Szlak transportowy

Kolejna prowincja przynależąca do Prastarego Lasu o znacznej powierzchni. Midori zamieszkiwane jest przez Ród Nara i tak jak Shinrin oraz Kaigan, w głównej mierze pokryty jest gęstą puszczą, która słabo przepuszcza promienie słoneczne. Prowincja od wschodu graniczy z Ryuzaku no Taki, od południa z Kaigan, od zachodu z Shinrin oraz od północy z regionem Wietrznych Równin, co pozwala na rozwój handlu oraz żeglugi morskiej.

Szlak transportowy

Postprzez Defrevin » 21 lut 2015, o 23:40

Obrazek
Szlak transportowy


Główny szlak transportowy prowadzący do osady. Chętnie wykorzystywany przez handlarzy, wszelkich podróżników jak i zwykłych wieśniaków, którzy chcą sprzedać swoje towary w osadzie. Także mieszkańcy osady wykorzystują trakt do podróży między regionami. Trakt liczy sobie szerokość dwóch przejeżdżających obok siebie wozów, a dodatkowo stała obecność patroli, czyni szlak przejezdny i przede wszystkim bezpieczny.

Podróż między osadami: 30 minut
Podróż między dalszymi osadami: ilość prowincji przez które przechodzimy do celu x 30 minut (nie liczymy prowincji, w której się znajdujemy)
Ważne: Przed każdą podróżą do innej prowincji zobowiązani jesteśmy napisać w tym temacie post fabularny. Powinien on liczyć, zgodnie z regulaminem, co najmniej 5 linijek tekstu. Pod postem powinien znaleźć się poniższy formularz:

Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8000]Dokąd:[/color]
[color=#BF8000]Czas podróży:[/color]
[color=#BF8000]Środek transportu:[/color]

>> Link do mapy regionów <<

Do środków transportu zaliczamy:
  • Wierzchowiec – 50 Ryō / o 1/2 krótszy czas podróży
  • Łódka - 100 Ryō / o 1/2 krótszy czas podróży
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2110
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Umare Senshi » 26 maja 2015, o 20:44

Skąd: Ryuzuka no Taki
Dokąd: Midori
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 22:00
Środek transportu: piechota

Droga dłużyła mu się strasznie po prostu. Tak naprawdę zastanawiał się czy znajdzie tutaj swoje miejsce. Prawdę powiedziawszy to miał już serdecznie dość całej sytuacji, w której aktualnie się znalazł. Przytłaczało go to wszystko. Nie przychodziło to zbyt łatwo. Życie Genina to zdecydowanie nie były przelewki. Do tego takiego, który za odrobinę zabawy w karczmie przypłaca to wszystko ekwipunkiem oraz pieniędzmi. Wszystko jakoś tak się sypnęło i szlag trafiło. Po prostu pięknie. Tym razem jednak nie zamierzał dac się sprowokować nikomu po prostu. Chciał wieść spokojnie nudne życie i o nic sie nie martwić. Od czasu do czasu na pewno jakiś trening, może misja. Może cokolwiek. jakaś dziewka by się także znalazła i powinno być całkiem milusio dla niego. Wzruszył w końcu ramionami i stwierdził po prostu , że co ma być to będzie. Stwierdzenie zostało wypowiedziane w myślach, ponieważ Senshi lubił gadać z kimś inteligentnym czyli sam ze sobą.
[z/t]
Umare Senshi
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Risaru » 26 maja 2015, o 20:54

Skąd: Ryuzaku no Taki
Dokąd: Midori
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 22.10
Środek transportu: nogi

Ptaszki ćwierkały, wiatr szumiał, aż jej cała matka natura zbrzydła całkowicie i z radością powitała widok pierwszych domostw docierając na miejsce. Westchnęła ciężko zastanawiając się, co może ją tutaj spotkać. Nie przeczuwała oczywiście, że w jej życiu za chwilę pojawi się osobnik, od którego, jak by nie patrzeć, starała się oddalić. Nie brała pod uwagę również opcji, że w Midori właśnie wydarzy się coś, co może zadecydować o jej przyszłości. Risa nigdy nie należała do zbytnio filozofujących ludzi, dlatego po prostu szła przed siebie nieświadoma zbliżających się wydarzeń.

[z/t]
Risaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akaime » 21 sie 2015, o 18:47

Misja była prosta. Odnaleźć pewnego szalonego doktora, a następnie przekonać go do tego aby dołączył do organizacji i pomagał nam w spełnianiu naszego celu. Niestety z powodu pewnych problemów nie było to takie łatwe, albowiem nie było wiadomo gdzie ten człowiek się znajduję. Jedyną posiadaną przeze mnie informacjom było to że poluje na zwierzęta w lesie i następnie przeprowadza na nich swoje eksperymenty. W celu odnalezienia go skierowałem się do Prastarego Lasu, a dokładniej do prowincji Midori, którą włada klan Nara. Z tego co pamiętam to są oni mistrzami we władaniu cieniem, a także posiadają ponad przeciętną inteligencje. Obym się na żadnego z nich nie natknął, a przynajmniej z nie na tych którzy od razu mnie zaatakują.
Akaime
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaien » 22 sie 2015, o 00:29

Misja 9/30
Kroki czerwonookiego demona skierowały go do Midori. Najbliższej prowincji która zahaczała o prastary las. No, dość 'zielone miejsce', a podobno właśnie w takich polował jego doktorek. Modlił się coby nie spotkać żadnego przedstawiciela klanu Nara jednak modlitwy wysłuchane nie zostały.
Albo zostały aż z nawiązką.
Za Akaime nagle pojawił się Nara, wykorzystując swoją wysoką percepcje i szybkośc od razu zatkał Usta chłopakowi ręką, drugą go pętając w cieniu.
-Cicho, Doko. To teren mojego klanu. Organizacja nie chce mieć z nimi kłopotu. Nie zabijaj tu nic, ani nie niszcz. A na doktora mam sposób. Tam, przy drzewie - Wskazał zabierajac ręke z ust - Pozostawiłem ci wyprawione truchło niedzwiedzia. Wbij się w nie i czekaj do zmroku. Doktorek na pewno cię wypatrzy, a wtedy jest twój. Tylko błagam... Nie spal lasu przy próbie pojmania go. Klan bardzo się wkurwi, a na to organizacja sobie nie powinna móc pozwolić. I tak mają na bakier teraz z Uchiha odkąd dołączyłeś, ale szef mówi, że warto.
Głos był miły, dochodził idealnie zza Akaime, nie mogl byc wiec głosem osoby wysokiej. No i dość młody był jak sie wsłuchać. Cień zwolnił chłopaka... I w tej chwili jego rozmówcy już za nim nie było.
To jest poziom działania do którego powinien dążyć by się wpasować w szeregi organizacji.
Kaien
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akaime » 22 sie 2015, o 15:31

Powoli podróżowałem bo bezkresnym lesie z nadzieją że nikogo nie spotkam. Niestety musiało się to stać i w pewnym momencie poczułem rękę na ustach, oraz przez technikę nieznajomego nie mogłem się ruszać. Nie wiedziałem co robić, już byłem gotowy na to że mnie zaraz zabije, ale na szczęście nie stało się tak i członek klanu Nara zaczął mi wszystko tłumaczyć. Wychodzi na to że jest to członek organizacji pracujący pod przykrywką w swoim klanie i dodatkowo przygotował dla mnie zasadzkę na doktora. Na dodatek zostałem ostrzeżony przed spaleniem lasu, albowiem bardzo źle się to odbije na stosunkach Nara - organizacja. Nie pozostało mi nic innego jak zastosować się do poleceń agenta organizacji, a więc ruszyłem aby odnaleźć truchło niedźwiedzia, a następnie z lekkim obrzydzeniem schowałem się w nim.
Akaime
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaien » 22 sie 2015, o 18:36

Misja 11/30
Po spotkaniu z Narą Akaime uznał, ze będzie posłusznym, grzecznym chłopcem i zrobi to co tamten mu wskazał. Troche słaba opcja gdy jesteś powaznym członkiem poważnej organizacji przestępczej, nie sądzisz? Widziałeś tylko dłoń mężczyzny, a i ona rzuciła ci się w oczy - Miał na niej specyficzny tatuaż którego część (dół) widziałes już u Noroaiego, a u samuraja tylko góre. Wniosek jest prosty - Każdy w organizacji, każdy do niej należący czy jej służący musi go mieć. Tylko w takim razie czemu jeszcze nikt tobie go nie zrobił?
Spoiler: pokaż
Obrazek

Tak czy siak, przebrałeś się w truchło i pozostało ci czekać w tym śmierdzącym krwią i śmiercią niedźwiedzim wezwłoku. Zwierzęta do ciebie nie podchodziły. No, to znaczy ich znaczna większość. Gdzieś w oddali minęły cie wilki które kupiły chyba tą podpuchę, ale muchy stanowczo nie dały się złapać. Prawie jadły ciebie i twój strój żywcem.
Tymczasem powoli zapadał zmrok. Robiło się cicho i uroczo, na wszystko zaczynał opadać całun ciemności i spokoju.
Las szedł spać i tylko drapieżniki nocne planowały dopiero swoje łowy.
A ty, drapieżniku, też ich nie osamatniasz. Ty też tu przybyłeś na łowy. W których nikt nie miał zamiaru ci przeszkadzać, klan Nara został namówiony by nie zwracali uwagi... Dopóki nie wywołasz pożaru.
-Nie, nie, to się nie nadaje... - Rozległo się gdzieś z oddali, z niewiadomego kierunku, w lesie.
Kaien
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akaime » 22 sie 2015, o 20:19

Gdy słuchałem członka klanu Nara zauważyłem dziwny symbol oznaczający przynależność do organizacji. Będe musiał się potem zapytać o niego, a póki co zajmijmy się moją misją. Wszedłem w ciało niedźwiedzia i czekałem na przybycie doktora, jednakże w do tego czasu niewiele zabrakło abym już był martwy. Mam szczęście że wilki nie zdecydowały się na pożarcie truchła zwierzęcia. W końcu jednak słońce zaszło, a do moich uszu dobiegł nieznajomy, ludzki głos. Muszę tylko uważać aby nie wywołać pożaru w lesie, albowiem wtedy będę miał przesrane, no ale przejdźmy do przechwycenia doktora. Na sam początek wyjmuje z kabur dwa kunai połączone żyłką i czekam aż doktor podejdzie na mniejszy dystans. Gdy znajdzie się już jakieś 5 metrów ode mnie to natychmiast wyskakuje z truchłą i ruszam na mężczyznę. Nie atakuje go jednak, a jedynie tuż przed nim wykonuje zwód i staram się go minąć i jednocześnie związać jego nogi, aby upadł, tylko tym razem staram się to zrobić tak aby nie wpadł na mnie.
Akaime
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaien » 23 sie 2015, o 20:52

13/30 C - Sleep well little prince
Akaime jak to Akaime, w tańcu się nie pierdoli. Chłopak postanowił od razu, słysząc głos, działać, mimo tego, że kurwa znajdował się w gnijącym trupie misia, a muchy wchodziły w miejsca w których być nie powinny, i to tyczy się zarówno jego ciała jak i zewłoka miśka. Troche do dupy, że tak zażartuje. Głos był niepokojący, łamał się i piszczał chwilami, a potem stawał się przerażająco głęboki. Jednak dla Akaime to nic, on jest przechuj i kropka. Dobył broni i czekał.
I w sumie się doczekał. Zobaczył z daleka doktorka który, tak stojąc 20 metrów dalej, rozkłada ręce.
-Misio! - Zakrzyknął i złożył pieczęć Tygrysa. Cały lasek przykryły piękne białe płatki. Akaime je dostrzegł i nagle stwierdził, że najlepszym pomysłem jakiego może się dopuścić w życiu jest drzemka. Nie było czasu na nic innego. Padł jak długi, jak ten bubulatek w wieku 2 lat maks który się zmęczył zabawą na placyku zabaw...
I nic go nie obudziło.
Nawet ruch, dźwięk metalu, pasów i tak dalej...
Obudziłeś się... Gdzies. Pomieszczenie jest duże i kamienne, przed tobą leżą przybory lekarskie i medyczne, po bokach są stoły, a na nich więcej skalpeli i tym podobnych rzeczy. Jest nawet coś co wygląda jak mały miotacz ognia połączony z miską To znaczy, butelka z ropą, rurki rurki i miska. Dziwne.
A ty... No cóż, ty jesteś przywiązany do wielkiego krzyża, nogi i ręce szeroko, ciało na razie w komplecie. Jesteś w stroju niedzwiedzia. Jak podniesiesz głowe wysoko to bedzie widac, ze w srodku jest człowiek.
A doktorek? Siedzi sobie w końću sali i czeka na twoje przebudzenie!
Kaien
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akaime » 23 sie 2015, o 21:53

Już miałem wyskoczyć z skóry zwierzęcia, ale niestety naglę poczułem się senny i nie wiedząc kiedy moje oczy zamknęły się, a ja głęboko zasnąłem. Nie wiedziałem ile spałem, ale na pewno minęło trochę czasu albowiem moje ciało było już lekko zesztywniałe. Na dodatek miałem skrępowane ręce i nie mogłem nimi wykonać żadnych ruchów, a najgorsze były różne przyrządy znajdujące się na stole przede mną. Nie znałem zbytnio ich zastosowania, ale na pewno miały one coś w wspólnego z krojeniem mięsa, niekoniecznie na obiad. W końcu mój wzrok natrafił na mężczyznę w którym rozpoznałem doktorka.
-Co jak co, ale tego to żem się nie spodziewał. Rozumiem wbicie w niedźwiedzia kunai, katany czy wielkiego topora, ale rzucać genjutsu? Ty na serio jesteś szalony, a twój asortyment narzędzi nie polepsza twojego wizerunku. -Zaśmiałem się przez nos i zacząłem rozmyślać nad sposobem uwolnienia rąk. Na początek próbowałem po prostu wyciągnąć chociaż jedną z więzów, ale wiedziałem że z moją obecną siłą mi się to nie uda, a więc zdecydowałem się na zastosowanie ninjutsu, a dokładniej Nawanuke no jutsu. Więzy powinny się poluzować, a moje ręce powinny już być wolne. Gdy już to zrobiłem to zakładam ręce za głowę i spoglądam na doktora.
Porozmawiamy?

Chakra 95%
Akaime
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaien » 23 sie 2015, o 22:51

Misja 15/30 C - You're one crazy mothafucka'
Uchiha Akaime, to ime które zapamięta niedługo kurwa każdy. To człowiek o wielu twarzach i jeszcze większej ilości jutsu. To człowiek, który jak już wspomniałem, nie pierdoli sie w tancu. Oberwał genjutsu rangi B z taką siłą, ze nie miał nic do gadania czy chce czy nie. Obudzil sie jak pieprzony Kamisama ukrzyżowany conajmniej a przed nim idealny zestaw do kastracji, trepanacji i trwałej ondulacji w jednym. Aleś sie kurwa wpakował synek.
Ale nie, nie on, on się nie przejmie. Co robi osoba tak całkowicie i niesamowicie dojebana mentalnie jak Shingo? Podnosi łeb, pokazując, ze niedzwiedz to tylko strój. Zaczyna od nazwania swojego oprawcy szalonym, mając gdzieś, czy go tym zdenerwuje. A potem używa nawanuke, uwalnia ręce i po prostu się uwalnia cały. I jeszcze ma odwage i siłe na zawadiacki tekścik.
Doktor był równie oczarowany.
-Okurwacżłowiek. - Wydukał głośno chowając się za krzesłem. Krzesło, które chwycil w ręke i rzucił w Shingo, ale nie trafił i ono walnęło tylko w ściane.
-Zjadł cie miś to pewne ale jak się uwolniłes, jak przezyłeś? Jesteś z jakiegoś klanu? Co potrafisz? Mów mi, mów mów mów mów mów mów mów mów - Wystrzeliwał z siebie słowa zbliżając się do niego niepokojącym krokiem złożonym z potykania się i trzęsienia. Starszy facet z włosami we wszystkie strony tównika, w różnych kolorach, bardzo wiele blizn na twarzy, skóra pościągana i pełna przebarwień od chemii której używał.
-Mów bo znów uśniesz. - Zmienił ton. Nie brzmiał jak szalony. Stanął prosto i uśmiechnął się grzecznie. - Rozmawiajmy.
Kaien
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akaime » 24 sie 2015, o 11:40

Nie powiem. Reakcja doktorka zaskoczyła mnie, w końcu jakim cudem nie zauważył że ten niedźwiedź nie żyje? Nie zauważył że waży trochę mniej i że nie oddycha? Pozostaje mi go tylko uzmysłowić.
-Przykro mi doktorku. Żaden niedźwiedź mnie jeszcze nie zjadł, a ten tutaj był pusty w środku, a ja się w nim chowałem. Było to wszystko po to bo chciałem się z tobą spotkać. -Następnie koleś zalał mnie masa pytań odnośnie mojej osoby, a więc nie pozostaje mi nic jak odpowiedzieć na nie, chociaż niekoniecznie muszę mówić całej prawdy.
-Jestem z klanu, ale niestety jest to dośc pilnie strzeżona sytuacja. W końcu moi kochani kuzyni od razu by zaczęli na mnie polować, dyby dowiedzieli się że żyje. Co do moich umiejętności to nie są one zbyt duże. Znam tylko kilka prostych technik jak na przykład ta która się uwolniłem. -Zauważyłem że mężczyzna w końcu się uspokoił, a więc tym razem to ja zadałem pytania.
-Czy wiesz może coś na temat ludzi zza muru i o tym że co raz częściej zapuszczają się na nasze tereny?
Akaime
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaien » 24 sie 2015, o 13:29

Misja C 17/30
Nie wiem czy bezpiecznie jest zakładać, że on w ogóle coś zauważa. Co prawda doktorek jest doktorkiem i z tego co Akaime sie dowiedzial dosc dobrym, a po tym jak oberwal genjutsu może założyć, że i bardzo skutecznym. Ale... Kto rzuca genjutsu na niedzwiedzia, jeśli nie skrajny wariat? Mężczyzna bardzo wyraźnie mieszkał w swoim własnym świecie, a w głowie miał bardzo zwariowaną kraine.
-Nie mów doktorek. Nie jestem doktorek. Mam na imie Doktor. - Całkowicie poważne zdanie, tak poważne, że w chłopaku pojawiło się wrażenie, iż jeśłi się z niego teraz wykpi to pewnie oberwie i zestresuje doktorka i oberwie znowu.
-Nie, nie ma tajemnic. Ciało nie ma tajemnic. Jeśli ciało ma tajemnice to po prostu za plytko tniesz, tak. Nie. Tak. nie. Żadnych sekretów trzeba tylko ostrze wprowadzić glębiej, przeciąć tkanke tluszczową, wejść za mięsień, szukać, szukać, aż każdy sekret będzie rozwiązany. Ludzie? Ludzie zza muru? Nie. Tak. Nie. Tak. Może. Nie. Trupy zza muru. Tak. Nie. Mięso. - Wyrzucił z siebie słowa wpadając znowu w trans. Podszedł do stołu. Wyciągnął duży zwój. Rozwinął go na ziemi i użył pieczęci by pojawił się rzeczy w nim zapieczętowane.
Na zwoju nagle pojawiła się sterta pociętych i zmasakrowanych trupów i części ciała wszelkiej maści, wieku i płci.
-Ludzie zza muru tak. Słabi. Umierają szybko. Serca nie wytrzymują cięć.
Kaien
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akaime » 24 sie 2015, o 13:38

Nie rozumiałem za bardzo co ten Doktor ma mi do powiedzenia, a także ledwo wstrzymałem się od śmiechu gdy pełen powagi przedstawił mi się imieniem Doktor. No ale jak widać dużo eksperymentuje i to niekoniecznie na zwierzętach, ale i na ludziach, a duża ich część do właśnie ludzie zza muru. Jeśli dobrze rozumiem to ich ciała są słabe i nie wytrzymują badań Doktora, ale może dzięki tej informacji namówię go do dołączenia do organizacji.
-Rozumiem. Ludzie zza muru są słabi fizycznie. -Na chwile się zamyśliłem i w końcu lekko się uśmiechnąłem.
-Co ty na to aby dołączyć do organizacji do której należę. Zajmuje się ona tępieniem ludzi zza muru, a pan w zamian za dołączenie będzie mógł na nich dowolnie eksperymentować, a także na innych ludziach jeśli nie będą oni nam potrzebni.
Akaime
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaien » 24 sie 2015, o 18:50

Misja C 19/30
No i w sumie bardzo dobrze, że Akaime się jednak nie roześmiał. Doktorek jaki był, taki był, można o nim powiedzieć wiele złego i równie wiele dobrego, ale jedno pasuje najbardziej i nie zaprzecza temu nikt: Jest to osoba rozchwiana i szalona. To nie podlega najmniejszej dyskusji. A taplanie się w trupach tylko to potwierdza.
-Są. Bardzo słabi. Umierają za szybko. - przeraźliwie smutna wypowiedź, sformułowana w stylu i tonem pięciolatka któremu zepsuł się samochodzik bo za mocno nim uderzał o ziemie i obwinia on za to wszystkich tylko nie siebie.
-Organizacja? Powiedz coś więcej. Ale i tak to będzie miało cene. Masz sekret. Chce go poznać. Chce poznać sekret twojego klanu. Dasz mi go zbadać to się dołącze. Jeśli nie to albo wyjdziesz, albo cię zbije. Bardzo mocno. - Znów chwilowo odzyskał posępną powagę która po takim dziecinnym szalenczym zachowaniu była jeszcze bardziej niepokojąca. Ale mówi poważnie, więc lepiej zastanów sie nad swoimi ruchami, Akaime.
Kaien
 

Następna strona

Powrót do Midori

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość