Mura no Sato

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Mura no Sato

Postprzez Matsu » 29 kwi 2020, o 14:37



Matsu wykonał ostatnie szacunki czasu. Nie wyglądało to dobrze, zważywszy na to, że dotarcie do celu zajmie mu przynajmniej trzy godziny, a obecnie mamy południe. Spakował mapę w kieszeń i wziął paczkę pod rękę. Resztę map i książek wrzucił beztrosko do szafy i pobiegł do drzwi. Butów nie musiał już ubierać więc tylko zawołał:
- Pachinko, lecimy!- wtem zza rogu wybiegł do niego czarny wilczur i po zamknięciu drzwi polecieli razem w stronę upragnionego celu. Czas rzeczywiście nie był po ich stronie, ale sił też musiało mu trochę zostać, bo nie dość, że musiał tam dotrzeć, to jeszcze mieć siłę by popytać o niejaką Hideko o randze Akoraito.

Ahh, rangi shinobi. On sam był dopiero Doko, czyli najniższym szczeblem. Nie znaczy to, że nie znał się na ninjutsu, co to, to nie. Poznał tajniki owej sztuki shinobi, potrafił również dostatecznie dobrze się bić, oraz posługiwać małą bronią, zarówno miotaną, jak i białą. No i na czele wszystkiego opanował swój wrodzony żywioł. Często wracał wspomnieniami do tego dnia, w którym ojciec pomógł mu z jego naturą chakry. Tohaku- tato młodego ninja bardzo zadowolony z jego predyspozycji, które odzwierciedlały jego samego. Brakowało mu ojca, szczególnie teraz, gdy będzie mógł się do niego pochwalić jego pierwszą odbytą misją. Zaczął przygodę ze światem shinobi i teraz będzie się piął coraz wyżej i wyżej.

Droga przebiegała spokojnie, ale tym razem młody przedstawiciel rodziny Hatakeyama nie zatrzymywał się by podziwiać każdy obraz przyrody, który napotkał. Szedł wyznaczoną drogą aż do samego końca. Nie mógł stracić ani minuty, bo zastanie go noc i w życiu nie znajdzie owej osady. Szedł i patrzył przed siebie, od czasu do czasu spojrzał na mapę by na pewno się nie zgubić. Czuł, że powoli staje się głodny. Nakarmił pupila, ale zapomniał o sobie. Misja pochłonęła go bardzo mocno. Jednak bywały takie dni, że przez intensywne treningi nie jadł przez dłuższy czas i był pewien, że dzisiaj poradzi sobie tak jak wcześniej.

Szedł ustalonym szlakiem, podróż trwała długo, jednak cel był przed nim. Gdy zdawało mu się, że przeszedł już dość długą drogę zaczął rozglądać się za kompleksem drzew, tak gęstych że nie widać przez nie nic, a na tyle dużych obszarem, że da się w nich schować niewielką wioskę. -Może była ona umieszczona na wzgórzu?- pomyślał kierując się dalej w stronę wysokich drzew. -To by wyjaśniało, dlaczego korony drzew skrywają całą wioskę. - snuł swoje przemyślenia, próbując znaleźć upragniony cel. Wiedział jedno, gdy wreszcie ją znajdzie, na pewno zaznaczy ją na swojej mapie. Szedł dalej, z mapą w jednej ręce, pakunkiem w drugiej, psem u boku i oczami dookoła głowy. Rozglądał się za czymkolwiek, co mogłoby przypominać wioskę.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Mura no Sato

Postprzez Yamanaka Inoshi » 29 kwi 2020, o 16:42

Misja Rangi - D - 11/15


- Rok 388 - Jesień -
- Matsu -
- Mura no Sato -

- Zapieczętowany rozkaz -




" Niewielki pakunek "
Zdecydowałeś się nie marnować czasu który był wart znacznie więcej niż pieniądze. Bowiem na szali leżała twoja odpowiedzialność. Dostarczenie paczki było ważne. Nie mogłeś zawieść w tak prostym zleceniu, co by powiedział twój ojciec? Spakowałeś mapę której przestudiowanie pozwoliło ci oszacować mniej więcej okolicę w którą musiałeś się udać. Mapa, paczka i pies. Mapa była twoim drogowskazem w tej wyprawie, a pies raczej nie zaszkodził w dotrzymywaniu towarzystwa, choć raczej na pewno zabieranie go na dłuższe wyprawy niż ta dobrym pomysłem nie będzie. Rozstanie z przyjacielem jeszcze ci jednak nie groziło, to ledwie kilka godzin i na pewno sobie poradzi. Zamknąłeś drzwi i ruszyłeś w stronę przeciwną do osady. Wpierw szedłeś główną drogą. Na swojej drodze nie spotykałeś zbyt wielu podróżnych, widocznie dzisiaj był jakiś taki suchy dzień w tej kwestii. Miałeś też wrażenie, że gdyby w okolicy czaił się ktoś podejrzany to Pachinko ostrzegłby cię jako pierwszy i odpowiednio byś zareagował. Zboczyłeś w końcu z traktu, bo tak jak podglądałeś mapę wiedziałeś, że musisz trafić na dużą leśną gęstwinę, a by do niej dotrzeć musiałeś przejść przez korytarz gór i pagórków po zboczeniu z najpierw jednej, większej drogi, później mniejszej, no aż w końcu dotarłeś w miejsce które wydawało ci się przypominać to co przedstawiała mapa i historię. Drzewa na horyzoncie były ogromne, niemal tak jak te z tajemniczego lasu o których tyle słyszałeś.

Powoli zachodziło słońce, a ty wkroczyłeś w tą gęstwinę drzew. Po kilku minutach błądzenia dostrzegłeś coś jakby drewniane zabudowania, niezbyt duże i mało rzucające się w oczy pomiędzy ogromnymi gałęziami i liśćmi drzew. Drzewa w tym miejscu były inne niż te które dominowały w leśnych ostępach. Te tutaj posiadały gałęzie niemal od samej podstawy pnia, a tam gdzie gałąź tam i liście. Były one zaskakująco grube, przypominające coś w rodzaju drzewo-krzewa. Nie miałeś właściwie pojęcia. Może jedno rosło razem z drugim, albo to jakaś iluzja. Ciężko stwierdzić, lecz wioska... Stała przed tobą otworem. Ludzi jeszcze nie widziałeś, a z zabudowań kilka podobnej wielkości budynków, to wszystko.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Ostatnio edytowano 29 kwi 2020, o 20:11 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 1 raz
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Mura no Sato

Postprzez Matsu » 29 kwi 2020, o 17:33

Matsu z każdym krokiem, każdym przebytym metrem wiedział, że jest bliżej celu. Uważnie badał mapę i wszystkie ścieżki, które będzie musiał obrać. Pies szedł równolegle z nim strzegąc go przed jakimkolwiek zagrożeniem. Mimo iż był stary, to nadal był psem i jego instynkty go nie opuściły. Wciąż używał swojego niezawodnego węchu do wykrywania niebezpieczeństw. Chociaż minęło sporo czasu od kiedy musiał walczyć, to zawsze był gotów chronić swojego pana.

Młody shinobi zboczył z kolejnej z głównych ścieżek by znaleźć się w totalnej dziczy. Podobała mu się ta misja. Nie dość, że czuł iż robił coś ważnego, to jeszcze mógł obcować z przyrodą. Uwielbiał spędzać czas na łonie natury, a poznawanie swojej własnej puszczy to była po prostu wisienka na torcie. Jednak im głębiej się zapuszczał w te nieznane przez siebie tereny, tym bardziej mu się zdawało, że rozumie coraz mniej. Drzewa wydawały się inne, rośliny i ściółka bardziej zróżnicowana, niż ta która znajdowała się wokół jego domu. Przebył już spory kawałek drogi, a więc nic to dziwnego. Nie miał jednak czasu deliberować nad pięknym otaczającego go świata. Dostrzegł, że słonce coraz bardziej opada z nieboskłonu w stronę zachodnią. Czas przyspieszyć, więc podkręcił nieco tępa.

Młody Hatakeyama przekroczył kolejne wzgórze i zostało mu już tylko jedno do pokonania. Prawie już biegł w jego stronę. Musiał wyrobić się z dostarczeniem paczki. -Co jeśli w środku znajdowały się jakieś ważne rozkazy?- pomyślał. Lecz z drugiej strony, czy powierzyli by mu próbną misję z tak ważną dla klanu Senju przesyłką. Wiedział, że są raczej inteligentni. Chyba, że ochrona granic i działania wojenne tak bardzo nadwyrężyły ich siły, że postanowili używać zwykłych Doko. Żeby jeszcze tego było mało, to Matsu nie był oficjalnie zaprzysiężony do pomocy w klanie. Tak jego domostwo podlegało pod opiekę Senju, lecz on sam nie miał przyjemności rozmawiać z nikim w centrum wioski. Jedyny kontakt jaki udało mu się złapać, to był kurier z dzisiejszego poranka.

Po pokonaniu ostatniego pagórka jego oczom ujrzał się niesamowity widok. Drzewa, które swoją posturą przyćmiewały wszystkie inne w lesie. Ich gałęzie pokrywały całe drzewa, od podstawy aż po sam czubek. Były na prawdę imponujące, olbrzymie i... - Mogły ukryć małą wioskę- pomyślał i pomknął ku nim. Pachinko ruszył wraz za nim, lekko zipiąc. Matsu spojrzał na niego i powiedział bardzo troskliwie w stronę swojego pupila:
- Już prawie jesteśmy staruszku- uśmiechnął się wypowiadając te słowa. Dobiegł do linii drzew i przekroczył pierwszy ich rząd.
Wtem ujrzał ją: wioskę kompletnie zakrytą przed wzrokiem. Zauważył kilka domów przez gęsto rosnące gałęzie. Chronił twarz, by się nie zadrapać ostrymi ich częściami i podążał w stronę zabudowań. Gdy dotarł na do pierwszych budynków rozejrzał się dokładnie by zobaczyć gdzie są ludzie i dokąd powinien się udać. Nie chciał zgadywać w którym z zabudowań stacjonuje Hideko, więc wolał spytać kogoś z miejscowych o pomoc. Ułożył pakunek w taki sposób, że widać było pieczęć rodu Senju. Nie chciał być wzięty za wroga czy kolaboranta. Szukał ludzi, a w szczególności przedstawicieli klanu. Wiedział, że musi się spieszyć. Widział, że słońce powoli chowa się za horyzontem. Interesowała go tylko jedna postać: -Akoraito Hideko- to imię powtarzał w swoich pytaniach do stacjonujących tutaj ludzi.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Mura no Sato

Postprzez Yamanaka Inoshi » 29 kwi 2020, o 20:11

Misja Rangi - D - 13/15


- Rok 388 - Jesień -
- Matsu -
- Mura no Sato -

- Zapieczętowany rozkaz -




" Niewielki pakunek "
Dotarłeś do osady i pokonałeś wszelkie leśne gęstwiny. Dla osobnika który wychowywał się w lasach Shinrin nie było to w żadnym stopniu trudne. Sama osada była trudna do dostrzeżenia nawet dla ciebie. Teraz należało sobie wyobrazić jak ciężko byłoby ją odnaleźć komuś mieszkającemu poza krainami Prastarego lasu. Gdy tylko wkroczyłeś na teren osady dostrzegłeś kilka osób. Od razu budziłeś zainteresowanie swoją obecnością. Wzrok kilku osób krążył za tobą nie ważne czy skręciłeś w lewo, tudzież w prawo. Goście musieli tutaj rzadko zaglądać. Szybko jednak dostrzegłeś kogoś kto mógł wiedzieć więcej. Był to mężczyzna wychodzący z jednego z budynków. Na jego ubiorze dostrzegłeś emblemat Senju. Nie wyglądał jakoś okazale, lecz ninja bywali niepozorni. Również nie kojarzyłeś go z twarzy, nikogo właściwie nie kojarzyłeś. Miejsce to było całkiem nowe dla osobnika takiego jak ty, zwłaszcza, że wcześniej nie pracowałeś zbytnio dla klanu i nie wypełniałeś zlecanych przez nich poleceń. W trakcie zaczepienia go wspomniałeś o Hideko, uniósł lekko brew zaskoczony. Choć zaskoczenie szybko mu minęło – Do niej? A kto miałby do niej paczki słać? — Zaczął się przyglądać paczce którą trzymałeś w rękach, nie wydawał się szczególnie nią zainteresowany, a przynajmniej nie na tyle by drążyć zbyt długo temat, jedyne co pchało go do dalszego zadawania pytań to ciekawość i tyle byłeś w stanie wyczytać z jego mimiki bezproblemowo, nie starał się z tym kryć – No, to przecież nic takiego, chyba możesz powiedzieć? Ciekawe czemu do nas nie piszą tylu listów, w końcu stacjonuje nas tutaj ledwie czworo... — Westchnął lekko i ostatecznie niezależnie od tego czy mu powiedziałeś czy nie wskazał ci drogę. Wskazał ci na jeden z budynków, największy w niewielkiej osadzie. Zdawało się, że to jakiegoś rodzaju przybytek, najpewniej coś na miarę karczmy. Powinna być w środku.

Shinobi
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Mura no Sato

Postprzez Matsu » 29 kwi 2020, o 20:39

Gdy młody shinobi doszedł już do budynków, które go otaczały dostrzegł na sobie wzrok innych osób. Czy skręcił w lewo, czy w prawo czuł się obserwowany. Było to dziwaczne uczucie i na pewno nie dawało mu wiele pewności siebie. Jednak postanowił brnąc dalej, nie ważne kogo napotka po drodze. Brał pod uwagę fakt, że może to być pułapka, a stacjonujących tu sprzymierzeńców mógł zastąpić wróg. Jednak nie rzucił się od razu do ataku, czy też nie przyjął defensywnej postawy. Postanowił zachować spokój i wykazać się rozwagą. Nie chciał prowokować konfrontacji, o nie. Nie dałby rady ludziom, którzy dali radę wyeliminować Akoraito.

Wreszcie spośród budynków wyłonił się pewien mężczyzna i zaczął iść w stronę Matsu. Młody przedstawiciel rodziny Hatakeyama spojrzał na swojego psa, który spoglądał to na niego, to na nowego przybysza.
- Spokojnie Pachinko, tylko spokojnie- powiedział do psa gdy podszedł do niego nie kto inny, tylko kolejny Senju. A więc dzisiaj poznał ich już dwóch. Nie wyglądał na stałego użytkownika siłowni, ale nie można oceniać książki po okładce. Ninja mają w sobie ukrytą moc zwaną chakrą i to od niej w głównej mierze zależy ich moc bojowa, a nie od tego jak wielki mają biceps.
Odezwał się pierwszy witając go i Matsu wyjaśnił mu powód wizyty w wiosce. Był zaskoczony, że paczki przychodzą właśnie dla niej i kontynuował wypytywać młodego o zawartość przesyłki. Nie spodobało mu się to za bardzo. Nie lubił ciekawskich ludzi, a szczególnie takich, którzy wciskali tak bardzo nos w nieswoje sprawy.
Matsu odezwał się:
- Niestety, nie mogę, jest zapieczętowana. - powiedział chłodno młody shinobi, po czym dodał:
- Przez szacunek dla adresata nie otwierałem jej i zamierzam ją taką dostarczyć. Dziękuje za informację i życzę miłego dnia.- i poszedł w kierunku wskazanym przez mężczyznę Senju. Gdy był już do niego plecami i dobre parę kroków od niego wypuścił powietrze. Był bardzo zestresowany. Myślał, że starszy ninja zmusi go do otworzenia paczki. Jednak idealnie i do tego bardzo życzliwie załatwił sprawę.

Matsu ze swym kompanem powędrował w stronę budynku wskazanego przez mężczyznę. Był większy niż wszystkie inne w osadzie. Wydawało się, że jest to swoiste centrum całej wioski. Młody Hatakeyama podszedł do drzwi i uprzednio zapukając wszedł do środka, gdzie spodziewał się znaleźć swoją adresatkę. Wszedł i od razu powiedział:
- Dzień dobry, nazywam się Matsu i mam specjalną przesyłkę dla Akoraito Hideko.- powiedział oczekując, że zwróci się do niego od razu, kimkolwiek była. Zależało mu na tym, by zakończyć misję z powodzeniem i zyskać miano osoby, której można powierzyć rzeczy do dostarczenia. Chciał podejmować się kolejnych zadań. Czekał z niecierpliwością na odpowiedź.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Mura no Sato

Postprzez Yamanaka Inoshi » 29 kwi 2020, o 21:34

Misja Rangi - D - 15/15


- Rok 388 - Jesień -
- Matsu -
- Mura no Sato -

- Zapieczętowany rozkaz -




" Niewielki pakunek "
Pożegnałeś się więc z shinobim który nie miał oporów pokierować cię do budynku gdzie znajdować powinna się Hideko - karczmy, lub czegoś w tym rodzaju... O ile w ogóle w tak małej osadzie można nazwać taki budynek. Otworzyłeś drzwi - bez problemowo wkroczyłeś do środka. Wewnątrz dostrzegłeś kilku mieszkańców osady którzy od razu podnieśli łby słysząc kurierskie ogłoszenie. Nic sobie z tego jednak nie zrobili, ot wrócili do jedzenia i picia po wzruszeniu ramionami. Zwłaszcza ci którzy zasiadali przy niewielkiej ladzie. Przy stoliku po lewej stronie budynku którego wystrój przywodził na myśl wnętrze drzewa, siedziało kilka innych osób, wyglądali inaczej niż tutejsi, na pewno nie należeli do mieszkańców osady, tak samo nie mieli opasek ani symboli rodu Senju. Słysząc twoje ogłoszenie jeden z nich aż się opluł tym co popijał właśnie z kubka. Miałeś wrażenie, że to właśnie oni najbardziej zwrócili na ciebie uwagę. Po kilku chwilach dostrzegłeś jak wewnętrznej strony stolika wysuwa się kobieta, dziewczyna właściwie. Może dwa, trzy lata starsza od ciebie. Siedziała gdzieś pomiędzy ludźmi bez symboli. Nie wyglądała na pocieszoną twoją wizytą, jednak od razu zaczęła się kierować w twoim kierunku. Urodę miała zwyczajną, nie dał byś jej dziesiątki w konkursie piękności, lecz ile byś rzeczywiście jej dał... No to wiesz już tylko ty. Brązowe włosy w kolorze drzewnej kory, długością do brody, wyglądały ci na dość szpiczaste z jakiegoś powodu... A może po prostu była zdenerwowana. – Rany, nie musisz się wszystkim od razu ogłaszać. Chodź — No i wyszła z budynku i pociągnęła cię za sobą – No, dawaj już te paczkę. Kim ty właściwie jesteś? Nie znam cię, teraz nowych wysyłają? — Odpowiedź w ostateczności nie miała wielkiego znaczenia. Jeśli nie byłeś pewien czy rzeczywiście jest tym za kogo się podaje to od niechcenia, ciut marudząc oczywiście, ale pokazała ci klanową opaskę, to chyba rozwiewało wszelkie wątpliwości. Dalej - odebrała przesyłkę... I nic więcej się nie stało, od tak, wzięła ją, wysupłała ze swojej portmonetki kilka ryo jako standardową opłatę dla kuriera i poszła. Nie zostawiając cię z żadnym słowem na koniec... Zostało ci chyba jedynie wrócić do wioski i cieszyć się z dostarczonego listu... Chociaż jakby się tak dokładniej zastanowić to czy oficjalnych rozkazów nie powinno się dostarczać do dowódców konkretnych grup? No cóż, wiadomość dostarczona, czym się tutaj martwić.
Hideko
Shinobi
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Mura no Sato

Postprzez Matsu » 29 kwi 2020, o 22:55

Matsu po ogłoszeniu swojego komunikatu czuł się raczej niezbyt komfortowo. Nie wiedział, że nagle wszystkie oczy w karczmie zwrócą się ku niemu. Ba, nie wiedział nawet, że w tych wszystkich domach mieszka aż tyle ludzi. Może znajdowali się tutaj tylko przejściowo i zaraz ruszali dalej. Zastanawiał się nad tym, gdy z tłumu wyłoniła się dziewczyna. Taka o zwyczajna kobieta, wydawała się nieco starsza od niego i na pewno nie powalająca urodą. Podeszła do niego szybko i wyszła razem z nim na zewnątrz. Nie była wyraźnie zachwycona tym, że wywołano ją z imienia, ale jak inaczej mógł poznać kogoś, kogo na żywe oczy nie widział. W każdym razie pokazała swoją przynależność do klanu Senju, w postaci opaski i to wystarczyło chłopakowi by paczkę jej wręczył.

- Na imię mam Matsu i to moja pierwsza misja. Nie ma sprawy, polecam się na przyszłość- powiedział wyciągając rękę po zapłatę, którą właśnie wyciągnęła z portmonetki. Po czym widział jak wraca z powrotem do środka. Młody shinobi z rodziny Hatakeyama był z siebie niezwykle zadowolony. Nie dość, że udało mu się dostarczyć pakunek, to jeszcze wpadło mu trochę grosza. Udowodnił tym, że nadaje się by wykonywać misję dla klanu. Miał nadzieje, że wkrótce zyska odpowiednie rozpoznanie wśród innych.

Słońce kompletnie już zaszło i na czarnym niebie pojawił się zarys księżyca. Matsu poczuł nagle jak w jego żołądku burczy. Jego pies również spoglądał na niego podejrzliwie. Jedyną właściwą decyzją w tym momencie będzie odpocząć i wpakować w siebie trochę ciepłego jedzenia, przed podróżą do domu. W końcu mają nie lada teren do przebycia. Postanowił, że wyruszy o świcie. Wszedł wiec do gospody i zamówił ciepłą strawę dla siebie. Dziczyzna w sosie i pajda chleba idealnie pomogą w odzyskaniu sił, a dla Pachinko poprosił o duże pęto kiełbasy, kość i miskę z wodą. Sobie zamówił herbatę ziołową, by przyniosła spokojny sen.
- Trzymaj staruszku, dobrze się dzisiaj spisałeś. Mam nadzieje, że spacer Ci się podobał- powiedział do swojego pupila wręczając mu jedzonko i klepiąc po sierści.

Noc spędził w gospodzie. Nie było już wolnych łóżek, ale właściciel postanowił się nad nim zlitować i dał mu koc, oraz nakazał położyć się nieopodal kominka. Ciepło ognia i jego psa oraz herbata, którą wypił wraz z posiłkiem pozwoliły na szybki sen. Noc była spokojna, nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Obudził go Pachinko, gdy zaczął lizać mu twarz.
- Przestań, no już, no już wstałem- powiedział ocierając oczy. Przez okno widział, że nastał już prawie świt, a więc pora wracać do domu. Wziął się w garść, obmył twarz zimną wodą i wziął kilka łyków. Teraz był gotowy ruszyć w drogę powrotną, do domu, ciepłego łóżka i całego bałaganu, który zostawił...

z/t
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Poprzednia strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość