Pole treningowe

Kolejna prowincja przynależąca do Prastarego Lasu o znacznej powierzchni. Midori zamieszkiwane jest przez Ród Nara i tak jak Shinrin oraz Kaigan, w głównej mierze pokryty jest gęstą puszczą, która słabo przepuszcza promienie słoneczne. Prowincja od wschodu graniczy z Ryuzaku no Taki, od południa z Kaigan, od zachodu z Shinrin oraz od północy z regionem Wietrznych Równin, co pozwala na rozwój handlu oraz żeglugi morskiej.

Pole treningowe

Postprzez Shikatsu » 12 kwi 2019, o 22:24

Obrazek

Pole treningowe w Midori znajduje się niecałe dziesięć minut drogi od osady Yokukage, tuż przy skraju lasu. Niedaleko płynie wąski strumyczek, często wykorzystywany przez młodych adeptów sztuk ninja do zgłębiania sztuki spacerów po powierzchni wody. Teren przeznaczony na trening jest na tyle duży, by kilka osób mogło ćwiczyć tu różnorodne techniki i równocześnie nie wchodzić sobie w drogę. Do dyspozycji osób, które chcą tu poćwiczyć, jest kilka podniszczonych już manekinów. Na miejscu dostępne są również różnego typu akcesoria do treningów: drewniane kije i miecze, shurikeny, kunaie i tym podobne. Nie można ich jednak wynosić z terenów pola - traktowane jest to jak zwykła kradzież.
猪 · 鹿 · 蝶
Obrazek
ph · bank · kp · głos
Avatar użytkownika

Shikatsu
Postać porzucona
 
Posty: 460
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:47
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Shikatsu to tam takie tam, jakaś tam laska. Taka se o, ciemne włosy, niebieskie oczy, kurtka na grzbiecie, znudzona mina.
Widoczny ekwipunek: Torba nad zadkiem. Dwie kabury na udach. Czarny płaszcz. Złożony Fūma Shuriken przytwierdzony nad torbą. Duży Shuriken przytroczony do pleców.
Link do KP: viewtopic.php?p=85101#p85101
GG/Discord: urb#6156
Multikonta: -

Re: Pole treningowe

Postprzez Meijin » 15 cze 2019, o 09:05

Marsz po jakimś zaniedbanym trakcie nie różnił się specjalnie od przebijania się przez las. Gdzieniegdzie Meijin musiał wspierać się bokkenem, w innych miejscach przeskoczyć nad jakąś gałęzią, szedł tak jakby szedł lasem. Mimo to był uśmiechnięty, w końcu miał cel. Pierwszy raz od wielu dni wiedział, że jego droga dokądś prowadzi, a nie po prostu przed siebie.

Skoro był uśmiechnięty, to można wnioskować, że też szczęśliwy, a jak szczęśliwy, to wiadomo, czasu nie liczył. Tak więc szedł sobie tą ścieżką, myśląc o tym, żeby stawiać najpierw jedną, a potem drugą nogę, aż nagle zauważył, że las się przerzedza. Tak jakby miał się niebawem skończyć. I faktycznie po chwili marszu chłopak wyszedł na jakąś polanę. Początkowo nie dostrzegał nic poza specyficznymi okolicznościami przyrody: rzeką i dziwnie ukształtowaną, jakby przez ludzi, polaną. Po chwili dopiero zdał sobie sprawę, że w okolicy kręci się kilka osób, które... ćwiczą? Miejsce do treningu? W takim razie niedaleko musi być jakaś osada, może ci ludzie będą wiedzieć coś o okolicy, warto zapytać. Z takim nastawieniem Meijin skierował się do stojącej najbliżej niego osoby.

Pojawienie się Meijina nie wywołało żadnej reakcji wśród ćwiczących tutaj osób. Pewnie pojawienie się obcej osoby nie jest takie rzadkie, skoro mnie po prostu zignorowali. Pomyślał sobie chłopak i odezwał się do stojącego najbliżej niego mężczyzny. -Dzień dobry. Czy byłby pan łaskaw powiedzieć w którą stronę powinienem podążać aby trafić do jakiejś osady? Mężczyzna spojrzał na niego spode łba i odpowiedział. -Dobry, pan nietutejszy, tak? Po co pan chce iść do wioski? Meijina wryło, jak to po co? Nie wiedział co powiedzieć. W końcu po chwili namysłu wydukał. -Muszę odpocząć i kupić jedzenie. Mężczyzna zlustrował go wzrokiem i spojrzał na odstający bokkun. Drewniana katana, dopóki nie jest się prawdziwym kozakiem, to nie można nią nikogo zabić. Chyba z tego założenia wyszedł rozmówca Meijina i w końcu powiedział mu gdzie ma się kierować. Teraz nie pozostało nic innego jak wykorzystać chwilę tutaj i odpocząć, a może nawet zrobić coś pożytecznego, jak nauka tej jedynej techniki, która sprawiała Meijinowi problemy.

Chłopak podszedł do rozstawionego gdzieniegdzie ekwipunku, chciał wśród niego znaleźć coś co mogłoby mu posłużyć za podstawę tej techniki pieczętującej. W końcu znalazł to czego szukał, dwie niewielkie metalowe płytki. Wziął dwie i usiadł z dala od reszty ćwiczących. Wykonał sekwencję pieczęci, którą kiedyś pokazywał mu ojciec i nakrył płytki specjalną pieczęcią. Dzięki temu płytki te powinny posiadać wystarczająco dużo miejsca aby pomieścić kilka sztuk broni miotanej. Meijin wziął więc 4 swoje skurikeny i zapieczętował je w plakietce umieszczonej na lewej ręce, a także dwa kunaie, które zapieczętował w plakietce na prawej ręce. Teraz nadszedł czas na gorszą część, takie uwolnienie przedmiotów aby te wyskoczyły w odpowiednim miejscu, gotowe do rzutu.
Pierwsza próba nie należała do najbardziej udanych. Przedmioty oczywiście pojawiły się, ale tylko jeden kunai znalazł się w ręce, drugi po prostu upadł na ziemię, a miały się obydwa znaleźć między palcami. Może to kwestia odpowiedniego skupienia na przywołaniu przedmiotu? Wywnioskował sobie młody shinobi i próbował dalej. W istocie, jeśli skupił sie wystarczająco na przyzwaniu kunaiów w konkretne miejsca, na przykład między palcem serdecznym i środkowym oraz wskazującym i środkowym, to one tam lądowały. Problem pojawiał się w momencie w którym chłopak chciał skupić się na potencjalnym celu, wtedy jego przywołanie było bardzo... niecelne. No, ale musiał to wyćwiczyć, tak więc próbował i próbował, aż w końcu po godzinie mógł sobie zrobić przerwę, w końcu był pewien, że w ferworze walki będzie w stanie odpowiednio przywołać swoją broń.


Po wszystkim odniósł na miejsce wszystko to co do niego nie należało i poszedł w stronę wody, teraz miał czas na długą przerwę.
Po dłuższym odpoczynku Meijin ruszył w stronę, którą wcześniej wskazał mu rozmówca. Czas odwiedzić wioskę.

z/t
Meijin
 

Re: Pole treningowe

Postprzez Inoyū » 21 cze 2019, o 13:35

Skoro już nabyła swoje nowe zabaweczki, to wypadałoby się nimi chociaż trochę pobawić; od pojawienia się dueciku w Midori minęło już dobrych kilka dni, a Inoyū, usprawiedliwiając się tym, że najpierw musi się w nowym miejscu zaaklimatyzować, nie wyściubiała swojej bladej twarzyczki z rozpadającej się rudery uroczego domku państwa Nara ani razu. Nie była, póki co, w stanie zaufać swojej orientacji w terenie na tyle, by na własną rękę opuszczać osadę. Skutkiem były rozwijające się w zastraszającym tempie w przypadku Shikatsu – umiejętności, zaś w przypadku Inoyū – rozleniwienie i niechęć do ruszenia swoich czterech liter poza bezpieczną, domową przestrzeń.
Na pole treningowe wróciła już następnego dnia od pojawienia się w sklepie - miała jakieś takie dziwne przeczucie, że jeśli nie nauczy się naraz tych wszystkich technik, które zostały przewidziane dla jej aktualnego poziomu, to najprawdopodobniej wróci do nich dopiero za miesiąc, może dwa... a może za rok. Te ulotne momenty, gdy czuła jakąkolwiek motywację do kontynuowania nauki swojej śmiertelnej profesji, były na wagę złota, więc uznała jakże rozsądnie, że nie będzie ich marnować.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Zamierzała poświęcić jeszcze trochę czasu na naukę kilku innych technik, jednak, czując, że wykorzystała na tej jeden trening więcej chakry, niż planowała, koniecznym było rozłożenie sobie tego wszystkiego na kilka dni. Zwinęła swoje manatki. Obowiązkowo gubiąc parokrotnie właściwą ścieżkę, dotarła wreszcie do domu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Pole treningowe

Postprzez Inoyū » 21 cze 2019, o 14:23

Następnego dnia pojawiła się na polu treningowym zdecydowanie bardziej zmotywowana i chętna do kontynuowania swojej edukacji; dzisiaj bowiem miała zająć się podszkoleniem swoich szermierczych umiejętności. Przed wyjazdem w dalekie, leśne strony matka dała wykaz swojej kochanej córeczce, czego koniecznie musi się nauczyć, bo inaczej przyniesie jej wstyd. Nauka podstaw władania mieczem była obowiązkową częścią szkolenia wszystkich miko, które to podczas większych ceremonii wykonywały tradycyjny taniec, dzierżąc w rękach broń. Młoda kapłaneczka nie miała jednak zamiaru poprzestać wyłącznie na tym zastosowaniu swojego nowego - ślicznego, błyszczącego, idealnego! - wakizashi.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Pole treningowe

Postprzez Inoyū » 21 cze 2019, o 14:42

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Pole treningowe

Postprzez Shikatsu » 21 cze 2019, o 14:59

Shi była dobrą koleżanką - no, można była wręcz powiedzieć, że była najlepsza koleżanką, bo poświęciła swój bardzo cenny czas po to, by, mimo tej paskudnej aury, pomóc swojej drogiej przyjaciółce w treningu paru technik. Nawet jeśli pomoc ta miała skończyć się tym, że Inoyu będzie okładać Narę kijem, w ten sposób wyładowując na niej nagromadzone frustracje. A nie da się ukryć, że tych frustracji mogło być wiele, bo Yamanaka prawdopodobnie nie do końca wykalkulowała długość trasy, jaką muszą pokonać na piechotę, by dotrzeć do Midori, a co gorsza warunki mieszkaniowe na miejscu można było nazwać bardzo średnimi, a nadal byłoby to bardzo łagodne określenie.
Shi więc spóźniła się elegancko, chcąc opóźnić moment, gdy przyjdzie odebrać karę w postaci cięgów bokkenem. Próbowała nawet nakłonić ojca do tego, by to on zajął jej miejsce, tłumacząc tą prośbę jego lepszym przeszkoleniem bojowym – stary Shikao jednak był zbyt cwany, by dać się wykorzystać córeczce, i odesłał ją z kwitkiem.
Tak więc Shikatsu pojawiła się w końcu na polu treningowym, starając się przyjąć dobrą minę do złej gry. Wypatrzyła albinoskę od razu – była przecież dość charakterystyczna – pomachała więc do niej pogodnie ręką, leniwie dołączając do trenującej kunoichi. Inoyu wyglądała na dość zmachaną. Pewnie siedziała tu od rana, gdy Shi zajęta była zbijaniem bąków.
- Hej, hej- – podparła się łokciem o jeden ze słupków, które przeżyły już wiele ciosów adeptów różnych sztuk walki, usiłując przyjąć wielce nonszalancką pozę – No to co dzisiaj robimy fajnego? Postaraj się mnie za bardzo nie uszkodzić.
猪 · 鹿 · 蝶
Obrazek
ph · bank · kp · głos
Avatar użytkownika

Shikatsu
Postać porzucona
 
Posty: 460
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:47
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Shikatsu to tam takie tam, jakaś tam laska. Taka se o, ciemne włosy, niebieskie oczy, kurtka na grzbiecie, znudzona mina.
Widoczny ekwipunek: Torba nad zadkiem. Dwie kabury na udach. Czarny płaszcz. Złożony Fūma Shuriken przytwierdzony nad torbą. Duży Shuriken przytroczony do pleców.
Link do KP: viewtopic.php?p=85101#p85101
GG/Discord: urb#6156
Multikonta: -

Re: Pole treningowe

Postprzez Inoyū » 21 cze 2019, o 16:02

Trening technik, do których niezbędne było użycie chakry, na dłuższą metę był zdecydowanie ciekawszy od monotonnego machania mieczem a to w jeden, a to w drugi sposób, toteż początkowa motywacja Yamanaki stopniowo topniała wraz z kolejnymi godzinami spędzonymi na doskonaleniu swoich szermierczych umiejętności. Stosunkowo szybko zaczęła łapać się na tym, że, zamiast koncentrować się na właściwym ułożeniu swojego oręża, myślami odpływa hen, hen daleko aż do rozważań tak trywialnych jak to, czy w tej dziczy będzie w stanie zjeść coś, co chociaż w zadowalającym stopniu usatysfakcjonuje jej wybredne podniebienie.
Wzdrygnęła się delikatnie w reakcji na głos jej ciemnowłosej koleżaneczki, zupełnie nie spodziewając się, że uda jej się zebrać swój odwłok i dostarczyć go na pole treningowe o ustalonej godzinie. Obowiązkowość, którą ostatnimi czasy wykazywała się Shi, była wręcz przerażająca. Może pod kierownictwem swojego tatuśka zapieprza jak jakaś nakręcona zabawka? Interesujące.
Łap! — Cisnęła w jej kierunku jednym z tutejszych bokkenów, po czym, przenosząc część swojego ciężaru na swój drewniany mieczyk, dość flegmatycznie podniosła się do pozycji stojącej. — Nie mogę nic obiecać — rzuciła jakże enigmatycznie, celując w nią śmiercionośnym, arcygroźnym bokkenem.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Pole treningowe

Postprzez Inoyū » 21 cze 2019, o 17:11

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Trening zakończył się wraz z momentem, gdy Inoyu cisnęła energicznie bokkenem o podłoże, donośnie oznajmiając całemu światu, że ma już dość i tyle musi wystarczyć, bo zaraz umrze. Walcząc z własnym organizmem, by przypadkiem nie stracił pionu w pół kroku, pozwoliła Narze doprowadzić się aż do samego domu.
z/t x2 → Dom Shikatsu


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Pole treningowe

Postprzez Harruchi » 27 lip 2019, o 14:04

Misja całe szczęście zakończyła się pomyślnie i Matsu szczęśliwie dotarł wraz z nami do Midori. Nigdy nie byłem w Prastarym Lesie i jestem przekonany, że to bardzo interesująca kraina, jednak walka z tymi bandytami, jakkolwiek łatwa i zwycięska, uświadomiła mi moje braki. Jasne, zakupiłem już sobie wachlarz, jednak nie byłem w stanie go efektywnie używać. Abstrahując od jego wagi, zdałem sobie sprawę, że nie znam żadnej optymalnej do tamtej sytuacji techniki, którą mógłby wspomóc wachlarz. Skierowałem więc się na tutejsze pole treningowe, podczas gdy Masako udała się do miasta. Muszę nieco poćwiczyć, a czas na poznawanie regionu przyjdzie później.

Czas więc przystąpić do treningu. Pamiętam, że dawno temu, jeszcze w Daishi czytałem współczesny podręcznik walki shinobich, który mocno skupiał się na walce wachlarzem. Ta konkretna technika nazywała się, o ile pamiętam, Fūton: Kamaitachi i szło to mniej więcej tak: "Wojownicy wiatru zawsze powinni nosić przy sobie wielkie wachlarze. Dzięki temu przedmiotowi diablo dużo czasu mogą w starciu zaoszczędzić. Ten natomiast, który w trakcie walki się nie spieszy, zwykle w jej trakcie ginie marnie. Używając wachlarza nie musisz bowiem machać rękoma jak ktoś obłąkany, ani składać pieczęci. Musisz jedynie się dobrze zamachnąć. Nie można ino machać jak zwykły chłop cepem. Shinobi jest artystą walki, w związku z czym ruchy wachlarza muszą być dużo bardziej wyrafinowane. Jeśli chcesz tornado wytworzyć, które pochłonie twojego wroga, machnij ruchem falowym. Najpierw nieco kieruj broń ku górze, później ku dołowi. Rób wachlarzem zygzak. Zacznij też szybciej, a następnie zwolnij ruch, aby znów przyspieszyć. Wszystko polega na dobrym połączeniu tych ruchów. Jeśli zrobisz wszystko w dobrym czasie, to walkę wygrasz, bo zanim twój wróg cokolwiek zdąży zrobić, będzie leciał w twoim tornadzie.". Brzmi dosyć prosto. Z tego co rozumiem, należy wraz ze zmienianiem wysokości wachlarza zmieniać szybkość machania. Spróbujmy więc... Cóż nie wyszło. Wiem jednak, że przy obniżaniu wachlarza zbyt szybko spowolniłem. No, za drugim razem wyszło jednak ja należy.

Trening techniki rangi C Fūton: Kamaitachi


z/t
Ostatnio edytowano 29 lip 2019, o 23:57 przez Harruchi, łącznie edytowano 1 raz
Harruchi
 

Re: Pole treningowe

Postprzez Uchiha Masako » 29 lip 2019, o 23:48

Masako szła raźnym tempem pykając swoją fajeczkę, zadowolona z zakupów i z ciekawych informacji, jakie dopiero co zdobyła. Po drodze rozglądała się także z ciekawością dookoła, chłonąc kompletnie nową dla niej scenerię - wychowała się bowiem na równinach, gdzie lasy były nieliczne, a nawet jeśli jakiś się trafił, to ustępował pod każdym względem tutejszej puszczy. Teraz rozumiała, czemu jest siedzibą zarówno klanu Senju, jak i Nara. O Ile plotki, które słyszała o ich zdolnościach były prawdziwe, to Prastary Las musiał być idealnym miejscem dla obu tych rodów - zarówno drzew jak i głębokich, pochłaniających wszystko dookoła cieni było tutaj pod dostatkiem, przez co pomimo zachwytu, czuła także lekki dreszcz niepokoju na plecach. Gdzieś w głębi duszy miała momentami ochotę spalić to wszystko, a przynajmniej część - tak, by zyskać więcej przestrzeni, więcej światła.

Myśli te rozwiał widok Harruchiego, pracującego ciężko nad swoimi technikami Fuutonu. Pomachała mu z daleka, aby zwrócić na siebie jego uwagę.

- Hej, skończyłam zakupy! - uśmiechnęła się, pokazując swoją zdobycz, po czym skrzywiła się z lekkim zakłopotaniem. - Co prawda mam tylko sześć strzał do niej, ale mam nadzieję, że jeszcze uda nam się coś zarobić i wtedy dokupię więcej. Swoją drogą - słyszałam, że szukają shinobi, jakaś grubsza sprawa. Coś dziwnego, nadnaturalnego w lesie się dzieje i zbierają ludzi, by to zbadać. Myślę, że to dobra okazja, żeby przetestować nasze nowe nabytki. Zbierają się w obozie niedaleko osady, także jak możesz, to przejdź tam od razu i nas zapisz. Ja dotrę za chwilę, tylko wypróbuję łuk i przypomnę sobie, jak się z niego strzelało. -

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 2 - (D) Katakuri
  2. Tytoń w opałach - (C) Hou, Kaiko
  3. Pachinko, gdzie jesteś?! - (C) Matsu
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 452
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Pole treningowe

Postprzez Shikatsu » 20 lis 2019, o 16:08

Ze względu na ostatnie ekscesy Nara musiała przesunąć swoje treningowe plany o jeden dzień i dać odpocząć dobrowolnie podtrutemu organizmowi, nie wychylając się z domu dalej niż na ganek i kurując się przy pomocy wszelakich ziółek, które ochoczo parzyła jej albinoska, twierdząc, że postawią ją na nogi. I rzeczywiście - następnego dnia czuła się już fizycznie o wiele lepiej, czego niestety nie można było powiedzieć o jej nastroju, który był tak samo pochmurny jak jesienna pogoda w Midori.
Chociaż brzydka aura nie zachęcała jej do treningu i sprawiała, że miała ochotę jedynie leżeć do góry brzuchem i czekać cholera wie na co, to tym razem zdecydowała się zebrać w sobie resztki energii i oprzeć lenistwu. Dość skwaszona dowlekła się opieszale na tutejsze pole treningowe.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Dopiero po zakończeniu treningu dostrzegła, że słońce chyli się już ku zachodowi i właśnie wtedy poczuła, jak bardzo jest już głodna. Zebrała swoje zabawki i skierowała się w stronę domu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


z/t
猪 · 鹿 · 蝶
Obrazek
ph · bank · kp · głos
Avatar użytkownika

Shikatsu
Postać porzucona
 
Posty: 460
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:47
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Shikatsu to tam takie tam, jakaś tam laska. Taka se o, ciemne włosy, niebieskie oczy, kurtka na grzbiecie, znudzona mina.
Widoczny ekwipunek: Torba nad zadkiem. Dwie kabury na udach. Czarny płaszcz. Złożony Fūma Shuriken przytwierdzony nad torbą. Duży Shuriken przytroczony do pleców.
Link do KP: viewtopic.php?p=85101#p85101
GG/Discord: urb#6156
Multikonta: -

Re: Pole treningowe

Postprzez Inoyū » 20 lis 2019, o 18:39

Poranek, oczywiście, był nieciekawy, ale też nie miał prawa wyglądać inaczej - ilość alkoholu, którą wlała w siebie wczoraj ta dość filigranowa albinoska, z całą pewnością mogłaby zmorzyć osobę o dużo pokaźniejszych gabarytach. I mogła sobie mówić, że ma mocną głowę, a kaca, to tak naprawdę jeszcze w życiu nie miała, ale to nie miało teraz większego znaczenia, bo i tak czuła się podle. Najpodlej. Tak źle, że, w przeciwieństwie do, o dziwo, niemogącej się doczekać kontynuowania treningów Nary, Yamanaka nie miała nawet siły myśleć o wysiłku fizycznym większym niż powolne doczołganie się po dzban wody, która, niezależnie od tego, ile jej wypiła, nie zaspokajała jej pragnienia. Dopiero pod wieczór zaczęła odżywać - i to na tyle, że zaproponowała swojej koleżance wspólne wypicie prostego naparu na syndrom dnia wczorajszego, którego wykonania nauczyła się jeszcze w Soso, gdy złożyła wizytę znajomej zielarce. Poczciwa staruszka z przyjemnością podała jej listę składników, przestrzegając przy tym, że im częściej będzie podtruwała się alkoholem, tym słabiej będą działać ziółka. Przytaknęła na to, wiedząc, że i tak nie zrezygnuje z dobrego trunku od czasu do czasu.
W końcu i na nią przyszła pora, by doczłapać na pole treningowe z zamiarem doszlifowania tych dziedzin, które od dłuższego czasu zaniedbywała. Rozłożyła więc wszystkie swoje manatki pod jakimś sporym drzewem i przymknęła ślepia na kilka chwil, by oczyścić swój umysł ze wszystkich zbędnych myśli.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Pole treningowe

Postprzez Inoyū » 20 lis 2019, o 19:12

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Mimo że trening okazał się być bardzo owocny i mogła poklepać samą siebie za to, że spędziła ten dzień tak produktywnie, na ile tylko starczyło jej energii, to po przećwiczeniu tej techniki nie była już w stanie wykrzesać z siebie nic więcej. Znała swoje limity i bez wątpienia to był właśnie ten moment, gdy powinna zebrać porozrzucaną dookoła broń i położyć się spać, a resztę technik zostawić na jutro. Ponadto zaczynało zmierzchać, co tylko potwierdzało, że na dzisiaj już koniec.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Pole treningowe

Postprzez Inoyū » 20 lis 2019, o 20:02

Kolejny dzień, kolejny katorżniczy trening do wykonania! Po wczorajszym wysiłku usnęła w domu swojego przybranego wujostwa niczym niemowlę - jej snu szczęśliwie nie była w stanie zaburzyć żadna z Nar, która od wczesnego ranka krzątała się po domu. Dziarskim krokiem opuściła niszczejącą ruderę, by, z podnoszącą na duchu pieśnią na ustach i wizją skonsumowania ciepłego posiłku po skończonym treningu, rozpocząć wreszcie naukę zaplanowanych na dzisiaj technik.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Pole treningowe

Postprzez Inoyū » 20 lis 2019, o 20:42

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Musiała przyznać, że dzisiejszy trening wyczerpał ją w stopniu jeszcze większym, niż ten dnia poprzedniego. Nie mogła, co prawda, wskazać jednoznacznej przyczyny swojej gorszej dyspozycji, ale całkiem prawdopodobne, że wynikała z niestandardowo dużego zużycia chakry w tak krótkim czasie. Jeżeli miałaby w ogóle podjąć się wykonania jakichkolwiek wojennych zleceń, to obowiązkowo musiałaby przeleżeć kilka następnych dni, by się trochę zregenerować. Zarzuciła więc na grzbiet sporą torbę z wyposażeniem, które miało jej pomóc w treningach, po czym ruszyła prosto do domu.
z/tSklep z wyposażeniem


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Następna strona

Powrót do Midori

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość