Głęboko w Lesie

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Ichirou » 18 sie 2019, o 23:02

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
25


Kumiko spojrzała na Asagiego z wyrzutem, kiedy ten poprosił ją o ponowne wejście do domostwa gospodarza i analizę jego stroju. Nawet najmniej domyślna osoba w tym momencie dostrzegłaby po jej minie, że ten pomysł bardzo jej się nie podoba. Nie wyraziła jednak swej niechęci na głos. Potraktowała to jako swego rodzaju zadanie, które wyznaczył jej nauczyciel i którego nie mogła zawalić. Zebrała się w sobie, wzięła kilka głębszych oddechów i znów weszła do środka, tym razem już przygotowana na widoki, jakie czekały na nią w środku. Tym razem spotkanie z rozłożonym truchłem kowala zniosła trochę lepiej, ale i tak sprowadziła swoje oględziny do krótkiej chwili, po której opuściła domostwo.
- Wygląda na roba... roboczy strój - poprawiła szybko swoje przejęzyczenie, z niesmakiem przypominając sobie robactwo, które oblazło ciało zmarłego.
- Może ktoś się po prostu nie bał konsekwencji? - ośmieliła się wysunąć własną hipotezę, a potem, po paru chwilach, ruszyła za Kakitą w stronę pracowni.
Wcześniejsze słowa dziewczyny okazały się być trafne, ponieważ warsztat zmarłego mistrza był lepiej urządzony od skromnej chaty. Budynek sam w sobie był absolutnie zwyczajny, jednak jego wyposażenie zawierało praktycznie wszystko, co prawdziwy rzemieślnik w swoim fachu powinien posiadać. Na środku stał sporych rozmiarów piec, nieopodal dwa solidne kowadła, koło do ostrzenia, a przy ścianach znajdowały się stoły do pracy oraz półki na najróżniejsze narzędzia.
Nie było widać śladów włamania ani po drzwiach, ani po innych elementach wyposażenia. Hatamoto dostrzegł jednak, że w środku pracowni mogło dojść do lekkiej szamotaniny, co sugerowały rozrzucone narzędzia i przewalona półka.
Stojak na broń był pusty. Może został ogołocony, ale równie dobrze kowal mógł po prostu na nim nic nie umieszczać w ostatnim czasie.
Kakita zauważył w jednym z kątów warsztatu kawałek sznura oraz kilka kartek. Sznurek był rozcięty, ale sądząc po pętli, to służył wcześniej do związania czegoś lub kogoś. Co do kartek, to te okazały się liścikami z ostatnich miesięcy, czy nawet lat. Ot, zwykłe prywatne, raczej rzadko przesyłane do mistrza wiadomości od jego rodziny - czasem od brata, czasem od jednego lub drugiego bratanka. Nic nadzwyczajnego, po prostu podtrzymanie rodzinnych relacji i przekazanie tego, co ciekawego wydarzyło się w życiu.
Kumiko tymczasem zajęła się oględzinami samych przyborów denata, nie tylko z powodu konieczności przeprowadzenia śledztwa, ale i z samej ciekawości, by porównać pracownię do tej, w której przyszło jej pomagać wujowi. Dobrą chwilę sprawdzała piec i kilka narzędzi, by wreszcie wydać swój skromny osąd.
- Wydaje mi się, że mistrz Tsuneyo coś wytapiał, ale nie spotkałam się nigdy z takim metalem. Bardzo dziwna mieszanka, jakaś taka... ciężka? O, została nawet sztabka - poinformowała nauczyciela, wskazując paluszkiem na wytopiony prostopadłościan lezący na jednym ze stołów.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3244
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Kakita Asagi » 19 sie 2019, o 19:58

Polecenie Kakity nie było po to, by się podobało. Razem z Kumiko pełnili teraz ważną misję i jeśli dziewczyna chce dalej zostać wojownikiem, to kontakt ze śmiercią i brudem będzie jej towarzyszył coraz częściej i częściej... Tak czy inaczej, Asagi nie komentował jej postawy, sam był wciąż w lekkim szoku i wiedział, że złośliwy komentarz nic tu nie pomoże, pozostawało jedynie czekać na ustalenia dziewczyny. Jak się okazało, mistrz kowalski miał na sobie strój roboczy, a więc zaskoczono go w czasie pracy, albo... cóż, odpowiedzi zamierzali poszukać w pracowni.
- Na razie nie zakładajmy żadnej opcji. - odparł na jej uwagę odnośnie potencjalnych metod działania sprawcy, który istotnie, mógł się czuć bezkarnym pośrodku tego pustkowia. Samuraj jednak na razie wolał nie stawiać żadnych konkretnych hipotez, mogło to wpłynąć na jasność ich myślenia i wyprowadzić na manowce...

Zgodnie z tym, co mówiła dziewczyna, tutaj już dało się odczuć nieco wartości, chociaż dziwnym dla naszego bohatera był brak broni, żadnego, nawet najmniej wykończonego egzemplarza. Czyżby mistrz od dawna niczego już nie wykonywał, albo po prostu złodziej ukradł wszystko? Ślady potencjalnej szamotaniny zdradzały, że sprawa rozegrała się tutaj. Teraz pytanie, czy mistrz doczłapał się z raną do swojego domu i tam padł na środku? Tej hipotezie przeczył brak śladów krwi prowadzących z pracowni do izby mieszkalnej, z drugiej strony minęło już nieco czasu od całego zajścia i śladów walki w domu nie było...
Listy, które się tutaj znajdowały zaciekawiły samuraja. Dlaczego mistrz kowalski trzymał je w swojej pracowni? Zapewne nie palił nimi w piecu, bowiem te, które tu były miały już odleglejsze daty. Z drugiej strony, brakowało listów ze szkoły Taka zlecających wykonanie obciążników, to już było ciekawe samo w sobie, ale może po prostu należało dokładniej poszukać? Ostatecznie, ciekawą rzecz znalazła Kumiko.
- Pozwól że spojrzę... - rzekł niebieskooki zbliżając się do sztaby, w której to spodziewał odnaleźć się znajomy sprzęt treningowy. Kakita zważył go w dłoni, porównał z tym co pamiętał, po czym odezwał się do dziewczyny.
- Rozejrzyj się po pracowni, Kumiko-san. Szukamy schematów tego stopu i materiałów na niego. Jeśli rzucą ci się w oczy listy z lub d szkoły Taka, koniecznie mi to powiedz. niebieskooki potrzebował punktu zaczepienia, sam również uważnie przeglądał kuźnie. Chciał odgadnąć, czy sztaba, jaką znalazła Kumiko była pierwszą jaką mistrz wykonał, czy ostatnią - może zamówienie od szkoły zostało zrealizowane, tylko odebrał je ktoś inny? Niebieskooki uważnie przyglądał się sztabie, szukał śladów podpowiadających, że jest już finalnym produktem, albo jedynie eksperymentem, albo pracą przerwaną w trakcie. Zdecydowanie za dużo różnych opcji...
Jeśli nie znajdą nic ciekawego, niebieskooki wróci do chaty mistrza i raz jeszcze przeanalizuje miejsce zbrodni pod kątem tego, czy mistrz został do domu zaciągnięty, czy zwyczajnie tam doczłapał/dopełzł/inne. Na razie jednak zapowiadało się, że czeka ich zaimprowizowanie pogrzebu i następnie odnalezienie odpowiedzialnych/odpowiedzialnego temu, co zaszło. Po drodze będzie trzeba też posłać wiadomość do szkoły...
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1501
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Ichirou » 21 sie 2019, o 00:15

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
27


Dalsze oględziny warsztatu nie przyniosły nowych rewelacji. Śladów krwi tu nie było, przed budynkiem też nie, więc teoria o śmiertelnym pchnięciu zadanym w tym miejscu była mało prawdopodobna. Asagi doszukał się tylko wspomnianych już wcześniej przesłankach po szamotaninie oraz przeciętym sznurze, który coś pętał. Co do listów lezących nieopodal tego bajzlu, to nie było ani jednego ze Szkoły Taka. Nadawcami wszystkich odnalezionych tu wiadomości byli członkowie rodziny zmarłego kowala, co sugerowała nie tylko treść wiadomości, ale też i podpisy, które zawierały nazwisko mistrza.
Kumiko przekazała nietypową sztabkę mentorowi, a potem skinęła głową i podjęła się realizacji jego prośby. Tymczasem Kakita mógł przyjrzeć się prawdopodobnie jednemu z ostatnich dzieł Tsuneyo. Foremny kawał metalu był znacznie cięższy niż sugerował to wygląd. Sam stop wydawał się być znacząco różny od tych, które samuraj mógł spotkać w najróżniejszych orężach lub pancerzach. Trudno w ogóle powiedzieć, czy taki materiał nadawałby się na wykucie dobrej broni lub zbroi. Wydawał się dosyć miękki ciężki - tak jak złoto, choć złotem na pewno nie był.
Obmacując metalowy prostopadłościan, na jednym z jego boków wyczuł małą nierówność. Jeżeli przyjrzał się temu bliżej, to mógł dostrzec niezgrabnie i pospiesznie, leciutko wyżłobione słowo. Słowem tym było "Kadamba".
- Patrząc po piecu, to wydaje mi się, że mistrz wytopił tego więcej. Nie ma tu jednak żadnych schematów ani formuły... ale znalazłam resztki kilku kartek w piecu. Są zbyt zwęglone... Może to było to? - Faktycznie, z pozostałości w kowalskim piecu dało się wywnioskować tylko tyle, że były tam jakieś resztki papieru, ale z nie dało się nic rozczytać.
Ponowna analiza w domu kowala nie rzuciła innego świata na dotychczas badaną sprawę. Brak śladów, żeby ranny osobnik był skądkolwiek przeciągany. Rozglądając się po domostwie, Asagi zauważył, że w sypialni prywatne rzeczy zmarłego gospodarza zostały przegrzebane. Jedna z szuflad była wyciągnięta, a wokół niej rozrzucona była poczta Tsuneyo. Znajdowało się tu więcej listów niż w warsztacie, a ich treści były przeróżne. Część wiadomość było sprzed lat, otrzymanych od rodziny, ale było też sporo nieco świeższej poczty z ostatnich miesięcy, dotyczącej przede wszystkim spraw służbowych, związanych z zamówieniami materiału i sprzętu. Znalazł się też względnie nowy list od Szkoły Taka, w którym było dość ogólne zapytanie skierowane do mistrza, czy ten byłby w stanie spróbować odtworzenia ćwiczebnych obciążeń, z którymi spotkał się Kakita.
Kumiko zaczęła powoli oswajać się z makabrycznym trupem. Wciąż omijała go szerokim łukiem w razie możliwości, ale była w stanie powstrzymać się od ruchów wymiotnych, które wcześniej pojawiały się mimowolnie. Była bardzo zgodna z Aagim co do jednego - mistrzowi Tsuneyo należał się godny pochówek.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3244
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Kakita Asagi » 25 sie 2019, o 14:05

Oględziny niecodziennej sztaby nie pozostawiały przed naszym bohaterem wątpliwości - to musiały być zamówione przez szkołę ciężarki treningowe. Fakt, że mogło ich być więcej zdradzał, że ktoś kto je zabrał w miarę wiedział, z czym ma do czynienia, pytanie jednak, dlaczego pozostawił ten fragment? Hatamoto zdecydował się na razie zabrać go ze sobą, może się przyda w poszukiwaniach sprawcy tego zamieszania, jeśli bowiem złodziej będzie próbował sprzedać dzieło mistrza, to będą mieć materiał porównawczy.
Niebieskooki widząc napis przyjrzał się mu uważnie. Niestety "Kadamba" absolutnie nic mu nie mówiło, w tej chwili mogła to być zarówno nazwa stopu, jak i czyjeś imię, albo po prostu pseudonim artystyczny starego mistrza, którym sygnował swoje produkty. To ostatnie oraz pierwsze można było łatwo sprawdzić, tak więc niebieskooki pierw przepisał tajemniczy napis do swojego notesu, po czym zwrócił się do Kumiko.
- Kumiko-san, czy określenie "Kadamba" cokolwiek Ci mówi? - zapytał swoją protegowaną, po czym poczeka na jej odpowiedź i jeszcze rozejrzy się po pozostałych w pomieszczeniu efektach pracy mistrza (o ile przypadkiem się coś jeszcze ostało, chociaż biorąc pod uwagę poprzednie oględziny, raczej niczego nie będzie) i jeśli coś jest, to poszuka podobnego napisu...

Sypialnia mistrza mówiła już zdecydowanie więcej o tym, co zaszło. Ktoś czegoś bardzo dokładnie szukał, pytanie tylko, jaki był przebieg wydarzeń? Czy pierw sprawy wydarzyły się w pracowni mistrza, czy może przeciwnie, pierw ktoś włamał się do jego domu, zaalarmowany hałasem mistrz wrócił z pracowni i tam na dole został dźgnięty, by następnie napastnik przetrząsnął jego pracownie? Niestety, Kakita nie był tropicielem i ściany domostwa nie mogły mu wiele więcej zdradzić - pozostawała dedukcja. Ślady w kuźni sugerujące szamotaninę i strój roboczy mistrza oznaczały, że sprawy mogły się zacząć właśnie tam. Mistrz został dźgnięty, po czym próbował udać się do swojego domu, brak śladów ciągnięcia by na to wskazywał. Rany nie od razu krwawią, więc krwi mogło nie być dużo, zwłaszcza jeśli zaciskał miejsce zranienia, a materiał roboczego ubrania wchłaniał posokę. Następnie, kiedy już dotarł do domu i padł, jego oprawca za nim podążył i przetrząsnął prywatne rzeczy, najpewniej szukając czegoś cennego. Pytanie tylko, czy była to przypadkowa napaść?
Kakita zdecydował się poświęcić jeszcze nieco czasu by przejrzeć listy.
- Kumiko, pomóż mi przejrzeć listy. Szukamy jakichś gróźb, zażaleń, czegokolwiek co mogło sugerować, że mistrz miał wrogów. - zdecydował samozwańczy śledczy, który stale miał z tyłu głowy, że w pomieszczeniu gnije truchło. Będą się musieli tym zająć i to już za moment.
- Po przejrzeniu listów udamy się do jakiejś pobliskiej świątyni, na pewno są tutaj. Poprosimy miejscowego kapłana o wyprawienie pogrzebu dla mistrza Tsuneyo, a potem udamy się na poszukiwanie sprawiedliwości. - zadecydował niebieskooki, przeglądając kolejne listy. Musiał mieć pewność, że niczego nie przeoczą, a sam potrzebował jakiegoś punktu zaczepiania, jeśli bowiem w istocie napaści dokonał przypadkowy rabuś, to nie było szans go odnaleźć, jeśli jednak stary kowal miał wrogów, albo dawne zatargi, wtedy będą mogli zacząć czegoś szukać...
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1501
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Ichirou » 27 sie 2019, o 01:19

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
29


- Niestety nic mi to nie mówi, ale musi mieć jakieś znaczenie. Sztabka była odłożona spodem do stołu, napis nie był tak widoczny - odpowiedziała lekko zrezygnowana z powodu braku czegokolwiek, co mogłoby choć trochę rozjaśnić, czym jest niedbale wyryty napis na sztabie niezwykle ciężkich stopów metali. Na kolejną prośbę przytaknęła i raz jeszcze z mentorem zabrała się na analizę poczty zmarłego kowala. Jeżeli ciemnowłosy samuraj liczył na znalezienie jakichś podejrzanych treści, gróźb i tym podobnych rzeczy, to został zawiedziony. Listy, jakie znalazł, były absolutnie zwyczajne. Dotyczyły albo standardowej pracy, albo przyziemnych spraw rodzinnych. Co do komunikacji ze Szkołą Taka - ostatnimi listami były właściwie te dotyczące zapytań, czy możliwe jest wykonanie wspomnianych ciężarków i jakie zasoby byłyby do tego potrzebne. Do dalszej wymiany wiadomości raczej już nie nastąpiło. Nie wyglądało na to, żeby twory Tsuneyo, jeśli w ogóle powstały, zostały w jakikolwiek sposób wysłane do samurajskiej placówki.
- Kakita-dono, listy od rodziny mistrza nie mogły się znaleźć przypadkiem w pracowni. Nie znalazłam tam żadnego miejsca, w którym mógłby je tam trzymać - wyjaśniła kilka chwil po niezbyt owocnych poszukiwaniach. Być może brak wiadomości pożądanego typu był swego rodzaju informacją.
Skoro poczta została dość skrupulatnie przegrzebana, młoda adeptka za sugestią nauczyciela wróciła do kwestii bardziej kowalskich. Potwierdziła wcześniejsze spostrzeżenia, że w piecu prócz normalnego materiału widoczne były ślady po spalaniu papieru, który bez wątpienia stanowił ostatnie paliwo, jakie zasilało palenisko. Udało się jej znaleźć jedynie jakieś pojedyncze luźne kartki notatek, które dotyczyły proporcji poszczególnych składników do wykonania unikalnego wyrobu. Nie mogła tego stwierdzić z absolutną pewnością, ale przypuszczała, że pozostawiona w pracowni sztabka była jedną z ostatnich.
Dłuższa zaduma nad samym faktem przeprowadzania mistrza między pracownią a chatą oraz jego stanu w tym czasie mogła przychylić do wniosku, że jedno, jedyne, śmiertelne pchnięcie zostało wykonane w domostwie gospodarza. Kakita nie doszukał się choćby kropli krwi zarówno w pracowni jak i na zewnątrz. Drewniana podłoga pod wyniszczonym truchłem była natomiast nasiąknięta szkarłatem.
Zmarły mistrz żył w swego rodzaju samotni, więc do świątyni tak blisko nie było. Duet bohaterów kojarzyła jednak, że podczas swojej wędrówki natrafił na znaki o miejscu uwielbienia bogów, więc musieli się po prostu cofnąć o jakąś godzinę, ewentualnie dwie. Urzędujący tam kapłan nawet kojarzył nieco Tsuneyo, który raz na parę miesięcy pojawiał się w świątyni. Zasmucony duchowny podjął się rzecz jasna pomocy w pochówku zmarłemu, ale decyzja co do samej lokalizacji należała już do Kakity. Jeżeli samuraj chciał, by pochować zabitego w pobliżu świątyni, to musiał jakoś przetransportować ciało. Bez względu na miejsce pochowania, sama ceremonia przebiegła podobnie i zgodnie z lokalną tradycją. Tsuneyo zrodził się z natury, więc został oddany naturze. Na jego grobie posadzono nasiono topoli osiki.
Krótki, przygnębiający przerywnik nie odciągał na długo myśli od śledztwa. Kumiko nie wyraziła tego wprost, ale widać było, że czeka na jakieś dalsze decyzje. Nie chciała pozostawić nierozwiązanej sprawy.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3244
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Kakita Asagi » 28 sie 2019, o 08:30

Przetrząśnięcie korespondencji mistrza nie przyniosło wielu informacji, poza tym, że ktoś jej część zwyczajnie zniszczył. To zdecydowanie utrudniało jakiekolwiek dalsze działania, bowiem dotyczyły szukania przysłowiowego "wiatru w polu". Kakita był niejako w kropce, jedyne, co sobie obecnie zanotował, to adres zamieszkania rodziny Tsuneyo, których będzie trzeba o śmierci mężczyzny powiadomić, podobnie z resztą jak szkołę Taka.
Samuraj starał się sobie wszystko poukładać. Co wiedział? Śladów krwi nie było poza pomieszczeniem, a mistrz miał na sobie robocze ubranie, a więc... Kakita podejrzewał, że Tsuneyo pracował nad wykonaniem stopu i przyrządu treningowego, zapowiadało się nawet, że był bliski ukończenia prac. W tym czasie, ktoś pojawił się w jego samotni, po czym spotkali się razem w jego domu, gdzie staruszek został dźgnięty. Samuraj podejrzewał, że Tsuneyo mimo wieku wcale nie był taki bezbronny, praca w kuźni bez ucznia musiała wymagać od niego sporej samodzielności i krzepy przy wykuwaniu broni, tak więc... coś właśnie tknęło Asagi'ego. Skąd pewność, że Tsuneyo nie miał żadnego czeladnika, który mógłby mu pomóc? Może na czas pracy wezwał do siebie kogoś, kto zdecydował się nie tylko zniszczyć wszelkie dowody swojej obecności, ale i zabrać produkt? Hipoteza o stałym czeladniku raczej należało odłożyć na bok, ale samuraj i tak rozejrzy się za śladami takiej potencjalnej osoby...

Pogrzeb mistrza odprawiono na terenie świątyni. Kakita rozważał, czy pracowania nie byłaby lepszym miejscem, ale ostatecznie uznał, że miejsce mistrza kowalskiego będzie tam, gdzie nikt o nim nie zapomni. Jego dom i kuźnia najpewniej niedługo obrócą się w ruinę, a wraz z nimi pamięć o nim. W świątyni jego grób będzie pod opieką, a bliscy będą mogli go odwiedzić. Problemem było oczywiście przetransportowanie ciała, ale i tutaj należało się wykazać siłą woli i chęciami. Zawinięcie we znajdujące się w sypialni tkaniny/materiał, a potem transport na końskim grzbiecie (tudzież na prowizorycznych noszach między dwoma końmi) był w zasięgu naszych bohaterów. Po odprawionej ceremonii, pozostawało pytanie, co dalej? Samuraj chciał skorzystać z okazji i wypytać nieco kapłana o Tsuneyo, może odwiedzał rzadko świątynie, ale może i coś powiedział?
- Noc spędzimy jeszcze w domostwie mistrza Tsuneyo, musimy zabezpieczyć je przed szabrownikami, wieść o jego śmierci może ich ściągnąć. Poza tym, przygotujemy listy, jeden do szkoły Taka, pozostałe do rodziny mistrza. Opuszczając jego dom, klucz, o ile znajdziemy, zostawimy u kapłana w świątyni. - zadecydował niebieskooki. Nie mieli lepszego miejsca na nocleg, co prawda dom w którym kogoś zamordowano nie zachęcał, jednak Kakita sadził, że mistrz nie miałby nic przeciwko, wszak odprawili jego ducha na tamten świat.
- Szczególnie musimy się zastanowić, co jest na tyle cenne, by było godne kradzieży. Jeśli będziemy w stanie, również zdeponujemy to w świątyni. Tu liczę ponownie na twoje wsparcie. dodał niebieskooki, który już w głowie miał pewien plan. Należało sobie wynotować z listów najczęstsze osoby z którymi korespondował Tsuneyo, je powiadomić, a dalej...
- Jutro, po zabezpieczeniu tego o czym mówiłem, udamy się do najbliższej wioski. Tsuneyo musiał robić w niej zapasy, ewentualnie, ktoś mu je dostarczał. Zasięgniemy tam języka, poszerzymy naszą wiedzę, a u lokalnych sprzedawców lub kupców sprawdzimy, czy widzieli taką sztabę metalu. Może złodziej próbował ją sprzedać, albo nawet sprzedał. Byłbym bardzo zdziwiony gdyby wiedział z czym ma do czynienia. Szczególnie dowiemy się, kto dostarczał mu materiał. Zachowaj te karty z recepturą, podpowie nam to, kogo szukać, podejrzewam, że nie każdy tutaj handluje metalem bądź rudą. - zadecydował Kakita, w głowie układając sobie plan. Musieli zebrać szczątkowe informacje o mistrzu. Kto mógł go napaść? W przypadkowego napastnika nie wierzył, na takim bezludziu na jakim żył Tsuneyo natrafienie na jakiegoś rabusia byłoby ogromnym pechem. Kakita bardziej obstawiał kogoś, kogo Tsuneyo znał i kto mógł wiedzieć o jego pracy. Dostawca materiału wydawał się być pierwszym podejrzanym, wszak stary mistrz metalu nie mógł brać z kosmosu, musiał go albo wytapiać, a jeśli tak, to na pewno nie sam (coś tam się w głowie samuraja kołatało, że do wykonania stali na miecz potrzeba kilku chłopa), więc ktoś tu jeszcze musiał być. Poza tym, może w pobliskiej osadzie (czyt. najbliższej wiosce), dowiedzą się, czy ktoś nie terminował u mistrza, wszak w każdej wsi musi być kowal do naprawiania i wykonywania narzędzi, czyż nie?
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1501
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Ichirou » 29 sie 2019, o 00:58

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
31


Wyniszczone ciało Tsuneyo zaznało szacunku, na jaki zasługiwało od samego początku. Przez całą przeprawę do świątyni Kumiko walczyła z grymasem na twarzy, który wynikał z konieczności obcowania z czymś tam odpychającym, ale z drugiej strony miała świadomość, że godny pochówek mistrzowi kowalstwa po prostu się należy.
Jeżeli chodzi o dotychczasowe wizyty zmarłego w świątyni, to Kakita od kapłana nie dowiedział się wiele. Kowal był typem odludka, który wolał siedzieć w swej samotni i dać się całkowicie pochłonąć pracy. Nie założył nigdy swojej rodziny, relacje międzyludzkie nigdy nie były u niego na pierwszym planie. Kontakt z rodziną miał właśnie listowny. Tutejszą świątynie czasem wykorzystywał jako miejsce nadania wiadomości.
- Niech tak będzie. Wezmę na siebie przekazaniem tej przygnębiającej nowiny jego rodzinie, wy macie wystarczająco wiele na głowie. W waszych działaniach pomóc jednak nie mogę... - odpowiedział stary kapłan, który w zasadzie nie mógł wskórać nic więcej. Świątynia i jej opiekunowie nie byli od tego, by wymierzać sprawiedliwość lub ścigać morderców. Jeżeli Asagi poprosił, kapłan mógł zaoferować mu co najwyżej nocleg lub strawę, by zebrać sił do dalszej drogi.
Zrobili tak, jak założył Hatamoto. Zabezpieczyli dobytek Tsuneyo i przeczekali deszczową noc w jego domostwie. Kumiko, wymęczona dawką silnych wrażeń, tym razem nie miała siły na dodatkowe treningi i padła do spania jak zabita.
Nazajutrz przekazali klucz kapłanowi i ruszyli do najbliższej wioski, oddalonej o jakieś pół godziny jazdy przyzwoitym tempem wierzchowca. Nie było to serce cywilizacji. Ot, wioseczka jakich wiele, względnie samowystarczalna, uzupełniająca ewentualne braki lokalnym handlem.
Zasięgnęli języka o nurtujące ich sprawy.
Mistrz nie miał w ostatnich latach żadnego czeladnika, bo nie miał do nich cierpliwości, wolał pracować sam i mieć pełną kontrolę nad wszystkim. Obeszli chyba wszystkich handlarzy, ale żaden z nich nie skojarzył nietypowego metalu, z jakiego została wykonana sztabka. Natknęli się za to na osobnika, który często dostarczał kowalowi odpowiednich surowców. Według tego co powiedział, ostatnie zamówienie Tsuneyo było na tyle egzotyczne, że przerosło jego możliwości, stąd też za drobną opłatą odsprzedał kosztowne zamówienie kupcowi z Hayashimurya - stolicy prowincji.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3244
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Kakita Asagi » 30 sie 2019, o 09:02

Dalsze kroki śledztwa pozwoliły nie tylko potwierdzić dotychczasowe ustalenia pary bohaterów, ale również wyznaczyć nowy kierunek śledztwa. Niebieskooki był szczerze zdziwiony faktem, że Tsuneyo do końca pracował sam. Fakt, że "pozostawał w czynnej służbie" sugerował, że powinien mieć w domu jakieś oszczędności, ale jeśli samuraj dobrze pamiętał, niczego takiego nie znaleziono - co nieco zwiększało prawdopodobieństwo napaści rabunkowej. Z drugiej strony, nadal pozostawało pytanie, czy był to przypadek?
Niebieskooki zamierzał skorzystać z okazji i jednocześnie wypytać ludzi, czy ktoś w ciągu ostatnich 2 tygodni pytał o mistrza Tsuneyo/poszukiwał go. To dość ważna informacja, bowiem należało zweryfikować, czy ktoś go celowo szukał, czy to wszystko było po prostu efektem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności i pecha. Niebieskooki miał stale nadzieję, że ten kto za tym stał, wiedział po co idzie i do kogo, w przeciwnym bowiem wypadku znalezienie takowego osobnika albo grupy graniczyłoby z cudem, a na pewno przekraczało możliwości naszego bohatera, gdyby tylko był tropicielem... W zasadzie, niebieskooki rozważył opcję sprawdzenia, czy w osadzie jest jakiś biegły łowczy, który byłby na tyle miły i uczynny, by za niewielką opłatą przejrzeć domostwo Tsuneyo i potwierdzić po śladach ilu mogło być rabusiów. Jeśli jednak nikt taki się nie trafił, pozostawała dalsza podróż...
- Nasz ostatni trop prowadzi do Hayashimury, tam się więc udamy. - zadecydował niebieskooki, kiedy już wszelkie ślady na miejscu zostały zbadane i szanse na odkrycie czegokolwiek więcej zatracone. Niebieskooki wypytał jeszcze wcześniej o to, jakiż to kupiec podjął się zdobycia egzotycznych składników i jakie one były. Jeśli była taka konieczność, to nieco presji wywarł na kupca, by ten chętniej odpowiedział, a wszelkie informacje zanotował w swoim notesie.
- Kumiko, sprawdź zgodność tego zamówienia z zapiskami Tsuneyo. Musimy mieć pewność, że dokładnie tego szukamy. Gdy udamy się już do stolicy prowincji, musimy zachować ostrożność, nie możemy się zbyt otwarcie zdradzić z tym, kogo i dlaczego szukamy. - niebieskooki bardziej myślał na głos, niż rzeczywiście wydawał polecenia, szukając możliwości dalszego działania.
- Pozostają nam dwie możliwości, możemy udać, że mistrz Tsuneyo posłał nas po więcej materiału i sprawdzić, jak na wieść o nim zareaguje kupiec, jeśli brał udział w napaści, to może go zdziwić ten fakt, a to nam coś podpowie. Drugą opcją jest zwyczajnie udać, że interesuje nas sam materiał, a z Tsuneyo nie łączy nic... Osobiście jednak myślę nad pierwszą opcją, jak bowiem mówią stare traktaty "bij w trawę, by wypłoszyć węże". - zadecydował niebieskooki. Należało sprawdzić wszystko, ale nie dało się tego zrobić. Należało posłużyć się fortelem, dokonać jakiejś decyzji i się jej dalej trzymać, a potem w zależności od rozwoju wydarzeń, zobaczyć co się stanie...
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1501
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Ichirou » 1 wrz 2019, o 23:48

Kakita [zt], dalej tutaj -> viewtopic.php?p=124859#p124859
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3244
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Tsuyoshi » 14 cze 2020, o 12:26

Żadna z odpowiedzi nie dała mu wiele. Wychodziło na to, że wszystko zależy od niego. Ale było to normalne, prawda? Będzie tam sam, odpowiedzialny za zadanie, jakie przyszło mu wykonać i to od niego zależy, jak do tego podejdzie. Najważniejsza będzie kontrola tego, co się dzieje, wsłuchiwanie się w otoczenie, obserwacja, a w razie czego rozmowa z kimś. Chłopak miał nadzieję, że obejdzie się bez konfrontacji z kimkolwiek, tak byłoby najlepiej, bo nigdy nie wiadomo na kogo można trafić.

Tsu pożegnał się z osadą, dotykając ziemi przed wejściem. Był to swego rodzaju rytuał zapoczątkowany przez jego dziadka. Ot okazanie szacunku i miłości do miejsca, które nas wychowało, uchroniło i w pewien sposób stworzyło. Zaczęła się więc pierwsza misja. Sam Senju nie miał pojęcia, czego się może spodziewać po tym wszystkim. W końcu to tylko dwa dni, prawda? Dwa dni bez snu, bez jakiegoś konkretnego odpoczynku. Nie wydaje się to jakoś wiele, tym bardziej, jeśli nic się nie wydarzy, czas może minąć bardzo szybko.

- Cholera, nie pożegnałem się z tatą. - wyszeptał do siebie. Jakoś musiał zająć sobie całą drogę do punktu obserwacyjnego. Najlepszym sposobem na to niewątpliwie były przemyślenia dotychczasowych poczynań. Uważał, że robił wszystko, aby rozwijać się, jak najlepiej. Spędzał dużo czasu z ojcem, przykładem idealnego shinobi, który nigdy nie waha się przed podjęciem ciężkich decyzji. Do tego ciężko trenował ze swoimi braćmi pod okiem zarówno matki, jak i taty, starając się rozwinąć, co tylko się da. Od myślenia taktycznego, do samego zachowania podczas walki. Tsu na pierwszy rzut oka mógłby wydawać się honorową osobą, jakby bliżej było mu do samuraja, niż ninjy, ale były to tylko pozory. Chłopak wykorzysta każdą możliwość, która się nadarzy, aby uzyskać jakąkolwiek przewagę. A tu sypnie komuś piachem w oczy, tu oszuka go za pomocą klona, aby na końcu zaatakować od pleców.

Wygląda niepozornie i to właśnie czyni z niego zagrożenie. Nikt nie będzie się spodziewać, że tak chuderlawo wyglądający chłopak może stwarzać problemy podczas walki. Ale to nie siła, czy szybkość były jego największym, była to zdolność przewidywania, której nauczył się od ojca. Z drugiej strony, mógłby coś znadinterpretować, wrzucając się w wir paranoi. Czasami warto lecieć z wiatrem i nie myśleć o konsekwencjach, czasami warto też odpuścić i poczekać. Wielu z tych rzeczy Tsu musiał się jeszcze nauczyć, ale to wszystko przyjdzie z czasem. Z każdą kolejną misją będzie tylko lepiej i był tego świadomy.

Cała podróż nie mijała mu specjalnie szybko. Droga wśród lasu, wyglądającego identycznie przez całą drogę, potrafiła zmęczyć ludzi lubujących się w pięknych widokach. Tsu co jakiś czas wyciągał mapę, weryfikując swoją pozycję, korygując co jakiś czas kierunek podróży tak, aby finalnie dojść do miejsca, którego będzie strzec. Oczy i uszy miał skupione na najmniejszych szczegółach, starając się wyłapać wszystko, co mogłoby być potencjalnym zagrożeniem. W końcu tuż obok trwała wojna, nie wiadomo, czy ktoś nie postanowi pobawić się w leśną bojówkę i nie zaatakuje jakiegoś podróżnego. Bieda zmuszała do okropnych rzeczy i choć granice były zamknięte, przekraść się mógł każdy z odrobiną szczęścia, toteż trzeba było uważać.

Gdy dotarł w końcu do wyznaczonego miejsca, rozejrzał się dokładnie. Jeśli przy lub na strażnicy znajdował się ktokolwiek, chłopak pomachał do niego, aby zwrócić na siebie uwagę. Przy sobie miał odznakę rodu Senju w widocznym miejscu, po przy koszuli. Poza tym, osoba ze strażnicy prawdopodobnie byłaby świadoma, że ktoś się zjawi. Natomiast, jeśli nikogo nie było na strażnicy, Tsu postanowił przeszukać teren jeszcze dokładniej w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów. Nie przypominał sobie, aby Kogane mówił o tym, aby miejsce było puste… A może mówił? Pamięć potrafi zawieść w najlepszych do tego momentach.
Obrazek

|| THEME ||
Avatar użytkownika

Tsuyoshi
Mistrz Opowieści
 
Posty: 391
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad lędźwiami,
•Miecz obosieczny pod dużą torbą,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Jun » 14 cze 2020, o 21:38

Misja Rangi - D - 7/15


- Rok 388 - Zima -
- Tsuyoshi Senju -
- Las -

- Patrol II -





" Podróż "

Jakkolwiek trudno by to nie było opuściłeś osadę. Odprawiłeś swoje rytuały i pozostawiłeś ją za sobą, z każdym krokiem oddalając się coraz bardziej od znanych ci - najpierw budynków, potem murów, a na samym końcu nawet i drzew. Po jakimś czasie znalazłeś się pośród roślinności której już nie znałeś. Wiedziałeś jakie to gatunki, wiedziałeś jakie to drzewa, ale pierwszy raz były one w zasięgu twojego wzroku.

Byłeś przygotowany na wykorzystanie każdej ze swoich umiejętności, wykorzystanie ich we wszystkie możliwe sposoby, jeśli do tego dojdzie. Jedną z tych zdolności była orientacja w terenie. Gdybyś nie był z tych stron najpewniej zgubiłbyś się wiele razy, tacy jak ty potrafili jednak odróżniać od siebie drzewa, kamienie znacznie doskonalej od innych, głównie dlatego posiadanie mapy i kierowanie się niewielką ilością punktów orientacyjnych okazała się dla osoby takiej jak ty - stosunkowo bezproblemowa. Stres i zdenerwowanie - one na pewno ci towarzyszyły, jak te nieodstępujące kompanki które topiły czas jaki spędzałeś na drodze, dosłownie jak krople drobnego deszczu.

Wydawało ci się, że dotarłeś w okolice. Ciężko powiedzieć ile minęło czasu. Jedynym źródłem takowych informacji było dla ciebie położenie słońca. Lecz na pewno byłeś na miejscu. Pośród drzew dostrzegałeś niewielką ścieżkę, gdzieś dalej w głuszy która zaczynała się rozszerzać, doskonale skryta pomiędzy tutejszymi gałęziami i liśćmi. Kilka kolejnych chwil i dostrzegłeś coś pomiędzy większymi połaciami drzew. Tym czymś było drewno które nijak nie przypominało żywego drzewa, a jednak wkomponowywało się w krajobraz na tyle dobrze, że nie wprawine oko nie wyczułoby różnicy. Drzewa tutaj były dość wysokie jak na tutejszy las, ten zagajnik był właśnie dlatego wyjątkowy - nie licząc wieży, której elementy dostrzegłeś przed chwilą. Po dokładniejszej inspekcji z daleka wyglądało ci to jak całkiem sporawe pomieszczenie - jak na takie znajdujące się na drzewach, rzecz jasna. Kilkadziesiąt metrów nad ziemią. Skryte dosłownie w koronie drzew. Wyglądało na to, że z tego miejsca miałbyś całkiem niezły widok...

Kogane



Spoiler: pokaż
Prowadzone Misje:
Kichiro - D
Avatar użytkownika

Jun
 
Posty: 554
Dołączył(a): 31 maja 2020, o 01:14
Lokalizacja: ???
Wiek postaci: 21
Krótki wygląd: Kapelusz
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Miecz i śpiwór
Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8606
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Maname

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Tsuyoshi » 15 cze 2020, o 13:11

Wyglądało na to, że cały posterunek był pusty. Nie było żywej duszy wokół niego, a przynajmniej nic nie usłyszał. Wszystko wydawało się, jak jedna, wspólna, idealnie skomponowana całość, która miała nie wyróżniać się nawet z odległości paru metrów. Jeśli ktoś nie urodził się w granicach Prastarego Lasu, będzie miał wielki problem zauważyć strażnicę. To ucieszyło Tsu, w końcu będzie mógł z miarę bezpiecznego miejsca obserwować cały teren, a w razie potrzeby zejdzie na dół bez najmniejszego problemu.

Najważniejszym jednak było to, że ciężko będzie go dostrzec, gdyby sytuacja tego wymagała, mógłby ukryć się w środku, czekając na wsparcie, choć takiego raczej potrzebować nie będzie. Po tej drodze mają poruszać się kupcy, czy obywatele kraju, a nie mordercy, złodzieje, czy tym bardziej grupy bandytów z którymi z całą pewnością już by sobie nie poradził.

Rozejrzał się jeszcze raz, upewniając się, że absolutnie nikogo nie ma w pobliżu. Nie chciał, aby ktoś mógł zauważyć, gdzie zmierza chłopak. Jeśli był pewny, że nie jest obserwowany, ruszył w kierunku drzewa na którym znajdowała się strażnica. Nie dostrzegł drabinki… Dziwne, prawda? Takie przez chwilę zdawało się w oczach Tsu… Ale wystarczyło użyć szarych komórek, aby zrozumieć, dlaczego nie było tam nic, co mogłoby pomóc mu dostać się na górę. Każdy, kto przebywał na strażnicy należał do elitarnej grupy społeczeństwa zwaną “ninja”. A co potrafią zrobić ninja? Między innymi wspinać się po ścianach.

- Ach… No przecież. - wyszeptał pod nosem, kręcąc głową w komentarzu do swojej chwilowej ciemnoty. Wspinanie się po ścianach to bułka z masłem, prawda? Tego przecież trzeba nauczyć się na początku przygody. W taki sposób człowiek zaczyna rozumieć działanie chakry, a także to, jak nią kierować w taki sposób, aby była ona stabilnie ulokowana w miejscu w którym chcemy, aby się znajdowała. Była to ponoć, jak jazda konno. Nie powinno się tego zapominać. Chłopak cały czas rozglądał się w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby wydać się nie na miejscu. Całe życie spędził w lasach, więc wiedział, co mogłoby znaleźć się w takowym, a co mogłoby być czymś… Czego nie powinno w nim być. Dostrzegłby to od razu.

Gdy tylko upewnił się, że wszystko jest takie, jakie być powinno, podszedł do drzewa, wypuścił powietrze z płuc i postawił wpierw jedną nogę, a potem, gdy już czuł stabilizację, postawił drugą.
- Ha, łatwizna. - powiedział pewny siebie. Wejście pod górę okazało się równie łatwe, co chodzenie po powierzchni poziomej. W zasadzie to nie czuł różnicy. Zwykłemu człowiekowi mogłoby się to zdawać niemożliwe, dla shinobi jednak nie ma rzeczy niemożliwych… Tym bardziej dla tak upartych shinobi. Czas zatem poszukać wejścia. Jeśli okazał się być to właz w podłodze, wcześniej upewnił się, że w środku nie ma nikogo, kto mógł go zaskoczyć. Wpierw wsłuchał się w otoczenie, potem, odchylił lekko właz i rozejrzał się po pomieszczeniu. Gdy zobaczył, że w pomieszczeniu nie ma nikogo, kto mógłby nie być sojusznikiem, wszedł do środka.
Jeśli wejściem nie był właz, a jakiegoś rodzaju drzwi, czy coś podobnego, zrobi dokładnie to samo. Wpierw upewni się, że jest czysto, potem dopiero wejdzie do środka.

Jeśli w środku będzie shinobi z jego rodu, ten przedstawi się, pokazując przy tym znak rodu Senju. Jeśli natomiast będzie tam nieproszony lokator, ten przygotuje się do walki, przyjmując postawę bojową.




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 16 cze 2020, o 13:40 przez Tsuyoshi, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

|| THEME ||
Avatar użytkownika

Tsuyoshi
Mistrz Opowieści
 
Posty: 391
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad lędźwiami,
•Miecz obosieczny pod dużą torbą,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Jun » 16 cze 2020, o 13:38

Misja Rangi - D - 9/15


- Rok 388 - Zima -
- Tsuyoshi Senju -
- Las -

- Patrol II -





" Posterunek "

Rozejrzałeś się, to w lewo, to w prawo - twój czujny umysł podpowiadał ci, że jednak nikogo tutaj nie ma - możliwe, że jeszcze nikogo tutaj nie ma. Brak schodów tudzież drabiny był bardziej oczywisty niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza zwracając uwagę na skrycie tego miejsca. Nie wspominając już nawet o tym, że brak drabiny uniemożliwiał wstęp na górę osobom nie proszonym.

Dla jednych wspinacza przy użyciu chakry była jak nawyk, dla innych była znacznie bardziej skomplikowana, zawsze jednak nie była trudna, przyrównywano ją do przeróżnych zdolności, lecz to bliżej jej było do pływania, bo najpierw się tego boisz, lecz gdy już pokonasz strach i nauczysz się utrzymywać na wodzie wszystko staje się znacznie prostsze, nie da się tego zapomnieć, a shinobi potrafią nawet i chodzić po wodzie - ty chyba również potrafisz. Rozpocząłeś wspinaczkę na górę, w jej trakcie nie wydarzyło się nic co mogłoby przyciągnąć twoją uwagę, nie trwała długo. Szybko znalazłeś się na samej górze i otworzyłeś znajdującą się tam klapę - dopiero gdy upewniłeś się, że nic ze środka na ciebie nie wyskoczy, na tyle na ile mogłeś. Podniosłeś klapę i wkroczyłeś na górę, a tam... Drewniane barierki, pomieszczenie - wygląda na nieużywane od dwóch, może trzech dni. W środku niewielki stolik, kilka krzeseł, a z zewnętrznych barierek można doskonale obserwować tą nieoznaczoną drogę, oraz okolice - widać nawet oddaloną osadę pośród małego bagna. Każdy krok wewnątrz zostawiał delikatnie mokre ślady, lecz w środku faktycznie nikogo nie było - prócz kurzu.

Dostrzegłeś, że w jednym z rogów pomieszczenia, przykryty materiałem znajduje się czajniczek, prawdopodobnie zostawiony przez poprzedniego shinobiego który tutaj stacjonował. Balkonik z barierkami otaczający pomieszczenie zdawał się rzeczywiście skrzętnie skryty pod liśćmi drzew, oraz gałęziami. Jedyne co dostrzegłeś, że uległo zmianie to temperatura, było cieplej - ale to chyba kwestia wysokości na jakiej się znajdowałeś...

Byłeś na posterunku na którym miałeś spędzić trochę czasu. Chyba należało się tutaj rozgościć...

Kogane



Spoiler: pokaż
Prowadzone Misje:
Kichiro - D
Avatar użytkownika

Jun
 
Posty: 554
Dołączył(a): 31 maja 2020, o 01:14
Lokalizacja: ???
Wiek postaci: 21
Krótki wygląd: Kapelusz
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Miecz i śpiwór
Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8606
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Maname

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Tsuyoshi » 16 cze 2020, o 14:08

A zatem całe pomieszczenie okazało się puste. Chłopak odetchnął z ulgą, po czym rozejrzał się jeszcze dokładniej. Było tu dość pusto. Ot parę siedzisk, jakiś stoliczek, no i czajniczek w rogu, gdyby zachciało mu się zagotować wodę na cokolwiek. Nie były to luksusy, choć takich też się nie spodziewał, był w końcu na misji. Zamknął za sobą właz tak, aby nikt już nie mógł się dostać za nim, o ile był tam jakiegoś rodzaju mechanizm, który pozwoliłby mu to wszystko zamknąć.

Balkonik, barierki… Wszystko było ukryte wśród drzew. To napawało optymizmem. Tsu, gdy jeszcze nie wyruszył na misję spodziewał się jakoś mocno widocznej wieży na której będzie widać jego każdy ruch, nawet ten najmniejszy. Na jego szczęście to wszystko okazało się przeciwnym rzeczywistości. Pomieszczenie chroniło go przed utratą ciepła, przed deszczem... Przed wszystkim przed czym powinno chronić w zasadzie. Do tego widoczność była genialna, bo nie dość, że widział osadę o której wspominał Kogane to zarówno dróżka, którą przyszedł chłopak, jak i całą okolicę. Był pewny, że ani nikt, ani nic mu nie umknie, gdy tylko pojmie jaki schemat obserwacji sobie obrać.

Pierwsze co zrobił to zdjął ten gruby płaszcz z góry torby i rozłożył go tak, że przypominał bardziej coś w rodzaju śpiwora, aniżeli części garderoby. Następnie rozłożył mapę na stoliku tak, aby móc zweryfikować wszystkie możliwe miejsca znajdujące się wokół niego, zaznaczał przy tym ołówkiem każde drogi, punkty, czy cokolwiek, co zdawałoby się możliwym miejscem w którym ktoś mógłby przechodzić. Było to coś w rodzaju planu, którym będzie miał zamiar kierować się przez te dwa dni. Zacznie od obserwacji tych najbardziej uczęszczanych według niego miejsc, skupiając na nich największą uwagę, a co jakiś czas starać się będzie kontrolować te mniej ważne.

- To będą długie dni… Bardzo długie. - Sapnął do siebie, powoli czując napływającą do mózgu falę znudzenia. Taka praca potrafiła być bardzo nużąca, co nie oznacza, że była mało ważna. Była bardzo ważna, w końcu na jego bardziej ciążyła wielka odpowiedzialność. Chronił kraju jako jeden jedyny strażnik wieży! A przynajmniej taką historię opowie matce. Tsu kontra świat, świat tak zły i okrutny, że każdy chciałby uciec do pięknych krain Prastarego Lasu!

Czas zatem zacząć obserwację. Długą, nudną i taką bez żadnej, ale to żadnej akcji…
Obrazek

|| THEME ||
Avatar użytkownika

Tsuyoshi
Mistrz Opowieści
 
Posty: 391
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad lędźwiami,
•Miecz obosieczny pod dużą torbą,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Jun » 16 cze 2020, o 14:29

Misja Rangi - D - 11/15


- Rok 388 - Zima -
- Tsuyoshi Senju -
- Las -

- Patrol II -





" Posterunek "

Przygotowałeś się do tej pracy. Miejsce które objąłeś za swój posterunek również - na tyle na ile mogłeś uczynić je miejscem w którym spędzenie czasu nie będzie choćby upierdliwe. Miałeś gdzie się położyć - w razie czego, również jak przygotować sobie coś do picia, jeśli zajdzie taka potrzeba. Czy to nie ekscytujące? Ty i twoje pierwsze poważne zadanie, sam na wieży ponad światem, obserwujący wszystko z góry, tak, to było twoje miejsce, ponad innymi... Gdyby tylko nie było tutaj tak nudno...

Znalazłeś sobie zajęcie już na początku, miało posłużyć ci do poprawienia twojego skupienia i lepszej obserwacji. Zaznaczyłeś na mapie kilka miejsc. Była to na pewno droga którą dostrzegałeś całkiem niedaleko, prowadząca do Sogen, dalej w stronę zachodnią zobaczyłeś jakby polanę, nie była na mapie ale mogłeś określić i oznaczyć jej miejsce bez trudności ze swojego położenia. Wyglądała na bardzo łatwą do przekroczenia, a jeszcze bardziej idealną do rozbicia obozowiska. Było też niewielkie bagno na południowym wschodzie. Dokładnie tam gdzie Kogane wspominał znajdowały się niewielkie domostwa, widziałeś w oddali drewniane chatki wystające z pośród grząskiej wody. Ludzi jednak nie widziałeś. Dalej na wschodzie, pomiędzy gałęziami widziałeś za to ciemność, jakby grotę która mogła gdzieś prowadzić, lecz nie dało się tego określić bo słońce tam nie docierało, zwłaszcza o tej godzinie gdy znajdowało się ono wciąż po wschodniej stronie nieboskłonu....

Czas mijał, a ty nie dostrzegałeś dosłownie nikogo kto by chciał przeprawić się tą drogą. Gdy zrobiło się jednak ciemno coś zwróciło twoją uwagę, a raczej więcej niż jedna rzecz. Z okolic wioski zaczęły rozświetlać się papierowe lampiony, jakby właśnie tamto miejsce budziło się do życia, bo wcześniej nie dostrzegałeś tam żadnych ludzi. Miałeś już całkiem odwrócić wzrok, lecz coś mignęło ci przed oczami, jakby błysk od strony jaskini, a potem znów ciemność. Sam był widziałeś jako odbicie przez dosłownie ułamek chwili - słońce już zachodziło od dobrych kilku godzin. Do twoich uszu zaczęły również docierać odgłosy końskich kopyt, z każdą chwilą głośniejsze. Jechali szybko i mieli w zaprzęgu przynajmniej cztery konie... Ale czy na pewno był to zaprzęg? Nie słyszałeś wozu.

Odgłos docierał do ciebie z drogi która prowadziła dalej na północny wschód do prowincji Sogen. Czyli głównej ścieżki którą obserwowałeś. Z jakiegoś powodu, ta okolica zdawała się ożywać właśnie w nocy...

Kogane



Spoiler: pokaż
Prowadzone Misje:
Kichiro - D
Avatar użytkownika

Jun
 
Posty: 554
Dołączył(a): 31 maja 2020, o 01:14
Lokalizacja: ???
Wiek postaci: 21
Krótki wygląd: Kapelusz
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Miecz i śpiwór
Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8606
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Maname

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość