Siedziba straży

Re: Siedziba straży

Postprzez Shikatsu » 10 paź 2019, o 20:53

Szpilka, którą próbowała wbić Shikatsu, została zignorowana przez ogół zgromadzonych, a Shi prawdopodobnie wyszła na schamiałą. Wzruszyła więc ramionami, wciskając dłonie w kieszenie, bo już w sumie nie zależało jej na jakiejś eleganckiej prezencji, a potem wysłuchała dość zwięzłego sprawozdania o sytuacji w lesie. W sumie nie dowiedziała się zbyt wiele.
Inoyu oczywiście, choć zadała w sumie dość bezczelne pytanie, została potraktowana dość ulgowo. Shi odnotowała w myślach, by następnym razem, gdy będzie chciała wyciągnąć jakiekolwiek informacje od swojego staruszka, to najlepszym na to sposobem będzie wykorzystanie do tego wrodzonych wdzięków i przywilejów gościa albinoski. Nie oburzyło jej to jednak szczególnie, bo przynajmniej mogły być spokojne o to, że dostaną swoje kieszonkowe. Przynajmniej tyle dobrego.
- Gość rozbił się w lesie razem z kolegami, było ich... - spojrzała na albinoskę jakby pytająco, podliczając coś na palcach przez moment - siedmiu? Ośmiu z Shifusą. Musiałyśmy ich po trochu unieszkodliwiać, bo cel był w sumie w centrum. I w sumie nie mogłyśmy pozwolić na to, by wiedział, gdzie jesteśmy, bo mogłoby być w sumie po nas.
Zawahała się na moment, pocierając dłonią własne ramię. Chyba zastanawiała się, czy powinna coś powiedzieć.
- ...Gdyby nie Inoyu, to pewnie musiałabym zawrócić. Za dużo ich, zanim bym go złapała, to byłoby pewnie po mnie. Poznała cały teren, ściągała ludzi, dzięki niej mogłam złapać cieniem Shifusę nawet w ruchu i w gęstym dymie. Cholernie mi pomogła.

Nara nie czuła się zbyt komfortowo, wypowiadając takie pochwały pod adresem swojej towarzyszki. Stała trochę zbyt sztywno, z brodą zadartą ku górze, a do tego zawzięcie nie patrzyła na albinoskę, gdy z jej ust padały te słowa. No ale nie da się ukryć - wróciły bez żadnego draśnięcia, czego nie osiągnęłaby za nic, gdyby nie wsparcie Yamanaki.
猪 · 鹿 · 蝶
Obrazek
ph · bank · kp · głos
Avatar użytkownika

Shikatsu
Postać porzucona
 
Posty: 460
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:47
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Shikatsu to tam takie tam, jakaś tam laska. Taka se o, ciemne włosy, niebieskie oczy, kurtka na grzbiecie, znudzona mina.
Widoczny ekwipunek: Torba nad zadkiem. Dwie kabury na udach. Czarny płaszcz. Złożony Fūma Shuriken przytwierdzony nad torbą. Duży Shuriken przytroczony do pleców.
Link do KP: viewtopic.php?p=85101#p85101
GG/Discord: urb#6156
Multikonta: -

Re: Siedziba straży

Postprzez Inoyū » 11 paź 2019, o 23:15

Odprowadziła uważnym spojrzeniem znikającego za drzwiami strażnika. Czy przeszło jej chociaż raz przez myśl, że popełniła właśnie jakieś faux pas? Ależ absolutnie! Przecież jedyne, co zrobiła, to przypomniała grzecznie o ich zasłużonej wypłacie, prawda? W końcu tatusiek Shi nie był już najmłodszy, więc możliwe, że miał już jakieś luki w pamięci. Zrobiła mu więc przysługę, bo jeszcze niechcący by zapomniał i co wtedy? Musiałby już żyć z tym poczuciem winy. Inoyū po prostu - jak zwykle zresztą - była niezastąpiona.
Uwaga Yamanaki jakoś tak samoistnie rozproszyła się z momentem, gdy Shikao w telegraficznym skrócie streścił ostatnie wydarzenia. Założyła, że skoro ten cały harmider nie dotyka ją bezpośrednio, to nie ma żadnego powodu, by teraz się tym przejmować. Plany Yamanaki na najbliższy czas obejmowały niemal wyłącznie natychmiastowy powrót w swoje rodzinne strony - leśne krajobrazy powolutku zaczynały już ją mierzić, a wszystkie jej powinności względem rodziny Nara zostały już wypełnione, więc nie widziała powodu, by gnić tutaj chociażby i parę dni dłużej. Nie chciała skończyć jak jej koleżanka, która zagapiła się tak bardzo, że ostatecznie jej pobyt na obcych ziemiach przedłużył się do... dwóch lat. No ale przecież ona, Yamanaka Inoyū - w przeciwieństwie do znudzonej życiem Nary - ma na swoich wąziutkich barkach świątynne obowiązki i milion innych rzeczy do zrobienia. Komu w drogę, temu czas!
Niski głos Shikao wystarczył, by szybko otrząsnęła się z wywołanej rozmarzeniem półprzytomności.
Ludzie Shifusy zostali trochę poturbowani. Jeżeli to istotne, to porzuciłyśmy ich tam w tym stanie. Nawet jeśli próbowali uciec, to nie uciekli zbyt daleko. Dwoje z nich najprawdopodobniej otrzymało ranę śmiertelną i wątpię, by udało im się ich jakoś utrzymać przy życiu. — Przestała na chwilę ochładzać się wachlarzem. — Shifusę natomiast zostawiłyśmy w tamtejszym posterunku w stanie nienaruszonym. Biedaczek próbował kupić od nas swoją wolność, ale czemu miałabym się na to skusić, skoro za wepchnięcie go w wasze ręce zapewne czeka mnie wyższa nagroda? Nie mylę się, prawda? — dokończyła swoją część raportu być może nieco przesłodzonym głosikiem, lokując wzrok na niewzruszonej facjacie Nary. Cały jej animusz jednak stopniał z momentem, gdy Shi bez żadnego większego powodu postanowiła wystawić jej swoją rekomendację. Nie wiedząc do końca, w jaki sposób powinna się teraz zachować, jedynie łypnęła na nią kątem oka, marszcząc brwi. Znaczy oczywiście, że się z nią zgadzała, bo przecież umiejętności klanu Yamanaka są niezaprzeczalnie wspaniałe i jedyne w swoim rodzaju, a skuteczność samej Inoyū jest nie do podważenia, ale...
Och, no już nie bądź dla siebie taka surowa, bo aż mi niezręcznie — wydukała pod nosem dość niezgrabnie, chociaż w zamierzeniu miało brzmieć nonszalancko. Zarechotała niezbyt dźwięcznie, chcąc w ten sposób nieco rozluźnić atmosferę. Nie rozluźniło. — Ty też miałaś swoją część do wykonania i poradziłaś sobie z nią nie najgorzej. Nie było źle.
Czy te miłe słowa sprawią, że jej ojciec potraktuje ją odrobinę łagodniej? No cóż, przynajmniej się starała.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Siedziba straży

Postprzez Ichirou » 12 paź 2019, o 00:09

Obrazek
Misja rangi C
Inoyū i Shikatsu
43/45


Shikao słuchał i głównie notował, choć raz na chwilę podnosił na krótko wzrok i spojrzał na jedną lub drugą kunoichi. Relacje dziewczyn może nie były bardzo obszerne, ale były dostatecznie treściwe, żeby zaspokoić żądnego informacji Narę.
- Dlatego wysłałem was obie - podsumował bardzo krótko wymianę życzliwości między dziewczynami.
Odłożył wreszcie ołówek, po czym splótł dłonie i oparł je swobodnie na blacie biurka.
- Shifusa nie był podrzędnym kryminalistą i zdążył kilka razy zaszkodzić prowincji. Przysłużyłyście się wiosce, dobra robota - odpowiedział tak jak zawsze, czyli oschle. Mimo to same słowa były bardzo krzepiące, szczególnie jeśli wzięło się poprawkę na osobowość Shikao. Jego córeczka na pewno nie była przyzwyczajona do pochwał, które w ich relacji pojawiały się co najwyżej od święta.
Niedługo później do pomieszczenia wrócił strażnik, który miał już przygotowaną wypłatę, podzieloną na dwie równe części. Nastąpił więc najbardziej przyjemny moment każdej misji, czyli przyjęcie wynagrodzenia.
- To wszystko. Doprowadzimy już sprawę do końca - oznajmił Nara, skinął nieznacznie głową na pożegnanie i przeniósł swoją uwagę na strażnika obok. Zaczął nakreślać mu wytyczne odnośnie sposobu przetransportowania więźnia do stolicy, trasy, liczby potrzebnych ludzi i tak dalej. Shikao być może robił czasem coś więcej w pracy nad papierami niż tylko gra w karty.
Spacer w stronę wyjścia z siedziby straży musiał być niezwykle przyjemny dzięki kieszeniom, które stały się trochę cięższe i raz na jakiś czas cudownie zadźwięczały uderzającymi o siebie monetami. Finał mógłby być jeszcze przyjemniejszy, gdyby tylko dziewczyny słyszały teraz wiązanki pełne przekleństw na ich temat ze strony Shifusy i części jego gangu, której szczęśliwi udało się przeżyć.
Tego dnia czekała je jeszcze jedna, mała niespodzianka. W rezydencji norze Shikatsu czekał pewien liścik.


    Kochana Shi
    mam nadzieję, że dotarłyście całe i zdrowie do Midori i teraz przeżywacie tam ekscytujące przygody. Wiem, że to nie byłoby dla mnie i się do tego nie nadaję, ale trochę wam zazdroszczę. Niby zamieszkaliśmy razem z Yasuhiko, ale nie mam aż tyle czasu dla siebie. Tata Yasu trochę podupadł na zdrowiu, a ktoś musi pilnować interesu. Czasem nie ma go całe dnia, a ja siedzę w domu i się nudzę.
    Co tam u was? Opowiadaj, umieram z ciekawości.
    Dołączyłam do przesyłki twoją ulubioną sosenkową herbatkę. Zapakowałam susz tak dokładnie, jak się tylko dało, więc nie powinien zamoknąć albo się zepsuć przez czas podróży. Jejku, to przecież kawał świata do pokonania!
    Uściskaj, proszę, Inojkę ode mnie! Mam nadzieję, że w miarę prędko znowu odwiedzicie Soso i będziemy miały okazję umówić się na pogaduchy i plotuchy.
    Hisako.

    Misja zakończona powodzeniem, dajcie jeszcze po odpisie.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3250
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Siedziba straży

Postprzez Shikatsu » 12 paź 2019, o 12:00

O, Inojce zrobiło się głupio, gdy została zasypana takimi komplementami? Shi niekoniecznie uważała, by jakoś szczególnie jej schlebiała - raczej stwierdziła po prostu fakt. Nie da się ukryć, że ostatnią rzeczą, na jaką miała kiedykolwiek ochotę, to walka z przedstawicielem własnego klanu, która prędzej czy później obrałaby formę wyścigu o to, kto pierwszy popełni błąd i da się złapać. Cholernie męczące - właśnie dlatego wygodniej było mieć tuż pod ręką jakąś pyskatą albinoskę z odległych krain, która akurat przypadkiem obdarzona była dość unikatową w tych stronach zdolnością do dzielenia się swoimi umiejętnościami sensorycznymi. Dlatego nie, Shi nie uważała, że się podlizuje - stwierdziła po prostu fakt.
Ojciec, służbista jak zwykle, raczej nie był zbyt wylewny w stosunku do tej dwójki, ale Shi i tak odniosła wrażenie, że może się poklepać po grzbiecie z zadowoleniem za wykonanie zadania. Chwilę później w jej dłoniach znalazła się też wypłata, której na szczęście tatko nie przewalił w karty - podziękowała więc wdzięcznie i schowała mieszek pieczołowicie i wręcz z czułością, już planując swoją najbliższą wizytę w jakimś lokalnym onsenie. No cóż, może i las wysychał od tej dziwnej pogody, ale przynajmniej lato dzięki temu było przyjemnie cieplutkie, co wprawiało Narę w wakacyjny stan rozleniwienia. No cóż, sama lasu nie przywróci do pierwotnego stanu, więc pozostało jej się tylko cieszyć nową, choć trochę dziwną pogodą. Może Inoyu miałaby ochotę zabrać się razem z nią? Obu przydałoby się odświeżenie po trudach podróży.
W domu czekała zaadresowana jej imieniem przesyłka - Shi nienawidziła dostawać listów od momentu, gdy ojciec pozaciągał multum długów; na widok każdego listu drżała podskórnie zanim zajrzała do środka, spodziewając się złych wiadomości od jakiegoś zniecierpliwionego wierzyciela. Tym razem mogła jednak odetchnąć z ulgą, bo zgrabne literki układały się w przyjazną wiadomość, a nie złowrogie pogróżki. Dzień zapowiadał się pięknie - herbatka z Soso i odświeżająca kąpiel, czego można chcieć jeszcze więcej? Nie pozostało jej przecież nic innego, niż nie myśleć o anomaliach w lesie, przymknąć oczy i żyć dalej swoim małym prostym życiem, niezamieszanym w problemy całego wielkiego świata.


z/t
猪 · 鹿 · 蝶
Obrazek
ph · bank · kp · głos
Avatar użytkownika

Shikatsu
Postać porzucona
 
Posty: 460
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:47
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Shikatsu to tam takie tam, jakaś tam laska. Taka se o, ciemne włosy, niebieskie oczy, kurtka na grzbiecie, znudzona mina.
Widoczny ekwipunek: Torba nad zadkiem. Dwie kabury na udach. Czarny płaszcz. Złożony Fūma Shuriken przytwierdzony nad torbą. Duży Shuriken przytroczony do pleców.
Link do KP: viewtopic.php?p=85101#p85101
GG/Discord: urb#6156
Multikonta: -

Re: Siedziba straży

Postprzez Inoyū » 17 paź 2019, o 13:32

Miętosiła zniecierpliwionymi palcami materiał swojego rękawa, starając się dotrwać do końca niezmiernie leniwie wypowiedzianych przez Shikao formułek a to o jakichś zasługach dla wioski, a to potencjalnych niebezpieczeństwach, gdyby Shifusa jednak nie został złapany i tak dalej, i tak dalej. Słowa Nary ciągnęły się niczym wyjątkowo długi, rozgotowany makaron, wprawiając nieco zbyt podekscytowaną wizją dociążenia swoich kieszeni ciężko zarobionymi pieniążkami Yamanakę w coraz większe rozdrażnienie. Ostatecznie ta cała sprawa nie dotyczyła ani jej samej, ani jej rodziny, ani nawet osady, więc jedyną reakcją, na jaką mogła się w tym momencie zdobyć, było bardzo niemrawe skinięcie głową znaczące mniej więcej tyle, żeby się trochę pospieszył i już wręczył na ich łapcie całą należną im wypłatę. Szczęśliwie ten moment wreszcie nadszedł; wyciągnęła dłoń po wypełniony monetami woreczek powoli i, jak sama miała nadzieję, z godnością, by zacisnąć palce na mieszku z pieniędzmi już bardziej łakomie i pośpiesznie wcisnąć go do swojej torby. Już należały tylko do niej.
Może i była umiarkowanie zadowolona ze swojego łupu, ale nie mogła do końca zdusić tego lekkiego rozczarowania, że dostały tylko tyle. No cholera, przecież nikt nie mógłby im zarzucić tego, że się nie napracowały, ba! Pojmały - jak sam Shikao podkreślił - wcale nie tak podrzędnego kryminalistę, więc skąd te skąpstwo? Pewnie ledwo wystarczy jej na waciki, a do tego musiała jeszcze dokupić trochę sprzętu, by uzupełnić swój ekwipunek, który został nieco nadszarpnięty mniej lub bardziej przemyślanymi akcjami podczas misji.
Pożegnawszy się naprędce z ojcem Shikatsu, opuściły siedzibę straży z zamiarem spędzenia pozostałej reszty dnia w okolicznym onsenie. Inoyū przystała na tę propozycję być może odrobinę szybciej, niż mogłaby to przewidywać Shi - entuzjazm Yamanaki był jednak kierowany bardziej tym, że zgodziła się uprzyjemnić jej pobyt w gorących źródłach swoim towarzystwem w zamian za opłacenie jej wejściówki. Zaczynało się już ściemniać, gdy duet dzielnych kunoichi dotarł do podupadającej chatki państwa Nara. Yamanaka, która już od wejścia zapowiedziała, że teraz już potrzebuje wyłącznie spokoju i nie ma zamiaru opuszczać swojego pokoju aż do jutrzejszego ranka, postanowiła zawiesić swoją deklarację na ten krótki moment, który był jej potrzebny na dopicie sosnowej herbatki.
Znajomy smak, zamiast poprawić niezbyt dobry nastrój, jedynie popędził ją do spędzenia tych kilku chwil w samotności. Jak długo jeszcze będzie tu siedzieć?

z/tWąwóz w środku lasu
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Siedziba straży

Postprzez Harruchi » 6 gru 2019, o 15:15

Mimo wszystko muszę przyznać, że propaganda klanu Nara najwidoczniej jest zaskakująco skuteczna. Zdaję sobie sprawę, że to Aburame są w tej wojnie agresorami i sam nie pałam do nich sympatią, po tym, jak chcieli mnie pojmać, jednak w chaosie informacyjnym, jaki wynikł z powodu wybuchu wojny, takie fakty łatwo przeinaczyć. Skoro jednak poza mną jest tu jeszcze tylu potencjalnych najemników, to znaczy, że klanowi Nara udało się przebić ze swoją wersją sprawiedliwej wojny. Z drugiej jednak strony... Nie wiadomo jak wielu shinobich zgłosiło się do klanu Aburame. Niestety będąc w Midori nie mam szans dotrzeć do jakichś obiektywnych informacji. No chyba, że faktycznie na polu bitwy.
- Harruchi Koseki. Specjalizuję się w technikach elemntu wiatru. Znam również podstawy elementu krzyształu oraz ziemi. Współpracowałem już z klanem Nara podczas badania źródeł katastrofy klimatycznej.
Harruchi
 

Re: Siedziba straży

Postprzez Uchiha Masako » 7 gru 2019, o 01:33

Obrazek

W popiół przemienią się ogniska.
Misja Wojenna Rangi C [9/30] Harruchi

- Harruchi... Koseki... Fuuton, Doton... i Shoton, jeśli dobrze pamiętam. - wymruczał pod nosem oficer, zapisując twoje nazwisko na liście wraz z bazowymi zdolnościami, po czym porównał je z jakąś drugą listą, którą miał wyłożoną obok siebie na biurku i kiwnął głową. - W istocie, mam już wasze nazwisko na liście poprzednich współpracowników naszego klanu, Harruchi-san. Miło widzieć, że zdecydowaliście się jeszcze raz dla nas pracować, mimo bycia z dala od domu. Trafiliście zresztą w idealnym momencie, bo potrzebujemy wsparcia shinobi - nowe zlecenia pojawiają się w zasadzie codziennie. Standardowej stawki jako takiej nie mamy, jednak możecie się spodziewać przynajmniej 500 Ryo wynagrodzenia za udział w pojedynczej akcji bojowej, płatne po jej wykonaniu. Stawka ta naturalnie może się zwiększyć, w zależności od dokładnego charakteru misji i jej poziomu jej skomplikowania, jak i szczególnych zasług w jej trakcie. Czy takie zasady wam odpowiadają i jesteście dalej zainteresowani? Dodatkowo, w razie waszej śmierci w trakcie wykonywania zadania - czy chcecie, aby wysłać informację do Seiyamy, aby tam przekazano ją waszej rodzinie? - oficer odchylił się nieco na swoim krześle, wyciągając przed siebie ręce ze splecionymi dłońmi.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Siedziba straży

Postprzez Harruchi » 7 gru 2019, o 02:31

Konkretny i precyzyjny człowiek, świetnie. Lubię takich. Nie ma nic gorszego niż nieprecyzyjne rozwlekanie się i mącenie tematu, podczas gdy sytuacja wymaga precyzji. Nic natomiast nie wymaga tak dużej precyzji, jak wojna. Cieszę się więc, że trafiłem na takiego człowieka. Wiem, że ignoruje mnie on jako jednostkę ludzką, ale nie tym teraz jestem. Jestem shinobim na wojnie, a więc liczy się jedynie moje zadanie. Jestem wojownikiem, żywą bronią. Nie jestem osobą. Na co dzień może takie podejście się nie sprawdza, ale tutaj pasuje idealnie.
- Tak jest, niedawno służyłem pod sztandarem Nara. Dlatego też wiem, że warto to robić. Wasze warunki są dla mnie satysfakcjonujące i tak, chcę, aby w razie mojej śmierci klan Koseki został o tym niezwłocznie poinformowany.
Harruchi
 

Re: Siedziba straży

Postprzez Uchiha Masako » 7 gru 2019, o 17:08

Obrazek

W popiół przemienią się ogniska.
Misja Wojenna Rangi C [11/30] Harruchi

- Świetnie. Proszę w takim razie podpisać się tutaj, a następnie zgłosić na plac treningowy, zaraz za tamtymi drzwiami. - oficer podsunął ci kartę papieru, na której spisano dokładnie te zasady, które właśnie zostały ci przedstawione i wskazał dłonią drzwi znajdujące się za nim. Z nimi widniał w istocie plac i słychać było stamtąd odgłosy charakterystyczne dla miejsca, gdzie sporo osób ćwiczyło różne techniki lub zwykłą sprawność fizyczną - okrzyki, stękanie, czy też szczęk broni. - Przejdziecie tam krótki i prosty test wytrzymałościowy oraz zaprezentujecie kilka znanych sobie technik. Musimy poznać lepiej wasze umiejętności, aby was dopasować do odpowiedniej grupy zadaniowej. Potem dostaniecie swoją kwaterę w koszarach i poczekacie na właściwy przydział, choć nie sądzę, byście spędzili tam więcej, niż jedną noc. -

Podpisawszy dokumenty i otrzymawszy metalową odznakę określającą cię jako najemnika, przeszedłeś na plac treningowy. Tam, pod okiem wojskowych z armii klanu Nara prezentowała swoje zdolności grupa najemników, w tym paru których zobaczyłeś wcześniej. Były dwie osoby z wachlarzem podobnym do twojego, ktoś sterujący dziwną, humanoidalną lalką, a także kilka innych, prezentujących techniki żywiołowe należące niemal do każdego z bazowych żywiołów, zdolności łucznicze lub walki wręcz. Zostałeś szybko zauważony przez jednego z wojskowych i zaproszony do wspomnianego testu, który w istocie polegał po prostu na przebiegnięciu prostego toru przeszkód, wymagającego także użycia prostych technik ninjutsu. Sprawdzono twoją wprawę w ciskaniu shurikenami, wypytano również o znane techniki i poproszono o zaprezentowanie paru, w tym Shotonu. wczesnym popołudniem, kiedy byłeś już nawet nieco zmęczony, mogłeś odpocząć w koszarach dzieląc salę z innymi najemnikami. Późnym wieczorem czy też we wczesnych godzinach nocnych przyszło wezwanie.

Oficer w ciemnym, ciężkim pancerzu pojawił się w drzwiach, trzymając tabliczkę z - naturalnie - kolejną listą. Rozejrzał się po sali, po czym niskim głosem spytał.

- Harruchi-san. Proszę ze mną, pojawiło się zadanie dla pana. -

Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Siedziba straży

Postprzez Harruchi » 8 gru 2019, o 15:58

Jak widzę, machina wojenna ruszyła pełna parą. Bardzo mnie cieszy również fakt, że nie zobaczyłem żadnych żołnierzy z klanu Nara. Widziałem jedynie najemników. To oznacza, że pomimo tego, iż najemników biorą jak leci, to nie zdradzają im zbyt wielu tajemnic. To dobrze wróży. W końcu najemnikom nie powinno się zbyt mocno ufać. Sami najemnicy natomiast wyglądają solidnie. Zróżnicowani, specjalizujący się praktycznie w każdej dziedzinie. Krótko mówiąc, solidni. Każdy jednak potrafi brylować na placu treningowym. To misje i place bitew wszystko weryfikują. Obie te rzeczy natomiast najprawdopodobniej czekają mnie już za chwilę.
Zgłaszam się, podchodząc jednocześnie bez słowa do oficera.
Harruchi
 

Re: Siedziba straży

Postprzez Uchiha Masako » 9 gru 2019, o 03:10

Obrazek

W popiół przemienią się ogniska.
Misja Wojenna Rangi C [13/30] Harruchi

Zostałeś poprowadzony przez serię korytarzy w koszarach, prawie się gubiąc w labiryncie kolejnych przejść i pokoi. Pomimo późnej pory panował tutaj cały czas ruch i minąłeś wielu żołnierzy, a także shinobi rozpoznawalnych najczęściej po nietypowym uzbrojeniu, którzy krążyli za swoimi zadaniami. Wreszcie jednak skręciliście w jeden z pokoi, dla ciebie w zasadzie nierozpoznawalnych od reszty podobnych w budynku - prostej sali na bazie prostokąta, gdzie po jednej stronie ustawiono tablicę z mapą przedstawiającą granicę między Midori i Kaigan z kilkoma czerwonymi i zielonymi, małymi flagami wbitymi w kilka miejsc. Poza tym siedziało tam kilkunastu żołnierzy, którzy wyprostowali się gdy tylko do środka wszedłeś ty oraz oficer, który cię wprowadził.

Ten ostatni powiódł wzrokiem po sali, najwyraźniej coś sprawdzając. Zmarszczył brwi, po czym skierował wzrok na jednego z podwładnych.

- Nobu. Gdzie się podziewa Raiden i Madoka? - spytał tonem, który wyraźnie wskazywał na jego brak zadowolenia z zastanego stanu rzeczy.

- Takeshi-sama... Jestem pewny, że zaraz tu będą - byli na przepustce i najwyraźniej coś ich... zatrzymało. - odparł nieco przestraszony żołnierz, kłaniając się swojemu oficerowi, który to zmrużył oczy w grymasie irytacji.

- W takim razie porozmawiam z nimi... w późniejszym czasie, a na razie zaczynajmy. Przekażesz im informacje gdy tylko tu dotrą. - stwierdził oficer, po czym gestem polecił zamknąć drzwi i rozpoczął odprawę. Wskazał ci uprzejmie miejsce pośród żołnierzy, a gdy je zająłeś, podjął profesjonalnym tonem.

- Zostaliście wybrani do tej misji z uwagi na swoje przeszłe doświadczenie oraz umiejętności, które uważamy za przydatne do tego rodzaju zadania. Przede wszystkim, każdy z was brał już udział w bitwie, więc nie jesteście zupełnymi żółtodziobami. Z drugiej jednak strony nikt z was tu obecnych nie jest członkiem Krwawego Pokolenia, ani - z wyjątkiem naszego dzisiejszego gościa - shinobi. Waszą siłą będzie współpraca i to na niej macie się skupić. Wykonujecie rozkazy co do joty, natychmiastowo i bez gadania, nie szarżując jak idioci za pierwszym przeciwnikiem, którego zobaczycie. - zaczął donośnym, dobrze słyszalnym i nieznoszącym sprzeciwu tonem, patrząc poważnie po zgromadzonym oddziale. Następnie przeszedł do mapy, wskazując na jeden z punktów zaznaczonych flagą po stronie Aburame.

- Jak część z was jest już świadoma, wczoraj nasze siły przypuściły drugi szturm na fort Imabari. Spodziewaliśmy się szybkiego zwycięstwa, gdyż pierwszy szturm zakończyliśmy zadaniem wielu strat i zostawiając po sobie fort pełen rannych i wyczerpanych żołnierzy. Niestety drugi szturm powitany został przez oddziały jeśli nawet nie całkiem wypoczęte, to zdrowe i w pełni sił bojowych. Na tej podstawie oraz bazując na dodatkowych przesłankach znanych sztabowi udało się zlokalizować wioskę, która najwyraźniej zaopatruje ten fort - i nie tylko - w pomoc medyczną wysokiej klasy. - przesunął dłonią ku drugiej, mniejszej fladze niedaleko pierwszej, nieco bardziej wgłąb terytorium Aburame.

- Tutaj wchodzimy na scenę my. Naszym celem jest dokonanie szybkiego rajdu na teren wroga, znalezienie przejścia oraz wyniesienie tylu zasobów medycznych, ile jesteśmy w stanie, a następnie zniszczenie linii produkcyjnej. Spodziewamy się minimalnych sił przeciwnika, gdyż większość będą zmuszeni rzucić do obrony fortu. Zaatakujemy w tym samym momencie, w którym przypuszczony zostanie trzeci z kolei szturm. Pytania do tej części? -

Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Siedziba straży

Postprzez Harruchi » 10 gru 2019, o 09:37

Chciałoby się powiedzieć, że wszystko wygląda porządnie i profesjonalnie. Pytanie tylko, dlaczego oficer praktycznie ignoruje nieobecność dwóch osób, które najwyraźniej wydają się być ważne i istotne dla misji? Cóż, to tak naprawdę i tak ledwie szczegół. Spodziewałem się bowiem otrzymania przydziału do oddziału złożonego z shinobich, podczas gdy okazuje się, że będę tam jedynym ninja. To źle wróży. Ponadto o ile dobrze rozumiem, to nasza misja zakłada atak na wioskę pełną cywili. Wiem, że na wojnie niby wszelkie chwyty są dozwolone, jednak walka powinna się toczyć pomiędzy żołnierzami i wojownikami, a nie zwykłymi ludźmi.
- Kim są ci Raiden i Madoka? Na kiedy zaplanowany jest atak? Czy dobrze rozumiem, że nasza misja zakłada atak na placówkę cywilną i walkę z cywilami?
Harruchi
 

Re: Siedziba straży

Postprzez Uchiha Masako » 13 gru 2019, o 01:11

Obrazek

W popiół przemienią się ogniska.
Misja Wojenna Rangi C [15/30] Harruchi

Oficer skierował wzrok na ciebie. Nie wydawał się specjalnie zaskoczony, że jako pierwszy zabrałeś głos, a może nawet się tego w jakiś sposób spodziewał.

- Raiden i Madoka to członkowie oddziału, z czego Raiden jest shinobi z klanu Nara. Na szczęście jego zdolności bojowe są odwrotnie proporcjonalne do jego punktualności. Madoka to natomiast jeden z naszych najlepszych łuczników. . - odparł spokojnym tonem, chociaż było w nim czuć kąśliwy ton. - Wspomniana placówka zaopatruje siły przeciwnika w kluczowe wyposażenie, zatem traktowana jest jako placówka militarna - zresztą spodziewamy się, że będzie tam pozostawiony przynajmniej szkieletowy garnizon, nawet jeśli Aburame nie spodziewali się naszego ataku. -

- Takeshi-sama? Kiedy wyruszamy? I jak szybko mamy wypełnić zadanie? - spytał z kolei któryś z innych żołnierzy. Oficer przeniósł z kolei wzrok na niego.

- Wyruszamy zaraz po odprawie. Niezbędny ekwipunek macie już przygotowany, konie również. Czas misji... jak najszybciej, ale zapewne powinniśmy mieć około dwóch godziny na atak i wycofanie się. Zwlekać jednak nie będziemy mogli, gdyż Aburame z całą pewnością przyślą posiłki jak tyl... - oficer urwał ponieważ drzwi sali właśnie się nagle otworzyły i wpadł przez nie, dysząc ciężko, mężczyzna w średnim wieku o zmierzwionych, czarnych włosach oraz i kilkudniowym zaroście. Zaraz za nim wpadła druga osoba - kobietao żylastej sylwetce i krótkich, ciemnych włosach.

Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Siedziba straży

Postprzez Harruchi » 14 gru 2019, o 15:44

Wojna musi się robić zacięta, skoro klan Nara pozwala na taki brak dyscypliny tylko ze względu na siłę wojowników. Takie spóźnienie się na odprawę, powinno być surowo ukarane. Zmilitaryzowanie wioski przez Aburame brzmi jednak sensownie. Całe szczęście, bo już obawiałem się, że wezmę udział w wielkiej zbrodni przeciwko ludzkości, będąc zmuszonym uczestniczyć w wyżynaniu cywili. Misja zatem brzmi prosto. Zniszczyć ile się da oraz zabrać ze sobą ile się da, aby wspomóc oblężenie pobliskiego fortu. Przeciwnikami będzie zapewne garstka zwykłych żołnierzy i pewnie paru shinobi, czyli mniej więcej taka sama siła, jaką dysponujemy my. Trzeba będzie więc działać szybko i wykorzystać element zaskoczenia. Pozostaje jednak jeszcze jedna kwestia do poruszenia na odprawie.
- Kto będzie dowodził naszą misją? - zapytałem głośno, mając nadzieję, że nie będzie to nikt ze spóźnialskich.
Harruchi
 

Re: Siedziba straży

Postprzez Uchiha Masako » 17 gru 2019, o 00:40

Obrazek

W popiół przemienią się ogniska.
Misja Wojenna Rangi C [17/30] Harruchi

- Akcją dowodzę ja sam. . - odparł Takeshi, po czym skierował stalowe spojrzenie na dwójkę spóźnionych. - Wasz żołd na najbliższe dwa miesiące jest obniżony o połowę. Jeśli jeszcze raz się spóźnicie na odprawę, zadbam o to by konsekwencje były surowsze. -

- O połowę?! - nowo przybyły mężczyzna spojrzał zszokowany na oficera.

- Na dwa miesiące?! - dorzuciła kobieta, także zaskoczona takim potraktowaniem sprawy.

- Jeśli macie jakieś obiekcje, mogę rozciągnąć karę do trzech miesięcy. Musicie zrozumieć, że działacie teraz jako część większego oddziału. To zakłada także obecność i punktualność na każdej odprawie. Bez znajomości celu misji wasza przydatność spada. Satoru wprowadzi was w szczegóły misji. - stwierdził Takeshi, po czym jeszcze raz spojrzał na mapę, podczas gdy spóźnialska dwójka zmełła przekleństwa pod nosem i zasiadła na swoich miejscach, zerkając także na ciebie z pewnym zaciekawieniem. - Nie posiadamy dokładnego planu wioski, także bardzo możliwe, że na miejscu podzielimy się na dwie mniejsze grupy, aby szybciej przeszukać wioskę - na dokładną obserwację nie będziemy mieć czasu. Akira oraz Henzen będą czujkami. Jeżeli w trakcie walki zobaczycie jasny błysk nad dachami, będzie to oznaczało, że macie się stawić na miejsce zbiórki na skraju wioski - to ustalimy już na miejscu. Jeżeli nie macie dalszych pytań... to jazda do baraków po swoje rzeczy i do stajni. Macie dziesięć minut. -

Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Yokukage (Osada Rodu Nara)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość