Leśny trakt

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Leśny trakt

Postprzez Yamanaka Inoshi » 3 kwi 2018, o 23:10

Misja Rangi - D - 9/...

- Rok 384 - Jesień - Soburo Hokusai
- Leśny trakt -

- Kompania Seikatsu - Drobna przysługa -

Obrazek



" Niekończąca się opowieść... "

Problemem bądź też nie okazały się dla ciebie kierunki na trakcie. Faktycznie, nie było tutaj żadnych oznaczeń, a żaden z ciebie kartograf, nawet nie znałeś dobrze tej okolicy. Trzeba było mimo wszystko podjąć jakąś decyzję. Powiewający wiatr oraz wciąż przemoknięta droga nie były najmilszymi elementami tej wyprawy dodatkowo wciąż zastanawiałeś się jak zdobędziesz rzeczone wcześniej przedmioty. Nie było to nic prostego. W końcu zdobyć taki zapas dużych shurikenów nie jest taką prostą sprawą, trzeba dokładnie obmyślić plan i się do niego zastosować... Tylko jaki plan?

Ruszyłeś więc błotnistą ścieżką, miałeś do wyboru dwie drogi, udać się prosto przed siebie lub wybrać ledwo widoczny na horyzoncie zakręt. Tam się też skierowałeś. Twoje kroki prowadziły cię na miejsce aż w końcu doszedłeś do zakrętu, minąłeś go jak gdyby nigdy nic, w końcu to zwykły zakręt na leśnej drodze. Wszystko co widziałeś to dalej droga która gdzieś prowadziła. W dalszym ciągu, prócz swoich własnych kroków słyszałeś odgłosy leśnych stworzeń które wydawały się nieco cichnąć, w końcu część z nich śpi w najważniejszych momentach dnia a żyje nocą, gdzie wraz z innymi drapieżnikami polują na takie ofiary jak ty. Za dnia jednak jesteś bezpieczny... Pozornie. To przywodzi na myśl jedno, czy ból zaczął ci już sprawiać przyjemność? Jak Jashin by się odniósł do twojego zadania, czy składałeś mu już ofiarę? Jak gorliwym wyznawcą jesteś? Miałeś mnóstwo czasu podczas swojego marszu by zastanowić się nad tymi, jak i wieloma innymi pytaniami...


Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3452
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Leśny trakt

Postprzez Shin » 4 kwi 2018, o 01:01

Misja rangi D
Rozdział I: Czym jest shinobi?
MG: 6 / 8+ // Ishidoro: 5 / 7

Mało brakowało, a doszłoby do nieszczęścia, jednak w porę trójka wolontariuszy ogarnęła sytuację, gasząc rozniecony pożar w zarodku. Koce i płaszcz okazały się idealnie w gaszeniu niewielkiego ognia, a dodatkowo podróżnicy mieli szczęście, bo nawet jeśli ktoś z daleka zauważył dym, to po przybyciu na miejsce i tak zobaczyłby opanowaną sytuację i to, co pozostało z pniaka, który już z łatwością dało się usunąć. Kupiec okrył jego kraniec kocem, by nie sparzyć sobie rąk i zawołał, byś i Ty pomógł go przesunąć, po czym wyruszyliście w dalszą drogę. Kupiec zapewniał, że jeszcze godzinka lub dwie i dojedziecie do miasta, a gdy wkrótce wyszliście z lasu i trafiliście na jego obrzeża, dało się widzieć wyrastające w oddali miasto. Kupiec nie kłamał i mimo, że wóz był ciężki, to dobrze utrzymana droga pozwoliła Wam zawędrować do jego bram w dość szybkim tempie.
Nie było niczym fascynującym ani szczególnym, że przy wejściu do miasta panowały kontrole. Cóż, co prawda samotnych wędrowców raczej nie rewidowano, ale pech chciał, że kupiec miał ze sobą wypchany wóz, którego nijak nie dało się ukryć w połach płaszcza i trzeba było postępować zgodnie z prawem. Yaremaha jakby od niechcenia ustawił się w długiej kolejce, klnąc pod nosem czemu akurat teraz tylu ludzi musiało wjechać.
- Może mają jakiś problem? Mógłbyś zobaczyć, czy wpuszczają do miasta wozy, czy coś ich nie zatrzymało? Panienka zostanie ze mną popilnować wozu. Wiesz, chłopcze, co innego, jak pyta zniecierpliwiony kupiec, a co innego, gdy problemy próbuje rozwiązać jakiś młodzik, na takich zawsze przymykają oko - spytał w końcu, dodając do pytania trzy grosze zachęty - Zapłacę Ci jak tylko wyjedziemy poza bramy miasta - powiedział ochoczo, klepiąc się po mieszku przyłączonym do pasa. Wszechświat musiałby naprawdę uwziąść się na kupca, jeśli tyle przygód spotkałoby go w drodze, więc miał on nadzieję, że sprawa szybko zostanie wyjaśniona.
Shin
 

Re: Leśny trakt

Postprzez Saburō Hokusai » 4 kwi 2018, o 21:36

Zieleń aż biła mu w oczy. Tego typu miejsca chyba nie były mu pisane. Jak Jashinista, sługa Boga Śmierci miał lubić kolor, który oznaczał życie? Pomijając ten fakt szedł dalej drogą, którą sobie obrał i sam chciał wiedzieć gdzie tędy dojdzie. Miał nadzieję, że uda mu się znaleźć dobrze wyposażone miejsce. Zadanie mimo wszystko mogło być trochę kłopotliwe. Nie chodziło tu raczej o przedmioty jakie miał zdobyć, a raczej o ich ilość. Miał pewien plan w głowie, ale kto wie czy się uda? Tym bardziej pięknie się stało, gdyż miał nie tracić swoich pieniędzy, ale zobaczymy co mu los da. Na razie to musiał martwić się miejscem, a potem dopiero będzie myśleć dalej. Jego wzrok spod kaptura wbijał się w linie horyzontu jakby czegoś tam się doszukując. Ogółem czuł się trochę zagubiony. Nie sądził, że tak proste zadanie może przynieść mu aż tyle problemów.

z/t
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Leśny trakt

Postprzez Yamanaka Inoshi » 12 kwi 2018, o 17:36

Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3452
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Leśny trakt

Postprzez Saburō Hokusai » 12 kwi 2018, o 18:21

Znowu tędy przechodził z tym, że tym razem już z kwadratowym shurikenem w ręce i pamiętał drogę. Nie musiał błąkać, szukać drogi do fortecy. Znał ją już na pamięć, więc o tyle był w stanie zaoszczędzić czasu. Shuriken był ciężki, ale nie na tyle, żeby chłopak nie był w stanie donieść go do fortecy. Ciągle był zdenerwowany i w głowie krążyło mu cały czas pytanie odnośnie tego zadania. Miał to być sprawdzian, ale w jaki sposób chciał go przez to sprawdzić? Przecież było wiadome, że nie doniesie tych przedmiotów. Jedynym wyjściem było zapytanie go wprost albo może sam mu to wytłumaczy. Nie dało się ukryć nawet z zewnątrz, że o czymś myśli. Widać to było od razu po jego wyrazie twarzy. Szedł zakapturzony ścieżką i tym razem na zakręcie skręcił w lewo. Następnie szedł kawałek prosto i przeciął drogę przez las. Nie mógł się już doczekać aż zajdzie na miejsce.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Leśny trakt

Postprzez Yamanaka Inoshi » 12 kwi 2018, o 19:33

Misja Rangi - D - 25/...

- Rok 384 - Jesień - Soburo Hokusai
- Leśny trakt -

- Kompania Seikatsu - Drobna przysługa -

Obrazek



" Po własnych śladach... "

Młody Jashinista przystał na ofertę kupca, nie trwało to więc długo. Kowal przeliczył pieniądze i skinął na shuriken który był od tak do wzięcia. Nie rozmawiali więcej, doszli do porozumienia 130 ryo za jeden egzemplarz i właśnie takiego zakupu chłopak dokonał.W miarę neutralnej atmosferze rozstał się z kowalem, gdy opuszczał wioskę dostrzegł, że na twarzach ludzi którzy kręcili się po jej centrum oraz po okolicznej drodze pojawił się spokój. Minąłeś ich gdzie nie rzucili w twoją stronę nic ponad spojrzenie, nawet nie na ciebie a na bagaż jaki ze sobą targałeś na plecach, jeden wielki shuriken... Wydawałoby się na początku, że to proste zadanie mające na celu zdobycie shurikena nieco cię przerosło.

Po parunastu minutach udało ci się wrócić na ścieżkę którą przybyłeś. Maszerowałeś tak widząc jak wzmagający się wiatr porusza gałęziami znanych ci już drzew. Wiatr był dosyć chłodny jednak twój ubiór sprawiał, że nie było ci zimno. Ścieżka, wcześniej błotnista tym razem była już mniej miękka i szło się po niej dużo lepiej. Kawał metalu ciążył ci na plecach, prawdopodobnie nie mogłeś pozbyć się wrażenia, że jednak Miyaki zrobił cię w bam bam, w końcu jak niby miałeś wykonać to zadanie, wypada się z nim rozmówić od razu po powrocie. Maszerowałeś tak mijając znane ci wcześniej krzewy i drzewa, ze względu na godzinę nie byłeś w stanie dosłyszeć zbyt wiele odgłosów zwierząt leśnych, nie brakowało jednak śpiewu ptaków które od czasu do czasu przelatywały z jednego drzewa na drugie. Było po prostu spokojnie.

W pewnej chwili z za zakrętu zacząłeś słyszeć odgłosy końskich kopyt uderzających o błotnistą ziemię, zbliżały się w twoją stronę z zastraszającą prędkością stając się coraz to głośniejsze. Po chwili mogłeś dojrzeć dwójkę jeźdźców. Jechali szybkim cwałem nawet nie zwracając na ciebie uwagi. Ukradkiem jednak mogłeś dostrzec, że jeden z nich miał na twarzy maskę kota, a drugi jadący za nim sowy. Jechali prosto na ciebie, śpieszyli się i wydawało się, że nie zamierzają zwolnić by cię wyminąć...

Ostatnio edytowano 13 kwi 2018, o 17:55 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 1 raz
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3452
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Leśny trakt

Postprzez Saburō Hokusai » 12 kwi 2018, o 19:52

Kiedy wychodził z wioski widział, że ludzie już nie traktują go jak jakiegoś odmieńca. Teraz raczej przestali już go obserwować, co poniektórzy tylko zerkali na chwilę, ale nie na samego Hokusaia, a na przedmiot, który dźwigał na plecach. W takiej małej wiosce w sumie rzadko się zdarza widzieć shinobiego z wielkim shurikenem na plecach, więc wcale się nie dziwił, że z z ciekawości drwale zerkali na niego. Na ścieżce było lepiej niż wcześniej. Nie było aż tak dużego błota, więc szło się o wiele przyjemniej. W szczególności teraz nie musiało go to denerwować, kiedy miał ciężki przedmiot na plecach. Szedł i myślał, aż w pewnym momencie usłyszał jak powóz zbliża się do niego od tyłu. Co najlepsze wcale nie hamowali. Pędzili przed siebie nie zważając na jego życie. Przez głowę mu przeszło, że to może być sprawka Miyakiego, ale nie był tego pewny. W każdym razie musiał wykonać unik, ponieważ tempo w jakim się zbliżali było zastraszająco szybkie. Nie wiele myśląc chłopak wzrokiem starał się znaleźć gdzieś z boku kłodę drewna czy jakiś inny duży przedmiot. Jeśli by mu się udało to złożył by odpowiednie pieczęcie, a następnie podmieniłby się z nim miejscami. Jeśli nie to chłopak rzucił by się w bok między drzewa, żeby tylko uniknąć tego potrzasku.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Leśny trakt

Postprzez Yamanaka Inoshi » 12 kwi 2018, o 20:03

Misja Rangi - D - 27/...

- Rok 384 - Jesień - Soburo Hokusai
- Leśny trakt -

- Kompania Seikatsu - Drobna przysługa -

Obrazek



" Ścieżka inna niż poprzednio "

Dwójka jeźdźców nacierała w twoją stronę cały czas zwiększając swoją prędkość, pierwszy z nich zaczął ci machać dając ci sygnał byś zszedł z drogi. Ty rozglądałeś się jednak nie mogłeś dojrzeć żadnego przedmiotu do podmiany, nie widziałeś nic, ani po lewo, ani po prawo. Z braku innych możliwości w najbliższym otoczeniu rzuciłeś się na jedną stronę między drzewa na miękką ściółkę leśną zwalniając miejsce na drodze. Dwójka jeźdźców przemknęła po zwolnionej przez ciebie drodze, jeden z nich obrócił się na chwilę w twoją stroną, jakby chciał się upewnić, że nic ci się nie stało. Ostatecznie zniknęli gdzieś dalej na drodze, a dźwięk kopyt uderzających z dużą siłą i prędkością o ziemię zaczął cichnąć. Niespodziewane zagrożenie minęło a ty pozostałeś ponownie sam pośród leśnej gęstwiny. Czy to znowu ten gość sobie robi numery? W końcu wiedziałeś, że możesz cały czas być pod obserwacją. Pytanie tylko o co chodziło z tymi jeźdźcami, co mieli zrobić i dlaczego? Może mieli swoje własne zadanie, tak jak ty z którego bez tryumfu właśnie wracałeś, powoli do fortecy.

Nie pozostało ci nic innego jak podnieść się z ziemi i ruszyć w dalszą podróż, w końcu byłeś już nie daleko. Dalsza ścieżka nie sprawiała najmniejszych problemów, prócz pustej drogi i kilkunastu złamanych gałęzi nic się od twojego ostatniego przejścia nie zmieniło.




- Forteca Seikatsu -
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3452
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Leśny trakt

Postprzez Ishidoro » 24 kwi 2018, o 16:38

Wreszcie znaleźli się u bram miasta. To była dobra wiadomość. Złą było to, że musieli stać w kolejce do sprawdzenia. Cholera... Westchnął ciężko i ruszył w stronę bramy. Miał sporego pecha. Najpierw obalone drzewo, a teraz to... Yare, yare. Nie podobało mu się, że Kurisa została razem z kupcem. Wolał trzymać się blisko niej. To nie tak, że nie wierzył w jej umiejętności. Po prostu wolał ją mieć blisko w razie czego. Gdy już był wystarczająco blisko strażników, to rzucił:
-Przepuszczacie wozy?-
Gdy otrzyma odpowiedź, to wróci do kupca i przekaże mu informacje. A potem ustawi się w kolejce i będzie czekał, aż do momentu wejścia do miasta... Ah, okropne nudy. Ale dzięki temu był coraz bliżej swego celu. A polegał on na powolnej eksterminacji wszystkich ludzkich śmieci. Nie będzie to ani łatwe, ani szybkie ale wreszcie sprawi, że zło zniknie i zostanie sam pokój. Już nikt wtedy nie ucierpi i wszyscy spokojnie dożyją swych lat...
Ishidoro
 

Re: Leśny trakt

Postprzez Shin » 31 maja 2018, o 15:59

Misja rangi D
Rozdział I: Czym jest shinobi?
MG: 7 / 8+ // Ishidoro: 6 / 7

Chcąc nie chcąc chłopak musiał podejść i spytać strażników o sytuację na drodze, a to nie było wbrew pozorom łatwe zadanie. Ludzie w kolejce byli poddenerwowani i chodzili z kąta w kąt, co chwila odbijając się od siebie i gniewnie krzycząc w stronę innych, bogu ducha winnych przechodniów. Gdy już przedarł się przez pierwszą zgraję zobaczył, że wokół strażników zebrał się spory tłum krzyczący i skarżący się, że nie może już dłużej czekać, ale shinobi miał swoje sposoby i sprawnie uporał się z przejściem, torując sobie drogę do strażników i zadając pytanie.
- Jeden z wozów się rozkraczył, cała oś pękła, za jakąś godzinę będzie można znowu wjechać do miasta. Proszę o cierpliwość, nerwy w niczym nie pomogą - krzyknął z wyjaśnieniem raczej do całego tłumu niż do samego Ishidoro, który chował głęboko swoją urazę do wszystkiego co żyje. Nikt nie wiedział co kryje się w głowie chłopca, a pewnie wielu przeraziłyby obrazy i pragnienia, które przywołał.
Kupiec tymczasem czekał na ostatni raport, proponując Kurisu mały poczęstunek, siedząc a jednym z kół od wozu i sam zajadając się jakimś suchym prowiantem, którym podzielił się z nim inny kupiec w zamian za ustąpienie jednego miejsca w kolejce, i gdyby spytać Morihiro, to był jeden z lepszych interesów jakie mógł ubić w tych okolicznościach.
Shin
 

Re: Leśny trakt

Postprzez Ishidoro » 25 cze 2018, o 18:04

Na wszystkich bogów! Ileż można? Kolejka zdawała się ciągnąć w nieskończoność, a i wrzeszczący na siebie ludzie nie poprawiali humoru chłopaka. Zdawało się, że był gotów zarżnąć w tym momencie wszystko i wszystkich, których spotka na swej drodze. Ale nie mógł. Jeszcze nie. Pocieszała go myśl, że kiedyś sprawi, że ci wszyscy ludzie zdechną. Dla uspokojenia szeptał sobie pod nosem metody zabijania, które sprawiały najwięcej bólu. Westchnął, gdy wreszcie dotarł do strażników. Już wiedział, że to miejsce będzie dażył szczególnym uczuciem... Zacisnął obie pięści i wyobraził sobie, jak cały ten tłum płonie żywcem, a potem wrócił do kupca. Gdy wreszcie się znalazł w pobliżu mężczyzny i Kurisy.
-Wóz się zniszczył. Oś pękła. Czekamy jeszcze godzinę i możemy wjechać do miasta. Mamy być cierpliwi.-
Widać było, że ma zdecydowanie dość. Warto było dodać, że Ishidoro nie należy do osób cierpliwych, ale chyba nie miał wyjścia...


_______
Wybacz długi czas bez odpisu, ale się późno zorientowałem, że mi odpisałeś
Ishidoro
 

Re: Leśny trakt

Postprzez Sagisa » 25 sie 2018, o 22:28

Misja D
MG: 8/8 Ishidoro: 7/7
Rozdział I: Czym jest shinobi?


Co tu dużo mówić? Wszędzie tłoczno, wozy stały niemal jeden na drugim, nic jednak nie dało się na to poradzić. Korek dłużył się niemiłosiernie, a przyczyną tegoż był rozkraczony u wrót osady wóz, którego naprawą właśnie się zajmowano. Nie pozostawało nic innego, jak zameldować kupcowi o sytuacji i przeczekać tę godzinę, zanim wszystko znów ruszy.
Mężczyzna wysłuchał go i westchnął zrezygnowany. Widać było, że i jemu nie uśmiecha się czekanie, mimo wszystko nie mieli wyboru.
- No trudno, przeboleję - mruknął tylko, wyciągając w stronę chłopaka pakunek z poczęstunkiem. - Masz, częstuj się. Nie ma co siedzieć na głodnego, skoro i tak musimy czekać.
Czas płynął sobie wolno, żeby nie powiedzieć "ślimaczył się", a prace naprawcze trwały. Zewsząd słychać było przekleństwa i złorzeczenia, ciche, ale jednak. W końcu coś z przodu się ruszyło i wkrótce wozy jeden za drugim zaczęły wjeżdżać na teren Hayashimury. Wcześniejsze wyzwiska i narzekanie zamieniły się w zbiorowe westchnienie ulgi i już po chwili korek się rozrzedził. Również nasza mała brygada wreszcie dotarła do celu, a kupiec zaparkował swoją furę blisko rynku, zeskakując następnie z kozła i sięgając po sakiewkę.
- Dobra, no to tak jak się umawialiśmy - rzucił z uśmiechem, wręczając Ishidorowi i Kurisie odpowiednie kwoty. - Za pomoc na trakcie i fatygę. Powodzenia, młodzieży!
Machnął dłonią na odchodne i zaraz zagadał jakiegoś młodzika, który pomógł mu zdejmować towary z paki. To już chyba koniec przygody. Czym więc jest shinobi? Sam odpowiedz sobie na to pytanie~~

END!
Obrazek
Avatar użytkownika

Sagisa
Młoda Matka
 
Posty: 651
Dołączył(a): 30 kwi 2017, o 20:26
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - długie czerwone włosy, stalowoszare oczy
- koszula z długim rękawem, długie ciemne spodnie, wygodne buty
- cienkie pajęczynki blizn po raitonie pod ubraniem
- sygnet na łańcuszku schowany pod koszulą
- płaszcz podróżny z kapturem
Widoczny ekwipunek: - torba na biodrze, po prawej
- kabury na udach
- wakizashi za pasem
- manierka z wodą przy pasie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3511&p=49998#p49998

Re: Leśny trakt

Postprzez Tenshi » 11 wrz 2018, o 09:52

Wiatr spokojnie poruszał gałęziami drzew, ciepłe letnie powietrze w połączeniu z wilgocią panującą na ciągnącym się przez trakt lesie sprawiało, że pot perlił się na czole Tenshiego. Właściwie sam nie wiedział dokąd idzie, do zimy było sporo czasu, więc nie miał się czym przejmować. Podróżował już od jakiegoś czasu i nawet czasem wydawało mu się, że wie wszystko o życiu na trakcie, chociaż czasem trafiał na sytuacje, które go zaskakiwały, zawsze w lepszy lub gorszy sposób udawało mu się wyplątać z kłopotów. Pogrążony w myślach parł naprzód, w jego głowie wirowała myśl o udaniu się do osady klanowej, może tam udałoby mu się zagrzać miejsca na dłużej, z drugiej strony ciągnęło go również do Sogen, wciąż pamiętał płomienie i czerwone oczy oprawców, spodziewał się jednak, że nawet gdyby udało mu się ich odnaleźć jego umiejętności mogły nie być wystarczające. W końcu dotarł do rozdroża, podrapał się w głowę nie wiedząc, którą z dróg powinien teraz obrać...
Tenshi
 

Re: Leśny trakt

Postprzez Kuroi Kuma » 11 wrz 2018, o 19:46

Powrócisz tu...
Ranga C
Post 1/xx



Wiatr, drzewka, tak tak piękne lato nam panowało w krainie zajmującej się głównie kłusownictwem zwanej także jako Shinrin. Pewien shinobi szedł traktem i nic w tym dziwnego, każdy przecież dokądś zmierzał, każdy miał swoją drogę do przejścia. Niektórzy to niej poświęcali życie, inni parli do konkretnego celu, którym zawsze, niezmiennie, dla każdego człowieka była... śmierć. Gdziekolwiek byś nie podążał podróżniku, tam zawsze ona ostrzyła swą kosę w oczekiwaniu na ten jeden dzień. Nie było się jednak czym stresować, droga była puściutka, nic nie wskazywało na to, by to miało się zmienić. Spokojnie drepcząc przez las nasz bohater słyszał jak co jakiś czas zrywa się leśne zwierze - a to zachłanna wiewióra chowa swojego orzeszka, zagubiona sarna uciekła widząc ruch w okolicy i spodziewając się drapieżnika. W końcu zaś napotkał rozdroże, a konkretniej leśna ścieżka zakręcała lekko w prawo, zaś przyłączała się tutaj druga, nieco mniej uczęszczana. Ta na której się znajdowałeś prowadziła do osady Hayashimury, druga zaś cóż... dobre pytanie.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 902
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Leśny trakt

Postprzez Tenshi » 11 wrz 2018, o 20:27

Jest wiele dróg, jedną przebędzie każdy, niektóre nieliczni, a kilka nie zostanie przebytych przez nikogo, jednak po co się nad tym zastanawiać? Każdy ma cel czy marzenia, trzeba tylko je realizować... No prawie każdy. Tenshi swoim celem mógł nazwać tylko jedną rzecz, jednak nie dążył do niej, wiedział, że nawet jeśli nie z jego ręki to ludzie odpowiedzialni za śmierć jego rodziny prędzej czy później padną w objęcia śmierci. Snucie domysłów może być bardzo zajmujące, ale nie można stać na rozdrożu przez wieczność. Do wyboru były dwie ścieżki, jedna prowadziła do osady, a druga... No cóż, nie wiedział i właściwie nie był pewien czy chce się przekonać. Przetrwanie przetrwaniem, ale noc w karczmie wydawała się być czymś o wiele przyjemniejszym, niż szlajanie się przez kolejne dni. Tak też chłopak skierował swe kroki w stronę Hayashimury.


[z/t]
Tenshi
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość