Główna Ulica

Główna Ulica

Postprzez Murai » 2 lis 2015, o 22:46

Największa ulica w osadzie. Przebiega praktycznie przez całą jej długość przez co zyskała sobie miano Głównej. Jest bardzo szeroka - bez problemu minie się na niej z 2 czy 3 wypakowanych po brzegi zaprzężonych wozów, a i tak będzie jeszcze trochę miejsca. Na ulicy tej znajdują się przeważnie rozmaite rzemieślnicze zakłady, jak i zwyczajne mieszkania. No i to własnie tą ulicą podróżni wchodzą do osady, w związku z tym logicznym było umiejscowienie kilku lokali gastronomicznych i noclegowni. No i trochę innych placówek. Ogólnie panuje tutaj spora różnorodność, więc dla każdego coś się znajdzie.

~~~~~~~~


Poker Face
[1/15+]
Misja dla Shinichi


O tej godzinie działo się jeszcze dużo na ulicach osady. Wieczory były bowiem takimi okresami, gdzie zmęczeni ludzie odpoczywali po trudach dnia, najczęściej przy czarce sake i partyjce shogi. Czasami odpuszczali sobie to drugie, ale to dość rzadko. Po ulicach krzątali się ludzie, którzy dopiero teraz mieli czas na załatwienie swoich prywatnych spraw. Na krzesłach przed domami do większe leniuchy ucinały sobie drzemki, korzystając z coraz to mniejszej ilości światła. Osada zamierała jedynie w nocy, a nawet wtedy nie do końca przez bezpańskie koty buszujące po śmietnikach. Ty natomiast byłeś w tej grupie, która zwyczajnie włóczyła się bez celu, czekając na jakieś zrządzenie losu pozwalające na odetchnięcie od rutyny dnia codziennego. A może i nie? Powód czy motywacje zależne są tylko i wyłącznie od twojej osoby. Faktem jednak było, że w tym momencie nie narzekałeś na natłok roboty, którą jako Ninja powinieneś wykonywać. Kiedy tak sobie szedłeś przed siebie, drogę zagrodził ci jakiś jegomość. Sędziwy jegomość, włosy jego były bowiem całkowicie siwe. Twarz pokryta zmarszczkami nie pozostawiała złudzeń co do wieku człeka. Ubrany w brązowy płaszcz i elegancki kapelusz, więc bardzo przyzwoicie. Z twarzy wyglądał bardzo sympatycznie, ale pozory mylą. Chwilę po zastąpieniu ci drogi, przemówił dość zachrypłym głosem.
- Przepraszam młodzieńcze, czy mogę zająć ci trochę czasu? Potrzebuję kogoś uczciwego, który pilnowałby kilku partii pokera. No, a właściwie to graczy, czy nie oszukują. Gra toczy się o wysoką stawkę, więc wszyscy się zgodzili, że przydałby się bezstronny obserwator, któremu zapłaci się za jego gest. Wystarczy stać i patrzeć. To jak, jesteś zainteresowany? - dziadek bardzo szybko wyjaśnił ci całą sprawę, która była dość nietypowa. A więc grupka staruszków postanowiła sobie pograć w pokera, ale że w grę wchodzi coś naprawdę cennego, to postanowili wynająć kogoś bezstronnego. Mądre posunięcie, ale trochę ryzykowne. W końcu facet może cię przekupić, by nie zwracał uwagi na jego oszustwa. Na pewno muszą bardzo mu ufać, skoro to on szuka osoby do kontroli przebiegu gry. Ciekawa sytuacja, to trzeba przyznać.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1872
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Główna Ulica

Postprzez Shinichi » 3 lis 2015, o 21:47

Spanie, łóżko, kołdra, ciepełko, sen! To właśnie chodziło po głowie Shinichiego, kiedy przechadzał się ulicami osady swojego klanu. Głowną arterię widywał już zbyt często, żeby cokolwiek go zaskoczyło. Na każdym kroku jakieś sklepy, w których pracują zazwyczaj ludzie niezwiązani kompletnie z rzemiosłem shinobi i znacznie ruchliwsi niż standardowy klanowicz. W końcu różnicę pomiędzy nimi było widać gołym okiem, a jeśli spojrzało się jeszcze na szczególnie związanego z klanowymi cechami Shinichiego, to bez problemu dało się wskazać jego pochodzenie. Mężczyzna bowiem spoglądał obecnie na wszystko lekko przymrużonymi oczyma zupełnie tak, jakby był całkowicie nieobecny. Jeśli dodać do tego fakt, że w zasadzie ziewał co dziesięć sekund, a łzy w kącikach jego oczu gromadziły się tak obficie, jakby miał sie zaraz popłakać, to tylko prawdziwy brutal wszedłby mu w drogę i przerwał jego powolną wędrówkę w stronę przeznaczenia - łóżka. Pech jednak chciał, że ktoś taki właśnie się przed nim pojawił, a gdyby nie szybka reakcja Nary, to zapewne przewróciliby się oboje na drogę. Na szczęście dla starca, czarnowłosy zrobił zgrabny unik na pięcie, w którym przeszkodził mu jednak kamień i efektem całej akcji było wylądowanie Shinichiego na drodze. Może i upadł na tyłek, ale organizm bruneta pomylił sypialnię ze środkiem osady i wpędził chłopaka dość szybko w płytki sen. Z tego z kolei wyrwał go zachrypnięty głos.
Shinichi usiadł więc po raz kolejny po turecku i drapiąc się po głowie słuchał tego, co ma mu do zaoferowania starzec. Co prawda wyglądał tak, jakby miał wstrząs mózgu, ale jakoś ogarniał słowa. Kiedy facet przedstawił swoją propozycję, Shinichi bez żadnego pośpiechu zaczął się przeciągać niczym przy porannej gimnastyce. Wszystko to brzmiało trochę problematycznie, bo skoro staruszkowie potrzebują kogoś do sędziowania, to najwyraźniej będą dość kłótliwi i sprytni. I Nara już miał odmawiać, już miał iść do siebie, kiedy wpadł na genialny pomysł. Jeśli zarobi trochę pieniędzy, to będzie mógł je przeznaczyć na zatyczki do uszu, a wtedy nigdy więcej nie usłyszy już żadnego wołania o pomoc!
- Zgoda, ale nie ingeruj w moje metody, staruszku. - odpowiedział od niechcenia i podniósł się z ziemi, jednoczesnie otrzepując tyłek z kurzu. Zapowiadał się pracowity wieczór, ale może jednocześnie opłacalny. W końcu kilka yen drogą nie chodzi, a nigdy nie wiadomo kiedy będzie sobie trzeba kupić jakiś śpiworek czy nową poduszkę. Aktualna jest już trochę wymiętolona, więc niedługo trzeba się ją zmieni.
Shinichi
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Murai » 4 lis 2015, o 22:15

ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1872
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Główna Ulica

Postprzez Hikaru » 20 lut 2016, o 01:26

Boże, kolejna nie przespana noc ... Dobrze że reszta mnie nie widzi udusili by mnie gdyby wiedzieli że się tak tu włóczę sam, heh a Wujek ! Ten to dopiero dobrał by mi się do skóry , no ale co zrobię skoro nie mogę zasnąć - Mówił pod nosem spacerujący Hikaru- Niby wszystko już przeszło a nadal nie mogę normalnie zasypiać... Nie wiem jak długo tak się utrzymam Eh...- Przechodził obok knajp i noclegowni mówiąc pod nosem, o dziwo to go uspokajało , widok tych wszystkich "Kuzynów" pałętających się nocą po "Głównej" był przyjemny. Nikt nikogo nie przepędzał , nikt nikomu nie ubliżał , lecz ci wszyscy ludzie byli przepełnieni nienawiścią do wszystkiego co obce, do wszystkiego co mogło by ich wyrwać z tego ich malutkiego wszechświata którego centrum znajdowało się aktualnie pod nogami Hikaru , w samym środku wioski. Nie, Hikaru taki nie był,po mimo tragedii która przeszła przez jego życie niczym pędzący pociąg przez samobójcę on starał się nie zatracić w tym wyidealizowanym świecie, chciał wyruszać na misje , chciał być jak Matka czy Ojciec, chciał zostać Bohaterem. Niestety, nikt nie traktował go poważnie , wszyscy twierdzili że to przez utratę Ojca i Matki w tak młodym wieku, wszyscy twierdzili że to rodzaj kompleksu , że chce dorównać Matce i Ojcu , lecz sami nie wiedzieli co się kłębi w głowie młodzieńca , nie wiedzieli iż to nie jest żaden kompleks czy paranoja on po prostu chce zostać kimś ważnym i w przeciwieństwie do większości tych szarych ludzi chce zapisać się na kartach historii nie jako jeden z wielu lecz jako ten nieliczny.-Czemu, tu jest tak spokojnie? , Czemu nikt nie wychyla o tej porze nosa poza swojego "straganu" ? Ehh, w sumie to dobrze że nikt o tej godzinie nie wychodzi praktycznie , przynajmniej mam spokój - mówił Hikaru z lekko melancholijnym tonem. Krążył tak po głównej godzinami przyglądając się pracom ludzi dookoła i rozmyślając nad wszystkim co go otacza.
Hikaru
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Tenshi » 21 lut 2016, o 12:18

1/15

Hikaru zatracony w swych myślach podążał główną ulicą osady należącej do jego rodu. Nocą osada tętniła życiem, lecz nie to było jego celem. Chciał odnaleźć spokój pośród natłoku myśli, pogodzić się ze stratą, rozpocząć swoje życie jako shinobi. Odgłosy szybkiego biegu odezwały się w jednej z bocznych uliczek, lecz czy mogło być w tym coś dziwnego ? Zimne, nocne powietrze delikatnie gładziło jego skórę podczas wędrówki. Zgiełk choć mniejszy niż za dnia wciąż był odczuwalny, a obecność ludzi rozkoszujących się nocnym życiem była nieodzowna dla tego miejsca. Do tego obrazu nie pasowała tylko jedna osoba, mała dziewczynka biegnąca ulicą, co mogła robić w wiosce w środku nocy ? Młody nara miał się zaraz przekonać, poznać powód dla którego to dziecko przemierzało nocne ulicę osady. Po chwili to zauważył, dziewczynka biegła wprost na niego, i to na nim się zatrzymała, odbijając się od ciała młodzieńca pochłoniętego swymi myślami wylądowała na drodze, przed nim.
- Go...gomene... nie zauważyłam pana - powiedziała podnosząc się, i po raz kolejny zrywając do biegu. Chłopak mógł zauważyć strach i zwątpienie malujące się na drobnej twarzy, co wydarzyło się tego wieczoru ? Czy mógł się tego dowiedzieć ? Czy chciał ? Pewne było jedno dziewczynka biegła, mógł ją zatrzymać, lub też zignorować decyzja należała do niego. Ciemne chmury leniwie przesuwały się po niebie, a zimne powietrze dawało o sobie znać, teraz już mniej przyjemnie, czyżby zbierało się na deszcz.
Tenshi
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Hikaru » 21 lut 2016, o 12:34

Stój!- Powiedział młodziak łapiąc dziewczynę za rękę -Co się dzieje ? Przed czym uciekasz, Gdzie biegniesz?- Zadawał pytania zaciekawiony tą sytuacją Nara.Przyglądał się dziewczynie jak mógł lecz nie zwolnił uścisku.-Może nie powinienem się w to mieszać, przecież mam wystarczająco swoich problemów, ale ona wygląda na przerażoną... może potrzebna jest jej moja pomoc. Grr, matka by jej pomogła ... Ale ja nie jestem nią ... Zresztą .. Już za późno wpadłem w to po samą szyję -Myślał. Nic ci nie jest? Jestem Hikaru - mówił spokojnie do dziewczyny , postanowił jej pomóc więc teraz już nie odpuści. Temperatura która sprawiała że ciarki przechodziły przez jego ciało w cale nie pomagały w podejmowaniu racjonalnej decyzji, a sam fakt iż ktoś ją mógł gonić doprowadzał Hikaru do złego nastroju.-Nie wyrywaj się, i tak nie uciekniesz a ja chcę ci tylko pomóc! - ciągnął rozmowę bez większego zastanowienia.Jeśli jej się coś stanie nie wybaczę sobie tego, nie powinienem tego robić! A co jeśli teraz coś jej zagraża mam zostawić ją i czekać na to aż jej się coś stanie ? to nie ludzkie, Nie,nie,nie bez szans!.
Hikaru
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Tenshi » 21 lut 2016, o 13:02

3/15

Dziewczynka spojrzała na ciebie, wszystko mogło wskazywać na to, że się uspokoi, lecz nie stało się tak słysząc twoje słowa, i pytanie o wydarzenie przez które gnała przez noc jej reakcją były łzy powoli spływające po policzku. -Ja... ja jestem kami.. widzi... widzi pan... moje zwierzątko... Peper uciekł, on... on biegł tam - wskazała na boczną uliczkę, w której wcześniej było słychać kroki - Ja...Ja muszę go znaleźć, on był taki.. taki brązowy... w plamki - powiedziała starając się widocznie na siłę zachować spokój, spojrzała na ciebie błagalnie, jakby chciała poprosić o pomoc, ale nie potrafiła się wysłowić. Lecz czy młody Nara miał czas, aby w swej nocnej podróży poszukać zwierzaka ? Jaka była szansa, że go znajdą, przecież minęła już chwila odkąd słyszał kroki zwierzęcia w bocznej uliczce. Noc nie chciała widocznie sprzyjać poszukiwaniom, ciemne chmury zbierały się nad osadą zwiastując burzę, a przynajmniej deszcz. Teraz wszystko zależało od chłopaka poświęcić swój czas, aby pomóc w poszukiwaniach zwierzęcia, czy może iść własną drogą, szukając innych bardziej pasujących shinobi zajęć ? Lecz czy nie od tego byli ? Czy ich zadaniem nie było pomaganie słabszym ? No cóż ucieczka zwierzęcia nie mogła równać się z ochroną karawany, czy też niesieniem ważnego poselstwa do innych osad, lecz widocznie dla tej dziewczynki było czymś ważniejszym, bo bliższym jej sercu, bo czy utrata przyjaciela nie jest najgorszym co może spotkać człowieka ?
Tenshi
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Hikaru » 21 lut 2016, o 13:41

Więc Kami, Pomogę ci - Powiedział Nara uśmiechając się do dziewczynki - Peper jest kotem czy Psem?- zadał pytanie szybko i stanowczo i w którą stronę pobiegł, pomożesz mi go znaleźć?- Kolejne pytanie lecz tym razem już wolniej wypowiedziane - Zrobimy tak, Wejdziesz mi na barki i będziemy go szukać a gdy go zobaczysz od razu mi powiedz kontynuował, od razu po tym jak dziewczynka wygodnie usiadła na barkach Hikaru chłopak zaczął biec we wskazaną przez dziewczynkę stronę dobrze się przyglądając. Kami, przepraszam że pytam ale co z twoimi rodzicami? Czemu ich tu z tobą nie ma, jest późno pewnie się o ciebie martwią. Biegał po wszystkich bocznych uliczkach jakie tylko znał. Mam pomysł , tylko trzymaj się mocno- Powiedział i przy pomocy techniki wszedł na najwyższy słup w okolicy i zaczął się rozglądać. Dobrze powinniśmy go zaraz znaleźć.
Hikaru
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Tenshi » 21 lut 2016, o 13:54

5/15

Dziewczynka uśmiechnęła się słysząc deklaracje Hikaru - Peper...peper jest łasicą, biegł, pobiegł tam - powiedziała dziewczynka wskazując na jedną z bocznych ulic. Niezgrabnie wdrapała się na bark młodego nar'y i mono się chwyciła. Kiedy biegli chłopak mógł usłyszeć głośny krzyk śmiejącej się dziewczynki. Młody chłopak zdecydował się jednak pomóc dziecku, widocznie obchodził go los najmłodszych członków klanu. Wbiegając na słup chłopak poczuł jak ręce dziewczynki mocniej zaciskają się na jego ciele. - Szybko biegasz Hikaru-nee san- - powiedziała i przyjmując poważną minę zaczęła wypatrywać zwierzęcia, dla postronnego obserwatora ta sytuacja mogła wyglądać dziwnie, a dla innych wręcz komicznie. Chłopak mógł poczuć krople wody spadający na czubek jego głowy, chmury układające się w fantazyjne kształty znów dały o sobie znać, powoli spadającymi drobnymi kroplami deszczu spadającymi na pochłoniętą nocą osadę. Nie trwało długo nim dziewczynka wskazała placem na północ - Peper, tam jest, ratujmy go ! - krzyknęła. Jakieś 200 metrów dalej Hikaru mógł zauważyć, jak nieduża łasice, ucieka przed psem, może dla niego nie wydawał się on zbyt duży, lecz dla łasicy jego sylwetka musiała rysować się jak sylwetka prawdziwego giganta.
Tenshi
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Hikaru » 21 lut 2016, o 21:31

Dobra, trzymaj się ! - krzyknął, i skoczył na Dach nie opodal. Tędy będzie szybciej Kami Zaśmiał się młody nara trzymając Dziewczynkę tak aby nie spadła podczas szybkiego biegu [70% maxymalnej prędkości]. Biegł przeskakiwał z Dachu na dach rozśmieszając młodą "Kuzynkę". Gdy już się zbliżyli Hikaru wyskoczył przed Peper łapiąc ją. Masz weź ją ja zajmę się psem podał Dziewczynce Peper i zaczął odganiać psa. Wynoś się ! Precz bo cię zatłukę ! zostaw tą biedną dziewczynkę głupi psie ! krzyczał machając rękoma by odgonić psa, gdy to nie skutkowało chłopak złożył pieczęć i powiedział Kage Mane no Jutsu łapiąc cień psa Kami odejdź kawałek pies powinien zaraz dać wam spokój. Widzisz tą knajpkę za moimi plecami? tam zaraz podejdę idź tam i poczekaj Powiedział spokojnie Chłopak utrzymując psa w technice.

Chakra: 100%- 12 %= 88%
Hikaru
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Okami » 22 lut 2016, o 14:26

7/15

Młody Hikaru nie czekał na zachętę, kiedy tylko poznał miejsce pobytu zwierzęcia ruszył tam, aby ratować przyjaciele swej małej "kuzynki". W szybkim tempie wyruszył po dachach, aby skrócić drogę dzielącą go od zwierzęcia, w ciągu kilkudziesięciu sekund dogonił zwierzęta. Dziewczynka szybko złapała rzucone jej zwierze, a pies uciekł, chociaż chłopak planował w razie braku reakcji zwierzęcia użyć swej klanowej techniki, lecz nie było to potrzebne. Psa spłoszyło samo niespodziewane się pojawienie młodego shinobi, wraz z jego towarzyszką. Lecz nie był to koniec jego misji. - To nie peper - powiedziała dziewczynka z płaczem na końcu nosa, skąd się wzięła dzika łasica w osadzie ? Tego nie wiedział nikt. Dziewczynka puściła zwierze, a to ze strachem malowanym na pyszczku, dziewczynka po chwili wskazała w prawo - Pe...peper - powiedziała dławiąc się łzami szczęścia. Zwierzę spało sobie spokojnie obok muru pobliskiej knajpki, jakby nie zdawało sobie sprawy z tego co stało się chwilę temu. Dziewczynka pobiegł w stronę zwierzęcia, a to spłoszone zaczęło uciekać. Co teraz ? Czy Hikaru wyruszy w pościg za zwierzęciem ? czy może wymyśli jakiś inny sposób, aby je złapać.




-----------------------------------------------------------------------
Wpisz sobie z powrotem tamtą chakrę, jako, że nie użyłeś techniki.
Okami
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Hikaru » 22 lut 2016, o 21:35

Shinobi bez zastanowienie ruszył w pościg za Peper omijał ludzi którzy stawali mu na drodze, Stój!, uwaga na łasicę- krzyczał w biegu. Po mimo tego że mógł z łatwością wyprzedzić Peper gdyby mógł biec z pełną prędkością nie był wstanie rozpędzić się ponieważ ludzie którzy przechodzili a niektórzy nawet odskakiwali widząc biegnącego Ninje przeszkadzali mu w tym, użycie techniki klanowej też nie należało by do genialnych pomysłów ponieważ Peper pozostawała w ciągłym ruchu i mogło by to być ciężkie, na szczęście Hikaru wpadł na genialny pomysł by odstraszyć podopiecznego małej Kami na odcinek drogi który nie jest aż tak "zaludniony" przez co mógł dogonić łasicę i w biegu złapać ją. Mam ją Kami! - Krzyknął idąc w stronę małej.
Hikaru
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Okami » 22 lut 2016, o 21:49

9/15

Młody ninja rzucił się od razu w pościg, lecz jego krajanie dość gęsto zajmując powierzchnię nocnej osady uniemożliwiali mu możliwość pokazania swej prędkości w pełnej jej krasie. Chłopak wiedział, iż w ten sposób nie uda mu się dogonić łasice, wpadł na pomysł, lecz jaki ? Wiedział to tylko nasz bohater. Chłopakowi udało się zagonić łasicę w kozi róg, lecz ta, okazała się zwinniejsza od niego w ostatniej chwili wywijając mu się z pomiędzy rąk.Dziewczynka szybko została z tyłu, lecz Hikaru o niej nie zapomniał, miała być elementem jego planu. Kami pozostawiona sama sobie, mogła zrobić tylko jedno i zrobiła to, łzy po raz kolejny splamiły jej młode lico. - Hikaru-nee - wyła dziewczynka, lecz nie trwało to długo. Już po chwili przybył jej "kuzyn" z wieścią, iż peper zaraz do niej wróci, lecz tak nie miało się stać, przynajmniej na razie. Dziewczynka podbiegła do młodego shinobi i wtuliła się w niego. - Gdzie peper ? Masz go ? Zanieśmy go do domu, pewnie strasznie się boi - powiedziała z radością w głosie Kami. Lecz łasicy tam nie było, a gdzie była ? Biegłą dalej drogą jakby nigdy nic.
Okami
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Hikaru » 22 lut 2016, o 22:08

Kage Mane no jutsu - Powiedział natychmiast Hikaru składając od razu gdy łasica mu się wyślizgnęła z rąk, Łasica pomimo tego iż była nad wyraz zwinna nie miała prawa przewidzieć iż młody Ninja złapie jej cień gdy ta tylko postara się wydostać z uścisku chłopaka. Kami, weź ją , pomimo tego iż nie jest duża długo jej tak trzymać nie mogę - Mówił Spokojnie do dziewczynki.Ehh, Nie mogę się poddać nie teraz gdy jestem tak blisko, nie mogę zawieść Kami, liczy na mnie. . Chłopak spokojnie zamknął oczy gdy był już pewien iż kagemane utrzymuje łasicę w bezruchu. Czekał, aż młoda weźmie łasicę , liczył na to iż to koniec tej piekielnej zabawy kotka i myszkę choć bardziej by pasowało tu określenie "zabawa w Łasicę i starszego Krewniaka"/
Hikaru
 

Re: Główna Ulica

Postprzez Okami » 22 lut 2016, o 22:15

11/15

No cóż młody Hikaru wykazał się, iście lisim sprytem chwytając łasicę w swe cieniste objęcia, małe zwierzątko najwidoczniej nie stanowiło dla niego wyzwania. Kami szybko podbiegłą i przytuliła do siebie zwierze, to widocznie również się uradowało. Misja młodego nar'y dobiegała końca, zwierzę złapane oddane właścicielowi, dziewczynka szczęśliwa. Chłopak poczuł dotyk dziecięcej dłoni na swym nadgarstku - Eto... Gomenasai Hikaru-chan... mam... mam pytanie, ja... ja... gdzie ja jestem ?- zapytała młoda członkini klanu. Kolejne wyzwanie stanęło przed chłopakiem, znaleźć miejsce gdzie mieszkała ta dziewczynka. Lecz jak to zrobić ? Ciemne chmury które już wcześniej dały o sobie znać, przemieniły niezauważalne kropienie w dość rzęsisty deszcz. Krople uderzały szybko, gdy chłopak stanął przed kolejnym problemem. W taką pogodę łatwo zachorować, w szczególności jeśli jest się jeszcze dzieckiem jak Kami.
Okami
 

Następna strona

Powrót do Yokukage (Osada Rodu Nara)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość