Fukurō

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Fukurō

Postprzez Yoshimitsu » 3 sie 2016, o 16:14

~Żniwa wojny...
15/15 Koniec




Tak więc potoczył się najgorszy dzień w życiu Kazumi, nikt nie mógł przewidzieć co kryje dla niej przyszłość, nikt nie mógł wiedzieć czy dozna identycznego bólu jeszcze kiedyś w swoim życiu, choć o takowy trudno już będzie. Być może pojawi się miłość, której to życie będzie zagrożone, choć jak na teraz strachem jest kogoś obdarzyć jakimś większym uczuciem, strachem jest myśleć o kimś, kto zaraz może odejść czy jak to trafniej można nazwać umrzeć w sposób jakikolwiek. Bo świat zabijał już na różne sposoby od swojego istnienia, raz za razem wymyślając inne okoliczności inne efektywne sposoby, zadziwiając tym wszystkim spoglądających z góry... Bogów? Ktokolwiek zdolny jest do patrzenia na to wszystko na pewno nie można nazwać go człowiekiem.
I tak to właśnie minęło, oddalająca się od swojej przeszłości Kazumi, z niezapomnianymi obrazami wyrytymi w pamięci, z towarzyszącym jej wewnątrz kotem, w tym momencie idzie gdzieś przed siebie... A teraz pytaniem jest co znów spotka młodą bohaterkę. Koniec...
Yoshimitsu
 

Re: Fukurō

Postprzez Saburō Hokusai » 15 kwi 2018, o 15:18

Wyruszając pokonał jak zwykle rzekę, która oddzielała las od tego miejsca. Teraz mógł zmierzyć gdzie tylko chciał, ale postanowił, że wyruszy na ślepo, gdzie go nogi poniosą. Dopóki nie spełni swojego jednego celu to nie wróci do organizacji. Nie ma mowy. Najpierw potrzebował siły, później dopiero mógł w niej działać. Przemierzając las, w końcu natrafił na drogę, która zaprowadziła go aż do tego miejsca. Czym ono się wyróżniało od innych? Tym, że ta wioska, która wcześniej tutaj stała, teraz była kompletnie zniszczona. Niby pustkowie i nic tu nikt nie znajdzie, ale chłopaka coś ciągnęło w to miejsce. Czuł, że może tu być coś ciekawego, co inni przechodzący tędy lub mijający to miejsce, po prostu to pominęli. Jego instynkt rzadko go oszukiwał, o ile w ogóle miało to miejsce, dlatego mu ufał, jak nikomu innemu. Szedł przed siebie, mijając coraz to kolejne zniszczone budynki. Obserwował teren bardzo ostrożnie tak, aby przypadkiem niczego nie przeoczyć. Miał przeczucie, że jednak coś tu znajdzie.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Fukurō

Postprzez Hitsukejin Shiga » 17 kwi 2018, o 02:40



Misja D
1/15


Jashin jeden może tylko wiedzieć, co kierowało Saburo Hokusaiem, gdy jego nogi skierowały go do tego zapomnianego przez wszystkich co na górze, przez wszystkich co na dole i innych starszych od samej wieczności miejsca. Wioska z wielkim tartakiem, niegdyś piękna, tętniąca życiem, stanowiąca oczko w głowie trzech prowincji, chluba niezależności i ostoja niepodległości. Tak było do czasu, aż nie zaatakowały szkielety należące do Akuryo, jednego z jedźców. Teraz wieś to tylko stare, zapomniane zgliszcza, rdzawe niebo i gdzie niegdzie dalej wypalające się złoża węgla, podziemne, powodujące, że w powietrzu unosi się ciepły popiół nadający miejscu niepokojącej aury. I w centrum tego wszystkiego... stoi totem.
Gdy Saburo kieruje na twór swój wzrok, jego uszu dobiega głos zewsząd atakujący zmysły.
-Moje dziecię. Podejdź bliżej do swego Pana. Nie skrzywdzę cię, a potrzebuję twojej pomocy... Moje dziecię... - Głos jest... dziwny. Nie z tej ziemi, nie na miejscu, to na pewno. Czyżby dochodził z totemu? Czy to w ogóle jest możliwe? Ważne jest jedno. Dopiero, gdy Saburo dostrzegł totem usłyszał też głos. Warto zaznaczyć, że nie ma w pobliżu żywej duszy, bo martwych duchów to pewnie jest w miejscu takiej kaźni jak ta bez liku i jeszcze troche! A sam totem...
Cóż, jaki totem jest, każdy widzi. Wykonany w jednym kawałku drewna, imponujący i niebezpieczny, znajdują się na nim najprzeróźniejsze symbole, przypominające pieczęci...


Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Fukurō

Postprzez Saburō Hokusai » 17 kwi 2018, o 17:15

Chodząc przez teren chłopak wpatrywał się na wszystko dosyć uważnie. Nigdy nie uczestniczył w żadnej większej bitwie, a tutaj mógł poobserwować efekty takiej potyczki. Widząc to wszystko chłopak tylko mógł się domyślić jak wygląda takie zdarzenie. Przed oczami miał setki ludzi, którzy ginęli, aby bronić swojego domu. Krew na broni, która była ich ostatecznym wyjściem. Zniszczenia, których już pewnie nikt nie odbuduje. Piekło, które zostało zapomniane przez ludzi. Tylko zmarli pamiętali te zdarzenia. Wojna brała swoje żniwa, a wyznawca Jashina, który sam jest jej nasieniem, przyglądał się temu wszystkiemu w wyobraźni czując niemoc tych wszystkich ludzi, kiedy walczyli wiedząc, że i tak nie uda im się wygrać. Z przemyśleń chłopaka wyrwał go głos, który zaczął atakować wszystkie jego zmysły. Pojawił się on dopiero wtedy, gdy przed sobą zauważył dosyć duży totem. Czym był ten głos? Przez głowę przeszła mu myśl, że być może jakiś duch uwięziony jest w tym przedmiocie. Nie mógł dać się podejść, lecz nie mógł też tego zignorować.
- Kim jesteś?
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Fukurō

Postprzez Hitsukejin Shiga » 17 kwi 2018, o 22:42



Misja D
3/15

Nie nazwałbym tego, co się stało w Fukuro potyczką, Saburo. Ani to, co widzisz dookoła, ani trochę nie jest... no, niestosownie jest nazywać to efektami wiekszej bitwy i "takiej potyczki". To co widzisz dookoła to widok zniszczeń masowych, gigantycznej destrukcji i istnej hekatomby jaką wyprawili wysłannicy jeźdzca Hana, zwanego wówczas Akuryo. To jest rzeźnia, ludzie nie mieli szans, broń była całkowicie bezużyteczna, nawet nie było sensu jej używać... wtedy śmierć przychodziła trochę szybciej. Bo i tak musiała przyjść. Nie było odwołania od zagłady. Nie od tej. Pomyśl co czuli. Tak, postaraj się wczuć w cierpienie tych, których los był przypieczętowany w momencie gdy uwaga Akuryo została skierowana ku temu bezbożnemu miejscu. Nie widzisz tego, nie widziałeś, nie wiesz... Ale możesz sobie wyobrażac. Tutaj stała matka broniąca swych dzieci, w jej ręku nóż... w jej jelitach włócznia. Pluje krwią na wroga, macha nożem, ale nie sięga celu. Jej flaki się wylewają. Umiera. Zostaje duszą, światełkiem lecącym do niebios. Nie jest długo samotna, szybko dołączają do niej jej kochane dzieci... Tak, kilkaset samotnych świetlików prosto do nieba leci... Ale wracając do głosu, który atakuje zewsząd, Saburo postanawia zadać pytanie.
-Jestem głosem Boga śmierci i wojny, Jashina, oczywiście. Śmierć tak wielu, śmierć setek i tysięcy, ich krew, ciała zbudowały mnie. Jestem głosem lorda Jashina. To ja mówię, to co wypowiadają jego niemartwe bezgłośne usta. Nie żaden arcykapłan... - Głos atakujący zewsząd był bardzo pewny w tym co mówił. Toten dalej stał, imponujący, wielki... piękny. Czy naprawdę mógł być czymś jakby avatarem samego Jashina? W sumie to co mówił miało jakiś tam sens. Nigdzie indziej nie było tak wielkiej kaźni na tak mały terenie, tyle hektolitrów wylanej krwi i takiej kawalkady zadanych ciosów...
Ostatnio edytowano 19 kwi 2018, o 17:01 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Fukurō

Postprzez Saburō Hokusai » 17 kwi 2018, o 23:02

Masz rację. To była po prostu rzeź, tego inaczej nie dało się nazwać. Nikt stąd nie przeżył. Zabili nawet małe dzieci, nie mieli litości... dla nikogo. Głos rozbrzmiewał w dalszym ciągu w głowie chłopaka. Odpowiedział mu na pytanie jednak trzeba było przyznać, że trochę było to naciągane. Uważał tak z wielu powodów. Po pierwsze Jashin nigdy nie objawił mu się w ten sposób. Porozumienie z nim nie było takie łatwe, a i tak nigdy nie przemówił do chłopaka bezpośrednio. Zawsze były to jakieś skryte podpowiedzi czy też wskazówki. Drugą rzeczą, która tu nie pasowała był totem. Jashin nigdy nie był powiązany z jakimkolwiek totemem, więc dlaczego tym razem miał właśnie przez niego przemawiać? W ogóle z jakiego powodu porozumiał się on niby z chłopakiem? Strasznie wszystko śmierdziało tu przekrętem. O ile chłopak był już pewny, że to jest ściema tak postanowił zadać temu czemuś jeszcze jedno pytanie.
- Dlaczego mi się objawiłeś?
Chłopak zdawał sobie sprawę, że mógł paść ofiarą iluzji, dlatego jak już zadał pytanie tajemniczej istocie jego ręce złożyły się w pieczęć barana i powiedział do siebie cicho.
- Kai
Jeśli uwolniłby się spod działania iluzji zacząłby szukać źródła genjutsu. Jeśli natomiast okazałoby się, że to nie jest żadne oszustwo, wysłuchałby co totem ma mu do powiedzenia.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Fukurō

Postprzez Hitsukejin Shiga » 19 kwi 2018, o 16:59



Misja D
5/15

Ha ha! Mam cię, mięczaku. Co z Ciebie za mnich krwawego i krwiożerczego lorda Jashina, jeśli przejmujesz się tym, że ktoś został zamordowany? BU-KURWA-HU ZABILI KOBIETKI I DZIECIĄTKA! Jakie straszne. A ty wiesz, że w twoich żyłach płynie plugawa krew nieśmiertelnych którzy dopuszczają się dużo gorszych rzeczy? Stary, chłopie, jesteś przedstawicielem kultu który żywi się śmiercią, wy się nie starzejecie i regenerujecie jak pasożyty ponieważ ilość trupów które za sobą zostawiacie idzie w długie listy, w setki sztuk. A ty przejmujesz się tym, że ktoś wymordował kobiety i dzieci? No nie, Jashin zszedł właśnie ze swego piekielnego tronu i napluł ci w oko. A przynajmniej powinien, gdyby nie był zajęty bardziej - na przykład pożeraniem dusz które twoi bracia wysyłają mu masakrując, rozrywając, niszcząc właśnie kobiety i dzieci o które teraz tak cię serduszko zakuło. Weź stwardniej, bo nie będziesz dobrym akolitą, jeśli na widok rzezi nie będziesz reagował inaczej niż - WOW ALE FAJNIE TEŻ CHCĘ TAKĄ URZĄDZIĆ - i nie zaczniesz planować jakby tu zaprowadzić takie spustoszenie własnoręcznie, przebijając wynik jeźdzca Akuryo, jeźdzca Hana.
-Bo podszedłeś blisko mego awatara totemicznego, dlatego zostałeś wybrany by zbudować wielki stos i drugi totem z kości tych, którzy tutaj oddali życie! - Głos był znów zdecydowany, pewny swojego i cóż, nie ukrywając, dalej dochodził zewsząd. Nieco gorzej poszło, gdy Saburo złożył Kai. W tym momencie głos zewsząd przerodził się w przeraźliwy gwałcący uszy jazgot, skrzek, krzyk, niesamowity i demoniczny dźwięk który najłatwiej opisać jako kakofonie. Kakofonie atakowała uszy, miażdząc ducha i wole Saburo. I po co było to Kai? Naprawdę sądziłeś, że to genjutsu?
-TOTEM! - Wykrzykiwał głos, wchodzący pod ubranie i pod skórę mnicha...

Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Fukurō

Postprzez Saburō Hokusai » 19 kwi 2018, o 19:13

Saburō Hokusai... Wędrowiec, który wierzy jak i służy Jashinowi. Wypełnia krwawe misję mordując i upajając tym swojego Boga. Kto powiedział, że przejmował on się losem tych ludzi? On tylko próbował odtworzyć zdarzenia, które miały tu miejsce oraz jakoś je opisać w swojej głowie. Nie było w nim ani grama współczucia czy też smutku z tego powodu. On po prostu podszedł do sprawy na luzie bez zbytniego podniecania się. Głos kazał mu wybudować totem z kości tych, którzy oddali tu życie. Na początku pomyślał, że to jakaś wielka kpina i złożył kai, lecz nie spodziewał się, że głos nagle zamieni się w przeraźliwy jazgot od którego czuć było taki ból jakby chłopakowi miały pęknąć uszy. Jego ręce od razu powędrowały do zatkania uszu, lecz i to niewiele pomogło. Demoniczny dźwięk rozszarpywał bębenki uszu. Co to było? Demon? Winą można się było domyślać, że był ten totem, tak jak krzyczało to coś. Chłopak musiał się jakoś pozbierać, aby wykonać jeden ruch, który być może się uda i pozbawi go problemu z dźwiękiem. Nie myśląc długo obrał sobie za cel chociaż częściowe go uszkodzenie, aby sprawdzić czy to zadziała. Chłopak przesłał chakre do swojej prawej ręki, a następnie uwolnił ją w postaci błyskawicy, która otoczyła jego rękę. Nie myślał czy sobie coś złamie, czy nie. Rozpędził się i uderzył z całej siły ręką w totem, który stał przed nim mając nadzieję, że głos chociaż trochę ustanie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Fukurō

Postprzez Hitsukejin Shiga » 21 kwi 2018, o 12:57



Misja D
7/15

Saburo Hokusai, człowiek którego wiara jest na tyle silna, że wie, kiedy widzi jakąś podpuchę. Wypełnia wole Jashina, krwawe misje i cała ta otoczka... A co za tym idzie człowiek, który na pewno najlepiej, jako pierwszy, będzie wiedział kiedy ma do czynienia z prawdziwym Jashinem, a kiedy ma do czynienia z jakąś cholerką podróbką która próbuje się jego kosztem z niego ponaigrywać. Niewątpliwie totem i głos zewsząd CZYMŚ był, ale na pewno nie był Jashinem, przecież to legendarny lord krwi i zniszczenia! Czemu miałby się objawiać w jakiejś byle kłodzie po środku niczego, bo co, bo ileś lat wstecz dokonała się tam rzeź? Przecież to nie ma najmniejszego sensu. I Saburo doskonale sobie zdawał z tego sprawę. Wiedział, że głos który tak go mami, nie może być głosem jego pana. Najwyżej to jazgot jakiegoś ponurego demona, zwanego Oni. Obrzydliwego stwora który bezcześci "dobre imie Jashina" i chce wykorzystać w niecnych celach jego wyznawcę! A taki obrzydliwy plugawy cel trzeba zniszczyć! Czakra pokryła dłoń Jashinisty, ten rzucił się w strone totemu, zaatakował...
To była zbyt duża ilość siły włożona w cios, by nic się nie stało. Saburo poczuł jak jego kości w palcach się kruszą, nie połamał palców, tylko spękał kości.
-Ej, kurwa, dobra, dość, dajemy mu spokój... - Zza zgliszczy na kilka metrów na lewo od totemu wyszło dwóch nastoletnich chłopaczków. - Nic ci nie jest, gościu? Chcieliśmy cię tylko namówić do zrobienia totemu z kości. Wkręcamy okoliczne dzieciaki, że tutaj sam Jashin urzęduje, a jakby zobaczyli totem z kości to by uwierzyli, ze jesteśmy jego kultystami! Czy to nie byłoby super?! - Obaj czarnowłosi, w zwykłych strojach wieśniaków, na oko tak piętnaście i szesnaście lat... Nic specjalnego. A jednak umieli jakieś jutsu, które zrobiło Saburo miazgę z mózgu.
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Fukurō

Postprzez Saburō Hokusai » 22 kwi 2018, o 12:50

Chłopak uderzył ręką naelektryzowaną w posąg. Jak się można było spodziewać nie uszkodził go, miał nadzieję, że jęki chociaż trochę ustaną. To co jednak się stało było zaskoczeniem na tyle dużym, że chłopak był wkurwiony na samego siebie, że dał się nabrać jakimś nastolatkom. Gdy wyszli zza krzaków, które znajdowały się na lewo od totemu spojrzał na nich i nie spuszczał wzroku. Ręka bolała... Ale nie przejmował się. Powinna się szybko zregenerować. Co do nastolatków. Gdy wymawiali ostatnie słowa wyznawca już wiedział, że chyba nie wiedzą do kogo mówią. Odwrócił się w ich stronę i postawił krok do przodu.
- A więc po prostu chcieliście się ponabijać wykorzystując wizerunek mojego krwawego Pana?
Zapytał ich spokojnie. Wystawił język, na którym był widoczny symbol Jashina, pragną po prostu uświadomić ich, że trafili na złą osobę. Chwilę później ruszył z całą szybkością na dwójkę chłopaków łapiąc kij do lewej ręki. Jego plan był taki, aby podbiec do jednego z nich i uderzyć z całej siły końcem kija w splot słoneczny chłopaka, drugi natomiast miał dostać kijem w tył głowy, lecz czy mu się to uda?
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Fukurō

Postprzez Hitsukejin Shiga » 22 kwi 2018, o 21:07



Misja D
9/15

No Saburo jednak nie jest tytanem siły i nie wiadomo czemu - bo w sumie to nie ma sensu - coś miałoby się stać od jego siły? Totem to jednak jest, przynajmniej ten totem, bo nie wiem jak inne, słuchaj, ja się nie znam, ja nie widziałem, ja naprawde nie wiem!, wykonany z naprawdę jebitnej kłody. Sam widziałeś, wielki, rzeźbiony, to jakbyś pięścią w drzewo uderzył. I o ile wewnątrz pojawiły sie mikro spękania i kilka takich samych ciosów miałoby szansę powalić taki totem bez mydła, obalając go jak kolosa na glinianych nogach. Ale nie jeden cios po którym to chlopak jest bardziej ogłuszony niż totem przerażony napaścią - choć, zapewniam, gdyby drewno mogło czuć strach, to pewnie właśnie zesrałoby sie drzazgami na tą twoją szarzę, mój drogi! A tak to na razie moralnie przegrałeś z nastolatkami, którzy oszukiwali okoliczne dzieciaki.
Trochę wstyd komukolwiek się przyznać teraz, co? Nie opowiesz chyba w zakonie, że jak ta pizda rzuciłeś się na drewniany totem z pięściami, bo jakieś dzieciaki robiły sobie z Ciebie jaja i udawały Jashina.
-Twojego Pana? Haha, Jashinistów nie ma w tych rejonach, gościu. - Jeden chłopak cię wyśmiał, drugi splunął w twoim kierunku. Dopiero gdy wystawiłeś język, jeden zakrzyknął O KURWA i wskazał cię palcem. W momencie gdy rzuciłeś się w ich stronę, owinęła cię żyłką na wysokości całych nóg... i się wyjebałeś jak długi, z całym szacunkiem, drogi mnichu, ale owinięty jak baleron w biegu nie miałeś za wielkiego wyboru. Na dłoni drugiego chłopaka pojawiła się świetlista kula...
-Ani drgnij, bo ci to wpakuje w ryj i nic z Ciebie nie zostanie! - Czysta czakra z jaskrawo świecącej kuli na jego dłoni spoczywa, do Jashina cię swą grozą wzywa...
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Fukurō

Postprzez Saburō Hokusai » 23 kwi 2018, o 18:06

Kiedy powiedział, że jest wyznawcą Jashina nastolatkowie nie mogli uwierzyć w to i jeden z nich go wyśmiał, a drugi splunął w jego kierunku. Jednak gdy pokazał im język to nie mogli chyba w to uwierzyć, że taki człowiek jest na tych terenach. W sumie co się dziwić, trochę nie te tereny jak na ten kult, ale zdarzają się i tacy jak on, którzy odpuścili całą hierarchię i zostali wędrowcami. Ta dwójka sobie jednak nie zdawała sobie sprawy, a tym bardziej chyba sobie nie zdawali sprawy, co się stanie jak już ich dorwie. Chłopak biegnąc w kierunku młodych osób został złapany w żyłki, które oplotły jego nogi. Spotkał tak niedawno chłopaków, a oni już go zdążyli tak wkurwić, że był pewny, gdy ich złapię, przeprowadzi na nich rytuał. Nie zastanawiając się długo, ani nie słuchając rozkazów tamtego chłopaka przesłał on swoją chakre do żyłek, aby się uwolnić. Gdy już to zrobił wstał i był gotowy zrobić unik w razie gdyby kula leciała już lub miała dopiero lecieć w jego stronę. Po uniku zacząłby biec w stronę przeciwników. Jeśli natomiast kula by nie poleciała, to od razu by to zrobił.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Fukurō

Postprzez Hitsukejin Shiga » 26 kwi 2018, o 12:52



Misja D
11/15

Prawdopodobnie trafiłeś na bardzo rozwydrzone bachory, Saburo. Chłopcy w pierwszej chwili naprawdę nie uwierzyli w twoje słowa, jakobyś miał być podobno mnichem krwawego lorda Jashina. Co stosunkowo zabawne - sam zauważyłeś, że nie jesteś w miejscu raczej normalnym dla Jashinistów, zwłaszcza teraz, gdy z racji na dość burzliwe nastroje na kontynencie wywołane konfliktem na linii kontynent-wyspy i rada-cesarstwo, większość z nich woli przesiadywać w świątyni czekając na ocenę sytuacji jaką miał dopiero Kazura, arcykapłan, wydać. Innymi słowy siedzenie cicho i wyczekiwanie na moment do działania - stąd też zart chłopców, jakoby byliby głosem samego lorda Jashina został nieukarany przez ponad miesiąc - i z racji braku prawdziych jashinistów od paru miesięcy, miał tak piorunujący efekt, że wszystkie okoliczne wsie powtarzały już sobie z ust do ust słowa o morderczym totemie, a dzieci w tajemnicy przed rodzicami przynosiły dary, bojąc się gniewu.
Ale teraz chłopcy mieli problem. Saburo uwolnił się i wznowił szarzę.
-RZUCAJ W NIEGO, RZUCAJ! - Krzyknął jeden z chłopców - NIE RZUCĘ IDIOTO TO TYLKO ŚWIATEŁKO. - Zaczeli uciekac. Jednego z nich Saburo dogonił i dopadł od razu, tego od światełek. Chłopak w przypływie paniki zrobił dwie świecące kule i wcisnął Jashiniście w oczy by go chociaż na chwile oślepić. Drugi wykorzystał to, by się do niego rzucić z nożem w ręku i zacząć na oślep ciąć Saburo po ciele. Płytkie rany, ale jednak. - GIŃ GIŃ GIŃ GIŃ GIŃ POTWORZE - Krzyczał jeden chłopiec, drugi po oślepieniu probował jakoś złapać Jashinistę by go unieruchomić...
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Fukurō

Postprzez Saburō Hokusai » 26 kwi 2018, o 17:27

Chłopak bez najmniejszych problemów uwolnił się z lin po czym rzucił się na dwójkę swoich przeciwników. Widząc to zaczęli uciekać. Gdy ten złapał jednego z nich i był to ten, który rzekomo umiał posługiwać się kulą ognia, chciał go rzucić na ziemię, lecz nie spodziewał się, że młody wpadnie na pomysł, aby wsadzić mu to światło do oczu. Oślepiło go. Trzeba było przyznać, że ze strony chłopaka było to dosyć pomysłowe rozwiązanie. W tym czasie drugi rzucił się z nożem na wyznawcę chcąc go zadźgać. Problemem był wzrok, ponieważ to właśnie teraz nie mógł się nawet obronić gdyż został oślepiony przez kule światła. Ten jednak nie robił sobie z tego większych problemów. Był zdenerwowany na tyle, że nie miał zamiaru nawet dawać forów tym chłopakom. Nie po tym jak zrobili z niego idiotę. Uniósł prawą dłoń do góry, a przez jego ciało zaczęły przepływać błyskawice. Na taką sytuację jak ta, była to dobra technika defensywna. Teraz tylko czekał aż wpadną w tą broń, a on odzyska wzrok i zrobi z nich ofiarę dla swojego Pana.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Fukurō

Postprzez Hitsukejin Shiga » 27 kwi 2018, o 14:25



Misja D
13/15

W sumie Saburo teraz zacząłeś trochę się zachowywać jak jaskinowiec jakiś. Zobaczyłeś trochę światła i od razu jak człowiek pierwotny krzyczysz - OGIEŃ, OGIEŃ! Światło ładnie świeci, jak płomyk, fakt, ale nie jest ciepłe, ani zimne. Jakby go nie było, oprócz tego, że świeci. Tak, jest to czakra. Powiem wiecej, dzwięki które słyszałeś też są efektem manipulacji czystą czakrą. Codziennie coś nowego, nie, mój drogi jaskiniowcu? Chyba nie jesteś zbyt obyty, z byciem atakowanym czystym ninjutsu, co? Udało ci się uciec z okowów które pętały się, jak szynkę podsuszaną na słońcu. Zostałeś oślepiony i przytrzymany, a drugi z chłopaków katuje cię nożem, zadając coraz to więcej Ran, ale regeneracja robi swoje. Swoje robisz także ty - dobyłeś swojej ulubionej broni, elektryczności, ta radośnie oplotła twoje ciało... I chłopak który cię łapał i trzymał bardzo brutalnie się o tym przekonał. Padł drętwy na ziemie, rzucając się jak ryba wyciągnięta z wody. Drugi atakuje - rani cię w szyje, ale płytko... I tak obrywa prądem, nóż wypada z ręki, jemu drętwieje łapa. Masz dobrą sytuację. Jeden się tarza, drugi nasrał właśnie w gacie. Teraz twoja kolej, oprawco. Ukaż ich w imie Jashina.
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość