Zwykła część lasu

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 4 wrz 2018, o 15:34

Towarzysz jednookiego w tym momencie wyraźnie utracił zimną krew i zaczął lekko panikować, a raczej nawet bardzo. Czym on się tutaj tak naprawdę przejmował paroma dendrofilami, którzy dzięcioły w pracy wyręczali. Na Wszystko było lekarstwa, także na jego zachowanie, a nawet bardzo poste przyjemne i łatwe do zaaplikowania. Chłopak wbił jedną z kos w ziemię i zdzielił potężnego inuzukę w twarz.
- Weź się uspokój, zimną krew tracisz i trzeźwość umysłu. - dodał, uśmiechając się, by po tym ponownie zdzielić go w twarz, jednak tym razem dla własnej przyjemności, a nie przywrócenia mu trzeźwości, ale liczył na to że on uzna to za dalsze ocucanie. Dalej otrzymał także instrukcje jak zajmować się tym malcem, no kurwa wszystko było jasne podawać mu mleko, a potem cokolwiek się samemu je.
- Wiesz... ja jestem jashnistą. Nie muszę za bardzo jeść. Jakoś mnie to nie zabije. Sam rozumiesz, zrobienie ze mnie skwarka nic mi nie robi, a jakbym padł z głodu to lekki wstyd. - odparł, drapiąc się po głowie. Jednak po tym przytaknął jak chce pomagać w karmieniu i pomagać to spoko. Wszystko może się ładnie udać i szczeniak może pożyje nieco dłużej. Zawsze chłopak może prosić o pomoc Kyane, która raczej nie odmówi pomocy z tym.
Wędrówka także nie trwała zbyt długo bowiem ktoś postanowił dołączyć do tego wszystkiego. Dwóch senju, którzy byli postawni jeszcze lepiej niż inuzuka, kurwa to jakiś zjazd mięśniaków i gigantów do chuja? Wszyscy tacy wielcy i przypakowani, tylko gdzie jest pierdolona siłownia.
- W tym momencie to już sam się pali. Zbytniej pomocy raczej nie potrzebuje. A jeżeli chcecie wiedzieć kto zaczął pożar, możecie iść nieco dalej, tam gdzie stał dom. Przy jego terenie powinniście znaleźć kawałki ciała. Dwie ręce, dwie nogi, tors przecięty w pół i głowę z dziurą po kosie. Obecnie to do żywych nie należy, ale za jakąś chwilę może zacznie na nowo gadać. W sumie to on podpalił las. Biedaczyna we mnie celował, ale średnio mu wyszło, ale drzewa niestety były zbyt dużym celem by nie trafił. Nawet ślepy by sobie z tym poradził. - odparł, z uśmiechem na ustach, przed drugą wypowiedzią mężczyzn. Starał się im wszystko wyjaśnić już na początku. Po co się kłopotać z tym wszystkim i czekać na ich pytania jak wszystko można wyjaśnić od razu bez większego problemu. Jednak dalej było już nieco ciekawiej Asui w henge w nagiego jednookiego mężczyznę o fioletowych włosach. To raczej przekracza możliwości każdego shinobiego.
- Niestety muszę Cię rozczarować. Do Asui mi daleko. nawet jej nie znam, ale zapewne wyglądała by ciekawo nago. Może kiedyś się uda o tym przekonać Keeichi, myślisz że mam szansę? - odparł, uśmiechając się i przy tym śmiejąc.
- Jestem Akashi. Po prostu Akashi. Nie pamiętam z jakiego rodu się wywodzę. Jeżeli chcecie możemy pogadać po drodzę, bo stać tutaj to raczej tak średnio może i ciepło od ognia, ale lekko ciągnie zimno od drugiej strony, nie pogardziłbym nowymi ubraniami, a i psom pomoc by się przydała, niestety trochę mnie poniosło podczas walki i poszkodowałem je lekko. Chętnie odpowiem na wszystkie wasze pytania, ale serio wolałbym być jakoś lepiej ubrany. Czuję się nieco niezręcznie. - dodał na zakończenie. Wiele tutaj robić nie musiał, a i do mówienia dużo nie miał. Najchętniej przemieściłby się jak najdalej od tego miejsca i założył na siebie coś więcej. Może i oni będą na tyle mili i pozwolą na taki zabieg, raczej nic im nie stoi na przeszkodzie, a i mogliby być bardziej rzeczowi.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 4 wrz 2018, o 22:08

Misja B 39/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Ty nazywasz jego zachowanie panikowaniem, a ja zdrowym rozsądkiem. Ty nazywasz ich dendrofilami od wyręczania dzięciołów, a Keeichi widział ich w akcji parokrotnie i ma powody legitne do odczuwania strachu. Oni by nawet nie musieli cię rozczłonkowywać tylko zrobić dookoła Ciebie drzewa przerastające twoje ciało i nazwać cię Harold-san!*
Aczkolwiek potężny policzek w ryj mocno orzeźwił i otrzeźwił chłopaka. Drugiego już nie było, bo ręka została zablokowana. Keeichiego twarz wyrażała bardzo jasny przekaz, że dobra, że raz starczy i co za dużo to stanowczo niezdrowo!
-Kurwa nie musisz za bardzo jeść, ale czasem byś mógł dla samego smaka. Wiesz, jedzenie jest spoko. Jest smaczne zazwyczaj. Mógłbyś raz dziennie jeść i dawać mu też żarcie do syta raz dziennie, nic by mu się nie stało. Trochę chęci, Akashi. - Mruknął niezadowolony z wyjebańćzego podejścia Akashiego wilczarz psiarz czy jak go tam wolisz nazywać. Ale naprawdę, Akashi, tak od serca. Czemu ty musisz doszukiwać się problemów tam gdzie ich nie ma, na siłe tworzyć problemiki, jak już ich nawet po poszukiwaniach nie znajdujesz? Nakarmienie małego wilka by przeżył naprawdę nie może być trudnym zadaniem, trudniejszym niż dokonałaby średnio rozgarnięta małpa. Albo orangutan.
No ale dobra, skupmy się na tych Senjuu, żebyś miał klirowy rewiu czy jak to tam mówią - czysty pogląd na sytuację. No jeden ma ciemne włosy na krótko ostrzyżóne i dość jasną karnację, piwne oczy. Drugi ma włosy nieco dłużej niż na jeża, też ciemne, ciemniejszą ciutek opaloną karnację i niebieskie oczy. Chłopy na szkwał widać, że nie tylko drewnem ale i mieczem operują - na plecach pierwszego widzisz daikatanę, a drugiego - zanbato, żeby było śmieszniej. Oprócz tego leciutkie pancerzyki coby się nie dociążać ponad miarę.
I z całym szacunkiem, ale pyskowanie im to chyba bardzo zły pomysł.
-Widzę, że się pali idioto. Nie pyskuj tak, bo kociej mordy dostaniesz. - Szybkie spojrzenie na szczeniaka w fartuchu. - Albo psiej mordy, co tam cię bardziej grzeje lub ziębi. A odnośnie ziębienia, czemu w ogóle jesteś nago? I jak to... porozrywany, ale gadający? Czy ty jesteś pod wpływem bagiennego ziela? Czy ty zażywałeś jakieś nielegalne środki od podejrzanego iryonina z zaułku?! - I z podejrzeń zrodziła się chęć zamknięcia Akashiego w klatce by się upewnić, że nie jest dla nich niebezpieczny.
Jeden z mężczyzn kazał sobie patrzeć na oczy, a wtedy drugi złożył pieczęć węża. Drewniane bloki wystrzeliły spod ziemi i oplątały Akashiego i Keeichiego, a potem kolce z pali okoliły ich obu by poranić i pokaleczyć, jeśłi będą się jakkolwiek wiercić.
-Skończ pajacować. Masz ostatnią szansę. Obaj macie. Kto spalił las. Co się stało z Asui Inuzuka która miała tutaj dom za naszym przyzwoleniem. O czym ty pieprzysz, jednooki pajacu z tym porozrywanym na kawałki co niby będzie gadać. Liczę na zajebiście wyczerpujące odpowiedzi albo obaj skońćzycie bardziej rozjebani niż nam opowiadacie o tym gadającym zwłoku! - Niebieskookiemu chyba puściły nerwy i to tak na serio...

*http://fallout.wikia.com/wiki/Harold
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 5 wrz 2018, o 07:38

Ze szczeniakiem były te problemy, że trzeba go karmić, a to stwarzało pewien paradoks. Trzeba zacząć coś w końcu jeść jak normalny człowiek. Co to miało być do cholery, szczeniak który wymaga zmian we własnym życiu, to prawie jak kobieta, ale chyba mniej irytujące. Przynajmniej tyle nie gada, chyba przynajmniej mam taką nadzieję. Teraz jednak po co się na tym skupiać, jest szczeniak to trzeba go jakoś nazwać, albo gdzieś zostawić. Ciężka decyzja, a taki malec to jednak srogi balast w walce, potem może będzie lżej, ale nie musi. Teraz jednak byłoby warto skupić się na parze senju, która najwidoczniej średnio miała nastrój by prowadzić jakieś luźniejsze rozmowy, tylko czemu? Coś ich gryzie? A może pali im dupę, takie dodatkowe ogrzewanie zawsze fajne, przynajmniej nie muszą od niego podatku odprowadzać. Tylko przydałoby się fajnie wymyślić jakąś historie, która pomoże rozwiązać ten problem, a przy okazji pozwoli jakoś uratować psy, które z powodu głupoty jednookiego były w niebezpieczeństwie, oraz niedopatrzenia inuzuki, który zapomniał o nich poinformować.
- Czemu jestem nago? W sumie to dobre pytanie. Moje ubrania skończyły w ten sam sposób w jakim jest ten las. Spłonęły razem z częścią mojego ciała, sam przez chwilę byłem skwarką, ale jak widać wszystko ze mną dobrze, ale ubrania niestety się nie regenerują. A co do rozczłonkowania i gadania, to w sumie nic trudnego. Wystarczy posiekać jashinistę, chyba wiecie czym oni się charakteryzują. I tak, też jestem jashnistą. - odparł, również przyglądając się mężczyzną by nie pozostać im dłużnym za ich spojrzenia. Teraz w sumie pozostało im wszystko wyjaśnić co tutaj się od jebało i skąd w lesie senju wzięli się walczący ze sobą jashniści.
- Co się stało z Asui? W sumie sam nie wiem. Zamiast niej spotkałem Keeichiego w jej domu. A ja tutaj przybyłem razem z Ari, to ten rozczłonkowany jashinista. Chciałem mu pomóc w dogadaniu się z tą dziewczyną, by przestała go ścigać za to, że przypadkiem zabił jej rodzinę. Tylko jak później wszystko wyjaśnił mi stojący obok mnie kolega, okazało się kłamstwem, a sam Ari chciał mnie wykorzystać do jej zabicia i w ten sposób wywiązała się walka między mną, a nim. On użył jakieś dziwnych ognistych technik, jedna z kul zabiła psa, druga trafiła mnie i pozbawiła ubrania, a trzecia i chyba czwarta poleciały w las i tak powstał pożar. - powiedział, przerywając na chwilę by złapać oddech i upewnić się, że wszyscy go słuchają i nie chcą przypadkiem zamordować, bądź dźgnąć kolcem w dupę, tego to on za bardzo nie chciał. Do najmilszych rzeczy raczej to nie należało.
- Dalsza walka nie wyglądała zbytnio kolorowo, nie mogłem się zbytnio poruszać, a Keeichi był w niebezpieczeństwie, na niego i jego psa zmierzał jakiś ognisty pająk. Kazałem im stamtąd uciekać, by samemu móc rozprawić się z Arim. Wszystko się udało. Użyłem jednej techniki dotonu. Doton: Retsudo Tenshō chyba ją kojarzycie jak ona działa.- wydusił z siebie, tutaj także przerywając swoją wypowiedź. By upewnić się, że wszyscy rozumieją jego wypowiedź i są świadomi jak działa ta technika dotonu, a jeżeli nie pospiesznie wyjaśnił, że ta technika rozpierdala wszystko w okolicy grzebiąc to co znajduje się w jej zasięgu pod ziemią.
- Po użyciu tej techniki. zrujnowałem dom Asui, ale przy tym uziemiłem Ariego, został przygnieciony przez jedno z powalonych drzew. Groził, że zacznie nawalać dalej jakimś ogniami i podpali bardziej las, jednak wolał zając się bardziej gadaniem, a zanim zdążył składać pieczęci moja kosa przebiła jego głowę i pozbawiła zdolności komunikowania się. Po tym rozczłonkowałem jego ciało by nie mógł nigdzie uciec jak wróci do siebie, a kawałki ciała umieściłem w pęknięciach ziemi. Po odwaleniu roboty planowałem opuścić to miejsce, jednak spotkałem ponownie keichiego, który powiedział mi o psach, które znajdowały się w domu, przez co ponownie wróciłem do zgliszczy domostwa i wszedłem pod ziemię by sprawdzić czy coś tam przeżyło i jak panowie widzicie żyje suka i trzy szczeniaki. Ich stan nie należy do najlepszych. Potrzebują pomocy. Pierdoli mnie to co zrobicie ze mną, ale do chuja możecie puścić Keichiego, niech zajmie się tymi psami i niech ktoś udzieli im pomocy. Nie przybyłem do Asui z zamiarem zabicia jej jedyni porozmawiania, dlatego nie chce by jej pies czy też szczeniaki zginęły z mojej winy. - wypowiedział, kończąc całą historie, która nie należała raczej do najprostszych. Jednak liczył na zrozumienia od strony senju i to, że pozwolą ruszyć do miasta inuzuce razem z psami, a AAkashiemu załatwią jakieś nowe ubrania.
- Nie mam zamiaru walczyć z wami i tak nie mam już sił na to. Chce jedynie kupić nowe ubrania, dostarczyć psy do miasta i opuścić tą prowincję. - dodał na zakończenie, lekko zrezygnowany, jednak z uśmiechem na ustach, który nie opuszczał go przez ten cały czas. dużo jaśniej raczej nie mógł opisać tego wszystkiego. W końcu wszystko wyglądało właśnie w taki sposób, a on sam znalazł się w tym wszystkim przez przypadek. Tylko pytanie jaka decyzja będzie senju.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 6 wrz 2018, o 12:12

Misja B 41/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Akashi po raz pierwszy podczas całej tej konfrontacji ruszył po rozum do głowy i zamiast kręcić, pyskować czy być chamskim i wulgarnym postanowił być szczery, miły, otwarty i kurwa po raz pierwszy wykonywać polecenia! Widzisz, Akashi, wystarczyło schować dumę w dupę, ukorzyć się i zamiast wszystko robić po swojemu ciągle, na przekór wszystkim... Swoją drogą Akash powiedz mi szczerze czy ty odczuwasz jakąś formę satysfakcji z tego, że ciągle wszystko po swojemu robisz? Czy ty byś umarł w jakiś niewyjaśniony tajemniczy sposób rażony magiczną mocą gdybyś nie probówał wszystkiego utrudniać? Zobacz, ilekroć współpracujesz z otoczeniem i innymi tylekroć nagle wszystko zaczyna się układać!
Tak było i teraz, gdy tylko Akashi zaczął mówić i opowiadać - miny mężczyzn zaczęły się zmieniać, złość zelżała, ustąpiła zdziwieniu i zaskoczeniu, a nawet lekkiemu rozbawieniu. Przynajmniej u jednego z nich, bo drugi poszedł i wziął się do roboty. Akashi mógł kątem oka widzieć jak wyrastające z ziemi pale wgniatają w ziemie płonące drzewa, a dodatkowo na miejsce spalonego lasu wyrastają nowe drzewa.
-Rozumiem. Jashinista... Dwaj Jashiniści... Coś tam słyszałem, ale mętnie. - Przyznał się zgodnie z prawdą mężczyzna. Ród Senju nie posiadał wiedzy na temat Jashinistów. - Wrócimy do tego. Twoją wersję potwierdza Keeichi, a i mi wydaje się ona dość prawdopdobna. Tam gdzie katon tam i pożar lasu. Szkoda tylko, że Asui jest Inuzuka. Prawdopodobnie gdybyś się udał do ich lidera może byś otrzymał jakieś podziękowanie za uratowanie jej życia wbrew własnemu klanowiczowi. Nasz las nie ucierpi tak bardzo. A i wiedza którą możesz dać się przyda... Tak, tak, znam tą technikę dotonu. Jest dość niszczycielska, ale skoro skuteczna...
Drugi Senjuu zrobił swoją robotę i wrócił do kolegi, obaj lustrowali Akashiego wzrokiem bardzo uważnie. Złożona pieczęć i obaj mężczyźni są wolni.
-Nado pójdzie z Keeichim i psami do najbliższej siedziby ludzkiej, gdzie zostanie im udzielona pomoc. Ty, Akashi z kultu Jashina, proszę, żebyś mi dostarczył fragmenty Jashinisty o którym mówisz, a także, jeśli to możłiwe podzieliłbyś się ze mną kim jesteście i co potraficie, czy ten dar nie-śmierci jest wśród was normalnością...
Mężczyzna pokazał Akashiemu sakwę.
-Jest bardzo możliwe, że będzie to dla Ciebie opłacalne, Akashi. - Rzucił propozycję jak Keeichi i jego kolega znikneli z pola widzenia i slyszenia.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 6 wrz 2018, o 12:43

Współpracowanie i brak kombinowania. Byłoby nudne, a nuda nigdy nie jest dobra. Jest znacznie gorsza od śmierci, a kombinując zawsze będzie zabawniej, chociaż można obudzić się z kosą w plecach. Niestety wszystko ma swoje konsekwencje, ale jak na razie wszystko szło dobrze, nie zrobiło dużej krzywdy, a mogło być gorzej, dużo gorzej. Tylko po co się nad tym zastanawiać jak wszystko poszło dobrze, a sam Akashi zdobył małego przyjaciela, którego jeszcze musi jakoś nazwać. W końcu nadanie czemuś imienia oznacza przywiązanie i trudniej rozstać się z tym. Trzeba to zrobić o ile ten malec ma przeżyć, przydałoby się zastanowić jakoś nad tym, a przynajmniej sprawdzić czy to pies czy suka. Teraz jednak trzeba się skupić na odpowiedziach tych senju, w końcu to jest ważne, jak nie najważniejsze w tej chwili. No tak wersja prawdopodobna. Swoje dobiegania możecie sobie wsadzić gdzieś, wszystko było prawdziwe, a samo pominięcie mordu kupców wcześniej nie powinno mieć znaczenia. W końcu kto się tym przejmie, równie dobrze mogli zginąć podczas pożaru. Mało przydatne i bezwartościowe dane.
- Cóż ciężko wiedzieć o nas coś więcej. Zazwyczaj nikt nie przeżywa spotkania z moimi "braćmi". - odparł, z lekkim zażenowaniem w głosie. Tak niezbyt mu to pasowało w interesach, że był kojarzony z morderczym kultem. Średnia to reklama o ile chce się otworzyć jakiś interes, legalny i zarejestrowany.
- Jakoś mi niepotrzebne podziękowania czy też rozgłos. Bardziej mi zaszkodzi niż pomoże. Dlatego wolałbym, żeby moja osoba zniknęła z raportu, a zabicie jashinisty zostało przypisane Keeichiemu. Raczej jemu przyda się bardziej sława zabójcy jashinistów. Ja i tak będę w stanie wykonywać swoją robotę daleko od wzroku innych. - powiedział, oddając lekki pokłon senju. Zależało mu na tym by jego sylwetka została jedynie w pamięci Keeichiego i tych dwóch senju. Po co przekazywać to gdzieś dalej, a i oni na tym zyskają. W końcu niecodziennie ktoś może pochwalić się pojmaniem jashnisty i jego unieszkodliwieniem. Teraz przynajmniej był już wolny, musiał jedynie pozbierać Ariego i dostarczyć go strażnikowi, zabawne, zwłaszcza że nie do końca zamierzał to robić.
- Wiedza jest bardzo cenna, zwłaszcza taka. Nado mam nadzieje, że nie poczujesz się urażony. Jednak nie mogę podzielić się z Tobą żadnymi informacjami i tak dowiedzieliście się wystarczająco dużo z historii, a sam Keeichi zapewne dopowie wam resztę, która mógł zobaczyć. To że teraz jesteśmy towarzyszami i sprzymierzeńcami, nie znaczy że kiedyś nie staniemy naprzeciw siebie. Los potrafi płatać figle. Zaufaj mi. - powiedział, na sam koniec wskazując swoje puste oko, które miało posłużyć za dowód co do przewrotności losu. Może i sam Nado nic z tego na razie nie zrozumie, ale może kiedyś wyciągnie z tego mądrość, która uratuje mu dupę. Dalej nie planował się zbytnio odzyskać, chciał wykonać jedynie swoją pracę do końca.
- Jesteś może w stanie... ogarnąć jakieś worki czy coś? Noszenie rozczłonkowanego człowieka może być trudne bez pojemnika, a w tym przypadku przydałoby się ich kilka. Raczej nie chcesz by on wrócił do całości. - powiedział, zmierzając w stronę polany, gdzie postanowił ponownie pozbierać Ariego zaczynając od najbardziej irytującej części głowy, która jeżeli znowu zamierzała pyskować, ponownie oberwała ostrzem kosy pomiędzy oczy by Ari.exe uległ awarii i przestał wkurwiać. Dalej pozostało chyba zanieść Ariego do miasta, oczywiście samemu chcąc zostać jak najdalej od niego. Jeżeli będzie taka możliwość Akashi będzie chciał zostać poza bramami miasta. Stojąc od nich w oddali w jakimś przyciemnionym miejscu. Czekając na zakończenie tego całego cyrku i bajzlu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 6 wrz 2018, o 20:03

Misja B 43/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Nie no. Jak widać, gdy się za bardzo kombinuje i na przykład próbuje się wykorzystać swoich braci do celów niecnych jak mordowanie kobiet, nie mówiąc im o tym, czyli jakby nie patrzeć przekombinowało sie - to się kończy z kosą, ale nie w plecach tylko w głowie, jak to przytrafiło się biednemu Ariemu....
Czekaj, czy z tym nadawaniem imienia to nawiązujesz do tego, co myślę, że do tego nawiązujesz? Trochę mi tutaj małym księciem zapachniało
Na pewno będzie dobrze. Przecież Keeichi obiecał ci pomoc. Z jego pomocą na pewno sobie poradzisz, trzeba być dobrej myśli, Akashi. W końcu pesymizm zgubą... w sumie zgubą wszystkiego. Głowa do góry zarówno ludzka jak i psia głowa, psie uszy łapy cztery będą z was komradiery.
I w sumie to dobrze, że nie wpadłeś na pomysł opowiadania senjuu o kupcach. To byłoby conajmniej dziwne jakbyś nagle wypalił, że tak w ogole to chciałeś pomóc pokój wypracować, nikogo zabijać nie chciałeś, w ogóle dobry ziomek Akashi... ale no zabiłeś od tak kilka osób, nic wielkiego, normalka, każdy przecież tak robi, morduje kupców na trakcie. Twoje szczęście jest takie, że Keeichi też zdawał się o tym zapomnieć albo nie chciał cię wkopywać po tym jak go uratowałeś przed Arim.
-Czyli, że jesteście mordercami? Ale ty nie zabijasz i chciałeś pokój wypracować? Ciężko w to uwierzyć, jesteś bardzo... dziwnym Jashinistą w takim razie. - Mężczyzna westchnął nie mając przecież powodów nie wierzyć Akashiemu. Nie chciał sławy, nie chciał nic, chciał zniknąć by nie mieć problemów. Albo był poszukiwanym mordercą i nie chciał ułatwiać złapania go albo po prostu wiedział, że inni mogą tak łatwo nie łyknąć tego, że Akashi jest pokojowym Jashinistą który nie morduje kobiet, dzieci i nie morduje dla zasady.
-Niech będzie. Oficjalnie całą sławę za zabicie morderczego jashinisty otrzyma Keeichi Inuzuka. Tak samo jak wynagrodzenie od nas. Tobie mogę dać... Część, za trudności, na mniejsze lub większe wydatki rekompensacyjne. No i za to, że twój braciszek zostanie z nami.
Kiedy Akashi pozbierał Ariego z dziur w ziemi i dostarczył go mężczyźnie, ten każdą część zamknął w drewnianej kulce i po prostu kopał przed Siebie w stronę miasta, zachęcając do tego Akashiego.

Na miejscu, pierwsze zbiorowisko ludzkie, pozostało Akashiemu czekać...

Został sam przed bramą. Co jeśli Senjuu wróci ze strażą i pojmą Akashiego? Może powinien sie już oddalić... Ale co wtedy ze szczeniakiem, przecież musi czekać na Keeichiego który też się do tego miasteczka udał...

Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 6 wrz 2018, o 20:24

Wszystko zmierzało ku końcowi. Ku dziwnemu i średnio zrozumiałemu końcowi. Małe wyjaśnienia i fajnie zabawnie i śmiechowo. Czego chcieć tutaj więcej. Wszystko zostało wyjaśnione.
- Może i jestem dziwny i to, że tym razem wolałem drogę pokojową to jedno. Zabijając niewinna dziewczynę, nie mógłbym spojrzeć mojej siostrze w oczy. Rodzonej siostrze. - odparł, wzruszając bezradnie ramionami. Dziwny to on był, a to wszystko przez to, że młody i głupi. Chciał oszczędzać każdą niewiastę na swojej drodze póki siostry nie odnajdzie, a jak któraś w końcu nóż w plecy mu wbije. Ale teraz po co się tym przejmować w końcu wszystkie jego prośby zostały spełniona i nikt nawet się o nim nie dowie. Poszukiwanie rozgłosu nie było dla niego dobrego, ale przynajmniej mógł zobaczyć pokaz umiejętności senju, które kiedyś mogą okazać się dla niego bardzo przydatne.
- Przynajmniej tyle. Asui raczej wielokrotnie mu się odpłaci swoją dobrocią za pozbycie się mordercy jej rodziny. Załatwcie im jakieś ustronne lokum przed dostarczeniem jej informacji. - powiedział, by po tym od razu wybuchnąć śmiechem. Raczej Nobu dokładnie zrozumie co Akashi miał na myśli, a sam keeichi z tego gestu powinien być zadowolony, w końcu to była piękna i młoda kobieta, ponoć. Tak wynikało z wypowiedzi wszystkich. Szkoda, że nie można jej zobaczyć. To byłoby ciekawe i może posiadałaby jakieś cenne informacje.
Dalej nie było w sumie co opisywać, młodzieniec pozbierał kawałki Ariego, które zostały schowane w drewnianych kulach, a następnie były kopane. Zaprawdę ciekawe rozwiązanie sprawy i jakże zabawne, chłopaka nie trzeba było długo namawiać by się przyłączył do ich kopania, podbijania i odbijania od drzew. Ciekawe jak z tym wszystkim bawi się Ari o ile odzyskał trochę świadomości po rozwaleniu głowy. Zapewne nieźle mu się kręci. Jednak nim nastąpiła cała zabawa, chłopak zatrzymał się na chwilę o ile trzymał w tym momencie dolną cześć torsu Ariego.
- A on musi cały dotrzeć do osady? - zapytał się, a na twarzy miał swój piękny i nieskazitelny uśmiech, podsycony w tym momencie olbrzymią dawka zwyrolstwa. Oczywiście rozchodziło się o odcięcie jaj Ariemu i rzucenie ich na drzewo by jakieś wiewiórki miały nowe orzeszki. Szkoda, że on o tym powiedział Akashiemu, który w tym momencie postanowił wykonać na nim ten piękny zabieg kastracji. Oczywiście Nobu otrzymał wszystkie wyjaśnienia i część historii, która przedstawił mu Ari o zabawce dla wiewiórek. Po dotarciu do osady. Chłopak został za bramą, zatrzymując się pod jednym z drzew, gdzie w ziemie wbił swoje kosy, a następnie wyjął szczeniaka z Mietka i dokładnie mu się przyjrzał od wszystkich stron. Szukając jakiś oznak co to jest, czy pies czy suka. Raczej powinno to jakoś widać, co nie? Kurcze, szkoda że jakoś nigdy on tego nie sprawdzał.
- I co ja mam z Tobą zrobić. Co? Ty mały wredny dziadu. - powiedział do szczeniaka, by po chwili pocałować go w łepek. Cóż oprzeć się słodkości szczeniaka było trudno. Dalszy czas czekania chłopak postanowił spędzić na zabawie z malcem. W sumie sam nie wiedział na co czekał, ale czekał. Liczył na to, że dostanie jakieś nowe ubrania i nie będzie musiał paradować nago po okolicy.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 6 wrz 2018, o 21:14

Misja B 45/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Noda był dość... rozbawiony towarzystwem Akashiego. Akashi w sumie miał to do siebie, że takim śmiesznym ciut osobnikiem jest który umie powalić innych swoją beztroską bezmyślnością... albo czasami rozbrajającą szczerością.
-Nazywasz Asui Inuzuka niewinną dziewczyną? To bardzo intrygujące podejście do niewinności masz. Asui ma pewnie znacznie więcej trupów na liczniku niż ty kiedykolwiek będziesz, przyjacielu. Ona jest łowcą głów, której pozwalaliśmy mieszkać na naszym terenie bo bardzo skutecznie czyściła społeczne odpadki, które były nam ciężarem. Szaleńcy i mordercy, psychopaci zabójcy i tym podobne ścierwa zabijające niewinnych w imie bożków, pieniądza... Ech, powinna przyłączyć się do senjuu, jeszcze by pewnie mogła się utrzymać robiąc z tego pracę, a nie taki dzikus. Podobno jest ładna. Powinieneś ją kiedyś spotkać, w końcu chciałeś jej darować życie. - Zagaił męzczyzna ni stąd ni stamtąd. Kiedy Akashi zasugerował, że Asui i Keeichi coś łączy Noda wybuchnął szczerym śmiechem.
-Nie rucha się własnej siostry stary. - Wystrzelił z procy prosto w twarz Akasha takim argumentem zakańczając wszelkie domysły i potrzeby co do zakwaterowania ich i zapewnienia lokum na małe bara bara w nagrodę za powstrzymanie mordercy rodziny z którym ona nie mogła sobie ostatecznie poradzić.
Tak czy siak, chłopcy zaczęli się bawić drewnianymi piłkami z kawałkami Ariego. Takie swoiste katharsis za każde nazwanie Akashiego pojebem, zapewne. Musiało to być i niewątpliwie było mocno oczyszczające przeżycie. Kiedy Akashi zaproponował coś nowego, Noda otworzył jedną z kul i pozwolił Akashiemu na kastrację dwóch jajek i kiełbaski by rzucić ją bawiącym się w okolicy wiewiórkom. A potem znów korpus do kuli... Z kuli w której była głowa dochodziły przekleństwa, z każdym kopnięciem.

Po załatwieniu spraw w mieście, jak już kule zostały dokopane, Akashowi który czekał pozostało czekać dłużej. Wtedy nadeszła straż i kultysta został zabity.
Żart, żart. Po tym jak akashi odczekał swoje pojawił się w bramie wioseczki Keeichi. Dostarczył Akashiemu wynagrodzenie które miał mu przekazać od Noby, a także czarne kimono... I mleko dla psa na tydzień. W płóciennej torbie.
-Za jakiś czas po prostu znajdz jakiegoś psa albo wilka i wydoj, albo przystaw małego. Tydzień, dwa i zobaczysz, że będzie wpieprzał pokarmy stałe. No. Miło było cię poznać, Akashi. Mam nadzieje, że jeszcze kiedyś się spotkamy.... Uwierz, że znajdę cię jeśli będę potrzebował twojej pomocy z jashinistami. - Poklepanie po plecach... i rozstanie.

Kurtyna opada.



Połowa wynagrodzenia finansowego oraz nowy przyjaciel. Samiczka. Piękna, biała, z czarną plamą tu i tam.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 7 wrz 2018, o 09:48

Czekanie na dodatkowe informacje odnośnie zadania czy wszystko się udało czy nie, mijały całkiem nieźle. Przynajmniej chłopak miał jakieś zajęcie w tym czasie. Przynajmniej dowiedział się także trochę o Asui, jak widzą ją inni. Ha to było nieco zabawne jej poczynania najwidoczniej robiły wrażenie na Nobu, a dla Akashiego były czymś zwyczajnym jak wynoszenie śmieci. Czym się tutaj przejmować, zabijała to zabijała, miała jeszcze z tego zysk to tym bardziej lepiej. Jednak dalsze informacje były nieco dziwne i zaskakujące. Rodzeństwo? Ciekawie, bardzo ciekawie. Tylko w sumie Akashi pomógł pomści śmierć nie tylko rodziców Asui, ale także rodziców Keeichiego, oraz dodatkowo uratował mu życie. Raczej potężnie zapulsował u kobiety mumii co dawało mu ciekawe perspektywy na przyszłość/ Jednak teraz kończyła się powoli zabawa i trzeba było zająć się szczeniakiem, który zajmował czas czekania chłopaka na jakieś informacje odnośnie tego wszystkiego. I po pewnym czasie doczekał się tego, przybył jego psi przyjaciel razem z ubraniem i mlekiem dla psa.
- Wydoić wilka? Co... - odparł ze zdziwieniem, przyglądając się malcowi. Kurcze wszystko stawało się coraz bardziej powalone i mniej przewidywalne. Jednak usłyszał także miłe słowa, które oznaczały, że sam chłopak będzie w stanie go znaleźć o ile będzie potrzebować pomocy z jashinistami. Eksterminacja braci i darmowa sława dla kogoś innego. Komiczne to wszystko, ale czemu niby odmawiać.
- Jeżeli będziesz jej na prawdę potrzebować. Jednak wiesz, nie każdego jashnistę trzeba mordować, a poza tym, Jeżeli będziesz miał też kogoś innego do zabicia, oraz ciekawe zlecenie, też mnie znajdź. Nigdy za mało zabawy i ofiar. - powiedział z uśmiechem na twarzy, podnosząc się i zakładając kimono. Wszystko skończyło się pięknie, a chłopak po chwili został sam przez co spokojnie mógł zebrać swoje rzeczy i udać się do miasta, na dodatkowe zakupy. Przecież teraz nikt go nie będzie wiązał z jakimś dziwacznymi rzeczami, a jakieś wygodniejsze stroje by się przydały.

z/t
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość