Zwykła część lasu

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 13 sie 2018, o 21:50

Misja B 23/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Wow, taka decydująca chwila, taki moment... i teraz naszło cię na przemyślenia egzystencjonalne? Trochę słabizna. To znaczy ja wiem, że postacie rodem z książek, z opowieści tak mają. Ja wiem. Następuje ta wiekopomna chwila, moment, kiedy żaden z wielkich wrogów nie chce zadać ostatniego ciosu, decydującej szarży rozpoczynać. I tak patrzą sobie w oczy jak wilc wilkowi, jak łowca łowcy nie mając na myśli żadnej owcy... No dobra, bez żartowania, bez nabijania się z Akashiego. Akashi, silny dumny Jashinista, nieśmiertelny woj i jego wróg, silny dumny Inuzuka, psi woj. Kurde, to nawet byłoby poetyckie, gdyby nie to, że któryś z was raczej zginie. No ale, zginie to za dużo powiedziane co do Ciebie, przecież ty nie zginiesz, prawda? Chyba, że sam podsuniesz pomysł jak poradzić sobie z Jashinistą swojemu wrogowi. Gdybyś był na tyle głupi by powiedzieć wrogowi jak cię załatwić to zapewne zrobi wszystko by cię ogłuszyć jak Ariego po czym skończysz tak, jak powiedziałeś, że powinien skończyć Jashinista.
A nie, czekaj, ty włąśnie poinformowałeś wroga jak sobie z tobą poradzić! Co ty masz w głowie, przyjacielu, jak ty musisz mieć nasrane to ja nawet nie wiem. Czemu podajesz sposoby wykończenia się człowiekowi który prawdopodobnie będzie chciał cię wykonczyć bo ma cię za złego plugawego kultyste samego diabła?
-Chodzi o moralność, o zasady, o to, że moralnie jesteście plugawi i najbrudniejsi na świecie. Dla swojego życia zabieracie innym zycia. Jesteście pasożytami, ciężarem na naszym świecie, bez was byłoby znacznie lepiej. - Widać było, albo słychać, po słowach tego Inuzuki, że raczej nie ma ochoty na pokojowe pertraktacje i pokojowe pogadusie. No raczej nie darzył zbyt duzym szacunkiem takich jak mnisi Jashina...
-Jak to nikt ci nie płaci? To po co tu jesteś? Po co mu towarzyszysz? Ten śmieć zabił rodzinę Asui. Okłamał cię. To na nią miał zlecenie. Fakt, spalił jakąś rodzinkę więcej, ale jego głównym celem była rodzina Asui. Popełnił dwa błędy, że w ogole się podjął tego zadania i to, że pozwolił przeżyć Asui. Ona mu nie odpuści dopóki jej płuca biorą oddech, a serce pompuje krew. - Inuzuka westchnął, zdając sobie sprawę, że Akashi został oszukany przez Jashinistę i nie ma zysku z tego, że pomaga panu co to wiecznie rozczłonkowywany jest. Zawołał do siebie swojego psa i kazał mu wykopać drugiego ze swoich podopiecznych.
-Pogadać, ta. Twój kolega na pewno chciał Asui odebrać życie. Raz mu się nie udało, potem co starcie próbował. A że jej wilk nie ma sobie równych to każde starcie przegrane. Bo on się na błędach nie uczy, to idiota jest. Ale ładnie dziękuje za radę jak sobie radzić z takimi jak Ty. Może trzeba tak potraktować twojego kolegę? - Skierował wzrok na Ariego, który, pozostawiony przez psa miał czas się zregenerować i po cichutku się odsunął w krzaki. Co gorsza w tychże krzakach składał piecżecie.
-Zdrajca! - Wykrzyknął Ari w stronę Akashiego, kończąc składanie pieczęci. Inuzuka warknął polecenie do psa, by ten brał Ariego, jednak pieczęcie zostały zakończone. Ognisty pocisk pognał prosto w psa i pozbawił go życia. Wybuchając go i smażąc niemalże na miejscu. Oprócz tego jeszcze trzy kule powędrowały mniej więcej w kierunku Akashiego.
Mniej więcej, ale wszystkie trzy z dużym prawdopodobieństwem trafią, jeśli Akashi się nie ruszy.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 17 sie 2018, o 08:29

Wszystko rozwijało się w dość ciekawą stronę, w taką bardziej polityczną, gdzie powoli rozrastała się debata, która rodziła wyjątkowo ciekawe tematy, które bez większego problemu mogą wpłynąć na przyszłość tego wszystkiego co tutaj coraz bardziej się odpierdalało. Niby każdy był tutaj tym złym, niedobrym i niegrzecznym, nikt tu nie dostanie prezentu na święta. Tylko czy taka była prawdą jak każdy ją widzi? Tutaj można by się nad tym głębiej zastanawiać, ale jednak niby ziarenko prawdy było w tym wszystkim.
- Trochę bolesne słowa. Każdy żyje jak potrafi. Twoja znajoma także żyje z zabijania, nawet zapewne nie zna swoich celów. Więc czy różni się od nas? Tym, że jej więcej za to płacom? Mi też płacili za zabójstwa. Różnie się tylko tym, że zyskuje z tego dodatkowe korzyści. I tak poza tym całym zabijaniem mam inny cel. Chce kogoś odnaleźć. - odparł, porównując się nieco do znajomej mężczyzny, w końcu ona także zabijała za pieniądze, niewiele różniła się od Akashiego, który w większości lubił czerpać korzyści materiale z tego wszystkiego. Chociaż w przeciwieństwie do swego rozmówcy jednooki utrzymywał przyjazny ton głosu, a jego twarz była cały czas uśmiechnięta. Jednak po następnej wypowiedzi mężczyzny na jego twarzy pojawił się lekki grymas, oraz dało wyczuć się od niego chęć mordu. Przez co powoli podniósł się na dachu i rozejrzał się po okolicy.
- Towarzyszę mu, w sumie. Chciałem jedynie pogadać z Asui, załatwić to pokojowo. Ale obecnie, w tym świetle bardziej ufam Tobie niż temu dwulicowemu prosiakowi. Chociaż ty także zapewne będziesz chciał mnie zamordować, ale jednak co powiesz na zawieszenie broni? Jeżeli kiedyś się ponownie spotkamy będziemy mogli się pomordować, jednak w tym momencie Ari jest ważniejszym celem. Z czym się Tobą zgadzam. Chętnie pozbędę się po raz pierwszy ściera z tego świata. - odparł, chcąc chwilowo połączyć siły, a raczej przerwać bezsensowny mord i zająć się człowiekiem o ryju jak świńska dupa, który najwidoczniej już powrócił do całości i nie należał do osób zbytnio pokojowych, wiedział że nieźle się wkopał. Teraz chciał walczyć oskarżając Akashiego o zdradę, który był najwyraźniej szczęśliwy z tego wszystkiego, w końcu mógł się mu odpłacić za nazywanie go pojebem. Jednak najpierw musiał skupić się na uniknięciu trzech ognistych kul, które o dziwo leciały w dobrą stronę. Teraz pozostało jedynie zrobić jeden prosty unik kierując się w lewą stronę domy, by zeskoczyć z boku domu na ziemię, przy czym raczej unikając ognistych kulek, które już zabiły psa, a następnie ruszyć przed siebie, w stronę Ariego, ściągając ponownie z pleców kosy i biorąc je w dłonie i zwyczajnie szarżując przed siebie, oraz przy okazji unikając następnych ataków mężczyzny. Oczywiście celem było zbliżenie się do niego na odległość przynajmniej 10m i rzucenie w niego jedną z kos, oczywiście ówcześnie ją rozkręcając, zbytnich obrażeń ona raczej nie zada, ale przynajmniej powinna wytrącić go z równowagi i pozwolić zbliżyć się jeszcze bardziej, wystarczająco by móc wymierzyć przekątne cięcie drugą kosą od dołu do góry, przy okazji ściągając drugą, by ponownie mieć obie w dłoniach i wymierzyć, parę poziomych, na zmianę z pionowymi cięciami.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 24 sie 2018, o 23:32

Misja B 25/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Czyli to jednak jest taka walka typowo komiksowa, z opowieści i bajek, gdzie najpierw ten... czekajcie, bo ja tu mam problem z nazywaniem bohaterów. Teoretycznie Akashi tutaj powinien być nazwany tym dobrym, bo niby protagonista całej tej historii, bohater zawadiaka, pomocnik poza kontrolą. Ale nazwanie go dobrym jest conajmniej ciutek niewystarczające w samym założeniu - bo gdzie niby Akashi dobry? W końcu Jashin i te sprawy to chyba nie jest wioska sos pomocy dziecięcej... No ale uznajmy, że Akashi to ten dobry, na potrzeby historii. I teraz myk, mamy legende - ten dobry czyli Akashi współpracuje z kimś kto udawał, że ma wspólny cel, ale jest złym, a ten co miał być zły okazuje się dobrym! Czy to ma sens? Jakikolwiek ma sens to wszystko?
-Największą różnicą i główną do tego, jest to, kogo się zabija. Ty i on zabijacie bezbronnych, niewinnych, słabych którzy nie mogą się obronić, nie mogą nic zmienić i idą na rzeź z ręki twojej i twoich braci. A Asui zabija takich jak wy, złych. Głównie takich jak on... - W głosie mężczyzny po raz pierwszy pojawiło się coś nowego, dało się usłyszeć coś jeszcze prócz hejtującej pewnośći siebie i niechęci do nich obu. To było coś zupełnie odmiennego niz dotychczas. To było zwątpienie i zrozumienie w jednym. Słowa Akashiego coraz bardziej docierały do Keeichiego i chyba rozpoczął się żmudny proces przekonywania upartego Inuzuki który do tej pory był bardzo stanowczy i widział wszystko jako wyłącznie czarne i wyłącznie białe i nic pomiędzy. Pojawiła się szarość, cud.
A może to ten urok Akashiego, jego... "Chociaż w przeciwieństwie do swego rozmówcy jednooki utrzymywał przyjazny ton głosu, a jego twarz była cały czas uśmiechnięta.". Ciężko nienawidzić kogoś kto bardzo nie chce się skrzywdzić, mówi o pogodzeniu się, a przy tym cały czas się uśmiecha. Budzi jakieś dziwne odruchy i gesty zrozumienia takie zachowanie... Choć jest to ciut ryzykowne bo przy złym obrocie spraw, Akashi może mieć dwóch potężnych wrogów na głowie. Chyba jednak nadal lepiej jest zaryzykować dwóch wrogów na głowie niż mieć jednego przyjaciela takiego jak Ari, co?
-To niemożłiwe nawet dla mnie, ale chyba ci zaczynam ufać...! - jęknął mężczyzna. A potem zginął jego pies, na co Keeichi zareagował przeraźłiwym rykiem pełnym bólu. To był okrzyk kogoś, kto utracił przyjaciela. Wykorzystał to, że Ari zajmuje się Akashim i podbiegł do psa. Trup. Z bólem w sercu Keeichi wykonał taktyczny odwrót chowając się w pobliskich zaroślach które znał jak własną kieszeń. Jasnym było, że jedna kulka Ariego oznaczałaby śmierć także Keeichiego.
Akashi tym czasem wykonał zeskok z domu... ale z jego prędkością, no cóż, nie udało się uniknąć wszystkich pocisków. Jedna smocza głowa dosięgnęła go na wysokości krawędzi dachu i pochłonęła w całości. Włosy, ubiór, wszystko co takie delikatne zostało pochłonięte w ogniu. Skóra zaczęła się topić, złażąc do kości niemal, ale regeneracja zaczęłą od razu robić swoje.
-Nasz Pan jest łaskawy nawet dla takiego śmiecia jak ty widzę! - Zakrzyknął na ten widok Ari i wycofał się w zupełnie inną stronę niż Keeichi, szykując się do dalszej ofensywy, a wykorzystując chwilowe opóźnienie Akasha. No, piekielny żar spalający ciało może na chwile spowolnić.

KP Ariego, który był głównym wrogiem i spełniał plus minus wymogi dla przeciwnika na misji B:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Ty także podklej swoje KP w poście teraz dla porządku.
Mapka - http://sketchtoy.com/68727838 Czerwona kropa to mniej wiecej pozycja Ariego, niebieska to keeichi ktorego ty widzisz, ale Ari nie. Ariego nie widzisz. Tylko jakiś rozmydlony ruch. Jeden pies pod ziemią, drugi trup. Odległości takie jak ostatnio, około 15 metrów. Kilkanaście metrów za domem wybuchł w lesie pożar...
Ostatnio edytowano 6 wrz 2018, o 21:28 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 1 raz
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 25 sie 2018, o 15:17

Wszystko zmierzało w stronę dziwną i kiepsko zrozumiałą chyba dla każdego, kto mógł to obserwować. Sam Akashi w tym wszystkim nie zadawał sobie wiele trudu, działał i chciał zrobić wszystko tak by nic nie pozbawiło go doszczętnie życia. Niby zły i niedobry mordujący (niewinnych?) Czy ktoś w tych czasach był niewinny? Każdy miał coś za uszami za co można by zabić, z wyjątkiem dzieci, które nie krzywdzi innych celowo. Bycie dobrym nie zawsze idzie w parze z moralnością, która nie pozwala kogoś zajebać. Wszędzie gdzie jest ład musi być także i chaos, niewielkie element destrukcji, który będzie uciekał poza schemat i robił swoje nie przejmując się zbytnio niczym.Teraz jednak wszystko było na dobrej drodze do zamordowania Ariego, który najwyraźniej nie chciał zostać uśmiercony, ożywiony, spalony, ponownie ożywiony, poćwiartowany, złożony, wysadzony i jeszcze raz doprowadzony do całości, by znowu go rozjebać i pogrzebać. Szkoda, że on tego nie chciał, przecież mogłoby to być bardzo przyjemne i ciekawe. Zawsze mógłby przeżyć wyjątkowe chwile, które w tym wszystkim byłby naprawdę przyjemne i wystąpiłby w gratisowo specjalnie dla niego. Niestety jeden z psów został spalony, a sam Akashi oberwał jedną z ognistych kul która prawie go zabiła, pozbawiając go ubrania oraz znaczącej części skóry, co wyjątkowo nie podobało się chłopakowi, kurwa co to miało być? Podkręcony grill do maksymalnych wartości? Czy kuchenne rewolucje w piekle, temu skurwysynowi brakowało jedynie blond loków do zostania prowadzącym.
- To cholernie boli. Czuję się jak to pieprzone mięso co jadłem dzisiaj na obiad. Przez Ciebie zostanę wegetarianinem. - starał się z siebie wydusić, mimo nieopartej przyjemności jaką mu to sprawiało. dalej utrudniało mówienie oraz poruszanie się, przez co na tym terenie został sam z pogrzebanym psem, do którego postanowił się skierować i podejść, by mu pomachać.
Wybacz, że Cię zakopałem i zrozumiem jak najchętniej byś mnie teraz rozszarpał. Jednak teraz przyda mi się każda pomoc. Jak wszystko się uda i to przeżyjemy, będziesz mógł zrobić ze mnie gryzak na jakąś godzinę. - wypowiedział, kierując swe słowa do psa. Liczył, że zwierze zrozumie co w tym momencie jest ważniejsze i będzie współpracować. Przez co chłopak nawet specjalnie nie czekał by dołożyć rękę do jego łba i przelać na niego odrobinę swojej chakry, dzięki której chce go wyciągnąć z ziemi, w taki sam sposób jak może do niej wchodzić i wychodzić. Dalej do roboty specjalnie wiele nie było, a coraz więcej się jebało. Obaj mężczyźni gdzieś przepadli, jeden pies jest usmażony, chłopak się regeneruje, drugi kundel cholera wie czy będzie współpracować, a do tego jeszcze las się zaczął palić. Czy ten pierdolony Ari nie mógł trafić wszystkimi ognistymi kulami w dom? Tylko kurwa gdzieś w las je posłał.
- No więc psiaku, co robimy? Możemy odnaleźć twojego Pana i razem z nim zamordować Ariego, dając tym sam czas jemu na przygotowanie ataku. Bądź ruszyć prosto na tego z ryjem jak świńska dupa, rozjebać go i pogrzebać, a następnie odnaleźć twojego Pana, licząc że nie zginie w tym pożarze. Albo... naprowadzisz mnie na trop Ariego, a następnie pójdziesz do swojego Pana i sprowadzicie kogoś kto ogarnie to olbrzymie ognisko, albo chociaż przyniesiecie coś do smażenia. - powiedział, na chwile kucając przy psiaku i wyraźnie się przy tym uśmiechając. Samemu wiele to on tutaj nie zdziała jeszcze w takim stanie. Liczył, że czworonożny przyjaciel podejmie za niego decyzję i mu pomoże z tymi wszystkimi problemami, których on za bardzo nie chciał wybierać.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 25 sie 2018, o 22:43

Misja B 27/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


O ile fakt, że mogło to być raczej mało zrozumiałe dla tych co obserwowali, to na pewno było zrozumiałe dla tych którzy uczestniczyli. No bo czego tu nie rozumieć! Mumia zabijała nieśmiertelnego, aż temu się sprzykrzyło, więc Jednooki pomaga mu, pojawia się psiarz, jest walka i jednooki sprzymierza się z psiarzem. Przecież to jest banalnie, zaskakująco i przerażająco proste, trzeba tylko pominąć wszystkie elementy moralności i logiczności. Fakt faktem logika to coś co tylko nam będzie w tej sytuacji przeszkadzać, prawda? Tak, okowy logiczności to jest zło, bo jak ta kula u nogi blokują przed czerpaniem z sytuacji pełną piersią.
Ale propsuje, że uważasz dzieci za niewinne i takie, których się mordować nie powinno. To bardzo godne pochwały, bo dzieci, wiemy obaj, to często są ofiary dorosłych i kompletnie nic na to nie możemy zaradzić. A psy lubisz? Szkoda, że jeden właśnie jest dogasającą skwarką, co? No wiem, jak to się stało to i mi serduszko wzięło spękało. Tragedia tak, psiak czy inny wilk, majestatyczne zwierze, a tutaj Ari śmieć kulą ognia zakańcza żywot tejże istoty...
Ano i zapomniałem, ten ból, to dopiero jest przeżycie. Akashi chyba nigdy nie czułeś nic podobnego. Pamiętasz jak twój brat w wierze, Shiga, groził ci ogniem dla przekory? Chyba nawet on nie byłby w stanie dać ci tyle radości ile dał ci Ari swoim żarem zdmuchując z ciebie ubrania i skórę, zostawiając płonący i regenerujący się szkielet z przypalanką. Twój zysk, że Keeichi i Ari znikneli... to znaczy tego pierwszego mniej więcej widzisz, drugiego gorzej. Wykorzystujesz to, że ciało powoli wraca do stanu używalnośći i kierujesz się pod ziemie do psa którego sam tam wcześniej umieściłeś. Zaczynasz mówić do zwierzęcia, że w ogóle pomoc, że gryzak... kierujesz dłoń na łeb pieseła, i nagle psia szczęka spanikowanego zwierzęcia zaciska ci się na dłoni. Czakra idzie, wydobywasz psa spod ziemi, ręka dalej w psiej paszczy... zwierzę widząc, że jest na zewnątrz puściło cię nieufnie i pognało do Ariego, nie oglądając się za spalonym towarzyszem...
-Czy to gest zawarcia sojuszu? Chodź tu może to... UWAŻAJ! - Keeichi pokrzykiwał do ciebie zza krzaka jak ta wystająca dupa, aż nie ryknie, aż nie krzyknie... za tobą, z krzaków gdzie uciekł z kolei Ari gna na Ciebie i w stronę Keeichiego ognisty pająk....

Mapka - http://sketchtoy.com/68727838 Czerwona kropa to mniej wiecej pozycja Ariego, niebieska to keeichi ktorego ty widzisz, ale Ari nie. Ariego nie widzisz. Tylko jakiś rozmydlony ruch. Rozowa kropa to pies. Odległości takie jak ostatnio, około 15 metrów. Kilkanaście metrów za domem wybuchł w lesie pożar... do pająka dzieli cię 10 metrów. Nie jest skierowany bezpośrednio na ciebie tylko w stronę głosu psiarza, mógłbyś uciec, ale co z twym sojusznikiem wtedy?
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 26 sie 2018, o 12:08

Wszystko powoli się rozwijało w swoim tempie w niepewną stronę, która nigdy nie mogła oznaczać nic dobrego. Brak logiki i sensu w działaniach stawało się powoli podstawą, która coraz bardziej wpływała na wszystko w nieprzewidziany sposób. Same wspomnienia także mogły tutaj się pojawić, bo czemu do cholery nie, w końcu już ktoś groził jednookiemu ogniem, a tutaj ktoś inny spełnił tą obietnicę. Szkoda, że zaraz potem spierdolił i się gdzieś schował, udowadniając tym samym swoją słabość. Trzymanie się na odległość miało swoje plusy, lecz nie może to trwać wiecznie, każda amunicja szybko się kończy, a chakra raczej nawet szybciej. Co chłopak odczuwał coraz lepiej wyciągając psa z ziemi. irytujące zmęczenie i lekkie wyczerpanie. Zbyt wiele tego na raz się działo, a sam pies z początku także nie należał do ufnych chcąc wyraźnie odgryźć rękę Akashiemu, który teraz chciał go wyciągnąć spod ziemi.
- Teraz jesteśmy kwita. Ja Ciebie zakopałem, a ty mnie pogryzłeś. - powiedział, do psa by po chwili usłyszeć jego właściciela, który widocznie był zadowolony i nawet proponował sojusz, by później zacząć drzeć ryj na uwagę. Przez co chłopak obejrzał się za siebie, by zobaczyć piękną ognistą i biegającą kupę gówna, która wybiegła za krzaków.
- Zabieraj swojego psa i spieprzaj stąd. Ariego pogrzebem osobiście. Jeżeli wyrazisz taką chęć, będziesz mógł później mnie zabić, a teraz spieprzaj. - wykrzyczał, odwracając ponownie wzrok w stronę Inuzuki by pokazać mu palec przyległy do swoich ust, żeby zachował ciszę i po prostu zniknął z okolicy, a następnie ponownie odwrócił się w stronę ognistego pająka i w stronę zarośli gdzie prawdopodobnie siedział Ari
- Tyle razy po drodze nazwałeś mnie pojebem. Było tego trochę za dużo, ale masz rację. Jestem pojebany, ale ty jesteś pierdolonym tchórzem. - wykrzyczał, wbijając przy tym swoją broń w ziemię, a następnie zaśmiał się donośnie.
- Jeżeli chcesz mnie zabić, spróbuj. Śmiało, chyba że zbytnio się boisz. Sam dobrze wiesz, że twoje ogniste zabawki nic mi nie zrobią, a jedynie ściągną tutaj więcej ludzi. Spójrz na ten piękny czarny dym, który wywołałeś i pożar w okolicy. Zapewne widać go z bardzo dużej odległości i ktoś zapewne już tutaj zmierza by go ugasić, a przy okazji zająć się sprawcą tego wszystkiego. - dodał, patrząc się na pająka i na to jak on się porusza, a przy okazji próbując zauważyć jakiś większy ruch w oddali.
- Jeżeli jesteś tchórzem, to spieprzaj stąd. Bo twój czas już się kończy, ale chyba nie jesteś na tyle głupi. Jesteś świadom tego, że jeżeli dasz mi przeżyć to nie zdołasz nigdzie uciec. Pokaż, że masz jaja, a nie zabawkę dla wiewiórek. Wyjdź na tą zasraną polanę i walcz ze mną! - wykrzyczał, by to tym złożyć dwie pieczęci, a następnie specyficzną pieczęć tej techniki. Cholera wie jak ona wygląda, nie jest to napisane poza tym, że jest specyficzna. Zapewne to jakieś spektakularne przyłożenie pięścią w ziemię, możemy uzgodnić że właśnie tak to wygląda. Dalej chyba nie trzeba było mówić co się działo, ziemia w całej okolicy zaczęła pękać, a następnie ładnie się trząść pochłaniając zapewne wszystko w okolicy, również dom przyjaciółki tamtego inuzuki, który zapewne jest już w bezpiecznej odległości. Wszystko sprowadzało się do pogrzebanie ognistego gówna pod ziemią i zrujnowania wszystkiego w promieniu 20 metrów. Licząc na to, że Ari również zostanie przez to pogrzebany, bądź przynajmniej przygnieciony drzewami, które raczej rosną w zasięgu techniki i zostały wyrwane z ziemi. Jeżeli sam pajączek został zneutralizowany, a wszystko w okolicy było pięknie zrównane z ziemią, Akashi postanowił przejść się po swoim dziele w stronę miejsca gdzie był wcześniej Ari, żeby go poszukać, czy przypadkiem nie ma go na powierzchni. Co było najbardziej prawdopodobne. Przecież jebana walka nie może skończyć się zbyt łatwo, a sam zwycięzca nie może odejść ku chwale do swojej luby i zająć się interesami. Bo czemu, miałoby to być takie łatwe. Oczywiście chłopak zabrał ze sobą swoją broń i był gotowy na to, że chuja wyszło, a sama dupa świni gdzieś się tutaj czai. W razie czego jedną z kos będzie przebijać Ariego przy pomocy szpikulca, a drugą, postara się pozbawić go ręki by nie mógł składać już pieczęci. Nawet jakby jego przeciwnik był unieruchomiony będąc w połowie pogrzebany bądź przygnieciony, także profilaktycznie odetnie mu rękę, bądź dwie. Profilaktyka w tym wszystkim była najważniejsza, a symfonia zniszczenia była raczej wspaniała.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 26 sie 2018, o 20:56

Misja B 29/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Akashi dalej śmieszkował z całej sytuacji, chyba nie uzmysławiając sobie jak bardzo zagrożone jest jego życie. Bo co z tego, że po zawarciu sojuszu psiarz się oddalił, jak teraz się okazuje, że ktoś kto wcześniej był sojusznikiem teraz jest głównym wrogiem? Potężnym wrogiem, na dodatek jakby tego mało brakowało.
Nie każdy może takim silnym katonem władać... No, ale nie uprzedzając faktów. Pies który pogryzł Akashiego i którego wziął uwolnił pognał do swego właściciela, a sam właściciel po tym jak Akashi kazał mu spieprzać... cóż, wziął prośbę do Siebie i rzucając coś w stylu, że się jeszcze z tobą spotka przyjacielu, oddalił się w tylko sobie znanym kierunku. Nie było tutaj już nic co by go trzymało, dom pogrążony, ale za jego zawartość będzie musiał Akashi odpowiedzieć... wcześniej, czy później, czy jakoś tak. Prowokacje słowne nie odniosły takiego skutku, jaki Akashi planował - celem było chyba wyzwanie Ariego na pojedynek, by się ujawnił, by wylazł i by stał się prostym celem. Ale skutek jakiś był, Ari zamiast wiać to przez wszystko co mówił Akashi - został. Wahając się czy odejść, czy pokazać Akashiemu, że nie będzie się tak dawał traktować...
W ten sposób gdy Akashi zniszczył ziemie w okolicy, pogrzebując podłoże pająka i zakańczając technikę, Ari był w ostatnich metrach zasięgu działania - przez co wyrwane ruchem ziemi drzewo z korzeniami przygniotło jashinistę, miażdząc mu nogi i zmuszając go do zajęcia pozycji leżącej.
Zostało podejść i dokończyć dzieła... technikami ninja albo innymi. Gdy Akashi będzie w zasięgu mowy, nie krzyku, Ari zacznie swoje przedstawienie.
-Nie pozwole ci podejść bliżej. Mam jeszcze czakrę, mogę cię utrzymywać na dystans bardziej paląc las. A wtedy przyjdą. Na pewno zdążą przyjść. I zabiorą nas obu. Obu nas zabiorą i pochowają pod ziemią, Akashi! Nie spotkasz siostrzyczki, ani tej swojej kobietki z którą siedziałeś w karczmie. Obaj pójdziemy w piach! Albo.. możesz mi pomóc... Wybaczę ci zdradę, szepne Kozurze o twojej pomocy dobre słowo... Masz ostatnią szansę się zrehabilitować dla Jashina, chłopcze! - niemalże wyjęczał to ostatnie zdanie... Pieczęcie w gotowości, pewnie będzie rzucał byle jakimi katonami póki starczy czakry... Co w tej sytuacji zrobi Akashi?

Mapka - http://sketchtoy.com/68729305 Czerwona kropa to pozycja Ariego, przygniecionego pniakiem. Odległości to około 2-3 metry. Domu już nie ma, a raczej nie ma niczego w promieniu dwudziestu metrów. Są pokruszone skały, leżące drzewa, płonący coraz bardziej las. Czarne bazgroły to zniszczone podłoże, pomarańczowe - płonący las.

Liczba śmierci - Ninken Asui i jego cały miot świeżozrodzonych szczeniaków. Właśnie ktoś stał się następnym celem mumii czy tego chciał czy nie.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 27 sie 2018, o 07:06

Wszystko na sam koniec poszło zgodnie z planem, całą symfonia zniszczenia się dokonała, a okolica całkowicie zmieniła swe oblicze z urokliwej polanki w środku lasu na plan destrukcji gdzie jedynie była popękana ziemia i kawałki domu, który chwilę wcześniej jeszcze tutaj stał. Wiele tego nie zostało przemeblowanie udało się w pełni, a sam Akashi mógł spokojnie ruszyć w stronę gdzie ostatnio widział Ari'ego niezbyt dobrego brata w wierze, który jednak miał sporo szczęścia w nieszczęściu. Zamiast zostać od razu pogrzebany został jedynie przygnieciony przez jedno z drzew, które obecnie miażdżyło mu nogi i zapewne miednice. I teraz przyszedł czas na groźby, oraz próbę ratowania swojej dupy. Trochę kiepskie połączenie, które rozbawiło chłopaka i przez to wybuchnął śmiechem. Ironia losu odgrażanie się lepszym podpaleniem lasu i tym, że jednookiemu nie uda się więcej zobaczyć własnej siostry oraz Kyane, z która miło spędzał czas w karczmie.
- Wiesz... Między nami jest jedna różnica. Ty starasz się być nieobliczalnym, ale boisz się śmierci tak samo jak zwykły człowiek. Ja umarłem już raz, tak samo pogrzebano mnie już żywcem. Niezbyt miłe uczucie gdy twoje ciało zostaje zmiażdżone przez tony kamieni, a ty nie możesz ani oddychać ani się ruszyć. Niezbyt miłe doświadczenie nawet dla kogoś kto jest nieśmiertelny. - powiedział, zatrzymując się przed mężczyzną i przyglądając się temu jak on rozpaczliwie próbuje składać pieczęci, chociaż niezbyt dobrze to widział przez wzgląd na kawał drzewa między nimi. Jednak bardzo dobrze widział jego głowę i minę, która obecnie on miał na twarzy, a samemu przy tym mógł poprawić jedną z kos w swojej dłoni, przesuwając swój chwyt bardziej na środek trzonka.
- Używaj swoich technik ile chcesz i tak już to nic nie zmieni. I bez twojej dalszej pomocy całą okolica zaraz będzie w ogniu, więc się nie krępuj. Wal ze wszystkiego co masz! - wykrzyczał prowokująco, by zaraz po tym rzucić swoją kosą prosto w głowę Ariego, tak by przebić ją przy użyciu szpikulca, który znajdował się między ostrzami. W ten sposób raczej jashnista nie będzie w stanie rzucać katonami, albo zrobić cokolwiek póki ostrze tkwi w jego głowię. Ten moment postanowił wykorzystać Akashi, który spokojnie wskoczy na pień drzewa, a następnie zeskoczy z jego drugiej strony, prostując kosę wbitą w głowę byłego towarzysza. Dalej chyba nie trzeba mówić co chłopak postanowił z nim zrobić. Poprawił drugą kosę w swojej dłoni i zaczął ćwiartować napastnika, zaczynając od odcięcia jego ramion, tak by nie mógł już rzucać żadnymi technikami. Następnie wyrwał kosę z głowy Ariego i stanął obiema stopami na jego torsie przymierzając się do odcięcia jego ciała na wysokości pnia drzewa, tak by mógł go spokojnie wyciągnąć spod tego drzewka od drugiej strony. Jednak najpierw jednym cięciem oddzielił jego głowę od szyi, a kawałki ciała poprzerzucał na środek polany, a następnie umieścił je w pęknięciach w ziemi, tak by sama głowa miała utrudniony ruch. Teraz już wiele do zrobienia nie miał, mógł albo zostać poczekać na ludzi, którzy tutaj przybędą, ale liczył się z tym, że Inuzuka któremu chciał pomóc może równie dobrze wbić mu teraz nóż w plecy. Jednak nim chłopak opuścił polanę podniósł jeszcze raz odciętą rękę Ariego, która planował wykorzystać jako długopis do stworzenia krwawej wiadomości na ziemi, której treść była bardzo prosta.
"Mały prezent. Nie zapomnijcie go zakopać w różnych miejscach. Oraz przepraszam za zniszczenie domu. Jednak liczę, że możliwość zabicia osoby, która pozbawiła twoją przyjaciółkę rodziny. Jest dużo więcej warta niż jakiś dom i parę mebli."
Po skończeniu swojej poezji i oddaniu Ariego, w ręce Asui. Chłopak liczył się z tym, że spokojnie może opuścić to miejsce. Tylko najpierw zabrał trochę ubrania kultysty, wystarczająco by móc schować w tym swoje rzeczy, które przetrwały ogień. Czyli ukochanego Mietka, oraz podstawowe wyposażenie, kunai'e oraz shurikeny. Jednak nie za bardzo wiedział gdzie może się udać, przez co postanowił kierować się prosto przed siebie, w stronę przeciwną do ognia, trzymając w dłoniach swoją broń. Wiele do stracenia to on już nie miał. Paradował nago po lesie, będąc zapewne jeszcze nie w pełni zregenerowany dodatkowo trzymając w dłoniach kosy. Raczej codziennie czegoś takiego uświadczyć nie można. Jednak chłopak liczył, że uda mu się jakoś dotrzeć do miejsca gdzie będzie mógł zdobyć ubrania, albo natrafi po drodze na Inuzuke, z którym mógłby chwilę pogadać o ile ten będzie jedynie z psem. Kolejna walka mogłaby być tragiczna w skutkach.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 27 sie 2018, o 23:33

Misja B 31/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Akashi chyba dobrze się bawił, wyrywając chwasta. Bo właśnie tym był Ari w oczach Akashiego. Czy jakiekolwiek prośby, działania jashinisty miały sens w oczach drugiego jashinisty? Jakie to ironiczne, powinni być braćmi i walczyć ramię w ramie z całym światem, a jednak Ari był ciut... zbyt zły i specyficzny dla Akashiego. Był chwastem, którego nawet Akashi nie był w stanie zostawić przy życiu. Ot, menda, pasożyt i istota bez wartości. Dlatego prośba czy to straszenie nawet było, cóż, nie zadziałało na Akashiego. Zamiast się ulitować lub przejąć wybuchnął śmiechem. Poinformował o swoich przeżyciach swego brata Ariego, a ten widział w oku jednookiego, że ten nie żartuje. Poczuł, że jego koniec jest naprawdę bliski. Zbliża się w zastraszającym wręcz tempie, bo nic co powie już nie zmieni zdania Akashiego co do zakończenia żywotu Ariowego.
-Nie boję się śmierci. Umierałem wiele razy.. Jedyne czego się boje, to to, że w naszej wierze jest więcej takich zdradzieckich śmieci jak ty, którzy czerpią łaskę, ale na nią nie zasługują. Zdrajco Jashina... - Akashi stał już przy Arim, kiedy ten groził dalej. Ale tutaj, po raz kolejny, jednooki dał do zrozumienia Ariemu, że nie ma najmniejszych szans na to, że się przestraszy. Akashi nawet prowokował. Na brzydala zadziałąło to jak płachta na byka, czerwona, powiewająca i szeleszcząca - a wiecie jak to działa na byka? Bardzo mocno stosunkowo to te byczki wkurwia.
-Przeklinam cię po stokroć, zdrajco Jashina! Żeby wszyscy ci przychylni zdychali w męczarniach! Żebyś nigdy nie odnalazł swojej puszczalskiej siostry, żeby twoją dziwkę z karczmy gwałcono po stokroć! Obyś nie mógł zdechnąć, a żebyś o tym marzył! - Wszystko w akompaniamencie pieczęci. Ale te nie doszły do skutku. W głowie bowiem utknęłą mu kosa, wyłączając Ari.exe z użytku.
Ale to był dopiero początek zabawy. Akashi zabrał rzeczy Ariego to jest fartuch w którym mógł przechować swoje fanty i poćwiartował trupasa z kosą w głowie, rozrzucając jego kawałki... Paskudny los, po którym raczej łatwo się nie pozbiera, jeśli w ogóle. Jeśli wcześniej dopadnie go psiarz lub Asui to pewnie jego los zakończon będzie pod ziemią na wieczność...
Zostawiona wiadomość. Dzieło dopełnione. Powinność spełniona...

Do nagiego Akasia wylazł zza drzew po kilkudziesięciu metrów Keeichi, z psem. Sami.
-Powinieneś chyba zostać tam, jak senju przybędą. Tamten śmieć cię spalił, są tam twoje szczątki, będzie twój zapach. Psy go podejmą i będą cię tropić. A jak sam się zgłosisz i wyjaśnisz co się stało, to może coś ci jeszcze skapnie. Ja mogę poświadczyć... Jesteś inny niż twoi bracia. - Skwitował na sam koniec, niemalże od niechcenia, psiarz. - Ale ta technika... była przesadą. W domu Asui była jej wilczyca z młodymi. Pogrzebałeś je. Nie będę mógł powstrzymać jej gniewu, a na pewno ten na Ciebie spadnie, nawet mimo pozbycia się problemu Ariego. Wiesz o tym, prawda? - W głosie była obecna prawdziwa troska. Dla cholera jashinisty.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 28 sie 2018, o 10:37

Wszystko poszło z początku zgodnie z planem, sam Ari raczej nie specjalnie spodziewał się tego ci się stanie i jak skończy. Jednak reagował tak jak Akashi tego oczekiwał, przyparty do mury był impulsywny i przewidywalny. Bardziej skupiał się na samym gadaniu niż działaniu. Szkoda, że jak w końcu zaczął już coś robić zarobił odrobione metalu w głowę, która skutecznie go wyłączyła z użytku.
- Czemu tego nie zrobiłem minutę wcześniej? Wtedy gdy on otworzył usta. Następnym razem będzie trzeba działać szybciej. - powiedział, sam do siebie. Staraj się zapamiętać, że w przyszłości musi jebnąć komuś kosą w głowę zanim on zacznie gadać. Tak przynajmniej będzie spokojniej i lepiej dla każdego, a przy tym jaka oszczędność czasu. Tylko czy same słowa Ariego mają jakieś znaczenie i odbiją się na przyszłości chłopaka? Zapewne nie, ciężko byłoby coś takiego zrealizować. Jednak teraz gdy zabieg porcjowania mięsa na różne rodzaje się zakończył, a młodzieniec zdobył dodatkowy fartuszek, w którym mógł schować swoje rzeczy, mógł w końcu spróbować opuścić tamto miejsce. Tylko czy to było aż takie proste? Połowa lasu stoi w ogniu, z drugiej strony na pewno zmierzają do ognia jacyś shinobi by tym się zająć. Wszystko bywało tutaj problematyczne, ale przynajmniej większość wyposażenia nie uległa zniszczeniu, z wyjątkiem fajki, zioła oraz ubrań, które doszczętnie spłonęły. Czego tutaj się spodziewać, trzeba zacząć chodzić w czymś metalowym żeby to tak łatwo się nie niszczyło. Droga powrotna okazywała się nadzwyczaj spokojna, do momentu aż w okolicy zjawił się znajomy Inuzuka ze swoim psem, na szczęście bez dodatkowego towarzystwa w postaci innych Shinobich.
- Został tam sam popiół. Niewiele z tego zapachu poza spalonym ciałem, a jak sam widzisz wyglądam już o wiele lepiej, przynajmniej nie przypominam spalonej skwarki. - powiedział śmiejąc się z tego. By później uśmiechnąć się uroczo.
- Cóż, tyle ile ludzi tyle różnych wierzeń. Nawet ludzie z tych samych rodów potrafią drastycznie się różnić między sobą. Zdziwił byś się ilu kultystów wiedzie spokojne życie łowców głów czy nagród. Tylko dla znaczącej większości jesteśmy tym co należy tępić. Chętnie bym tam na nich zaczekał, ale obawiam się, że twoje poświadczenie może niewiele wnieść. - wypowiedział, tak jakby chciał podkreślić, że nie wróci do tamtego miejsca i woli odejść w stronę zachodzącego słońca.
- Ale w sumie, mogę się wrócić. Najwyżej skończy się to trochę brutalnie. Tylko przydałby mi się jakieś ubrania... może i nie mogę zginąć, ale chodzenie nago po lesie jest lekko dziwne. - dodał szybko, ponownie się śmiejąc. By zaraz po swojej wypowiedzi móc towarzyszyć inuzuce w drodze powrotnej. Ciekawiło go to jak cała sprawa może się rozwinąć, a sam mężczyzna widocznie miał coś jeszcze do powiedzenia chłopakowi, co wprawiło go w niemałe osłupienie, czegoś takiego to on nie przewidział. W sumie to skąd on mógł wiedzieć, że w domu znajduje się jakiś pies ze szczeniakami. Przez co zatrzymał się w miejscu i złapał rozmówce za ramiona.
- Ty sobie teraz kurwa jaja robisz? Jaka wilczyca i jakie szczeniaki? Czemu mi o tym wcześniej nie powiedziałeś! - wykrzyczał zaciskając dłonie na jego ramionach, a na jego twarzy dało się zauważyć niemały szok, który praktycznie nigdy mu nie towarzyszył, poza jednym razem, gdy prawię zabił młodą dziewczynę, która później starał się uratować z całych sił.
- Musiałem zatrzymać jakoś tego ognistego pająka, który chciał zabić Ciebie. Nie mogłem inaczej go zatrzymać, a nawet jakby ruszył na mnie, stałem zbyt blisko domu, zapewne by go podpalił. Myślałem, że nie ma tam nikogo żywego, jedynie pusty dom, który można odbudować. Nie jestem w stanie wyczuwać zapachów tak jak ty i tropić. Dodatkowo chujowo widzę, mam tylko jedno oko. - wypowiedział, rozluźniając swój chwyt, a następnie podniósł dłonie by położyć je na swojej głowie i zmierzwić włosy, które raczej już odrosły. Zastanawiając się nad najlepszym rozwiązaniem tej sprawy, tak by Asui nie chciała głowy jednookiego.
- A może powiesz jej, że to Ari zrujnował dom w trakcie walki? Zawsze to jakieś rozwiązanie, a biorąc pod uwagę ogólne zniszczenia w okolicy mogłaby w to uwierzyć. - dodał, by później ponownie ruszyć przed siebie razem z psiarzem, by czekać na rozwój tych wszystkich wydarzeń, które będą miały miejsce raczej za niedługo. Ciekawe jak to wszystko się rozwinie.
- A kim właściwie są Ci senju? - zapytał się na koniec, chcąc przy okazji zmienić temat, niezbyt chciał rozmawiać o przypadkowych ofiarach, które miały miejsce w tej walce i wynikały bardziej z przypadku i zwykłego pecha.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 28 sie 2018, o 23:22

Misja B 33/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Kiedy inuzuka został poinformowany, że pozostał tylko popiół i nic co mogłoby posłużyć do wytropienia Akashiego, odetchnął z ulgą. Akashi, chcąc nie chcąc, stety niestety, był tutaj tym dobrym, jakby to nie było niemożliwe do uwierzenia. Jashinista który towarzyszył jashiniście okazał się jego zgubą i obrońcą tego, który miał zginąć.
-Ciesze się. Jesteś dobrym wojownikiem i człowiekiem, nie chciałbym, byś dostał w tyłek za przewiny tamtego śmiecia. Gdybyś tylko nie mordował ludzi to mógłbym nawet nazywać cię swoim bratem. - Westchnął nieco przeciągle i nieco teatralne Keeichi Inuzuka.
-Opowiedz mi o tym. Większość mojego klanu, inuzuka, jest... dość taka sama. Ja jedynie jestem podróżnikiem. Szukam listów gończych, znajduje tych, którzy je wykonają, oddaje nagrody, z procentem. Łapiesz? Ktoś oferuje dwa tysiące ryou. Ja oferuje półtorej, ale bliżej ludzi. Pomagam w tropieniu. Pożyczam sprzęt, dach nad głową. Dostaje łeb tego kogoś, wypłacam połtorej, sam inkasuje dwa. Ma sens? - Rozchmurzył się nieco do nagiego Akasha z fartuchem w ręku. Widać było, że nagość Keeichiego obchodziła.
-I uwierz mi, że lepiej będzie zaczekać. Jak będą chcieli to nas dogonią. To ich las. Czują go i panują nad nim. Senju kontrolują drewno, rośliny, las to jak ich własne ciało. Paskudne i nieobliczalne w praktyce, zaufaj mi.
Na szczęście Akashi się zgodził i obaj zaczeli wracać. Keeeichi nie miał ciuchów, ale zaproponował Akashiemu zwykłe henge - to powinno na początek wystarczyć.
-Co do wilczycy, cóż. Nie mogliśmy inaczej. Pewnie bym zginął zamiast niej. To ninken, czyli towarzysz Asui. Biała wilczyca i jej młode. W sumie ona mogłaby przeżyć, może któreś ze szczeniaków... Jeśli masz dość czakry powinieneś zejść pod ziemie, upewnić się. Jeśli senjuu się pojawią, dam ci znać. Wyjdz przed nich z Henge... okej?

Mniej więcej tyle na tą chwile. Dużą dowolność działań masz teraz. Możesz uciekać, iść po wilki, czekać na senjuu... Jak chcesz coś wiedzieć dopytaj na GG/PW, tam cię poinformuje co musisz uwzględnić, gdyż tutaj byłoby to za długo - sam naliczyłem z 10 rozwiązań sytuacji aktualnej.



Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 29 sie 2018, o 10:14

Rozmowa powoli się rozwijała i wyjaśniała wszystkie nieścisłości, a tropienie Akashiego po tym co zostawił na miejscu polany raczej byłoby uciążliwe. W końcu wyglądał tak jak drugi pies swojego rozmówcy. Niezbyt dobrze, ale porządnie wypieczony i lekko zwęglony.
- Każdy kiedyś kogoś zabił, bądź przyczynił się do czyjejś śmierci. Lubię walkę, to dobra zabawa. Jednak nie jestem w stanie zabić każdego kto stanie mi na drodze. Gdybym zabijał kobiety i dzieci, nie mógłbym spojrzeć swojej siostrze w oczy. - odparł, rozkładając bezradnie ramiona. Zabij, bądź zostań zabitym. Wielkiej logiki w tym nie było, a zawsze ratowało życie.
- Cóż... Jakiś czas temu dostałem zlecenie na wytropienie innego jashnisty i jego zabicie. Chciał zniszczyć innych wyznawców i wysadzić wszystko w powietrze. Niektórym niestety odbija po stu latach życia. W sumie mi też by odbiło gdybym żył już jakieś pięćdziesiąt. Zostałem pogrzebany wtedy żywcem pod tonami głazów, a następnie uratowany przez innego wyznawce, który nie chciał bym przeszkadzał mojemu celowi w jego planach, ale także nie chciał mojej śmierci. Niektórym niestety odbija i tracą kontakt z rzeczywistością. - powiedział, opowiadając przy okazji trochę historii ze swojego życia. Wątpliwe by jego rozmówca wiedział o długowieczności kultystów, w sumie ciężko coś takiego zauważyć. Ale najbardziej zaciekawiła go informacja w jaki sposób interesy prowadzi jego tymczasowy towarzyszysz. Sprytne i pomysłowe, a przy okazji z małym ryzykiem. Kto by pomyślał, że coś takiego ma sens. Raczej zazwyczaj takie listy trafiały prosto do odpowiednich osób, które zajmowały się tym od ręki, a nie do pośredników. Ciężko było to zrozumieć, ale jak działało to po chuj drążyć.
Propozycja użycia henge była całkiem interesująca, ale jednak następna wypowiedź mężczyzny wydawała się bardziej kusząca jako element marnowania chakry, niż głupie henge, a sami senju skoro są tak zżyci z drzewami i naturą, raczej nie będą czuć się dziwnie w młodego dobrze zbudowanego i nagiego chłopaka.
- Odpuszczę sobie to henge, ale twoja druga propozycja jest kusząca. Jednak dziwi mnie to, że samemu tego nie zrobiłeś. W końcu tak samo jak ja władasz dotonem. Raczej powinieneś być w stanie to zrobić dużo lepiej niż ja. Jednak mogę to zrobić, tylko będziesz musiał pokazać mi dokładne miejsce, w którym mam to zrobić. Ty chyba nawet pod ziemią czujesz, co nie? Będziesz mógł mnie nawigować, a twój pies mógłby w tym czasie zakopać gdzieś część Ariego. Może i jest rozłożony na kawałki, ale jednak cholera wie na jak długo, a jak będzie za dużo gadać. przebij mu czymś głowę. Przynajmniej będzie ciszej, a to go nie zabije. - wypowiedział, chcąc skorzystać z propozycji rozmówcy i wykorzystać jakoś użytecznie ostatki swojej chakry, która mu została. szansa że coś tam jeszcze żyje pod ziemią jest spora tak na ironie, a samo wyciągnięcie czegoś nie powinno stanowić problemu, a sam czas działania nie powinien być zbyt długi, w końcu wciągnęło ich tylko pod ziemię, a nie wgłąb niej poniżej 20m. Jak chłopak dostał wszystkie odpowiednie informacje i jakieś poglądowe kordy na temat tego gdzie może spodziewać się suczki ze szczeniaki, opróżnił fartuch z zawartości jaką w nim trzymał, by mieć coś w stylu pojemnika na żywe szczeniaki, a następnie zanurzył się pod ziemię w poszukiwaniach istot żywych i psich. Gdy tylko udało mu się je odnaleźć postarał się wybadać u nich jakoś życie. Jak coś żyje to jakoś hałasuje, zwłaszcza jak wyczuje przy sobie ruch. W ten sposób chłopak starał się przejrzeć ciała po kolei, zostawiając te martwe, a żywe szczeniaka pakował do fartucha, o ile suka żyła, objął ją po obejrzeniu wszystkich szczeniaków i odrzuceniu tych martwych, po czym zaczął wynurzać się z ziemi z żywymi psami, albo samemu by oznajmić przykrą nowinę, że niestety nic nie przeżyło.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 31 sie 2018, o 10:40

Misja B 35/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Czyli dokładnie tak, jak nie powinno się przyrządzać steków. Porządnie wypieczonych i lekko zwęglonych, a fuj, a fuj, a fuj po stokroć a fuj. Chociaż nie wiem co bardziej jest a fuj, pies który się zwęglił i już raczej stygnie, czy Akashi który zwęglił się równie mocno, ale dalej mąci?
-Nie zabijasz kobiet i dzieci? Zabawne. Miałbyś bardzo poważny problem z Asui w takim wypadku. Nie dość, że kobieta, to bardzo piękna i młoda. Aczkolwiek nosi bandaże, a to na pewno ułatwiłoby ci zadanie. Udawałbyś, że chłop. - Skwitował wyznania co do etyki zabijania Jashinisty nasz przyjazny sąsiedzki psiarz, który aktualnie lewitował między akceptacją Akashiego i jego stylu życia, a traktowaniem go trochę jak zwierzątko do obserwacji, w klatce, takie jakieś nijakie, dziwnawe ciutek, cholera wie skąd wytrzaśnięty ewenement na skalę światową.
-Zlecenie na zabicie Jashinisty? Czyli zabijasz swoich. Ten z dupą na ryju, tamten... Czy twój Bóg, jak mówiłeś, nie ma nic przeciwko temu, że zabijasz i krzywdzisz innych jego wyznawców? Nie wiem, nie może ci odebrać swojego błogosławieństwa czy coś? - I tutaj rodziło się fundamentalne pytanie na które pewnie Akash nie znał odpowiedzi.

Czy za zabijanie swoich Jashin mógł pozbawiać łaski?
Czy śmierć to śmierć, niezależnie czyja?
Przecież licznik śmierci się zgadza, trup jest.
Przecież to nieważne, że oni mogli zabijać więcej...
Trup jest.

Keeichi wybuchnął śmiechem, kiedy Akashi wytknął mu to, że też ma doton i mógłby uratować psa samemu.
-Masz mnie. Nie chcę by psy przeszły moim zapachem. Na razie nic tu mną nie pachnie i Asui nie będzie mogła mnie powiązać z tą sytuacją. Gotowa i mi odebrać życie za śmierć jej wilczycy. - Mężczyzna przyznał z lekkim przestrachem w głosie, brzmiąc jakby naprawdę odczuwał strach...
Keeichi postanowił pomagać Akashiemu i nawigował nim pod ziemią, mówiąc mu bardzo głośno gdzie i jak się poruszać.
Co znalazł Akashi pod ziemią? Ciężko ranną wilczycę i jej piątke młodych, z czego trójka była nadal żywa. Akashi wydostał całość tej sfory na powierzchnie, co skomentował od razu Inuzuka.
-Zabawne. - Patrząc na szczeniaka z czarną plamą na nieskazitelnie białym poza tym futrze, plama na głowie - Przeżył ten, którego odrzuciła i którego sam musiałem karmić od swojej suki, a dwójka najsilniejszych zdechła. Ironiczne, prawda? - Skomentował mężczyzna po wszystkim.
-Mogę zabrać wilczycę tam gdzie jej pomogą... ty musiałbyś wziąć tego malca, ona go nie przyjmie. No i zaraz będą tu senju. Poradziłbyś sobie z nimi sam, zeznając im? Jak zostaniemy tu z tą wilczycą to na pewno zdechnie.

Rany zwierząt są rozległe. Szczeniaki bardziej poobijane, malec którego ma wziąć Akashi słąby, ale nietknięty. Był wciśnięty między zwłoki swojej dwójki braci.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 31 sie 2018, o 11:12

Jedzenia z Akashiego najlepszego by nie było, tak samo ze spalonego psa, który obecnie leży gdzieś pod ziemią. Jednak wszystko skończyło się dobrze. Obiad stanął w gardle Ariemu i odjął mu głowę. Zabawna ironia losu, ale raczej nie było się tutaj nad czym zastanawiać. Biorąc pod uwagę, że wszystko już się skończyło, a Akashi postanowił wrócić na miejsce zająć się szczeniakami.
- To, że miałbym problemy jestem świadomy, ale zawsze mógłbym ją unieruchomić i postarać się jakoś dogadać. O ile wcześniej nie straciłbym dla niej głowy. - odparł, uśmiechając się i cicho śmiejąc ze swojego bardzo suchego żartu na temat tracenia głowy. Nie było to raczej ani dobre, ani zabawne. Jednak jak już się wydarzyło to nie ma co drążyć. Jednak kolejne pytanie lekko zdziwiło chłopaka, nigdy się nad tym zastanawiał bo i po co. Działa to działa na chuj drążyć jak działa i dlaczego działa. Zwyczajnie wzruszył ramionami zastanawiając się przez chwilę nad tym co mógłby powiedzieć.
- Skoro dalej żyje i nic mi się nie stało. Nie będę się tym przejmował. Zastanawiałbym się jakbym na tym stracił, a jak nie tracę to po co. - odpowiedział, chyba nieco pokrętnie, oraz nie dając żadnej konkretnej odpowiedzi. W sumie samemu chciałby taką otrzymać by zdobyć tą wspaniałą wiedzę.
Jednak przez ten czas i ich rozmowę zdołali dotrzeć na miejsce, gdzie ogień raczej cały czas coraz bardziej się rozprzestrzeniał, a sama temperatura, jak i towarzystwo dymu nie było raczej miłe. Przez co chłopak nawet się nie zastanawiał nad tym, że towarzyszysz z przypadku chce go wpakować na minę wysyłając go po psy. Zabawne, że nawet on się jej boi, a raczej już ją zaliczył, albo ona jego. Po co tutaj myśleć o czymś więcej jak już otrzymywał informacje o tym gdzie czego szukać pod ziemią. Na szczęście coś tam jeszcze żyło w większości. Co raczej ratowało dupę tej dwójki przed gniewem kobiety. Tylko niestety następna propozycja inuzuki średnio podobała się Akashiemu, który miał zostać na miejscu i czekać na senju.
- Wiesz średnio podoba mi się wizja zostania tutaj z tym szczeniakiem. Poza tym nie wiem jak się nim zajmować. I tak tutaj się wszystko pali, mimo że to mnie nie zabije to dym w płucach nigdy nie jest przyjemny. Zapewne i tak wpadniemy na nich po drodze i będę mógł pomóc Ci z transportem zwierzaków. - powiedział, proponując swoją pomoc z transportem psów. Szansa na to, że wpadną na senju po drodze była spora we końcu nikt od strony ognia tutaj nie przyjdzie tylko bardziej od przeciwnej, w która oni będą się kierować. Nawet jakby nie otrzymał zgody chłopak nie planował tutaj czekać. Jedynie poprawi na sobie fartuszek zabierze ponownie swoje rzeczy i ruszy przed siebie tam gdzie nie ma ognia, oczywiście szczeniak także wyląduje w fartuszku schowany we wnętrzu odwróconego Mietka. Tam przynajmniej krzywdy nie zrobią mu shurikeny ani kunai'e, które były pod czaszką. Do tego będzie na niego dobry wgląd. Trzeba iść jak najdalej od tego olbrzymiego ogniska i pomóc przy okazji psom.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 4 wrz 2018, o 14:58

Misja B 37/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


-Kuuuuuuurwa. - Zaczął wypowiedź Keeichi. - Niby masz rację, niby dobrze by było, żebyś tu nie zostawał i ze mną poszedł, pomógł mi transportować młode i matkę... Ale kuuuurwa. Co jeśli senjuu nas dogonią i uznają, że uciekaliśmy z miejsca zdarzenia? To jest strasznie zły pomysł, bardzo, bardzo, bardzo zły pomysł. Tak wiele może się nie udać... Tak wiele może się nie udać, Akashi! - jęknął potężny Inuzuka, któremu nie w smak były zatargi z senjuu. Niejednokrotnie już były problemy o to, że Inuzuka mieszka na ich terenach i morduje na ich terenach zabierając im ich pracę i obowiązki. I wielokrotnie Keeichi musiał ratować zad Asui od wpierdolu ze strony drzewiastych. A teraz bardzo wiele mogło się spieprzyć. Posłuchał się jednak Jashinisty, ułożył sukę Asui na swoim żywym ninkenie, a dwa szczeniaki miał na rękach. Jednego dostał Akashi, tego, którego odtrąciła matka.
-Nie ma nic trudnego w opiece nad nimi. Dostarczałbym ci wilcze mleko dla małego, a potem zacząłby jeść praktycznie to co ty. Wierny przyjaciel na wiele, wiele lat. Przydatna istota, uwierz mi.

Spoiler: pokaż

I nagle cmokanie. Głośne, donośne cmokanie. Mina wyrażająca jedno. Z boku, z lasu, zza dymu, wyszło dwóch mężczyzn w ciemnych strojach z elementami pancerza z bardzo rozpoznawalnym znakiem senju na nich.
-No panowie, kurwa. - Zaczął jeden. - Musimy porozmawiać, wokół żywej duszy prócz was nie ma. A las co, sam się pali? - A wtem jeden z nich rozpoznał w dwójce, nagolcu z psem i psiarzu, Keeichiego którego znał już wcześniej.
-Keeichi Inuzuka. Jest bajzel, a nie ma Asui? A może twój nagi koleżka to tylko henge dla niepoznaki? - Podszedł do Akasha i zaczął przyglądać się mu pilnie szukając w nim Asui...

Mężczyźni wysocy. Obaj ciemnowłosi, umięśnieni, srogie rysy twarzy, brązowe i niebieskie oczy.... Miecze na plecach.... No... Słaba sytuacja.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość