Ciemna Alejka

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Uchiha Masako » 3 cze 2020, o 00:01

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [29/30]
Matsu

Obracałeś i analizowałeś w głowie sytuację, starając się jakoś dopracować potencjalny plan. Mogłeś z dość dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że osiłki przy drzwiach nawet, jeśli silni jak na realia zwykłych ludzi, tak przeciwko nawet początkującemu shinobi twojego pokroju nie powinni być w stanie wiele zdziałać - przynajmniej pojedynczo. Każde dziecko jednak znało stare przysłowie mówiące: I shinobi dupa, kiedy ludzi kupa. Oczywiście przysłowie to odnosiło się raczej do niższych rang ninja, te wyższe były znane raczej z innego powiedzonka: Nawet kiedy wrogów chmara, Kogo wielce się nie stara. Tak czy inaczej, musiałeś obwiesi uwzględnić jako przynajmniej opóźnienie w swoich planach.

Przeszedłszy do środka, jeden z owych wykidajłów (ten sam, który rozmawiał z Tetsuo) skinął ci głową uprzejmie, mruknąwszy coś w rodzaju: Witamy w Klatkach, miłego wieczoru i dobrej zabawy. Najwyraźniej nie był świadomy, że dla ciebie taki wieczór bynajmniej nie miał być miły - no chyba, że uda ci się rozpędzić towarzystwo na cztery wiatry. Będąc już w środku, rozglądnąłeś się za "przyjacielem", przy okazji dostrzegając sylwetki tych prawdziwych, wysłanych tutaj za tobą strażników, którym udało się wmieszać jakoś w tłum i wejść chyba nawet przed tobą. Miałeś jednak świadomość, że ich zadaniem nie jest na razie pomoc ci, ale ocena sytuacji i zgłoszenie jej do przełożonego, a następnie ściągnięcie posiłków. W trójkę mieliście raczej małe szanse na rozpędzenie zgromadzonych kibiców walk, było ich bowiem rzeczywiście co najmniej kilkudziesięciu.

Po krótkiej chwili wyłowiłeś wzrokiem Tetsuo, który stał przy rozpisce z walkami i jednocześnie miejscu do stawiania zakładów, zbieranych przez trójkę osób z wielkimi notesami i sakwami na pieniądze.

- No zapłaciłem wpisowe, ale mówiłem ci wczoraj przecież, że potrzebuję drobnej inwestycji - raptem 500 Ryo. Ale spokojnie, sumkę na pewno co najmniej potroimy pod koniec wieczoru! - zaśmiał się młodzian, który - warto wspomnieć - nie prezentował się (nie licząc kaca) aż tak tragicznie, jak wczoraj. Ba, ubranie miał całkiem dobrej jakości i aż dziw, że znalazłeś go wczoraj w jednej z podlejszych knajp.

- Za kwadrans zaczynamy pierwszą walkę wieczoru! Przyjmujemy ostatnie zakłady! - odezwał się nagle jakiś donośny głos od strony areny, przebijając się przez tłum.


[Update'uję ci jeszcze mapkę dzisiaj na wnętrze stajni.]

Mapka:
Spoiler: pokaż
Obrazek


A - grupa gości, około 12 osób. Do tego 2 strażników przy wejściu.
B - wejście na teren stajni. Reszta linii to ogrodzenie.
C - część główna, w tym arena
D - część z klatkami, które widnieją z tyłu, odgrodzona od reszty stalowymi kratami.

Gwiazdki czerwone - 2 osiłków pilnujących przejścia na tyły.




Uwagi dla sprawdzających:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
[/justify]

Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 638
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Matsu » 4 cze 2020, o 07:51

Matsu coraz bardziej zachodził w głowę jak tu by ugryźć cała sytuację. Z minuty na minutę pojawiało się coraz mniej opcji. Tłum był dość duży I gdyby chciał atakować to na pewno znalazło by się w nim kilku, którzy pomogli by ochroniarzom go spacyfikować. Młody shinobi z rodziny Hatakeyama od wszystkich tych analiz powoli trafił głowę. Jednak wiedział że błędy tutaj będą dużo kosztować. Po pierwsze cierpliwość, więc chyba będzie musiał poczekać aż uwagą wszystkich skupi się na igrzyskach. Mimo iż bardzo chciał uratować wszystkie psy to jednak raczej nie będzie to możliwe. Rzucał okiemna strażników patrząc czy się nie rozdzielają. Mimo iż byli postawni, to walce jeden na jednego z Matsu raczej szans nie mieli. Więc to będzie idealny moment. Gdy walki psów się rozpoczną, zaatakuje ich pojedynczo. Jego krew buzowała w jego żyłach, ale musiał się opanować. Nie da rady wykonac zadania gdy bedzie pod wplywem stresu i nadmiaru adrenaliny.

Na pytanie jego dziwnego kompana postanowił odpowiedzieć:
- Ja nigdy nie stawiam w ciemno. Możesz powiedzieć kto nie ryzykuje ten nie zyskuje ale muszę zobaczyć tego wilczura w akcji za nim uznam że jest wart moich ryo.- rzucił do hazardzisty. Ostatnie piętnaście minut by obstawiać, które młody ninja miał na doszlifowanie planu. Nie widział też podejrzanego typa w kaptruze, który był właścicielem dobermanki. A może już go gdzieś minął? Nikomu nie można było odmówić podejrzanego wyglądu. Całe towarzystwo było podejrzane, dlatego też czekał, na odpowiedni moment, na rozpoczęcie się bitew. Już niedługo czas zacząć. Gdy walki zaczną się i ludzie zaczną podchodzić do areny Matsu będzie trzymał się z tylu, wpatrując strażnika by po kolei się z nimi rozprawić.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
Gracz nieobecny
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 12:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Uchiha Masako » 6 cze 2020, o 02:28

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [31/30]
Matsu

Plany, plany, plany. Nawet te najlepsze i najdłużej dopracowywane mają tendencję brać w łeb i zawodzić przy ich egzekucji, a co dopiero takie wymyślane na bieżąco. Kto wie jednak - może właśnie w prostocie i zaskoczeniu siła? Tłum zapewne przy pierwszej oznace problemów nie rzuci się w obronie kogokolwiek z obsługi - raczej myśląc o własnym indywidualnym przetrwaniu, no chyba że jakiś wyjątkowo odważny lub podpity uczestnik się trafi. Ale na to szansa mimo wszystko była dość znikoma. To co bardziej martwiło to wyłowieni spośród tłuszczy kolejni strażnicy, dwaj w środku - jeden przy podeście z zakładami, drugi przy barze - niedaleko strażników z posterunku, dalej krążących tutaj incognito. Jeden z nich szepnął coś do towarzysza, po czym oddalać się zaczął ku drzwiom - zapewne po posiłki. Oby go nie zatrzymano... Tymczasem twoją uwagę zwrócił przyjaciel z dnia wczorajszego.


- No co ty. Jego dzisiaj przecież tylko na finałową walkę wystawią, nie będą go wcześniej męczyć! Ale mówię ci, znam się na tym - spokojnie stawiaj na niego! Starsza nieco bestyjka, ale potrafi dotrzymać kroku każdemu młodszemu psu. Na pewno z tamtą suką wygra! Tak to ci fortuna sprzed nosa ucieknie! Potem to już wiadomo, że wszyscy będą na niego stawiać to grosze najwyżej zarobisz. - zachęcał cię dalej Tetsuo ze śmiechem, kręcąc z niedowierzaniem głową na twoje słowa. Trochę racji miał, w końcu ciężko będzie obstawiać walkę w jej trakcie. - Jak chcesz bardziej długoterminowo, to przyjrzyj się innym. Dzisiaj będzie też walczyć na przykład taki kremowy bydlak umięśniony. Ten też już kilkanaście walk wygrał, trzymają go jako chyba takiego zapasowego czempiona, może na główną walkę za jakiś czas? -

Zastanawiając się nad odpowiedzią, przyjrzałeś się części całego kompleksu ukrytej za kratami, naprzeciwko was. Widziałeś tam już dość wyraźnie klatki, słyszałeś także ujadanie psów i ich sylwetki zza szarych prętów. W jednym z kątów były jakieś beczki, niektóre na oko otwarte. A koło jednej z krat, ujrzałeś jeszcze jedną osobę - tajemniczego shinobi, w istocie w kapturze, rozmawiającego z kimś z obsługi całego lokalu. Wydawał się być pochłonięty dyskusją, zapewne dopinając ostatnie organizacyjne rzeczy. Jak zatem ugryźć orzech przed tobą, nie łamiąc zębów?

[Możesz napisać mi teraz jak będziesz atakować, kogo dokładnie i w którym momencie. Do posta wrzuć swoją KP i używane techniki jeśli trzeba będzie. Monitoruj upływ chakry. ]




Nowa Mapka - wnętrze:
Spoiler: pokaż
Obrazek


Zielone plamy - tłum gości, kilkadziesiąt osób.
Czerwony prostokąt - miejsce, w którym przyjmowane są zakłady
Żółty prostokąt - bar
Szare kwadraty - klatki
Brązowe kółka - beczki

Czerwone gwiazdki - ochroniarze imprezy
Fioletowa gwiazdka - shinobi
Zielone gwiazdki - ty i Tetsuo
Niebieskie gwiazdki - strażnicy, którzy dotarli za wami





Uwagi dla sprawdzających:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 638
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Matsu » 6 cze 2020, o 10:04

Nie mógł wytrzymać. Brała go totalna kurwica, gdy jego towarzysz znowu się odzywał. Nie wiedział czemu, ale już brakowało mu cierpliwości. Był na końcu swojej drogi, teraz wszystko się rozstrzygnie. Walki miał zacząć się lada chwila, zakłady zamykały się, a Matsu nie miał zamiaru dokładać swoich pieniędzy do tego nieludzkiego biznesu. Gardził wszystkimi zgromadzonymi i postanowił działać od razu, gdy zacznie się całe show. Gdy był z Tetsuo przy zakładach, zauważył kątem oka, że ktoś zachowuje się podejrzanie. Wydawało mu się, że byli to strażnicy wioski, którzy jednak przybyli by na własne oczy zobaczyć całe przedstawienie.

Młody shinobi z rodziny Hatakeyama wiedział, że nie może pozwolić sobie na zbyt dużą brawurę. Odezwał się szybko do "przyjaciela":
- Dzisiaj nie stawiam, obejrzę najpierw walki, a teraz idę się odlać- powiedział i oddalił się od gnoja. Gdy już upewnił się, że zniknął mu z oczu i zaczynają się walki, udał się w stronę strażnika, który stał przy zakładach. Udawał, że udaje się jeszcze do do drzwi, by załatwić swoją potrzebę, by bezpiecznie wyjąc kunaia z torby. Matsu zakręcił się chwilę przy zakładach by mieć pewność, że zaatakuje ochroniarza od tyłu. Postanowił zajść go od tyłu i wbić mu kunaia w szyję od prawej strony, by potem przejechać nim do przodu rozcinając grdykę. Liczył na to, że goście zbyt będą przejęci psami na arenie, a sam strażnik nie będzie krzyczał, gdy przecinane są jego struny głosowe. Po udanym manewrze i osiłku na ziemi postanowił przybrać jego wygląd. Spojrzał na niego i wykonał odpowiednie znaki rękami. Następnie wypowiedział:- Henge no Jutsu. Przybierając wygląd strażnika na pewno łatwiej mu będzie dostać się na zaplecze, na którym znajdowały się klatki z psami.

Podczas gdy odbywały się pierwsze walki i ludzie kibicowali swoim ulubieńcom, lub tymi na których postawili swoje ciężko zarobione Ryo, Matsu pod postacią osiłka udał się powoli na zaplecze. Postanowił obrać dłuższą drogę i iść na południowe wejście, przy okazji oglądając gości i udawać, że zajmuje się swoją pracą, starając się wyglądać profesjonalnie. Na tyle na ile pozwalała mu szpetna morda ochroniarza. Przeszedł na zaplecze z klatkami by tam dokładnie zorientować się w sytuacji. Miał nadzieje, że zakończy ten cały biznes raz na zawsze i wreszcie będzie mógł udać się ze swoim psiakiem do domu. Gdy zauważy strażnika zamierza do niego podejść by nie wzbudzać podejrzeń i udać, że chce sobie z nim porozmawiać. W jego ręku nadal tkwił kunai, tylko trzymał go w ten sposób, by był niewidoczny dla osoby przed nim. Gdy już będzie wystarczająco blisko by zadać cios, wbija kunai prosto w krtań oponenta, a następnie przyjmuje postawę obronną, by zmierzyć się z zakapturzonym porywaczem.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Henge no Jutsu

Ranga
E

Pieczęci
Pies → Świnia → Baran

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (+1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Pomocna technika przy pomocy której użytkownik może przybrać wygląd innej osoby bądź obiektu. W przypadku zmiany w inną osobę to zmieniona zostaje aparycja wraz z ubraniem, a dodatkowo głos pozostanie zmutowany do tego, jaki miała udawana przez nas osoba. Zmiana w przedmiot jest możliwa jeśli przedmiot jest wielkości porównywalnej z rozmiarem użytkownika, a dodatkowo nie zyskuje on żadnych właściwości przedmiotu w który się zmieni, np. zmieniając się w betonowy mur nie zyskamy jego trwałości. Technikę łatwo rozpoznać, ponieważ chakra użytkownika pozostaje niezmieniona, przez co shinobi o zdolnościach sensorycznych i Ci posiadający Doujutsu z łatwością przejrzą przygotowany fortel. Henge no jutsu zostaje przerwane po zranieniu lub uderzeniu użytkownika, a także w chwili zebrania przez niego chakry do jakiejkolwiek techniki.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
Gracz nieobecny
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 12:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Uchiha Masako » 10 cze 2020, o 22:26

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [33/30]
Matsu

Krew w tobie buzowała, pobudzając do działania. To, co działo się tutaj niektórzy - wliczając ciebie - nazwaliby zwykłym barbarzyństwem, inni - jak na przykład oficer straży, z którym rozmawiałeś wcześniej - karygodnym unikaniem opodatkowania. Wyglądało zatem na to, że prawo stało po twojej stronie, jednak jego egzekucja była zbyt opieszała jak na twoje standardy, wobec czego postanowiłeś ją przyspieszyć. Spławiłeś Tetsuo, który pokręcił głową i mruknął coś o tym, że tracisz szansę na fortunę, po czym poszedł zająć miejsce na widowni. Ty sam odczekałeś moment i zgodnie z planem zawróciłeś przed wejściem, mijając po drodze jednego z prawdziwych strażników z wioski, który najwyraźniej udawał się gdzieś poza teren walk. Czyżby ruszał po wsparcie? Nawet jeżeli tak było, to jednak nadejdzie ono dopiero za jakiś czas.

Zacząłeś okrążać akurat salę, obserwując kątem oka osoby odpowiedzialne za zakłady zbierające się ze swoich miejsc i kierujące w stronę sekcji za kratami. Tymczasem pierwsze dwa psy - nieznane ci, ani nie odpowiadające wyglądem do psa właścicieli karczmy, którzy zlecili ci zadanie - zostały wyprowadzone na smyczach na środek areny. Miałeś wrażenie, że psy były nienaturalnie agresywne, wyraźnie pragnąc rzucić się na siebie. Zanim jednak walka się zaczęła, ujrzałeś zakapturzonego shinobi, który wskoczył na skraj areny od strony krat i wyciągnął ręce w szerokim geście, kłaniając się tłumowi. Bez kaptura widziałeś, że ma krótkie, ciemne włosy, bardzo delikatną urodę oraz szczupłą figurę, a także kabury przy pasie i niewielką torbę na plecach. W sumie nie byłeś pewny do końca, czy jest to ostatecznie chłopak, czy może dziewczyna.

- Szanowni goście, witajcie ponownie na naszej arenie, gdzie te oto wspaniałe zwierzęta staną w szranki między sobą, pokazując wam straszliwe piękno natury! Gracja połączona z brutalnością! Kły przeciw kłom, pazury przeciwko pazurom! Emocje, których nie zaznacie nigdzie indziej Shinrin! - wykrzyknął zachęcająco głosem, który również oscylował na dziwnych tonach pomiędzy chłopięcym a dziewczęcym, a tłum odpowiedział mu radosną wrzawą. - Zaczniemy od dwóch nowych zawodników - Tadao i Momo, które zmierzą się w śmiertelnym pojedynku! Po kilku pierwszych walkach przyjdzie zaś czas na wyczekiwany przez was finał, gdzie czempion areny - Madoka... - tutaj wskazał na swoją sukę, o której już zdążyłeś się sporo nasłuchać. Widziałeś ja przez kraty po drugiej stronie, jako jedyna nie była w klatce. Rzeczywiście była też pokaleczona, choć widząc ja na żywo dotarło do ciebie, że podobieństwo do dobermana wynikało tylko z tego, iż pies najwyraźniej stracił większość swojego futra. Należeć musiała realnie do jakiejś innej rasy, jakiej jednak - tego nie wiedziałeś. Drzemała teraz najwyraźniej spokojnie, podniósłszy tylko łeb na moment, gdy padło jej imię i wyszczerzywszy pokazowo kły - zupełnie, jakby rozumiała, czego się od niej oczekuje, nim położyła głowę z powrotem na łapach i przymknęła oczy. - ...zmierzy się z wczorajszym odkryciem - Ryuu! Bawcie się dobrze i niech wygra najlepszy! - krzyknął shinobi, po czym zeskoczył do tyłu, a walka zaczęła się na dobre.

Przemieściłeś się wtedy za plecy jednego z ochroniarzy, który na szczęście zupełnie nie spodziewał się tak nagłych i definitywnych kłopotów dzisiejszej nocy. Twoje ostrze szybko podcięło mu gardło, z którego wydostało się tylko dość ciche gulgotanie i ciemna krew, która splamiła twoje dłonie. Opuściłeś ciało na ziemię i póki co szczęście ci sprzyjało - nikt najwyraźniej się nie zorientował, że coś jest nie tak. Przyjąłeś formę ochroniarza posiłkując się Henge no Jutsu, po czym rozpocząłeś swoją trasę dookoła, idąc po łuku. Niestety, gdy przechodziłeś obok ochroniarza koło baru, ten cię zaczepił.

- Benjiro, a ty gdzie? Przecież masz dzisiaj po drugiej stronie obstawiać teren. - spytał cię krytycznym tonem, zerkając przy okazji na drugą stronę sali, tam gdzie powinieneś się znajdować. Zmarszczył brwi bardziej, widząc ciało tam leżące. - No kurwa, i kto tam jeszcze leży? Jak ktoś się schlał, to weź kogoś z baru i razem wynieście delikwenta na zewnątrz, wiadro wody na twarz i niech wypierdola poza teren. -




Nowa Mapka - wnętrze:
Spoiler: pokaż
Obrazek


Zielone plamy - tłum gości, kilkadziesiąt osób.
Czerwony prostokąt - miejsce, w którym przyjmowane są zakłady
Żółty prostokąt - bar
Szare kwadraty - klatki
Brązowe kółka - beczki

Czerwone gwiazdki - ochroniarze imprezy
Fioletowa gwiazdka - shinobi
Żółta gwiazdka - pies shinobiego
Zielona gwiazdka - ty
Niebieska gwiazdka - strażnik, który został





Uwagi dla sprawdzających:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Ostatnio edytowano 14 cze 2020, o 14:18 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 638
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Matsu » 14 cze 2020, o 13:00

Szedl powoli i analizowal sale, patrzyl na wszystkich zgromadzonych, rzucil okiem na to co dzieje sie w barze a nastepnie pomaszerowal w strone zaplecza. Nagle na scene wkroczyla osoba, ktorej szukal od wczoraj. Po wygladzie nie mozna bylo jednoznacznie stwierdzic czy to chlopiec czy dziewczyna, jednak po chwili odezwal sie i wszystko stalo sie jasne. Powitanie wszystkich gosci i rozpoczecie imprezy zajelo mu chwile i namachal sie przy tym niesamowicie. Mlody shinobi z rodziny Hatakeyama patrzyl z pogarda na wlasciciela okrutnej i parszywej dobermanki, ktora lypala z zaplecza na wszystkich zgromadonych. Jednak gdy tylko podejrzany typ wspomnial o niej, ta jakby zrozumiala i pokazala sie w calym jej majestacie. O ile mozna bylo mowic o majestacie w jej przypadku. Obdrapana morda, pelno szram, ubytkow na siersci i do tego brudna psina, widocznie zaniedbana i podla dla kazdego kogo napotyka na swojej drodze. Jednak mlody ninja wyczul cos niepokojacego w ich relacji. Jakby ich umysly byly jakos dziwnie polaczane. Czyzby istnial jakis rodzaj ninjutsu, ktory pozwalal by porozumiewac sie w taki sposob ze zwierzetami?- pomyslal w tej chwili Matsu powoli ruszajac w strone drzwi na zaplecze, jednak zostal zatrzymany przez innego ze straznikow.

Ten chyba wydawal sie byc szefem calej obstawy karkow bo zwrocil sie do niego stanowczym i rozkazujacym tonem. Nie spodziewal sie takiego obrotu sytuacji, bo myslal, ze dostanie sie tam bez wiekszych ceregieli, jednak to utrudnilo mu cale przejscie. W kolejnej chwili zrobilo mu sie goraco, gdy "przelozony" rzucil wzrokiem na koniec sali, w ktorej wlasnie lezal jeden z jego podwladnych. Ten jednak nie rozpoznal w nim swojego pracownika, a jedynie goscia, ktory mogl by znajdowac sie pod wplywem alkoholu. Matsu postanowil grac tak jak mu zagral i odpowiedzial:
- Juz sie robi, lece go zawinac- powiedzial i zawrocil sie, bo widzial, ze wokolo jest zbyt duzo gosci, by ponownie zaatakowac. Tym razem na pewno zostalby wykryty. Postanowil udac sie z powrotem niedaleko miejsca pierwszej zbrodni. Podniosl cialo pod ramiona, twarzy do dolu, by nikt nie rozpoznal, ze to dwie te same osoby i udal sie za widownia pod zaplecze od drugiej strony.

Tym razem postaral sie sprawdzic, czy jakos uda mu sie dostac od tej strony. Sprawdzil czy ogrodzenie moze jest na tyle niskie by mozna bylo przeskoczyc, moze mozna bylo zrobic dziure w siatce odgradzajace obie sale, lub po prostu wejsc przez drugie drzwi sie tam znajdujace. Wiedzial, ze musi wyeliminowac shinobi, ktory sterowal calym tym przedsiewzieciem. Gdy odetnie glowe, cialo samo runie na ziemie.
Rozgladal sie za shinobi i gdy udalo mu sie go zlokalizowac sprobowal wymierzyc w niego swoim nozem kunai. Do reki wzial tez drugi, ktory znajdowal sie w jego torbie. Sprobowal wyrzucic je w ten sposob w kierunku przeciwnika, by ten widzac tylko jeden nie zdolal uniknac drugiego, skrytego w jego cieniu. Pierwsze trafienie z pewnoscia dalo by mu przewage. Mial po swojej stronie element zaskoczenia, a dodatkowe wytracenie uwagi przeciwnika w postaci rany, zagra na jego korzysc.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Kage Buki no Jutsu

Ranga
D

Pieczęci
Brak

Zasięg
Zasięg rzutu zależny od samego użytkownika

Koszt
Brak

Dodatkowe
Dwie bronie miotane | Podczas wykonywania techniki: +10 Percepcji.

Opis Technika polegająca na wyrzuceniu jednej broni w taki sposób, by całkowicie pokrywał się z cieniem innej, wcześniej wyrzuconej. Dzięki temu przeciwnik widzi tylko jedną z nich, podczas gdy druga pozostaje w ukryciu i może wykorzystać element zaskoczenia do zadania obrażeń. Odległość pomiędzy dwiema broniami jest stosunkowo niewielka, więc przeciwnik ma mało czasu na reakcję.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
Gracz nieobecny
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 12:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Hikari » 30 wrz 2020, o 20:23

~ Przesyłka ~
Misja C
Post 5/30+
Tsuyoshi


Tsuyoshi postanowił się nie wychylać tylko śledzić podejrzanych dowiadując się coraz więcej faktów. Przekonani o samotności podczas transportu dwóch skrzynek pozwalali sobie na bardzo swobodne rozmowy. Głupi pojawiali się wszędzie, przekonani o swoim niekończącym się szczęściu próbowali zdobywać ryo na wszelaki sposób niejednokrotnie się tym chwaląc i wpadając w kłopoty. Przecież gdyby nie ta rozmowa nasz Senju nigdy nie zacząłby ich śledzić.
- To mówisz wydasz na wóz? Chciałbym być tak prosty, gdyby nie choroba syna nigdy bym się nie pisał na przemyt.
- Dlatego to twój pierwszy i ostatni raz. Więcej nie dam tobie dorobić, jesteś zbyt dobrym chłopakiem na tą robotę.
- Ta, zupełnie to nie pasuje tobie.
Opuszczając park ruszyli w kierunku niesławnej dzielnicy Shinrin posiadającej kilka podejrzanych alejek. Syn generała mógł o tym nie słyszeć, ale każde miasto posiada swoje ciemne strefy. Skręcili w jedną nieuczęszczaną ulicę zaraz to otwierając w niej drzwi do jakiegoś porzuconego mieszkania. Brak najmniejszej rozwagi wciąż im towarzyszył, bo nawet się nie rozglądali czy są śledzeni przez całą podróż. Musieli mocno wierzyć, że Hachiman ich pilnuje przed wpadką. Podejście pod okno, aby usłyszeć dalszą rozmowę mężczyzn nie było problemem. Co prawda z czwórki obecnej odzywała się tylko trójka, ostatni prawdopodobnie miał jakąś niepełnosprawność albo odcięty język. To się jeszcze okaże.
- Kurwa gdzie on jest?
- Pewnie się chwilę spóźnia, bądź spokojny.
- Mam nadzieję, a tak swoją drogą co jest w tych skrzyniach? Cholerstwo ciężkie.
- Dobrze wiesz, za brak pytań dał nam zaliczkę w postaci wykonania zlecenie. Nie otwierałem cholerstwa i wolałbym aby nikt tego nie ruszał skoro jest tak rozrzutny nasz zleceniodawca.
Staramy się czekać na blondynka gdzieś w ukryciu, a może wchodzimy już do akcji? Łatwiej jest poradzić sobie z czwórką, ale ewentualny hałas mógłby go odstraszyć.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2407
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Tsuyoshi » 30 wrz 2020, o 20:37

Sprawa nie była taka prosta, jaką wydawała się być na początku. Ci ludzie wcale nie byli tacy, jak poprzednia banda. Jeden chciał po prostu kupić jakieś wozy, drugi zaś miał chore dziecko - to nadało mu coś, czego Senju nienawidził u podejrzanych - ludzką twarz. Takie osoby ciężej jest zabić, a gdy już przyjdzie do tego, że faktycznie odbierze się im życie… Cóż, te wspomnienia ciągną się z nami do końca. To nie są przecież dzikusy, czy faktyczni złodzieje terroryzujący okolicznych ludzi. Przynajmniej jeden z nich taki nie był. Do tego było jeszcze dwóch - jeden o którego marzeniach nie usłyszał, a drugi kompletnie się nie odzywał przez co poprzednio Tsu wcale nie zwrócił na niego uwagi.

Klamka jednak już zapadła, nie było innego wyjścia, jak śledzić ich do końca. Ci ludzie nie mogą umrzeć, są tylko pionkami jakiegoś blondasa o którym jeszcze nic nie było im wiadomo. Podejście pod okno pozwoliło usłyszeć jeszcze więcej informacji. Złodzieje nie mieli pojęcia, co jest zawartością tychże skrzyń, ba, nawet nie mieli mieć pojęcia. O to wszystko zadbał blondas, który miał pojawić się tu lada moment.

Sytuacja robiła się coraz to gorętsza. Stres dawał się we znaki bandzie, a zniecierpliwienie przejmowało nad nimi kontrolę. Ale nie można się im dziwić. Odwalenie takiej akcji w środku miasta otoczonego ścisłą kontrolą, do tego napad został niemal natychmiast zgłoszony. Nie mieli innego wyjścia, jak tylko czekać na zleceniodawcę, który przez raban jaki narobili mógłby się w ogóle nie pojawić. Jeśli Tsu nadal mógł być niezauważony zarówno z wewnątrz, jak i zewnątrz, to będzie czekał na przyjście blondasa. Nie chce wdawać się w bójkę z czwórką. Jego głównym celem będzie blondas, w końcu to on pociąga tu za wszystkie sznurki i to on będzie mógł udzielić chłopakowi jak najwięcej informacji o celu tego wszystkiego. Każda taka drobnostka jest na wagę złota dla głów rodu, a to w tej sytuacji jest najważniejsze.
Obrazek

|| THEME ||
Avatar użytkownika

Tsuyoshi
Mistrz Opowieści
 
Posty: 459
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 12:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad lędźwiami,
•Miecz obosieczny pod dużą torbą,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Hikari » 30 wrz 2020, o 21:30

~ Przesyłka ~
Misja C
Post 7/30+
Tsuyoshi


Tsuyoshi w tej historii postanowił przybrać formę biernego obserwatora, który poznawał całą historię zupełnie przypadkiem od dupy strony za przeproszeniem. Bez jakichkolwiek informacji sam podjął się śledzenia, powoli uzupełniając brakujące puzzle. W tym celu znalazł sobie kryjówkę, która dała schronienie przed niepożądanym wzrokiem. Jedyna takowa to na dachu przeciwległego budynku, przez co straci możliwość podsłuchiwania kogokolwiek. Z dwojga złego lepiej pójść tą drogą prawda? Ostatecznie głównym celem był blondas, który powinien dotrzeć lada chwila... Tylko zamiast niego zobaczyliśmy naszego dobrego znajomego w zbroi shinobi, Ryu który bez pardonu wbiegł alejkę, a następnie do mieszkania kopiąc z buta w drzwi.
- Natychmiast na ziemię! Straż miejska! Nawet nie stawiajcie oporu, wiemy o waszym przemycie! Przyłapaliśmy waszą czwórkę na transakcji, wszyscy na ziemię albo użyję siły!
Mężczyźni wewnątrz zaskoczeni nie próbowali podejmować walki, najwyżej dyskusji podniesionymi rękoma w powietrze sygnalizując swoje poddanie.
- Nie wiem o czym mówisz, ale nasz zleceniodawca jeszcze tutaj nie przybył.
- Skończ kłamać i natychmiast na ziemię! Ślepy nie jestem, a mój informator się nigdy nie myli!
Nie mogąc podjąć jakiejkolwiek dyskusji zajęli się wykonywania polecenia. Powoli układali się na podłodze przygotowani na swój dalszy los.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2407
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Tsuyoshi » 30 wrz 2020, o 21:46

Miejsce na dachu może i nie należało do najlepszych, jeśli chodzi o takie do zbierania informacji, ale przynajmniej stamtąd nie mógł być dostrzeżony przez nikogo. Nie minęło jednak kilka chwil, dosłownie paru króciutkich chwilek, aż wszystko posypało się, jak domek z kart. Znajoma twarz od razu rzuciła mu się w oczy. Ktoś taki nie biegłby tutaj bez powodu. Tsu pamiętał, że Ryu pracował w straży stolicy. Dobra, dość ciepła posadka z małym ryzykiem i okazyjnym reagowaniem na burdel dziejący się w mieście… Choć o dziwo w ostatniej misji ani widu, ani słychu nie było po straży, która totalnie zignorowała prośby kowala.

- Kurwa - zaklął pod nosem widząc to, co się rozpoczęło w budynku. Kolesie poddali się natychmiast. Chwilę wcześniej Tsu doskoczył do okna, aby móc usłyszeć całość dialogów. Westchnął ciężko, aby następnie samemu też pokierować się do środka, choć o wiele bardziej niepostrzeżenie w porównaniu do swojego przyjaciela. Usłyszał wzmiankę o informatorze, jak i o całej reszcie, którą już wiedział. Szedł bardzo ostrożnie i cicho. Miał też nadzieję, że wszelkie starania, które włożył w niepostrzeżone wejście do budynku pozwolą faktycznie mu to zrobić tak, że nikt na zewnątrz nie zauważy dodatkowej pary butów kierującej się ku przemytnikom.

- Ryu, mówią prawdę. Byłem przy tym - zimny głos rozbrzmiał z korytarza. Wyrachowana postawa blondyna nie skrywała pewnego rodzaju pogardy do tego, jak wolno zareagowały organy władzy. - Kim jest ten informator? Nie jest przypadkiem blondynem? - Miejsce to było ukryte, mało znane, opuszczone. Skąd niby jakiś informator miałby wiedzieć o takiej akcji i poinformowałby tylko o kryjówce? Przecież takie sytuacje powinno się dusić w zarodku, jeszcze zanim się zaczną. Skoro był tak świetnie poinformowany to czemu powiadomił tylko o tym? Może ni było to coś oczywistego, może był to tylko ślepy strzał, który przypadkiem trafi, ale… Warto spróbować wszystkiego.

- Zamknąć mordy i mnie słuchać. Czy w tym wozie, który napadliście było coś albo ktoś ważny? Jak wygląda wasz zleceniodawca? - Jeżeli blondas stał za “anonimową” informacją to cała ta… Zabawa jest prawdopodobnie odwróceniem uwagi od prawdziwego celu, którym niewątpliwie byłoby coś na wozie… Albo coś w średnim dystansie od powozu. W końcu duża ilość strażników z tego rejonu skupi się na przemytnikach i wozie, a ich zleceniodawca mógłby przez ten czas coś wywinąć, no nie? Liczył się czas, a tego było mało. Nie liczył na wiele informacji, dlatego podjął się takiego, a nie innego działania. Nie miał ochoty na udawanie miłego strażnika. Czas było zostać zimnym gnojem, który wpierw leje, a potem pyta.

- Ty też Ryu, kim jest ten informator? Jak wygląda? - Spróbowanie czegokolwiek było piekielnie ważne, bo bez reakcji nie zrobią nic. Jakikolwiek strzępek informacji jest w tej chwili na wagę złota. Dlaczego w ogóle nie wytłumaczył co tu w ogóle robi? To nie był czas i miejsce na to, ot co.
Obrazek

|| THEME ||
Avatar użytkownika

Tsuyoshi
Mistrz Opowieści
 
Posty: 459
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 12:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad lędźwiami,
•Miecz obosieczny pod dużą torbą,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Hikari » 30 wrz 2020, o 22:32

~ Przesyłka ~
Misja C
Post 9/30+
Tsuyoshi


Cały plan poszedł w pizdu wraz z pojawieniem się Ryu, nie było innej opcji jak wkroczyć do działania. Wejść oknem, co natychmiast dostrzegł jego dawny towarzysz, a leżący na podłodze panowie mogli usłyszeć. Lekko zmarszczył brew zadając samą mimiką twarzy wyraźnie pytanie "co ty tutaj do cholery robisz" nie podejmując się komentarzu. Nie posiadał najmniejszego powodu, aby posądzać swojego pobratymca o udział w takich szemranych interesach.
- Mówią prawdę? Byłeś przy zawieraniu umowy?
Przez moment wydawał się oceniać swoimi oczami całą sytuację rozglądając się po pokoju za kolejnymi niespodziankami.
- Nie, to była kobieta choć wolę uniknąć podawania więcej szczegółów. Tajne przez poufne, a mamy tutaj kilka usząt.
Westchnął mocno zmieszany, na chwilę przymykając oczy aby przeanalizować sytuację ponownie. W międzyczasie Tsuyoshi zaczął ostre przesłuchanie podejrzanych, z których większość się trzęsła z strachu poza jednym gotowym podejmować dyskusję mężczyzną.
- Powiem wam wszystko jak wypuścicie ich wypuścicie. Jeden dostał od losy chorą głowę, drugi zgodził się bo potrzebował pieniędzy na leczenie dzieciaka, a trzeci to idiota mający jakąś szansę na zmianę. Nie są takimi szumowinami.
- Niech będzie, nie mam zamiaru tracić czasu. Wasza trójka, wstawać i wypierdalać. Abym to był wasz ostatni raz, bo zapamiętam wasze mordy.
Nie mogąc uwierzyć w własne szczęście potrzebowali jeszcze jednego słownego pośpieszenia, ale zebrali swoje dupska. No ten niepełnosprawny za pomocą kolegów, którzy mu próbowali mu tłumaczyć aby się podniósł... Tylko zrezygnowali nie mogąc do niego dotrzeć, gdy kręcił na boki głową. Postanowili zabrać go siłą za ramiona. Gdy byliście już w upragnioną od początku trójkę przeszedł do konkretów.
- Nie napadaliśmy żadnego wozu, gdyż należał on do mnie. Zajmuję się niewielkimi przemytami do miasta, ale tym razem odezwał się do mnie blondyn z dwoma skrzynkami oferując góry ryo. Poprosił abym przywiózł je tutaj bez zbędnych pytań, więc się tym zająłem z chłopakami tylko zepsuło nam się koło przed sklepem. Właściciel się wkurzył, wyszedł krzyczeć i kolega mu przywalił dwa razy po mordzie więc spanikowaliśmy.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2407
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Tsuyoshi » 30 wrz 2020, o 22:49

Sytuacja wydawała się być opanowana, ale nic bardziej mylnego. Wbijanie wzroku w całą czwórkę pomogło wydobyć kilka informacji, choć te - jak się okazało chwilę później - były nic niewartym chłamem, który nie pozwoli pociągnąć całej sytuacji dalej. Chłopak zmrużył tylko oczy słysząc komentarz Ryu na temat zawierania umowy. Ciężko było nie wierzyć tym ludziom. Dobrali się jak tylko mogli, zdesperowani, ciężko chorzy, próbujący ledwo splątać koniec z końcem. Scena rozwinęła się na tyle, że nic z niej nie wynikło. Jego towarzysz puścił trójkę wolno, choć Ci też mogli dołożyć cokolwiek do zeznań. Do tego nie mogli mieć pewności, czy ponownie nie wywiną podobnego numeru.

- Kurwa, robicie zamieszanie o jakiegoś gościa, któremu ktoś dał w mordę? - Przekręcił głowę w stronę Ryu, który, według samego Tsu, postąpił słusznie reagując tak, jak to zrobił. Nie było przeciwskazań, aby tego nie robić - tym bardziej, gdy, jak potem się okazało, wóz nie został napadnięty tak, jak początkowo sądził Senju. Całość jego teorii została zniszczona, obrócona w pył, tylko dlatego, że przekombinował z początkowymi założeniami.

- I nie wiesz co przemycałeś? Dlaczego z tym uciekasz? To na tyle szemrany przemyt, że bałeś się zostać złapanym? - Dopytał jeszcze podchodząc do skrzyń. Wolał ich nie ruszać, przynajmniej jeszcze nie teraz, bo ten wariat mógł je pozaklejać pieczęciami aktywowanymi od razu po otwarciu wieka. Nie można ryzykować, przynajmniej nie w tym momencie. Nie pozostało mu nic innego, jak czekać na reakcję kolegi wyższego rangą, bo ten, wydawało się, że miał więcej informacji i ogólnie wiedział, co może się tu dziać.

Pozostała jednak jeszcze jedna kwestia. Sam zleceniodawca nadal mógł przyjść w wyznaczone miejsce, aby odebrać skrzynki, prawda? Mogliby przecież poczekać aż ten się zjawi i wtedy ewentualnie rozwiązać sytuację przemytu.
Obrazek

|| THEME ||
Avatar użytkownika

Tsuyoshi
Mistrz Opowieści
 
Posty: 459
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 12:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad lędźwiami,
•Miecz obosieczny pod dużą torbą,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Hikari » 30 wrz 2020, o 23:39

~ Przesyłka ~
Misja C
Post 11/30+
Tsuyoshi


Retoryczne pytania nie wymagały odpowiedzi, o czym syn generała doskonale wiedział. Milczenie z zmrużonymi oczami wyrażało więcej niżeli tysiąc słów. W przesłuchaniu tyle nie padło, ale wystarczająco aby zmienić światopogląd Tsuyoshiego. Czyżby to świadomość pomyłki wywoływała gniew? Nawet rzucał przekleństwami coraz częściej, ktoś przebywał ostatnio w złym towarzystwie. A kiedyś to był taki grzeczny młodzieniec...
- Nie biegam za pobiciem, na patrolu spotkałem śpieszącą się do nas informatorkę więc przybyłem zgodnie z plotką o przemycie przybyłem sprawdzić to miejsce. Tamto mnie nie dotyczy.
Wzruszył ramionami równie zamieszany co jego pobratymiec.
- Gdy ktoś płaci pięciokrotną stawkę nie zadajesz pytań. Wolisz też nie zostać przyłapany z zawartością przez rozwalone koło gdy śpieszysz się na spotkanie z inwestorem.
Tłumaczenie mężczyzny wydawał się kupować Ryu, który mając tego dość zbliżył się do skrzynki natychmiast kopiąc drewniany bok tworząc w nim dziurę. Z dziury natomiast wysypało się... Zboże? Tego się nie spodziewał nawet leżący podejrzany, który się roześmiał.
- Zboże? Jebane zboże? Czyli od początku byliśmy tylko jakimś marnym rozpraszaczem uwagi. Nie zdziwiłbym się jakby coś majstrował przy kole.
Trafił w dość czuły punkt, przy którym trzeba się zastanowić nad dalszym działaniem.
- Masz jakiś pomysł? Zdajesz się wiedzieć więcej, ja już się gubię.
- Poszukaj swojego informatora, czy nie dowiedziała się wszystkiego od podejrzanego blondyna.
- Nie ciebie się pytam.
- Ale ja chcę się zemścić, a widzę sami nie dacie sobie rady. On jest zbyt sprytny.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2407
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Tsuyoshi » 1 paź 2020, o 11:57

Informator Ryu nadal znajdował się w kręgu podejrzanych. Takie informacje powinny być przekazywane o wiele szybciej, tutaj dostał je już po fakcie, gdy przemyt był niemal skończony. Tsu spoglądał co jakiś czas przez okno jakby szukając jakiejś wskazówki, której nigdy by tam nie znalazł. Czuł się, jak osoba zapędzona w ślepą uliczkę. Nie widział wyjścia z tej całej sytuacji, bo pewnym było, że blondas sam z siebie nie wejdzie do paszczy lwa… Tym bardziej, że widniało przed nią tyle znaków ostrzegawczych, ile się tylko da. A co jeśli wszystko sobie ukartował tak, że to oni tańczą tak, jak im zagra, a nie na odwrót? Co jeśli to on pociąga za wszystkie sznurki w tej sytuacji?

- Jeśli ktoś daje Ci pięciokrotną stawkę za coś tak trywialnego to zaczynasz się zastanawiać gdzie jest haczyk, a nie bierzesz od razu - skierował wzrok na przemytnika. Był zimny niczym lód. Nie było w nim ani trochę współczucia, czy empatii. Był zły, bardzo zły. Poświęcił czas na coś, co i tak zostałoby rozwiązane. Gdyby tylko zareagował szybciej, zdobył więcej informacji i przygotował zasadzkę… Wtedy byłoby o wiele lepiej. - Macie nauczkę na przyszłość - tutaj nawiązał do jego znajomków, którzy od paru chwil byli na wolności.

Ryu jednak nie wytrzymał. Nie dość, że gryzła go ciekawość, to i czas gonił. Rozbił skrzynię, a jej zawartość zdziwiła każdego. Pieprzone zboże. Czyli jednak byli tylko i wyłącznie odwróceniem uwagi od czegoś grubszego. On sam też nie zrobił w zasadzie nic, co mogłoby być złe. Ot transportował zwykły towar, toteż żadnych zarzutów mu nie postawią. Gość nie był zły, ani troszkę. Ot, chciał zarobić nieco więcej niż zazwyczaj i dał się wrobić.

Wtedy też wybuchła rozmowa między Senju, a przemytnikiem. Informatorka odgrywała tutaj dużą rolę, bo to właśnie ona przekazała informację o tym miejscu. Tsu nie przerywał im tej krótkiej batalii… Do tego słowa tego kolesia zdawały się mieć naprawdę ważną wskazówkę podaną na tacy.

- On ma rację. Twoja informatorka nie mogła mieć informacji od byle kogo… Tym bardziej, że - przerwał na chwilę, aby wskazać palcem na zboże - Oni byli kiepską zmyłką, niczym więcej. Na wojnie też tak robią. Dają coś, co niby jest ważne, tak dla podpuchy, aby gdzieś obok odwalić coś jeszcze gorszego - westchnął przecierając dłonią twarz. - Ryu, musimy iść do tej twojej informatorki, dowiedzieć się coś o tym kolesiu… A tego jegomościa też wypuścić, nic nie zrobił, transportował zboże.

Nie pozostało nic innego, jak poczekać na odpowiedź przyjaciela. Tsu był gotowy sam udać się do tej kobiety, o ile dostanie namiary na jej położenie, jak i na to, jak w ogóle ją rozpoznać.
Obrazek

|| THEME ||
Avatar użytkownika

Tsuyoshi
Mistrz Opowieści
 
Posty: 459
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 12:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad lędźwiami,
•Miecz obosieczny pod dużą torbą,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Hikari » 2 paź 2020, o 08:35

~ Przesyłka ~
Misja C
Post 13/30+
Tsuyoshi


Sąsiedzi zapewne się zainteresowali dźwiękami dochodzącymi z opuszczonego mieszkania. Żaden nie był na tyle szalony aby sprawdzać ich pochodzenie ryzykując własnym życiem, a z okiem wypatrzenie czegokolwiek graniczyło z cudem. Pewnie powstanie jakaś plotka, którą w przyszłości usłyszymy śmiejąc się do rozpuku. Skupiając się na teraźniejszości Tsuyoshi próbował pouczyć ostatniego zatrzymanego mając nadzieję, że przekaże to pozostałym. Nie próbował nawet odpowiedzieć, lekko odwrócił głowę na bok przez co ocena mimiki stała się niemożliwa. Zresztą też nieistotna przy zawartości skrzyni.
- Słyszałeś mojego kolegę, zmykaj już. Dzisiaj macie szczęście przemytnicy zboża.
Uśmiechnął się do leżącego mężczyzny, który natychmiast wykorzystał okazję zostawiając samą dwójkę Senju. Zresztą, nie zabawią tutaj długo, nic więcej nie wskórają w tym lokalu.
- A miałem dzisiaj wcześniej skończyć służbę, aby wrócić na urodziny siostry. No nic chodźmy, powinna teraz przebywać na obiedzie w swojej ulubionej karczmie. Wiesz coś jeszcze o tym całym blondynie?
Zapytał się jeszcze przed wróceniem na ciemną alejkę z której natychmiast ruszyliście w kierunku centrum miasta mając okazję do swobodnej analizy posiadanych przez was faktów. Na ulicy był dość zwyczajny ruch, niemniej nikt was nie śledził, nie podsłuchiwał więc czy to cokolwiek złego? Zdaniem wyrwanym z kontekstu nikt świata nie zwojuje.
- Jak myślisz co mogą próbować osiągnąć odciągając strażników? Nie widzę żadnego sensownego powodu, zastanawiam się czy nie powinienem wrócić do kapitana... Tylko czy nie uzna tego za jakieś głupoty bez jakichkolwiek dowodów.
Podzielił się swoimi myślami głośniej mając na horyzoncie szyld gospody pod Kadambą, która okazywała się waszym celem. Po wejściu do środka Ryu chwilę się rozejrzał, a następnie pewnym krokiem ruszył do stolika okupowanego przez czerwonowłosą uroczą i młodą panienkę konsumującą obecnie zupę grzybową. Twarz owalna, smukła z kilkoma piegami z prawdopodobnie najpiękniejszym dodatkiem na świecie. Niezwykle rzadkimi srebrnymi oczami mogącymi zahipnotyzować dosłownie człowieka. Nie dziwota jak łatwo potrafiła wyciągnąć od kogoś informacje. Twój towarzysz wydawał się tym zupełnie niezainteresowany bezpardonowo dosiadając się i przechodząc od razu do konkretów.
- Ta wcześniejsza nagła informacja o przemycie była tylko zmyłką. Spotkaliśmy tam czwórkę mężczyzn, którą wystawił blondyn.
- Ale poczekaj, o czym Ty mówisz? Mógłbyś się chociaż przywitać widząc mnie dzisiaj pierwszy raz i przedstawić swojego kolegę.
- Przecież widzieliśmy się pół godziny temu, wpadłaś na mnie na patrolu...
- Nie masz przypadkiem gorączki? To od stresu z urodzin siostry?


Z/T -> Gospoda pod Kadambą




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2407
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Poprzednia strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość