Wioska Takaharu

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 17 mar 2020, o 09:52

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
7/60

Obrazek




Plan wykonywałaś skrupulatnie, chcąc wykorzystać swój czas jak najlepiej przy okazji oszczędzając na czasie i chakrze, która mogła być niezbędna do wykonania tego zadania. Nie zanosiło się na najkrótsza podróż, więc przewidywałaś to, że należy podejmować decyzje szybko i słusznie. Nie było innego wyjścia. Z kolejną bestią, która ścigała kobietę łatwo sobie poradziłaś zabijając ją na miejscu uprzednio wprowadzając w stan kichania i płaczu, przez co jej eliminacja była dość prosta. Sprytne wykorzystanie narzędzi ninja wydawało się tutaj najlepszym rozwiązaniem bez zbędnej zabawy z niebezpiecznymi wilkami zarażonymi wirusem, który skądś napływał. Wiedziałaś dokładnie skąd, teraz musiałaś jednak odkryć co to był za wirus i dlaczego się wziął, dlaczego infekuje zwierzęta i powoduje to co powoduje. Reika za to pogoniła za kobietą z dzieckiem, która wstępnie była bezpieczna. Ta na głos dziewczyny zatrzymała się i ze strachem w oczach odwróciła, ogarniając co się działo. Ze łzami w oczach przytulając malucha opadła na kolana, widząc także, że nadbiega pomoc.
Reika wyczekała ludzi, którzy pojawili się po chwili by móc się naradzić co dalej.
- Więc postanowiłaś ruszyć na zwiad skąd bierze się ta szara fala? Nie mogę tam jednak pójść z tobą. To jedyny dystrykt do którego nie wolno mi za tobą ruszyć, więc będziesz całkowicie sama w tym lesie, zdajesz sobie z tego sprawę? - zapytał medyk, który miał cię obserwować. W końcu to on na końcu poprzedniej misji pomagał ci podczas leczenia. W międzyczasie widziałaś jak jeden z tej grupki shinobi zabiera kobietę i rusza w kierunku Takaharu, gdy ty jeszcze stałaś i miałaś czas na rozmowę. Wyglądało na to, że wiedzieli na co się piszesz, jednocześnie chcieli usłyszeć to wszystko od ciebie by przekazać to dalej, władzom. To był czas na twoją spowiedź. - Czy nie wolisz poczekać na posiłki? Wyruszylibyśmy kolejnego dnia w większej, zorganizowanej grupie. Teraz jednak nie mamy na to oddziałów, zajmujemy się szlakami i bronimy przed szarą falą. Zabicie tego w zarodku to jedno, ale czy jesteś gotowa?
- zapytał z ciekawości medyk, który nie był desygnowany do tego, by udać się tam wraz z tobą. On po prostu ściągnął tu żołnierzy, którzy występowali w roli świadków.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 17 mar 2020, o 14:30

Kunoichi odetchnęła z ulgą, że przerażona kobieta zareagowała na jej wołanie i wreszcie się zatrzymała. Mogło być inaczej w obliczu ślepej paniki i chęci ochrony dziecka, jednak na szczęście dobrze się skończyło. Byli bezpieczni i właśnie dotarły posiłki, które zaopiekują się nimi i odstawią w bezpieczne miejsce. Było jej żal tej nieszczęsnej kobiety, bo podejrzewała, że tym martwym przy wozie mógł być jej mąż. Mimo wszystko, warto byłoby dowiedzieć się, co się dokładnie stało, z jej perspektywy. Gdy więc sytuacja była opanowana, a wsparcie było już blisko. Reika podeszła do kobiety i położyła jej dłoń na ramieniu, w geście uspokojenia i wsparcia.
- Możesz mi opowiedzieć, co się stało? - Zapytała.
Może będzie miała jakieś istotnie informacje, albo spostrzeżenia, które rzucą światło na całą tą sytuację. Cokolwiek, co mogło się przydać. Co prawda Reika miała swoje własne podejrzenia, ale to były tylko domysły, niepotwierdzone żadnymi dowodami. Kto inny jednak mógłby im szkodzić w czasie zbrojnego konfliktu, jak nie Aburame, który zapewne nie chcieli, żeby Senju wsparli swoich przyjaciół Nara. Cóż. Istniała w sumie też inna możliwość. Han... Ale czy on uciekałby się do wykorzystywania zwierząt w ten sposób? Trudno powiedzieć. Tak czy inaczej, czekała na relację przerażonej kobiety, aby dowiedzieć się czegoś, co mogło pomóc.
Gdy wsparcie podeszło do niej, a medyk, który miał jej pilnować, odezwał się. Spojrzała na niego, marszcząc przy tym brwi. Skąd on wiedział, że taki pomysł chodzi jej po głowie? Przecież nic o tym nie wspominała. Cholera, aż tak było po niej widać, że chce rozwiązać tą sprawę i dotrzeć do źródła problemu, aby zakończyć plagę Szarej Fali?
- Ktoś musi dowiedzieć się, co jest powodem tego wszystkiego. - Odpowiedziała. - Chcę zrobić tylko rozpoznanie. Nie będę się niepotrzebnie wystawiać na niebezpieczeństwo. Potrzebujemy przede wszystkim informacji.
Jego pytanie i kolejne słowa, sprawiły, że Reika zastanowiła się chwilę. Owszem, wsparcie podczas zwiadu przydałoby się, bo zawsze to większa siła na wypadek komplikacji. Ale jeśli miał to być szybki zwiad, aby uzyskać informacje, to lepiej, żeby było ich jak najmniej, aby zminimalizować szanse wykrycia. To był obcy teren i muszą postępować bardzo ostrożnie.
- Dobrze. - Zgodziła się. - Poczekam do jutra. Przyda się kilka dodatkowych par oczu, ale nie za dużo. To ma być szybka akcja pozyskania informacji i jeszcze szybsze wycofanie się. Nie będziemy się w nic mieszać i narażać własnego życia. To nie nasz teren. A tymczasem, trzeba zabezpieczyć granicę, żeby to cholerstwo dalej do nas nie przechodziło.
No i decyzja zapadła.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 17 mar 2020, o 15:44

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
9/60

Obrazek




Byłaś na tyle donośna, że nie pozwoliłaś kobiecie biec dalej. Ta słysząc głos była pewna, że ten wilk nie mógł już jej zaszkodzić. Nie myliła się na jej szczęście i dziecka, które niosła. Szczęśliwie dotarły posiłki, które od razu zaopiekowały się kobietą, a także przeszły do rozmowy z samą Reiką. Jednak ty miałaś pierw zapytać kobietę o wydarzenia i to co widziałaś. Płonący wóz i te wilki nie wzięły się znikąd. Mimo to nie usłyszałaś zbyt wiele. W szlochu i płaczu odpowiedziała wciąż klęcząc:
- Ja...Ja...Pojawiły się znikąd... Zaatakowały, a on nas bronił...Zginął...Nic nie wiem... - przeżywała na tyle mocno na ile ściskała to dziecko do piersi. Niestety, tylko tyle zdołałaś z niej wyciągnąć, a reszty po prostu pozostało ci się domyśleć. Reika w tym czasie snuła swoją własną hipotezę na podstawie której oceniała sytuację i szukała winowajcy tego całego burdelu. Nie odnalazła jednak jeszcze odpowiedzi przez co nie miała możliwości przedstawienia swojej pustej, niepopartej dowodami tezy. Nic więcej. W twojej głowie przewijał się Han, klan Aburame, wszystko co tylko mogło mieć powiązanie z Szarą Falą. Gdy doszłaś do dialogu, przeszyła cię myśl skąd medyk wiedział. To było widać po tobie. Byłaś zbyt zdeterminowana by nie móc tego zobaczyć. Dążyłaś do tego by tę sprawę pociągnąć i rozwiązać do końca. Byłaś zbyt ambitna i dobroduszna by tego nie wykonać od razu. Twój cel był jasny, a on to zauważył.
- Jesteś pewna, że możesz sobie poradzić bez wsparcia? - zapytał dla pewności. Chciał te informacje pozyskać tylko w jednym jasnym celu. Poinformowanie przywództwa o twojej odważnej i indywidualnej misji. - Słuszny wybór. W takim razie przejmijmy chociaż ten kawałek terenu by wybijać to, co stamtąd wyjdzie. - dokończył przy okazji dodając swoje. Teraz było już pewne co się będzie działo. Oczekiwali wsparcia.
W międzyczasie, gdy pilnowaliście granicy, zewsząd dochodziły nie tylko wycia wilków. Dziwne odgłosy ptaków, ale także równie niezwykłe, egzotyczne wręcz dźwięki. Niedługo później, bliżej popołudnia zaczęło się robić dość gęsto. Temperatura jakby zaczęła spadać i pojawiała się mgła. Wszystko to na granicy, a nadchodziło z lasu. Czułaś także trochę inny zapach dzięki swojej wysoce rozwiniętej percepcji. Był to zapach zgnilizny. Może nie ciała, ale takiego nieprzyjemnego, zgniłego jaja i mięsa. No po prostu śmierdziało. Z lasów jednak nie wyłaniało się przez tyle godzin więcej zwierząt, wszystko wyglądało na to, że las czekał. Czekał na wasz ruch. Zabezpieczenie granicy musiało być pod kontrolą, jednocześnie wsparcie jeszcze nie nadeszło. Oprócz tych dziwnych warunków atmosferycznych i nadchodzącego zapachu niewiele się zmieniło. Nie było swobodnego przepływu powietrza przez gęstość lasu, która tu występowała. Póki co mgła nie była na tyle gęsta by nie widać było bliżej rozstawionych partnerów, jednak bliżej wieczora... Nie miałaś szans dostrzec żadnego z nich, mimo, że staliście około 25 metrów od siebie.



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 18 mar 2020, o 23:02

Miała nadzieję, że dowie się czegoś istotnego od kobiety, jednak ta nie wniosła niczego specjalnego do tej sprawy poza tym, co Reika mogła się domyśleć. Ot, jechali, napadła ich banda wilków i koniec. Przykra sprawa i możliwe, że kunoichi poświęciłaby kobiecie i dziecku więcej uwagi, jednak wyglądało na to, że nic im nie było, a ona miała inne zobowiązania. Przybyły posiłki, z którymi miała zabezpieczyć tą część granicy, dlatego też pozwoliła odprowadzić nieszczęsną kobietę do najbliższej wioski, a sama skupiła się na tym, co mówił do niej medyk.
Oczywiście, że mogła nie poradzić sobie bez wsparcia, to by było skrajnie głupie i nieodpowiedzialne iść samej do Tajemniczego Lasu, dlatego też zgodziła się poczekać jeden dzień, aż dotrze tutaj więcej shinobi, aby mogła z kilkoma z nich przeprowadzić szybki i sprawny zwiad. Tak też zostało postanowione i najwyraźniej zadowoliła swoją decyzją medyka. Pozostało już tylko rozlokować się wzdłuż samej granicy i pilnować własnych posterunków, aby nic więcej nie przechodziło na stronę Shinrin. Co prawda Reika byłaby za stworzeniem barier z gałęzi i Dotonu, bo to było bardziej pewne i solidne, jednak granica była długa i prędzej wypruliby się z całej chakry, niż zabezpieczyli chociaż kilka kilkanaście kilometrów.
- Zajmijmy stanowiska na drzewach. - Zaproponowała. - Na dole jesteśmy łatwym celem, a z góry będziemy mieć lepsze pole widzenia i manewru.
No i rozlokowali się na odległość głosu, aby w razie czego wezwać wsparcie. Sama Reika wybrała sobie w miarę wygodne miejsce między gałęziami i usiadła, uważnie obserwując swoją część granicy Tajemniczego Lasu. Wiało nudą jak cholera, ale było to konieczne. Przynajmniej mogła nasłuchiwać różnych, niepokojących dźwięków, które niosły się po lesie. To nie był jednak koniec atrakcji, bo im bliżej wieczoru, tym bardziej mgła zaczęła się podnosić i gęstnieć. I do tego jeszcze ten obrzydliwy zapach zgnilizny. Nie zapowiadało to niczego dobrego, dlatego też Reika zwiększyła swoją czujność. Z góry miała lepszy widok, nawet jeśli na dole była mgła, więc powinna dostrzec jakiegoś dużego zwierza. Na wszelki wypadek powyciągała swój zapas kunaiów z doczepionymi do nich notkami wybuchowymi, żeby rzucać bezpośrednio w cele. Nasłuchiwała i uważnie rozglądała się, nie chcąc zostać zaskoczoną. Szkoda, że nie dysponowała żywiołem powietrza, to może dałaby radę rozdmuchać te cholerne opary.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 19 mar 2020, o 11:41

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
11/60

Obrazek




Wydarzenia z kobietą musiały przejść na dalszy plan. Nie było to teraz najważniejsze. Ważniejszym było opanować sytuację, która miała miejsce w lesie. Kobieta była już bezpieczna, tak samo jak jej dziecko, które trafiło w dobre ręce. Ręce Senju, którzy swoich chronili. Zajęli się nią, a kunoichi poszła krok dalej. Musiał obstawić granice i czekać, na dalsze wydarzenia, które miały mieć miejsce. Czas płynął, a oni ustawieni na gałęziach zgodnie z jej zaleceniami czekali jak na wyrok. Odległość pomiędzy jednostkami była na tyle daleka, by wciąż się słyszeć. To było około 35-40 metrów, by również nie krzyczeć jak szalony. Niestety, nic takowego nie mogło się dziać.
Wykonali twoje zalecenia, co jakiś czas się odzywając co w ich stronach się dzieje, aż w końcu jeden z nich, po twojej lewej nie wytrzymał:
- Czy tylko ja czuję tę stęchliznę? To miejsce... Nie do życia. - mówił w eter, w kierunku twoim i innych shinobi z tych miejsc. Co ciekawe, raczej wszystkich to dotyczyło, jednak tylko on miał jaja by to powiedzieć. Ewidentnie mu się to nie podobało, a szło pozostawać tu co raz dłużej i dłużej. Mimo twojej percepcji, nie widziałaś dalej jak na 20 metrów. Mając to na uwadze zwiększyłaś czujność, wyciągnęłaś także zapas swoich kunai z notkami w razie czego. Ten Tajemniczy Las stawał się co raz bardziej niezwykły. Teraz zaczynało się coś niespodziewanego. Od twojej lewej, ten który jako jedyny coś mówił, nagle - charakterystycznie zawył. Krótko i przeraźliwie. Ni to pisk, ni to krzyk, słychać było także jak poruszane są liście na gałęziach, ale nie było słychać niczego poza tym. Nikt nie upadł, chyba że na krzaki pod drzewami, które mogły amortyzować wypadek oraz dźwięk. To było iście podejrzane, aż któryś z prawej krzyknął:
- Tam wszystko w porządku? Posiłki się zbliżają... - nakreślił sytuację, prawdopodobnie zdając sobie sprawę z tego ile czasu upłynęło. To pytanie było skierowane w stronę wydarzeń, które miały miejsce w lesie. Póki co nic się do ciebie nie zbliżało. Nic nie widziałaś póki się nie ruszyłaś. Nic niebezpiecznego oczywiście z twojej strony.



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 19 mar 2020, o 19:22

Każdy zajął sobie dogodne stanowisko na jakimś drzewie i pozostało już tylko wypatrywać potencjalnego niebezpieczeństwa. Godziny mijały powoli, jednak mając cel i groźbę niebezpieczeństwa, nie było mowy o nudzie. Jedynym utrapieniem póki co, była ta cholerna mgła, która psuła nieco widoczność, bo i ten dziwny zapach zgnilizny. To nie było normalne, bo Reika była pewna, że nic tutaj w najbliższej okolicy nie zdechło i nie rozkładało się. Coś było zdecydowanie nie tak. Skąd mógł dochodzić taki smród? Czyżby gdzieś w pobliżu granicy, od strony Tajemniczego Lasu, były jakieś bagniska?
- Nie, nie tylko Ty. - Odpowiedziała tamtemu. - Coś jest nie tak. Bądźcie czujni.
Uważnie rozglądała się, jednocześnie też nasłuchując, gdy nagle doleciał do niej niespodziewany, a zarazem tak bardzo znajomy odgłos. Ten, który wcześniej się odezwał, właśnie wydał ostatnie tchnienie. Tak, ten charakterystyczny urwany odgłos, jakby został dźgnięty, a potem szelest liści. Reika od razu zareagowała. Rzuciła się w tamtą stronę, przeskakując z gałęzi na gałąź, aby jak najszybciej dotrzeć na posterunek tamtego i dowiedzieć się, co się stało. Wiedziała, że coś bardzo złego i zapewne już nie zdoła go ocalić, ale może dowie się, jak to się stało, albo przemieszczając się, znajdzie źródło niebezpieczeństwa. Słysząc kolejny głos innego towarzysza, syknęła.
- Nie. - Odpowiedziała. - Zostaliśmy zaatakowani. Zbiórka!
Pojedynczo będą zdecydowanie zbyt łatwym celem, dlatego też Reika postanowiła podjąć szybką decyzję o ponownym zgrupowaniu się. Mieli dotrzeć do niej, zaś ona już była prawie na miejscu zdarzenia, aby dowiedzieć się, co się stało jednemu z jej towarzyszy. W grupie będzie łatwiej im się bronić i chronić nawzajem, zwłaszcza ją, bo była medykiem, a to była podstawa w każdej grupie. Chronić medyka, bo ten może uleczyć rannych i postawić na nogi. Była ich wsparciem. Sama Kunoichi nadal działała na najwyższych obrotach. Maksymalna koncentracja. Uważne przepatrywanie terenu i nasłuchiwanie czegokolwiek podejrzanego. Miała nadzieję, że posiłki przybędą, zanim ich wszystkich tu zabiją. Tylko co zabijało?


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 19 mar 2020, o 21:37

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
13/60

Obrazek




Stanowiska objęte - czujność wzmożona. Nie pozostało nic innego jak w tym składzie, który pozostał, a było to cztery (4) osoby włącznie z tobą w całkiem sporych dystansach od siebie mimo wszystko. Byłaś czujna, ale mgła potrafiła zirytować. Nie dość, że nie widziałaś za bardzo co się dzieje to w dodatku nie było kontaktu wzrokowego z twoimi ziomkami, którzy pilnowali wraz z tobą tej granicy. A miało być tylko gorzej. A ten smród - nie do życia, jak wcześniej wspomniał jeden z kompanów. To było dramatyczne, można było łatwo zwymiotować czując ten odór. Reika była jednak całkiem wytrzymałą shinobi, w dodatku iryoninem co pomagało w takich sytuacjach, zdecydowanie. Wyróżniała się naturalną odpornością na wszelkie przykre zapachy jak ten teraz. Pomysł - bagna, nieźle. Nawiązałaś kontakt, jednocześnie po twoich słowach wydarzyły się powyżej opisane tragedie z gościem, który po prostu ucichł. Ten pisk był jakże niemożliwy i nieoczywisty. Co tam się stało?!
Reika ruszyła niemal natychmiast, gdy tylko usłyszała co się stało. Nikły dystans do pokonania, ale czy zdąży? Czy czegokolwiek się dowie na posterunku kolegi z klanu? Niestety, nie było to takie proste. To było szybkie, niczym mrugnięcie okiem. Wtem, gdy byłaś na miejscu przywołałaś resztę. Przybyło tylko dwóch ludzi - twój medyk i jeszcze jeden członek. A gdzie był trzeci? Czwarty wiadomo - gdzieś zaginął. Będąc w trójkę, byliście na gałęzi gdzie prawdopodobnie był jeden z waszych, ponieważ... Gałąź wisiała w połowie ułamana. Nie było widać, no właśnie - czego? Nagle twój medyk zeskoczył na ziemię:
- Spójrzcie... Ślad. - ślad ciągnięcia ciała, który znikał we mgle. W śmierdzącej i przebrzydłej mgle. To pewnie wasz kompan. Co dalej? - A to? - podniósł coś, co wyglądało jak pocisk, strzałka, cokolwiek takiego z lotką na końcu. Ciekawe i we krwi. - Kurwa, ale czemu jest nas tylko trójka, gdzie ostatni od północy? - zapytał, wiedząc, że był tym który stał obok ciebie, a powinien być jeszcze też gość, który oddalony był od was na twoją prawą (byliście od twojego pierwotnego miejsca na lewo). To było zajebiście podejrzane co się działo, a ty miałaś przewodzić temu śledztwu. Czyżby dwóch zagonionych?
Nagle usłyszałaś tupotanie. Jakby coś nadbiegało od twojej lewej, między drzewami. Coś dużego, ciężkiego. Kłus? Tupot? Kopyta?



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 20 mar 2020, o 22:08

Czy zdąży? Nie zdążyła. Pomimo swojej szybkości, ktoś był na tyle zajebisty, że zdążył nawet porwać ciało mężczyzny, nim Reika dotarła na miejsce. Niesamowite. A to przecież tylko kilka dziesiątek metrów. Zdezorientowała rozejrzała się po drzewie, po czym spojrzała na towarzyszy, którzy już się zebrali przy niej. Tylko czemu było ich tylko dwóch? A gdzie jeszcze jeden delikwent? Czyżby też spotkało go coś złego? Cholera jasna! Reice coraz bardziej się to nie podobało. Szybko przyjrzała się ułamanej gałęzi, po czym zeskoczyła na dół, gdzie medyk dostrzegł ślad. Obejrzała uważnie ślad ciągnięcia, po czym skupiła wzrok na strzałce.
- Bądź ostrożny. - Ostrzegła mężczyznę. - Może być zatruta. Zachowaj ją jako dowód.
Reika była gotowa iść za śladem ciągniętego ciała, bo był najświeższy i najbardziej wiarygodny, jednak obawiała się, że we mgle będzie tylko gorzej. Do tego brakowało jeszcze jednego towarzysza, z którym nie wiadomo, co się stało. Trzeba było podjąć trudną decyzję i zapewne odpowiedzialność za to będzie musiała wziąć na siebie. No trudno. Trzeba było działać i przede wszystkim trzymać się razem. Nie mogli dać się rozdzielić, bo zginą wszyscy.
- Zapewne i jemu przytrafiło się coś złego, skoro go tu nie ma. - Odpowiedziała tamtemu. - Jeśli pójdziemy za tym śladem, możemy go zgubić we mgle, albo sami zabłądzić. Musimy trzymać się razem, bo wtedy mamy większe szanse na przetrwanie.
Nim zdołała powiedzieć coś więcej, do jej uszu doleciał alarmujący dźwięk. Coś dużego i ciężkiego gnało w ich stronę z lewej strony. Spojrzała na swoich towarzyszy, wskazując na ucho i kierunek, tym samym dając do zrozumienia, czy oni też to słyszą. Po chwili wskazała w pośpiechu na drzewo, sygnalizując tym samym, że nie powinni zostać na ziemi. Nie wiadomo, co na nich szło, ale na pewno było duże. Bezpieczniej będzie im w koronie drzewa i łatwiej będzie zaatakować z ukrycia. Szybko więc wskoczyła po gałęziach na górę, dając znak towarzyszom, żeby ruszyli za nią. Może uda się zaobserwować, co to takiego i wtedy podjąć odpowiednie kroki co dalej. Na razie musieli odłożyć w czasie decyzję o ruszeniu śladem ciągniętego ciała, aby sprawdzić zagrożenie, które właśnie się do nich zbliżało. Reika cały czas miała w pogotowiu swoje kunaie z notkami wybuchowymi. Jeden celny rzut z ukrycia i mogła się pozbyć zagrożenia, no ale to się okaże dopiero, co z mgły wylezie. Na dużego zwierza będzie trzeba z dwie notki...


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 21 mar 2020, o 16:28

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
15/60

Obrazek




Jak widać, to co porwało ciało (w zasadzie nie wiadomo czy był już martwy czy nie) było niezwykle sprawne, szybkie, a akcja przemyślana. Ta mgła mogła nie wziąć się znikąd. Nie przewidziałaś tego, że wydarzyło się to tak szybko i nie mogłaś w to po prostu uwierzyć. Widać było, że to co się działo mogło podchodzić pod 'paranormalne'. Dodatkowy aspekt - zauważyłaś brak towarzysza, który po prostu nie przybył na jej wezwanie. Dlaczego? Tego też nie mogłaś rozkminić na szybko. Trzeba było to sprawdzić lub jakoś przemyśleć, cokolwiek. W końcu nie było to takie proste. Nic tu nie stawało się prostsze, a wszystko zaczynało się pieprzyć - jak koty w marcu.
Ostrzegłaś towarzysza by uważał na strzałkę, którą wziął do rąk. Rzeczywiście, mogła to być trucizna, jednak bez jakiegoś badania nie mogłaś tego na szybko określić. W końcu nie posługiwałaś się taką bronią. Miałaś podjąć decyzję tropienia ciała tuż po jego śladzie. Było to chyba najlepsze i najprostsze rozwiązanie, które doprowadziłoby cię do porwanego towarzysza, a może i źródła szarej fali. Czyżby to była jakaś pierwsza oznaka tej fali? Mowa tu oczywiście o tej pieprzonej mgle, która nadeszła z tym niesamowicie kłującym nozdrza zapachem. Ogłosiłaś swoje, by trzymać się razem, więc to samo co wcześniej. Nie było tu nowości. Po prostu nie było szans się rozdzielić, ponieważ mogliście się stać łatwym kąskiem dla tego czegoś. Kogoś? Nie wiadomo.
Nie miałaś jednak czasu by namyślać się czy decydować dalej, ponieważ do twoich uszu doszły słuchy czegoś nowego. Towarzysze też to słyszeli, również odwrócili się w tę stronę. Wszystko wiedzieli, jednak niczego nie widzieli, w końcu najważniejszy ze zmysłów ograniczony był do maksymalnie 20 metrów. Cóż, szybko wyskoczyliście na drzewa by wyczekać co nadchodzi... Niestety, nic nie nadchodziło, a tupanie ucichło. Momentalnie, tuż po opuszczeniu ziemi jakby ręką odjął lub te zwierzęta się zatrzymały gubiąc zapach. To mogło być dziwne i niepokojące. Gdybyście się w ogóle zdecydowali zeskoczyć to nic nie dowodziło temu by ponownie coś miało pędzić w waszą stronę. Może się ukryło?



W zależności od podjętych działań i zejścia dalej w las to zapraszam kolejny post tutaj.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Oshi » 20 maja 2020, o 15:18

Oshi ustalił swój plan przyszłych wydarzeń,całkowicie ignorując dziwne pytania swego kompana. Ścierwo na które polowali,było czymś za co nawet nie warto uronić łzy. Chłopak zaciskał szczękę,by nie posłać w powietrze niepotrzbnych bluzgów. Wątpliwe było czy Akorito rozumie jego motywy,zwłaszcza że więzy klanu były dla Oshiego mocniejsze niż przyszło wynaleziony beton. Pierwsze poszlaki miały doprowadzić ich do niewielkiej osady,gdzie młodszy kolega chciał z miejsca rozpocząć swe śledztwo. Jak bardzo...Bardzo niepoważnie.

-Taak, przepytaj strażników a ja załatwie resztę
Odpowiedział spokojnie członkowi klanu drewniaków, z założonymi rękoma odchodząc dalej bez słowa. Właściwie to nie miał żadnego planu, ale monotonia rozmów ze strażnikami zawsze go przygnębiała. W sumie to był całkiem głodny, więc szybko obrał kierunek idąc za zapachem mięsa. Nawet w tak niewielkiej osadzie można było trafić smaczne frykasy. Senju odetchnął zmęczony, zdecydowanie sfrustrowany przez znikome szanse na odnalezienie tu ich celu. Dodatkowym utrudnieniem był młodszy ziomek, który zdecydowanie nie popierał sposobu życia Ośka.

-Kurdebele... Cały czas kłody pod nogi
Skomentował to dosadnie, wciąż poszukując śladu pieczystego.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 20 maja 2020, o 20:53

Misja rangi B
- Tajemnica ukrytego drzewa -
7/45

Obrazek




To było trochę dziwne - mając towarzysza do pomocy zdecydowałeś się działać w pojedynkę. Był ci aktualnie tak naprawdę tylko potrzebny by odnaleźć cel, zdrajcę klanu, który zaszył się gdzieś w prastarym lesie. Twoim domu. Więzy może i były mocne, ale po co ryzykować tak wiele, mając o wiele większą siłę ognia. Cóż, nie znał twoich pobudek więc nie zadawał więcej jakże zbędnych pytań. W tej chwili wydawało się, że całkowicie olałeś możliwość wzięcia udziału w walce swojego nowego kompana, który wysłany został w celu odnalezienia właśnie sentokiego, którym byłeś ty. Udaliście się jednak razem w kierunku niewielkiej osady, w której ponoć były jakieś informacje, które mogły wskazać bliższe położenie waszego (a po wykluczeniu akoraito, twojego) celu.
Dając chłopakowi wolną rękę, by ruszył do strażników, samemu poszedłeś w całkowicie innym kierunku. On chwilę patrzył na ciebie jak na idiotę. Zastanawiał się na pewno co odwalasz i gdzie leziesz niczego jeszcze nie wiedząc. To było hmm... Dziwne. Co ciekawe, niby byłeś bardzo wściekły na człowieka, który zdradził klan i zabił klanowiczów, jednocześnie nic sobie z tego nie robiłeś i olałeś temat, szukając czegoś do jedzenia. Ktoś tu był o wiele bardziej niepoważny, niż mogłoby się wydawać. Znalazłeś w końcu jakaś budkę, gdzie mogłeś coś zjeść. Były tu wszystkie specjały, którymi żywili się ludzie w prastarym lesie. Jednocześnie było to w małym budyneczku, na zewnątrz było zimno. Twój kompan w tym czasie odwalał czarną robotę, nie wiedząc nawet dokąd polazłeś... Mając już zamówiony posiłek, mogłeś pałaszować. Nic więcej tutaj się nie działo.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Oshi » 25 maja 2020, o 07:59

Oshi usiadł wreszcie przy jakiejś budce, niemal wciągając podane mu specialite. Definitywnie można było stwierdzić, że podchodzi do sprawy z dziecięcym zainteresowaniem. Chłopak wiedział jednak iż największą głupotą, była walka z pustym baniakiem. Oddychając spokojnie położył na blat kilka monet, po czym odszedł wolno ciągnąc teraz dodatkowe kilogramy. Jego umysł zaczął pracować nowym torem, co dało mu zdecydowanie więcej możliwości na odkrycie siedziby zdrajcy. Teraz z ogólnie większym zainteresowaniem spoglądał we wszystkie konty, czasem zaskakując ludzi którzy się go nie spodziewali... Wreszcie gdy na jego horyzoncie pojawił się pierwszy strażnik, zrezygnowany podszedł salutując jak nakazywał zwyczaj.(Właściwie to żaden zwyczaj tego nie nakazywał, ale było fajnie)

-Siemanko, jestem Senju Oshi i szukam jednego zdrajcy...
Przez kilka sekund wpatrując się w strażnika jak szpak w... Coś tam, chłopak sam nie mógł uwierzyć że zapomniał imienia tego ścierwa.

-Kurdebele... To był, to byyyyył Hame Senju!
Oshi szybko wypuścił powietrze, czując że wyciągnięcie tego imienia z głowy kosztowało go mnóstwo energii. Teraz tylko trzeba było przyjąć odpowiednią pozycję, aby dać znać strażnikowi że trafił na profesjonaliste. Ciekawe czy Ryu radził sobie lepiej, chociaż jak patrzyło się na Ośka z boku, to chyba gorzej nie radził sobie nikt.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 25 maja 2020, o 12:43

Misja rangi B
- Tajemnica ukrytego drzewa -
9/45

Obrazek




Aktualnie nawet nie wiedział czy jego cel nie uciekała gdzieś poza granice prastarego lasu. Może był już w trakcie trasy przez pustynię? Tego nie wiedziałeś, bowiem postanowiłeś pierw coś zjeść, chcąc doładować się energetycznie. Pozostawiłeś kompana, stąd miałeś czas na swoje. Nie miałeś go tak naprawdę wcale, ale cóż poradzić, taki już był z ciebie wątpliwie ambitny shinobi. Postanowiłeś podejść do pierwszego lepszego strażnika, z którym się zobaczyłeś. Ciekawym było, że twojego kompana tam nie było, nie widziałeś go ogólnie. Cóż, tutaj ludzie pracowali jak należy, jednak nikt nic nie wspominał.
- C...Co takiego? - ewidentnie nie rozumiał co do niego mówisz. 'Siemanko' nie mówiło mu tak naprawdę niczego. - Jakiego znowu zdrajcy o czym ty mówisz człowieku... - chyba nie był świadomy o co chodziło. W końcu nie podałeś żadnych szczegółów, a zdrajcą mógł być nawet jego kot, który strącił butelkę z mlekiem. Cóż, byłeś bardziej niż nieogarnięty. W końcu powiedziałeś co mogło naprowadzić go nieco dalej. - Aaa... ten skurwiel Hame... Służył tutaj nim obrócił się przeciwko nam. Mogę powiedzieć, że nawet kiedyś pełniliśmy razem straż. Cóż, nie wiem wiele więcej jak to, że parę dni temu zabił strażników i uciekł wgłąb prastarego lasu, gdzie jest teraz, nie wiem... Może ktoś kto zajął się sprawą i śledzeniem go? - zapytał w sumie, nasuwając cię na dalszy trop. W końcu musiał ktoś być kto podjął się takiego zadania. Ale kto mógł to być? Przecież nie zdawałeś sobie z tego sprawy. Wioska była standardowa, a ludzie pod skrzydłami klanu. Teraz pytanie co wykonasz dalej i dokąd się udasz. Nie było twojego kompana w pobliżu, a ty byłeś prawie po drugiej stronie osady, do której wszedłeś.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Oshi » 25 maja 2020, o 23:17

Oshi starał się ułożyć w głowie wszystkie informacje. Jego przeciwnik był tutaj, służył z tymi wojownikami. Ostatnia, najcenniejsza informacja zawierała położenie zdrajcy. Przez kilka chwil, całkowicie ignorując obecność rozmówcy. Chłopak układał misternie snute plany, mające mniej lub więcej szans na realizacje w rzeczywistości... Wielka makrela na drewnianym koniu... Podziemna nornica również z drewna... Samonaprowadzające ptaki zabójcy.

- Bardzo Panu dziękuję za pomoc, zajmę się tym
Chłopak skłonił się nisko, po czym ruszył w swoją stronę. Zastanawiać by się można, na co wreszcie zdecydował się bohater. Chłopak znalazł sobie ustronne miejsce w cieniu drzew, po czym skorzystał ze zdolności matki natury. Nawet jeśli Oshi wyglądał na idiote, oczywiście był nim. Posiadał za to jednak inne talenty, wierzył że kiedyś zostanie największym wojownikiem swego klanu. Wierzył w to tak bardzo, że nie liczyło się nic więcej. Kiedyś jak miał mniej lat, to obiecał mamie nieboszce... Później został sam z obietnicą.
Chłopak widział wiele zła na świecie, w wielu złych sytuacjach brał sam udział. Jego droga prowadziła prosto do Oshigakure( nazwa do dopracowania ). Miejsca gdzie wszyscy mieli żyć razem, podejmując wspólne decyzje bez obowiązków wobec klanów. Ile głupich sporów starych dziadów pochłania życie młodych na wojnie. Pierdoleni egoiści bez krzty honoru. Ośek widział tylko jedno rozwiązanie w którym to jedynie rozsądek i własna wola będą szły za decyzjami człowieka. Chłopak poczuł jak Buru myśli podobnie, pełznąc po ramieniu do jego twarzy. Senju przez chwilę wpatrując się w jego hipnotyczny wzrok, nawet nie zwrócił uwagi kiedy skoncentrował się na pokładach chakry. Od ostatniej walki w lesie coś się zmieniło... Chłopak czuł że samo brodzenie w niesamowitej energi, przychodziło dużo swobodniej. Wpatrując się w szeroki las przed sobą, westchnął rezygnując z pognania tam na przełaj... Musiał być lepszy sposób na zdrajcę.
Odwracając się na pięcie, ruszył w stronę z której przyszedł na samym początku. Jeśli będzie miał szczęście, to może trafi na strażnik który wie więcej...
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 26 maja 2020, o 13:38

Misja rangi B
- Tajemnica ukrytego drzewa -
11/45

Obrazek




Słuchałeś, jednocześnie stawałeś się co raz to bardziej nieobecny dla swojego rozmówcy. Twoje myśli im dłużej się kotłowały, tym były mniej zrozumiałe dla zainteresowanych. Podziękowałeś, oddalając się od strażnika, twoja fuszka jakby wykonana. Ukłoniłeś się i odszedłeś od osobnika, pozostając samemu ze swoimi bliżej nieokrzesanymi myślami dotyczącymi obietnicy swojej matce. Postanowiłeś ruszyć do miejsca, z którego rozpocząłeś swoją przygodę w tej wiosce. Najedzony szukałeś kolejnego ze strażników, co nie było zbyt trudne, ponieważ przy samej bramie, którą wszedłeś było ich dwóch. Cóż z tego, skoro robiło się co raz ciemniej. Słońce szybciej zachodziło w zimie, ale miałeś też trochę szczęścia, bo w końcu podróżując główną ulicą spotkałeś swojego kompana:
- Więc tu jesteś Oshi-senpai... - powiedział, przewracając oczami. W końcu zgubił cię na dobre dwie godziny, w których pewnie ciężko pracował. - Dowiedziałem się co nieco, jak wygląda, a także prawdopodobne miejsce przebywania, jednak jest jeszcze do potwierdzenia. Możemy odwiedzić jego rodzinę, która gdzieś tutaj mieszka. Czy zdobyłeś jakieś dodatkowe informacje? - zapytał wprost, w końcu już nie planował się patyczkować z kimś, kto ma orzeszek zamiast mózgu i nie rozumie pewnych pojęć na starcie. Chłopak może i był niższym rangą od ciebie, ale rozgryzł cię szybciej niż myślałeś. Teraz było już za późno na to by nie odpowiedzieć. W zasadzie to kierując się w stronę bramy, on chciał zabrać cię gdzie indzie. Kierował się w stronę raczej, z której ty wracałeś. Był to prawdopodobny kierunek rodziny poszukiwanego, którego miałeś odnaleźć. Tak przynajmniej dowodziła rozmowa, którą odbyliście przez sekundę. Może tak było może nie. Dopóki nie zapytałeś lub nie podjąłeś ryzyka to nie dowiedziałeś się niczego więcej.



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość