Domostwo Zaklęte w Drzewach

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Domostwo Zaklęte w Drzewach

Postprzez Uchiha Masako » 4 maja 2020, o 14:05

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [3/30]
Matsu


Zebrałeś rzeczy z pokoju, po czym wybiegłeś w poszukiwaniu psa. Sytuacja w istocie była niecodzienna, na pewno odbiegała od zachowań, do których pies cię przez tyle lat przyzwyczaił. Logicznym wyjściem było sprawdzić najpierw, czy nie widział go któryś z sąsiadów. Może po prostu ktoś próbował go odciągnąć od smakowitych resztek wczorajszej kolacji i dlatego nie reagował na twoje zawołania?

Twój wzrok padł w pierwszej kolejności na dom rodziny Nakamura, starszego fleczera, który zawiesił w większości swoją działalność pozostawiając ją synowi. W ostatnim czasie jednak, z uwagi na ataki zwierząt ze strony Lasu także wrócił do pracy, przygotowując mieszkańcom granicznych wiosek broń, na wypadek potrzeby odparcia zagrożenia. Teraz siedział przed warsztatem obok domu, ocierając pot z czoła i przegryzając drugie śniadanie. Zauważył cię i skłonił się lekko w pozdrowieniu.

- O, witaj Matsu. Gdzież tak biegniesz, jakieś zlecenie nowe otrzymałeś? Może na to draństwo z lasu, przed którym pani Reika już Takaharu uratowała ostatnio? - spytał z zainteresowaniem, na razie niepomny twojego prawdziwego celu.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Domostwo Zaklęte w Drzewach

Postprzez Matsu » 4 maja 2020, o 21:13

Matsu ruszył z kopyta przed siebie i nie zastanawiał się długo. Jego kompan i najlepszy przyjaciel był w potrzebie i teraz to od niego zależało, by znalazł się o czasie. Nie mógł marnować ani chwili. Po drodze do pierwszego przyjaznego domu nie zatrzymywał się na nic. Czy to ruch w krzakach, czy inne szmery, młody ninja nie zwracał na nic uwagi. Mogli by go zaatakować, a on i tak pędził by przed siebie w stronę sąsiednich domostw. Tak bardzo zależało mu na znalezieniu swojego psiaka. Postanowił wpierw odwiedzić pana Nakamurę. Poczciwy starszy pan już nie pracował, ale z powodu tego całego wojennego rozgardiaszu został zmuszony, by na nowo zająć się rzemiosłem. Pomaga on teraz bardziej synowi, który przejął jego biznes.

Dobiegając do jego domu, został zauważony i wyprzedzony przez starszego jegomościa, który akurat pracował nad czymś nowym. Przynajmniej tak mu się wydawało. Nigdy wcześniej nie był w stanie zobaczyć czegoś tak, kreatywnego. Po czym przywitał się uprzejmie i postanowił dopytać o wszystko:
- Witam panie Nakamura, dzień dobry. Pachinko nie wrócił do domu i strasznie się martwię. Nie widział go pan może przebiegającego tutaj niedaleko? Może słyszał pan w pobliżu szczekanie? Bardzo mi zależy, żeby go szybko znaleźć. Miałem nadzieje, że tędy przebiegał.- powiedział naprędce zziajany shinobi. Był zestresowany i to było widać. Nie miał zielonego pojęcia, gdzie mógł się podziać jego czworonożny przyjaciel. Zazwyczaj tak nie znika, a jak już znika to nocą i rano pod miską czeka punkt ósma.

Matsu miał nieodparte wrażenie, że stało się coś złego, jednak pozostawił złe myśli na potem i postanowił najpierw usłyszeć co ma do powiedzenia stary fleczer. Jeśli nie uda mu się tutaj, ma jeszcze paru sąsiadów do obskoczenia. Później zostanie mu chyba tylko zajrzeć do osady, a potem na oślep szukać po całym lesie. Bał się ostatniej z tych opcji. Wiedział, że pies sam do lasu nie chodził, więc albo został zmuszony, albo zwabiony, by tam pójść. Młody członek rodu Hatakeyama był w stanie walczyć za swojego kompana, nawet do śmierci. Wiedział, że on sam odwdzięczyłby się tym samym.
Ostatnio edytowano 7 maja 2020, o 21:02 przez Matsu, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Domostwo Zaklęte w Drzewach

Postprzez Uchiha Masako » 6 maja 2020, o 03:19

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [5/30]
Matsu


Czułeś, że czas naglił, zatem nie traciłeś go na zbędną konwersację. O kunoichi wspomnianej przez Nakamurę słyszałeś, podobnie zresztą jak o Szarej Pladze, doskwierającej ostatnio Shinrin - o tej ostatniej zresztą ciężko było nie słyszeć, gdyż coraz więcej shinobi kierowano właśnie do granicznych wiosek, aby zwalczać nienaturalnie rozwścieczonych mieszkańców lasu. To jednak były problemy dalekie, nieistotne w obecnym kontekście. Przeszedłeś więc od razu do sedna, co wywołało grymas zdziwienia na twarzy starca. Potarł niedogoloną brodę, zastanawiając się nad twoim pytaniem, choć dość krótko.

- Eee, Pachinko ci zwiał? Nie, nie widziałem go. Ostatni raz to dwa dni temu, jak kreta upolował u mnie w ogródku, to mu w sumie dałem nawet jakiś smakołyk w nagrodę, bo by mi to czarne cholerstwo pół ogródka rozniosło. Może też zarażone były? Jurōjin jedyny raczy wiedzieć... - stwierdził, dość mocno schodząc z tematu. Możliwe, że prawie mu wszedłeś w słowo, ale jakby w ostatniej chwili sobie coś przypomniał. - A wiecie, kręciła się tutaj swego czasu taka bura sunia. Może za nią gdzie poleciał po prostu, a wy się niepotrzebnie martwicie? - zasugerował ci.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Domostwo Zaklęte w Drzewach

Postprzez Matsu » 6 maja 2020, o 13:01

Młody przedstawiciel rodziny Hatakeyama rozmawiał z mężczyzna i wiedział, że czas nie jest po jego stronie. Zaczął panikować, jego głowa zaczęła wirować. Z każdą zmarnowaną chwilą pies był na gigancie. Martwił się po prostu, lecz to były objawy jakich wcześnie nie doświadczył. Może ma z tym psiakiem jakąś większą więź niż przypuszczał? Na pewno był mu bliski sercu. Wychował się prawni na równi z nim. Jak tylko zdołał sięgnąć pamięcią, do najbliższych chwil swojego dzieciństwa, Pachinko zawsze tam był. Przy nim, przy jego ojcu, ich domu. Zawsze zadowolony, szczęśliwy i wierny po grób. Był to niesamowite potwierdzenie tezy, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Po dłuższym czasie paniki postanowił się ogarnąć. Nie da rady z taką głową szukać zguby. Wziął kilka głębokich wdechów I wydechów by ochłonąć.

Matsu słuchał teraz starca z uwagą i chłoną każde jego słowo. Musiał dowiedzieć się czegoś konkretnego, bo bez tego nie będzie w stanie zrobić zupełnie nic. Musiał się zawiesić na jakimś strzępku informacji. Chociaż jakiś mały szczegół...

- Dwa dni temu, cholera co mi to pomoże- pomyślał poirytowany gdy spoglądał poczciwe na pana Nakamure, który odleciał w opowieści o pewnym krecie, którego to Pachinko pomógł zneutralizować. W sumie taki był jego pies. Nie tylko strzegł domu Hatakeyamów, ale czasem pomagał sąsiadom, którzy mieli problemy. A to krety, a to jakieś podstępne lisy z lasu się przypałętały. Wierny wieczór odstraszał wszystko swoimi wielkimi kłami i głośnym szczekaniem. Potrafił się szarpać z innymi i nie raz z ojcem opatrywali mu ucho czy łapę. Jednak zawsze wychodził z tych pojedynkó zwycięsko. A przynajmniej tak się zachowywał. Dumny do bólu.
Następnie jednak fleczer wspomniał coś na czym mógłby się oprzeć. A mianowicie był to inny pies. Tym razem przeciwnej płci, który mógłby pochwycić bez problemu uwagę jego pupila. Wypadałoby się teraz zastanowić, gdzie ta parka mogłaby sobie czmychnąć na teges szmeges.

Młody shinobi postanowił jednak odwiedzić jeszcze inne domostwa by zdobyć więcej poszlak. Przy okazji zastanawiał się gorliwie I próbował w swojej głowie znaleźć ulubione miejsca Pachinko z lasu albo chociaż jakieś ukryte zakamarki, w których kiedyś razem byli. Szukał pamięcią I próbował zlokalizować jakiś teren, który odpowiadałby tym kryteriom.

Podziękował panu Nakamurze ukłonem i ruszył dalej. Próbował po drodze nawoływać swojego pupila, by jakoś zwrócić jego uwagę. Był już na pewno bardziej spokojny I próbował na chłodną głowę rozpracować sytuację.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Domostwo Zaklęte w Drzewach

Postprzez Uchiha Masako » 7 maja 2020, o 23:07

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [7/30]
Matsu


Czując, że u pana Nakamury nic więcej nie wskórasz, ruszyłeś dalej nie mitrężąc czasu. Twój plan był prosty, potencjalnie jednak skuteczny - w końcu ktoś coś musiał widzieć. Rozpytywanie i uzyskiwanie informacji było w końcu jedną z bazowych umiejętności shinobi, nawet jeśli niekiedy trochę niedocenianą, to potrafiącą dać bardzo dobre rezultaty. Nikt tak nie pilnował swojego otoczenia, jak zwykli mieszkańcy wioski.

Rozpytywanie się i krążenie po okolicy zajęło ci najbliższe trzy godziny. Jednak po zakończonym obchodzie byłeś już uzbrojony w kilka nowych informacji, który nie uzyskałbyś i nie był w stanie połączyć w jakąś całość, gdybyś poprzestał na rozpytaniu tylko jednego-dwóch sąsiadów. Pachinko ostatni raz był widziany wczoraj. Ponadto rzeczywiście był widziany też z innym psem, rzeczywiście tą samą w opisie - podobno - suką, wyglądającą na dobermana, o poszarpanym jednym uchu i pysku z wieloma zadrapaniami. Do tego czterech sąsiadów stwierdziło, że ich psy też zniknęły - ostatni jakiś miesiąc. Zakładali, że zeżarły ich wilki, albo uciekły. Nikt na pewno ich nie szukał długo. Następnie sprawdziłeś kilka kryjówek Pachinko, które kojarzyłeś - w żadnej jednak nie znalazłeś swojego pupila, żadne nie wyglądała też dla ciebie jakby pies ją ostatnio odwiedzał.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Domostwo Zaklęte w Drzewach

Postprzez Matsu » 8 maja 2020, o 10:53

Młody shinobi po wyjściu od pana Nakamury skierował się do kolejnych sąsiadów. Spodziewał się, że oni mogą wiedzieć coś więcej. Przecież jeśli chodzi o ich posesje, lub dobytek, to mieli lepszą ochronę niż niektóre wioski. Na pewno ta, do której udał się Matsu przed tygodniem. Wspominał teraz przygodę z dostarczeniem paczki dla pewnej przedstawicielki klanu Senju, którą udało mu się wykonać bez problemu. Miał obraz Pachinko odpoczywającego przy gorącym ogniu kominka tej przyjaznej karczmy.
- Ahhh dobre czasy- pomyślał kiedy kolejne obrazy jego i psa weszły do jego pamięci. Wtedy, kiedy poszli na polowanie dzika i jego psiak uratował go od pewnej zguby, a na pewno dość poważnego poturbowania. Kiedy razem z ojcem otwierali prezenty w święto bogini Amaterasu i wilczur otrzymał ogromną kość, którą szamał ponad miesiąc.

Dotarł do kolejnych domostw. Kolejno pytał co stało się z jego najlepszym przyjacielem i wieści które otrzymał zdawały się potwierdzać historię pana Nakamury. Ostatni raz jego psina była widziana z jakąś suką rasy Doberman. Dodatkowo nie była ona ułożoną damą, a raczej obdartym przybłędą. Nie podobało się to młodemu shinobi. To bardziej pchnęło go w stronę czarnych myśli, które zaczęły powoli gromadzić się pod czaszką członka rodziny Hatakeyama.

Kolejne wieści z sąsiednich domów w cale nie pomogły. Ponoć cztery kolejne psy zniknęły ostatnio z domostw niedaleko samego Matsu. - Coś tutaj jest na prawdę nie tak- pomyślał młody ninja. Wiedział, że ten obdarty pies na pewno ma z tym coś do czynienia. Jednak nie wiedział jak połączyć te wszystkie poszlaki. Nie miał pojęcia w którą stronę się udali, ani gdzie mogli przebywać. Przy okazji wypytywania sąsiadów sprawdził pobliskie kryjówki i miejsca, które pies mógłby odwiedzić, lecz nie znalazł tam żywej duszy. Nawet jakiegokolwiek śladu, że pies mógłby tam być dzisiejszej nocy. Sam już nie wiedział co robić, a trochę czasu już minęło. Następny kierunek, który wydawał się logiczny była sama wioska.

Zaczął powoli iść w stronę osady Hayashimura. Ród Senju sprawował tutaj pieczę, a sami mieszkańcy zawsze byli dla niego uprzejmi. Nie lubił zbytnio tłumów, ale dzisiaj nie miał wyboru. Musiał popytać gawiedź czy nie widzieli tutaj psiaka, który przypominał jego wilczura, lub tego wyniszczonego dobermana, który prawdopodobnie wędrował wraz z nim. Nie był to pewniak, lecz jest to jakiś kierunek działań. W osadzie jest więcej oczu niż na przedmieściach, a tam nikt nie był w stanie wskazać kierunku w którym się udawała ta dziwna parka czworonogów. Matsu był zdeterminowany, gdy już dotarł do osady pytał każdego. Nie zważał na to czy był to strażnik, kupiec czy zwykły farmer. Po prostu pytał, czy ktokolwiek dostrzegł może jednego z tych psów, albo obydwa razem i w którą stronę się udali? Może był to budynek, może szopa, może totalnie wyszli z wioski by udać się w drugim kierunku. Coraz bardziej zjadał go stres. Kolejne godziny bez Pachinko na horyzoncie na pewno nie działały na niego pozytywnie. Jednak nie podda się, tak jak jego pies nigdy go nie zawiódł. Znajdzie go i odpowiedzialnych za to ludzi czy zwierzęta. Musi, to jego moralny obowiązek.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Domostwo Zaklęte w Drzewach

Postprzez Uchiha Masako » 10 maja 2020, o 02:26

Obrazek


Pachinko, gdzie jesteś?
Misja Rangi C [9/30]
Matsu


Poszukiwania trwały. Zdobyte informacje pozwoliły ci ułożyć w głowie pewien obraz zaistniałej sytuacji oraz znaleźć... pierwszą podejrzaną? Tylko czy można było tak nazwać dobermankę, która pojawiała się w relacjach sąsiadów? Na pewno było to twój jedyny póki co trop, a porażka przy przeszukiwaniu ulubionych kryjówek Pachinko skierowała cię następnie na drogę ku wiosce. Na tym etapie dzień przeszedł już umiarkowanie ciepłe, jesienne popołudnie. Droga nie zajęła ci wiele czasu, ale zdążyłeś już trochę zgłodnieć od rana. Głód jednak był dla ciebie na ten moment sprawą drugorzędną, odnalezienie wieloletniego towarzysza stanowiło priorytet.

Po dotarciu do wioski, zacząłeś dalej rozpytywać, jednak okazało się to być już trudniejszym zadaniem niż w twojej okolicy. Nikt cię tutaj raczej nie znał osobiście, do tego mało kto zwracał uwagi na wałęsające się psy, jeżeli nie stanowiły jakiegoś zagrożenia lub lokalnego utrapienia. Odpowiedzi, które uzyskiwałeś były albo obojętnym wzruszeniem ramion połączonym z przeczącym potrząśnięciem głową, albo dość niemiłym warknięciem, że komuś zabierasz cenny czas, gdy on spieszy się w swoich sprawach. Odnalazłeś raptem dwie osoby, którym także zginął pies, choć nic nie słyszeli o dobermance, którą widzieli twoi sąsiedzi - ciężko było zatem określić, czy sprawy były powiązane.

Spędziłeś tak jakieś kolejne dwie godziny, a dzień zaczął się powoli przeradzać w wieczór. Stanąłeś koło tablicy z ogłoszeniami, rozmyślając nad dalszymi krokami. Potrzebowałeś chyba konkretniejszego planu, a także jedzenia - żołądek na tym etapie już dość głośno domagał się zakupienia posiłku.


Pisz tutaj.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Poprzednia strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość