Zwykła część lasu

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Kurumi » 25 lip 2018, o 15:44

Czy ta Asui... to dalej Asui? W sensie, czy osoba, którą Kurumi spotkała na balkonie swojego domu jest tą samą personą, która stoi przed nią tu i teraz? Może ktoś użył techniki podmiany lub uprzednio ukazana mumia miała siostrę bliźniaczkę? Oh, ludzie to skomplikowane istoty. Głowa pęka.

Ale wyprawa dalej jest jak najbardziej aktualna. A takiej okazji Kurumi przegapić nie zamierza. Najwyżej posłucha trochę przesłodzonych komplementów i da się kilka razy uściskać. Bywało gorzej. Dziewczyna dostała szansę załatwienia drobniejszych spraw przed wyprawą.
- Ciężko powiedzieć, że chcę. Ale powinnam - westchnęła - Wrócę tylko do domu i przekażę rodzincę, że biorę sobie krótkie wolne.


Na szczęście czarnowłosa orientację miała nie najgorszą, więc obeszło się bez gubienia po drodze. Po dotarciu do osady przemknęła przez ulice, dotarła do domostwa, które wciąż było puste, po czym wślizgnęła się do środka i pobiegła schodami na górę. Tam w swoim pokoju wygrzebała kartkę i ołówek. Gdy skończyła już kreślić, gotową wiadomość zostawiła na stole kuchennym.

Cześć. Nie będzie mnie przez czas nieokreślony. Nie martwcie się. Buziaki!

Dziewczyna złapała jeszcze słodką przekąskę z lodówki, którą zje po drodze. I tyle ją tu widziano. Czas wrócić do nowej znajomej.
Kurumi
 

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 28 lip 2018, o 19:36

Misja C 3/30

Podobno każdy medal ma dwie strony, czy to chodziło o monetę? Że orzeł i że reszka? Ale tak w założeniu też było ze wszystkimi ludźmi. Każdy, niezależnie od tego jak szczery, to nieważne, człowiek miał dodatkowe oblicze które nie było ujawniane od tak. Co innego to ego, id i tak dalej... Czyli to co projektujemy na innych, to co innym pokazujemy i to jaka jest prawda. Czy jakoś tak. Asui zachowywała się conajmniej jak terrorystka która nie powstydziłaby się ważnego udziału w rzezi w Kami No Hikage, ale teraz, gdy pokazała prawdziwe oblicze możnaby ją uznać za nawet całkiem uroczą.

Odpowiedzialna Kurumi wiedziała, że jej rodzina i jej miejsce pracy... no cóż, nie zniosą lekko zniknięcia dziewczyny bez słowa na Bóg wie jeden ile. Toteż całkowitym musem był powrót do domu i poinformowanie o nadchodzącej podróży. W końcu dziewczyna jest shinobi pracującą, a nie jakąś przybłędą o którą nikt się nie troszczy i która dla nikogo jest nieważna. To było całkowicie jasne nawet dla nieco obcej do świata i aspołecznej Asui, która sama przecież wyszła naprzód z propozycją poinformowania ważnych i bliskich osób o tym, że Kurumi będzie na wyprawie "hen za morze", ale miejmy nadzieje, że może nie aż tak daleko.
-To dobrze. Kiedy ty wyruszysz do domu, to ja poproszę przyjaciela, właściciela wilka co teraz jest ojcem moich szczeniąt by doglądał domu pod naszą nieobecność. No i oczywiście jej. - Spojrzała kątem oka na przysypiające dalej z młodymi zwierze w kącie pomieszczenia. - To jasne, że nie możemy jej teraz ciągać i męczyć... - Ale w głosie ukrywał się jakiś taki leciutki zawód.

I po zajebiście lakonicznej formie poinformowania swoich najbliższych która tak naprawdę przeraźliwie mało wniosła i zmieniła, Kurumi wróciła do Asui. Na miejscu zastała dwumetrowego mężczyzne, krótkie siwe włosy, wiele blizn na ciele, ale dość młoda buźka i bystre złotawe oczy. Dwa szkarłatne kły wytatuowane na policzkach. Obok niego dwa wielkie wilki...
-To właśnie mój przyjaciel, Keeichi. - Przedstawiła wielkoluda zabandażowana znów Asui, wychodząca zza wielkoluda. - Zaopiekuje się domem i wilczycą. Możemy wyruszać! - I w ten sposób pełne plecaki zostały rozdysponowane. Jeden dla Kurumi, jeden dla Asui... I teraz przed nimi podróż w nieznane.

Ostatnio edytowano 4 wrz 2018, o 20:44 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 2 razy
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 28 lip 2018, o 19:56

Misja C 11/30 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


W tym momencie akashi naprawdę powinien się z całego serca cieszyć, zacieszać japę jak głupi, że Jashin nie jest wszechobecnym, wszechmocnym bytem, który słyszy każde słowo jego wyznawców. Bo jeśli by był, jeśli by teraz usłyszał, że Akashi prawdziwie rozważa zamordowanie swojego brata w wierze - OBWIESZCZAJĄC, ŻE JASHINISTÓW I TAK JEST ZBYT WIELU - i przyjęcie do zakonu osoby z zewnątrz, nie wiedząc nawet do końca co nią kieruje, gdy odbiera życie... To, jak sam Akashi dumnie zauważył, jest pieprzonym barbarzyństwem. A tak ci nie po drodze było z nieco specyficznym sposobem działania tego brata imieniem Shiga, co to powstrzymał cię od rozlewu krwi w Funemi. Co zabawne, podróżując przez większe punkty podróżnicze, gdzie wymieniają się miejscami kupcy i osoby postronne, można usłyszeć wiele rzeczy. W ten sposób Akashi usłyszał o pewnym żarliwym i gorliwym wyznawcy Jashina, co to we własnym ogniu skąpał arenę i nic mu się nie stało. I mówi o sobie Shiga podpalacz, zabawne, prawda? Widać, że twój brat nie próżnuje w zdobywaniu... hmmm... rozgłosu. Może powinieneś się z nim spotkać gdy tylko będzie ku temu okazja?
Ari nie skomentował możliwości zarobienia. Wiedział, że ta jest dość wątpliwa. Ari nie zarabiał jakoś specjalnie dużo gotując w karczmie. Eto, by się utrzymać, zaopatrzeć i coś odkładać. Wiedział jednak jedno, z tego co mówiła sama mumia przy ostatnim spotkaniu z niejakim Khusarą Hatakame, że jest łowcą głów. Taki ktoś niewątpliwie na brak mamony nie narzeka. To jest pewne. Tylko czy jest sens o tym mówić Akashiemu? Czy jest sens mówić mu o tym, że prawdopodobnie upragnioną zapłatę będzię musiał sam zebrać ze stygnącego trupa całkiem urodziwej i wspaniałej z charakteru kobiety? Przeszukać mieszkanie zmarłej, rozebrać ją i przeszukać jej ciuchy wzdłuż i wszerz czy nie ma ukrytych kieszeni, schowków, skrytek... I całego tego tatałajstwa. Przecież, to wiadomka, każdy grosz sie będzie liczył, bo co jak co, ale jeśli Ari pozbędzie się wreszcie swojego nemezis, swojego największego kłopotu to będzie Akashiemu winny bardzo, bardzo wiele.
-Przejebane. Co się stało? Jakiś napad, morderca? W sumie jeśli napadłby twój dom Jashinista, a ty przez to zostałeś sam Jashinistą, to byłbyś obiektem historii jak wielu, wielu z zakonu w Ryuzaku. Byłeś w głównej siedzibie? Jakby popytać, podsłuchać, to wielu jest takich bardziej skrzywdzonych... - Odpowiedział z przerażającym brakiem współczucia Ari. Czy on jest naprawdę tak podłym człowiekiem, że kompletnie bez problemu mówi o podsłuchiwaniu czyjejś historii, mając całkowicie gdzieś historię Akashiego? Czy jest typem człowieka który umie przejmować się tylko i wyłacznie samym sobą? Prawdopodobnie tak.
-Brzmi ciekawie. Ale nie jestem fanem rytuałów. I co ma wspólnego odzyskanie siostry z odzyskaniem oka? Popierdolony jesteś. - Mruknął Ari, podróżując długo potem w ciszy. Jakoś temat zamarł. Aż pojawiło się dwóch opasłych kupców z jednym strażnikiem. Ari bez problemu pozbawił strażnika życia z zaskoczenia, pytając o drogę... Dwóch opasłych kupców zostawił Akashiemu do zabawy. Niestety szli oni właśnie na targi więc nie mieli hajsu, jedynie towary dla Jashinistów aktualnie bezużyteczne, bo jedzenie szybko się psujące. Chyba, że są głodni.

Po wszystkim, Ari dotarł do lasu wraz z Akashim, gdzie gdzieś w oddali za drzewami świeciło się światło. Prawdopodobnie znajdował się też dom.
-Aż tutaj raz tą sukę wyśledziłem. A raczej ona mnie aż tutaj doprowadziła. Byłem w kawałkach. To co robimy?- Zaśmiał się półszeptem...





Proszę byś opisał Akashi dokładnie i ładnie kupców i spotkanie z nimi, jeśli chcesz zrobić z nich ofiarę. Informuje, że to może ale nie musi mieć wpływu na dalszą fabułę.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 28 lip 2018, o 20:46

Podróż była dosyć nudna, przez większość swojej drogi nic ciekawego ani przydatnego. Wszystko sprowadzało się do myślenia o życiu po życiu i tym podobnym sprawach. Niebo piękne czyste, przyjemny wiatr. Idealne warunki do wędrówki, jednak wszystko miało swoje wady i zalety. Oboje partnerów nie planowało mówić sobie wszystkiego, każdy miał jakieś tajemnice i inne odchyły, a sam brak empatii u rozmówcy nie zdziwił jednookiego, samemu raczej nie byłby lepszy i zadawałby do tego jakieś dziwne pytania śmiejąc się przy tym. Poziom współczucia pod pewnym względem reprezentowali taki sam.
- Byłem i to całkiem niedawno. Arcykapłan jest ciekawą osobą, chociaż na swój sposób przerażająca. - odparł, uśmiechając się do Ariego, celowo najpierw odpowiadając na drugie z pytań, by stworzyć całkiem przyjemną atmosferę i może ją zaraz zrujnować.
-A oka pozbawił mnie mój ojciec, w pijackim szale. Po tym skończył z tym samym nożem w gardle. - dodał, odpowiadając w pełni na to co powiedział jego towarzysz. Niewiele tego było, ale co mu się dziwić, nie czuł potrzeby wyjaśniania niczego więcej. Nawet pytany raczej by nie odpowiedział, ale sama droga została umilona tym wszystkim. przez co spokojnie spotkali po swojej drodze dwóch otyłych kupców i ich strażnika. Ari raczej nie należał do osób, które lubią się bawić, ciężko mu się dziwić, ale z drugiej strony chłopak popsuł całą frajdę ze spotkania z kupcami, którzy w tym momencie byli już bardziej przerażeni, niż byli odważni. Chłopak ze spokojem zdjął kazeshini ze swoich pleców, łapiąc jedną z kos za rękojeść, a drugą z nich rozkręcając w drugiej dłoni, tworząc niebezpieczny obiekt tnący.
Wiesz co, nie umiesz się bawić. - powiedział, wypuszczając rozkręconą kosę prosto w stronę jednego z kuców, oczywiście wcześniej utrzymując od niego odległość dziewięciu metrów by bez problemu trafić w swój cel. Nawet jeżeli samo trafienie go nie zabije, będzie raczej wystarczające by powalić go na ziemię, a jeżeli tak się stanie fioletowo włosy szarpnie ją do tyłu, tak by ponownie zahaczyła o kupca. Drugi z nich był w nieco bardziej korzystnej sytuacji, młodzieniec postanowił zwinąć swoją broń, tak by trzymać obie w dłoniach, po czym gwałtownie przyśpieszył swój bieg, by zbliżyć się do ofiary na odległość ostrzy i wykonał jedno poprzeczne cięcie, które miało za zadanie rozciąć wnętrzności nieszczęśnika. Jeżeli, któryś z nich nadal żył chłopak postanowił dobić ich przy pomocy szpikulców, które miał zamontowane pomiędzy ostrzami, wbijając je w ich głowy o ile jeżeli od siebie w promieniu 10 metrów, wbił jedną kosę w głowę kupca i ją zostawił, po czym oddalił się w stronę drugiego i powtórzył ten zabieg z drugą częścią broni, by po tym wrócić się mniej więcej na środek swojego łańcucha i szarpnąć go mocno wyrywając kosy z głów poległych i odmawiając przy okazji modlitwę by odzyskać część swojej łaski i być gotowym na spotkanie z kobietą. Po wszystkim wytarł swoje bronie i plamy z krwi na ciele, żeby chociaż jakoś wyglądać. Teraz pozostało iść dalej w stronę celu i wymyślić jakiś plan, który najwyraźniej ciekawił Ariego.
- Co robimy... - powtórzył, kładąc dłoń na swoim podbródku, udając przy okazji, że zastanawia się nad jakimś dobrym planem, który już znał od początku.
- Wiesz, nie po to tyle pracowałeś w kuchni by nie pokazać swojego talentu kulinarnego. Więc zwyczajnie zapukamy do drzwi, albo lepiej ja to zrobię, a ty stój za mną i daj mi to jedzenie. - dodał, wyjaśniając taki nazbyt nie skomplikowany plan, który zakładał bardziej rozmowę niż chęć totalnej rzezi, chłopak średnio już chciał dodatkowych ofiar, które nie pokrywały się z planem jego działania.
Jeżeli dotarli na miejsce, chłopak zrobił tak jak powiedział, grzecznie podszedł z jedzeniem do drzwi i zapukał, czekając aż ktoś mu otworzy. Jeżeli była to ludzka mumia, ukłonił się przed nią i przedstawił z Imienia, a następnie przedstawił cel przybicia tutaj, jako pokojową rozmowę na temat rozczłonkowywania Ariego, któremu już od tego odbija. Przy okazji cały czas ładnie się uśmiechał i proponował wspólny posiłek, w końcu najlepiej rozmawia się przy jedzeniu z alkoholem. Przecież to pomaga załagodzić wszystkie spory i konflikty.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 29 lip 2018, o 22:55

Misja C 13/30 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Na rewelacje co do spotkania lidera, Ari aż jęknął. I teraz mała nadinterpretacja jest jak najbardziej na miejscu - dlaczego i czym to może być spowodowane? Ot, niby Ari taki przykładny Jashinista, niby tyle wie o zakonie, niby tyle wie o kulcie, niby to taki hej do przodu jest, że aż Akashiego ma czelność pouczać, krytykując jego słowa i jego "drogę" postępowania wraz z jego zachowaniem, a sam na słowo o tym, że Akashi widział się z liderem aż podskoczył w miejscu ni to przestraszony, ni to zdziwiony, ni to tak na dobrą sprawę skonfundowany. Fakt faktem, wspomnienie o przywódcy Jashinistów miało wielką moc dla Ariego, tak jak i pewnie miało niemniejszą moc dla innych Jashinistów. Bo nie każdy spotkał lidera, mimo tego, że każdy teoretycznie miał okazje.
-Spotkałeś Kozurę? - Spytał przestraszony już teraz nie na żarty, bardzo powaznym, nie mającym miejsca na kpinę głosem. Tylko skoro niby on taki ura bura dzikie wunsze... to czsemi pomylił imię lidera, wypowiadając je w zły, nieodpowiedni sposób? Czyżby ktoś pozował na kogoś więcej, niż jest?
-Zabiłeś własnego ojca? Stary, naprawdę pojeb z Ciebie. Moi starzy to normalnie zmarli, ze starości chyba. Ale ty, że zabić mogłeś własnego ojca... Trochę się teraz boje z tobą podróżować, skoro zabicie własnego ojca to dla ciebie pryszcz, to pewnie zabicie kolegi z kultu to pół pryszcza... - I tak, to był głos pełen przerażenia i strachu przed własnym bratem.
Cały spektakl mordu Ari oglądał z pewną dozą ekscytacji robiąc sobie dobrze podczas obserwowania śmierci jaką przy pomocy kos zesłał na kupców Akashi.
Po wszystkim pojawił się plan... a raczej chuj nie plan. Bo Akashi cały wysmarowany tryskającą sprzed chwili krwią wraz z Arim dopada do drzwi. Tak, jak ten ostatni wał, ni stąd ni zowąd idą pod
drzwi. Hmmm... Co może pójść nie tak?
Zbierzmy do chuja pana fakty do kupy.
A) Mamy do czynienia z łowczynią głów.
B) Łowczyni głów z wilkiem.
C) Wilk, pies = dobry węch.
D) Mordowanie kupców otyłych, śmierdzenie ich krwią.
E) Ciało we krwi, broń we krwi. Zapach na kilometr.
F) Ludzkiej krwi. Zero oczyszczania sie.

Co może pójść nie tak, prawda? Więc Ari i Akashi zawitali pod drzwiami domku Asui. Akashi wyciągnął łapę i zapukał. Drzwi, powolutku, otworzył mu mężczyzna. Dwumetrowy kolos z kłami na policzkach, wypakowany i dopakowany, w samych spodniach i skórze z futrem na ramionach. W odległości kilkunastu metrów po obu stronach Ariego i Akashiego wyłaniają się z zarośli bardzo solidne wzrostem i wagą ninkeny.
-Witajcie, przyjaciele. Co was przyciągnęło do tego domu mojej przyjaciółki, ukrytego w lesie przed takimi jak wy? A... i skąd ta krew? Widzę krew. Nie lubię krwi. - Inuzuka zaczął teatralnie śmieszkować, udajac przerażenie i to, że mdleje od widoku krwi... Ale widzicie w jego oczach czujność do walki i do reakcji na każdy ruch.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 30 lip 2018, o 09:16

Cóż rozmowa dwójki panów powoli biegła do przodu, wszystko się wyjaśniało i robiło coraz bardziej klarowne, ale cóż jak zawsze muszą być jakieś zgrzyty. Tak jak tutaj, najwyraźniej Ari zbytnio polubił nazywanie swojego towarzysza pojebem powtarzając to jak jakąś jebaną irytującą mantrę. Przez co chłopak coraz bardziej się zastanawiał czy ten mężczyzna jest właściwą osobą do współpracy.
- Tak i w zasadzie wychowałem się w świątyni. Spędziłem tam parę długich lat życia ucząc się o zabijaniu. - odparł, jak gdyby nigdy nic. W końcu dla jednookiego było to czymś normalnym, mieszkał w ryuzaku, trafił do świątyni jako dziecko z darem, dorastał tam i uczył się, by później móc wyruszyć w świat i po jakimś czasie powróci do niej na krótką rozmowę, a następnie znowu ulotnić się na poszukiwanie swojej siostry. Wszystko miało swoją kolejność, najpierw rodzina potem arcykapłan, czy coś w tym stylu.
A poza tym, mógłbyś przestać nazywać mnie pojebem? Nieco to mnie irytuje. Za każdym razem coraz bardziej. - powiedział, pozwalając by rozmowa się zakończyła i wszystko ruszyło w dalszą część. Przecież nie ma co tutaj znowu opisywać, zwyczajne zabijanie kupców bez polotu i odnawianie swojej łaski by jej działanie było prawidłowe. Przynajmniej pan pechowy dobrze się przy tym bawił i spowodował dreszcze u Akashiego, który coraz mniej go rozumiał i coraz bardziej miał ochotę zerwać z nim współpracę. Jednak musiał wytrzymać chociaż chwilę. By cała sprawa bardziej się rozwinęła i posiadał pewność co do swojego "brata" w wierze, który wydawał się coraz bardziej dziwny. W sumie Akashi już polował na jednego jashinistę, kiedyś będzie trzeba do tego wrócić i pozbyć się jego głowy. Byle do tego nie dołączyli kolejni wierni.
W tym momencie po dotarciu do celu wszystko było przygotowane, cały misterny plan pozbawiony jakiegoś sensu czy też celu. Zwyczajna rozmowa, która była niezbyt dopracowana, iść do kogoś będąc ujebanym krwią wiedząc, że ją wyczuje. W sumie przez to wszystko mogło pójść nie tak, ale po otwarciu drzwi chłopaka nieco zamurowało, zamiast dziewczyny w bandażach drzwi otworzył jakiś gigantyczny facet, który podawał się za przyjaciela jakiejś kobiety, tylko czy tej właściwej.
- Przed takimi jak my? Wiem, że mój towarzysz do najpiękniejszych nie należy, ale to nie powód by się przed nim chować. - odparł, śmiejąc się nieco, tak by rozluźnić rozmowę.
W zasadzie to szukamy takiej zabandażowanej dziewczyny. W zasadzie to on szuka, ma przez nią mała traumę i boi się wychodzić z domu. Chcieliśmy z nią pogadać. - dodał, wyjaśniając nieco cel swojego przybycia tutaj. Teraz zostało jedynie wyjaśnić tą krew, skąd ona jest i co robi na ubraniach. Przez co chłopak położyć swoją dłoń na głowie i zmierzwił lekko włosy, odsłaniając zamknięte oko.
- Widzisz, to trochę problematyczne. Jacyś idioci chcieli nas napaść po drodze. Trochę im to słabo wyszło i skończyli nieco pocięci. - wyjaśnił pochodzenie krwi na swoich ubraniach, ładnie się przy tym uśmiechając i licząc na to, że mężczyzna kupi jego gadkę.
W zasadzie przynieśliśmy ze sobą posiłek. Ari przygotował go osobiście, nie wiem czy jest jeszcze ciepły. Przebyliśmy długą i męcząca drogę by tutaj dotrzeć. - dodał, odkrywając danie, które stworzył wcześniej mężczyzna jako znak dobroci i przyjaznych zamiarów. Przecież nie planował mu wbicia noża w plecy w najbardziej wygodnym dla niego momencie, jeszcze biorąc pod uwagę obecność dwóch ninkenów tutaj. Oby tylko Kyane się o tym nie dowiedziała, inaczej będzie przypał na całość i samotne spanie.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 31 lip 2018, o 20:17

Misja C 15/30 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Ari nie był najłatwiejszy w obyciu, to fakt. Można nawet powiedzieć, że był całkiem męczący w praktyce. Jak tak się mu przyjrzeć, to niewiele ma zalet. No bo spójrzmy na charakter... Wkurwiający, wulgarny, chamski, prowokujący. To Akashi. A nasz drogi jashinista Ari? Jeszcze gorszy skurwiel bo na dodatek tchórz i lamus z zezem przełyku. No ale Akashiego ratuje to, że jest przystojny. Bo jest, to fakt (nie ma za co stary, dla ciebie wszystko.). Ale... no dobra, nie ma ale, to go definitywnie ratuje. A Ari? No kurwa spójrzcie tylko na ten kaprawy ryj zakapiora, paskudną zapijaczoną, opuchniętą, krzywą, pociętą mordę z parchami, pryszczami, pieprzykami i chuj jeden wie czym jeszcze. Ogólnie morda jak ropucha dupsko, nie ma co ukrywać.
-Ale ty jesteś pojebem. Jak to uczyłeś się zabijać? Co z Ciebie za Jashinista, jak musiałeś sie uczyć zabijać? Co ty, nie wiesz, że dla każdego prawdziwego kultysty umiejętność zabijania jest czymś wrodzonym, całkowicie naturalnym? Ha, to jakbyś powiedział, że uczyłeś swoją złotą rybkę pływać czy ptaka latać. To żałosne i nawet nie śmieszne. Bądź powazny. Po co się dusiłeś w tej dziurze pod Ryuzaku aż tyle czasu? Dawali ci jakieś słodycze za to? - Ari był... lekko mówiąc coraz bardziej prowokujący. Takie, a nie inne, zachowanie mogło być doskonałym usprawiedliwieniem dlaczego ari nie ma za wielu przyjaciół. Gdyby tak sprawdzić, gdyby się zastanowić... liczba przyjaciół Ariego wynosi okrąglutkie zero. No ale teraz ma Akashiego!
-Spoko pojebie. Przestanę tak do ciebie mówić. - Zaśmiał sie Ari w bardzo śliski, obleśny sposób w jaki może śmiać się pedofil w smyku w dziale z ubrankami dla dzieci do spania, wiesz, takie piżamki co mają klapy na wysokości genitaliów.
Wyobrażasz sobie, o jakim śmiechu mówie? Takim który wwierca się w ciało i robi ci penetrację od środka. Taki właśnie śmiech. A te poklepanie po ramieniu które dodatkowo dołączył wyznawca Jashina.... Coż, jest to definitywnie persona godna pogardy. Ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz, co?
A co do mordowania Jashinistów... Co, wciągasz się stary? No przyznaj, dużo fajniej walczy się z Jashinistami na śmierc i życie niż takimi typami jak ci kupcy. Przecież widziałeś sam, jak ich poskładałeś. Cięcie tutaj, cios tutaj.. ogólnie zero problemu, zero wysiłku i całkowite okrąglutkie zero satysfakcji. A taki Ari, a taki Jashinista z którym już walczyłeś... No, no, to są dobre cele, prawda? Może zostaniesz wyrzutkiem z własnego zakonu mając nadzieje, że za mordowanie wiernych Jashin nie postanowi ci odebrać calutkiej ukochanej łaski? Bo to byłoby definitywnie niekorzystne dla Ciebie, prawda? Nie chciałbyś, by jakiekolwiek cięcie w szyje mogło oznaczać smierć. Teraz jest śmieszniej, prawda? Gdy nawet oberżnięcie ci łba jak świni na uboju nie jest w stanie cię pozbawić zywota!
A do sedna - mężczyzna nie wyglądałna przyjemniaczka. Keeichi patrzył się na Akashiego z taką siłą i władczością, jakby był w stanie oberwać mu kutasa i przebić mu nim mózg przez ucho. A przynajmniej łapa jak u niedźwiedzia wielka o tym świadczyła. A same ninkeny? Panie, wilkowate psiska jak młode tuczniki, szczęki jak szable, oczka jak u bękarta diabła i poborcy podatkowego! Ogólnie horror i strach, jeden biały drugi czarny, ładnie się uzupełniały i dopełniały.
-No, fakt. Ma ryj jak świnia dupę. Po sraniu. - Skwitował Ariego, zaplatając ręce na piersi i podnosząc łeb dumnie, spoglądając na Ariego z wyzwaniem. Ręka mnicha powędrowała do Tasaka przy fartuchu, tak samo jak powędrowała w górę brew Keeichiego który wydawał się rozbawiony tym, że Ari może myśleć, że zdaży cokolwiek zrobić nim ninkeny powalą obu mężczyzn i wyszarpią im tchawicę.
-Idioci was napadli, tak. I stąd ta krew. A ogólnie to przynieśłiscie posiłek dla mojej przyjaciółki. - Keeichi zaczął się śmiać. Donośnym głosem, to nie wróżyło dobrze.
-Zabandażowana. Asui, to się zgadza. Ale wiesz, chłopczyku, że ona jest łowcą głów? I akurat żyjącej na odludziu, nie utrzymującej relacji z ludźmi łowczyni głów szuka jednooki typ z kosą i żabia dupa z tasakami. Dobra. Koniec pierdolenia chłopaki. Teraz prawdziwa wersja albo Aoi i Nabo jedzą na kolacje wasze mózgi na surowo. - Uśmiech zniknął całkowicie z ust wielkoluda. Żarty się skończyły.


Zegar odliczający do zmiany w misję B (Zegar zagłady).
23:56


Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 31 lip 2018, o 21:00

Rozmowa z Arim była problematyczna coraz bardziej, nawet nie biorąc pod uwagę cholernego zadania, które kiepsko trzymało się kupy i jebało od samego początku niemiłosiernie, pomijając fakt gotowania cuchnącego gówna w razie problemów, które raczej może być przydatne, ale jak na razie chęć odcięcia i posiekania głowy Ariego robiła się coraz większa i coraz bardziej realna.
- Wiesz, nigdy nie prosiłem się o taki los. Chciałem jedynie chronić siostrę. A w tym momencie mam ochotę odjebać Ci głowę i rozdeptać ją na jakimś kamieniu. - odparł, dość oschle napinając całe swoje ciało, by po chwili je rozluźnić i się roześmiać, zakładając dłonie na swoje bronie, by w razie czego mieć się jak obronić przed Arim zasłaniając jego tasaki kosami, które spokojnie powinny wytrzymać każde jego uderzenie. Jednak chłopak wątpił, że jego towarzysz jest na tyle głupi by atakować go przed domem kobiety w bandażach, ale w sumie nadzieja nierozłączna część głupoty. Dlatego jednooki szykował się na każda formę rozwiązania tej sprawy. Nawet na ostry mord obustronny, doliczając do tego mieszkankę domu. Tylko pod tym względem także został ostro zaskoczony, bowiem na miejscu nie zastał żadnej kobiety, tylko jakiegoś przerośniętego goryla, który najwidoczniej nieźle się bawił całą tą rozmową, razem z Akashim który także czerpał przyjemność z tego wszystkiego. Teraz jednak nie wszystko wyszło zgodnie z planem. Mężczyzna był podejrzliwy i podkreślił śmiechem posiłek.
-Jeżeli się nie mylę, twój węch jest znacznie lepiej rozwinięty od naszego i jesteś w stanie wyczuć każdy składnik tego dania. - powiedział, odkrywając danie tak by mężczyzna mógł się zaciągnąć jego zapachem i go przeanalizować.
-Może i lubię zabijać, a walka jest dla mnie zabawą. Lecz nigdy bym nie zabił żądnej kobiety, wtedy nie mógłbym spokojnie spojrzeć swojej siostrze w oczy. Gdy ją odnajdę. - dodał, podkreślając fakt, że nie miał żadnych złych zamiarów względem koleżanki rozmówcy. Ciężko byłoby mu ją zabić, nawet gdyby musiał to zrobić. Tylko teraz na jaw wyszło więcej faktów, o których chłopak dowiadywał się dość szybko, ale o wiele za późno. Łowczyni głów, no fajnie i zajebiście. Ktoś poinformował o tym, że ktoś zmierza do jej domu. No kurwa jeszcze lepiej, lepiej to działa niż wywiad starych bab, które wiedzą o wszystkim co wydarzyło się w osadzie nim to się stało. Wróżbici jacyś pojebani tutaj żyją czy coś do chuja?
-Fajnie się o tym dowiedzieć, że jest łowczynią głów. Ja w sumie jestem najemnikiem i jak widzisz używam dwóch kos, a nie jednej. - wypowiedział, odwracając się do mężczyzny tyłem tak by pokazać mu swoje uzbrojenie i przy okazji dać Ariemu znak by naszykował do wyrzucenia śmierdzącą bombę, otwierając na chwile puste oko, a następnie ponownie wrócił do rozmowy z nim i kontaktu wzrokowego.
- Chyba zapomniałem się przedstawić na początku. Ja jestem Akashi, a ten z ryjem jak świńska dupa to Ari. - dodał, ładnie się uśmiechając. Lepiej znać się z imienia by oddać poległemu honory po walce, do której raczej niechybnie dojdzie prędzej czy później.
- A co do prawdziwych powodów. W sumie chciałem przyjść i pogadać z Asui. Liczyłem, że wszystko da się załatwić po dobroci. A co do krwi, fakt zabiliśmy idiotów. On jednego, strażnika, a ja dwóch kupców. Wolałem rozlać krew gdzie indziej niż robić to tutaj. Jednak jeżeli nie dasz mi innego wyboru, będziemy musieli walczyć. - powiedział, wyjaśniając wszystko dokładnie, tak jak było na prawdę, głos chłopaka był spokojny, a jego ciało nie wskazywało na to, że kłamię. Jednak teraz raczej ciężko wybrać jakąś stronę, a w razie czego stanąć do walki i zająć się problemami. Jak wszystko doszczętnie się już spierdoli i przyjdzie pora obiadowa psów, Akashi ruszy w stronę umięśnionego mężczyzny, tak by go zranić pojemnikiem z jedzeniem, a jeżeli to się uda i pójdzie krew, postara się ją zdobyć, a następnie wbić się z nim do środka domu, pozostawiając na zewnątrz Ariego z dwoma psami. Liczył, że mężczyzna chociaż przez chwilę sobie z tym poradzi, albo chociaż użyje śmierdzącej bomby, która powinna ułatwić całe starcie, a chłopak będzie miał czas by zdjąć z pleców swoją broń i przygotować się do walki z gorylem, pozwalając wyprowadzić jakiś atak, którego nie planował unikać w przypadku gdyby był bezpośredni, jedynie przyjąć go na siebie, by mieć jak złapać swojego oponenta łańcuchami, albo zaciąć bronią.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 3 sie 2018, o 00:28

Misja B 17/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Ja ci już powtarzałem mój drogi, jeśli masz ochotę posiekać Ariego to to zrób. Masz kosę, masz jego tasaki - wyrwij mu je i pochlastaj go jak surową świnie. Znaczy tą, surową tuszkę świńską. Wiesz, kawał mięsa na haku. O tak, nabij Ariego na hak i go potnij, przecież Jashin się nie obrazi, przecież Jashin ci wybaczy takie małe sprostowanie panujących na świecie zasad społecznych. Bo jedyny problem jest taki, że to Jashinista, nie? Bo byś już przecież, gdyby był normalnym człowiekiem, wziął Ariego za fraki i wypruł z niego flaki. To w sumie nawet przeuroczo brzmi, co? A to tylko dlatego, cała ta złość i chęć zadania śmierci dlatego, że mówi do ciebie per pojeb. Ale Akashi spójrzmy prawdzie w oczy - ty jesteś pojebany, jak wszyscy twoi kochani bracia. Wy wszyscy grupowo jesteście pojebani.
-Za cienka rura jesteś, chłopaku. Zresztą, Kozura by ci nie popuścił, odjebałby cię albo zakopał gdzieś w chuj głęboko w ziemi. Więc się kurwa nie wychylaj, cwaniaku. Bo skończysz jak zwykłe mięso. Kozura zabierze ci łaskę, a ja cię przecwele na śmierć. I tyle będzie przyjemności z bycia kultystą. - Niemalże wywarczał Ari, z jego twarzy całkowicie zniknęły pozytywne emocje, pojawił się chłód, złość, nienawiść. Czy ta... niechęć zaczynała być obupólna? Tak szybko sympatia przerodziła się w nienawiść? A może po prostu nigdy nie było przyjaźni, tylko chęć materialistycznego wykorzystania to swoich własnych celów...
-Znasz ród Inuzuka? - Spytał Keeichi widocznie zaskoczony i nieco zdziwiony słowami Akashiego. Gdy ten odkrył danie, zapach spenetrował nozdrza mężczyzny, wypełniając jego sensorykę niesamowicie cudownym zapachem drogich i wysoko jakościowych składników. Nie trzeba wiele się gimnastykować by zrozumieć, że mężczyźnie bardzo się podobała zawartość gara z tym pozytywnym daniem. Jednak przesunął wzrok na drugi z garów.
-A tam co jest? Straszny smród. - Spytał mężczyzna, widocznie... zaintrygowany. Mniej już zdenerwowany, to fakt, teraz był bardziej zadziwiony i zaintrygowany. Ale potem cały... urok, zepsuł Akashi, wyjawiając prawdziwy cel pojawienia się tutaj, w tymże pięknym malowniczym miejscu. Zamordowali we dwóch niewinnych ludzi, szukają Asui, a dodatkowo grozi walką. Keeichi wybuchnął śmiechem.
-Dobra, koniec pierdolenia. Jesteście mordercami i nie dostaniecie Asui. - Skwitował mężczyzna wszelkie nadzieje na pokojowe rozwiązanie konfliktu...

Ari przesunął rękę do śmierdzącej bomby, Keeichi zagwizdał. Dwa wielkie psiska rzuciły się na Ariego, przewracając mężczyznę i powodując, że zawartość smrodobomby usrała go od góry do dołu. Akashi rzucił się na Keeichiego, jednak ten w tym samym momencie przykucnął i do Akashiego oddzieliła go solidna kamienna kopuła. Pojemnik z żarciem miał już rozmach i impet, więc w momencie w którym pojawiła się kopuła, pojemniki z zarciem roztrzaskały się o kopułę.
Ręka mocno nadszarpnięta u Akasha, bo impet ruchu został bardzo agresyswnie wygaszony. Żarcie rozsypane na wszystkie strony świata. W kopule jest małe okienko, przez nie widać, że mężczyzna składa piecżeć i to pewnie nie ostatnią... Ari walczy z psami, próbując ciąć je tasakami.. No, srogi burdel.



Zegar odliczający do zmiany w misję B (Zegar zagłady).
00:00
Witaj na B.
Jak coś nie będzie pewne to pytaj.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 3 sie 2018, o 13:42

Wszystko poszło w dość ciekawą stronę, a sam chłopak myślał tylko o jednym, by pozbawić życia Ariego, zwłaszcza po jego następnych słowach, które zaczęły buzować krew e jego żyłach. Jednak musiał się jakoś powstrzymywać, wiele do stracenia nie miał, ale towarzystwo dodatkowe już było, które raczej może przesądzić o losie wszystkiego, o tym który z nich przeżyje, a który zostanie zabity. Wszystko jak na razie malowało się w kolorowych barach, aż do momentu gdy chłopak postanowił zaatakować goryla, tresera tych dwóch psów. Tylko czy tak na prawdę zależało młodzieńcowi na jego zabiciu? Tak po prawdzie dosyć średnio, nie planował jakoś go atakować, bo też nie widział jakieś przyczyny, a samo jedzenie już się zmarnowało. Pozostało jedynie spokojnie spoglądać do środka pomieszczenia, w którym był mężczyzna, niewielkie to było i całkiem ciasne. Dodatkowo on sam składał jakieś pieczęci, myśli Akashiego były proste wykorzystać jedną z technik dotonu, kamienne kolce tworząc je za mężczyzna w okolicach futryny, jeden z lewej strony, drugi z prawej, oraz dwa następne które umieścił całkowicie z tyłu pomiędzy drzwiami. Wszystko by przyszpilić mężczyznę do kamiennej kopuły, która młodzieniec znał całkiem dobrze. Sam potrafił ją wytworzyć, jednak nie miał pewności czy jego cel zdoła tego uniknąć. Nie zależało mu na jego śmierci, a jedynie obezwładnieniu. Jednak był także gotowy na to, że mężczyzna otworzy kopułę i będzie próbował uciec od kolców do przodu, przez co jednooki miał przygotowane już swoje kosy, które miały posłużyć do potężnego uderzenia w tors mężczyzny, oczywiście taki, który on będzie w stanie przeżyć Na następne działania także nie planował czekać, postanowił wykorzystać element zaskoczenia, odsuwając się od okiena mężczyzny tak by stracił go z promieniu wzroku, a następnie zanurzyć się w ziemi i skierować pod nią w stronę Ariego i kundli, które raczej robiły sporo hałasu, a ich namierzenie nie powinno być problemem. Wszystko sprowadzało się do ściągnięcia jednego z psów pod ziemie, tak by nie mógł brać już udziału w walce. Jednak także nie planował pozwolić Ariemu go skrzywdzić, w razie gdyby mężczyzna próbował zaatakować wciągniętego psa taskiem, Akashi odciągnie go nieco dalej, by po tym wyjść spod ziemi.
- Nikt mi nie płaci za zabicie was, ani nikt nie zapłacił mi za zabicie Asui. Średnio widzi mi się wizja walki z Tobą i twoimi psami. Odwołaj je, a odejdę. - wypowiedział, szczęśliwym głosem, z którego aż biła radość. Nie chciał krzywdzić pobratymców dziewczyny, która go zaakceptowała mimo że wyznał jej wszystko. Wszystko miało zakończyć się w miarę pokojowo, a jakby Ari zaczynał sprawiać jakieś problemy w pokojowym rozwiązaniu, wtedy zostanie obezwładniony przez chłopaka przy użyciu kos i chaotycznym natarciu na niego, które miałoby go pociąć i obezwładnić.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 3 sie 2018, o 23:42

Misja B 19/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Nadchodzi fatum Akashiego część główna, ja naprawdę chciałbym się nie śmiać, nie nabijać, nie wiem, nie szkalować tutaj biednego Jashinisty. Każdy wie, że Jashin to gówno i same obowiązki i problemy, więc kopanie Jashinisty to kopanie leżącego. Otóż to, ale zaraz tutaj poleci skarga na zły los, że zły los bierze i paskudnie się nabija z Akashiego, plując mu w twarz. Ale kiedy ja cię naprawdę lubię i to nie tak, że już zacząłem zastanawiać się nad tym jaką śmiercią będzie ci dane odejść z tego łez padołu. I obawiam się, że nawet błogosławieństwo może nie pomóc w pewnych okolicznościach, jak się okaze, że twoja czaszka będzie ulubioną zabawką sfory wilków. A wiesz co? Jest kurde to ryzyko i to dość duże ryzyko, że skończysz jako bardzo nieśmieszny tylko smutny stwór - gadająca piszczałka dla piesów czy innych wilków. A to wszystko dlatego, że chujowo dobierasz sobie przyjaciół. Bo nie oszukujmy się, tutaj cały problem i cała trudna sytuacja wynika z tego, że podróżujesz z Arim. I to właśnie jest ta część główna fatum, że jasna cholera z przodu wrog, z boku wróg, a środkiem wrogówka płynie. Gdzie nie spojrzeć tam jakieś komplikacje i wrogowie. Perpetum debile wrogości, jakby nie patrzeć. Bo kurde przeanalizujmy sytuację, dlaczego ten ziomeczek od psów chce cię zabić? Tylko dlatego, że w ogóle zgodziłeś się załatwiać sprawy Ariego, tego pojeba który rozlewa krew, wali konia do mordu, jest prowokacyjny i ciągle cię obraża. A dlaczego ty chcesz zabić Ariego? Bo typek zero szacunku do ciebie ma, ciągle mówi do ciebie per pojeb, ty pojebie, a to nie jest ani ciutek miłe. A czemu psy chcą was zabić, to jest Ciebie i Ariego? A nie wiem. Może głodne są. To cholera różnie bywa z dzikimi stworami. Mają kły i chcą się najeść, pewnie tylko to nimi kieruje, głód.
Ale zabawa tutaj trwa, tarira, tarira... ra!
Akashi miał świetny plan - wykorzystać kopułę wroga przeciwko niemu samemu. Plan w założeniu takie mocne 9/10, nie do obejścia w konwencjonalny sposób. Bo w sumie to pieczeci tyle co nic, kolce pojawiają się mniej więcej gdziekolwiek, więc będzie miał mężczyzna wybór... Albo da się nabić na kolce, albo otworzy kopułę i dostanie kosą na twarz. No, na klatę.
Ale w życiu nie może być tak prosto. Muszą być te czy inne komplikacje...
I tutaj właśnie tak było. Bo mężczyzna nie drgnął. Kolce przebiły jego ciało, wchodząc w nie powolutku, ale sukcesywnie... Ciało pokruszyło się w gruz. Bunshin. Kiedy Akashi zdał sobie z tego sprawę, odsuwając się od okienka, było za późno. Wielki kamienny wąż właśnie przeprowadzał natarcie z krzaków, posiadając Inuzukę na swoim czubku.
-Teraz! - Akashi zszedł pod ziemie, żeby wciągnąć pod nią psa, bo oba psy trzymały Ariego. I ta część planu się udała. Pies trafił pod ziemię. Gorzej, że po wyłonieniu się z nich można dostrzec kamiennego węża sunącego w kółko dookoła polany oraz wielką, ziejącą dziurę w klatce piersiowej Ariego, średnica jakieś trzy pięści i dwa mniejsze nakłucia na wysokości rąk i nóg. Wąż zmasakrował Jashinistę, neutralizując go na kilka chwil...
-Skończ pierdolić! - Kolejny okrzyk. Jeśli akashi pozostanie na powierzchni wąż będzie sunął na niego. A jest szybki. Kurewsko.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 4 sie 2018, o 11:13

Wszystko było coraz bardziej zabawne może i początkowa strategia była ciekawa, ale jednak niewiele dawała. Pierwsza akcja o dziwo miała sens, ale jak się okazało zamiast mężczyzny był tam klon, który najwyraźniej nie przejmował się otrzymanymi obrażeniami, ale na szczęście się rozpadł, a jeden z psów wylądował unieruchomiony pod ziemią. Jednak tutaj pojawił się kolejny problem, pojawił się prawdziwy facet na ziemnym wężu, a Ari najwidoczniej udał się na przedwczesne wakacje.
Spoczywaj w pokoju, czy coś i tak Cię nie lubiłem. pomyślał chłopak, analizując całą sytuacja, która tutaj właśnie się odpieprzała. Zbyt dużo dobroci tu nie było każdy najwyraźniej chciał się dogadać i porozumieć polubownie, więc sędzia Anna będzie miała roboty. Tylko co w tej sytuacji należy zrobić, facet na gigantycznym kamiennym wężu sobie popierdala, jeden pies zakopany w ziemie, że tylko łeb mu wystaje, a drugi pies... W sumie gdzie jest drugi pies? To w sumie ciekawe, ale raczej nie warte zastanawiania się nad tym gdzie go wyjebało czy coś.
- Czyli już nie ma opcji dogadania się? - zapytał się nieco ironicznie, poprawiając swój uchwyt na broniach, tylko po to by jedną z kos wbić w ciało Ariego i odrzucić go do tyłu jak zwykłą szmatę, która nie powinna leżeć na drodze i przynajmniej w taki sposób można mu się częściowo zrewanżować w tym momencie. Drugą z broni młodzieniec wycelował w dach domu, tak by się w niego wbiła, a on sam po tym ruszył w stronę ściany by wbiec po niej na dach, oraz przy pomocy jednego z podstawowych ninjutsu, które umożliwia poruszenia się po takich rzeczach. Jeżeli mężczyzna nie dał znowu żadnej odpowiedzi, chłopak postanowił go trochę wyczekać przy okazji obserwując okolice w poszukiwaniu drugiego psa. Jednak obecny plan był bardzo prosty pozwolić zbliżyć się mężczyźnie na odległość pięciu metrów i rzucić w jego stronę jedną z kos, która nawet jak nie trafi w niego, zostanie zaciągnięta przez chłopaka tak by wbiła się w węża, tym samym umożliwiając mu przeskok przez kamienny twór, tym samym na dostanie się do mężczyzny, który siedział na szczycie bestii, a następnie zbliżenie się do niego z bronią celując nią z dwóch stron po linii horyzontu, jedną w okolicach kolana, a drugą w tors mężczyzny. Wiele logiki tutaj nie było, zwyczajne unieruchomienie celu przy pomocy broni, bądź zrzucenie go z tworu o ile mężczyzna także postanowił ruszyć w stronę jednookiego poprzez solidne kopnięcie w krocze.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Kurumi » 4 sie 2018, o 12:44

Kiedy czarnowłosa wróciła do leśnego domku Asui, na miejscu poza jego właścicielką spotkała także dość sporych rozmiarów mężczyznę o doświadczeniu bitewnym wymalowanym na jego postaci poprzez liczne blizny. Nie była to jednak wiekowa osóbka ku drobnego zdziwieniu Kurumi, a niewiele starszy od niej chłopak, jeżeli oceniać po twarzy. Obok niego kręciły się dwa pokaźne pieski, nawet nieco większe od białego pupila jej towarzyszki.
- Hej, Keeichi, miło mi - rzuciła, luźno salutując prawą dłonią przy czole, kompletnie zapominając przedstawić własne imię. Może uznała, że Asui zrobiła to już za nią? - W takim razie ruszamy, cnie? - zapytała retorycznie, zakładając na plecy otrzymany plecak z niezbędnikami.
Kurumi
 

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 8 sie 2018, o 17:42

Misja B 21/45 - Przegrywy dwa, tarira, tarira... ra!
Spoiler: pokaż
Obrazek


Nie no, pierwsza taktyka to było takie dziewięc punktów na dziesięć, kochany. Tylko mężczyzna okazał się być dość sprytny i udawał, przez użycie kopuły, że się broni, że Akashowe ciosy rzeczywiście mu zagrażają. To wszystko była jedynie gra by uwierzytelnić swojego bunshina. Przecież to jasna sprawa, Akashi też nie tylko przystojny ale i mądry - gdyby zobaczył, że Keiichi bez większego przejęcia bierze ciosy na Siebie, to by się od razu kapnął, że to Bunshin. A tak kopuła i inne jutsu kupiły dość czasu mężczyźnie by stworzyć węża. Teraz Akashi rozumie, że musi już być dwukrotnie sprytniejszy i czterokrotnie czujniejszy.
Nie przejął się jednak zbytnio Arim, uznajać, że to, że jego brat w wierze ma ziejącą dziurę w torsie jest tylko i wyłącznie problemem jego brata w wierze, a samego Akashiego ni cholery ani ciutek nie powinno to obchodzić. A przynajmniej tak sobie będziemy obaj od teraz wmawiać, nie, stary druhu?
Pies zniknął, to fakt, co mogło się stać z psem? Bo jeden jest pod ziemią, a drugi? Jakoś po tym jak wąż wjechał w Ariego pieseł zniknął. Czyżby wykorzystał ten moment by zrobić atak z zaskoczenia na Akashiego? Kiedy padło jednak wiekopomne pytanie, Inuzuka przystanął w ataku i wskazał palcem na to, jak ładnie i szybko regeneruje się Ari. Jego rana, ziejąca dziura, robiła się coraz to mniejsza i mniejsza, w końcu znikając niemalże całkowicie, w ciągu chwilki.
-Dlatego właśnie nie ma opcji dogadania się. Brudni kultyści.- Warknął wilczarz i znów zaatakował Ariego, przebijając mu głowę i robiąc mu lulu na dużo dłuższą chwilę. Ten motyw wykorzystał Akashi, by odrzucić ciało Ariego daleko, a poleciał ono w krzaki... A tam jęknięcie, warknięcie i dźwięki szarpania. Akashi odrzucił ciało brata prosto w krzaki gdzie ukrywał się drugi pies, który zaczął teraz mnicha rozszarpywać na kawałki pierwsze. Inuzuka zareagował na to salwą radosnego, pogodnego śmiechu. Sytuacja była makabryczna i groteskowa, aż żałosna. I obaj o tym wiedzieli, nawet ja o tym wiem!
Jednak tutaj sukcesy planu się kończą. Akashi dostał się przy pomocy kos i elementarnych technik na dach... i koniec. Mężczyzna nie ruszył na wężu. Stał i obserwował Akashiego, zastanawiając się co zrobić.
-To oczywiste, że czekasz, aż się zbliże, pajacu. - Orzekł po chwili. I nie był na tyle głupi, by coś zrobić więcej, nie miał najmniejszego zamiaru zbliżać się do Akashiego, by mu cokolwiek ułatwić. Jednak zaczął składac pieczęci i przerywać składanie.... wyraźnie nad czymś się zastanawiał i prawdopodbonie zaraz się zdecyduje i jakiś potężny cios poleci w strone Akasha nawet z dystansu!

Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1938
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Zwykła część lasu

Postprzez Akashi » 13 sie 2018, o 07:15

Cała sprawa powoli się rozwijała i robiła się klarowna, ale czy wszystko szło dobrze? W tym odpowiednim kierunku do którego powinno to dążyć? Ciężko to stwierdzić, zwłaszcza że młodzieniec niezbyt chciał tej walki, nikt mu nie płaci, a walczy przez to, że postanowił być szczery. A powinien przecież dostać nagrodę za bycie szczerym i otwartym nawet w momentach zagrożenia, kto by tak postąpił na jego miejscu? Zapewne nikt, właśnie dlatego tutaj musi stać się coś dobrego, a nie tylko samo zło, które będzie tylko niszczyć okolice oraz ten mały domek. Jednak teraz nowo poznany towarzysz chłopaka leżał nieprzytomny, a jego rana dość szybko się goiła, ale niestety po zaleczeniu jednej powstała druga, tym razem w głowie, która raczej zbyt łatwo się nie regeneruje, z tego co było wiadome młodzieńcowi. Jednak teraz na jego twarzy pojawił się uśmiech i ledwo co powstrzymywał się od śmiechu, ale chwilę później gdy odrzucił ciało Ariego przy pomocy w jakieś zarośla i usłyszał dochodzące z tamtego miejsca dźwięki, nie mógł już się powstrzymać i samemu wybuchnął śmiechem, a z jego oka poleciało parę łez, przynajmniej nie tylko jego to rozbawiło.
- Jacy brudni? Wiem, że jestem uwalony krwią, ale wcześniej się myłem. Bez przesady, a poza tym ładnie aportuje twój pies. Jak się nazywa? Ten co teraz gryzie Ariego? Muszę mu za to zakupić najlepsze jedzenie w okolicy. Rozbawił mnie i Ciebie chyba też. - powiedział, radosnym głosem, powoli dostając się na dach, wiele do zrobienia tutaj nie miał. Walka trwała, a jego przeciwnik znajdował się na kamiennym wężu, parę metrów przed nim, a żaden z nich nie chciał wykonać tego kolejnego ruchu, w stronę swojego przeciwnika. Akashi ze spokojem na dachu czekał na zbliżenie się mężczyzny, a ten za to czekał chyba na ruch jednookiego.
- No oczywiste. Nie jestem aż takim debilem by rzucać się na olbrzymiego kamiennego węża, zwłaszcza jak nikt mi za to nie płaci. A poza tym to ty chciałeś zrobić ze mnie obiad dla swoich psów, a ja jedynie przyszedłem tutaj by pogadać. - odparł z lekkim oburzeniem, czekając na posunięcie mężczyzny w tej całej akcji, a on powoli wykonywał kolejny ruch, składał jakieś pieczęci by prawdopodobnie zaatakować z dystansu, jednak na chwilę to przerwał, co Akashiego postanowił wykorzystać, zakładając swoje bronie na plecy.
- Czekaj, czekaj. A właściwie dlaczego my walczymy? Gryzaka o ryju jak świńska dupa poznałem dopiero dzisiaj, albo w sumie wczoraj. Nie czuje jakoś upływu czasu. Tak samo jak nie czuję do niego żadnych pozytywnych emocji. Przez całą drogę tutaj obrażał mnie, a dzięki temu miałem olbrzymią ochotę od jebać mu głowę, a z jego jaj zrobić zabawkę dla wiewiórek, a z dupy dziuple. i mówiąc szczerze, przyjemnie oglądało mi się jak psy go szarpią, potem przebijasz mu tors, a następnie głowę. Najwidoczniej sporo o nas wiesz, a twoja przyjaciółka zapewne o wiele więcej. - powiedział, a jeżeli sam mężczyzna się uspokoił i przerwał składanie pieczęci by wysłuchać dalej wypowiedzi chłopaka, on także postanowił zrezygnować z postawy bojowej, i usiadł wygodnie na dachu.
- Tylko jedno mi tutaj nie pasuje. Ari jest osobą, która zabiła jej rodzinę i ją poważnie poparzył. Z tego co on mówił przypadkiem, a jak widziałem jak używał ognia, no cóż... celności to on najlepszej nie ma i miałby problem z trafieniem celu przed sobą, nawet jakby był pięć metrów przed nim. Dlatego wierzę mu, że to był wypadek. Tylko w tym wszystkim nie pasuje mi element, w którym twoja przyjaciółka wielokrotnie go porcjowała na części i rozrzucała je po okolicy. Rozumiem, że to mogło być bardzo zabawne, zwłaszcza jak sama głowa drze ryja, że nie dawaj moich jaj wiewiórką czy szopom. Jednak po pierwszym razie powinna zauważyć, że nie ma to najmniejszego sensu, a on i tak wróci do całości. Dlaczego nigdy go nie zakopaliście go pod ziemią? Zwyczajnie unieruchomić go gdzieś i zostawić, najlepiej w kawałkach. Wtedy nie byłoby szans, że ktoś go odkopie i złoży. Znalezienie wszystkich jego części ciała byłoby niewykonalne pod ziemią. Czemu ona nigdy tego nie zrobiła? - wypowiedział, robiąc się praktycznie siny na twarzy z braku powietrza po tak długiej wypowiedzi. Jednak był także gotowy na atak swojego rozmówcy, przez co w razie zagrożenia mógł zwyczajnie sturlać się z dachu, bądź odbić od jego powierzchni, nawet w postawie siedzącej. Wiele tutaj raczej do roboty nie było, a chłopakowi nie chciało się ruszać na swojego przeciwnika, z którym nawet dobrze się mu rozmawiało. O wiele lepiej niż z Arim, w trakcie podróży tutaj.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość