Bar pod Gruszą

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Tenshi » 22 wrz 2018, o 15:43

Czekanie bywa nudne, czas dłuży się, a człowiek wychodzi z siebie. Tenshi czekał i odczuwał to w każdym calu. Po niedługim czasie karczmarz przyniósł jedzenie, które tak jak wydawało się po zapachu było smaczne, nawet bardzo. -Znając moje szczęście to może być ostatni posiłek.- Pomyślał przeżuwając kolejny kęs. Delektował się, ale i to nie trwało wiecznie. Właściwie przez większość dnia siedział słuchając opowiadanych nieco za głośno historii o tym co tam nowego w lesie, przerysowane, czasem zabawne, czasem nudne, ale jednak historie. Chociaż podsłuchiwanie nie było w dobrym tonie, a Tenshi nie czuł się z tym najlepiej to jakoś musiał zabić czas. Zawiniątko znajdujące się w jego kieszeni kusiło, jednak nie na tyle, by wyciągać je wewnątrz karczmy i sprawdzać co jest w środku. Wieczór w końcu nastał, a czujący się jak żywy trup chłopak wstał z miejsca i ruszył w kierunku wyjścia, po drodze kilka razy potrząsając głową, aby się obudzić. Włożył ręce do kieszeni, tak by w jednej z nich czuć zawiniątko i udał się na tyły zobaczyć czy ktoś rzeczywiście na niego czeka.
Tenshi
 

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Kuroi Kuma » 22 wrz 2018, o 16:49

Powrócisz tu...
Ranga C
Post 21/xx


Schowany przedmiot ciągle był w zawiniątku, aż dziw że chłopaczek go nie odwinął, nie zerknął nawet na chwilkę. Czyżby się bał co takiego tam znajdzie? W miejscu publicznym może nie był to zbyt mądry pomysł, nie wiadomo kto patrzy, to zerka z boku na to, co młodzian wyczynia. Był przecież na czyimś celowniku, prawda? Czujne oko karczmarza już na pewno zapamiętała tą twarz, przecież go obsługiwał, był cały czas na miejscu gotowy zdać raport komu trzeba w razie problemów. Prawdziwym było powiedzenie, że to właśnie ciekawość prowadzi do piekła. To właśnie ona sprawiała, że ludzie byli nieostrożni, popełniali błędy, chcieli wiedzy.
Tenshi zaś... chyba nie interesował się takimi pierdołami. Miał coś zanieść? To poszedł we wskazane miejsce. Kazali mu poczekać? To poczekał. Wieczór nastał? To się udał na umówione miejsce lekko otępiały przez senność. Obudź się chłopcze, bo to faktycznie może być Twój ostatni posiłek. Znalazł się na tyłach, uliczki faktycznie były bardzo wąskie, bo dwoje ludzi mogli ledwo co przejść obok siebie bez trącenia się ramieniem. Nie było tutaj jednak ludzi - późna pora, nieprzyjemna okolica sprawiała, że mało kto chciał się zapuszczać na tyły karczmy. Przyjemny zaś był oczywiście zapach, bo kuchnia była tuż tuż. Chłopak czekał chwilę - z dziesięć minut nie więcej. Po jego lewej stronie pojawił się barczysty mężczyzna skryty pod płaszczem. Jego twarz zakrywał kaptur, w mroku ciężko było dostrzec cokolwiek więcej. Podszedł do zabandażowanego rolnika, zerknął jeszcze za siebie czy przypadkiem nie ma tu nikogo innego i zapytał:
-Masz to dla mnie?
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 639
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 36
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Tenshi » 22 wrz 2018, o 17:10

Plany powinny być proste, jak "zanieść i poczekać", dwa punkty. Takie plany są wręcz idealne, w końcu nic nie może w nich pójść nie tak. Tak też działał Tenshi, dostał, zaniósł i... Właściwie zorientował się, że stoi własne sam w ciemnej alejce i czeka z jakimś zawiniątkiem. Ta krótka myśl rozbudziła go, aż nazbyt szybko, chłopak właściwie bez udziału świadomości napiął wszystkie mięśnie. Przecież w takiej właśnie sytuacji morduje się ludzi! Do tego nie ma tu żadnych świadków... Mimo to czekał, chociaż zrozumiał, że zapłata nie jest mu potrzebna, woli dać co ma dać i wyjść z tego zaułka, pieniądze w końcu zarobić można zawsze, właściwie w ryj też... Przynajmniej poznał miłą tawernę, a to już coś. W końcu do zaułka wszedł mężczyzna, duży mężczyzna... Kaptur zasłaniał jego twarz, czyli nici ze sprawdzenia czy ma bliznę, płaszcz zakrywał nogi, no i nie wiadomo czy jedna była krótsza. Może to nie był on? Nie, to niemożliwe, kto wszedłby w takie miejsce? To na pewno on. W odpowiedzi na pytanie chłopak podał rzucił mężczyźnie zawiniątko. -Liczę, że pomogłem.- Powiedział z taką pewnością, z jaką tylko potrafił przestraszony człowiek wiedzący, że to jego najlepsza broń. Potem odszedł starając się nie zerkać za siebie, ale w ciszy nasłuchując dźwięku kroków mężczyzny.
Tenshi
 

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Kuroi Kuma » 22 wrz 2018, o 17:37

Powrócisz tu...
Ranga C
Post 23/xx


Mężczyzna w kapturze był trochę niecierpliwy i nic dziwnego, bo przecież to miejsce nie należało do najprzyjemniejszych, więc chciał się stąd jak najszybciej zmyć. Niestety nie było szansy zweryfikowania jego tożsamości, kaptur przysłaniający jego twarz zasłaniał szczątki światła, które tutaj docierały. Tenshi zaś wolał chyba stąd wyjść, a im szybciej tym lepiej. Zobaczył napotkanego faceta, dał mu zawiniątko i wyszedł z zaułka. Zakapturzony oczywiście odebrał paczkę i także skierował się szybkim krokiem w stronę wyjścia z korytarza.
Nie dalej jak minutę, może dwie później szybkim krokiem do umówionego miejsca zbliżała się postać. Jej kroki było słychać bardzo wyraźnie, bowiem były bardzo charakterystyczne. Tup-tup-przerwa. Facet wyraźnie utykał na jedną nogę. Przyszedł na tyły karczmy - ubrany w dobrą koszulę, w wysokim kapelusiku. Jedną nogawkę spodni miał podwiniętą, ot skutek jego krótszej nogi. Rozejrzał się po okolicy, czekał pół godziny, aż stało się wyjątkowo ciemno. Kurier nie pojawił się na miejscu, paczka zaginęła. Westchnął ciężko, skierował się w stronę wyjścia, gdzie czekała straż.
-Albo zwinęli jego, albo papiery. Kolejny raz nam uciekli - powiedział Pan Ototsuki i ruszył razem ze strażnikiem na patrol. Tenshi zaś chyba zapomniał, że w zawiniątku była też jego zaliczka. Tak tak młodzieńcze, handlarz wspominał iż w woreczku jest trochę pieniądza, a w nim przesyłka. Czy to stres, a może jednak chęć pozbycia się czegoś "nielegalnego", ale nasz shinobi odszedł z niczym.

Misja cóż... nieudana.
Posta w wynagrodzeniach dam niedługo :)
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 639
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 36
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Tenshi » 22 wrz 2018, o 18:33

Ucieczka bywa dobrym rozwiązaniem, zwykle dla uciekającego, w końcu nikt nie chce mieć kłopotów przez jakąś przesyłkę, którą dostał od przypadkowego kupca. W pamięci Tenshiego utrwalił się obraz barczystego mężczyzny. Niby przybysz był spory i wyglądał jak stereotypowy typ spod ciemnej gwiazdy, ale czy chłopak rzeczywiście miał się czego obawiać? Może i mężczyzna był shinobim, ale młody Senju też znał kilka sztuczek, właściwie to swoją aparycją mógł nawet przewyższać mężczyznę... Właściwie to nie miał się czego bać. Szkoda tylko, że takie myśli nachodziły go zwykle po tym, kiedy już dał się ponieść temu przykremu uczuciu. Teraz jednak nie mógł na to nic poradzić. Po kilku minutach marszu i pokonaniu podobnej liczby zakrętów chłopak, miał już pewność, że nie miał czego bać się w zaułku, uśmiechnął się pod nosem. Udało mu się dostarczyć paczkę, może pod koniec nieco spieprzył sprawę i skończył bez wypłaty, ale mimo wszystko dobrze wykonał powierzone mu zadanie, więc koniec końców nie zrobił niczego złego... No może nie do końca moralnego, ale zawsze to jakiś początek. Przechadzając się tak ulicami w końcu doszło do niego skąd kojarzył nazwę osady. Był w głównej osadzie Senju zaledwie kilka godzin, a ta już zdążyła mu zbrzydnąć, może mieli dobre jedzenie... Przynajmniej w tej jednej karczmie, chociaż przez te parę godzin zdążył prawie dostać zawału ze strachu i wplątać się w jakieś tajemnicze interesy co zdecydowanie nie wyrównywało się. Zmierzał w kierunku bramy chcąc wrócić już na szlak i zająć się ważnymi rzeczami, no może nie do końca ważnymi, właściwie nie miał pojęcia co dalej. Pomysł przyszedł nagle i był przynajmniej jak na chłopaka dość nietypowy, mógł przecież poświęcić jeden czy dwa dni, aby nieco poćwiczyć. W końcu biblioteka była wciąż czynna, a w niej znajdowały się informacje, o które na trakcie nie było tak łatwo. Może jeśli zyska siłę to i jego pewność siebie wzrośnie sama z siebie? Tak też przed opuszczeniem osady chłopak spędził kilka godzin w bibliotece spisując informacje na temat znanych niemal każdemu shinobi technik, spędził tam kilka godzin, właściwie to grzecznie go stamtąd wyproszono, gdy obsługa miała już dość czekania, aż ten zabandażowany wyjdzie... No i musieli się do tego zebrać, na szczęście czy też nie, aparycja Tenshiego nie należała do przyjemnych i nieco przedłużyło to jego odwiedziny. Kiedy opuścił bibliotekę noc już na dobre pochłonęła osadę w swoje panowanie, a Tenshi znów skierował się do bramy. Straż nie była przychylnie nastawiona do opuszczenia przez niego bram, jednak byli na tyle uprzejmi, że po krótkiej wymianie zdań i kilku kłamstwach ze strony chłopaka zgodzili się, by zwykły doko ruszył w noc, w końcu las jest naturalnym sprzymierzeńcem Senju, a przynajmniej tak myślał chłopak.


[z/t -> Skalisty wodospad]
Tenshi
 

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Oshi » 3 sty 2019, o 11:09

Oshi tuż po wyjściu z gabinetu Shirei-kana, odetchnął głęboko wciągając powietrze do płuc. Wydawało mu się że od jego przyjścia tutaj minęło wiele godzin, jednak czy w istocie tak było. Chłopak rozejrzał się w poszukiwaniu swych towarzyszy, jednak na horyzoncie nie wyłoniła się żadna specyficzna para. Pewien że tak czy inaczej jego goście mogą zapragnąć coś zjeść, chłopak ruszył do największego przybytku w okolicy "Bar pod gruszą"... Znał to miejsce ze specjałów przygotowywanych z dzikiego ptactwa i owoców leśnych. Droga jako że nie była zbyt długa, zajęła mu mniej niż kilka minut. Senju w dobie wolnego czasu wcale jednak nie zamierzał się spieszyć, przecież teraz po otrzymaniu rangi Sentokiego... Wciąż czekał na niego ogrom pracy.

- Dzień dobry

Przemówił do właściciela przybytku, gdy jego kroki minęły próg karczmy. Drewniane stoły i unoszący się zewsząd zapach świeżych dań. Wysokie sklepienie i mnóstwo ozdób w żywym drzewie... Ród Senju słynął z pięknych zdobień i tworów własnej sztuki, byli jak leśni ludzie w ciągłym trybie własnego doskonalenia...
Oshi zajął swój stolik, po czym usiadł wygodnie zamawiając kuropatwę w poziomkach. Teraz już mógł przecież tylko czekać, w głowie pozostawało wciąż sporo do przemyślenia... Co teraz, w jakim kierunku powinien się właściwie udać by zdobyć więcej szans na wyrwanie węży z tubylczej krainy... Czy towarzysze będą faktycznie gotowi ruszyć za jego marzeniami.
Znajdował się w posiadaniu zaledwie kilku informacji na temat siły swego przeciwnika... Widział do czego byli zdolni wtedy, ci jeśli znowu wpakuje się w kłopoty z którymi tym razem może sobie nie poradzić... Co jeśli przez jego głupotę, Noriko i Sabūro stracą nie tylko zdrowie... Chłopak położył dłonie na blacie, by powstrzymać ich drżenie... Wciąż musiał uważać.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 532
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy uda.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Saburō Hokusai » 3 sty 2019, o 16:56

Zmierzając wolnym krokiem Hokusai cały czas starał przypomnieć sobie drogę do karczmy, którą mijali po drodze. Nie chciał szukać innych, ponieważ nie znał za bardzo miasta, a ta wydawała się dosyć przytulna. Pamięć go i tym razem nie zawiodła i po kilkunastu minutach znaleźli się przed drzwiami do karczmy. Już na zewnątrz ładnie się prezentowała. Całość była wykonana z drewna, nie ważne czy to były ozdoby, ściany czy jakieś inne rzeczy. Wyglądało to naprawdę ładnie jak i również zapach dochodzący z wewnątrz sprawiał, że jeszcze bardziej chciał wejść do tego baru. W końcu jedząc to co znajdzie podczas swoich podróży umie sprawić, że jakikolwiek lepszy zapach wydaje się niebem dla ust. Wszedł wraz z dziewczyną do środka i rozejrzał się wokół. Wnętrze również było ładne. Drewniane stoły mieszczące sporą ilość osób, krzesła, które mimo wyglądu były wygodne i postawione na stołach ozdoby, które utrzymywały klimat tego miejsca. Gdy tak rozglądał się dookoła zauważył kątem oka znaną sylwetkę, a gdy tylko spojrzał w jego stronę od razu spostrzegł, że za jednym ze stołów siedzi Oshi. Nie myśląc podszedł wolnym krokiem do niego i usiadł przy nim.
- Coś marnie wyglądasz - powiedział przez kaptur zasłaniający jego twarz.
Oshi był jakby myślami gdzieś w dal, zupełnie jakby się czymś martwił. Możliwym było jednak, że nie chciał o tym rozmawiać, dlatego wolał nie pytać o co chodzi. Zamiast tego odszukał wzrokiem jedną z tutejszych kelnerek i powiedział.
- Dajcie mi coś sytego.
Po tych słowach oparł się na krześle i zaczął lekko kołysać.
- Jak było?
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Kami Noriko » 5 sty 2019, o 21:31

Saburo razem z dziewczyną wyszli z parku botanicznego, kierując się przed siebie. Chłopak był równie zorientowany w tej osadzie jak i ona, a przynajmniej tak jej się wydawało, jednak po krótkim spacerze trafili pod drzwi drewnianego przybytku o wdzięcznej nazwie "Bar pod Gruszą". Kiedy rozejrzała się w pobliżu w poszukiwaniu gruszy, na szczęście mogła ją dostrzec. Zawsze starała się zrozumieć nazwy przybytków w jakich przychodziło jej mieszkać czy zjadać. Jak na osadę rodu klanu drzewnego wnętrze było w większości udekorowane drewnem. Wyglądało to naprawdę uroczo. Po wejściu i obejrzeniu wnętrza dostrzegła znajomą błękitną czuprynę. Uśmiech sam zakwitł na jej buzi. Podeszli od razu do niego. Zaczął jej kolega, a ona zaraz po nim złożyła zamówienie na specjalność dnia. Jakieś pieczone mięso. Właściwie nie musiała się go pytać o nic, bo Saburo już zapytał o to co ją nurtowało. Siedziała na przeciwko Oshiego, wyczekując odpowiedzi i czekając na swoje danie. Co ciekawe nie widziała Buru wyłaniającego się zza rękawa, była ciekawa czy jest tam nadal. I co usłyszał od dowódcy klanu? Czy raport sprawił jakieś problemy?
KP | PH | Bank
Avatar użytkownika

Kami Noriko
 
Posty: 79
Dołączył(a): 15 wrz 2018, o 19:33
Wiek postaci: 22
Link do KP: viewtopic.php?p=98078#p98078
GG: 0
Multikonta:

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Oshi » 6 sty 2019, o 14:40

Nie zdążył nawet na dobre zająć się swym posiłkiem, gdy do baru wszedł Sabūro i Noriko. Chłopak machnął im dłonią na powitanie, po czym zabrał się za pyszny obiad. Właściciel kosy zaczął rozmowę, a Kami jak zwykle wolała słuchać. Dopiero gdy wszyscy złożyli swe zamówienia, Oshi odłożył łyżkę... Po czym zwrócił się do towarzyszy.

- Planuje pozostać w wiosce tydzień... Muszę się przygotować przed podróżą na wschód.

Senju spojrzał na dwójkę wojowników... Jednak słowa pozostawały niewypowiedziane... Jak miał właściwie wyjaśnić co chce zrobić, i właściwie dlaczego. Burū pojawił się w następnej chwili, wyłaniając z rękawa jego płaszcza. Oshi spojrzał na przyjaciela z uśmiechem, po czym powrócił do rozmowy z towarzyszami... Musiał być z nimi szczery.

- Zdałem raport z ostatniej misji, jednak Shirei-kan miał dla mnie inne wiadomości... Awansowali mnie na Sentokiego.

Chłopak wciąż zastanawiał się nad nową rangą, licząc że nie przyniesie mu to zbytniego poklasku... Ostatnie czego potrzebował to rozgłos.
Oshi skończył właśnie pałaszować pieczonego ziemniaka, gdy przyszło mu do obwieszczenia reszty informacji. Zastanawiał się jeszcze, czy tutejsze specjały przyladną im do gustu...

- Jeśli was czas nie nagli, mam spory dom zaraz za głównym centrum osady... Możecie zostać i na własne oczy poznać nieco lepiej życie tutaj. Później razem ruszymy w stronę muru, a tam możemy zdecydować co każdy zamierza zrobić...

Dał im możliwość wyboru, powiedział co planuje i w jakiej kolejności. Dla niego nie było możliwości odwrotu. Nie obchodziło go zdanie innych a tym bardziej dobre rady... Był gotów..Był prawie gotów by stanąć twarzą w twarz z powiernikiem wielkich gadów. Dzisiejszy wieczór miał jednak przynieść mu spokój, chciał po prostu zostać w tej knajpie... Rozkoszować się spotkaniem z przyjaciółmi, przy feywolnym marnowaniu czasu... Burū chyba popierał jego zdanie, wibrując w rytm muzyki granej gdzieś z sali... Oshi oddychał spokojnie, przypominając sobie o jeszcze jednym projekcie który miał ciągle w głowie... Ciekawe jak spodoba się później innym.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 532
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy uda.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Saburō Hokusai » 6 sty 2019, o 18:29

Chłopak słuchał Oshiego, który jak się okazało chciał pozostać przez tydzień w wiosce. Zamierzał się wybrać na wschód, pewnie w jakiś ważnych dla siebie sprawach. Ciekawiło go tylko po co, jeśli będzie chciał wyruszy z nim, nie widział problemów, aby tego nie robić. W między czasie kelnerka przyszła z daniami. Dostał pieczonego dzika z ziemniakami i jakimiś korzennymi surówkami. Był taki głodny, że od razu zabrał się za jedzenie, dawno nie jadł nic takiego, więc dla jego ust było to po prostu znakomite.
- Ale pycha!
Jadł jednocześnie słuchając Oshiego. Okazało się, że awansował na jakąś rangę, która nazywa się Sentoki. Problem w tym, że wyznawca za nic nie wiedział co to jest.
- Sentoki? To jakaś wysoka czy nie?
Następne słowa odnosiły się do ich pobytu tutaj. Chciał, żeby zostali z nim w wiosce. Nie wiedział jak Noriko, ale jemu nigdzie jak dotąd się nie spieszyło.
- Więc jeśli nie sprawiam problemów to zostanę. Jeśli mogę wiedzieć... po co wyruszasz na wschód?
Wziął kęs mięsa z dzika po czym spojrzał na Noriko. Jakoś dziwnie nie odzywała się nic. Nie miał pojęcia czym jest to spowodowane, jednak wydawało mu się to dziwne. Mogło mu się jednak tylko zdawać, w końcu nie dawno ją poznał i może to było jej naturalne zachowanie. No cóż... postanowił się tym nie martwić zbyt długo, więc po raz kolejny zajął się swoim jedzeniem. Czując jak jego brzuch wypełnia coraz więcej żarcia czuł się spełniony, jakby od wieków nic nie jadł.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Oshi » 7 sty 2019, o 07:52

Oshi dojadł wszystko do końca, zanim nie udzielił kolejnych wyczerpujących odpowiedzi... Widać było że to właśnie Sabūro przejął inicjatywę. Oshi odłożył łyżkę na stół, odzywając się po długim westchnięciu... Sprawy przybierały dziwny obrót. Zwłaszcza teraz, kiedy był tak blisko dopełnienia swego przeznaczenia...

- To tylko jedna z kolejnych rang... Nic szczególnego

Powiedział krótko, bez szczególnego tłumaczenia na czym to właściwie polega... Dla niego nic się nie zmieniło. Wciąż miał jeden cel w głowie, wciąż porządał więcej mocy... To czego szukał znajdowało się za wielkim murem.
Wystarczyła jedna śmierć, jeden tubylec który postanowił stawić wyzwanie młodemu użytkownikowi drewna.

- Wyprawa na wschód... Mam zamiar przejść przez wielki mur.

Oshi wiedział że może brzmieć to absurdalnie... Jednak z jakiegoś powodu jego siły były powiązane z rodem węży. Czuł że sam Burū prowadził go właśnie w to miejsce... Tam miał doświadczyć właśnie tego co szykował mu los... Czy obecna siła wystarczyła mu by stanąć na przeciw własnych leków.

- Podczas wielkiej bitwy natrafiłem na kogoś mającego związek z wielkimi gadami... Człowiek który walczył z nami, potrafił przywoływać węże ...

Oshi spojrzał na Burū, w chwili gdy On sam spojrzał na swego towarzysza... Chłopak czuł to samo co mały gad, wiedział czego od niego oczekiwano. Senju spojrzał ostatni raz na swych towarzyszy, po czym przemówił tonem który jasno wskazywał o co mu chodzi...

- Nie wiem co może tam czekać... Jednak ostatnio spotkaliśmy sporą siłę shinobi... Nie mogę gwarantować że wrócimy z tamtego miejsca, nie mogę nawet gwarantować że dotrzemy do celu... Jesteście gotowi dalej mi towarzyszyć?

Oshi spojrzał w oczy swym towarzyszą, zastanawiając się co mogą myśleć w tej chwili. Czy zostawią tu młodego wojownika, czy może jednak dla nich życie wygląda tam samo... Bez właściwego bodźca jest niczym, stagnacja powoduje pustkę... Tylko stałe działanie budzi krew w jego żyłach.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 532
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy uda.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Kami Noriko » 7 sty 2019, o 09:48

Do tej pory milczała. Wolała słuchać tego, co wydarzyło się u Oshiego, gdyż oni zwyczajnie wałęsali się po mieście i nie było tutaj za wiele do opowiedzenia. A więc raport z ostatniej misji czy walki, jakkolwiek by to nazwać, spowodował, że starsi wioski awansowali go. Cieszyła się razem z nim, jednak wewnątrz powodowało to w niej jakiś niepokój. Czuła, że chłopak im czegoś nie mówi, ale póki co pozostawiła to dla siebie. Saburo poruszył też kwestę znaczenia rangi, co było ciekawe. Ona co prawda orientowała się o czym mówią, więc szybko wtrąciła za Oshim swoje trzy grosze.
To już nie jest zwykły, przeciętny shinobi. Tak powiedzmy. powiedziała do niego ciszej, żeby nie przerywać dalszej rozmowy. Planem niebieskowłosego była chwila przerwy w osadzie, a potem ruszenie za mur. Oczywistem jest, że czekają ich tam niebezpieczeństwa, jednak mimo to, jej chora ciekawość rozbudziła się. Oshi chciał spotkać się z kimś wężoustym? Nie wiedziała jak to nazwać. Tak jak życie Buru i Oshiego zostało połączone, tak chłopak chciał się całkowicie oddać wężom? Nie wiedziała czy może to interpretować w ten sposób, niemniej tak to wyglądało.
Nie jestem silną kunoichi, ale mogę pomóc. Dodatkowo nie po to poszłąm za tobą, żeby teraz się cofać. uśmiechnęła się do niego. Skończyła swoje danie w trakcie ich rozmowy. Stwierdziła także, że póki mają chwilę oddechu, to rzeczywiście dobrze będzie wykorzystać ją jak najlepiej i przygotować się nieco. Być może spróbuje nauczyć się czegoś nowego. Przydatna wiedza, jak i umiejętności zawsze się przydadzą, kiedy mają się zmierzyć z silnym przeciwnikiem.
Ja zostaję, przyjmuję ofertę noclegu, ale też będziesz musiał mi pokazać, gdzie tu jest szpital albo jakaś zielarka, mam kilka pomysłów, o które chcę się wypytać. Myślisz, że będą chcieli uczyć obcą? zapytała go bez pardonu.
KP | PH | Bank
Avatar użytkownika

Kami Noriko
 
Posty: 79
Dołączył(a): 15 wrz 2018, o 19:33
Wiek postaci: 22
Link do KP: viewtopic.php?p=98078#p98078
GG: 0
Multikonta:

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Oshi » 7 sty 2019, o 14:51

Oshi wytarł usta, w kawałek szmatki pozostawionej przy talerzu. Jego myśli biegły między jednym a drugim... Jeśli to co mówili było prawdą, to wszyscy razem stanowili od teraz cześć tej grupy. Chłopak nie do końca wiedział jeszcze czy są w stanie iść tą samą ścieżką... Jednak iskra nadzieji rozpaliła się na horyzoncie... Niebieskowłosy od zawsze działał w pojedynkę, później pojawił się Burū... Teraz jednak miał zaufać komuś, kto miał bronić jego pleców, miał zaufać istotą gotowym zdradzić w jednej chwili... Czy był gotowy na takie ryzyko?

- Hayashimura słynie ze swych zbiorów... Noriko, możesz liczyć na pomoc w zgłębianiu własnej wiedzy.

Oshi przez chwilę wpatrywał się ludzi zgromadzonych wokół. Jednak nie do końca był przekonany co do pewności własnych słów... Jednak tego go uczono... Miał przekazywać dalej wolę lasu.

- Tutaj szanuje się osoby poszukujące wiedzy... Samodoskonalenie jest częścią życiowego kręgu.

Zakończył, przekazując dziewczynie potrzebne informacje. Był już wieczór, a jemu brakowało ochoty na dalsze pogawędki w miejscu takim jak tutaj... No cóż, zmienność nastrojów to u niego stały akcent programu. A może to za sprawą kosy Sabūro... Nawet spokojni mieszkańcy lasu interesowali się obcymi. Tutaj zasiadała trójka niedorostków, jeden przypominający śmierć. Dziewczyna o popielatym wydaniu, i chłopak który nie do końca zgadzał się z porządkiem świata... Oshi jako pierwszy wstał od stołu, rzucając na stół odliczoną sumę... Chciał jak najszybciej zacząć trening, ich wspólna siła oglądać sprostać wyzwaniu wężowego lorda.

- Resztę opowiem wam na miejscu... Zapraszam

Uśmiechnął się do nich na koniec, po czym ruszył w stronę drzwi.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 532
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy uda.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Saburō Hokusai » 7 sty 2019, o 21:11

Oshi za bardzo nie chciał zdradzić co kryje się za tą rangą. Możliwości istniało dużo, może zwyczajnie nie chciał pogodzić się z tym, że został awansowany? Być może tego wcale nie chciał? Tylko on mógł odpowiedzieć na to pytanie. W międzyczasie Noriko odezwała się po raz pierwszy odkąd tu przyszli. Wyglądało na to, że Sentoki to nie jest jakaś tam zwyczajna ranga. Senju awansował na kogoś wyższego i większego. Nigdy nie wiedział w jaki sposób działają jakie rangi, bo sam nie był nikomu podporządkowany, więc nie musiał się martwić takimi rzeczami. Pewnym natomiast było, że na pewno przez to chłopakowi dojdzie więcej obowiązków, ale też będzie miał więcej do powiedzenia na temat spraw klanu.

Wyznawca nie wiedział również nic o wielkim murze. Pierwszy raz słyszał tę nazwę. Co prawda odwiedził dużo miejsc na świecie, wiele widział i niejedno słyszał, jednak na temat tego miejsca nic mu nie było wiadomo. W dodatku jego słowa zaczęły o czymś uświadamiać młodego chłopaka. Oshi na pewno miał jakiś cel do którego dążył i chyba chciał ich w to wkręcić. Jak mu było wiadomo ten chłopak zawsze miał zamiłowanie do węży, więc nie zdziwiłby się gdyby zechciał posiąść ich moc. Hokusai uśmiechnął się jakby sam do siebie, a następnie odchylił lekko na krześle opierając się plecami, a rękoma trzymając się za tył głowy. Brzmi to dosyć dziwacznie, ale spodobał mu się ten pomysł.
- Wiesz... nie mam kompletnie bladego pojęcia gdzie to jest, jednak dopóki mogę zaszaleć to wszędzie za Tobą podążę.
Powiedział dokładnie to co myślał. Jego natura uwielbiała walczyć, więc czemu miałby się nie zgodzić? Po drugie są kompanami, więc to było normalne, że będą sobie pomagać.

Noriko poruszyła tym razem temat wiedzy. Miała parę pytań widocznie do kogoś kto zna się na medycynie. W sumie jak teraz się nad tym zastanowić to dalej nie wiedział jakim żywiołem się posługuje. Być może jest medykiem i potrafi leczyć, od zawsze chciał zobaczyć w jaki sposób działają te techniki. Okazało się, że mimo ich pochodzenia i że byli zupełnie obcymi dla tego klanu, powinni dać odpowiedzi dziewczynie na pytania, które ją nurtowały. Widocznie Senju nie byli tacy straszni i dziwaczni jak ich malują, choć akurat on nie powinien się wypowiadać na temat bycia dziwnym.

Jego kompan nie zamierzał siedzieć dłużej w tej restauracji. Rzucił on pieniędzmi na stół, a następnie nakazał im pójść za nim. Spoglądając na niego westchnął lekko po czym zrobił to samo rzucając mieszek na stół, lecz nieco delikatniej. Ciekaw był gdzie ich zaprowadzi. Może w jakieś ciekawe miejsce? Albo jest zmęczony i chce iść do domu? Dowie się po drodze, a na razie to był bardziej skupiony na smaku, który jeszcze został w jego ustach po przepysznej potrawie niż tym gdzie zmierzają.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Bar pod Gruszą

Postprzez Oshi » 9 sty 2019, o 21:59

Z/t (skoro nikt już nic, to dom)
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 532
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy uda.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Poprzednia strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość