Centrum osady

Re: Centrum osady

Postprzez Oshi » 5 lut 2018, o 19:13

Dzień nie przynosił zmian... Stagnacja wywołana niedawnymi wydarzeniami z bitwy o wspólne ziemie, przywoływała w pamięci chłopca wciąż świeże wspomnienia nieprawości tubylczych ludów... Jak bardzo byli w błędzie nie zdając sobie sprawy z zagrożenia wywołanego przez istoty które brali za lud prymitywny. Za coś co stanowiło zagrożenie jedynie dla słabych istot. Martwi, okaleczeni, ledwo mogący obronić się przed naporem nieznanych istot, zrozumieli jak duma omal nie sprawiła że setki istnień pozostawało w zagrożeniu. Oshi nie był w stanie kontynuować własnego treningu, zniesiony do wioski jako ofiara tej przemocy, zdawał sobie sprawę z miernych umiejętności którymi nie był w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa... Gdyby nie Motoko, Shinji i cała reszta, teraz to on spoczywał by w zapomnianej mogile nie wspominany w żadnych rozmowach. Chłopak poprawiając obszerny kaptur płaszcza, powoli ruszył przed siebie, mijając stragany i sklepy oblegane przez ludzi którzy nie zdawali sobie sprawy z ogromu zła które go niedawno spotkało. Czy władze wioski posyłając młodzieńca na ryzykowną misję, były przygotowane na jego niepowodzenie... Z pewnością to nie była tylko ich wina, z pewnością mógł zrobić więcej... Zamknięty we własnych rozmyśleniach, starał się odnaleźć punkt zaczepienia, światło w ciemnym tunelu które chociaż w nikłym stopniu pozwoli zaoszczędzić zmagań z demonami wojny... Był zbyt młody, zbyt nieprzygotowany.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 45 cm

...*Mały wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 192
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Białe kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Centrum osady

Postprzez Ichirou » 5 lut 2018, o 23:42

Misja rangi C
1/30



Zbyt młody, zbyt nieprzygotowany... Hej, Oshi był przecież akolitą! Było przed nim jeszcze wiele szczebli kariery, ale mimo wszystko nie był już żółtodziobem. Chociaż fakt - wir bitewnych zmagań pochłaniał wiele istnień, a chaos wojny mógł wstrząsnąć nawet bardziej doświadczonymi żołnierzami. Burzliwe wydarzenia dobiegły jednak końca, nadszedł czas do bardziej rutynowego trybu życia. W zawodzie shinobi trudno było jednak mówić u rutynie. O tym miał przekonać się wkrótce młody Senju, na którego czekała kolejna przygoda.
Osada tętniła swoim życiem, a szczególnie jej centrum, bo to właśnie przez tę strefę przewijało się najwięcej ludzi. Mały tło i liczne odgłosy rozmów nie przeszkadzały akolicie zatonąć w myślach. Trudno powiedzieć, ile trwały rozmyślania młodej Doko, ale potrwałyby jeszcze dłużej, gdyby nie nadejście jakiegoś osobnika, który własnie rzucił cień na młodziana.
Był nim przeciętnej budowy, starszy mężczyzna, o zadbanej, siwej brodzie, krzaczastych brwiach i z łysiną na głowie.
Ubrany był raczej w podróżne niż kupieckie ciuchy, przez ramię miał przewieszoną torbę, z której wystawało kilka zwiniętych w rulon arkuszy papieru.

- Shinobi z Senju, jak mniemam? Czy dobrze trafiłem? - zadał pytanie, odchrząkując wcześniej, by zwrócić na siebie uwagę. Sięgnął do kieszeni po małą karteczkę, z której odczytał kilka słów, a potem wrócił spojrzeniem do rozmówcy, tym razem jakby uważniej mu się przyglądając.
- Toshio, nie... Oshio... Oshio! Tak, Oshio, zgadza się? Rysopis się zgadza - oznajmił, chowając karteczkę z powrotem do kieszeni. - Poprosiłem starszyznę o przydział kogoś z klanu. Ktoś taki przydałby się w zadaniu, które będę koordynował. Dostałem kilku kandydatów, którzy by się nadawali, a los wybrał akurat ciebie. Pozostaje kwestia, czy się na to piszesz, czy jednak mam szukać dalej - skończył, wzdychając ciężko. Chyba średnio mu się widziała wizja gonienia za członkami Klanu. W gruncie rzeczy to i tak dobrą chwilę mu zajęło trafienie na kogoś z listy.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2133
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Oshi » 6 lut 2018, o 00:21

Różnie toczyły się losy naszego życia. Czasami ten który nie miał już nadzieji, dostawał wszystko, a ten co przez cały czas kąpał się w luksusie, tracił sens szybciej niż padało słowo "Ramen"... Oshi nie zwracał uwagi na gwarne rozmowy i ogólną codzienność szarego życia. Spokojnie zatopił się w rozmyśleniach o własnym losie, powstrzymując drżenie dłoni, szybkim skryciem w kieszeniach płaszcza. Wiedział do czego zdolny jest klan Senju, mimo że skryty w prastarych lasach szerokiej krainy, wciąż posiadał umiejętności które w świetle rzeczywistości musiały nosić sporo fantazji. Młodzieniec słyszał o wielkich wojownikach rozkazujących naturze według własnego uznania, ogromne konstrukcje, przerażające stwory, wszystko na co pozwoliła wyobraźnia pojawiało się niemal z dna ziemi... Jeśli chociaż część z tych bajań była prawdziwa, to czy On sam był w stanie posiąść chociaż niewielki ułamek tych zdolności. Wojna ukazała mu prawdę o nim samym, jego twory były zbyt wolne, zbyt łamliwe, zbyt ograniczone by wesprzeć towarzyszy... Zanim jednak wpadł w kolejny tok mrocznych myśli, jego drogę zastąpił człowiek o szczerej twarzy, którego kwiat wieku już dawno przekwitł. Oshi ze zdziwieniem gapił się w jego oblicze, po czym zrzucił z głowy kaptur, zwracając się uprzejmie by nie zrazić do siebie starszego mężczyzny.
- Owszem, pochodzę z tego klanu... Jednak z tego co pamiętam jeszcze do dzisiaj nosiłem imię Oshi... Chociaż tutaj w tym mieście, łatwo o pomyłkę.
Powiedział spokojne, przypominając sobie swego ziomka który razem z nim został wysłany pod mury dzielące dwa światy... Wtedy został przydzielony do grupy ekspedycyjnej, jednak Senju dowiedział się jakiś czas temu że wrócił bez szwanku, co pozwoliło utrzymać im przy życiu więcej młodych shinobi. Tym bardziej zdziwił się gdy usłyszał o zadaniu którego mógł się podjąć... Wrodzona ciekawość nie pozwalała mu odmówić, jednak wątpliwości pozostałe przez niedawną porażkę w bitwie, pozostawały swe piętno... No cóż, ktoś kiedyś powiedział że trzeba upaść by wstać... Mało filozoficzne i dość płytkie, jednak pasowało do sytuacji... Już więc po chwili Senju stał z szerokim uśmiechem na bladej twarzy, wypalając w stronę starca tylko dwa słowa...
-Biorę tę robotę!!
No dobra... To były trzy słowa, jednak trzeba było mu wybaczyć pomyłkę, gdy ekscytacja na nowo zagościła w ciele depresyjnego dziecka głodu i rozpaczy.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 45 cm

...*Mały wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 192
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Białe kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Centrum osady

Postprzez Ichirou » 6 lut 2018, o 22:58

Misja rangi C
3/30



Kiedy padła odpowiedź informująca o drobnej pomyłce, starszy mężczyzn wpadł w małe, chwilowe zakłopotanie. Uśmiechnął się blado, podrapał po łysej głowie, a potem przybliżył do siebie znowu karteczkę z jakimiś zapiskami. Zmarszczył swe krzaczaste brwi i wysilił chyba już nienajlepszy wzrok, starając się znowu rozczytać treść zapisaną na skrawku papieru.
- Ekhm, trochę niechlujnie jest to napisane, musiałem się pomylić. Tylko proszę się nie obrażać, he-he - zaśmiał się odrobinkę sztucznie, jakby starając się obrócić swój błąd w zwykły żart. Nie było w sumie to nic dziwnego. Skoro mieli w najbliższej przyszłości współpracować, warto było utrzymać dobre relacje i przyjazną atmosferę.
Reprezentanta rodu Senju nie trzeba było nawet zaznajamiać ze szczegółami misji, by ten wyraził chęć podjęcia się jej.
Huh, widząc tę młodzieńczą radość, starzec jedynie uśmiechnął się i pokiwał głową.

- Podoba mi się ten entuzjazm. Może więc na sam początek - mam na imię Gempachi i jestem inżynierem. Nadzoruję różne budowy, niejeden budynek w tej osadzie powstał pod moim okiem. Właśnie otrzymałem nowe zlecenie, w trybie całkiem pilnym. Zleceniodawca ma pieniądze, więc wymaga, się rozumie. A że czas jest istotny, to potrzebuję pomocy. Kto jak nie Senju się nada do tej roboty? Także no, jak będą jakieś pytania, wyjaśni się w trakcie. Teraz proponowałbym zebranie się do wyruszenia w drogę. - Wyglądało na to, że zadanie Oshiego zacznie się z marszu. Krótka przemowa inżyniera powinna dać zarys misji i pozwalała uzmysłowić, z czym akolita będzie miał do czynienia. Zlecenie nie brzmiało jak typowe zadanie dla shinobi. Prawdopodobnie młodzieńcowi będzie dane użyć swych umiejętności w zupełnie inny sposób niż podczas chociażby ostatnich zmagań w czasie bitwy.
- To co, spotkalibyśmy się w tym miejscu za jakąś... godzinę? Weźmiesz swoje rzeczy, przygotujesz się, czy co tam potrzebujesz, a ja w tym czasie zbiorę swoich ludzi. Potem wspólnie ruszymy, bo nie ma co marnować czasu - wyjaśnił, a później skinął głową i odszedł w swoim kierunku, znikając w ciągu chwili za jednym z pobliskich budynków.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2133
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Oshi » 7 lut 2018, o 08:35

Oshi nie przerywał mężczyźnie, gdy ten z widocznym zakłopotaniem zerknął ponownie w swoje notatki, zapisane na białej kartce papieru. Coraz mocniej nakręcony wizją spektakularnej misji, z lekkim zawiedzeniem po chwili dochodząc do sedna problemu człowieka poszukującego jednego z Senju. No cóż, nie było to żadne widowiskowe odbicie zakładników, czy obrona osady, jednak nawet pomoc w codziennych sprawach mających wpływ na przyszłe pokolenia, dawała mu sporo radości... Każde działanie, nawet to niedostrzegalne w pierwszej chwili, mogło zmienić życie wielu ludzi. Oshi do końca wysłuchał wszystkiego co budowniczy miał do przekazania, po czym z lekkim kiwnięciem głowy oddalił się w swoją stronę, już po kilku pierwszych krokach zastanawiając się co też najbardziej przyda mu się podczas tego przedsięwzięcia. Jego asortyment śmiertelnych zabawek wydawał się całkiem pokaźny... Musiał zabrać z domu jedynie plecak, zapas jedzenia na dwa-trzy dni, oraz wodę. W ciągu najbliższych dwudziestu minut stał już szczęśliwy przed drzwiami pustego domu, poprawiając wciąż umykające ramiączko od plecaka... Dziwnym był natomiast fakt że dzień stał się jakby przyjemniejszy, słońce weszło wyżej na niebo, ludzie jakby mniej uciążliwii... Być może wiązało się to z jego chwilowym odejściem myśli od ostatnich wydarzeń, jednak jaki by nie był powód, młody bohater pogwizdując cicho, ruszył na spotkanie z ludźmi którzy potrzebowali jego pomocy. Pamiętał swoje pierwsze zadanie, razem z człowiekiem który pochodził z klanu Uchiha, zabili bandytów którzy napadli na drobną kobietę... Fakt faktem pokonali przeciwników, jednak ogień Kenjiro spalił również ją... No cóż, nie wszyscy mogli być dobrzy, tam gdzie istniał mrok istniało też światło, w tym przypadku mrok nigdy nie przejmie kontroli nad niebiesko włosym młodzieńca z rodu Senju. Musiał dać z siebie wszystko nie przyniesie więcej wstydu swej rodzinie i klanowi.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 45 cm

...*Mały wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 192
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Białe kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Centrum osady

Postprzez Ichirou » 7 lut 2018, o 19:07

Oshi zt.
Lecimy tutaj -> viewtopic.php?p=73270#p73270
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2133
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Oshi » 11 lip 2018, o 13:16

Oshi oddychał powietrzem przesiąkniętym oddechem miasta. Ród Senju panował nad tym lasem, co nie dziwiło zwłaszcza jeśli ktoś żył w tak głębokiej symbiozie z naturą. Chłopak spoglądał na ludzi krzątających się po udeptanej ziemi Hayashimury, różnorodność towarów i produktów sprzedawanych przez miasto była imponująca. Wciąż jednak nie umywało się to do tego co widział w portach Kaigan. Każdego dnia pozycja Senju rosła w oczach innych rodzin, nie było wątpliwości że jedynie konflikt zbrojny mógł wszystko zaprzepaścic. Senju obserwował starszego chłopaka, który niespodziewanie pojawił się na jego drodze.

- Oczywiście... Muszę uzupełnić zapasy i załatwić kilka spraw które odkładałem wraz z powrotem tutaj...

Senju uśmiechnął się do mężczyzny odsłaniając wszystkie zęby, po czym uniósł dłoń z wystającym z rękawa Burū.

- Moje podróże przynoszą mi tyle samo dobrego co złego... Coś mi się wydaje że kiedyś wpakuje się w sprawę która mnie przerośnie...

Powiedział jeszcze na koniec, po czym uśmiechnął się już bardziej do siebie niż do niego, unosząc ramię w geście pożegnania... Gdy już znalazł się kilka kroków za spotkanym shinobi, odetchnął głęboko... Ledwo co wrócił a wioska już chciała go gdzieś wysłać, albo wszyscy byli tak zajęci, albo powoli czasy w których przyszło nam żyć stawały się coraz bardziej szalone. Oshi miał cały dzień dla siebie, od dłuższego czasu nie miał możliwości do zwykłego odprężenia... Gnany podróżami oraz zadaniami dla wioski, chłopak niemal przez cały czas żył w gotowości.
Teraz tak jak powiedział miał zamiar udać się do sklepu z bronią, zaopatrują się w kilka narzędzi które stracił w ostatnich starciach. Znał miejsce do którego wszedł po dziesięciu minutach, wszędzie gdzie okiem sięgnął walały się rzeczy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania shinobi. Przez następnych kilka minut kręcił się po sklepie, wymieniając ze sprzedawcą uwagi na temat funkcjonowania oraz korzyści zabawek w których posiadaniu się znalazł. Po wszystkim wybrał kilka przedmiotów, po czym z całym tobołkiem udał się do swego domu... Jego zasoby finansowe mocno na tym ucierpiały, jednak na co wydawać pieniądze jak nie na własny rozwój... Droga do domu nie zajęła wiele czasu, przeskakując między głównymi budynkami osady, szybko znalazł się na progu zapomnianej chatki. Można by było opisywać jego znużenie podczas prac domowych, jednak nie warto było wypisywać walk z pajęczynami, dokładnego zwalczania kurzu czy wietrzeniu całego domu... Dopiero gdy jego oczy skierowały się na ołtarz znajdujący się w pokoju matki, można było stwierdzić że wciąż czuł smutek gdy samotna łza zakręciła się przy oku. Po kilku godzinach stwierdził że dzień już dawno się skończył, a jemu brakowało pożądanego snu, w miejscu gdzie nie mogła stać mu się żadna krzywda...
Następny poranek wyglądał dziwnie znajomo, promienie słońca wpadły przez okno do małego pomieszczenia, ukazując powalone ciało chłopca na drewnianym łóżku... Oshi padł jak kawka, ze szmatką w jednej dłoni i wstążką należącą do swojej matki w drugiej... Zanim doszedł do siebie, jeszcze przez długi czas wiercił się po siedlisku... Wreszcie spadł na podłogę, a dzień przyniósł mu kolejną porcję niepewności.
Ślamazarnie ruszył w stronę pomieszczenia do załatwiania potrzeb fizjologicznych, po czym wyszykowany i gotowy, ruszył w stronę siedziby Kazuo... Ciekawość na temat tajemniczego zadania zaczęła poprawiać jego nastrój. Burū od wczoraj nie ukazywał swej obecności, nadmierność ludzi w tym miejscu z pewnością odbierała jego pewność siebie...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 45 cm

...*Mały wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 192
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Białe kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 11 lip 2018, o 22:07

Misja Rangi - B - 35/...

- Rok 384 - Zima - Senju Oshi
- Hayashimura -

- Nici dziedzictwa -

Obrazek



" Miejsce które można nazwać domem "

- Nie inaczej, możliwe, że tak też się stanie. Nie unikniesz tego... Ja też tego nie uniknę, jesteśmy shinobi, musimy się z tym liczyć. - Odrzekł odpowiadając na twoje stwierdzenie nim zdecydował się opuścić twoje towarzystwo.
Czasami właśnie bywa tak, że ci najbardziej utalentowani nie mają chwili by odetchnąć a co dopiero żyć pomiędzy wykonywanymi zadaniami ku chwale i zyskowi dla rodu. Żywot shinobi potrafi być krótki jednak zwykle niesie za sobą dużo wrażeń i wiele cudów, wystarczy tylko po nie sięgnąć.

Miałeś cały dzień dla siebie, chwila wolności która pozwalała ci zrobić co chcesz, mogłeś zostać w domu i odpoczywać a mogłeś działać i czynić przygotowania do kolejnych zmagań które już czekały na ciebie za kolejnym zakrętem.
Twój dom nie znajdował się daleko od sklepu z bronią. Po pewnym czasie dotarłeś na miejsce gdzie znany ci z imienia sklepikarz wydawał się zajęty jednak jego sklep posiadał wspaniały asortyment, czy mogłeś spodziewać się gorszego ekwipunku shinobich w sercu swojego klanu?

Rozmowa z właścicielem przebiegała całkiem sprawnie, rozmowa z kimś znajomym o czymkolwiek właściwie mogła być kojąca. Szkoda tylko, że w takich okolicznościach a nie przy zwyczajnym obiedzie. Wasza dyskusja trwała chwilę a ty kupiłeś wtedy potrzebne ci przedmioty, wszystko zostało przez sprzedawcę policzone i po pewnej chwili mogłeś opuścić budynek z torbą pełną nowego sprzętu. Co dalej? Teraz mogłeś już wrócić do domu bo uzupełniłeś zapasy uzbrojenia które potrzebne ci były na jutrzejszy dzień bo zapowiadało się, że zacznie się on wcześnie.
Cała wioska pozbawiona liściastej otoczki którą w lecie i wiośnie posiadają drzewa wydawała się surowa i dużo bardziej nieprzystępna niż zazwyczaj. Powrót do domu nie trwał długo, znalazłeś się w końcu u siebie, w swoich czterech kątach którymi musiałeś się zająć. Nie mogłeś pozostawić tego miejsca pozbawionym blasku na dłużej. Prace porządkowe trwały do samego wieczora gdzie też po dniu obfitej pracy domowej musiałeś udać się na spoczynek.

Zasnąłeś dosyć szybko, plus pracowitości był taki, że nie zastanawiałeś się długo co będziesz robił dnia następnego. Położyłeś się i padłeś, zwyczajnie. Poranek nie był jednak taki łatwy, spałeś dosyć długo a twoje nieprzyzwyczajone do odpoczynku ciało złapało straszliwego lenia. Czas na wizytę w gabinecie Kazuo nastał po zajęciu się innymi potrzebami jakie w tej chwili cię gnębiły.
Osada o poranku wydawała się być jakby uśpiona, ludzie niby udawali się do pracy na poranne zmiany, otwierali sklepy, mogłeś nawet dostrzec shinobich którzy udawali się na poranne misje, lekka mgiełka która towarzyszyła temu miejscu wzmagała ospałą atmosferę. Przed wejściem do siedziby, już z daleka mogłeś dostrzec dwójkę strażników stojących przed wejściem i chroniących je przed nieproszonymi gośćmi. Nim jednak doszedłeś na miejsce zauważyłeś jak dwóch innych shinobich których kojarzyłeś z widzenia opuściło budynek i ruszyło w stronę wyjścia z wioski.



Prowadzone misje:
[B] - Nici Dziedzictwa - Senju Oshi -
[C] - " Melancholy were the sounds on a winter's stray " - Kowai, Uchiha Katsuko, Namikaze Ren -
Rezerwacje:
Hikari, Rika Kari, Hiroshi, Numa, Yami, Senju Hyojin, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
[C] - ??? - Yamanaka Misae, Koseki Kitashi, Rakurai Minoru -
[D] - Nie wszystko jest za darmo - Sabaku Kirishi -
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 1167
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do karku z długą grzywką na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/EBuF3w0.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Torba
2 Kabury z prawej strony, jedna na pasie, druga na nodze.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Oshi » 12 lip 2018, o 20:17

Oshi ruszył przed siebie, zamykając drzwi od niewielkiego domu. Światło porannych promieni ogrzewało jego twarz, przynosząc przyjemne ukojenie od trosk które wciąż na niego czekały. Krok za krokiem mijał pierwsze budynki, spoglądając co jakiś czas na ludzi krzątających się przy codziennych zmaganiach z rzeczywistością. Oshi jako filar swojej osady, jeden z wojowników dumnego rodu Senju. Jego życie może i nie było tak monotonne, ale z pewnością nie przyjdzie mu dożyć sędziwego wieku. Gdy z fajką i długą brodą będzie opowiadał swym pierworodnym o wspaniałościach jakie przyszło mu ujrzeć. Teraz był już praktycznie pod samą siedzibą Kazuo, gdzie już z daleka zobaczyć mógł shinobi krzątających się w sprawach kolejnych wytycznych przez starszych. Burū schował się za kołnierzem, a Oshi spokojnie pojawił się w miejscu w którym miał się stawić... Jego dzień dopiero się zaczynał.
Dwóch strażników broniło wejścia do siedziby, gdy zauważyli wreszcie chłopaka Oshi uniósł dłoń, po czym przemówił spokojnie.

- Dzień dobry, podobno coś dzisiaj dla mnie mają

Jeśli mężczyzni nie zagrodzą mu drogi, Oshi ruszy prosto do gabinetu gdzie wreszcie dowie się czegoś więcej...
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 45 cm

...*Mały wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 192
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Białe kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 13 lip 2018, o 00:43

Misja Rangi - B - 37/...

- Rok 384 - Zima - Senju Oshi
- Hayashimura -

- Nici dziedzictwa -

Obrazek



" Zlecenie "

Obydwaj zerknęli na nadchodzącego Oshiego, jeden i drugi przyjrzał mu się uważnie po czym jeden z nich się odezwał
- Tak, ponoć Kogane chce z tobą rozmawiać. Pamiętasz? Drugie drzwi na prawo. Do Shirei-kana natomiast w drugą stronę. - Przy czym drugi ze strażników zbliżył się do drzwi i otworzył je przed tobą. Dalej uważnie się rozglądał. To była jego praca. Tobie nie pozostało nic innego jak wkroczyć do środka, mogłeś przekroczyć próg budynku i znaleźć się w dosyć elegancko wystrojonym pomieszczeniu.
Był to obszerny korytarz z kilkoma pokojami. Od razu mogłeś rozpoznać w którą stronę do Shirei-kana a gdzie znajdują się biura innych osób które pełnią jakieś role w wiosce, między innymi Kogane. Odnalezienie jego pomieszczenia nie zajęło ci dużo czasu, przed jego biurem nie było żadnej straży a po przekroczeniu progu on sam siedział za biurkiem wypełniając jakiś dokument.
Zaraz po twoim przekroczeniu progu podniósł głowę zwracając na ciebie uwagę. Uśmiechnął się jednak nie wstał. Strzelił nogą pod biurkiem w krzesło stojące po drugiej stronie, niedaleko ciebie. Nie zrobił tego mocno, zwyczajnie tak jakby ci je wskazywał.
- Dobrze, że jesteś. Udało ci się odpocząć? - Zwrócił się do ciebie z drobnym entuzjazmem odkładając dokument na bok.
- Opowiedz mi co nieco o tej swojej wyprawie. Dawno nie było cię w wiosce a może spotkałeś podczas swojej nieobecności coś ciekawego, wartego podzielenia się tym z innymi. - Zacierał ręce uśmiechając się odrobinę w twoją stronę. Liczył, że uraczysz go opowieścią bądź chociaż fragmentem swoich przygód. Lubił słuchać dobrych historii.
- Co do tego o czym wspominałem ci wczoraj... - Zaczął grzebać po dokumentach na biurku by otworzyć szafeczkę po swojej stronie i chwilę w niej grzebać.
- Jestem pewien, że chcesz się wykazać i całkiem niedawno, w tym tygodniu właściwie otrzymaliśmy zlecenie odnalezienia pewnej dziewczyny. Córki jubilera. Wydaje się, że nie wróciła do domu i słuch po niej zaginął. Nikt póki co nie został jeszcze wysłany na jej poszukiwanie gdyż ojciec nie wierzy w jej zaginięcie... Mówi, że zaraz się pojawi a bez jego zgody nie mogę oficjalnie rozkazać poszukiwań. Tutaj wchodzisz ty, często jesteś poza osadą, podróżujesz i nawet ta twoja ostatnia wyprawa, będziesz mógł to jakoś wytłumaczyć jakbyś ją odnalazł... -Podczas gdy mówił podpierał się rękami o biurko a na koniec westchnął wracając do wypełniania dokumentu który przed chwilą odłożył. Uprzednio rozejrzał się zwracając uwagę na obie strony biurka.
Ostatnio edytowano 13 lip 2018, o 14:59 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 1 raz


Prowadzone misje:
[B] - Nici Dziedzictwa - Senju Oshi -
[C] - " Melancholy were the sounds on a winter's stray " - Kowai, Uchiha Katsuko, Namikaze Ren -
Rezerwacje:
Hikari, Rika Kari, Hiroshi, Numa, Yami, Senju Hyojin, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
[C] - ??? - Yamanaka Misae, Koseki Kitashi, Rakurai Minoru -
[D] - Nie wszystko jest za darmo - Sabaku Kirishi -
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 1167
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do karku z długą grzywką na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/EBuF3w0.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Torba
2 Kabury z prawej strony, jedna na pasie, druga na nodze.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Oshi » 13 lip 2018, o 09:19

Strażnicy nie robili żadnego problemu, gdy chłopak oznajmił cel swojej wizyty. Co więcej znali jego sprawę, więc już po chwili mógł przekroczyć próg siedziby władców, napawając się aurą panującą w środku. Oshi nie okazywał większego zdenerwowania, idąc przed siebie do gabinetu zajmowanego przez Kogane. Na miejscu odetchnął cicho, po czym zapukał kilka razy, zanim głos w środku nie zaprosił go do otwarcia drzwi.
Pomieszczenie przypominało typowe miejsce urzędnicze, stosy papierów, mnóstwo niedopitego napoju w pozostawianych naczyniach. Senju spojrzał w twarz oznaczoną uśmiechem, po czym z wdzięcznością zajął wskazane miejsce.
Maglowanie zaczęło się niemal natychmiast, mimo że Oshi się tego spodziewał... Przyjacielska gadka, była w istocie próbą poznania czym też zajmuje się chłopak podczas nieobecności w wiosce.

- Od czasu, gdy dostałem zadanie pomocy w budowie mostu na rozdrożu prowadzącym w stronę Kaigan, nie działo się praktycznie nic. Kilku amatorów technik katonu, dziewczyna w środku lasu która władała kośćmi, walka w zakazanym lesie z miejscową florą...

Chłopak miał już kończyć, jednak przypomniał sobie wczorajszą noc.

- Wczoraj wracając do Hayashimury trafiłem na dziwny lokal... Niby wszystko było ok, ale w środku znajdowało się przynajmniej z tuzin wojowników... Kiedy rano wstałem nikogo już nie było, a sam karczmaż twierdził że wynajęli całą salę dla siebie po czym zniknęli.

Chłopak zrelacjonował niemal wszystko, słuchając jednocześnie co starszy shinobi miał mu do powiedzenia. Zastanawiało go zadanie które właśnie otrzymał, działanie z ukrycia właściwie bez konkretnego celu mogło być ciekawe...

- Jak sądzisz... Mówimy o prawdziwym porwaniu czy po prostu ktoś chce tutaj położyć łapy na dobytku jubilera...

Oshi znał takie przypadki, rodzina która potrafiła zabić za szybkie wzbogacenie się, nawet kosztem krzywdy własnych krewniaków.

- Gdzie powinienem zacząć poszukiwania i czy mamy więcej informacji? Kto ostatnio bywał najczęściej z nią widziany, czy miała jakichś wrogów... Każda informacja mogła by nam pomóc.

Oshi notował w głowie wszystko, wykonanie zadania było priorytetem... Nigdy nie może dać plamy, jeśli kiedyś chce zrealizować swoje plany i marzenia...
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 45 cm

...*Mały wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 192
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Białe kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 13 lip 2018, o 16:14

Misja Rangi - B - 39/...

- Rok 384 - Zima - Senju Oshi
- Hayashimura -

- Nici dziedzictwa -

Obrazek



" Informacje z serca drzewa "

Kogane wsłuchiwał się w to co zdecydowałeś się mu przekazać. Nie mówił nic podczas gdy ty opowiadałeś, przyglądał ci się z opartymi łokciami na biurku i złożonymi rękami, wydawało się, że nieznacznie skrywają jego twarz a on sam analizuje każdą informację którą od ciebie słyszy.
Zaraz po tym jak usłyszał o karczmie wydawał się być zaskoczony istnieniem takiego obiektu na drodze z tajemniczego lasu, zwłaszcza gdzieś w pobliżu wioski.
- Twój raport odnośnie karczmy i tych ludzi jest nad wyraz interesujący. Rzadko zdarza się by większe spotkania odbywały się w miejscach takich jak tamto... To nie jest opłacalne wynajmować cały lokal dla kilku osób... Przyjrzę się temu i spróbuję dowiedzieć się więcej. Obawiam się, że to może być początek czegoś większego... - Odparł rozluźniając ręce, wstał zerkając na biblioteczkę znajdującą się w jego biurze. Zmarszczył nieco brwi przejeżdżając wzrokiem po wszystkich książkach na jednej z półek.
- Hmm, z tego co mówisz to może być całkiem problematyczna sytuacja w przyszłości. Świat z każdym dniem staje się coraz bardziej niebezpieczny Oshi... Ktoś musi bronić tego miejsca, oczywiście... Od tego jesteśmy my, niezależnie od stopnia. Gdy wrócisz i rozwiążesz tę sprawę wniosę do pozostałych by rozważyli twoją kandydaturę na Sentokiego. -
- To, że znikasz nie oznacza, że nie pracujesz w tym czasie dla wioski. - Powiedział obracając się w kierunku okna swojego gabinetu z którego mógł zwyczajnie obejrzeć ulice Hayashimury i innych przechadzających się o poranku ludzi.
- Oczywiście to tylko mój głos o ile będzie on coś warty. - Przyłożył dłoń do swojego podbródka myśląc przez chwilę. Przejechał po nim palcem kilkukrotnie z wciąż przyłożoną dłonią i obrócił się do ciebie mówiąc dalej:
- Myślę, że coś się mogło stać. Raczej nie obwiniał bym o to jubilera, chociaż... Licho wie. Dziewczyna ma szesnaście lat, raczej wątpliwe by się jej pozbyła rodzina. Z jakiegoś powodu jednak nie chcą byśmy jej szukali. Cała sprawa wyszła na jaw przypadkiem. Nie wróciła z Sogen gdzie też została wysłana by dostarczyć biżuterię pewnej dziewczynie która złożyła tutaj zamówienie podczas swojej wizyty. Niestety nie wiem kim ona jest, to prywatne sprawy jubilera a on niezbyt chętnie mówi o tym. Wiemy tylko, że córce zdarzało się wykonywać dostawy dla ojca w roli kuriera. - Westchnął krzyżując potem ręce na piersi, spojrzał na ciebie spokojnym wzrokiem i kontynuował.
- Jednakże, to nic dziwnego skoro miała kiedyś go zastąpić. Szlak jest długi i zdarzyć mogło się wszystko. Nie wiemy nawet gdzie zginęła, nie mamy informacji czy po wyjściu z wioski czy może po dotarciu czy podczas drogi powrotnej. Nie udało nam się skontaktować z tamtejszym klanem by uzyskać te informacje. - Spuścił lekko zawiedziony głowę nim zaczął mówić dalej:
- Wysłanie tam kogoś na przeszpiegi jest ryzykowne i raczej nikt nie pochwali takiego ruchu dlatego... Wysyłając ciebie na tę misję ja również ryzykuję. Liczę, że mnie nie zawiedziesz i nie popełnisz błędu bo gdy wszystko skończy się dobrze wtedy wszyscy na tym zyskają, i ona i ty i ja. Znasz konsekwencje schwytania dlatego jeśli pójdziesz tą drogą musisz pozostać ostrożny i się nie zdradzić. Twój mokuton w tej chwili jest swoistym przekleństwem jednak nie mam nikogo innego kogo mógłbym tam wysłać. Zrobisz z niego odpowiedni użytek. Jestem pewien. - Uśmiechnął się w twoją stronę tak jakby chciał wzbudzić i zapewnić, że sobie poradzisz, cokolwiek byś nie zrobił.
- Od ciebie zależy jak rozpoczniesz swoje działania. Jeśli coś więcej uda ci się ustalić przed opuszczeniem wioski możesz do mnie przyjść i złożyć raport. Może razem do czegoś dojdziemy. - Powiedział ponownie siadając na swoim krześle i dosuwając je do biurka.



Prowadzone misje:
[B] - Nici Dziedzictwa - Senju Oshi -
[C] - " Melancholy were the sounds on a winter's stray " - Kowai, Uchiha Katsuko, Namikaze Ren -
Rezerwacje:
Hikari, Rika Kari, Hiroshi, Numa, Yami, Senju Hyojin, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
[C] - ??? - Yamanaka Misae, Koseki Kitashi, Rakurai Minoru -
[D] - Nie wszystko jest za darmo - Sabaku Kirishi -
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 1167
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do karku z długą grzywką na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/EBuF3w0.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Torba
2 Kabury z prawej strony, jedna na pasie, druga na nodze.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Oshi » 14 lip 2018, o 07:47

Oshi w dalszym ciągu siedział przed starszym mężczyzną, zastanawiając się co też właściwie sprawiło że tamten tak ochoczo słuchał młodzieńca. Najbardziej zainteresowała go informacja o karczmie którą znalazł Senju, i gościach z wczorajszego wieczora. Oshi odpowiadał na pytania zgodnie z prawdą, jednocześnie notując wszystkie informacje na temat swojego celu misji. Omal nie spadł z krzesła gdy starszy mężczyzna wspomniał o jego awansie... Wątpił że ktoś poza nim samym obserwuje jego poczynania, jednak w tej chwili wychodziło że nawet poza murami Hayashimury wciąż był inwigilowany. Właściwie to nie miał przecież o co robić awantury, każde zadanie które wykonywał w mniejszym lub większym stopniu służyło wiosce... Czy ktoś faktycznie zauważył jego zmianę, czy jego siła wzrosła na tyle by starsi pragnęli jego awansu. Chłopak z wdzięcznością opuścił głowę, odpowiadając spokojnym głosem.

- Liczy się dla mnie jedynie dobro wioski... Moja nieobecność spowodowana jest jedynie troską o jej bezpieczeństwo.

Burū zasyczał spokojnie zza kołnierza jego płaszcza. Powoli opuszczając bezpieczne miejsce, tak że teraz znajdował owinięty wokół dłoni chłopca. Oshi uśmiechnął się do niego, po czym wrócił do rozmowy z mężczyzną.
Dopiero gdy dowiedział się gdzie zniknęła dziewczynka, zrozumiał sens problemu...

- Teraz już wszystko rozumiem... Gdyby ktoś odkrył że pochodzę z tego klanu, nasza sytuacja mogła by się drastycznie zmienić.

Chłopak przez chwilę wpatrywał się w przestrzeń za plecami mężczyzny... Odpowiadając dopiero po krótkiej chwili.

- Nasza społeczność nie potrzebuje kolejnych wojen... Jeśli któryś z sąsiadów faktycznie stoi za porwaniem córki jubilera... To możesz być pewien że Ja poznam prawdę dlaczego...

Chłopak sięgnął do kieszeni płaszcz, wyciągając po chwili opaskę ze znakiem swego klanu... Delikatnie położył ją na stole, zwracając się do swego rozmówcy ostatni raz przed wyjściem z gabinetu...

- Zachowaj Ją dla mnie... Jeśli mam nie być Senju, to niech moja tożsamość zostanie tutaj... Przynajmniej do końca zadania

Później pożegnał się z szacunkiem, wychodząc z gabinetu z jedną myślą... Musiał porozmawiać z jubilerem... Jeśli jego dziecko zniknęło, to właściwie pierwsze pytanie jakie nachodziło w jego głowie, brzmiało "Dlaczego ten typ nie chce odszukać własnej córki"... Tym razem nie będzie się powstrzymywał, wyciągnie z niego wszystko...
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 45 cm

...*Mały wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 192
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Białe kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 14 lip 2018, o 19:36

Misja Rangi - B - 41/...

- Rok 384 - Zima - Senju Oshi
- Hayashimura -

- Nici dziedzictwa -

Obrazek



" Informacje z serca drzewa "

Kogane początkowo jak zostało to już wspomniane kręcił się nieco po swoim biurze to od biblioteczki to do biurka, to stanął przy oknie, mimo to, że często zmieniał pozycje nie wyglądał na jakoś szczególnie zdenerwowanego, zachowywał spokój. Czyżby liczył na twoje umiejętności aż tak bardzo?
Po twoich słowach, tych w których spuściłeś głowę Kogane przyglądał ci się uważnie, dostrzegł węża wysuwającego się z twojego kołnierza, uniósł prawą brew w geście zdziwienia wydając z siebie zwyczajny dźwięk zaskoczenia, nic wielkiego, odchrząknął jednak nie skomentował dalej gada który owinął się teraz na twojej dłoni.
Gdy skończył rozprawiać o miejscu w które chłopak być może będzie musiał się udać wysłuchał odpowiedzi chłopca kiwając głową słysząc jego słowa:

- Dlatego rozumiesz, że pozostanie niewykrytym jest twoim priorytetem. - Mówił dalej nie chcąc już przeciągać tej odprawy ponad to ile powinna trwać. Ilość dostarczonych informacji była znikoma jednak... Nie miał nic lepszego. Mówił wpatrując się jeszcze wtedy w to co znajdowało się za oknem.
Kątem oka shinobi spostrzegł jak wyciągasz swoją opaskę, nie odezwał się gdy to zrobiłeś, gdy jednak wyciągnąłeś dłoń z opaską obrócił się chwytając ją za materiał z którego była zrobiona. Wtedy też zwisała przez chwilę w jego dłoni opadając swobodnie.
- Ay, tak zrobię. Zadbam o nią do czasu aż wrócisz... - Powiedział skinając lekko głową w twoją stronę podczas gdy ty zacząłeś się oddalać. Przysiadł jak wspomniane zostało wcześniej i schował opaskę do szuflady w biurku. Podparł łokcie o blat stołu zastanawiając się co dalej...

Ty natomiast już wyszedłeś z pokoju a i po chwili z samego budynku urzędowego a towarzyszyła ci jedna myśl. Jedno pytanie " Dlaczego ". Niby proste a jednak wcale nie, wiedziałeś, że nie możesz tej sprawy tak zostawić...

Z twojej wiedzy odnośnie Shinrin wiedziałeś od razu o kim mowa, Kikunojo jeden z większych miejscowych jubilerów który prowadził wiele interesów z innymi prowincjami a nawet miewał wpływy w miastach handlowych takich jak Shigashi czy Ryuzaku. Odszukanie jego domu nie mogło być problemem gdyż znajdował się on kawałek za centrum, na uboczu leśnej osady, nie oznaczało to jednak, że był to mały dom, znajdował się w drobnym odosobnieniu bo właśnie zajmował sporo miejsca.
Można rzec, że był dosyć nietypowej budowy gdyż wzniesiony był na dwóch wielkich drzewach a przynajmniej osiągał ich wysokość. U podstawy znajdowało się zwyczajnie wejście do całkiem sporej wieży a sam dom był budowany raczej w górę niż na boki... Nie mógł stać w środku osady gdyż wtedy zwracał by na siebie zbyt dużą uwagę. Z oddali było widać jak wysokie balkony okalają dwa gigantyczne drzewa tworząc w środku swoistą klatkę na drobny park.
Kikunojo nie mógł być znaleziony rzecz jasna tylko w swoim domu. W centrum na jednym z większych kramów prowadził swój handel, od razu można było poznać, że jest jego z powodu przepychu jaki tam panował, no i prywatnej ochrony która chroniła wejścia do budynku.
Nie bez powodu nie miał innej konkurencji w wiosce a każdy inny, konkurencyjny handlarz biżuterią był dla niego zwykłą płotką i sam sprzedawał swoje towary zwyczajnie gdzie indziej gdyż przy tak wielkim popycie i przepychu... Zwyczajnie nie mieli szans. Swoją drogą, to też cenna informacja powstała na bazie dedukcji, czyż nie? Poszukiwania Yoshizaki Nari rozpoczęte.



Prowadzone misje:
[B] - Nici Dziedzictwa - Senju Oshi -
[C] - " Melancholy were the sounds on a winter's stray " - Kowai, Uchiha Katsuko, Namikaze Ren -
Rezerwacje:
Hikari, Rika Kari, Hiroshi, Numa, Yami, Senju Hyojin, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
[C] - ??? - Yamanaka Misae, Koseki Kitashi, Rakurai Minoru -
[D] - Nie wszystko jest za darmo - Sabaku Kirishi -
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 1167
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do karku z długą grzywką na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/EBuF3w0.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Torba
2 Kabury z prawej strony, jedna na pasie, druga na nodze.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Oshi » 15 lip 2018, o 10:36

Oshi wyszedł z gabinetu, z miejsca ustalając kilka istotnych faktów. Człowiek który wywołał tyle zamieszania, nazywał się Kikunojo. Mężczyzna był znany w osadzie, a jego wpływy sięgały znacznie dalej niż tylko do granic Shinrin. Jego renoma i jakość produktów, pozwoliła mu całkowicie przejąć rynek produkcji kamieni szlachetnych... Stoisko znajdujące się na środku rynku, niemal przez całe dnie było oblegane. Nie jeden marzył by położyć dłoń na produktach jego gildii. Senju wiedział że ta opowieść posiadała zbyt dużo niewiadomych... Dlatego swoje następne kroki skierował w stronę ogromnej posiadłości, znajdującej się tuż za głównymi zabudowaniami osady. Nie dało pomylić się tego miejsca z niczym innym, nikt poza jubilerem nie miał tyłu środków by postawić podobne cudo ludzkich rąk. Oshi wiedząc że o tej godzinie mężczyzna zapewne zajmuje się swym kramem, chciał nieco bliżej przyjrzeć się miejscu w którym młoda dziewczyna spędzała swoje życie... Włamanie do willi Kikunoja mogło zostać odebrane jako przestępstwo, zwłaszcza że misja chłopca nie była oficjalna. To jednak nie powstrzymało go przed poznaniem prawdy... Był shinobi, był wojownikiem który nie cofał się przed niczym. Gdy tylko znalazł się dość blisko siedziby sprzedawcy świecidełek, odnalazł bezpieczne wejście. Obserwując otoczenie, musiał wcześniej upewnić się że nikt nie obserwuje jego poczynań... Bez dokładnego planu domu mógł mieć problem z odnalezieniem właściwego pokoju, jednak szesnastolatka musiała posiadać coś charakterystycznego, co naprosadzilo by go na właściwy trop... Jego misja właśnie się zaczynała.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 45 cm

...*Mały wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 192
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Białe kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość