Ciemna Alejka

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Yujiro » 18 cze 2017, o 21:00

Shiryuu na tropie
Ranga D
Post 11/15


Strażnik potaknął słysząc tłumaczenia i wzruszył ramionami nie wiedząc dalej co o tym myśleć.
-W sumie... to nie wiem, dowiemy się co i jak - odpowiedział mu dość krótko i dreptał dalej w kierunku wskazanym przez smoczka. Będąc niedaleko mogli zobaczyć jak z alejki wybiega strażnik, rozgląda się na boki i podbiega do waszej trójki. Zdyszany ciężko łapał oddech, aż w końcu dał radę:
-Zabójstwo! Tutaj blisko, szybko. Jakaś kobitka zgłosiła niedawno. - powiedział i spojrzał na shiryuu, ale zaraz znowu popatrzył na strażnika. Ten szybko uspokoił go i chyba połączył fakty. Zaraz znaleźli się na miejscu zbrodni. Była tam wasza trójka (Ty plus dwóch strażników), ten który przybiegł, a także dwóch strażników razem z kobitką, która zgoniła na Ciebie winę.
-Tak, to on! To on zabił tego kogoś! - wystawiła znana już kobieta palucha prosto w stronę Ryuu, który mógł zobaczyć coś ciekawego. Płaszcz zasłaniający jej ramiona opadł, gdy ta wystawiła rękę i będący przeciwko niej shinobi mógł zobaczyć czarno-czerwoną plamę na jej łokciu.
Yujiro
 

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Shiryuu » 18 cze 2017, o 22:34

I sobie tak szli przed siebie i nagle z alejki w której Shiryuu był jakiś czas temu wybiega strażnik który zaczął się kierować w ich stronę. Czy to koniec naszego ninjy? Czyżby już za chwilę strażnik miał go złapać za ramię i prowadzić w stronę więzienia? Na całe szczęście tak się nie stało. Wszyscy ruszyli w kierunku miejsca zbrodni. Znaleźli się już na miejscu i znajdowała się tutaj także kobieta z którą shinobi miał już wątpliwą przyjemność się spotkać wcześniej. Oczywiście oskarżała naszego bohatera o to co się tu zdarzyło, jednakże chłopak dostrzegł jeden mały szczegół na jej łokciu. Było to coś co mogło pomóc naszemu młodzieńcowi.
- Skoro jestem winny to powiedz skąd posiadasz tę plamę na swoim łokciu? A może to krew? No, przyznaj się, to ty go zabiłaś.
Shiryuu
 

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Yujiro » 19 cze 2017, o 20:59

Shiryuu na tropie
Ranga D
Post 13/15


Jego słowa zmieszały ją całkowicie. Gdyby mogła pewnie zaklęłaby teraz najgłośniej jak się dało, ale przy świadkach to nie było zbyt mądre. Strażnicy jednak spojrzeli po sobie poprawiając jeszcze ukryte w kaburze ostrze, które czekało na lepszą okazję. Nie mogli na bazie podejrzeń zabrać kogoś ze sobą tak po prostu. Strażnik stojący tuż obok Shiryuu chyba także zauważył to, co chłopak.
-Mogłabyś w takim razie opuścić swój rękaw? - powiedział spokojnie,nie spiesząc się. Rozgrywał to dosyć inteligentnie, statycznie, jednak jego ręka instynktownie znajdowała się tuż przy mieczu w razie problemów. Kobieta spoglądała po mężczyznach czując się osaczona - i słusznie. Rzuciła się wgłąb alejki, tuż obok strażników przepychając ich na boki, starając się uciec jak najdalej się dało.
Yujiro
 

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Shiryuu » 23 cze 2017, o 21:03

Jedyne co pozostało naszemu bohaterowi to czekać na to co się wydarzy. Po chwili kobieta postanowiła uciekać. Teraz nikt nie miał już wątpliwości kto był zabójcą. Był to zbyt oczywiste. Właściwie to był nawet ciekaw czemu go zabiła. Być może go znała i się wydarzyło coś między nimi? Pewnie tak, ponieważ czemu miałaby zabić jakiegoś obcego człowieka? To nie miałoby sensu. Może i by ją o to zapytał lecz czy by mu odpowiedziała? To jest dobre pytanie. Postanowił odpuścić zadawanie jej jakichkolwiek pytań. Tym się już zajmie straż. Postanowił pozostawić resztę im. Przecież nie byli leszczami żeby dać uciec jakiejś kobiecie, no nie? Byli w straży więc nie powinni mieć problemów. Jednakże gdyby im się nie udało chłopak wyciąga z kieszeni jednego kunaia i rzuca go w udo przedstawicielki płci przeciwnej w celu spowolnienia jej.
Shiryuu
 

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Yujiro » 23 cze 2017, o 23:02

Shiryuu na tropie
Ranga D
Post 15/15


Shiryuu nie był nawet zmuszony do wykorzystania swojej morderczej broni w postaci kunaia. Strażnicy rzucili się na kobitkę i przygwoździli ją do ziemi. Dwóch barczystych facetów na jednej kobiecie i nie była to scena ustawiona - to raczej nie dawało jej dużej szansy na ucieczkę. Stojący obok Senju strażnik potaknął i spojrzał na shinobiego:
-Kto by pomyślał... czyli jednak jesteś czysty. Masz tutaj, na pocieszenie. W końcu jakoś tam nam pomogłeś jakby nie patrzeć. Trochę sobie posiedzi to przemyśli czy było warto - wzruszył ramionami i rzucił mu woreczek z garścią monet. To czy je weźmie zależało już tylko od niego. Kto to wie, może uznawał to za brudny pieniądz? W każdym razie Shiryuu był już wolny.

Misja zakończona \o/
Wstawię link w wynagrodzeniach, bo ja już nagrodę odebrałem.a
Yujiro
 

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Shiryuu » 4 lip 2017, o 16:23

Mimo iż nasz młody shinobi był przygotowany na to że będzie musiał użyć kunaia nie musiał tego robić. Mężczyźni natychmiast rzucili się na sprawczynię tego całego zamieszania, w skutek czego przygwoździli ją do ziemi. Shiryuu w nagrodę iż w jakiś sposób przyczynił się do pojmania morderczyni został nagrodzony workiem. No był to mały woreczek, lecz w środku niego znajdowała się pewna suma pieniężna. Schował go w tylnej kieszeni spodni, po czym ruszył do przodu zostawiając za sobą to miejsce zbrodni. Idąc tak był ciekaw czemu to zrobiła. Może coś zaszło między nimi? Być może zaszedł jej czymś za skórę? Możliwe, jednakże teraz się już chyba tego nie dowie. Co teraz powinien zrobić nasz bohater? Jeszcze nie wiedział, lecz jakieś zajęcie z pewnością się znajdzie prędzej czy później. Zawsze jest dobrze zarobić jakiś pieniądz by móc wydać go na coś. Pełen optymizmu szedł dalej poszukując pracy.

[z/t]
Shiryuu
 

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Matsu » 23 maja 2020, o 09:38

Oględziny zostały zakończone przez niego po dokładnym przyjrzeniu się wszystkiemu. Niestety śladów nie było dużo. Minęło trochę czasu, a pogoda zrobiła swoje. Tu, czy tam znajdowały się ślady błota zostawionego przez psa, albo właścicieli? Matsu nie był do końca pewien. To była jego pierwsza taka sprawa. Nie był wytrenowanym detektywem, ale na pewno podobała mu się ta praca. Gdyby tylko nie chodziło o jego pupila, na pewno czuł by się z tym lepiej. Wreszcie gdy wstawał znalazł kolejną poszlakę, senbon, który to na pewno należał do jakiegoś ninja. Teraz więcej zaczęło świtać pod czaszką młodego Hatakeyama. Ninja, podróżujący z jednym psem porywa kolejne. O tak, zbliżał się do rozwiązania całej zagadki. Jednak to nie koniec, trzeba będzie jeszcze znaleźć naszego podejrzanego.

Matsu udał się w poszukiwania. Najpierw zajrzał do kolejnych przybytków, w których mógł zatrzymać się podejrzany. Na szczęście nie szukał już tylko jednej osoby. Wiedział, że drań podróżuje ze swoim psem, zniszczoną życiem dobermanką. Zaglądał, pytał i zachodził dalej i dalej. Dotarł wreszcie do pewnej sali biesiadnej, w której świętował swoje, no właśnie co jakiś dziwny typek. Zaczął swoje pijackie biadolenie i stawiał każdemu kolejkę. Nie ominął również shinobiego, który właśnie był na tropie zaginionych psów. Chwycił Matsu za ramię i kazał nalać mu kolejkę. Młody ninja zdziwiony popatrzył się na tego typka, który pełnym uśmiechem zaprosił go do picia.
- Co dzisiaj świętujemy dobrodzieju?- powiedział ninja, który nie chciał od razu zdradzić swojego celu w tym miejscu. Zanim zada kolejne pytania musi się dowiedzieć dlaczego świętowali tutaj tak chucznie.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Uchiha Masako » 23 maja 2020, o 22:45

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [21/30]
Matsu


Bywalcy lokalu z radością przyjęli ogłoszenie o darmowej kolejce dla wszystkich, co oczywiście w żaden sposób nie dziwiło. Koniec końców kto by odmówił darmowego alkoholu, przychodząc do lokalu w serwowaniu alkoholu się specjalizującego? Głowy odwróciły się, a ty zostałeś sam na sam ze swoim pijanym rozmówcą.

- Ciessszę ssięę, że pytasz! - odparł facet, owiewając cię wonią alkoholu. W międzyczasie barman zaczął nalewać ci podwójną porcję shochū, ryżowej wódki popularnej w takich przybytkach. Przezroczysty płyn błysnął do ciebie odbijając odrobinę światło lamp zapalonych w sali, kiedy słuchałeś dalej, co takiego miał ci do powiedzenia nowy "przyjaciel". - Widzisssz, wczorajssszego wieczoru ssszczęściee mi dopisssało! Wiidzisssz, znam się trrrochę na pssach i umiem się poznać na takich! Wiedddziałem, że ten sssstary wilczur da ssse radę, miał błysssk w oku i taką zaciętośśść, że na pewno zagryzie tę jasną sukę, którą przeciw niemu wystawili! Jutro ma walczyć z czempionem, ale też ssse na pewno da radę, na pewno! ! - skinął energicznie głową i uderzył pięścią w stół, rozlewając nieco własnego trunku, po czym oczy mu się rozjaśniły. - Wwwwidzisz! Chodźźź ze mną jutro! Possstawimy obaj i też zzgarniemy kassęę! - uśmiechnął się, ewidentnie zadowolony z własnego geniuszu.





Właściciel karczmy - Tanaka Hiroshi

Spoiler: pokaż
Obrazek


Żona właściciela - Tanaka Fumiko

Spoiler: pokaż
Obrazek





Uwagi dla sprawdzających:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Matsu » 24 maja 2020, o 02:07

Kolejki lały się na prawo i lewo, jednak Matsu wylewał wszystko za kołnierz. Nigdy nie pił i nie zamierzał mącić sobie zmysłów i teraz, szczególnie gdy życie jego przyjaciela było na szali. Zapytał wprost swojego dobrodzieja o powód świętowania i to co usłyszał w odpowiedzi zmroziło mu krew w żyłach. Niestety nie był w stanie opisać uczucia, które temu towarzyszyły, bo było ich wiele. Od totalnego zaskoczenia, poprzez panikę, gniew i w końcu po prostu nienawiść. Jego pies został sprzedany na podziemnym rynku i jakiemuś łajdackiemu moczymordzie udało się obstawić jego wygraną. Dobrze, że kręcił ozorem na prawo i lewo, bo tak młodzieniec nie dowiedziałby się, że wystawiono go na walki psów. Młody ninja starał się zachować zimną krew i trzymał poważną minę, której nie zmieniał od wejścia do przybytku.

Teraz jednak postanowił obmyślić plan. Nie może wejść tam sam, bez nikogo do pomocy. To byłoby po prostu głupie. Ale musiał też mieć pewien element zaskoczenia. Postanowił więc zgodzić się na ofertę pijaka i pójdą jutro na walki czworonogów.
Matsu przełknął ślinę, by lekko się uspokoić i wziął kilka płytkich wdechów.
- Podaj adres to wbijamy tam jutro razem, umowa?- powiedział normalnym tonem, jakby chciał się z szumowiną zakumplować. Nienawidził go do szpiku kości, ale musiał grać lepszą grę. Postanowił dopytać o szczegóły dzisiejszej walki zrobionego już dobrze hazardzistę.
- Opowiedz mi więcej o tym wilczurze, dobry jest mówisz?- Zagadał jak najlepiej tylko umiał by spróbować zdobyć zaufanie tego śmiecia. Chciał też dowiedzieć się czy Pachinko jest cały i zdrowy. Skoro ma jutro walczyć z mistrzem podziemnych starć psów, to na pewno musiał dać dzisiaj niezły popis. Pewnie to całe trenowanie na kretach przyniosło efekty. Ale nadal Matsu nie lubił pomysłu wystawiania zwierzaka na takie próby.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Uchiha Masako » 26 maja 2020, o 00:19

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [23/30]
Matsu


Powoli wszystko zaczynało ci się spinać we w miarę logiczną całość. Najwyraźniej jakiś shinobi zgarniał - i to już od dłuższego czasu? - psy z okolicy, wystawiając je do walk na arenie. Wyjaśniało to po części, dlaczego znikały tylko te większe - komu by się w końcu chciało oglądać walczące ze sobą jamniki czy też inne małe psy? Nie wyjaśniało jednak tego, jak je wabił - choć wydawał się być tutaj kluczowy udział dziwacznej, poranionej suki pozbawionej w większości futra, towarzyszącej porywaczowi. W końcu Pachinko był wiernym i niezbyt przepadającym za obcymi psem, dlaczego zatem miałby pójść za obcym shinobi? To samo także powiedzieli ci właściciele Haruto o swoim pupilu, a przecież ich pies także zniknął. Na szczęście przedłużające się, lecz ustawiczne poszukiwania zaczynały dawać efekty, a teraz niebiosa jakby zesłały ci pijanego i niedbającego najwyraźniej o bezpieczeństwo co najwyżej półlegalnego biznesu rówieśnika.


- Nooo... to na obbbrzeżach wiossski jest, ssstara ssstadnina na polanie. Mało kttto tam zachodzi poza, ssssam wiesz - hic! - bywalcami. No iii trzeba byććć poleconym. Aleee od tego masz mnieee, nie? - stwierdził mężczyzna, najwyraźniej zupełnie nie orientując się, że tak naprawdę nawet się sobie nie przedstawiliście, a on już cię chce polecać komuś. Kolejne pytanie go rozochociło. - Haaa, bardzo dobrry! Na początku wydawał się być wyccccofany, to nawet trochę się niepokoiłem, ale jak go dziabnęła tamta w przednią łapę, TO JAK SIĘ SSSKURCZYSSSYN NIE ZERRRR-ZERRR-ZERWAŁ! Dziabnął tu raz, tam drugi, trochę się jeszcze po-poszamotali i już po sprawie było!! -
uśmiechnął się, gestykulując mocno przy tym.

[Możesz napisać teraz, czego chcesz się jeszcze od niego dowiedzieć i opisać co dalej chcesz robić w perspektywie 1 dnia, to zrobimy skip już do samej areny walk psów.]





Uwagi dla sprawdzających:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Matsu » 27 maja 2020, o 16:04

Matsu nie mógł już wytrzymać towarzystwa tego szczura. Jego cała persona odpychała go na kilka kilometrów. Następne minuty spędzone w jego obecności na pewno nie zrobią mu przyjemności. Postanowił się więc pożegnać i udać się na spoczynek. Wiedział, że jego następny dzień będzie pełen przygód, a może i pełen niebezpieczeństw. Nadal nie wiedział jak ma podejść do tej sytuacji.
- To widzimy się jutro, kolego. Ja idę w kimono- powiedział i wstał by wyruszyć w drogę.
Noc spędził w gospodzie, bo gdzie indziej miał się udać. Ceny były dość niskie, a standardy zdawały egzamin. Nie mógł początkowo zasnąć przypominając sobie słowa pijaka. Jego Pachinko walczył na śmierć i życie z jakimś innym psem i do tego ludzi to bawiło. Spędził kilka godzin na zamartwianiu się, aż wreszcie koło drugiej padł wykończony.

Spał do samego rana, gdzie obudził go śpiew ptaków za oknem. Zerwał się z łóżka i spojrzał na zegar. Godzina jeszcze pozwalała na przygotowania. Postanowił dobrze zjeść i wykąpać się. Mimo tego, że przebywał z dala od domu tylko przez dwa dni, brakowało mu komfortu jego czterech ścian. Może jednak wyjście z tej strefy będzie dla niego czymś dobrym.
W końcu jak się chce zostać legendarnym shinobi, to trzeba się przyzwyczaić do ciężkich czasów.
Jednak w cale nie było mu dobrze. Mimo, iż miał dach nad głową i wodę do kąpieli, to wciąż jego głowę zaplątała myśl o swoim przyjacielu, który swoje ostatnie dni spędził pewnie zamknięty, szczuty przez zwyrodnialców i głodny za wszystkie czasy. Oj już Matsu im pokaże, że nie zadziera się z jego psem.

Zmotywowany od samego ranka postanowił ruszyć i znaleźć strażników, by poinformować ich o nielegalnych walkach psów i kradzieży pupili. Wierzył, że ludzie mają jeszcze dobre serce, a przynajmniej Ci, którzy przysięgli strzec praw każdego obywatela wioski i okolic. Miał zamiar opisać całą sytuację, gdzie miejsce się znajduje i o której dzisiaj będzie widowisko. Chciał przekonać władzę, że warto ratować te zwierzęta i zwrócić je ich właścicielom.

Przygotowywał się na to, że musi tam się pojawić, by i jego czworonogowi nie stała się krzywda. Chciał już wreszcie udać się z nim do domu i zostawić w tyle tą dziwną historię. Miał nadzieję, że dzisiaj w nocy to wszystko się rozwiąże.
Udał się wieczorem pod wskazane przez celebrującego pijaka miejsce. Czekał na niego, bo razem mieli tam wejść i obstawiać walki najlepszych przyjaciół człowieka. Szkoda tylko, że ludzie co je organizują, nie są tego samego zdania i traktują je jako zarobkowy materiał. Wszystko miał przy sobie. Shurikeny i kunaie w torbach, gotowy na konfrontację, w razie jakichkolwiek problemów. Miał również nadzieję, że wioska też zajmą się tą sprawą i tej nocy będzie mógł liczyć na ich interwencję.
Ostatnio edytowano 29 maja 2020, o 09:50 przez Matsu, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Uchiha Masako » 29 maja 2020, o 01:43

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [25/30]
Matsu


[Drobna uwaga - zegarek to nie ten poziom technologii. :) Raczej wyjrzałeś za okno i widziałeś po prostu, która pora dnia mniej więcej jest.]

Umówiwszy się wieczorem pod gospodą, zostawiłeś swojego nowego "przyjaciela" w otoczeniu kolejnych osób, które z chęcią zainteresowały się kimś, kto być może by im postawił jeszcze jedną kolejkę. Sam wynająłeś pokój i udałeś się na spoczynek, choć długo musiałeś na niego czekać, z umysłem pełnym czarnych myśli. Późnym rankiem rozpocząłeś przygotowania do akcji, w której - oby - wsparli cię strażnicy. Po dotarciu na posterunek wyjaśniłeś sprawę oficerowi sprawującemu w tym momencie służbę, który podrapał się po krótkim zaroście, nie do końca przekonany co do potrzeby angażowania swoich ludzi w tego rodzaju akcję.

- Nie powiem, trochę mnie to nie przekonuje. Takie walki nie są nielegalne. Kogo obchodzi, jeśli parę psów się pozagryza? - wzruszył ramionami, ale na twój prawdopodobny protest podniósł otwartą dłoń w twoim kierunku i westchnął. - Niemniej... faktycznie było parę zgłoszeń o zaginionych psach, a to byłaby już kradzież. Co ważniejsze jednak, to nie słyszałem o tej arenie, chociaż znam tę okolicę i ten budynek. Taki biznes powinien być zgłoszony do władz, aby podatek odprowadzać, także... no niech będzie, że wyślę z wami dwóch moich ludzi. Nie shinobi - tych potrzebuję do poważniejszych spraw - ale jeśli potwierdzą się wasze słowa, to ściągną cały oddział i zabezpieczą teren. Jakakolwiek jednak walka z ewentualnym shinobi będzie na waszych barkach spoczywać. -

Oficer powiedział ci tylko jeszcze, jak będą wyglądać strażnicy, których z tobą pośle wieczorem, po czym opuściłeś posterunek na ten moment nie mogąc liczyć na wiele więcej. O stosownej godzinie zacząłeś pod gospodą wyczekiwać wczorajszego moczymordy, aby zaprowadził cię na miejsce. Po chwili pojawił się - widocznie skacowany, ale mniej niż byś się spodziewał. Wyglądało na to, że się ogolił, przywdział świeże ubranie i... prezentował się zaskakująco godnie. Ujrzawszy cię, uśmiechnął się i położył ci dłoń na ramieniu w przyjacielskim geście.


- Ha, jesteś! Doskonale, bałem się nieco, że sobie tylko ciebie wczoraj wyobraziłem. Albo że mi się czas i miejsce spotkania pomieszały! - zaśmiał się serdecznie, klepiąc po ramieniu, po czym ruszył w stronę tajemniczej areny. - Mam nadzieję, że zabrałeś gotówkę? Dzisiaj zobaczysz, że ją pomnożysz, słowo honoru! A, właśnie... wybacz, ale zapomniałem chyba jak masz na imię. I czy sam się przedstawiałem. Jeśli nie, to jestem Tetsuo! Ty? - spytał cię w trasie.

Po jakichś trzydziestu minutach marszu dotarliście w istocie do dość odosobnionej już części miasta, w zasadzie przedmieść. Nieliczne domy wydawały się dość zaniedbane i ubogie, ale po drodze ujrzeliście całkiem sporo przechodniów, którzy poruszali się w tym samym kierunku, co i wy. Wreszcie twoim oczom ukazała się polana ze sporym wybiegiem oraz dużą stajnią, wokół której krążyło już parę osób, a ze środka usłyszałeś ujadanie psów i gwar głosów. Dostrzegłeś także dwóch mężczyzn, którzy odpowiadali opisowi podanemu ci przez oficera, którzy rozmawiali między sobą niedaleko wejścia.

- A oto i nasza dzisiejsza kopalnia złota! No, to dawaj - wpisowe to tylko 50 Ryo, w środku postawimy zakłady i się szybko odkujemy, hehe! - stwierdził Tetsuo, po czym pociągnął cię ku wejściu.






Uwagi dla sprawdzających:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Matsu » 29 maja 2020, o 10:04

[Poprawiłem na zegar]

Nie oczekiwał dużego współczucia od strażnika, któremu bardziej zależało, żeby pieniądze dla władz wioski się zgadzały niż życia niewinnych. Ale to było nie ważne. Matsu zyskał to co chciał, a mianowicie jakąkolwiek pomoc w postaci dwóch mężczyzn. Shinobi czy nie, zawsze stanowiliby jakieś zaplecze i mogli sprowadzić pomoc. W tych czasach ludzie dbali co najwyżej o samych siebie. Pewnie inna była by gadka pilnującego porządku, gdyby to mowa była o jego zgubie. Młody Hatakeyama wieczorem udał się w wyznaczone miejsce i czekał na pijaczynę.

Ten pojawił się dzisiaj w wyjątkowo normalnym stanie i ledwo poznał młodego shinobi.
- Jak to nie pamiętasz jak się nazywam, Hirotaro!- powiedział do niego Matsu klepiąc go po ramieniu i wypominając mu, że zapomniał jego imienia, po tym jak upił się wczoraj w gospodzie.
Szli razem przez około pół godziny, by po tym czasie trafić na dużą stajnię, która z zewnątrz nie wyglądała strasznie podejrzanie. Nie tak bardzo jak cała okolica. Podniszczone domy, ciemne alejki i szemrane typki, które łypały zza kołnierza w stronę przechodniów. Tak, to dzielnica, do której samemu w nocy się nie chodzi.
Weszli do środka po oddaniu wpisowego i młody ninja próbował zlokalizować od razu wzrokiem swojego pupila. Słyszał ujadanie psów od samego początku, gdy jego noga przekroczyła próg tego zapomnianego przez bóstwa przybytku.

Nie wiedział czemu, ale czuł dziwne podniecenie. Atmosfera była napięta, szczególnie, że to jego pierwsze spotkanie z kryminalnym półświatkiem. Chciał jak najszybciej dostać w ręce swojego pupila.
- Idź obstaw Ryo i spotkamy się przy arenie.- powiedział Matsu i spróbował odejść od swojego natrętnego przyjaciela, który tylko przeszkadzał i zwracał na siebie za dużo uwagi. Młody shinobi chciał też dowiedzieć się ile osób zarządza tym całym przedsięwzięciem. Rozglądał się za podejrzanymi typami, którzy robili by za właścicieli lub ochroniarzy. Tych ludzi, którzy raczej skupieni byli na gościach imprezy. Chciał też zobaczyć, gdzie trzymają same psy, ale bał się, że spali swoją przykrywkę hazardzisty, więc na razie tylko obserwował i nasłuchiwał gawiedzi, powoli przechodząc do kolejnych części stajni.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Uchiha Masako » 31 maja 2020, o 23:14

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [27/30]
Matsu


- No dobra, to zobaczymy się w środku, tylko nie zamarudź tutaj za długo. Prawdziwa impreza jest w środku! - wyszczerzył zęby Tetsuo, po czym ruszył do środka raźnym krokiem, przy wejściu pozdrawiając parę osób - w tym jakiegoś osiłka, któremu cię wskazał. Tamten skinął głową, spoglądając na ciebie, po czym przepuścił go do wnętrza. Strażnik potem wrócił do obserwowania reszty zgromadzonych, którzy rozmawiali przed wejściem i wyglądali na spory przekrój społeczny - widziałeś tutaj zarówno osoby wyglądające na najemników, jak i kupców, w tym zamożną młodzież wśród której obracał się ewidentnie Tetsuo. Przeszedłeś się odrobinę dookoła budynku, będąc w stanie ocenić plan terenu, choć nie wchodziłeś oczywiście tam, gdzie wyraźnie nie chciano gości. Póki co poza dwójką strażników przy wejściu do samej stajni ujrzałeś jeszcze dwóch innych, opartych o ścianę niedaleko ogrodzenia prowadzącego na tyły przybytku. Rozmawiali, rozglądając się dookoła leniwie.

Kiedy przeszedłeś przed wejście, mogłeś zerknąć do środka. Na pierwszy rzut oka dostrzegłeś rząd krat z tyłu, za areną - której dokładnie nie widziałeś, byłeś jedynie w stanie stwierdzić, iż jest to ułożona bariera wysokości około jednego metra, dookoła której ustawiono też parę ław w dwóch rzędach - najwyraźniej po to, by na nich stanąć i widzieć coś nad ramionami pierwszych rzędów publiki. W środku było też już sporo osób, na oko przynajmniej trzydzieści. Przy jednej ze ścian znajdował się bar, przy który można było zakupić jakiś alkohol, przy drugiej - podest na którym zbierano już zakłady i można było obejrzeć rozpiskę walk.

Z rozmów byłeś w stanie wychwycić tyle, że ludzie są dość podekscytowani dzisiejszym pokazem, mówiąc o nowym faworycie turnieju - wilczurze, który być może pokona czempionkę areny. Dużo osób jednak wskazywało na to, że jakkolwiek dobrze szło mu do tej pory, nie ma szans w starciu z okaleczoną suką. Przybliżywszy się do wejścia, czułeś na sobie wzrok jednego ze strażników, który jednak nie był specjalnie wrogi - raczej po prostu uważny. Podobnie patrzył na resztę gości. Na pierwszy rzut oka nie widziałeś też nikogo, kto odpowiadałby opisowi podanemu ci przez właścicielkę gospody, ale możliwe, że ta osoba była gdzieś w środku.



Mapka:
Spoiler: pokaż
Obrazek


A - grupa gości, około 12 osób. Do tego 2 strażników przy wejściu.
B - wejście na teren stajni. Reszta linii to ogrodzenie.
C - część główna, w tym arena
D - część z klatkami, które widnieją z tyłu, odgrodzona od reszty stalowymi kratami.

Gwiazdki czerwone - 2 osiłków pilnujących przejścia na tyły.




Uwagi dla sprawdzających:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Ciemna Alejka

Postprzez Matsu » 1 cze 2020, o 20:53

Matsu rozglądał się po stajni, która była dość rozlega. Niewielka grupa gości zgromadziła się przy głównej arenie, a osiłki pilnowały wejścia i zaplecza, na którym trzymano czworonogi. Ujadanie stawało się coraz bardziej nieprzyjemne dla ucha, bo wiedział, że jego biedny piesek jest już na wyciągnięcie ręki. Zaplecze było dobrze strzeżone i nie miał jak go sam sforsować. Nie jest samobójcą, a był pewien, że jeśli on zawiedzie, to jego pies i inne pociechy również spotka marny los. W tym momencie nie miał żadnego elementu zaskoczenia, był wystawiony na atak z każdej strony. Postanowił poczekać, najlepiej do rozpoczęcia samych igrzysk, w czasie których trwania będzie w stanie coś ugrać. Plan był prosty, zdezorientować osiłków i wyeliminować ich po kolei. Po głowie chodziło mu kilka pomysłów, jednak zdecydował się na ten jedyny, który powinien być najbardziej skuteczny. Postanowił na razie dołączyć do pijaka z którym tu przyszedł i nie wychodzić z roli, by uratować jak najwięcej żyć dzisiejszej nocy. Miał też wielką nadzieję, że wśród gawiedzi znajduje się patrol strażników. Byli by oni bardzo pomocni w walce, ewentualnym zatrzymaniu całych igrzysk, albo chociaż lekkim wsparciu. Rozumiał, że sam wszystkich nie pokona.

- No i co, obstawiłeś na wilczura?- zapytał się młody ninja z rodziny Hatakeyama, szturchając go w ramię i oglądając na innych gości. Był ciekawy, czy nadal jest w dobrym humorze. Nie mógł się doczekać, by zepsuć mu wieczór i zobaczyć wyraz jego twarzy, gdy wreszcie ten świat runie. Budowanie biznesu na cudzym nieszczęściu, a szczególnie wykorzystywanie zwierząt do takich celów było poniżej zera. Matsu nienawidził tego co robią Ci ludzie, na co wydają pieniądze i co ich tak w tym podnieca. Nie rozumiał tego, gardził nimi wszystkimi i czekał do występu pierwszych psów, gdy uwaga skupi się na nich. Miał już ułożony w głowie plan. Teraz tylko wypadało go wyegzekwować.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość