Skalisty Wodospad

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Tenshi » 6 lis 2018, o 18:30

Ile może wytrzymać bez tlenu? To ciekawe pytanie, zależy od tego czy weźmie zawczasu wdech, czy w drewnianym kokonie zostanie zamknięty jakikolwiek zapas, no cóż po co gdybać skoro odpowiedź możemy poznać już za chwilę? Człowiek to ciekawa istota, rolnik, shinobi, morderca, a to wszystko w jednej osobie, do tego tak naprawdę był tylko jednym, a inne udawał, czy jakiekolwiek inne zwierzę tak potrafiło? Raczej nie, ale kto wie co kryje się w lesie? Chłopak z udawaną dumą, przygotowywał się do zadania ostatniego ciosu, nie miał wielkiego wyboru musiał postawić wszystko na jedną kartę... Albo oddać dziewczynę, tylko że nie po to tracił czas i siły na całą tą walkę, żeby teraz się wycofać. Mężczyzna miał solidne argumenty, a właściwie jeden - pieniądze. Czy to wystarczyło, by młody Senju zmienił stronę? No, właśnie nie. Wąż zaatakował od tyłu, pale przebiły ciało i rozrosły się wewnątrz. Tenshi nie znał się na tej całej anatomii, ale wiedział jedno, jeśli pod skórą będzie koktajl to mężczyzna umrze.
Drugi z mężczyzn padł trupem, a czarnowłosy z uśmiechem po raz ostatni tego dnia złożył pieczęć węża. Czuł, że jego chakra jest już na wyczerpaniu i w tej chwili zdał sobie sprawę, że może i pomógł kobiecie, ale to może po raz kolejny go zaatakować. -No trudno, raz się żyje.- Powiedział pod nosem. Drewniany kokon, który oplatał kobietę wsiąkł w platformę, na której się znajdowała. Chłopak usiadł na ziemi. -Tak właściwie to czemu ich pozabijaliśmy?- Zapytał, właściwie nieznajomej kobiety, wąż znów wpełzł pod bluzę chłopaka.


ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 23
    WYTRZYMAŁOŚĆ 25
    SZYBKOŚĆ 25
    PERCEPCJA 30
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 103
KONTROLA CHAKRY E
Chakra: 15%-7%=8%

Wąż stworzony w czasie treningu o/
Nazwa
Mokuton: Ichi Hebi no Jutsu

Dziedzina
Klanowe/Mokuton

Ranga
C

Pieczęci
Wąż → Baran

Zasięg
40 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Za pomocą techniki można stworzyć maksymalnie jednego węża na raz

Rozmiary
Długość
2 metry
Średnica
20 cm

Atrybuty
Siła
Mierny
Szybkość
Słaba
Wytrzymałość
Mierny

Opis Technika polega na stworzeniu węża osiągającego dwa metry długości. Wąż ten nie posiada żadnego uzbrojenia, bezzębna paszcza nie nadaje się do zadawania obrażeń, nie posiada on również zdolności swojej większej wersji do pochłaniania chakry. Technika ta służy raczej do odwrócenia uwagi bądź unieruchomienia przeciwnika.

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Mokuton no Jutsu: Reberu Di

Najniższa ranga klanowa, która pozwala na wytworzenie Uwolnienia Drewna. Bardzo łatwo tego dokonać - wystarczy złożyć pieczęć Węża i przesłać chakrę do otoczenia. Pozwala to na szereg ciekawych możliwości - użytkownicy mogą wytwarzać proste drewniane przedmioty i kontrukcje, np. miecze, kije, drewniane bloczki, itd.. Drewno jest zbalansowane pod względem wytrzymałości i szybkości, przez co już teraz posiada uniwersalność niedostępną w przypadku innych Kekkei Genkai..

Wytrzymałość
Słaby

Szybkość
Słaby

Zasięg
Brak Skupienia
5 metrów

Pełne Skupienie
10 metrów

Wielkość Max.
Szerokość
3 metry

Wysokość
3 metry

Długość
3 metry

Dodatkowe
Przy Braku Skupienia Wielkości wynoszą 1/3 pierwotnej wartości

Koszt Chakry
E: 7% | D: 6% | C: 5% | B: 4% | A: 3% | S: 2% | S+: 1 (na turę)
Tenshi
 

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Kuroi Kuma » 6 lis 2018, o 23:07

Ukryta wiadomość
Ranga C
Post 21/xx


Każdy miał jakąś cenę. Nie zawsze dotyczyła ona pieniądza, wielu przecież było bogaczy, którzy nie mieli już co zrobić z ciągle mnożonymi zyskami. Czasem to był tylko kawałek papieru, czy też stos monet, które dźwięczały sobie w woreczku, były po prostu bezużyteczne, bez żadnej wartości. Każdy jednak miał to coś, czego pragnął, co chciał posiąść, lecz było to poza jego zasięgiem. Młodość, wieczność, sława, moc. Każdy bez wyjątku czegoś pragnął. Może nie zdawał sobie z tego sprawy, ale w jego wnętrzu zawsze było to coś, co chciało więcej. W przypadku Senju ta odpowiedź nie była taka prosta, nie łatwo było ją dostrzec. Pieniądze? Nie były chyba na pierwszym miejscu, sława? Rolnik w bandażach może i wyglądał dziwnie, ale zapewne nie był zbyt rozpoznawalny. W przypadku dziewczyny zaś... powietrze było właśnie tym, czego jej brakowało. Było go coraz mniej, oddychało się coraz ciężej. Przeciwników już nie było, w teorii zagrożenie nie było już widoczne - czemu więc życie uciekało jej między palcami?
Tenshi już ledwo zipał, walka go naprawdę mocno wyczerpała - w sumie nawet złożenie tej pieczęci było jak wdrapywanie się pod górę z przyczepionym ogromnym głazem. Ostatnia technika, na którą może sobie pozwolić? Drewniany kokon się rozstąpił, dziewczyna odruchowo chwyciła powietrze, zaczęła oddychać szybko, nerwowo, nieprzyjemnie, wręcz groźnie. Rozglądała się na boki, światło uderzyło ją mocno, chociaż znajdowali się w cieniu drzew. Z nieprzejednanego mroku, do słońca, z braku powietrza, do czystego niczym łza, leśnego klimatu. W końcu jednak się uspokoiła i pozwoliła sobie odpowiedzieć Tenshiemu.
-Ja... nie chciałam tego. To nie miało tak wyglądać, mieli tylko znaleźć przesyłkę, otworzyć ją i zabrać to, co się w niej znajdowało. Nie wiedziałam, że tak będzie. Mieli nas po prostu nie zobaczyć... To mogłam być ja, gdybym przypadkiem ją otworzyła - spuściła głowę, posmutniała. Niektóre fakty dochodziły do niej dopiero teraz.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1068
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Tenshi » 1 sty 2019, o 19:59

Jeszcze nie tak dawno bliskie zagrożenie w końcu minęło, przynajmniej tyle dobrego. Ostatnia jak miał nadzieję pieczęć tego dnia uwolniła dziewczynę z kokonu tworzonego przez nieprzeniknione drewno. Była bezpieczna i żywa, chociaż czy to było ważne? W tej chwili jej samozwańczy obrońca zaczął mieć wątpliwości, niby ojciec mówił mu o bronieniu kobiet i tak dalej, ale ryzykowanie życia dla kogoś całkowicie nieznajomego? Taki już chyba los shinobich, może to znak, że poza widnieniem w aktach powinien stać się jednym z nich? Chłopak odepchnął od siebie tę myśl, może i miał jakieś zdolności i co jakiś czas nawet poznawał kolejne techniki, ale to jeszcze nie czyniło z niego maszynki do zabijania. Był rolnikiem, panem własnego losu, nie zwykłą motyką, którą ktoś dzierżył. Dziewczyna tłumaczyła, że nic nie wie i tym podobne, ale młodego Senju niezbyt to obchodziło, oparł się o drzewo osunął na gałąź i usiadł. Nawet nie zauważył jak ciężki stał się jego oddech, adrenalina opuszczała ciała. Spojrzał na wyciągniętą dłoń, zmęczone mięśnie drżały, gdyby to wszystko przeciągnęło się jeszcze chwilę dłużej pewnie oboje by nie żyli. -To już chyba wszystko bez znaczenia.- Rzucił pod nosem. -Ci którzy mieli zginąć nie żyją, paczka wybuchła, ty o niczym nie wiesz, a mnie tu nawet nie było. - Ostatnie słowa nie przyszły mu z łatwością, przez chwilę mógł zostać sławnym bohaterem, jednak wolał uniknąć niepotrzebnych kłopotów z nadawcą wybuchowej przesyłki. -Chyba powinnaś iść po wynagrodzenie i bardziej uważać na zleceniodawców.- Rzekł niczym mędrzec, chociaż sam dzień wcześniej niemal dostał zawału podczas dostarczania innego zawiniątka, chociaż tamto było chyba mniej mordercze. -Tak czy siak, ja muszę odpocząć licząc, że nie przyjdą tu jacyś następni.- Dodał, przymykając oczy. Co prawda dziewczyna już raz tego dnia go zaatakowała, ale nawet gdyby spróbowała po raz kolejny, miał pewność, że nie uda mu się obronić.
Tenshi
 

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Kuroi Kuma » 4 sty 2019, o 00:43

Ukryta wiadomość
Ranga C
Post 23/xx


Dziewczyna podążała za nim wzrokiem, obserwowała każdy ruch zupełnie jakby nie wiedziała co sama mogłaby zrobić. Czekała na jakąś wskazówkę, jakiś znak, za którym mogłaby podążyć, wyłączyć się - po prostu mu zaufać. Była niczym dziecko w lunaparku, najpierw się cieszysz, bo nigdy nie miałeś takiej wolności, później jednak zaczyna dręczyć głód, już nie jest tak fajnie jak wcześniej, a opiekuna w pobliżu niestety jak nie było, tak nie ma. Właśnie teraz, gdy najbardziej potrzebowała rodzica, ten był nieobecny, lecz tylko siebie mogła o to obwinić. Sama znalazła się w tym miejscu z rolnikiem dorabiającym jako shinobi.
-Nie było? - zapytała zupełnie jakby nie do końca przetrawiła sensu tych słów, jej puste oczy wpatrywały się w chłopaka, jednak zaraz jej się rozświetliło, umysł stał się bardziej przejrzysty, podobnie zresztą jak i wzrok. Potaknęła, kiwnęła głową dając w końcu jakiś znak -Tak chyba nawet będzie lepiej, prawda? - dodała chcąc wierzyć w te słowa nawet, jeżeli nie docierały do jej serca. Miała zostawić kogoś, kto pomógł jej w potrzebie? Może i był nieznajomym, może nawet i ten rozlew krwi nie był potrzebny, może był specyficzny, jednak w tym właśnie momencie, w tej chwili był na miejscu i nie odmówił damie. Uśmiechnęła się do niego i pokręciła przecząco głową. Jej podejście się zmieniło, zupełnie jakby zaczęła emitować swoje własne, skrywane do tej pory światło. Promieniała w jego oczach, a może to po prostu złudzenie z racji wyczerpania?
-Nie, tak się nie godzi. Jeżeli Cię tutaj zostawię, nie będę lepsza od nich. Chodź, zabierzmy Cię stąd. Jeżeli ktoś znajdzie tu ciała, a Ty będziesz tuż obok, to nie skończy się dobrze - podeszła do niego i chwyciła go pod ramię. To nie był czas na drzemkę młody padawanie. Jeszcze zdążycie odpocząć, teraz jednak trzeba było jeszcze trochę dać od siebie. Skierowała waszą dwójkę w stronę ścieżki, jeżeli mieliście znaleźć jakąś pomoc, to właśnie tam. Nikt nie musiał wiedzieć o tej całej potyczce, zawsze znajdzie się jakiś życzliwiec, który pomoże ludziom w potrzebie

Następny pościk -> tutaj
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1068
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Ichirou » 30 lip 2019, o 02:15

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
13


Kiedy wyruszyli we właściwą podróż i wypożyczyli konie, Kakita miał okazję sprawdzić, jak bardzo prawdziwe były wcześniejsze zapewnienia dziewczyny. Samuraj mógł tutaj mocno się zdziwić, ponieważ nastolatka zaskoczyła swoimi umiejętnościami jeździectwa i to na plus, a nie na minus. Kumiko była bowiem nie dobrym, lecz bardzo dobrym jeźdźcem. Jeżeli więc Kakita sam nie był świetny w tej dziedzinie, to prawdopodobnie miał bardzo spore problemy, żeby nadążyć za młodszą kompanką, kiedy jej koń pędził cwałem. Wydawało się, że adeptka szkoły Taka urodziła się w siodle i potrafiła się komunikować z wierzchowcami o wiele lepiej niż większość dobrze wyszkolonych samurajów.
Byli skazani na swoje towarzystwo przez kilka dni drogi. Naturalną koleją rzeczy było więc, by choć trochę lepiej się poznać, nawet jeśli Kumiko nie była szczególnie wylewna i nie zdradzała zbyt wiele z jej przeszłości. Po wielu nieudanych rozmowach Asagi mógł dojść do wniosku, że bezpośrednie pytania niewiele mogą wskórać i musi podchodzić do konwersacji okrężną drogą. Dziewczyna, pociągnięta we właściwy sposób za język, czasem zdradziła coś na temat genezy jej jeździeckich umiejętności, z którymi właściwie związana była jej cała przeszłość. Ze strzępków zdobywanych wraz z dystansem informacji, Hatamoto mógł ułożyć ogólny rys historii podopiecznej.
Rodzice Kumiko posiadali własną stadninę, przy czym nie była do stadnina zwyczajnych koni, lecz najlepszych okazów w regionie, często sprowadzanych z odległych prowincji. Siodło nie było wiec obce dziewczynie już od najmłodszych lat, a obcowanie z największymi pędziwiatrami przyczyniło się do oszlifowania umiejętności jeździeckich. Młodość spędziła dosyć spokojnie, aż do czasu tragicznych wydarzeń, w których utraciła praktycznie wszystko. Jakaś przestępcza grupa, zwabiona wysoką wartością ponadprzeciętnych koni, zdecydowała się położyć swe brudne łapska na stadninie. Siłą rzecz jasna. Rodzice nie chcieli oddać dobytku swego życia, a podczas burzliwej awantury ojciec Kumiko postawił się bandytom. Skutek był możliwy do przewidzenia - przestępcy nie tylko pojmali wszystkie konie, ale też zamordowali ich właścicieli. Młoda dziewczyna pozostała sama i bez niczego. Przez jakiś rok żyła u podstarzałego stryja - mistrza kowalstwa, którego potem dopadła nieunikniona starość. Potem trafiła pod opiekę brata zmarłego ojca, który jako młodzik dołączył do kasty samurajów. Mężczyzna był jej opiekunem tylko na chwilę, ponieważ nie czuł kompetencji do odpowiedniego wychowania nastolatki z dramatyczną przeszłością. Zaprowadził ją więc do znajomej mu Szkoły Taka, gdzie dziewczyna miała gwarancję dachu nad głową i szansę na odnalezienie jakiegoś sensu w życiu.
Kumiko dobrze tłumiła w sobie emocje, ale krążąc wokół tematu utraty rodziny trudno było całkowicie się ich pozbyć. Jedno było pewne - kryła w sobie trochę gniewu, być może nawet i żądzy zemsty.

***
To był ich ostatni dzień wędrówki i jutro mieli już dotrzeć do celu. Ubiegłego dnia zmuszeni byli przebijać się przez ulewę, ale w dzisiejszym się rozpogodziło, dzięki czemu mogli nadrobić utracony wczoraj dystans. Słońce ospale chyliło się ku zachodowi, a duet bohaterów zdecydował się na postój. Dotarli do okolic malowniczego wodospadu, a te okazały się całkiem korzystnym miejscem na obozowanie.
Kiedy zajęli się już podstawowymi rzeczami związanymi z postojem, nastolatka podniosła się, sięgnęła po treningowy miecz i zwróciła do nauczyciela.
- Kakita-dono, potrenujmy - wypowiedziała ze spokojem słowa, które do tej pory chyba nigdy nie padły z jej ust. Jeżeli zabierała się za ćwiczenia z własnej inicjatywy, to zawsze samotnie i bez proszenia o mentorstwo.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3245
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Kakita Asagi » 30 lip 2019, o 09:32

Dni mijały, a niebieskooki dowiadywał się nieco więcej o swojej nowej protegowanej. Istotnie, jej umiejętności jeździeckie zupełnie go zaskoczyły i nie mógł się z nią pod tym kątem równać - on znał podstawy, umiał jeździć na tyle, na ile każdy samuraj umieć powinien, ale do kawalerii w pierwszym rzędzie to by się raczej nie nadawał...
Kakita zastanawiał się, jak "podejść" do problemu, jaki miała Kumiko. Z jednej strony jak najbardziej rozumiał jej gniew i potrzebę zemsty. Zemsta była jednym z ważnych elementów bushido, chociaż nie wpisanym do głównego kanonu. Niebieskooki wiedział, że "nie można żyć pod jednym niebem z zabójcą swojego ojca", a ilość punktów kanonicznego kodeksu, które by się w to wpisywały zasadniczo dotyczyło wszystkich aspektów kodeksu wojownika. Problemem było jednak to, że nie mogła ona stanowić podstawy do kroczenia każdego dnia i doskonalenie się. Na dłuższą bowiem metę prowadziła do nieuchronnej śmierci, ale czyż właśnie śmierć nie była sensem bushido? Z jeszcze innego punktu widzenia, Asagi jak najbardziej zgadzał się z tym, że złoczyńców należy nie tylko ukarać, ale się ich pozbyć. Zło zawsze musi zostać zniszczone - dokładnie po to wojownik winien doskonalić się w sztuce zabijania. Miał to jednak robić bez żądzy zemsty. To było trudne, a on nie miał pomysłu, w jaki sposób na Kumiko wpłynąć...

Ostatni postój, w jakże urokliwym miejscu. Niebieskooki cenił sobie piękne pejzaże i okoliczności przyrody, marnym byłby wojownikiem, gdyby nie umiał dostrzegać i afirmować życia, bowiem droga jaką kroczył nie była jedynie drogą śmierci - jej świadomość i wręcz namacalna obecność wymagała życia z każdym oddechem, bowiem każdy mógł być ostatni, czyż nie?
- Oczywiście, przygotuj się. - odpowiedział niebieskooki, chociaż musiał przyznać, że propozycja dziewczyny nieco go zaskoczyła. Może mieli przed sobą jakiś postęp, albo właśnie podstęp? Tak czy inaczej, niebieskooki zaprzestał to, czym się zajmował (a było to układanie kamieni wokół prowizorycznego miejsca na ognisko), po czym zabrał ze sobą treningową broń przygotowaną przez Senju Keizo, drewniane tachi trzymał w dłoni, wakizashi natomiast wsunął za pas.
- Czy jest coś konkretnego, nad czym chcesz popracować? - zapytał niebieskooki "ważąc" swój miecz w palcach. Znał już całkiem dobrze ten bokken, tak więc nie było to już jego "badanie" lecz "witanie się". Palce samuraja doskonale pamiętały wszelkie nierówności na rękojeści (a były one niemalże niezauważalne), wiedziały więc jak się na niej możliwie optymalnie ułożyć. Samo trzymanie miecza, zwane tenouchi również stanowiło bogate zagadnienie, ale chyba nie nad tym chciała pracować dziewczyna, a jako, że sama zaproponowała ćwiczenia starszy samuraj zdecydował się dość otwarcie wybadać, co jej w głowie siedzi, chyba, że będzie to musiał sprawdzić nieco bardziej otwarcie. Na razie jednak dajmy się dziać rzeczywistości i zobaczmy co przyniesie...
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Ichirou » 31 lip 2019, o 22:38

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
15


Być może mistrzowie szkoły dobrali Kakitowi kompana podróży opierając się nie tylko obyciem w kowalskiej sztuce, ale też innymi aspektami. Dzięki wspólnej wędrówce uczennica otrzymała uwagę, na jaką nie mogła liczyć w normalnych warunkach. Nie było innych zajęć, nie było innych adeptów, było jedynie towarzystwo nauczyciela przez praktycznie cały czas. To pozwalało podejść do dziewczyny od innej strony niż zwykle.
Prawdopodobnie w dojo i przy obecności rówieśników nigdy by tego nie zrobiła, ale tutaj, w zacisznym miejscu, wykazała się śmiałością, by poprosić Hatamoto o pomoc. Jak na nią to był naprawdę wielki gest, szczególnie że sama prawie wcale nie inicjowała nawet rozmowy.
Jeżeli Asagi przyjrzał się czujnym okiem postawie Kumiko, to mógł dostrzec pewne niedociągnięcia. Broń autorstwa Senju Keizo nie leżała idealnie w dłoni nastolatki. W przeciwieństwie do Kakity, nie była tak dobrze obyta z tym egzemplarzem treningowego miecza.
Drobne, minimalne, z pozoru nieistotne błędy, które w sztuce opartej na dążeniu do perfekcji były niczym kropelki deszczu, które zaburzały zwierciadło spokojnego jeziora.
- Iaidō. Chciałabym opanować Iaidō - zadeklarowała w zdecydowany sposób, zachowując pełną gotowość i oczekując na jakieś polecenia lub instrukcje ze strony Kakity.
Jej wybór był dość ambitny, bo wymagał niezłych umiejętności popartych imponującą sprawnością ciała. Czy była w ogóle w stanie opanować zaproponowany manewr na ten moment? Trudno powiedzieć, z pewnością musiała nad tym sporo popracować, by osiągnąć jakiekolwiek efekty. Nie brakowało jej determinacji i uporu, więc jeżeli Asagi pokierował się rozsądkiem i zaproponował jej coś innego, nieco prostszego, to mocno stanęła przy swoim. Iaidō i już.

    Daję wolną rękę w prowadzeniu treningu. W następnym poście chciałbym już posunąć akcję dalej, do celu podróży, więc śmiało możesz coś wspomnieć o nocy lub poranku. Pogoda będzie dobra. Chyba, że wolisz aktualny wątek rozwinąć, to nie ma sprawy.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3245
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Kakita Asagi » 1 sie 2019, o 08:46

- To się chwali. - odpowiedział niebieskooki, słysząc technikę, a w zasadzie zbiór technik o jakie poprosiła Kumiko. Iaidō stanowiło podstawę samurajskiego stylu walki o nazwie Battodō, w zasadzie, to stanowiło jego synonim, bowiem w zamierzchłych czasach wszelkie techniki dobywania ostrza nazywano albo battō-jutsu, albo iai-jutsu a obecnie przeszły pewną kodyfikację i nawet rozwijały się stale, czego przykładami mógł być styl walki Cesarza z Hanamury, lidera rodu Yuki, albo też własne techniki Kakity wchodzącego w jego rodzące się i stawiające coraz poważniejsze kroki Kakita ryu...
Tak czy inaczej, niebieskooki nie zamierzał oponować na temat tego, czy Kumiko jest gotowa na poznanie podstawowych, a przy tym najbardziej typowych dla samurajskich sztuk walki metod. Widział niedoskonałości w jej postawie, ale zdecydował, że to właśnie rzeczywistość zweryfikuje, czy dziewczyna jest już gotowa.
- W technikach Iaidō walkę rozpoczyna się i kończy w jednym, góra w dwóch ruchach. Na każdą z metod dobywania miecza składają się cztery stałe elementy, które mogą występować w różnych proporcjach i być wzbogacana o inne, ale zawsze występują. Są tą dobycie ostrza zwane nukitsuke, kończące cięcie zwane kirioroshi, strzepnięcie krwi z ostrza chiburi oraz schowanie miecza noto. Każdy z tych elementów jest równie ważny, żaden nie jest ozdobnikiem, każdy ma element praktyczny. - niebieskooki zdecydował się zacząć od wstępu teoretycznego, dość istotnego. Nie wiedział czy Kumiko już go poznała, nawet jeśli, to wcale jej nie zaszkodzi, by jeszcze raz o tym wszystkim usłyszeć. Niecierpliwi i marni uczniowie mówią "tego kata uczymy się już 3 rok..." mądry sensei opowiada "dopiero 3 rok". Poza tym, często bywa tak, że czasem trzeba to samo usłyszeć z ust wielu nauczycieli, by w końcu zrozumieć, bowiem wiedzieć, a rozumieć to zupełnie dwie różne rzeczy.
- Skuteczność iaidō nie bierze się jedynie z prędkości. Jeśli tak uważasz, jedną walkę wygrasz, a drugą przegrasz. Siła iaidō bierze się z gotowości i siły umysłu. W tych technikach znajdziesz całe bushido: jedno ciecie, po którym już nic nie pozostaje. Nie zostawiasz sobie niczego na potem. Zabijesz jeśli musisz, a potem żyjesz z tą świadomością, ale jej nie rozpamiętujesz. Zatrzymasz umysł w jakimś momencie, to w kolejnym zginiesz, oto właśnie jest bushido - droga wojownika i ken no michi - droga miecza. Droga ta jednak zaczyna się od ukłonu. - zakończył niebieskooki, tym razem jednak sięgając po swój długi miecz tachi. Praktyka iaidō wymagała od niego sięgnięcia po "prawidłową" broń, na jego etapie używanie bokkena stanowiłoby swoistą obrazę, a na pewno jeśli chciał omówić i pokazać iaidō - tu potrzebna była żywa broń. Broń, którą można było zarówno odbierać jak i ratować życie. Broń, przy której chwila nieuwagi oznaczała zranienie siebie lub innych, broń która nie wybaczała błędu - dlatego właśnie od momentu dobycia do momentu schowania, istniało stałe niebezpieczeństwo, że komuś stanie się krzywda, a krew się poleje. Nie oznaczało to oczywiście, że sam miecz jest groźny, groźny był nie miecz, lecz ten kto nim włada. Kakita uniósł miecz poziomo oburącz na wysokość oczu, po czym ukłonił się mu. Następnie, sprawnym ruchem włożył go sobie za pas i zawiązał do pasków hakama zwisający przy saya sznureczek sageo. Następnie, blokując lewym kciukiem tsuba by nie wypadła i z dłonią prawą ułożoną wzdłuż prawej nogi ukłonił się do Kumiko. Kiedy podnosił się z ukłonu, jego spojrzenie obejmowało zarówno dziewczynę, jak i otoczenie, a cała postawa się zmieniła. Iaidō, to gotowość obrony w każdym momencie. Mając za pasem miecz (a raczej, szczególnie wtedy), Kakita zmieniał swoje nastawienie tak, by być gotowym na spotkanie ze śmiercią, jednakowoż nieść ją i przyjmować, kiedy przyjdzie czas.
- Zaczniemy od nukitsuje. Trzymając bokken lewą ręką symulujesz saya. To nie prawa dobywa miecza, lecz właśnie lewa. Ruch zaczynasz od chwytu miecza prawą ręką od dołu, palce powoli zawijasz na rękojeści, natomiast ręką lewą otwierasz koiguchi, lekko wypychając tsuba kciukiem. Dalej, twoje palce lewej ręki zamykają się na wejściu do saya możliwie najciaśniej i zaczynają ciągnąć ją w tył, wzdłuż pasa obi. W tym czasie, twoja prawa ręka wysuwa miecz stale do przodu, w kierunku serca przeciwnika. Nie kręć nią ustawiając kąt, to lewa ręką ma to zrobić. Kiedy już czubek twojego miecza opuści saya, odciągnij mięśniami łopatki w dół i wykonaj krok nogą do przodu. Musisz stać na stabilnych, skierowanych do przodu biodrach w momencie, kiedy twój miecz przecina wroga. Nie da się ciąć z niestabilnej pozycji. Powtarzaj za mną ruchy, wyobrażaj sobie, że tniesz poziome cięcie poniżej obojczyków wroga... niebieskooki całkiem dokładnie wyjaśnił pierwszy ruch, ale jeśli komuś się wydaje, że wyczerpał temat, to zdecydowanie się srodze zawiedzie. To były podstawy podstaw, Kakita uznał jednak, że nie będzie gadał za dużo, bowiem świeca nie musi mówić o tym, że świeci - po prostu to robi. Stojąc w dystansie za długim, by on albo Kumiki się trafili, wykonywał zlecone ćwiczenie, raz za razem dobywając do poziomego cięcia swój miecz, który świstał w powietrzu. Za każdym razem daleko odwodził saye w tył, tak, że wystawała z drugiej strony ciała. To był bardzo trudny ruch i jego opanowanie wymagało lat. Kolejnych lat będzie wymagało rozluźnienie górnej części ciała, by jedyne spięcia szły w generujących siłę biodrach i zamykających się na rękojeści palcach. Po każdym cięciu niebieskooki sprawnie, ale bez pośpiechu chował miecz wykonując prawidłowe noto, jednakże na razie go nie omawiał. Zamierzał to zrobić za moment, pierw pokazać dziewczynie, jak się tnie. Z każdym kolejnym cięcie pracował również wzrokiem, jego oczy zawsze wcześniej skupiały się na niewidzialnym wrogu, by trwać przy nim tak długo, aż ten nie padnie, gdzie za nim podążały w fazie noto. Jeśli chodzi o fazę chiburi, Kakita nie wykonywał go teraz wcale, za dużo elementów było zdecydowanie szkodliwe. Na razie starał się jak najlepiej pokazać pierwsze cięcie, a było ono szerokie i wąskie jednocześnie. Ciekaw był, czy Kumiko zauważy, że czubek jego kissaki nie sięga dalej niż linia jego prawej pachy, chociaż miecz tnie szeroko, to jednak ugięcia tachi robi swoje. Dalej, skręcał górę ciała by wydłużyć zasięg cięcia, jednakże jego biodra się nie poruszały. Co więcej, stale miał luźne ramiona, nic się nie napinało. No i pozostawał oddech, każde dobycie było na oddechu, który równomiernie narastał wraz z rozpędzanym ostrzem, które optimum prędkości osiągało opuszczając saya. Dużo szczegółów, dużo rzeczy do zrobienia. Zobaczmy, czy Kumiko zdoła skopiować chociaż część z nich...
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Ichirou » 1 sie 2019, o 20:54

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
17


Kumiko trzymała już w gotowości treningowy miecz, myśląc, że z marszu przejdzie do właściwego treningu i praktycznych prób. Asagi nie byłby jednak sobą, gdyby przy okazji ćwiczeń nie próbował wtłoczyć w młody umysł wszystkich mądrości, które związane były z drogą miecza. Techniki operowanie bronią były przecież jedynie urywkiem samurajskiego bytu. Prawdziwy wojownik po ostrze dobywał rzadko, ale swoją jasno sprecyzowaną filozofią kierował się bez ustanku.
Trudno było opisać uczennicę i jej podejście do nauki w sposób jednowymiarowy. Z jednej strony nie brakowało jej ambicji, zacięcia i pracowitości, ale z drugiej miała w sobie ciut za mało pokory i otwartości na chłonięcie tych rzeczy, które nie były bezpośrednio związane z bojem. Taki Ishio na jej miejscu mógłby odłożyć bokken, usiąść wygodnie przy ognisku i zapartym tchem przez cały wieczór i całą noc wsłuchiwać się w słowa Kakity, przez które płynęła samurajska mądrość. Kumiko ulepiono natomiast z innej gliny i sprawa u niej wyglądała zupełnie inaczej. Dziewczyna była zorientowana przede wszystkim na poprawianie swoich umiejętności. Bushido w jej duszy tliło się słabym płomykiem. Nie chodziło to, że rokowała na zostanie Rōninem, bo nigdy nie sprawiała większych problemów i dostosowywała się do panujących w szkole zasad. Po prostu była bardziej pragmatyczna i przyziemna, mniej chętna do filozofii. Może dlatego, że na drogę miecza trafiła dość późno, a może z powodu bardzo przyziemnego celu w życiu.
- Rozumiem - odpowiedziała krótko i chyba z minimalnym zniecierpliwieniem. Nie pamiętała nauk Amatsuramy, że źle jest kiedy grzecznie słuchasz jak inni cię poganiają. Z większa uwagą i koncentracją wysłuchała już konkretnych instrukcji odnośnie sztuki błyskawicznego cięcia, a potem czujnym okiem obserwowała demonstracji Asagiego. Pokaz rzecz jasna był imponujący. Dzieliły ich lata treningu i samodoskonalenia, choć oczywiście nastolatka nie do końca zdawała sobie z tego sprawę. Wiedzieć, a mieć świadomość, to dwie różne sprawy.
Nie trzeba było zachęcać do działania. Kiedy tylko nadeszła kolej na jej inicjatywę, rozpoczęła pierwszą z prób. Jak łatwo można było przewidzieć, jej wykonanie miało szereg mniejszych i większych błędów.
Powtarzała poszczególne elementy techniki za sowim mentorem, ale jej ruchy były niczym odbicia na tafli nieco wzburzonego jeziora. Wyglądały zgoła podobnie, ale brakowało im wiele do pierwowzoru. Manewr nie był skomplikowany, ale to właśnie w tej prostocie tkwiła siła i trudność zarazem. Każdy detal musiał być doprowadzony do ideału, a ideału nie dało się osiągnąć jednym, dwoma, czy nawet dziesięcioma wieczorami. Kumiko może i wiedziała o tym, ale jej ambicja nie pozwalała na takie rażące błędy. Gdy pracowała samotnie, przyzwolenie na niedokładność było zupełnie inne, bo był czas na szlifowanie manewru. Tutaj, na oczach Asagiego, chciała zaprezentować się z jak najlepiej strony, by udowodnić swoją wartość. Takie podejście z obiektywnej perspektywy było dosyć zgubne, ponieważ wprowadzało zbędną nerwowość. To natomiast przekładało się na spięcie samych mięśni, które przeszkadzało w czysto technicznym aspekcie wykonywania poszczególnych ruchów.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3245
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Kakita Asagi » 2 sie 2019, o 08:43

A więc trening rozpoczęty. Niebieskooki widział jak Kumiko próbuje usilnie naśladować jego ruchy, nie można jej było odmówić ani wytrwałości, ani hartu ducha, ale... zdecydowanie za dużo chciała. Za dużo i za szybko. Jej ruchy były tłamszone przez myśli, które kłębiąc się w jej głowie i sercu zabijały technikę, którą chciała opanować. Czy Kakita dostrzegał w niej przyszłego ronina? Raczej nie, zdecydowanie bardziej obawiał się, że idąc tą ścieżką, dziewczyna unieszczęśliwi siebie i wielu innych, a następnie zrobi coś, czego cofnąć już nie będzie mogła. To prawda, że kiedy przychodzi czas by umrzeć, trzeba umrzeć, ale zanim to się stanie, należy żyć każdym oddechem, ta świadomość nieuchronnej śmierci ma prowadzić do afirmacji życia. W śmierci odnajdywać sens bushido nie znaczy śmierć nieść. To znaczy zrozumieć, że tylko jedno życie jest nam dane w danej chwili i tylko jedną szansę będziemy mieć by coś zrobić. Nie można cofnąć czasu, tak więc wszystko co robimy musi być z jednej strony doskonałe, z drugiej wykonane z przekonaniem, a z trzeciej nie stanowić obciążenia dla sumienia. Śmierć bowiem oznacza ostateczność i nieuchronność i właśnie taki jest sens bushido - być gotowym na przyjmowanie ostatecznego i czynić nieuchronność...
Tak, Kakita mógłby o tym porozmawiać, niewątpliwie Ishio byłby godnym słuchaczem, a mistrz Amatsurama partnerem w dyskusji, nie raz nie dwa wytykając naszemu bohaterowi błąd w jego rozumowaniu - takie słowne pojedynki były bardzo ważne w czasach młodości naszego bohatera, kiedy to nie tylko uczono go abstrakcyjnego myślenia, ale również zmuszano do poznawania tekstów starych mistrzów, by w ogóle mógł w tej dyskusji brać udział. Dalej doskonalono umiejętność znajdywania luki w rozumowaniu "przeciwnika", wcale nie było to odległe od walki na miecze - trzeba umieć znaleźć szczelinę cieńszą od włosa i to w nią wyprowadzić atak, tak w dyskusji jak i w walce. Asagi nie wiedział w tej chwili, czy program szkoły się aż tak zmienił, czy tylko Kumiko nie dostrzegała sensu w tej metodzie.
- Kolejne po nukitsuke jest kirioroshi, do którego prowadzi furikaburi. Po poziomym cięciu, utrzymując stale dłoń wysuniętą przed siebie, jedynie nadgarstek zacznij zginać w swoją stronę, by ostrze szło w kierunku ucha. Uważaj, nie pozwól, by miecz odwrócił się płazem w stronę wroga, jeśli to zrobisz, niechybnie przegrasz. Manewr ten robisz tak, by w każdej chwili móc ciąć. - tutaj niebieskooki kilka razy zademonstrował prawidłową metodę "cofnięcia" miecza w strona ucha. Jego klinga cały czas była w stanie ciąć, a to za sprawą palców prawej dłoni, dokładnie, palca małego. To on nadawał cały potrzebny do błyskawicznego powrotu cięcia pęd i siłę.
- Kiedy już twoje ostrze zbliży się do ucha, podnieś prawą rękę nad głowę. Jednocześnie, ręka lewa powraca z saya do centrum, zostawia ją tam i wędruje w górę, ścigając rękę prawą. Gdy twoje palce lewej ręki dotkną rękojeści, od razu tnij w dół. To musi być jeden ruch. Pamiętaj, by po pierwszym cięciu utrzymywać kontrolę wroga, jeśli za szybko zabierzesz miecz, zrobisz mu miejsce i wtedy zaatakuje. Jeśli za długo będziesz trzymać miecz między wami, sam ci go zabierze. Jeśli za długo będzie twoja prawa ręka nad głową czekać na lewą, albo pojawi się pauza między chwytem lewej ręki, a cięciem, wtedy również ci się nie uda. Zawsze ćwicz tak, jakbyś stawała przeciwko lepszemu sobie. - dodał kolejne instrukcje starszy samuraj, niejako wprowadzając Kumiko we wszystkie elementy, które powinny być w prawidłowym Iaidō zawarte. Czy u niego były te punkty? W różnym stopniu tak i nie. Niebieskooki nie był jeszcze mistrzem, a raczej nie osiągnął wszystkich kroków mistrzostwa - góra, po jakiej się wspinał nie miała czegoś takiego jak koniec, za każdym pozornym szczytem wyrastała coraz to kolejna, jednakże na ich potrzeby, był zdecydowanie mistrzem w porównaniu z Kumiko. Na pewno pod względem tego, że był w stanie zachować spokój robiąc to ćwiczenie, bowiem... on już kiedyś zabijał mieczem. Wiedział co to znaczy pozbawić kogoś życia, wiedział jakie to uczucie, gdy ostrze przechodzi przez ciało wroga, z jaką łatwością pokonuje ścięgna i kości. Wiedział, co to znaczy walczyć o swoje życie.
Wykonując zadane ćwiczenie, Kakita robił dokładnie to, co powiedział wcześniej i przed chwilą. Dobywał miecza ściągając saya i ciągnąc mięśnie łopatek w dół, przez co jego ramiona nie napinały się. Pracował również oddechem, wdech poprzedzał dobycie i trwał w czasie wyciągania miecza, wydech towarzyszył drugiemu cięciu napinając mięśnie podbrzusza, dużo silniejsze od mięśni ramion. Kiedy niebieskooki ciął, to były to cięcia, nie machanie w powietrzu. Kiedy podnosił otrze nad głowę, to po to, by ciąć. Kiedy trzymał kontrolę nad wrogiem, to właśnie po to, by go kontrolować. Sekretem była jego głowa - on nie ciął nigdy w powietrze, zawsze wyobrażał sobie wroga, którego musi pokonać. Wroga, który jest przed nim o jeden krok, jego "zły brat bliźniak".
- "Idealny kwiat to rzadkość. Można spędzić całe życie szukając go i nie będzie to życie stracone." - zacytował w pewnym momencie myśl wielkiego Katsumoto, która Kumiko również słyszeć kiedyś powinna po czym zadał pytanie.
- Co jest najważniejszą cechą dobrego szermierza?
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Ichirou » 5 sie 2019, o 00:00

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
19


Podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku. Kumiko tego wieczoru uczyniła nie jeden, a dwa lub może nawet trzy kroki. Nie oznaczało to jednak, że kolejne będą równie łatwe.
Słońce już zachodziło i robiło się ciemno, ale nie było to żadną przeszkodą dla młodej samurajki, która była gotowa trenować przy świetle ogniska czy nawet księżyca, którego blada poświata wkrótce miała odbijać się od przelewającej obok wody.
Dziewczyna mogła poznać poszczególne etapy Iaidō i spróbować je wykonać, ale nie można było mówić o opanowaniu choćby jednej ze składowych do odpowiedniego poziomu. Zawsze pojawiały się jakieś błędy lub niedociągnięcia. Kumiko z wielu nich była świadoma i po ich wykonaniu czuła potrzebę natychmiastowej poprawy, co dodawało sił i ochoty do dalszych ćwiczeń. Część niedoskonałości musiał wytknąć jej Kakita, który dzięki swojemu doświadczeniu widział więcej niż jego podopieczna. Adeptka wysłuchiwała wszystkich uwag, ale nie znaczył to, że była z nich zadowolona. Wręcz przeciwnie - raz lub dwa pokręciła nieco noskiem, jednak było to na tyle dyskretne, że mogło umknąć mentorowi. Krytyka nie była rzeczą, którą Kumiko lubiła przyjmować.
Przekręciła prawą rękę podczas wyjmowania ostrza, innym razem wykonała manewr będąc w niestabilnej pozycji, kiedy indziej odwróciła płaz miecza w kierunku celu, błędnie skręciła nadgarstkiem, czy też nieodpowiednio długi utrzymała broń między nią i niewidzialnym przeciwnikiem. Nawet jeśliby chcieli trenować całą noc, to i tak brakłoby czasu na poprawienie wszystkich aspektów Iaidō. Nie chodziło tu o brak talentu nastolatki, bo ta przecież była całkiem zdolna, tylko o sam fakt wymaganej perfekcji. Szybkie dobycie broni przez dziewczynę i następujące po nim cięcie było jedynie dobyciem broni i szybkim cięciem, niczym więcej. Nadanie temu manewrowi nazwy Iaidō byłoby w tym momencie obrazą dla szermierczej sztuki, która była kwintesencją bytu samuraja.
Może i słyszała te słowa Katsumoto, ale trudno powiedzieć, czy je utrwaliła w głowie. Nie myślała jednak teraz nad tą kwestią zbyt długo. Podobnie zresztą było przypadku zadanego jej pytania pytaniem.
- Zdecydowanie, czyli brak zawahania przed wyprowadzeniem cięcia - odpowiedziała niemalże od razu zgodnie z własnymi przekonaniami, co było w pewien sposób koherentne z jej całym jestestwem jako samuraj oraz obraną drogą miecza.

    Możesz przegalopować do dnia kolejnego i wznowienia wędrówki.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3245
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Kakita Asagi » 6 sie 2019, o 09:47

- A co do niego prowadzi? – zapytał niebieskooki, ale już nie oczekiwał odpowiedzi na to pytanie, a nawet jeśli takową otrzymał, to na razie jej nie komentował, zamierzając przemyśleć ją odpowiednio.
- Na dziś tyle. Wezmę pierwszą wachtę. Przemyśl dokładnie tą lekcję, w wolnej chwili staraj się pracować nad tymi elementami. – zadecydował niebieskooki i to w zasadzie był koniec treningu, niezależnie od tego, co na ten temat uważał dziewczyna. Kakita miał jednak swój plan i metody ćwiczenia, nie ma sensu robił czegoś 1000 razy źle, bowiem to złej metody się wtedy uczymy, a okazji do treningu będzie jeszcze wiele, podobnie, jak drogi przed nimi…

Noc minęła bez większych atrakcji. Lato zaowocowało tym, że przyjemnie było sobie posiedzieć na straży i spoglądać w gwiazdy, kilka z ich nawet spadło. Kakita lubił tą wszechobecną cisze, gdyby jeszcze tylko komarów było mniej (albo on na tyle dobrze władał mieczem, by się od nich opędzać w powietrzu…). Potem, kiedy Kumiko go zmieniła pozwolił sobie na sen, bowiem nawet najwytrwalszy wojownik go potrzebuje, chociaż spał płytko i czujnie. Mimo wszystko czuł swoisty stres związany z obecnością nieopierzonej i nieco narwanej wojowniczki – nie, nie bał się o siebie. Bardziej podświadomie obawiał się, że jeśli coś by się miało wydarzyć (tudzież zakraść do ich obozu), to dziewczę samo stanie do walki bez „kłopotania” aktualnego sensei’a, co mogłoby się skończyć bardzo nieciekawie – w efekcie tego, trudno orzec, że spał dobrze…
Mimo „trudności”, sen ostatecznie zdołał pokonać naszego samuraja, niestety tuż przed świtem i Kakita obudził się wraz z pierwszymi promieniami słońca. Obejrzał się nieco „bezmyślnie” po namiocie, po czym zrozumiawszy gdzie jest i co się dzieje wyjrzał na zewnątrz. Przywitał się z Kumiko, po czym przemywszy twarz w pobliskiej wodzie przygotował jakieś śniadanko (jak dziewczę chciało, to się podzielił, jak nie, to cóż, zmuszać do jedzenia jej nie będzie). Następnie spakowali swoje rzeczy i cóż, ruszyli dalej, prawda?
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Ichirou » 11 sie 2019, o 09:35

Kakit [zt], zapraszam dalej -> viewtopic.php?f=84&t=2329&p=123583#p123583
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3245
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Poprzednia strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość