Wioska ukryta wśród drzew

Kolejna prowincja przynależąca do Prastarego Lasu o znacznej powierzchni. Midori zamieszkiwane jest przez Ród Nara i tak jak Shinrin oraz Kaigan, w głównej mierze pokryty jest gęstą puszczą, która słabo przepuszcza promienie słoneczne. Prowincja od wschodu graniczy z Ryuzaku no Taki, od południa z Kaigan, od zachodu z Shinrin oraz od północy z regionem Wietrznych Równin, co pozwala na rozwój handlu oraz żeglugi morskiej.

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Hibana » 23 gru 2019, o 20:25

Właśnie zaczynał się nowy rozdział jej życia.
Zdążyła się już przyzwyczaić, że – najwyraźniej – jej istnienie było ściśle związane z ogniem. Pożary kończyły i otwierały kolejne etapy jej historii. Teraz nadchodziła kolejna zmiana. Leszcze nie wiedziała jaka, ale przeczuwała jej nadejście już poprzedniej nocy, gdy płonął las. Czy chodziło o wojnę i jej w niej udział? O podróż do Ryuzaku? A może tylko o Onnę: niesamowitego konia-shinobi?
Cokolwiek zwiastował pożar, Onna z pewnością będzie dużą zmianą w życiu samotnej włóczęgi. Własny koń. Większa wygoda, ale i więcej obowiązków.
Koniu trzeba zapewnić jedzenie i wodę. Trzeba o niego dbać. Szukając noclegu będzie musiała teraz szukać gospód ze stajnią. A jak zachoruje? Hibana nagle pobladła. Dopiero teraz zdała sobie sprawę jaką odpowiedzialność na siebie wzięła.
Spojrzała jednak na tę potulną mordkę. Czy mogłaby się z nim teraz rozstać? Uśmiechnęła się i pokręciła głową. Będzie teraz inaczej. Lepiej, gorzej? Na pewno, inaczej.
Spojrzała na Onnę jeszcze raz i dotknęła jego łba. Co to było, to co widziała przy lewym oku? Będzie musiała się temu lepiej przyjrzeć. Wczoraj była zmęczona, dzisiaj jest za ciemno. Na szczęście, teraz będzie miał dużo czasu, żeby poznać SWOJEGO konika z każdej możliwej strony.
Kiwnęła głową, gdy Odoro powiedział, że idzie po resztę zapłaty. Koń, a do tego pieniądze. Może ta wojna to nawet opłacalny interes? W tym momencie przypomniała sobie Suna. On też chwalił się, że może nieźle zarobić, i jak skończył? Opłacalny, ale i ryzykowny interes. Zbyt ryzykowny.
Westchnęła. Niechby już dali jej te pieniądze i pozwolili odejść w pokoju. Ona nie będzie umierać za cudze spory.
ObrazekLokalizacja Hibany: Wioska ukryta wśród drzew
Prowadzone misje:
Towarzysz: OnnaObrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 541
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Wioska ukryta wśród drzew

Postprzez Rika Kari Matsubari » 30 gru 2019, o 19:11

Złe dobrego początki
31
Misja wojenna C - Hibana
Rika Kari Matsubari


Z koniem jak z psem. Fajnie mieć, gorzej opiekować się każdego dnia. Rzućmy monetą. Z jednej strony orzeł, z drugiej reszka. Niech orzeł symbolizuje korzyści, a reszka wady. A teraz rzućmy. Moneta leży na ziemi. Spróbuj podnieść orła i zostawić na ziemi reszkę. Nie da się.
Nie da się też odmówić Onnie. Przynajmniej Hibana nie potrafiła. Choć dzień dopiero się rozpoczął, robiło się ciemno. Właśnie tak. Nie jaśniało. Jasno już było, a teraz ciemne chmury zakrywały dopiero co jaśniejące niebo. Przed momentem Odoro odszedł. Stała teraz jak taki kołek, z koniem u boku. Poczuła mokre coś na prawej dłoni. Pierwsza kropla rozbiła się o jej skórę. Po chwili druga, trzecia. Jedna z nich spadła na pyszczek jej kasztanowego zwierza. Mijały kolejne minuty i nikt nie przychodził. Pierwszy piorun uderzył gdzieś nieopodal. Poprzedziła go błyskawica rozświetlająca wszystkie znajdujące się w okolicy zakamarki. Rozświetliło też znajdującą się blisko oka konia plamę. Widoczna przez ułamek sekundy nie wyglądała teraz jak plama, a raczej jak darty kawałek papieru. Być może był to wydarty fragment życia, w którym nie miał jednego, kochającego właściciela? Nie było czasu się nad tym zastanowić. Koń wybił do góry i zaczął wierzgać przednimi kopytami, jakby zaraz miał wystrzelić niczym z procy. Bał się burzy. Nie uspokoi się, dopóki ktoś mu nie pomoże. O matko, Onna…
-Panicznie boi się błyskawic. – odezwał się Odoro, który najwyraźniej wrócił z pieniędzmi. – Może kiedyś opowie ci, dlaczego. – dodał, nie tracąc dobrego nastroju. Dzień rozpoczęty od schwytania, martwego i żywego, dwóch plugawych Aburame, musiał być udany.
-Radzę go nie męczyć, bo i tak daleko cię nie zawiezie.
W tym momencie rzucił materiałowy, jasnobrązowy woreczek z bordowym sznurkiem. W środku coś brzęczało.
-Zostań w tym budynku jak długo chcesz. Jeśli czegoś ci zabraknie, mamy tu tawernę. Ja muszę już iść. Zostaw klucze, JEŚLI zdecydujesz się wyjechać. – zakończył wskazując na jeden z pobliskich budynków. Istotnie, w woreczku oprócz złociutkich ryo znajdował się klucz.


Misja zakończona sukcesem! Dla mnie było spontanicznie i fajnie. Mam nadzieję, że Ty także jesteś zadowolona! Wynagrodzenie? Onna, 165 ryo, 67 PH :)
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 741
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085
GG: 65637578
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Midori

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron