Wioska ukryta wśród drzew

Kolejna prowincja przynależąca do Prastarego Lasu o znacznej powierzchni. Midori zamieszkiwane jest przez Ród Nara i tak jak Shinrin oraz Kaigan, w głównej mierze pokryty jest gęstą puszczą, która słabo przepuszcza promienie słoneczne. Prowincja od wschodu graniczy z Ryuzaku no Taki, od południa z Kaigan, od zachodu z Shinrin oraz od północy z regionem Wietrznych Równin, co pozwala na rozwój handlu oraz żeglugi morskiej.

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Takashi » 30 kwi 2019, o 09:33

Wyglądało na to, że poczekanie do rana nie wchodziło w grę i chłopi chcieli wyruszać już dzisiaj, najwidoczniej spieszyło im się do walki, bo tej raczej nie szło uniknąć, tak przynajmniej sądził członek klanu Nara. Nie zamierzał się jednak sprzeczać, pora rzeczywiście wskazywała na to, że powinni wyrobić się do wieczora z dotarciem do celu, ale czy uda im się zażegnać konflikt do zachodu słońca? To kluczowe pytanie.
-No dobra, niech tak będzie. - odpowiedział, wzdychając ramionami.
Dowodzący całej grupy, bo śmiało można go tak było określić, wspomniał coś o konieczności przeprowadzenia przygotowań już na miejscu, ale Takashi nie do końca wiedział, o co mogło mu chodzić. Przewidywał jedynie, że jegomość mógł mieć na myśli stworzenie jakichś barykad, ewentualnie ewakuację cywilów z pobliskich budynków, w każdym razie nie oczekiwał niczego nadzwyczajnego. Mogło również chodzić o podjęcie się dyplomatycznej próby zakończenia sporu, bo przecież walka nie była jedynym wyjściem z sytuacji, mimo wszystko bohater spodziewał się, że właśnie do takiego obrotu wydarzeń dojdzie. Nie było powodów do zastanawiania się, trzeba było wyruszać, w końcu cała gromada już wyruszyła, a on został w tyle i musiał mierzyć się z zaniepokojonymi spojrzeniami kobiet, które pozostały w wiosce.
-Mendokusē. - to był ten moment, kiedy jego twarz przekształciła się w ten charakterystyczny grymas niezadowolenia.
Nie mógł zwlekać, ruszył więc za pozostałymi i starał się nadganiać tempa, jemu chyba najbardziej zależało na czasie.
Mowa | Krzyk | Myśl | Szept

~ Voice ~

♫ Theme ♫

Punkty Historii || Bank
Avatar użytkownika

Takashi
 
Posty: 216
Dołączył(a): 2 mar 2019, o 15:02
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: wysoki na około 170 cm młodzieniec | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemne spodnie, koszulkę ze specjalnej siatki i krótką, szarą kurtkę z symbolem klanu na plecach.
Widoczny ekwipunek: kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem
Link do KP: viewtopic.php?p=112398#p112398
GG/Discord: Takaś#4124

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Keizo » 30 kwi 2019, o 12:38

Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
Gracz nieobecny
 
Posty: 709
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 22:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Hibana » 2 maja 2019, o 23:14

Obrazek
"Serduszko"
Dla: Masachi
Misja rangi D
11/15


Brak reakcji zdziwił i rozgniewał Dojasu.
Czyżby ten wielki facet go ignorował, a może lekceważył? Zmarszczył nos i jakby na chwile zapomniał o strachu.
-Hej – krzyknął gdy Masachi zaczął okrążać dom. - Nie ignoruj mnie!
Ale mężczyzna go zignorował. Chodził jak nienormalny mrucząc coś pod nosem. Sae przyglądała się temu z niedowierzaniem przekrzywiając głowę. Patrzyła jak na oszalałego i zaczynała wątpić czy poprosiła o pomoc właściwą osobę. Patrzyła już rezygnacją i niemocą na swoje dziecko pewna przegranej, gdy Masachi zaczął swoją przemowę.
Początkowo nikt nic nie rozumiał. Dojasu nie rozumiał, Sae nie rozumiała, a najmniej rozumiała mała Saya.
W miarę jak pustynny wojownik wcielał się w rolę wysłannika władzy, na oszusta spływał coraz większy strach, a na kobietę – zrozumienie.
I choć Saya wciąż nic nie rozumiała, jej matka szybko pojęła w czym rzecz i uśmiechnęła się triumfalnie do Dojasu. Nic nie mówiła. Nie musiała.
Dojasu sam zrozumiał w jak beznadziejnej znalazł się sytuacji. Pobladł, zaczął się trząść i przeklinać, aż Sae musiała zasłonić dziecku uszy.
-Nie – wydukał w końcu z nerwowym uśmiechem. - Nie, to nie prawda. Nic nie zrobiłem. Panie oficerze... Co ja niby... że go zabiłem? Co Pan? Nie.
Trząsł się, śmiejąc nerwowo i patrzył to na kobietę, to na Masachiego.
-Nie. No co Pan... - zaczął się wolno wycofywać. Widać było panikę w jego oczach. Był jak osaczone zwierze pragnące jedynie ucieczki. Tylko resztki rozumu kazały mu zostać, rozmawiać, kombinować. „Może się jakoś dogadamy?”
-Dobrze. Dobrze – wydukał wyciągając obronnie rękę w stronę wojownika. - Pójdę po te rzeczy. Zaraz wracam. Zaraz – i pobiegł. Zniknął we wnętrzu wielkiego domu.
Masachi został teraz sam z kwiaciarkami. Sae zachichotała i uśmiechnęła się porozumiewawczo do mężczyzny. Nie mówiła nic na głos. Pewnie obawiała się żeby Dojasu ich nie podsłuchał.
-Mamusiu... – odezwała się za to Saya, na co matka próbowała ją uciszyć w obawie, że wszystko popsuje.
-Ale mamusiu... – marudziła dziewczynka.
-C ii... Ciszej skarbie. Później mi powiesz – uciszała ją kobieta.
Chwile trwała taka wymiana, aż Saya zebrała w się w sobie by powiedzieć jednym tchem:
-Ale mamusiu, ten pan wychodzi przez okno
– wykrzyczała i wskazała palcem na leżący pod oknem tobołek i siedzącego okrakiem na parapecie Dojasu.
Oni go zobaczyli i on zobaczył, że go zobaczyli. Zeskoczył z okna, chwycił worek i w panice popędził w stronę lasu.
Nie był zbyt szybki. Masachi z łatwością byłby w stanie go dogonić. Tylko czy jest taka potrzeba? Może dobrze byłoby go trochę jednak pogonić co by na dłużej zapamiętał, a może nie? Ta decyzja należy już do Masachiego.
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Ptaki"-C;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 739
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Masachi » 12 maja 2019, o 20:03

Masachi wkroczył na posesję przestępcy, czy tam domniemanego przestępcy i wdrożył swój plan w życie. Bez mrugnięcia zrobił co miał zrobić i jak się okazało mężczyzna chyba się przestraszył. Poszedł do domu zgonie z nakazem po rzeczy i w tym czasie bohater miał czas na chwilę wytchnienia. Odpowiedział uśmiechem do matki dziecka. Cóż zawsze jest opcja zaprowadzić go w las i ukatrupić, rozważania przerwała uwaga dziewczynki że pan ucieka. Gdy tylko Masachi rozeznał się w sytuacji ruszył z kopyta za uciekinierem. Miał dwie koncepcje, jedna jeśli będzie uciekał za szybko to podczas biegu wyjmie 3 shurikeny i ciśnie nimi w nogę uciekającego, albo jeśli dorówna mu prędkością to złapie miecz i strzeli go płazem miecza w bok w rękę dopierając odpowiedni poziom siły żeby go nie zabić na miejscu tylko ewentualnie złamać rękę. Bądź co bądź miał na plecach najcięższy miecz jaki można znaleźć w sklepie i sporą siłę jako ktoś szkolony przez samuraja (132 siły). Fajnie jak by udało mu się złamać rękę i tak ładnie nim rzucić po ziemi. Gdy któraś z akcji się uda, to podejdzie do niego i wbije kilka cm od jego głowy swój miecz w ziemię i powie. Ucieczka, czyli kara śmierci na miejscu, masz jakieś ostatnie słowo? No chyba że dasz mi powiedzmy małą łapuweczkę, to pozwolę ci odejść stąd z tym swoim tobołkiem. W papierach napisze że jesteś martwy i spadłeś do kanionu podczas ucieczki. Oczywiście już nigdy w życiu masz się tutaj nie pojawić bo jak ktoś cię znajdzie w Shirin to ty zginiesz na miejscu w cierpieniach, a ja stracę reputację że nie umiem kogoś wykończyć. To co zgoda? Jeśli tamten będzie oporny, to Masachi złapie go za szmaty i powlecze do lasu. I tam, cóż z dala od oczu kobiet, sprawi krwawą łaźnię mężczyźnie. Znaczy po prostu go tam zbutuje i pewnie pozbawi kończyny, albo po prostu go tam ukatrupi. Ale to się zobaczy. Na razie cel to zatrzymać cwaniaka i nastraszyć.
Masachi
 

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Hibana » 19 maja 2019, o 19:43

Obrazek
"Serduszko"
Dla: Masachi
Misja rangi D
13/15


To był gończy pies, a to był zając.
Masachi bez wahania ruszył za zwierzyną. Dojasu uciekał, lecz łowca był szybszy.
Czy złamał mu rękę? Trzeba by lekarza. Faktem jednak jest, że mężczyzna z głośnym krzykiem upadł na ziemie chwytając się za ramie. Pies zatopił pierwsze kły.
Zając turlał się w błocie jak świnia próbując krzykiem stłumić ból, aż pierwszy przyszedł strach. Miecz jak pazury łowcy wbite obok twarzy. Tuż przy gardle. Już go miał. Dopadł ofiarę.
Propozycja życia. Tyle jeszcze usłyszało ranne zwierze w potrzasku. Propozycja, by ujść z życiem ze spotkania z łowcą.
Powiedział wiele, choć nie powiedział ani słowa. Usta i oczy przemawiały w niemym przestrachu, błagając o życie. Nie patrzył w oczy bestii, która go osaczyła. Nie miał odwagi. Patrzył tylko na miecz, jakby to on miał być jego katem. Nie spuszczał wzroku z broni i macał dłonią po tobołku, jakby oczekiwał, że szukany przedmiot sam wskoczy mu w rękę. Szukał i szukał, aż oderwał wzrok od śmierci by skupić go na torbie. Nie znalazł czego szukał, więc w pośpiesznym lęku wyrzucił u stóp Masachiego parę przedmiotów, a potem i cały pakunek. Wyjął też sakiewkę z kieszeni i zdjął złoty łańcuch z szyi. Oddał mu wszystko, wszystko co miał. Wyrzucił ostatnie ryo, pochowane po kieszeniach i rękawach, po czym zrównał się z ziemią i podniósł psi wzrok na pana. Oczekiwał wyroku.
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Ptaki"-C;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 739
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Masachi » 23 maja 2019, o 16:06

Masaki ku swojemu zaskoczeniu szybko dorwał przeciwnika. Właściwie gość był zwykłym cywilem. Okazuje się że nie posiadał jakieś strasznie potężnej tężyzny fizycznie, dał radę zdominować go i sprowadzić do parteru zastraszając. Patrzył mu głęboko w oczy będąc w gotowości do pozbawienia go kończyny. Argumenty bohatera najwyraźniej działały o wiele lepiej niż zakładał, bo ten nawet się nie odzywał tylko przerażony dał złoty łańcuch, i pieniądze. Masaki pochylił swoją głowę zatrzymując się kilka cm od twarzy mężczyzny. A potem wyszeptał: Uciekaj, uciekaj jak ranny jeleń przed wilkiem. Nie zatrzymuj się, biegnij przez las, nie zważaj na gałęzie i rośliny szarpiące twoje ciało. Nie zważaj na to czym jest dzień czy noc. Jestem shinobim, łowcą ludzi. Potrafię cię wykryć na terenie całej prowincji, dlatego właśnie mam taką pracę. Jeśli zatrzymasz się na dłużej niż 10 minut w ciągu godziny, do czasu opuszczenia tej prowincji, znajdę cię i wypatroszę. Pozwalam ci łaskawie za dwa dni spędzić noc w jednym miejscu. Ale tylko jak słońce wstanie masz znowu biec. Myślisz że mój miecz jest straszny? Ciekawe co powiesz jak spotkasz moje zwierzaki i moich podwładnych. Jednego wyślę za tobą, ukryty, będzie patrzył na każdy twój ruch. Wiedz że jeśli mnie spróbujesz oszukać to natychmiast będziesz miał połamane obydwie nogi. I wtedy będziesz mógł tylko leżeć i kwiczeć czekając na śmierć. Ciesz się łaską i nigdy więcej się tutaj nie pokazuj. A teraz wynoś się! Ostatnie zdanie wykrzyknął opluwając twarz chłopaka. Chwycił go ręką za kark, podniósł i rzucił przed siebie tak by ten uderzył twarzą o ziemie. I wtedy Masachi z całej siły kopnął go w tyłek. Gdy ten uciekał, bohater ciśnie koło niego jednym shurikenem tak by ten dodał skrzydeł uciekinierowi, ponadto krzyknie coś pokroju, szybciej! Po zakończonej akcji zwróci się do rodziny i ofiaruje im złoty łańcuch i ten dom oraz połowę pieniędzy. Proszę to dla was, a teraz nie powinno się was już niepokoić, a teraz powiedzcie mi coś o miejscu w które udał się zaginiony. Pójdę go odnaleźć.
Masachi
 

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Hibana » 27 maja 2019, o 10:52

Obrazek
"Serduszko"
Dla: Masachi
Misja rangi D
15/15


Wykupił swoje życie.
Pies zadowolił się kiełbasą, a zając czmychnął wykpiwszy się śmierci. Tanio Masachi wycenił jego życie. Pieniędzy było mało, a gdy podzielić na pół – jeszcze mniej. Mała kiełbaska.
Dostał przepis na życie i zniknął w krzakach. Strach nie pozwoli mu ryzykować sprzeciwu. Pobiegnie, przystanie, nie będzie odpoczywał, jadł, ani spał dłużej niż mu przyzwolono. Takie życie sobie wykupił. Teraz spędzi je w ucieczce.

Po Dojasu nie został już nawet smród gdy Masachi wrócił do kobiet. Widziały całe zajście. Saya nie kryła radości, wybiegła do wojownika i skoczyła by rzucić mu się na szyję. Oczywiście, nie mogła tego zrobić – była za mała – więc zamiast do szyi przytuliła się do talii nieznajomego. To było takie szczere i prawdziwe. Widziała co Masachi zrobił, była szczęśliwa i chciała ze wszystkich sił wyrazić tę radość.
Zupełnie inaczej zachowała się matka dziewczynki. Kobieta drżącymi rękoma przyjęła podarki i słowa nieznajomego.
-T-to... - wyjąkała po czym oddała łupy dziecku i sama podeszła do otrzymanego domu. Stanęła w wejściu i obejrzała wnętrze. - Jak w chlewie – skomentowała zmęczonym głosem i wróciła do córki. - To... To wszystko... Przepraszam – zwróciła się do Masachiego jakby przypomniała sobie o nim i jego słowach. - Przepraszam. Wiem, że powinnam być wdzięczna, szczęśliwa, ale... Jeszcze dziś rano plotłam koszyk na kwiaty. To wszystko...
Chodziła jak oszalała, ze szczęścia lub niedowierzania, i kręciła głową. Śmiała się i płakała. Śmiała się płacząc.
-Już prawie noc. Pewnie nie ma pan gdzie spać. Zapraszam do nas. Proszę – chwyciła Masachiego za rękaw i pociągnęła delikatnie w swoim kierunku. - Chodźmy. A to wszystko – ogarnęła wzrokiem dom i pieniądze. - Jutro. Opowiem też o mężu. Jutro. Chodźmy.
Kobieta w wyraźnym szoku i niczego nieświadome dziecko. Oczy pierwszej szukały w rzeczywistości świadectw snu. Dziecko było szczęśliwe. Po prostu, szczęśliwe. Nie szukało oszustw i podstępów, nie bało się przebudzenia. Saya wracała do domu z uśmiechem na twarzy i radością w małym serduszku. Złote monety brzęczały w sakiewce przy każdym wesołym podskoku.
Może jej matka też będzie taka szczęśliwa gdy oswoi się z prawdą? Jutro. Wszystko co ma się wydarzyć, wydarzy się jutro. Teraz już tylko sen. Cichy dom na skraju, skromna kolacja i sen.
Jeśli Masachi zgodził się pójść za kobietą, ta doprowadziła go do siebie. Dostał coś do jedzenia, własny pokój i łóżko. Mógł tam odpocząć i spokojnie doczekać rana. W końcu, zasłużył. Przynajmniej częściowo rozwiązał problem Sae i jej córki. A co zresztą? Co z ojcem dziewczynki? Jutro.

[Misja zakończona]
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Ptaki"-C;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 739
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Masachi » 28 maja 2019, o 21:35

Masaki w dosyć zgrabny sposób rozwiązał główny problem rodziny. Mają drugie mieszkanie, fundusze i nie mają już na głowie upierdliwego gościa. Dziewczynka podbiegła żeby go przytulić, na co odrobinę zaskoczony bohater zareagował uśmiechem i poklepał ją po główce gdy ta go tuliła. W tym czasie matka poszła obejrzeć mieszkanie i była w nie lada szoku. Masaki zwrócił się do Say A jutro odszukamy twoje tatę., chciał podnieść małą na duchu i sprawić by była szczęśliwsza. Kobieta zaoferowała mu nocleg i wyżywienie, oraz poczęła go przepraszać. Na to ponownie uśmiechnął się szeroko mówiąc Spokojnie to nic wielkiego, ja jestem zwykłym podróżnikiem z znamienitego klanu. Shańbiłbym jego imię nie pomagając ludziom w potrzebie. Nie ma powodu do przepraszania. Nie była to trudna praca, a i tak się co nieco dorobił na tym nicponiu który teraz sobie radośnie uciekał z prowincji z połamaną ręką. Teraz zainkasuje jeszcze obiad i przekima się w cywilizowanych warunkach. Nie dosyć że postąpił okej, to jeszcze zyskał. No to dzisiaj odpoczynek a jutro pora upolować futrzaka
Masachi
 

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Hibana » 30 maja 2019, o 19:33

Obrazek
"Serduszko" cz.2
Dla: Masachi
Misja rangi D
1/15


Widać było kobiecą rękę.
W przeciwieństwie do domu Dojasu, domostwo Sae było zadbane i czyste. Widać, że kobieta ciężko pracowała aby utrzymać go w dobrym stanie, a nie było to łatwe. Posiadłość to może nie była, ale i nie wiejska chatka. Duży, piękny, tradycyjny, japoński dom. Odpowiedni dla ciężko pracujących mieszczan lub nieco uboższej szlachty.
W długim, drewnianym korytarzu rozbrzmiewał tupot małych stópek. Suwane drzwi otworzyły się z głośnym trzaskiem i wpuściły do pokoju mały huragan -Saye.
-Śniaadaaanie!!!
Dziecko wpadło do pokoju, w którym spał Masachi. Obiegła parę razy naziemne posłanie krzycząc o posiłku, i nie wahała się nawet ściągnąć kołdrę z bohatera, jeśli była taka potrzeba.
-Chodź. No, chodź – nawijała w kółko jak nakręcona, a gdy Masachi wstał pociągnęła go za rękaw w kierunku jadalni.
Na początku pewnie nie rozumiał skąd u dziewczynki takie podekscytowanie. Wszystko wyjaśniło się gdy tylko weszli do dużego pokoju przy kuchni, w którym czekała na nich Sae z obfitym śniadaniem.
Dziewczynka szybko zajęła swoje miejsce przy niskim stoliku, po czym wlepiła pełne nadziei oczy w przybysza.
-Powiedz – zapytała niecierpliwie. - To co mówiłeś wczoraj było prawdą? Naprawdę pójdziemy dzisiaj szukać mojego taty?
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Ptaki"-C;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 739
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Masachi » 1 cze 2019, o 14:40

Masachi wstał, a raczej otworzył oczy, mała z głośnym krzykiem postanowiła go wyrwać z objęć morfeusza. Musiał przyznać że ugoszczono go bardzo dobrze, dawno nie spał w czystym łóżku, ostatnie dni szedł w kime pod drzewem, bądź na nim, tak jak stał. Cały majątek bohatera tobołek na plecach i wielki miecz. W tobołku dosyć małym było prawie tylko jedzenie więc nie miał za dużych zdolności do tworzenia obozowisk. No i tutaj było ciepło, a na dworze nie mógł nawet zrobić ogniska bo bał się że pójdzie spać i zjara cały las. Podniósł się do pozycji siedzącej uśmiechnął się szeroko do dziewczynki Już wstaje. Wyprostował się. Rzucił spojrzenie przez ramię na miecz który leżał koło jego posłania, chyba również pierwszy raz od dawna się z nim rozstanie, nie ma sensu iść do jadalni z 3 metrowym kawałkiem stali, to samo zresztą jak chodzi o shurikeny i kunaie. Wszystko zostawił w pokoju i ruszył za dziewczynką. Na miejscu mało nie zaliczył fikołka ponieważ mały smark postanowił jeszcze go pogonić ciągnąć za rękę. Gdy siedli do jedzenia mała wypaliła znowu ciągnąc temat pomocy dla jej ojca. Masachi uśmiechnął się ponownie mówiąc Oczywiście że tak jak obiecałem pójdę go odnaleźć. Ale w zamian musisz mi przygotować ładny wianuszek z kwiatków. Możecie mi właściwie już teraz podać wszelkie informacje których będę potrzebował. Ostatnie zdanie wypowiedział patrząc na najstarszą lokatorkę. Im szybciej znajdzie ojca rodziny tym szybciej ruszy w dalszą podróż do miasta kupieckiego. Pomoc pomocą, ale kasę też będzie trzeba zebrać bo jednak musi zainwestować w zbrojenia.
Masachi
 

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Hibana » 5 cze 2019, o 14:24

Obrazek
"Serduszko" cz.2
Dla: Masachi
Misja rangi D
3/15


-Nie wiem, co miałabym Ci powiedzieć – odezwała się kobieta gdy zaczęli jeść. - Mąż nie wtajemniczał mnie w szczegóły wyprawy, a ja nie próbowałam ich poznać. Najwięcej pewnie mógłbyś się dowiedzieć od Dojasu, ale to już nie będzie możliwe – westchnęła i przerwała by wziąć łyk porannej herbaty. - Ja wiem tylko, że udali się na północ, w górę rzeki.
Ponownie westchnęła i zamilkła. Chyba nie miała już nic więcej do powiedzenia. Rzeczywiście, nie wiedziała zbyt wiele. Orientacyjny kierunek, dobre i tyle. Podany jako śniadanie ryż szybko znikał w milczeniu. Widać było na twarzach kobiet oznaki intensywnego myślenia. Jakby próbowały sobie coś jeszcze przypomnieć. Coś, cokolwiek. Jakieś pojedyncze słowo pana domu, coś wyjątkowego w stroju, w sprzęcie...
-Liny! - Krzyknęła nagle Saya prawie dławiąc się przy tym posiłkiem. Jej matka szybko pochwyciła tę myśl.
-Rzeczywiście – powiedziała z objawieniem. - Brali ze sobą ogrom lin. Całe, ogromne zwoje. Jakby szli się wspinać, albo zjeżdżać... Wiem. Mąż mówił coś o wąwozie. Może chodzi o to miejsce gdzie rzeka wycięła skały? Jest takie miejsce na północ od miasta. Strome zbocza, pełne jaskiń. Może to to? Wydaje mi się, że tam mogły by żyć niedźwiedzie.
Sorki za jakość i czas odpisu. Urwanie głowy na studiach :(
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Ptaki"-C;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 739
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Masachi » 5 cze 2019, o 16:38

Masachi siedział coraz to bardziej smutniejąc w duchy. Coś mu się tak kołatało że może lepiej tamtego faceta było pojmać i zmusić do zabrania go w miejsce gdzie mógł znajdywać się żywiciel rodziny. Kurcze, naprawdę pojmanie typa w cywilizowany sposób, może nawet bez użycia siły i podreptanie z nim do lasu wydawało się teraz naprawdę dobrym planem. No bo opcja pierwsza, znajdą ojca rodziny, i wtedy profit bo spłacą dług i wszyscy będą szczęśliwi. Opcja druga to nie znajdą, to wtedy można było postraszyć wierzyciela i już. Na samym początku bohater przecież nie miał wyrobionej opinii i myślał właśnie czy aby na pewno powinien atakować kogoś za to że chce odzyskać swoje pieniądze. Jedyny powód dla którego zareagował tak jak zareagował to jego zachowanie względem matki. To szybko przeważyło. Teraz Masachi odrobinę żałował nierozwagi i gwałtowności. Ale co się stanie to się nie odstanie. Dokończając posiłek po chwili rozmyślań wyrzekł: Dobrze, jak możecie to przygotujcie mi mapę i zorganizujcie linę, ruszę do tego wąwozu i zobaczymy jak wygląda sytuacja.Przełknął ostatni łyk herbaty. Twarz młodzieńca nie zmieniła się nawet o cal. Ale w duszy poczuł smutne ukucie. On niegdyś wielki wojownik zacnego klany kuglarzy, teraz musiał prosić o linę by zejść do kanionu. Kiedyś użyłby czakry, ale teraz.... Nie potrafił wykonać nawet tak prostej techniki. Miał praktycznie zerowe umiejętności posługiwania się czakrą na chwilę obecną po za 1 jedyna techniką. Jego ciało bowiem zostało przecież masakryczne zdewastowane podczas wielkiej bitwy Sejnu przeciw Uchiha. Fakt faktem wrócił prawie do dawnej sprawności fizycznej, ale proces ponownej nauki posługiwania się czakrą był dla młodego weterana czymś nader odległym.
////luzik rozumiem :D
Masachi
 

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Hibana » 8 cze 2019, o 00:15

Obrazek
"Serduszko" cz.2
Dla: Masachi
Misja rangi D
5/15


Może rzeczywiście nie powinien go wypuszczać? Ale skąd mógł wiedzieć?
O ile łatwiej byłoby – pod groźbą śmierci – zmusić Dojasu do gadania, wyciągnąć co stało się z członkami wyprawy, a potem powlec do lasu kazać się zaprowadzić na miejsce. I zaraz wiedziałby gdzie wyruszyli, i gdzie dalej poszli, i co robili, i co się z nimi stało, i gdzie teraz szukać ludzi lub zwłok. Wszystko by wiedział... gdyby tylko wiedział.
Reszta śniadania przeminęła w ciszy, którą przerwał dopiero Masachi. Saya aż podskoczyła z radości, a jej matka tylko kiwnęła głową. Poleciła córce sprzątanie po posiłku, a sama wyszła z pomieszczenia. Nie było jej przez dłuższą chwile. Kiedy pani domu wróciła niosła ze sobą kłębowisko co najmniej trzech różnych lin i sznurów, a także kartkę i kawałek węgla.
-To wszystko co udało mi się znaleźć w domu – powiedziała rzucając na podłogę ten wielki supeł, w którego skład wchodził chyba nawet sznurek do prania. - Nie ufałabym im za bardzo.
Saya, bez polecenia czy prośby, ochoczo rzuciła się do rozplątywania kłębowiska i zwijania pojedynczych lin. W tym czasie kobieta usiadła przy stole i położyła na nim przyniesioną kartkę.
-Mapy nie mamy, ale narysuję Ci jak tam dojść – mówiąc to zaczęła szkicować węglem po białej kartce. - Dla mnie to daleko – mówiła nie odrywając wzroku od rysunku. - Ale Ty jesteś wędrowcem. Pewnie dojdziesz tam już jutro, albo nawet dzisiaj wieczorem.
Kiedy Masachi dostał co chciał, lub prawie to co chciał, kobiety wyszły z nim z domu odprowadziły nad rzekę, a potem wzdłuż niej, aż na sam skraj wioski.
-Znajdziesz tatusia? - Zapytała uroczo Saya.
Jej matka nic nie powiedziała. Podeszła tylko do mężczyzny i otuliła go ramieniem. Tak zwyczajnie, jak przyjaciela albo brata. Dała mu jeszcze trochę jedzenia na drogę. Obie życzyły szczęścia, i nie chodziło tylko o znalezienie ich męża i ojca. Chciały by wrócił zdrowy.
Oto on, człowiek, który jeszcze wczoraj był obcym, a który dzisiaj był im bliski niczym członek rodziny. Nie ważne czy znajdzie zaginionego, dla nich już był bohaterem.
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Ptaki"-C;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 739
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Masachi » 7 lip 2019, o 21:11

Faktycznie Masachi mógł nie deportować delikwenta do lasu bo teraz mógł być przydatny. Niestety co się stało to się nie odstanie. Powiedział co potrzebuje, a kobiety przyniosły mu delikatnie mówiąc tańsze zamienniki. Mina mu delikatnie zrzedła widząc liny gorze niż on sam by zdobył w 5 minut na mieście, oraz mapę o której dokładności lepiej nie wspominać. Jeśli bazgroł węglem na kartce papieru zakwalifikujemy w ogóle jako mapę.... Ale jako że robił dobrą minę do złej gry to tylko z uśmiechem skinął na znak aprobaty widząc jego nowoczesne wyposażenie którego nie powstydziłby się każdy poszukiwacz przygód, a przynajmniej taki z 10 Ryo w portfelu. Zaczął powoli zastanawiać się czy jest szansa że w tej rodzinie mężczyzna też poszedł z takim wyposażeniem, nie wiadomo co w tej wiosce uchodzi za profesjonalne, równie dobrze to może być jakiś syf brzydko mówiąc. Ale na pewno plus za uczciwość i powiedzenie mu wprost żeby temu nie ufać. Nasuwa się jednak pytanie, czemu ta wiejska kobieta daje mu coś, o czym sama mówi że ma lepiej tego nie używać. Jako że uznał że już ma wszystko co mieć powinien wyruszyli na skraj wioski. Pożegnanie było ciepłe, kobiety naprawdę się z nim zżyły, Masachi uśmiechnął się do obydwojga i postanowił je podnieść na duchu, zwłaszcza dziewczynkę. Spokojnie, znajdę go. Możecie mi zaufać, zrobię co w mojej mocy! A następnie zgodnie ze wskazówkami ruszył przed siebie ciekaw co spotka go po drodze. Ciężar wielkiego miecza na plecach był zarówno uspokajający, jak i przypominał mu ciągle że dalej biega z bronią która nie pasuje do niego. On potrzebuje zupełnie innego wyposażenia bojowego, ale na chwilę obecną wystarczy. No chyba że te niedźwiedzie będą naprawdę groźne, ale tego się nie spodziewał.
Masachi
 

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Hibana » 9 lip 2019, o 21:19

Obrazek
Idziemy tutaj -> Wąwóz
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Ptaki"-C;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 739
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Midori

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości