Centrum osady

Re: Centrum osady

Postprzez Harumi » 14 kwi 2019, o 03:43

„Czarny pazur”
ROZDZIAŁ I


[Keion & Oshi - misja C]

Wieczór, tego dnia, był zimny. Nazbyt zimny jak na prowincję Shinrin. Nawet jeśli wziąć pod uwagę, że nie tak dawno rozpoczęła się kalendarzowa jesień. Nie ma chyba nic smutniejszego niż samotnie spędzana noc. Ciemna jak sama zęza otchłani. I równie przyjemna. Aż po samo niskie, chmurne niebo, przybrudzone na horyzoncie rudawą łuną wypełnioną problemami. Okropna, rzewna gwara miasta brzmi jak twoja pieśń pogrzebowa. A jedyni przyjaciele, jakich kiedykolwiek miałeś, odwrócili się od ciebie zadkiem i zaszyli gdzieś na cholernej ziemi. Pieprzone problemy. Rany, co za banał. Prawdziwe kłopoty są tu. Tu, w tym miejscu. W miejscu, w którym żyjesz, śpisz, jesz i pełnisz służbę. Bardzo prawdziwe. Diabelnie blisko erupcji totalnego syfu i odrazy. Bo jak inaczej nazwać to, co nieuchronnie się zbliża? Katastrofą? Klęską? Chowajcie-się-wszyscy-nadchodzi-wybuch-super-gówna?
Oshi przemierzał kolejne metry osady pogrążony we własnych dywagacjach na temat otaczającej go rzeczywistości. Rzeczywistości, która wcale nie była kolorowa. Ba, odcienie plasowały się blisko dramatycznej, hebanowej czerni. W takich sytuacjach brakuje jedynie kontrastu. A i on szybko się zbliża. Do uszu członka klanu Senju doszedł odgłos stukotania butów o drogę. Zdaje się, z przeciwnej strony. Polę widzenia wypełniło coś ogromnego, różowego, spowitego w tiule i niezliczone kokardki, zwieńczonego kłębem cytrynowożółtych pakuł czy konopi. Pod frędzlami kłaków chował się mały, okrągły pyszczek z czerwonym dzióbkiem ust. Oczy całkiem zniknęły pod pokładami czarnego tuszu, albo innego, zielarskiego cuda. Z fałdów mieniącej się materii, nieco poniżej twarzyczki, wystawały dwie, maleńkie i pulchne rączki upstrzone złotem pierścionków i bransolet, które zdawały się odkręcone od dziecięcej lalki i na siłę wepchnięte w ciastowaty tułów malinowego stwora. Oshi mógł, z pełną odpowiedzialnością swych myśli, stwierdzić, że stworzenie to było, cóż, paskudne.
— W końcu... — wyspała podpierając ręce o kolana — W końcu cię mam!
Stworzenie, chyba płci żeńskiej, z trudem łapało kolejne porcje powietrza. Nawet teraz, stojąc okoniem przed obliczem wężowego chłopaka. Po ciężkich chwilach, spędzonych na dotlenianiu organizmu, ręką sięgnęła do poręcznej, kiczowatej torby by z jej wnętrza wyciągnąć zwój wymazany w czymś czerwonym, mazistym. Zdecydowanie nie była to krew. Jakiś barwnik? Czort-wie. Nie bacząc na wątpliwej jakości twór wręczyła list niebiesko-włosemu.
— Rozwiń — poleciła obrzydliwie sapiąc. Co było w środku? Oficjalne zlecenie od kapitana Sogeńskiej straży. Ba, znalazła się nawet pieczątka. Treść można streścić do kilku zdań. Między innymi; wstaw się w Sogen, zostałeś wytypowany do specjalnego zlecenia, twoim partnerem będzie Hayakawa Keion. Zupełnie tak, jakby miało ci to cokolwiek mówić. Oprócz powyższego pomniejsze szczegóły zlecenia i odesłanie do wytypowanego człowieka. No zajebiście. Nie ma co, władza wie jak zachęcić. Tryliard niewiadomych, ale weźże człowieku szybuj ku dalekiej prowincji.
Obrzydliwa mimoza poprawiła niedbale kłęby włosów i odeszła. Tak bez niczego. Bez do widzenia, do zobaczenia, pocałuj mnie w tyłek. Zostałeś sam na sam z treścią zwoju. Radź se pan.

Postacie
1) Malinowy stwór

Mapa
*klik*

Dla MG
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Ostatnio edytowano 12 maja 2019, o 02:36 przez Harumi, łącznie edytowano 7 razy
Obrazek
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 552
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Lokalizacja: Szczecin
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta: Inari

Re: Centrum osady

Postprzez Oshi » 15 kwi 2019, o 01:07

Chłopak spodziewał się w swoim życiu wielu rzeczy. Często sam zdziwiony jak trafne były jego przypuszczenia. Dzisiejszy dzień jednak, przyniósł coś znacznie innego. Oshi spoglądał w kolejne puste uliczki wioski, zastanawiając się w jak wielkie bagno wpakuje się jeszcze, by nie skończyć jak jego poprzednicy. Lato odeszło już z lasów Hayashimury, przynosząc przyjemne ukojenie nadchodzące wraz z powiewem wiatru. Senju odziany jedynie w bawełniane spodnie oraz czerwony płaszcz w dość zaawansowanym stanie zniszczenia. Zwrócił nagle uwagę na stworzenie, a raczej coś, co potrafiło chodzić... Twór ruszył przez wioskę, zmierzając wprost na użytkownika mokutonu. Chłopak nie należał do ludzi lękliwych. Jednak imaginacja zaprzeczenia piękna, spowodowała w nim odruch zniesmaczenia... Co gorsza, sam Burū zszedł z jego ciała, ukrywając się w krzakach zaraz przed samym spotkaniem bohaterów tego przedstawienia. Oshi w głębi ducha życzył mu sporych problemów z wielkimi ptakami... Jednak wątpił, czy obecność wielkiego gada w czymś pomoże. Z początku, zaczął nawet kumulować pokłady chakry do wykonania techniki. Jednak w porę opamiętał się, gdy to coś po prostu się zatrzymało. Zainteresowany nadchodzącymi wydarzeniami Oshi złożył ramiona na piersi, wcześniej ściągając z głowy obszerny kaptur... Narastającą chwilę, przerwał głos istoty, która okazała się kobietą. Chłopak wysłuchał do końca, wszystko co miała do powiedzenia, jednocześnie odbierając wezwanie od straży Sogen...

- Dziękuję... Bardzo

Dodał tylko na koniec, odprowadzając pokraczną istotę wzrokiem... Dużo czasu minęło, zanim Oshi nie przypomniał sobie właściwie, co trzyma w rękach. Otwierając wreszcie zaadresowane pismo, Oshi pobieżnie dowiedział się o rozkazie, stawienia się na ziemiach odwiecznych wrogów. Nigdy nie zapuszczał się na tamte tereny... Jedyne jego spotkanie z Uchiha skończyło się spaleniem zakładniczki. Więcej nie spotkał tajemniczego Uchihy, jednak wiedział, że nie wolno było dopuścić do kolejnej wojny z tym rodem. Zadanie, które otrzymał, mogło pomóc w złagodzeniu relacji obu tych nacji... Jednak nie do końca był pewien, że to właśnie On jest właściwy do roli posła.
Długie godziny błąkał się po okolicy, chcąc dokładnie przemyśleć, to co właściwie się stało. Kobieta o aparycji gruzu wręczyła mu zlecenie od wroga, napominając, że do wyprawy wybrano jeszcze osobnika, którego nie potrafił sobie nawet wyobrazić. Dopiero przed południem zdecydował się zbadać całą sprawę, zaczynając od zebrania domowego ekwipunku w czarny plecak. Bukłaki na wodę znowu wylądowały na dnie, a suchy prowiant tuż obok zwiniętych map i koców. Burū znalazł się na piersi Oshiego, w chwili, gdy tamten ponownie ruszył przez ulicę wioski. Nie powinien myśleć teraz o odwrocie... Sama historia była na tle ciekawa, by rozniecić w nim zainteresowanie... Tak jak wskazywały rysunki, powinien ruszyć na wschód, by następnie skręcić na północ do samego Sogen. Zastanawiał się, jak wygląda niegościnna kraina, czemu to właśnie ich wybrano do wspomnianego zadania, oraz jak cała ta historia się zakończy... Wszystko zakryła gęsta mgła niewiadomej.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 492
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Czarne bawełniane spodnie.
-Typowe sandały do kostki.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Centrum osady

Postprzez Harumi » 19 kwi 2019, o 21:14

„Czarny pazur”
ROZDZIAŁ I


[Keion & Oshi - misja C]

Doszukiwanie się jakiegokolwiek głębszego sensu w tym, że akurat ta dwójka shinobich została wytypowana było zwykłą głupotą. Ot, loteria. Wiecie, takie przemierzanie palcem po liście. Dodatkowo na ślepo. Medyk i użytkownik Mokutonu. Brzmiało po prostu dobrze i równie po prostu zostało zapieczętowane. Proza życia i władzy. Proste jak sześć razy sześć i dwa dodać dwa. Nikt nie wchodził w szczegóły nastawienia misjobiorców. W końcu nie ci, to inni. Wokół pełno chętnych na przytulenie paru ryo i, cóż, pewnej oraz niewątpliwej chluby wśród władzy. A to już coś. Znajomości pozwalają na bardzo dużo. Zwłaszcza w czasach, gdy bardzo łatwo jest przekupić choćby i strażników.
Istota oddaliła się swym pokracznym krokiem, ani razu nie odwracając się przez ramię. Tak gwałtownie jak przyszła, tak i poszła. Bez papierów, bez pytań. Po malinowym stworze pozostało jedynie nieprzyjemne wspomnienie i, być może, postać z mar sennych. Można by rozwodzić się nader długo nad sensem ów zadania, nad tym, czy warto podjąć się jegoż wykonania. Tylko po co? Instrukcje były jasne, zadanie również. A przynajmniej na papierze. Wystarczyło jedynie zrobić to, co polecono. A potem? Potem już tylko odebrać nagrodę i stanąć na podium przed obliczem Kapitana Sogeńskiej Straży. Oshi o tym wiedział, musiał wiedzieć. Nie był przecież pierwszym lepszym podlotkiem, a Sentokim. A to już zobowiązuje. Choćby i do takich konkluzji jak to, że shinobi nie zawsze musi czegoś chcieć i coś lubić. Toteż Senju nie rozmyślał. Myśli wprawił w czyn. Zebrał cały inwentarz i ruszył.

Postacie
1) Malinowy stwór

Mapa
*klik*

Dla MG
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Kontynuuj tutaj.
Obrazek
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 552
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Lokalizacja: Szczecin
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta: Inari

Poprzednia strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość