Leśny trakt

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Leśny trakt

Postprzez Keion » 23 lis 2019, o 12:56

Chwilę po tym jak Keion się schował za drzewem Oshi zdołał postawić przed sobą ścianę z drewna. Dzięki temu zasłonił się od strony z której nadleciała strzała. Medyk spodziewał się że Senju tak zrobi, ale poczuł ulgę wiedząc że kolejna strzała go nie zabije. Zaczął realizować swój plan i stworzył dwa iluzoryczne klony by się przekonać czy zdoła dostać się do Ryu lub Oshiego. O dziwo obie z iluzii wykonały powierzone im zadania po czym się rozmyły.
-Dziwne mają nas jak na widelcu i pozwalają na tyle swobody. -Hayakawie coś się nie podobało w tej sytuacji i bał się że zdarzy się zaraz coś złego. Nic więc dziwnego że gdy kolejna strzała z kartką papieru wbiła się w drzewo na którym stał chłopak odruchowo zaczął uciekać od drzewa. Obawiał się wybuchu, którego mógłby nie przeżyć, ale po paru skokach zorientował się że coś jest nie tak. Strzała nie wybuchła, a gdyby miała wybuchnąć to pewnie już by tak się stało. Mimo wszystko chłopak musiał zachować ostrożność i zamiast bezpośrednio ściągnąć strzałe stracił ja rzutem kunaja. Kartka odpadając rozwinęła się i nic się nie stało, nie nadlatywały też kolejne strzały, więc szybko pobiegł złapać kartkę i schował się za kolejnym drzewem.
-Założę się, że myśleliście, że zaraz wybuchnie, co nie? Tylko wy nie byliście naszym celem, cały czas was widziałem. Dziękuje, że nam nie przeszkadzaliście, oraz dziękuje za odrobinę zabawy, mam nadzieje że z ramieniem tamtego chłopaka wszystko będzie dobrze. Może jeszcze kiedyś się pobawimy.-Keion po przeczytaniu pierwszego zdania się uspokoił, a po przeczytaniu całego listu zdenerwował się że dali się tak wykiwać. Jedyne co mieli to dwie strzały i wiedzę o tym skąd mniej więcej nadleciały, mogli dzięki temu ustalić w którym kierunku porywacze uciekali, ale to było nie wiele. Po przeczytaniu kartki medyk zgniótł ja i ruszył do Ryu, przechodząc obok Oshiego by podrzucić mu kartkę. Nie bardzo wiedział co powiedzieć, ale uznał że lepiej będzie jeśli Senju sam to przeczyta i wyleczy jego ranę nieco później by chłopak zdąrzył ochłonąć. Haykawa zamierzał zacząć od obudzenia śpiącego Senju za pomocą Kai, a raną Oshiego zająć dopiero po konsultacji z młodszym towarzyszem bądź po wskazaniu Oshiego.
-Wstawaj mamy coś do obgadania. Dzięki że mnie posłuchałeś, ale szkoda że nie wszystko poszło zgodnie z planem.-Nie wszystko poszło zgodnie z planem było bardzo naciągane, ale wolał żeby Ryu sam się o tym przekonał.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Keion
 
Posty: 315
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szare włosy, szczupły w miarę wysoki, ma wcięcia koloru czerwonego na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura z prawej strony na udzie i torba na lewym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?p=79323#p79323
GG/Discord: 9908468

Re: Leśny trakt

Postprzez Ryu » 23 lis 2019, o 14:40

Teraz Twój ruch tato… Odrzekł oczekując niecierpliwie aż ojciec wykona ruch, z nadzieją wpatrywał się w planszę do Shogi licząc że uda mu się w końcu go pokonać. Tato… zdradź mi strategię na to jak mam podejść brata, żeby w końcu z nim wygrać w Shogi? Białowłosy nie uzyskał jednak żadnej odpowiedzi… Ojciec spojrzał jedynie na niego uśmiechając się, po czym skierował wzrok ponownie na planszę by wykonać kończący ruch, który rozwiał nadzieję Ryu na zwycięstwo. Dlaczego nikt nic nie mówi? Dlaczego? – zaczął rozglądać się po salonie którego ściany otulone były ciepłymi barwami płomieni z kominka odbijającymi się na nich. Czuł ciepło, czuł wspaniałe aromaty ciasteczek wydobywające się z kuchni, które mama miała zaraz zaserwować, ale miał wrażenie bycia w tym całym obrazku jedynie obserwatorem, osobą trzecią…
” Wstawaj mamy coś do obgadania. Dzięki że mnie posłuchałeś, ale szkoda że nie wszystko poszło zgodnie z planem…” – usłyszał Ryu odzyskując świadomość, i wracając do naturalnego wyglądu bo ingerencji Keiona w przepływ chakry… A więc to był tylko sen… – spuszczając spojrzenie w ziemię z uczuciem bólu i tęsknoty za bliskim których stracił. Po paru sekundach rozejrzał się jednak dookoła, przetwarzając w międzyczasie słowa Keiona, i dostrzegając rannego Oshiego… Zaryzykowałem nie używając Kai, ale grunt to trzymać się planu w takich sytuacjach. Szkoda, że plan się nie powiódł. Wiem, że to nie czas, ale w skrócie powiedz, co właściwie się stało, że się zorientowali i jak Oshi oberwał? – niestety sytuacja była taka, że trzeba było szybko się wziąć w garść i zacząć działać, a odpowiedź Keiona na zadane pytanie, może rozjaśnić Białowłosemu sytuację jaka miała tu miejsce, podsuwając informacje, które mogą wyznaczyć tok dalszych działań i strategii drużyny. Ryu nie znając przebiegu zdarzeń, ani powodów dlaczego plan nie wypalił i jak Oshi do realizacji planu przystąpił, i tak już miał swoje przemyślenia Niedobrze… skoro ten plan nie wypali, a oni nigdy nie dali się złapać, ani nie pozwolili nawet na zebranie o nich jakichkolwiek informacji, to szanse na to, że my ich znajdziemy są minimalne. Na pewno sami się nie ujawnią, a na ich miejscu głęboko bym się zaszył i przeczekał bez pośpiechu. Nawet nie wiemy czy ataku dokonała grupa, której szukamy… – i tak oto pesymizm wlewał się powoli w umysł Białowłosego skutecznie zalewając początkową kreatywność i entuzjazm na potencjalne powodzenie misji.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ryu
Gracz nieobecny
 
Posty: 35
Dołączył(a): 3 wrz 2019, o 09:39
Wiek postaci: 17
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7681

Re: Leśny trakt

Postprzez Oshi » 25 lis 2019, o 00:33

Oshi znalazł się w punkcie krytycznym, własnego wyboru. Ściana którą postawił była wstępem do akcji... Niestety dalszy ciąg planu wcale się nie wydarzył, było to równie zaskakujące dla samego użytkownika mokutonu. Przeciwnik z którym przyszło mu się mierzyć musiał być widmem, kimś kogo wcale nie spodziewał się ujrzeć w szeregach zwykłych bandytów. Oshi zacisnął pięść, gdy strzała z notką trafiła nieopodal jego pozycji. Na szczęście, lub też nie... Był to list od przeciwnika, jebany miał czas na stworzenie iluzji, strzał w ramię Oshiego, ucieczkę na odległość 30metrow! I jeszcze list napisał. Senju aż zbladł sumując jak potężnego przeciwnika przyszło im spotkać.
Powoli gramoląc się zza swojej pozycji, spojrzał na Keiona który najwyraźniej był w podobnym nastroju. Wiedział że ponosząc pewną winę za spartolony plan, musiał nieco urobić przyjaciela.

-W sumie jak tak teraz myślę, to chyba mogłem sobie darować wyzwiska... Najwyraźniej tamten jest strasznie nieśmiały.
Senju uśmiechnął się szeroko, wpatrując się na strzałę którą wciąż znajdowała się w ranie.

-Zobacz czy z Ryu wszysto dobrze, musimy zaraz ruszyć w drogę jeśli chcemy skończyć zadanie
Senju spojrzał w dal, zastanawiając się czy mają jakiekolwiek szanse na powodzenie. Misja z góry wyglądała jak prowadzenie lalek po własnej scenie, z rolami i tekstem zapisanym od początku do końca. Oshi oddychał spokojnie, analizując własne pomyłki. Mimo ognistego temperamentu, wiedział że współpraca była jego piętą jakiegoś tam kogoś. Teraz liczyło się doprowadzić to wszystko do końca i wymazać z pamięci, przecież nie pozwoli sobie na to by jakieś bezradne duszyczki wisiały na jego sumieniu. Mimo oczywistych skłonności do indywidualnego rozwiązywania problemów, chłopak wcale a wcale nie poczuł się gorzej... Martwił się jedynie o to że we własnym szale, jego przyjaciele zostaną ranni... Przez jego głowę biegło myśli, a najbardziej głośna krzyczała by zostawić ich za sobą i gnać za przeciwnikiem...

-Aaaa... Niech to, niech to, niech to... Jak tak dalej pójdzie to klapa na całej linii
Wymamrotał pod nosem, sprawdzając jak idzie Keionowi.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Leśny trakt

Postprzez Naoki » 27 lis 2019, o 13:28

Misja Grupowa C
Oshi, Keion, Ryu
25/60



Obrazek


Pierwotny plan zakończył się klapą, a teraz przyszedł czas na przemyślenia bowiem nikt nie postanowił was zaatakować, a jedynie zakpić ze zbyt dużej pewności siebie, która reprezentował jeden z was. Na jego szczęście rana, która z początku mogła wydawać się groźna była jedynie powierzchowna i nie uszkadzała zbyt poważnie jego ciała. Przez co nawet ze strzała tkwiącą w ramieniu był w stanie nim poruszać, mimo dyskomfortu i bólu.
Reszta zespołu w tym czasie postanowiła się zając sobą nawzajem, a do świata żywych i nieśpiących wrócił Ryo, lekko zmarznięty leżeniem w śniegu, jednak pozostawił po sobie całkiem ładny odcisk mimo, że warstwa śniegu nie była gruba, tak samo jak Keion, któremu udało się odbić swoje ślady w tym zimnym puchu.
Tylko czy taki stan rzeczy wam wystarczy? Posiadacie wiedzę, że to wy nie byliście celem, oraz informacje skąd nadleciały strzały. Teraz pozostało wam jedynie podjąć decyzję co powinniście zrobić dalej, w końcu posiadacie nadal trop, który za dość niedługi czas może zostać zasypany białym puchem, a w ten sposób stracicie dość dużo w swojej wędrówce.



Legenda:
Youki
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 540
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG/Discord: Abur#4841

Re: Leśny trakt

Postprzez Ryu » 27 lis 2019, o 14:51

W sumie jak tak teraz myślę, to chyba mogłem sobie darować wyzwiska... Najwyraźniej tamten jest strasznie nieśmiały. – słowa Oshiego, w połączeniu z treścią pozostawioną przez napastników nieco rozjaśniły sytuację Ryu, jaka miała miejsce gdy ten spał. Niemniej nie było sensu teraz zagłębiać się w szczegóły, które i tak zdaje się nie miały żadnego znaczenia w dalszej realizacji misji, w związku z czym można było sobie odpuścić analizy. W liście pozostawionym przez oponentów zaintrygowały jednak Ryu pewna rzeczy - „ Tylko wy nie byliście naszym celem, (…)Dziękuje, że nam nie przeszkadzaliście” – mianowicie kto był w takim razie celem, i w czym im nie przeszkodzili… Aczkolwiek były to pytania na tę chwilę bez odpowiedzi, bowiem by wysnuć jakąkolwiek tezę, potrzebne było więcej danych składowych. Białowłosy przeszedł więc do dalszego etapu.
Ekhm… ekhm… ekhm… – parę stłumionych kaszlnięć wywołanych lekkim przemarznięciem od leżenia na zimnej, pokrytej śniegiem ziemi wydostało się z ust Białowłosego nim ten zaczął mówić, a do mówienia skłoniła go inspiracja jaką były rzucające się w oczy ślady pozostawiane na śniegu.
Ze mną wszystko ok. Jedyne co możemy teraz zrobić to udać się w kierunku z jakiego nadleciała strzała, i wędrować po śladach pozostawionych na śniegu, licząc na to, że przeciwnik nie napracuje się zbytnio chcąc nas zmylić fałszywymi tropami. Oczywiście śledzenie wiąże się z dużym ryzykiem wpadnięcia w pułapkę, które z dużym prawdopodobieństwem zostaną na nas zastawione, więc musi się to odbywać z zachowaniem czujności. Nie wiem czy byliśmy ich celem czy nie, ani nie wiem czy to Ci, których szukamy niemniej nie mamy innego wyjścia, by mieć jakiekolwiek szanse na wykonanie misji, więc jeśli się ze mną zgadzacie to proponuję ruszyć natychmiast, ponieważ nasze tempo i tak będzie dużo wolniejsze niż tempo adresata strzały i jego kompanów. A jeśli to nie Ci, których szukamy, to i tak muszą odpowiedzieć za atak na Senju. – odrzekł z charakterystycznym dla siebie spokojem i opanowaniem, będąc pewnym każdego wypowiedzianego słowa.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ryu
Gracz nieobecny
 
Posty: 35
Dołączył(a): 3 wrz 2019, o 09:39
Wiek postaci: 17
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7681

Re: Leśny trakt

Postprzez Keion » 29 lis 2019, o 12:06

Keion widząc budzącego się Ryu nieco się uspokoił bo obawiał się trochę czy od chłodu i samego upadku coś mu się nie stało, ale całe szczęście było wszystko okej. Ulżyło mu również gdy usłyszał słowa o trzymaniu się planu, jednakże pytanie o to co poszło nie tak trochę go zbiło z tropu. Początkowo chciał powiedzieć wprost że Oshi nie wytrzymał i zaczął krzyczeć, zdradzając ich pozycję, ale z liściku wychodziło na to że i tak już wcześniej wiedzieli gdzie dwójka się chowała. Dodatkowo nie chciał podkopywać Oshiemu pozycji lidera i umniejszać autorytety jakim był dla młodszego Senju, więc postanowił pominąć ten fakt. -Nie doceniliśmy ich, a oni najwidoczniej od samego początku o nas wiedzieli, bardzo możliwe że gdyby nie reakcja Oshiego to w ogóle by się nie ujawnili. Dodatkowo wszystko wskazuje na to że nie są to zwykli porywacze skoro tak dobrze strzelają z łuku i znają się na genjutsu, choć to raczej silne nie było.-Zaraz po tym medyk ruszył do Oshiego by zając się jego raną. Wiedział że im się spieszyło, ale w tej sytuacji nie mógł z bagatelizować rany, która osłabiała ich lidera.
-Pozwól że Cię opatrzę. Nie potrwa to długo, a tej rany nie można tak zostawić.-Zwrócił się do Senju i od razu przyłożył dłonie do rany, po czym zaczął przesyłać lecznicą chakre. Zależało mu głownie na tym by zatrzymać krwawienie i nie dopuścić do dalszej utraty krwi, a zaraz do osłabienia, które może zaważyć o powodzeniu ich dalszej misji. Na koniec ściągnął z lewej ręki bandaż i owinął go wokół rany chłopaka żeby ta mu nie dawała się we znaki. Całość nie powinna długo zając i liczył że towarzyszy zgodzą się chwilę poczekać.
-Masz rację Ryu, ale nie możemy też ruszyć zbyt pochopnie, żeby nie skończyło się to kolejną porażką. Jeśli zorientują się że wpadliśmy na ich trop najpewniej będą chcieli się nas pozbyć, a nie tylko zranić. Możemy być od nich silniejsi, ale za pewne w jakiś sposób się przygotowali do walki z silniejszymi przeciwnikami i postawieni w sytuacji bez wyboru będą walczyć do końca wykorzystując wszelkie możliwe metody.-

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Keion
 
Posty: 315
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szare włosy, szczupły w miarę wysoki, ma wcięcia koloru czerwonego na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura z prawej strony na udzie i torba na lewym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?p=79323#p79323
GG/Discord: 9908468

Re: Leśny trakt

Postprzez Oshi » 1 gru 2019, o 00:58

Oshi spoglądał przed siebie niemal czując jak kipi z niego negatywnymi emocjami. Najgorszym wyborem było teraz zbytnie ślamazarstwo, nie mógł sobie na to pozwolić. Kumulując w swoim ciele pokłady energi pragnął jedynie dorwać przeciwnika. Bezczelna banda zakpiła sobie z niego, postanowili zakpić sobie z honorowego starcia. Oshi przywołał przed sobą dwa drewniane klony po czym puścił się pędem za wrogiem. Jego myśli biegły w zupełnie innym kierunku, wiedząc że przyjaciele są bezpieczni... Pragnął już teraz tylko zemsty.
Klony miały biec z przodu w dziesięcio metrowych odstępach. Oshi nie myślał za czym właściwie pędzi, nie wiedział jaka jest liczebność wroga, ani jakimi środkami dysponuje. Zdawał sobie jednak sprawę z faktu że jeśli teraz ich nie złapie, w przyszłości mogą pozwolić sobie na zbyt wielką pewność siebie. Wszystkimi siłami dążył do tego by urzeczywistnić swoje marzenia, sprostać obietnicy danej nad świeżym grobem.
Wykorzystując całkowicie własną szybkość Senju biegł przed siebie, doszukując klonami śladów na śniegu... Nawet jeśli tamci byli cwani i woleli nie wchodzić w specjalną interakcję, nie mogli się przecież rozpłynąć w powietrzu. Burū wystawiając łeb spod wierzchu płaszcza, spoglądał w podobny sposób przed siebie. Hipnotyzując spokojnym dźwiękiem, dodawał mu otuchy...

-Widzisz że chciałem miło, to zawsze muszą się trafić oporni
Ciężko było zorientować się czy dokonywał właściwych decyzji. Determinacja zwalczała wszelki lęk i pozwalała na kolejne spotkania z losem. Całym swoim sercem stał za rodzinnym klanem, jednak jego dusza szukała wciąż nowych wyzwań...


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Leśny trakt

Postprzez Naoki » 3 gru 2019, o 10:52

Misja Grupowa C
Oshi, Keion, Ryu
29/60



Obrazek


Może i przeciwnicy byli nieco oporni, ale gdyby nie to nie posiadali byście takiej przyjemności z pogoni za nimi i ponownym starciu z przeciwnikami. Oczywiście po ogarnięciu się posiadaniu już gotowości do ruszenia przed siebie, posyłając przed siebie dwa drewniane klony dotarliście do miejsca, które wyraźnie wyglądało jakby znajdowało się tutaj jeszcze przed chwilą tymczasowe obozowisko bandytów. Prawie 90 metrów od miejsca, w którym czekaliście i szybko mogliście się przekonać co znaczyło, że to nie wy byliście ich celem. Nieco dalej przy zakręcie znajdowała się karoca z uśpionym woźnicą i końmi. Widocznie okradziona, jednak praktycznie nie zniszczona. Lecz co było tutaj najdziwniejsze, zwierzęta i ich właściciel byli okryci jakimiś sukniami, zapewne była to część transportu. Może i porywali ludzi, jednak tych co nie zabierali przynajmniej nie pozwalali im zamarznąć nim się nie obudzą dodając im trochę warstw ochronnych w postaci dodatkowych ubrań. W środku poza rozwalonymi tobołami znajdowała się para mężczyzna i kobieta, wyglądali na całkiem bogatych, oni także byli poprzykrywani różnymi sukniami i tego typu rzeczami. Jednak nie posiadali przy sobie widocznych ozdób świadczących o bogactwie.
Jednak was zapewne bardziej nurtowała inna kwestia, ilu potencjalnie było mężczyzn i w jaką stronę uciekli. Według śladów skierowanych w stronę lasu było ich przynajmniej pięcioro, dodatkowo byli podzieleni na dwie grupy, a by tego było w okolicy drzew znajdował się jeszcze ślad po tym jak ktoś zapadł się pod ziemię i opuścił zapewne to miejsce w jeszcze inny sposób niż pozostali członkowie jego bandy. Przy okazji będąc dla was najmniej uchwytnym, bo posiadacie jedynie informacje odnośnie miejsca, w jakim się zapadł, ale nie wiecie gdzie postawił się wynurzyć i czy przypadkiem jeszcze was nie obserwuje z ukrycia, chcąc zdobyć dodatkowe informacje, a w razie problemów poinformować resztę ekipy wyprzedzając was, zwyczajnie poruszając się pod ziemią



Legenda:
Youki
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 540
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG/Discord: Abur#4841

Re: Leśny trakt

Postprzez Keion » 22 mar 2020, o 01:37

Obozowisko bandytów okazało się być stosunkowo blisko miejsca w którym trójka shinobii zdecydowała się na nich czatować. Niestety ninja byli tak skupieni na pułapce że przez ten cały czas nie pomyśleli że sami są obserwowani. Musieli jednak się pogodzić z tym że popełnili błąd i wyciągnąć z tego wnioski. Oshi działał bardzo pochopnie i posłał klony przodem, jednakże Keion wolał obejrzeć dokładniej miejsce zdarzenia i spróbować wyciągnąć wnioski.
Przeciwników wydawało się być przynajmniej pięcioro z czego jeden najwyraźniej władał technikami z dziedziny dotonu bo jego ślady wyglądały jakby zapadł się pod ziemią. Zaś drugi bardzo dobrze strzelał z łuku i używał technik z dziedziny raitonu, dodatkowo jeden z zbójów użył wcześniej genjutsu. Jeśli się nie mylił pozostawało dwóch, którzy jeszcze w żaden sposób nie zdradzili swoich umiejętności. Dlatego Keion postanowił jeszcze poszukać śladów użycia jakichś technik, po czym zaczął się zastanawiać co dalej.
-Za tym na pewno nie podążę.-Pomyślał widząc ślady, które wskazywały że ktoś zapadł się pod ziemię. Niestety śledzenie kogoś pod ziemią jest trudne, a w szczególności dla kogoś kto nie potrafi od tak znaleźć się pod ziemią. Pozostała dwójka shinobii jednak nie zamierzała robić nic konkretnego i Hayakawa musiał działać na własną rękę. Chłopak musiał wybierać za którymi śladami podąży nie mogąc w żaden inny sposób upewnić się że podjął właściwą decyzję.
-Mam co najmniej 50% szans na podjecie prawidłowej decyzji.-Pocieszył się i jeszcze raz spojrzał na dwie wydeptane ścieżki. Ostatecznie po przyjrzeniu się śladom wybrał te, które bardziej zapadały się w śniegu wskazując że idące nią osoby są bardziej obciążone. Gdyby jednak ślady były takie same udaje się za pierwszymi lepszymi, stara się zachować ostrożność i spieszy się na ile to możliwe żeby śnieg nie zatarł tropów.
Avatar użytkownika

Keion
 
Posty: 315
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szare włosy, szczupły w miarę wysoki, ma wcięcia koloru czerwonego na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura z prawej strony na udzie i torba na lewym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?p=79323#p79323
GG/Discord: 9908468

Re: Leśny trakt

Postprzez Natsume » 28 mar 2020, o 01:55

Misja C
Keion
31/43



Obrazek



Sytuacja zaczynała się wydawać patowa. Co prawda przy okradzionej karocy rzeczywiście wydawało się że można znaleźć jakiekolwiek ślady okrążających grupę bandytów, ale niestety nie były one na tyle szczegółowe, by którykolwiek z grupy poszukiwawczej był w stanie rozpoznać dokładny kierunek marszu - par butów wygniatających szlak było pięć, podzielonych na mniejsze oddziały, lecz dodatkowo dość sprytnie zachodzili trasy, czasem nawet idąc tymi samymi punktami. Ostatecznie jednak, jeśli się przyjrzeć dokładnie, Keion był w stanie zauważyć jedne tropy, nieznacznie się wyróżniające: osobnik, który je zostawił, miał mniej więcej podobnych rozmiarów stopy do pozostałych, lecz - co ciekawe - zostawiał on znacznie głębsze ślady niż pozostali. Pozostawały więc dwa wnioski.
Albo po prostu był masywny (gruby lub umięśniony), albo coś/kogoś niósł.
Tak czy owak - warte sprawdzenia.
Uchwyciwszy trop, Keion od razu ruszył za śladami, krocząc szybko, lecz ostrożnie: nie chciał stracić śladów przez opady, a jednocześnie nie mógł sobie pozwolić na szarżę bez odpowiedniego namyślenia się. Wyglądało na to, że Oshi i Ryu pozostali przy karocy, coś sprawdzając, po chwili jednak, zorientowawszy się, ruszyli za szarowłosym.
Na szczęście, nie musieli wcale daleko iść. Głęboko pomiędzy drzewami, na niewielkiej polance wewnątrz lasu, mogli zauważyć niewielki, rozłożony obóz w formie jakiejś starej, widocznie odbudowanej na szybko chatynki, oraz kilku solidnych, nomadzich namiotów, zwykle spotykanych raczej na terytoriach pustyni. Być może stamtąd pochodzili napastnicy? A może po prostu mieli dostęp do takich towarów? Co ciekawe, wokół obozu znajdowała się też dość prymitywna palisada - przejść pomiędzy nabitymi w kopce ziemi palami nietrudno, jedyny problem byłby wjechać do obozu konno. Póki co nie wyglądało na to, żeby wokół byli jacyś strażnicy - dało się za to usłyszeć jakieś poruszenie wewnątrz drewnianej chatki. Najwidoczniej bandyci zajmowali się teraz podziałem łupów, albo pętali nowoporwane ofiary...
Avatar użytkownika

Natsume
Pisarz Lata
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 00:22
Wiek postaci: 29
Ranga: Nukenin S
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG/Discord: 6078035 / Exevanis#4988
Multikonta: Natsu, Chōjiro

Re: Leśny trakt

Postprzez Keion » 2 kwi 2020, o 00:08

Keionowi dużo czasu zajęło nim plątaninie śladów zostawionych przez uciekających zbójów udało mu się odnaleźć takie, które jego zdaniem mogły go dokądś zaprowadzić. Mianowicie w śniegu udało mu się dostrzec ślady, które pomimo iż rozmiarem się nie wyróżniały to zapadały się głębiej w warstwie śniegu. Drobny szczegół, który być może niczego nie znaczył dla Keiona wydał się na tyle ważny że bez wahania postanowił podążyć za tym konkretnym śladem. Chwilę później zauważył że za nim ruszyli Oshi i Ryu, ale jeszcze nie wiedział czy powinien się cieszyć z tego faktu czy też nie.
-Oshi może i jest silny, ale jeśli będzie tak bezmyślnie działał to narobi tylko kłopotów, zaś Ryu myśli co robi, ale ciężko powiedzieć czy jest wystarczająco silny. Obym tylko nie musiał ich chronić.-Młody medyk wiedział że musi się spieszyć póki ślady są widoczne i nie zamierzał się w tym momencie przejmować tym co może się zdarzyć, a co nie.
Całe szczęście droga okazała się znacznie krótsza niż się spodziewał i wkrótce udało mu się dostrzec za drzewami polane pośrodku lasu. Wychylając się powoli z za drzew ujrzał starą nieco odbudowaną chatkę i parę namiotów w jej pobliżu, a dookoła nich kiepską palisadę. Rozejrzał się szybko, ale nie zobaczył nikogo na zewnątrz co znaczyło że najprawdopodobniej wszyscy skupili się w chatce po środku.
-Czyżby byli na tyle pewni siebie i aż tak pochłonięci podziałem łupów że zapomnieli o ochronie. W sumie to ta strzała była dość groźna, mogli pomyśleć że się nas pozbyli, dodatkowo postarali się z śladami.-Pomyślał i postanowił nieco zaryzykować oraz dostać się nieco bliżej żeby wybadać sytuację.
-Zostańcie tutaj i ubezpieczajcie mnie, wkroczcie dopiero, gdyby działo się coś nie tak.-Powiedział, po czym powoli wychylił się z za drzew, by następnie szybko i dyskretnie zbliżyć się do domu. Starał się co parę metrów zatrzymywać chowając za jakąś zasłoną i obserwować, czy aby nikt go nie zauważył i nie ruszy nagle na niego zgraja łotrów. Za cel obrał sobie dostać się jak najbliżej chaty i ocenić ilość wrogów, oraz przede wszystkim czy i ilu mają zakładników.
Avatar użytkownika

Keion
 
Posty: 315
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szare włosy, szczupły w miarę wysoki, ma wcięcia koloru czerwonego na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura z prawej strony na udzie i torba na lewym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?p=79323#p79323
GG/Discord: 9908468

Re: Leśny trakt

Postprzez Natsume » 3 kwi 2020, o 23:33

Misja C
Keion
33/43



Obrazek



Ostatecznie, po krótkiej wędrówce, Keion powoli przybliżył się do niewielkiego obozu postawionego pośród gęstych gąszczów Shinrin. Jak słusznie zauważył, było to trochę dziwne, że w okolicy nie było żadnych strażników pilnujących zewnętrznej części strażnicy - albo przynajmniej póki co nie było żadnych widać. Dlatego też młodzieniec postanowił podejść ciszej, starając się nie zwracać na siebie zbyt dużej uwagi otoczenia. Skradanie się w większej grupie jednak byłoby zadaniem znacząco utrudnionym, dlatego też szarowłosy zwyczajnie nakazał swoim dwóm kompanom, aby pozostali w okolicy, podczas gdy samemu uda się do wnętrza. Ani Oshi, ani Ryu nie oponowali.
Korzystając z osłon, które dawały mu kolejne elementy obozu, Hayakawa powoli wślizgnął się do strażnicy. Najpierw skorzystał z co szerszych i bardziej przysłaniających widok kawałków palisady, aby zejść z linii pola widzenia komukolwiek, kto kręciłby się w okolicy głównego wjazdu do punktu. Następnie, krocząc ostrożnie przez śnieg (co samo w sobie było zadaniem dość utrudnionym), podszedł do sporej kopy pakunków, w której mogły znajdować się ukradzione przez bandytów towary: nie wyglądało na to, żeby w paczkach było coś cennego, ale były na tyle spore, by ukryć Keiona.
W tym momencie jednak młodzieniec mógł zauważyć dwóch z bandytów. Jeden z nich, noszący łuk kompozytowy w kaburze przy pasku na plecach, aktualnie drzemał przy wejściu do jednego z namiotów, usadowiony na niewielkim krzesełku z bambusa. Keion aktualnie stał pośród skrzynek niedalego dokładnie tegoż namiotu - przeciwnik znajdował się jakieś 10 metrów od niego.Drugi bandyta zaś, wspierający się na kiju bo niczym na kosturze, stał pośród palisady na drugim końcu obozu, jakieś 40 metrów od Hayakawy, wypatrując pośród lasu czy ktoś się zjawi. Młodzieńcy mieli sporo szczęścia, że zaczęli podejście od tego kierunku.
W chatynce ciężko było dokładniej powiedzieć, co się działo - ale zapewne to tam teraz była pozostała grupa bandytów. Żeby jednak móc się tam zbliżyć, trzeba było się zakraść (co w śniegu mogłoby być trudne), albo w jakiś sposób zneutralizować strażników widocznych na ten moment.
Avatar użytkownika

Natsume
Pisarz Lata
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 00:22
Wiek postaci: 29
Ranga: Nukenin S
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG/Discord: 6078035 / Exevanis#4988
Multikonta: Natsu, Chōjiro

Re: Leśny trakt

Postprzez Keion » 4 kwi 2020, o 21:16

Keion ucieszył się widząc jak Oshi wraz z Ryu bez słowa sprzeciwu przyjęli jego polecenie. Teraz mógł sam spokojnie działać bez obaw że któryś z nich zrobi coś nieprzewidzianego i sprowadzi chaos. Dlatego też powoli i ostrożnie ruszył ku chatce zbójów chowając się co jakiś czas za każdą możliwą osłoną, to za kawałkiem palisady, to za wozem. Starał się stąpać przy tym najciszej jak się da, opierając większość ciężaru ciała na palcach i z opóźnieniem kładąc piętę na podłożu. W taki oto sposób udało mu się dotrzeć wystarczająco blisko by dojrzeć pierwszą dwójkę bandytów. Od razu rozpoznał jednego z nich, a mianowicie drzemiącego w odległości 10 metrów od niego zbója z łukiem, to on musiał używać chakry raitonu i ranić Oshiego. Drugi z nich był w odległości 40 metrów i patrzył w przeciwną stron, niestety Keion nie był w stanie stwierdzić co dzieję się w środku domku, a wiedział że raczej mu się to nie uda dopóki ta dwójka żyję, albo przynajmniej może się ruszać i ostrzec resztę.
Sprawa wydawała się prosta, żeby dostać się do środka musiał najpierw się pozbyć tej dwójki i to właśnie zamierzał zrobić. Wyciągnął więc z torby na lewym pośladku żyłkę, której niestety miał tylko 10 metrów, gdyby miał jej trochę więcej znacznie by mu to ułatwiło zadanie, a tak musiał się nieco natrudzić. Tak musiał zrobić jeszcze przynajmniej dwa kroki ku zbójowi i go przy tym nie obudzić. Później przelał chakrę do żyłki dwoma palcami wskazał za cel szyję oponenta, a konkretnie żyłka miała się owinąć wokół jego szyi i zacisnąć nie dając mu możliwości oddychania, ani zawołania o pomoc. Oczywiście spodziewał się że to może nie wystarczyć, dlatego też po chwili przesłał po lince również chakrę raitonu (Raiton: Dendō Hando), by nie dać oponentowi szans na obronę. Uścisk na szyi miał pozostać do momentu, gdy przeciwnik nie przestanie wierzgać i walczyć o powietrze, ale chłopak nie chciał go zabijać, a przynajmniej nie z zimną krwią, widząc brak oporu żyłka miała się poluźnić i związać zbója żeby nie mógł się ruszać. Po udanej akcji Keion chciał zainteresować się drugim przeciwnikiem, a konkretnie spróbować odciągnąć jego uwagę imitując głośno dzikie zwierzęta od strony lasu której właśnie pilnował, po których miał nadejść konkretny rozkaż stłumiony jakby dobywał się z wnętrza domku, "Sprawdź co się tam dzieję, być może to któryś z tych shinobii, jeśli na nich wpadniesz odciągnij ich jak najdalej od naszej kryjówki." Chłopak miał nadzieję że jego plan się powiedzie i wywabi to przeciwnika, a on będzie mógł się podkraść chatki, ale mimo wszystko starał się zachować ostrożność uważając żeby tamten zbyt szybko nie wrócił.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Keion
 
Posty: 315
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szare włosy, szczupły w miarę wysoki, ma wcięcia koloru czerwonego na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura z prawej strony na udzie i torba na lewym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?p=79323#p79323
GG/Discord: 9908468

Re: Leśny trakt

Postprzez Natsume » 7 kwi 2020, o 00:20

Misja C
Keion
35/43



Obrazek



Pierwszy kontakt z przeciwnikami był nieunikniony - w końcu nie po to wkracza się do ich obozu, żeby nie oczekiwać mniej lub bardziej skrytej konfrontacji. Keion w tej sytuacji miał trochę farta: dzięki temu, że mieli możliwość, trójka shinobi mogła się zakraść i wejść do strażnicy po cichu, dając szarowłosemu młodzieńcowi chociaż chwilową przewagę w postaci elementu zaskoczenia. I tego też atutu planował użyć już w pierwszym momencie, aby wyeliminować chociaż kręcące się po okolicy czujki. Określenie porządnego planu wymagało trochę czasu, ale w takich momentach jak ten nie można polegać na z góry określonej taktyce - trzeba było sobie też pozwolić na manewry instynktowne. Dlatego też czasem warto po prostu wziąć swoje techniki, i hajda na wroga!
Keion jednak widocznie miał inne podejście niż Oshi, który zapewne zrobiłby taktyczne podejście "z buta w drzwi". Hayakawa postanowił zastosować inny sposób: ostrożnie się skradając, ominął skrzynki, przy okazji wyciągając z torby na wyposażenie dość solidny zwój stalowej żyłki. Przypominający strunę powróz działał jako idealny materiał na wnyki, a dla shinobi - miał jeszcze więcej zastosowań. Czego przykładem była technika Suienzou no Jutsu, którą posłał żyłkę prosto w stronę śpiącego łucznika. Jako że spał, nie mógł zareagować od razu - dlatego też metalowy oplot okrążył bez problemu szyję mężczyzny, i zaczął niczym boa zacieśniać się na krtani.
Mężczyzna w końcu się ocknął, lecz od razu zobaczył co jest nie halo - i odruchowo zaczął walczyć o życie, poprzez próbę wstania z krzesła, i rozchylenia splotu za pomocą palców. Efektem były tylko niewielkie ślady krwi na dłoniach mężczyzny, oraz silne charczenie. Wyglądało na to, że jednak nie zamierzał się poddawać - spełzł ze stołka, i spróbował szarpnięciem ciała pociągnąć Keiona do siebie. Ten wtedy wykorzystał kolejną z technik, tym razem z wachlarza Raitonu: impuls elektryczny szarpnął gwałtownie ciałem strażnika, wywołując kolejny tumult i gwałtowne, nierównomierne charczenie spowodowane porażeniem elektrycznym. W końcu jednak stracił przytomność, a Keion - stojący mniej więcej tam, gdzie przed chwilą spał strażnik - skorzystał z nici, by ponownie go spętać.
W tym momencie jednak zauważył, że nagłe poruszenie zwróciło uwagę drugiego strażnika, który - chociaż nie zauważył jeszcze samego szarowłosego - zaczął się zbliżać do nieprzytomnego kompana, trzymajac kostur w pogotowiu. Utsusemi już nie zadziała - trzeba wybrać coś innego. A wokół tylko kolejne pakunki, no i namiot łucznika...
Avatar użytkownika

Natsume
Pisarz Lata
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 00:22
Wiek postaci: 29
Ranga: Nukenin S
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG/Discord: 6078035 / Exevanis#4988
Multikonta: Natsu, Chōjiro

Re: Leśny trakt

Postprzez Keion » 8 kwi 2020, o 21:19

Keion musiał się trochę napracować wdrażając swój plan w życie, ale o dziwo wszystko poszło zgodnie z jego planem. Szybko i skutecznie udało mu się pozbyć jednego z przeciwników z wykorzystaniem zwykłej żyłki. -To jest znacznie bardziej użyteczne niż mi się wydawało, chyba będę musiał później dokupić parę, albo paręnaście metrów.-Pomyślał kończąc pętanie nieprzytomnego przeciwnika, wtem spostrzegł się że drugi strażnik idzie w jego stronę, a to oznaczało że musi zmienić plan.
Niestety Hayakawa nie znał sposobu, który z całą pewnością po cichu usunął by przeciwnika. Musiał poczekać, aż przeciwnik znajdzie się nieco bliżej by mógł jak najszybciej do niego dobiec i go uciszyć, lub przygotować się do walki.
W tym celu wyciągnął z kabur na prawym udzie kunai i zaczął go ładować chakrą raitonu. Chłopak chciał nim cisnąć tak by wbił się w ziemię w okolicy przeciwnika i by wiązki elektryczne go oszołomiły. Czekał jednak, aż przeciwnik znajdzie się w odległości około 15 metrów by mógł szybko wyskoczyć z ukrycia dokończyć zadanie. Hayakawa chciał zacząć od szybkiego uderzenia w krtań, żeby przeciwnik nie zawołał o pomoc, po którym miał totalnie oszołomić przeciwnika mocnym uderzeniem w tył głowy. Miał nadzieję że jego plan wypali oraz że nikt że środka domku nie zainteresuje się tym co dzieję się na zewnątrz i nie zechce tego sprawdzić.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Keion
 
Posty: 315
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szare włosy, szczupły w miarę wysoki, ma wcięcia koloru czerwonego na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura z prawej strony na udzie i torba na lewym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?p=79323#p79323
GG/Discord: 9908468

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości