Leśny trakt

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Leśny trakt

Postprzez Ritsuka » 3 cze 2020, o 23:59

Dziewczyna myślała, że z lotu ptaka najłatwiej będzie wypatrzeć zwierzęta jednak jeśli łowczy twierdził inaczej to kim ona była by twierdzić inaczej? To łowczy całe życie, a przynajmniej jego większość spędził w lesie, nie Ritsuka. - Jeśli tak mówisz - odpowiedziała krótko - Może się nie znam, na pewno się nie znam, ale czy to nie jest raczej oznaka zwykłych psów? W sensie skomlący wilk nie jest chyba zbyt częstym widokiem czy raczej nie jest to coś co się często słyszy - dodała po chwili
- W teorii jestem z Samotnych Wydm jednak odkąd pamiętam żyje w Pradawnym Lesie, przez większość mojego życia podróżowałam po małych wioskach, a na stałe zamieszkałam tu dopiero niedawno. Teraz służę rodowi Senju i raczej tak zostanie do momentu jak umrę - odpowiedziała krótko. Nie kłamała ale nie powiedziała też całej prawdy jak to o braku pamięci
Avatar użytkownika

Ritsuka
 
Posty: 46
Dołączył(a): 29 maja 2020, o 00:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, niebieskie oczy, 155 cm wzrostu, prosta czarna yukata bez żadnych wzorów
Widoczny ekwipunek: Srebrna Odznaka Ninja Klanu Senju zawieszona na szyi jako wisiorek.
Kabura na prawym udzie lekko poniżej yukaty
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8601
GG/Discord: 71222030

Re: Leśny trakt

Postprzez Tsuyoshi » 4 cze 2020, o 11:22

Misja rangi |D|


Początki bywają ciężkie



Kiwał głową słuchając wypowiedzi dziewczyny. W sumie mogła mieć rację, przecież wilki nie skomlą, prawda? A może skomlą? Skąd zwykły kupczyna miałby to wiedzieć? Yuuta został poinformowany tak, a nie inaczej, więc warto by było sprawdzić każdą możliwość. Kiedyś trafią na coś, co pokieruje ich w stronę watahy, a przynajmniej taką miał nadzieję. Bezowocne łowy były, jak potężny cios w wątrobę. Było to, jak zmarnowanie najlepszego chleba, jak wyrzucenie przez przypadek mieszka złota, który potem przepadał w zgliszczach. Czas to pieniądz, można by nawet powiedzieć, że więcej niż pieniądz, bo pieniądze można ukraść, a czas, jako, że jest to coś niematerialnego, nie dało się zabrać, zdobyć, czy podebrać pod osłoną nocy. Tik, tak, tik, tak. Zegar tykał, czego świadom był sam łowczy. Wiedział, że im szybciej pozbędą się wilków, tym szybciej dostaną zapłatę, a ta była mu bardzo, ale to bardzo potrzebna.

- Warto sprawdzić wszystko, więc nie narzekajmy, bo to nasz jedyny prawdziwy trop, innego nie ma - wytłumaczył jej, machając palcem w powietrzu, niczym jakiś nauczyciel, czy mentor. Mówił prawdę. To było jedyne miejsce, wskazane dokładnie, w którym miał pewność, że znajdzie coś, cokolwiek. Jeśli nie będzie to trop na który miał nadzieję to przynajmniej będzie miał tę świadomość, że spróbował podjąć jakiekolwiek kroki w kierunku odnalezienia zgrai wilków.

A więc ludzie we wiosce mówili prawdę, dziewczyna nie pochodziła z Hayashimury, ani nawet z terenów Prastarego Lasu. Łowczemu to nie przeszkadzało, nawet w najmniejszym stopniu. Nie obchodziły go rasa, pochodzenie, kolor włosów, akcent, sposób chodzenia, czy to, jak dana osoba zachowywała się, tak długo, jak była w porządku wobec innych. W końcu to definiowało człowieka, jego czyny, a nie pochodzenie. Niestety, ludzie byli bardzo zamknięci, być może spędzali za mało czasu ze zwierzętami? To właśnie od nich Yuuta nauczył się, że nic nie ma znaczenia, najważniejsze, żeby każdy był szczęśliwy, nie był pokrzywdzony.

- Wiesz, ja od zawsze marzyłem, żeby zostać łowczym, z dziada-pradziada od zawsze każdy w rodzinie był łowczym, więc i ja nim zostałem. Nie przeszkadza mi to jakoś, bo i pieniądze dobry, no i nie głoduję za bardzo, bo znajomości mam, to i sam coś upoluję, bo się znam. Życie nie jest takie ciężkie, jak mogłoby się wydawać. Da się zrobić dużo, a wcale nie trzeba służyć nikomu, wystarczy być dobrym człowiekiem - Był bardzo prostym człowiekiem. Nie miał jakichś wielkich marzeń, nie chciał osiągnąć wiele. Najbardziej w świecie zależało mu na świętym spokoju, a taki spokój z całą pewnością przynosił mu las.

- Powoli się zbliżamy, zachowaj ostrożność, być może to ich tereny łowieckie - odwrócił się do niej przez ramię, przykucając lekko. Z pleców zdjął łuk, był gotowy na dobycie strzały, gdyby sytuacja tego wymagała. Zeszli lekko z traktu, aby schować się za drzewami. Łowczy był pewny, że dziewczyna wskoczy na nie, aby spoglądać na pole z trochę innej perspektywy niż on, w końcu była shinobi, on zaś był zwykłym człowiekiem opornym na naukę jutsu. Z tego miejsca widać było dosłownie wszystko. To właśnie stąd kupiec usłyszał jakieś głośne skomlenie z okazjonalnym warczeniem i szczekaniem. W oddali łowczy dostrzegł coś przypominające psa lub młodego wilczka. Nie ruszało się.
- Chcesz to sprawdzić, czy czekamy? - zwrócił się się do swojej towarzyszki.






Ritsuka
7/15

Ostatnio edytowano 4 cze 2020, o 17:57 przez Tsuyoshi, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 272
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Leśny trakt

Postprzez Ritsuka » 4 cze 2020, o 17:06

- Cóż, lepszy trop taki niż żaden - przyznała dziewczyna, a następnie mocno westchnęła, faktycznie lepiej sprawdzić wszystko, najwyżej stracą trochę czasu.
- Może i prawda, aczkolwiek mam dług wobec tego klanu, a w zasadzie wobec jednej jego członkiń - przyznała Ritsuka, może gdyby nie informacja o Sae ta nadal by się błąkała po świecie nie wiedząc co tak naprawdę z sobą zrobi. Zapewne zaczęła by służyć rodom jako najemniczka.
Gdy zeszli z traktu dziewczyna większość swojej uwagi skupiła na otoczeniu. Chwilę po łowczym zauważyła to samo co on. - Mam pewien plan. I to dość bezpieczny dla nas - włożyła rękę do torby z gliną i usta na dłoni "zjadły" sto gram gliny. Jej planem było uformowanie bomby c1 w kształcie średniej skolopendry, która to pod ziemią miała się do zwierzęcia zakraść i go unieruchomić. Nie miała jednak jeszcze wybuchnąć. To czy ona wybuchnie to już zależy od tego co zostanie postanowione
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Nazwa
C1: Shī Wan

Ranga
D

Pieczęci
Połowa Barana (detonacja)

Zasięg
Zależny od opanowania dziedziny klanowej (detonacja)

Koszt E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za 5 małych / 2 średnie/ 1 duży)

Dodatkowe
20g gliny za małego, 100g za średniego, 200g za dużego.

Opis Najsłabsze wybuchowe twory, którym można nadać rangę C1. Twory charakteryzują się tym, że przypominają wyglądem zwierzęta. Wyróżnić możemy kilka kategorii:
  • owady, pająki – lądowe typy bomb. Dostępne jedynie w wersji małej.
  • ptaki – powietrzne typy bomb. Dostępne jedynie w wersji małej i średniej.
  • ptaki transportowe – bomby charakteryzujące się znikomą siłą, która jest w stanie zaszkodzić jedynie w przypadku bezpośredniego kontaktu. Nie jest to jednak ich przeznaczeniem, a transport jak wskazuje nazwa. Dostępne jedynie w dużej wersji. Używanie ptaka transportowego wymaga podtrzymywania go chakrą co turę za 1/4 kosztu stworzenia (minimum 1%).
  • ryby, meduzy – morskie typy bomb, wykorzystywane do atakowania celów podwodnych bądź znajdujących się na powierzchni wody. Bomby mogą być także w tym przypadku wykorzystywane jako miny wodne. Dostępne we wszystkich wersjach.
  • węże, stonogi – podziemne typy bomb, które mogą zostać wykorzystane do unieruchomienia przeciwnika. Charakteryzują się one większymi rozmiarami, a przez to i siłą wybuchu. Dostępne jedynie w wersji średniej i dużej.
Twory C1 spełniają najczęściej rolę przeszkadzajki. Ich siłę można porównać bardziej do petard niż bomb. Bez trudu mogą urwać palce, gdy wybuchną komuś w dłoni, a także zostawić paskudne rany na ciele. Groźne dla życia są jednak w większej ilości.
Avatar użytkownika

Ritsuka
 
Posty: 46
Dołączył(a): 29 maja 2020, o 00:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, niebieskie oczy, 155 cm wzrostu, prosta czarna yukata bez żadnych wzorów
Widoczny ekwipunek: Srebrna Odznaka Ninja Klanu Senju zawieszona na szyi jako wisiorek.
Kabura na prawym udzie lekko poniżej yukaty
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8601
GG/Discord: 71222030

Re: Leśny trakt

Postprzez Tsuyoshi » 4 cze 2020, o 17:45

Misja rangi |D|


Początki bywają ciężkie



- Mhm, jasne. Rób, co musisz. - Yuuta skinął w jej stronę, dając przy tym wolną rękę. Ufał jej, w końcu była kunoichi, a on tylko zwykłym człowiekiem. Może i łowczym, ale nadal nie był kimś niesamowitym. Był szybki, potrafił strzelać z łuku, czy też wytropić zwierzynę, ale nic poza tym. W głębi duszy miał wielką nadzieję, że Ritsu obroni go w razie potrzeby, po to w końcu ją wynajął - aby obroniła go w razie niebezpieczeństwa.
Obserwował dokładnie jej ruchy ze zdziwioną miną. Nigdy wcześniej nie widział nikogo z ustami na dłoniach, wydawało mu się to dość… Dziwaczne. Dla zwykłego zjadacza chleba, shinobi bywali niesamowici, niesamowicie obrzydliwi, czy nawet niesamowicie niesamowici. W jego wiosce krążyły legendy na temat śmiałków, walczących na arenach, czy to na wyspach, czy w stolicy kraju samurajów. Sam Yuuta nigdy dotąd nie widział ich przy pracy z takiego bliska. Czuł gigantyczny szacunek do tych utalentowanych jednostek, bo kim on był w porównaniu do nich? Zwykłym mięchem armatnim czyszczącym lasy.

- To niesamowite. - skomentował jej twór, wpatrując się w jej dłonie. Yuuta był młody, miał prawo czuć zachwyt, bo i wcześniej nie miał okazji widzieć żadnego Dohito. Sama skolopendra wystrzeliła z niesamowitą prędkością, jak na oko łowczego, w stronę stworzenia leżącego na polanie. Po dotarciu na określoną odległość zaczęło jednak poruszać się o wiele wolniej, starając się nie spłoszyć zwierzęcia. Prawda była taka, że nawet gdyby pędziła w jego stronę to nic takiego by się nie stało. Zwierzę smacznie spało, wygrzewając się w promieniach słońca. Dzisiejszy dzień sprzyjał takiemu wypoczynkowi, co zauważyli wcześniej sami łowcy, gdy jeszcze nie znaleźli się pośród drzew.
- Musimy być ostro~ - wtedy właśnie usłyszał pisk wydany przez zwierzę. Skolopendra owinęła się wokół niego uniemożliwiając przy tym jakiekolwiek ruchy. Łowczy spojrzał na polanę w panice. Ten dźwięk potrafił zmrozić krew w żyłach. Wołanie o pomoc w strachu i desperacji.
- Co to jest?! Co tam jest?! Myślałem, że dzięki temu dowiesz się, co to jest!- wysapał w szepcie, brzmiał na przestraszonego. Misja w końcu miała na celu wytropienie z oddali watahy wilków, nie na zwabienie ich w swoją stronę, bo mogłoby się to skończyć bardzo źle. Widać było, że łowczy bardzo mocno zestresował się całą sytuacją tak, jakby jeszcze nigdy dotąd nie miał z czymś takim do czynienia.

Gdy Ritsu w końcu ujrzała, co tak naprawdę owinęło jej stworzenie, sama mogła poczuć lekki strach. Był to młody wilczek, który właśnie w tym momencie wołał swoją grupę o pomoc. Zwierzę próbowało wyrwać się z objęć robala, ale nie wychodziło mu to za dobrze, co skutkowało w jeszcze głośniejszym skomleniu. Co robić? Zabić? Puścić? Uciszyć? Łowczy myślał, czy nie wystrzelić w kierunku wilka z łuku, ale ten wił się za bardzo, skacząc w tę i w drugą stronę, co mogłoby stanowczo utrudnić trafienie go. Czekał teraz na ruch Ritsu. Nie zmieniał swojej pozycji, obserwując całą sytuację. Może mieli jeszcze trochę czasu, aby to odwrócić?







Ritsuka
9/15

Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 272
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Leśny trakt

Postprzez Ritsuka » 4 cze 2020, o 18:19

Jeśli to było możliwe skolopendra miała zamknąć zwierzakowi pysk przez owinięcie się wokół niego, chociaż już zapewne było za późno
- Skąd miałam wiedzieć, że jest to młody wilk? Skąd miałam wiedzieć, że zwierzęta zostawią swoje młode samo sobie? Mój twór jest bombą, może nie jest to najsilniejsza z nich ale jej wybuch w tak małej odległości powinien jeśli nie zabić to ogłuszyć zwierze. Decyzje zostawiam tobie. Mam go wysadzić? - zapytała Ritsuka. Może bez serca było myślenie o zabiciu czegoś co można byłoby nazwać szczeniakiem u zwykłego psa ale Ritsuka żyła w czasie wojny, jeśli musiała go zabić to to zrobi. Zwierzę i tak pewnie by zginęło, nie myślała by łowczy miał go oszczędzić. - Zawsze mamy opcje wzbicia się w powietrze - przypomniała po chwili wkładając rękę do torby z gliną jednak jeszcze usta jej nie połykały
Avatar użytkownika

Ritsuka
 
Posty: 46
Dołączył(a): 29 maja 2020, o 00:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, niebieskie oczy, 155 cm wzrostu, prosta czarna yukata bez żadnych wzorów
Widoczny ekwipunek: Srebrna Odznaka Ninja Klanu Senju zawieszona na szyi jako wisiorek.
Kabura na prawym udzie lekko poniżej yukaty
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8601
GG/Discord: 71222030

Re: Leśny trakt

Postprzez Tsuyoshi » 4 cze 2020, o 20:29

Misja rangi |D|


Początki bywają ciężkie



Skolopendra owinęła się wokół ryjka wilczka, sprawiając, że ten nie mógł już wydać z siebie żadnego głośniejszego dźwięku. Wtedy też w oddali zaczęły pojawiać się pojedyncze samce, będące najszybszymi z grupy. Co stało się z małym? Prawdopodobnie uciekł w stronę samic, zanim łowca zdążył zareagować w jakikolwiek sposób. Stał, jak słup soli, patrząc się na dziewczynę, będącą prawdopodobną przyczyną jego przyszłej śmierci.

- J-jak to skąd?! Miałaś to sprawdzić! - wykrzyczał w złości. Nie zostało mu już nic innego, jak frustracja. Przynajmniej patrząc z jego perspektywy. Wiedział, że wilki podłapały ich zapach, wiatr wiał prosto w plecy łowców, a on sam mimo, że szybki, jak na człowieka to nie miał szans przegonić pędzących wściekle wygłodniałych czworonożnych.

- Lepiej coś wymyśl, bo zdechnę tu przez Ciebie! - machnął w jej stronę, szykując się do ucieczki. Wiedział, że teraz wszystko będzie zależeć od dziewczyny. Co do opcji wzbicia w powietrze, musieliby wyjść na polanę, w końcu otaczały ich gęste drzewa, który uniemożliwiłyby wzbicie się w powietrze. Dróg ucieczki było kilka, pytanie tylko, co wymyśli dziewczyna? Bezpośrednia walka? Jakieś szanse były, ale czy nie lepsza byłaby ucieczka? Do tego stan łowcy mógł bardzo mocno przeszkodzić w realizacji planu, który wymagałby od niego spokoju. Panika opanowała jego ciało, przez co wszystko teraz zależało od Ritsu. Wilki pędziły w ich stronę, warcząc wściekle.








Ritsuka
11/15

Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 272
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Leśny trakt

Postprzez Ritsuka » 5 cze 2020, o 18:24

- Jeśli tego nie zrobię oboje zdechniemy! Wtedy będzie mógł mi to wypominać w zaświatach! A teraz biegnij w przeciwną stronę niż wilki, ja je zatrzymam. - Ritsuka miała plan i tym razem miała nadzieje, że jej plan nie zrykoszetuje jej w twarz tak jak poprzedni. Skolopendra zeskoczyła na ziemię i została wysadzona kiedy młody wilczek odsunie się na odpowiednią odległość. Nie chciała go jeszcze zabijać a być może wybuch wystraszy watahę, w końcu zwierzęta boją się hałasu i ognia, a przynajmniej tak słyszała. W tym czasie sama stworzyła klona, klon pobiegł do przodu. Jego zadanie było proste, skupić na sobie uwagę wilków, a następnie dać się wysadzić zabierając ze sobą kilka ze zwierząt. Ritsuka w tym czasie pobiegła w stronę drogi cały czas patrząc na klona tak by go wysadzić w najlepszym momencie. Jej ręka była już w torbie z gliną i zjadała jej kolejną porcje. Tym razem stworzyła bombę C2 w kształcie dużego węża, którego posłała do przodu, miał wysadzić te wilki które przeżyły spotkanie z klonem lub te, których tam wtedy nie było. Gdy wyprodukowała węża, znowu jej ręka powędrowała do torby jednak usta jeszcze niczego nie zjadły, czekała na rozwój sytuacji.
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Nazwa
C2: Shī Wan

Ranga
B

Pieczęci
Połowa Barana (detonacja)

Zasięg
Zależny od opanowania dziedziny klanowej (detonacja)

Koszt E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (za 2 średnie/ 1 duży)

Dodatkowe
100g za średniego, 200g za dużego, 75g za kolibra.

Opis <span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Technika podobna do swojego odpowiednika dla ładunków o sile C1. Charakteryzuje się ona większą swobodą w tworzeniu tworów. Ich mobilność, a więc prędkość poruszania, zależna jest od kształtu ładunku. Cechą charakterystyczną C2 jest to, że niemal nie występują tu małe twory. Wszystko możemy podzielić na odpowiednie kategorie:
  • owady, pająki – lądowe typy bomb. Dostępne jedynie w wersji średniej i dużej.
  • ptaki – powietrzne typy bomb. Dostępne jedynie w wersji średniej i dużej.
  • ryby, meduzy – morskie typy bomb, wykorzystywane do atakowania celów podwodnych bądź znajdujących się na powierzchni wody. Bomby mogą być także w tym przypadku wykorzystywane jako miny wodne. Dostępne jedynie w wersji średniej i dużej.
  • węże, stonogi – podziemne typy bomb, które mogą zostać wykorzystane do unieruchomienia przeciwnika. Charakteryzują się one większymi rozmiarami, a przez to i siłą wybuchu. Dostępne jedynie w wersji średniej i dużej.

Od dziedziny klanowej rozwiniętej na rangę S:
  • kolibry z 4 skrzydłami - małe ptaki charakteryzujące się siłą wybuchu porównywalną do 2 notek oraz maksymalną szybkością na poziomie Przeciętnym (140). Koszt jak za duży twór.
</span>

Nazwa
C2: Nendo Bunshin

Ranga
C

Pieczęci
Połowa Barana (przy detonacji)

Zasięg
Tworzenie
Obok użytkownika
Zasięg
50 metrów od użytkownika

Koszt E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za klona) + to, co przekażemy (minimum 1%)

Statystyki
Szybkość
1/2 twórcy

Siła
1/2 twórcy

Wytrzymałość
20

Dodatkowe
150g gliny za klona

Opis <span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Przydatna technika, która pozwala stworzyć klona, który walczy z przeciwnikiem zamiast nas, choć może też działać jako pułapka. Bunshin ten potrafi używać technik klanowych oraz niewymagających chakry (np. taijtsu/bukijutsu), do tego nie posiada ekwipunku. W momencie gdy przeciwnik zada cios, klon zmienia się szybko w glinę i unieruchamia wroga. Wtedy można zdalnie go zdetonować i zadać przeciwnikowi dość duże obrażenia, które w krytycznych przypadkach są w stanie nawet oderwać kończynę. Klon nie posiada osobnej gliny do wykonywania technik klanowych. Wykorzystuje nadmiarową glinę, która została użyta do jego stworzenia.
Klon nie posiada wolnej woli oraz zdolności mówienia. Ze względu na brak świadomości jest więc niepodatny na genjutsu. Jego działania są w pełni uzależnione od stwórcy, który musi wydawać mu mentalne polecenia. W przypadku braku poleceń wywołanych np. krytycznymi ranami użytkownika bądź wykluczenia z walki, klony rozpadają się.</span>
[
Avatar użytkownika

Ritsuka
 
Posty: 46
Dołączył(a): 29 maja 2020, o 00:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, niebieskie oczy, 155 cm wzrostu, prosta czarna yukata bez żadnych wzorów
Widoczny ekwipunek: Srebrna Odznaka Ninja Klanu Senju zawieszona na szyi jako wisiorek.
Kabura na prawym udzie lekko poniżej yukaty
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8601
GG/Discord: 71222030

Re: Leśny trakt

Postprzez Tsuyoshi » 5 cze 2020, o 21:22

Misja rangi |D|


Początki bywają ciężkie



Ritsuka szybko zaplanowała w głowie kolejne kroki, których się podejmie. Pierwszym było zaczekanie aż mały wilczek znajdzie się obok grupy wilków, które rzuciły się w pogoń za nią i łowczym, niestety dla niej, nie biegł w kierunku rozwścieczonych bestii tak, jak myślała, że to zrobi. Wybuch prawdopodobnie zrobił mu krzywdę, ale było to teraz nieistotne, istotnym natomiast było to, że pogoń nie została przerwana. Dzieliło was jakieś sto pięćdziesiąt metrów, dosłownie parę sekund od totalnej rzezi, którą dało się jeszcze powstrzymać, wystarczyło tylko podjąć odpowiednie kroki. Bo ja wiem, wskoczyć na drzewo i wciągnąć na nie łowczego? Z odrobiną pomocy od Ritsu z całą pewnością udałoby mu się wejść nawet i na sam szczyt, dziewczyna miała odpowiednio wiele siły, żeby móc to zrobić, wystarczyłoby tylko podać mu rękę. Ona jednak miała inny plan, włożyła rękę do torby w celu ulepienia klona-samobójcy, który miał wybić pędzące w ich stronę zagrożenie. Z uwagi na jej poprzednie działania, klon nie miał czasu oddalić się tak szybko, jak powinien, by nie zagrozić samej Ritsu, będącej w zasięgu jej wybuchu. Na jej szczęście biegła wśród drzew, które bez problemu uchronią ją przed większymi obrażeniami, zapewniając jedynie pisk w uszach. Co gorsza, dwa wilki tylko na chwilę zwróciły uwagę na dzieło wykonane przez dziewczynę, może i wyglądało, jak ona, ale nie miało w sobie ani krwi, ani ciepła, ani nie pachniało tak samo, a to właśnie za tym podążały bestie. Pozostała trójka wyminęła bombę, zostawiając ją dla dwójki ciekawskich. Sama dziewczyna czekała na idealny moment, aby ją zdetonować, co zakończyło się sukcesem, zostały trzy wilki, jeden wyraźnie ranny od odłamków zwolnił nieco. Pozostałe dwa były już na tyle blisko, że można by odnieść wrażenie, że warczą Ritsuce do ucha. Sam łowczy był może dziesięć metrów dalej. Co z resztą planu dziewczyny zapytacie? Nie miała na to czasu. Była gotowa wypuścić węża, ale to oznaczałoby pewną śmierć, jeśli zdetonowała by go natychmiastowo.

- Uciekajmy! - wykrzyknął łowczy. Pędził, ile miał sił w nogach, nie oglądając się za siebie. Błagał w myślach, aby ktoś mógł ich uratować, aby ktoś zjawił się na ich ratunek. Dziewczyna nie miała już żadnych wyjść awaryjnych. Mogła zagrać na jedną kartę, zaryzykować w jakiś sposób. Jak bardzo ceniła swoje życie nad życie innych? Wilki były głodne, pędziły za wami, by się najeść. Gdyby tylko był tutaj ktoś inny niż sama ona… Ktoś, kto mógłby się przypadkiem potknąć, aby kupić jej czas. A może ktoś cudem pojawi się z odsieczą? W końcu pędziliście po trakcie. Może i nie był jakoś często uczęszczany, ale ktoś przecież mógł się zjawić. Najważniejszym jednak było zareagować, nie wahać się, na to było już za późno, wilki były za blisko.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.









Ritsuka
13/15

Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 272
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Leśny trakt

Postprzez Ritsuka » 5 cze 2020, o 21:43

Dziewczyna wypuściła węża jednak nie decydowała się go jeszcze zdetonować, miał blokować drogę wilków. Dziewczyna zaś próbowała zlokalizować, a następnie dogonić łowczego, chwycić go na ręce i podbiec do najbliższego drzewa wskoczyć z nim na nie. Jeśli byliby już odpowiednio daleko czy raczej dzieliła ich odpowiednia odległość wąż miał eksplodować. Jeśli w tym czasie zwierzęta będą za blisko by zdetonować bombę to po prostu postanowi przeczekać. Aż zwierzęta się znudzą. Łowczy wtedy też powinien mieć łatwą możliwość ich wystrzelania ze swojej kuszy, łuku czy cokolwiek on tam ma. Rzeźba Ritsu też zamierzała mu pomóc, skoro nie mogła wybuchnąć to przynajmniej unieruchamiała cele.
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Nazwa
Kinobori no Waza

Ranga
E

Pieczęci
Brak

Zasięg
Na ciało

Koszt
Minimalny, nieodczuwalny

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis <span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Kolejna z podstawowych jutsu, które potrafią wykorzystać nawet największe świeżaki spomiędzy ninja. Technika ta pozwala na odpowiednią kontrolę i kumulację chakry w z góry określonym miejscu - tu są to stopy. Dzięki temu shinobi jest w stanie poruszać się po powierzchniach pionowych, a nawet poziomych (tylko w sprzeczności z grawitacją), czyli prościej - po ścianach i sufitach, drzewach, gałęziach, i po czym tylko nam przyjdzie ochota - nie wliczając wody.
Uwaga: Odpowiednio skumulowana chakra w stopach nie wyklucza korzystania z innych technik w trakcie jej używania.</span>
Avatar użytkownika

Ritsuka
 
Posty: 46
Dołączył(a): 29 maja 2020, o 00:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, niebieskie oczy, 155 cm wzrostu, prosta czarna yukata bez żadnych wzorów
Widoczny ekwipunek: Srebrna Odznaka Ninja Klanu Senju zawieszona na szyi jako wisiorek.
Kabura na prawym udzie lekko poniżej yukaty
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8601
GG/Discord: 71222030

Re: Leśny trakt

Postprzez Tsuyoshi » 5 cze 2020, o 22:27

Misja rangi |D|


Początki bywają ciężkie



Wilki były już na tyle rozpędzone, że pierwsze dwa nie zdążyły wyminąć węża i oberwały nim po pyskach, ten pierwszy, bliżej głowy, chwycił twór RItsu w paszczę, pozwalając reszcie przebiec obok nich. Dziewczyna cały czas znajdowała się w polu rażenia, wąż nie wybuchł, a co za tym idzie, przeszedł do planu B, spowolnienia wilków, jak tylko się da. Wił się gwałtownie, tkwiąc w zębiskach jednej z bestii. Kupiło jej to trochę czasu, parę milisekund, które mogłyby okazać się kluczowymi dla przetrwania. Jednakże… Zostały one natychmiastowo roztrwonione na próbę podniesienia mężczyzny. Może i udałoby się jej to, gdyby stali w miejscu, a sam łowczy spodziewałby się takiego manewru, ale oni biegli, a do tego, sam Yuuta w strachu uniknął chwytu dziewczyny. Uciekał, ile tylko sił miał w nogach, a każdy dotyk kojarzył mu się z jednym - z zębami wilków wgryzających się w jego ciało, rozszarpujących je na kawałki, gdy ten będzie wrzeszczał w agonii.

Było już za późno, piach w klepsydrze był już na wykończeniu. Czas na podjęcie ostatniej decyzji, nieważne jaka by ona nie była. Wilki były gotowe rzucić się na dziewczynę i łowczego. Ku jej szczęściu, rozdzieliły się, bo mężczyzna oddzielił się od niej, skręcając na drugą stronę traktu w celu wbiegnięcia w gęstwiny. Została sama, tak samo, jak i on. Spanikowany, wystraszony, ze sparaliżowanym umysłem. Nikt nie uspokoił go, gdy była jeszcze pora. Dziewczyna, która miała go chronić, przyniosła mu pewną śmierć.

Ten jeden jedyny wilk pędził za Ritsu, ile tylko miał sił w łapach. W oddali, jakieś 60 metrów za dziewczyną wyrosła kolejna grupa, przyciągana przez najszybszego osobnika. Były to trzy większe wilki, wśród nich najprawdopodobniej był alfa. Wyróźniał się spośród reszty, wydawał się przewodzić pozostałej dwójce. Dziewczyna w duszy mogła podziękować łowczemu, bo to on przyciągnął resztę watahy, w końcu był łatwiejszym łupem od kunoichi.








Ritsuka
15/15

Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 272
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Leśny trakt

Postprzez Ritsuka » 10 cze 2020, o 18:21

Ritsuka podziękowała w duchu łowczemu za jego poświęcenie, a przy okazji gnębiły ją wyrzuty sumienia, gdyż to przez jej czyny mężczyzna umarł. Umarł dobry człowiek i to przez nią, ale obecnie miała większe problemy niż opłakiwanie jego śmierci. A widmo śmierci niezbyt się jej podobało. Odbiła w lewo, liczyła na to, że pęd zwierzęcia oraz brak jego wiedzy o jej manewrze sprawi, że poleci lekko do przodu co da jej czas. Następnie miała zamiar jak najszybciej wejść na drzewo, na tyle wysoko by wilki nie potrafiły jej dosięgnąć. Tyle dobrze, że zwierzęta nie potrafią korzystać tak z chakry, a przynajmniej modliła się do bogini Amaterasu by tak było. Co będzie jak już na to drzewo się dostanie to się okaże.
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Nazwa
Kinobori no Waza

Ranga
E

Pieczęci
Brak

Zasięg
Na ciało

Koszt
Minimalny, nieodczuwalny

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis <span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Kolejna z podstawowych jutsu, które potrafią wykorzystać nawet największe świeżaki spomiędzy ninja. Technika ta pozwala na odpowiednią kontrolę i kumulację chakry w z góry określonym miejscu - tu są to stopy. Dzięki temu shinobi jest w stanie poruszać się po powierzchniach pionowych, a nawet poziomych (tylko w sprzeczności z grawitacją), czyli prościej - po ścianach i sufitach, drzewach, gałęziach, i po czym tylko nam przyjdzie ochota - nie wliczając wody.
Uwaga: Odpowiednio skumulowana chakra w stopach nie wyklucza korzystania z innych technik w trakcie jej używania.</span>
Avatar użytkownika

Ritsuka
 
Posty: 46
Dołączył(a): 29 maja 2020, o 00:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, niebieskie oczy, 155 cm wzrostu, prosta czarna yukata bez żadnych wzorów
Widoczny ekwipunek: Srebrna Odznaka Ninja Klanu Senju zawieszona na szyi jako wisiorek.
Kabura na prawym udzie lekko poniżej yukaty
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8601
GG/Discord: 71222030

Re: Leśny trakt

Postprzez Tsuyoshi » 10 cze 2020, o 18:52

Misja rangi |D|


Początki bywają ciężkie



Łowczy z całą pewnością przepadł na zawsze. Ritsu będzie musiała zgłosić to, co się tutaj wydarzyło, ktoś w końcu będzie musiał przeszukać las w celu odnalezienia ciała łowczego, o ile cokolwiek z niego zostanie… Ale dziewczyna miała rację. Teraz nie było czasu na myślenie o nim, bo sama musiała postarać się o to, żeby przeżyć. Zmęczenie dawało się jej powoli we znaki, nie biegła długo, ale nie bieg przyczyną, a ilość zużytej chakry. Oddech lekko przyspieszony i pot ściekający po plecach, ale czy przeszkadzało jej to w uciekaniu? Ani trochę. Jako kunoichi przystosowana była i do większego wysiłku fizycznego. Taka ucieczka była kroplą w morzu podobnych, ale wiedziała, że jeśli zaraz czegoś nie wymyśli to skończy jako obiad dla watahy, tak samo, jak i jej towarzysz.

Skręciła gwałtownie w lewo. Wilk nie spodziewał się takiego manewru, a pęd, który wytworzył w gonitwie za Ritsuką skutecznie uniemożliwił mu chwycenie jej w paszczę. Cud zadecydował, że nie zahaczył jej nogi, gdy ta skręcała w bok. Za wszelką cenę próbował się zatrzymać, co w po paru chwilach udało mu się zrobić, ale te parę chwil kupiło czas dziewczynie, którego tym razem nie zmarnowała tak, jak uprzednio. Drzewa były na tyle blisko, że wystarczyło parę kroków, żeby móc do nich doskoczyć. Parę szybkich ruchów i znalazła się na takiej wysokości, że choćby którykolwiek wilk starał się, jak tylko by potrafił to nie udałoby mu się jej dosięgnąć. W końcu była bezpieczna. Mogła odpocząć, uspokoić umysł.

Co teraz pozostało do zrobienia? Mogła przeczekać, aż czwórka, która tak zaciekle ją goniła wróci do reszty watahy, mogła też nie czekać i zająć się nimi w jakiś sposób, choć mogło być to ryzykowne. Co by jednak nie zrobiła, droga do domu stać będzie przed nią otworem. Wataha została namierzona, choć jej dokładne położenie nie będzie już znane. Łowczy, jej misjodawca, zginął. Nie będzie to historia, którą chciałaby opowiadać komukolwiek. Co z konsekwencjami tego, co się tutaj stało? Tego już nie nam oceniać, lud to zrobi, choć wątpię, że będą patrzeć na dziewczynę przychylniej, niż robili to przedtem.







Ritsuka
17/15




MISJA ZAKOŃCZONA NIEPOWODZENIEM, ale przynajmniej przeżyłeś


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 272
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Leśny trakt

Postprzez Ritsuka » 11 cze 2020, o 15:54

Ritsuka usiadła na drzewie i czekała aż zwierzęta się nią znudzą. Co innego miała zrobić? Znaczy mogła te zwierzęta wysadzić ale szkoda jej było chakry. No więc siedziała i rozmyślała i dopadały ją wyrzuty sumienia, gdyby inaczej wtedy się zachowała to łowczy by przeżył, a ona by nie siedziała teraz na drzewie o tym nie myślała. Miała nadzieje, że nie miał rodziny. Jeśli miał to nie będzie im mogła spojrzeć w oczy. Gdy zwierzęta się znudziły odczekała jeszcze z godzinę i dwie i poszła szukać ciała łowczego. I następnie uda się powrotem do domu. W osadzie powie, że łowczy był bohaterem, który uratował jej życie kiedy to wataha wilków wytropiła ich, a nie oni ją.
z/t viewtopic.php?f=110&p=143803#p143803
Avatar użytkownika

Ritsuka
 
Posty: 46
Dołączył(a): 29 maja 2020, o 00:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, niebieskie oczy, 155 cm wzrostu, prosta czarna yukata bez żadnych wzorów
Widoczny ekwipunek: Srebrna Odznaka Ninja Klanu Senju zawieszona na szyi jako wisiorek.
Kabura na prawym udzie lekko poniżej yukaty
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8601
GG/Discord: 71222030

Re: Leśny trakt

Postprzez Ritsuka » 12 lip 2020, o 16:59

- Jasne, żadnego układania się z bandytami. - to było jasno, jest tutaj by chronić ten wóz, a nie rozdawać jego zawartość. Bandyci byli rakiem, którego należało wyciąć
- Nie do końca podoba mi się wystawianie ich na niebezpieczeństwo, jednak jeśli jest pewność że sobie poradzą to nie będę się sprzeciwiać temu pomysłowi -
- Miejmy nadzieje, że jest to prawda. Moje umiejętności polegają na wybuchach i wolałabym nie uszkodzić wozu przez przypadek - nadal jednak wolała nie eksplodować swoich bomb blisko wozu. Nawet jeśli wóz sam w sobie jest wytrzymały to miała wątpliwość czy każdy zdołałby przeżyć zbyt bliską detonacje jej tworów
- W zasadzie to nie wiem. Mój klan pochodzi z Tsurai ale ja pierwsze co pamiętam to wojna między klanami Uchiha, a Senju i ja sama w wiosce po środku tego piekła. Co było wcześniej nie wiem. Wiem natomiast, że mam dług u jednego z członków tego klanu - wyjaśniła, cały czas obserwowała pobocze drogi. Co prawda nie było to miejsce w którym napadali bandyci ale przecież nie mają zapisane, że mogą atakować tylko tam.
Avatar użytkownika

Ritsuka
 
Posty: 46
Dołączył(a): 29 maja 2020, o 00:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, niebieskie oczy, 155 cm wzrostu, prosta czarna yukata bez żadnych wzorów
Widoczny ekwipunek: Srebrna Odznaka Ninja Klanu Senju zawieszona na szyi jako wisiorek.
Kabura na prawym udzie lekko poniżej yukaty
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8601
GG/Discord: 71222030

Re: Leśny trakt

Postprzez Tsuyoshi » 15 lip 2020, o 18:50

Misja rangi |C|


Odkupienie II



Jechaliście dosyć szybko, bo i trasa była dość długa, a woźnica wcześniej uznał, że im szybciej tam będziecie, tym lepiej - być może przy odrobinie szczęścia wcale nie spotkacie bandytów. Omijaliście drzewa, krzewy, czy różnego rodzaju zarośla. Twoje uszy wyłapywały przeróżne dźwięki, ale żaden z nich nie był tym, czego żadne z was nie chciałoby spotkać na swojej drodze - ot zwierzęta biegały sobie tak, jak miały to w zwyczaju robić w lesie. Co jakiś czas dziki lisek potrafił wybiec wam na drogę, ale wtedy woźnica jednym, zgrabnym ruchem potrafił wyminąć je, manipulując biegiem koni tak, że te cudem nie taranowały dzikich zwierząt. Widać było, że jako mieszkaniec Shinrin, ten dba o naturę, jak mało kto, ale Ci chyba mieli to w zwyczaju… Życie w zgodzie z naturą od zawsze było we krwi nie dość, że Senju to i ludzi którymi się opiekowali.

- Nic im nie będzie, mówię Ci - wąsacz skinął głową, uśmiechając się do Ciebie. Ile było w tym jego pewności siebie, a ile tego, że po prostu miał taką nadzieję? Tego nie dało się wyczuć w jego głosie, ale coś pozwalało Ci wierzyć, że sam woźnica nie był do końca pewien tego, co mówi - te chłopaki to byle chuderlaki i sama o tym wiedziałaś.
- Uwierz w naszych rzemieślników. W życiu tak silnego drewna nie widziałaś. Tego nawet grot kuszy nie spenetruje, powaga - zapewnił Cię klepiąc po ramieniu. Tego akurat był pewny w stu procentach, bo wiedział i widział, co kupował. Senju słynęli ze swojego drewna, które było najlepszej jakości. Niektórzy mistrzowie potrafili manipulować nim na tyle, że i od stali było twardsze i wytrzymalsze, tacy jednak nie zajmowali się rzemieślnictwem.

Na wspomnienie o wojnie mężczyzna zbladł nieco, a uśmiech momentalnie zniknął z jego twarzy.
- Wiesz, wojna zabrała nam wielu ludzi, okropne rzeczy się na niej działy… A ich przybywa. Martwi mnie ten świat i to bardzo - widać było, że nie chciał rozmawiać na ten temat, był zbyt niewygodny, zbyt nieprzyjemny, aby w ogóle go wspominać. Być może sam przeżył na wojnie coś okropnego. Jechaliście tak już dłuższy czas, wtedy wóz zwolnił nieco, a mężczyzna spod siedziska wyjął mapę, aby mniej-więcej zlokalizować wasze położenie. Wskazał palcem na połowę długości trasy i spojrzał na Ciebie.

- Jesteśmy o tutaj, za jakąś godzinę, może dwie będziemy w tym niebezpiecznym miejscu. Masz jakieś polecenia dla nas, gdyby doszło do jakiejś walki? Ja umiem robić mieczem, oni to… To do niczego się nie nadają, ale pomóc zawsze mogą, bo mamy tam z tyłu jakiś sprzęt - skierował się do Ciebie jadąc już naprawdę wolno. Chciał, aby każdy usłyszał, co masz do powiedzenia.



Ritsuka
17/30



Spoiler: pokaż
Cham
Spisujący
Hansuke




Częściowa wycena tutaj by Lodomir
Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 272
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Poprzednia strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość