Głęboko w Lesie

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Reika » 20 kwi 2016, o 12:20

Po ćwiczeniach kolejnej techniki, Reika czuła spadek własnej chakry, dlatego też był to dla niej sygnał ostrzegawczy, że może przećwiczyć jeszcze jedną technikę, a potem będzie zmuszona wrócić do domu na solidny odpoczynek, żeby całkowicie się nie wyczerpać. To jednak nie miało znaczenia, bo z tego co ostatnio widziała w zwoju, zostały jej tylko trzy techniki, co napawało ją sporym optymizmem. Jutro więc zakończy mordercze treningi i będzie mogła rozejrzeć się po osadzie za jakąś pracą. Całkiem możliwe, że ktoś będzie potrzebował pomocy shinobi, no i zawsze to wyjście do ludzi, których znało się od lat. Przyda się też uzupełnić ekwipunek o coś nowego, jeśli będzie taka możliwość, ale z tym się nie spieszyło, bo miała oręża pod dostatkiem i jedyne co mogłoby ją zainteresować, to jakieś ciekawe wynalazki, ewentualnie lecznicze maści. Blondynka westchnęła i ponownie wspięła się na drzewo, żeby usadowić się wygodnie i zabrać za dalsze studiowanie zwoju. Jej uwagę jednak przyciągnął szelest pobliskich krzaków, ale okazało się, że to tylko zając, który od razu czmychnął, gdy tylko ją wyczuł. Kunoichi westchnęła i wyciągnęła zwój.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Pozostało jej już tylko wrócić do domu na kolację i porządnie wypocząć, aby móc następnego dnia dokończyć treningi i zająć się czymś jeszcze bardziej pożytecznym, jak pomaganie ludziom w osadzie.

[zt]
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1913
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Murai » 23 kwi 2016, o 10:22

Przygody w środku puszczy
1/15+
Misja D dla Reiki


Las to miejsce niebezpieczne i pełne tajemnic. Szczególnie pasuje to do lasów na terenie Shinrin. Ludzie i natura żyją tutaj w zaskakującej symbiozie, przez co ogromne i wiekowe lasy zajmują wielkie połacie terenu. Nietutejsi mogą bardzo łatwo zgubić się pośród kniei, nie mówiąc już o groźbie zaatakowania przez tutejszą faunę, która do najprzyjemniejszych nie należy. Watahy wilków, dziki czy niedźwiedzie - teoretycznie każde zwierze może okazać się morderczym przeciwnikiem. Nigdy dokładnie nie policzono, ilu ludzi zginęło na skutek niewłaściwych decyzji, zgubienia się w ogromnych lasach czy bycia rozszarpanym przez dziką zwierzynę. Na szczęście miejscowi przystosowali się do ciężkich warunków. Reika była jedną z osób, które tutaj się wychowały i las doskonale znała, a przynajmniej jego niektóre tereny. Niemożliwym wydaje się dokładne poznanie tak gigantycznych terenów, włącznie z największą gęstwiną, gdzie światło słoneczne niemalże nie dociera. Bardzo intensywny trening w wykonaniu dziewczyny na pewno zaowocował znaczącym podniesieniem jej umiejętności na wielu płaszczyznach, a dla wojownika rozwój to sprawa pierwszorzędna. Stanie w miejscu jest niczym cofanie się do tyłu, gdyż kiedy reszta podnosi swoje kompetencje, starając się przetrwać, osoba nie robiąca tego oddala się od nich poziomem. Na szczęście blondynka doskonale o tym wiedziała, jednak czy takie długie treningi nie spowodują zbytniego wymęczenia organizmu? Trzeba mieć nadzieję, że treningi przelatane były solidnymi odpoczynkami. Dziewczyna wracała właśnie do osady, jednak coś przeszkodziło jej w spokojnej podróży. W lesie dźwięki niosły się zaskakująco dobrze, przez co Reika usłyszeć mogła krzyk. Ciężko było określić kierunek, ale wydawał się dobiegać z południa. Krzyk raczej nie niósł z sobą jakiegoś przekazu, po prostu ktoś panicznie wrzasnął. Co się mogło stać w głębi lasu, że nagle jakiś mężczyzna zaczął krzyczeć? Możliwości jest sporo, jednak każda z nich była potencjalnie niebezpieczna.
ObrazekObrazekObrazek

Murai posiada zasoby chakry znacznie wykraczające poza zwykłych ludzi, dla sensorów jest więc doskonale widoczny i wyróżniający się
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1901
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Reika » 23 kwi 2016, o 16:56

Od Skalistego Wodospadu, Reika ruszyła prostą ścieżką, która miała wyprowadzić ją niedaleko najbliższych domostw osady. Nie przerażało ją chodzenie po lesie, co wcale nie znaczyło, że zapomniała o tym, co spotkało jej rodziców. Nie, trauma po tamtym wydarzeniu była zbyt duża, ale wilcze futro na kołnierzu jej kamizelki było wystarczającym pocieszeniem i jednocześnie dowodem zemsty, który dodał Reice pewności siebie. Teraz, kiedy była dobrze wyszkoloną kunoichi, tym bardziej nie miała czego się obawiać ze strony dzikich zwierząt, choć wilków nadal szczerze nienawidziła. Zabiła wtedy tylko przywódcę, ale to cała wataha rozszarpywała na strzępy jej rodzinę, dlatego też zdawała sobie sprawę, że obecnie spotykane w lesie wilki mogą być potomkami właśnie tamtych osobników, a to tym bardziej sprawiało, że ich nienawidziła. Cóż, przynajmniej nie wchodziły jej w drogę, bo już dawno nie widziała chociaż jednego osobnika tego gatunku, choć w oddali czasami dało się słyszeć wycia. Westchnęła, idąc dalej leśną ścieżką i uważnie rozglądając się na boki, nasłuchując dźwięków lasu, ale poza śpiewem ptaków i szumem wszechobecnych drzew, nic nie zakłócało tego środowiska. Aż do czasu.
Reika gwałtownie się zatrzymała, gdy tylko do jej uszu doleciał krzyk jakiegoś mężczyzny. Nie musiała się nawet zastanawiać nad tym co usłyszała, bo doskonale wiedziała co to znaczy. Kłopoty. Tylko pytanie, jak poważne? Od razu ruszyła biegiem w stronę południa, skąd dobiegał krzyk, nie przejmując się faktem, że przedzierając się przez krzaki, paprocie i gałęzie, robiła przy tym sporo hałasu. Najważniejsze było jak najszybsze dotarcie do potrzebującego pomocy. Tylko z czym przyjdzie jej się zmierzyć? Z wilkami? A może z wielkim niedźwiedziem? W grę wchodziła jeszcze puma, albo inny dziki kot, typu rysia albo żbika, no ale okaże się na miejscu. Jedno było pewne. Coś poważnie wystraszyło tego człowieka i Blondynka miała nadzieję, że chociaż zdążył wejść na pobliskie drzewo, żeby tylko ocalić życie, bo ratowanie rozszarpanego pazurami ciała może być ciężkim doświadczenie. Biegła ile sił w nogach, zmierzając prosto na miejsce zdarzenia.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1913
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Murai » 23 kwi 2016, o 18:21

Przygody w środku puszczy
3/15+
Misja D dla Reiki


Przykra przeszłość dziewczyny kojarzyła się jej właśnie z lasem, jednak ta bezproblemowo była w stanie się w nim poruszać. Imponujące, co słabsi psychicznie osobnicy mogliby nabawić się traumy, na szczęście jednak dziewczyna na takową nie wyglądała. Najpewniej przebyty przez nią niedawno trening przytłoczyłby większość "zwyczajnych" ludzi już na samym starcie.A jak zachowa się dziewczę słysząc krzyki w lesie? Ucieknie gdzie pieprz rośnie, pobiegnie poszukać pomocy? Oczywiście, że nie. Niczym prawdziwy wojownik, którym przecież była, pobiegła natychmiastowo w kierunku, z którego krzyk dobiegał. W okolicy nie zauważyła nikogo, więc można było śmiało założyć, że była jedyną osobą w okolicy zdolną mężczyźnie pomóc. Biegła ile sił, zręcznie omijając stojące na jej drodze drzewa. Nie dbała o tworzony przez nią hałas, kiedy odgarniała gęste krzaki i paprocie. Zależało jej tylko na dotarciu jak najszybszą drogą w odpowiednie miejsce i udzielenie pomocy. Starała się przewidzieć, z jakiego rodzaju zagrożeniem się zetknie. Różne rodzaje dzikich zwierząt były najbardziej oczywistą formą zagrożenia, ale nie można ograniczać się tylko do tego. Ile minut biegła? Około pięciu. Podczas swojego biegu jeszcze jeden raz słyszała krzyk, nieco bardziej wyraźniejszy z racji zbliżania się do jego źródła. Reika zmierzała we właściwym kierunku. Każda chwila się liczyła, stawką mogło być ludzkie życie...

...i wtedy dziewczyna dobiegła na tyle blisko, że była w stanie dostrzec osobę, która wydawała dźwięk. Faktycznie był to mężczyzna starszy od Reiki. Jego wiek można było oszacować na około 25 lat. Z początku wydawało się, że nie ma włosów, jednak kiedy zbliżył się odpowiednio blisko, można było zobaczyć niesamowicie krótkie blond włosy, niczym u jeża. Co robił? Biegł przed siebie i był bardzo szybki, na pewno szybszy od blondynki która właśnie zmierzała w jego kierunku. W chwili kiedy go zobaczyłaś, on oglądał się za siebie. Jak gdyby coś go goniło. Ubranie miał w strzępach, porwana biała koszula z materiału i brązowe, matowe spodnie w podobnym stanie. Jakby coś te ubrania chciało pociąć na kawałki. Wyglądał zaskakująco zdrowo. Odwrócił się w stronę Reiki i prawie natychmiast się odezwał. Nie krzyknął, nie było potrzeby z uwagi na odległość pomiędzy wami.
- Uciekaj dziewczyno! Gdzieś tam jest dzika bestia... może w każdej chwili przybiec i zaatakować! Jakiś dziwny kot o białym futrze! - łapał oddech co chwila, widać było że trochę przebiegł. A może to z nerwów? Po chwili potknął się o coś, może o wystający korzeń bądź kamień, po czym padł na ziemię jak długi po krótkiej acz widowiskowej scenie lotu. Po chwili jednak wstał, dobrze że miał jeszcze na tyle siły i zdrowia, by samodzielnie się poruszać. Zwłaszcza po ataku dzikiej bestii.
ObrazekObrazekObrazek

Murai posiada zasoby chakry znacznie wykraczające poza zwykłych ludzi, dla sensorów jest więc doskonale widoczny i wyróżniający się
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1901
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Reika » 23 kwi 2016, o 19:37

Czas strasznie jej się dłużył, gdy tak przedzierała się przez leśne chaszcze, obawiając się tego, co może zastać na miejscu i przeklinając siebie za to, że jest tak wolna. Będzie musiała nad tym popracować, bo jeśli przybiegnie na miejsce za późno, to na pewno sobie tego nie wybaczy, mając świadomość tego, że mogła się przecież podciągnąć w kwestii fizycznej a tego nie zrobiła.
Nagle stanęła jak wryta, bo tuż przed sobą zarejestrowała ruch. Tak, ktoś wyraźnie biegł w jej stronę i tym kimś był młody mężczyzna, który najwyraźniej przed czymś uciekał, bo oglądał się nerwowo za siebie. Z początku Reika myślała, że jest łysy, ale okazało się, że ma tak samo jasne włosy jak ona, tylko krótko przystrzyżone. Jednak nie wygląd miał tu teraz znaczenie dla kunoichi, a ruchy uciekającego mężczyzny. Był naprawdę szybki i może nawet szybszy od niej. Niesamowite, czyżby miała do czynienia z shinobi? Jeśli tak, to jakimś głupim, skoro uciekał dołem, zamiast skakać po wyższych gałęziach drzew, aby to coś, co go goni, nie dostało go w swoje łapy, a sądząc po podartym ubraniu mężczyzny, przez chwilę nawet temu czemuś się udało. W sumie przyspieszone ruchy Blondyna można było jeszcze tłumaczyć adrenaliną. Całkiem prawdopodobne, że tak się wystraszył tego, co go goni, że wyhodował sobie motorek w tyłku, który pozwalał mu szybciej przebierać nogami. Shinobi, czy nie, należało mu pomóc, dlatego ruszyła szybko w jego stronę. Kiedy ją zobaczył przed sobą, zaczął krzyczeć, żeby uciekała, bo gdzieś tam czai się bestia. Biały kot? Jedyne białe koty, o których słyszała, to pantery śnieżne, ale ona raczej nie występowały w tych okolicach, a przynajmniej tak się Reice wydawało. Nie istotne było to w tej chwili, bo Blondyn nagle potknął się o korzeń drzewa i wywinął solidnego orła. Kunoichi była już przy nim i szybko pomogła mu się pozbierać z ziemi, ciągnąć go za ramię.
- Właź na drzewo, szybko! - Wskazała rozłożysty dąb rosnący tuż obok. - Do góry, do góry!
Reika miała wprawę we wspinaniu się po drzewach, zresztą te liściaste, zawsze miały niższe gałęzie, dzięki którym można było się łatwiej wspiąć na górę, dlatego też popchnęła Blondyna w górę, żeby szybko się wspinał, a sama ruszyła za nim, dodatkowo go asekurując, żeby nie spadł. Jeśli ulokują się w wyższej partii korony drzewa, to będą mieć przewagę, a przynajmniej ona sama. Skoro mieli do czynienia z kotem, to zapewne stworzenie umie wspiąć się po korze, ale zanim do nich dotrze, to Reika walnie go odpowiednim pociskiem, żeby skutecznie zniechęcić. W każdym razie na obecną chwilę najważniejsze było zapewnienie mężczyźnie bezpieczeństwa podczas wspinaczki. Potem sprawdzi, czy przypadkiem nie jest ranny, bo pod tym postrzępionym ubraniem mogły równie dobrze kryć się krwawiące zadrapania.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1913
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Paths » 23 kwi 2016, o 20:50

Przygody w środku puszczy
5/15+
Misja D dla Reiki


Reika Dobra Rada natychmiastowo udzieliła przydatnej wskazówki w kwestii ucieczki przed ogromnymi kotami. Czy wejście na drzewo było poradą dobrą? No cóż, na wilki i niedźwiedzie to działa. Dzik swoimi racicami też na pień nie wejdzie. Chociaż zwyczajne koty czasem wejdą na drzewo, ale potem mają problem z zejściem. Ale ogromny kot raczej nie wejdzie. Mężczyzna wsłuchał się w jej słowa, oczywiście skierował się na drzewo, ale przy tym wtrącił swoje kilka groszy.
- On umie wchodzić na drzewa, to bezcelowe przecież! - powiedział z pretensją w głosie, ale na drzewo wlazł. Nie potrzebował chyba pomocy Reiki podczas wchodzeniu, najwidoczniej sam był wystarczająco wprawiony we wchodzeniu na drzewa. Bardzo szybko wspiął się ja wyższe partie drzewa i nawet nie potrzebował asekuracji blondynki. Bardzo szybko obydwoje dostali się na wyższe partie drzewa, teoretycznie bezpieczne od ogromnych kotów. Reika patrząc na niego mogła spostrzec, że nie został ranny. Ani kropli krwi. Ba, poza ubraniami nic mu nie było. Ten to ma szczęście. Chociaż biorąc pod uwagę jego słowa, to za to szczęście musiał słono zapłacić.
- Cholera, wszystko przepadło! Pierścionek, pieniądze... Wszystko poszło w pizdu z torbą! I jeszcze zostanę zjedzony jak kawał mięsa nabity na patyk! - mówił do siebie w nagłym przypływie smutku. Jak gdyby za chwilę miał umrzeć i właśnie to przelało czarę goryczy, na którą złożyła się ta seria niefortunnych dla niego zdarzeń. Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Gdzieś w oddali słychać było głośny ryk. Zwierzęcy, prawdopodobnie należał on do wcześniej wspomnianego białego kota, który chyba odpuścił. Pytaniem pozostaje co robi wielka biała bestia w lesie?
Avatar użytkownika

Paths
Moderator
 
Posty: 1587
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 21:55
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta: Keizo

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Reika » 23 kwi 2016, o 21:53

Reika wpatrywała się uważnie w Blondyna, który był całkiem zwinny jak na faceta. Nie dość, że szybko biegał, to jeszcze wspinał się po drzewach jak rasowa małpa. No ale przynajmniej nie miała z nim w tej kwestii problemu i już po chwili oboje byli wysoko na drzewie, a kunoichi zaczęła się uważnie rozglądać na białą bestią. Prychnęła, gdy mężczyzna ją oświecił, że bestia umie wchodzić na drzewa. Oczywiście, że umie jeśli jest kotem. Nawet dzikie koty to potrafią, ale nie wchodzą wysoko, bo potem mają problem z zejście jeśli nie są wprawione. Tylko jakim kotem było to białe coś, co goniło Blondyna? Przecież to nie mogła być patera śnieżna. Czyżby jakaś puma albinoska, czy jakiś inny wybryk natury? Kto może to wiedzieć.
- Bezcelowe byłoby wtedy, gdybyś nie umiał się na tym drzewie bronić. - Odpowiedziała Reika, przyglądając się uważnie Blondynowi. - Kiedy on by się skupiał na wspinaczce, ja bez problemu mogłabym go trafić i zniechęcić do dalszego trudzenia się.
Czyżby mężczyzna nie wiedział, z kim ma do czynienia? Jej strój i torby z uzbrojeniem mówiły same przez siebie, ale może był tak zajęty ucieczką, że nie zwracał uwagi na takie szczegóły. Natomiast Reika bardzo dobrze zwracała uwagę na drobiazgi, dlatego już po chwili przekonała się, że młody mężczyzna nie jest ranny, co przyjęła z lekką ulgą i ponownie przeszukiwała wzrokiem tą część lasu, z której facet uciekał, wypatrując białego futra. Nic jednak nie dostrzegła, natomiast wyraźnie usłyszała biadolenie jej towarzysza na temat torby, którą po drodze zgubił. Zmarszczyła brwi, kiedy usłyszała o pierścionku i pieniądzach, ale tego Blondyn już nie mógł zobaczyć, bo była odwrócona do niego tyłem. Reikę zaś naszło nieprzyjemne przeczucie, że chyba właśnie pomogła złodziejowi. Nie spodobało jej się to, ale nim go zwiąże i zaciągnie do osady, będzie potrzebować na to dowodów. Na razie nie mogła dać poznać po sobie, że coś podejrzewa, dlatego też odwróciła twarz w stronę mężczyzny i uśmiechnęła się lekko.
- No już tak nie biadol. - Nakazała mu. - Odzyskam Twoją torbę, a Ty poczekaj tu na mnie i nie zwracaj na siebie uwagi, zgoda? Kocisko chyba straciło Tobą zainteresowanie, więc pójdę się za nim rozejrzeć. Nigdy nie słyszałam, żeby w tych lasach grasowały pantery śnieżne, albo inne białe koty.
Po tych słowach i o ile facet nie będzie miał nic więcej do powiedzenia, Reika zgrabnie przeskoczy na sąsiednie drzewo, a potem na kolejne i tak dalej, kierując się w stronę miejsca, z którego uciekał Blondyn i przyglądając się leśnemu podszyciu w poszukiwaniu zaginionej torby.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1913
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Murai » 24 kwi 2016, o 09:27

Przygody w środku puszczy
7/15+
Misja D dla Reiki


Człowiek-małpa może nie posiadać umiejętności bronienia się podczas przebywania na drzewie, o czym wspomniała Reika. Ona jako osoba ze specjalnymi umiejętnościami z pewnością była wyszkolona do walki w takich okolicznościach, on niekoniecznie. Może i potrafił szybko biegać, a wchodzenie na drzewa opanował znakomicie, ale nadal był zwykłym człowiekiem. Pojawiło się jednak ciekawe podejrzenie odnośnie profesji mężczyzny. Złodziej? Interesująca teoria, jednak jej prawdziwość Reika będzie musiała przełożyć na inny termin, a przynajmniej do czasu znalezienia rzeczonej torby, która w obliczu podejrzeń śmiało mogła być torbą na łupy - w tym przypadku pierścionek i pieniądze. Blondynkę dziwił fakt, że mężczyzna nie zauważył charakterystycznych dla jej profesji elementów ekwipunku, jednak ciężko było spoglądać na siedzącą poniżej dziewczynę. No i wolał patrzeć się w stronę swojej zgubionej torby, która najwyraźniej była dla niego niezwykle ważna. Słysząc twoje słowa mężczyzna początkowo zastygł w szoku i niedowierzaniu, potem jednak lepiej ci się przyjrzał i zorientował się, że jesteś Kunoichi.
- J-jasne Panienko. Tylko uważaj na siebie, nie chcę mieć cię na sumieniu. - powiedział z widoczną niepewnością w głosie. Miło, że się martwił o życie niewinnej osoby, która wcale nie była z jego osobą związana. Reika zeskoczyła z drzewa lącując na następnym, by serią skoków ruszyć w kierunku z którego przybiegł mężczyzna. Dziewczyna najwidoczniej chciała sprawdzić kilka rzeczy - skąd tutaj zwierzę swoim wyglądem przypominające zimne krainy na północy? A może faktycznie był to albinos? Taki niezwykły okaz w lesie na terenach klanu Senju z pewnością jest czymś. Blondynka po każdym skoku rozglądała się za białą plamą, która na tle kolorów leśnych powinna być doskonale widoczna. Mężczyzna zastosował się do zalecenia dziewczyny i pozostał na drzewie, w skupieniu obserwując poczynania osoby, która obiecała mu zwrot torby. W końcu obydwoje zniknęli sobie z pola widzenia przez dużą odległość i roślinność. Uważne poszukiwania nic nie przynosiły, przynajmniej na początku. Po kilku minutach udało ci się znaleźć dziwny skórzany pasek, prawdopodobnie pochodził z torby. Był mocno porwany i pogryziony, może kotek zrobił sobie z niego zabawkę? Kiedy się do niego zbliżyłaś, usłyszałaś tego "kotka". I był niepokojąco blisko. Po prawej, zza drzewa, wystawał biały ogon. Lekko się kiwał z boku na bok, a jego rozmiary dawały jakieś pojęcie o rozmiarze samego kota. Był najpewniej trochę większy od przeciętnego drapieżnego kota żyjącego w tym regionie. Może trafił się drapieżnik, albinos i jednocześnie samiec alfa? Dźwiękiem wydanym przez kota było... mruczenie. Mruczenie i chyba przejeżdżanie pazurami po powierzchni kory.
ObrazekObrazekObrazek

Murai posiada zasoby chakry znacznie wykraczające poza zwykłych ludzi, dla sensorów jest więc doskonale widoczny i wyróżniający się
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1901
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Reika » 24 kwi 2016, o 12:10

Reika przez chwilę zaczęła się zastanawiać, czy troska Blondyna, nie jest przypadkiem troską o własny łup, który miała mu przynieść, ale starała się nie wyciągać pochopnych wniosków. Kto jednak podróżuje z biżuterią i pieniędzmi? Zależy w jakiej ilości tego wszystkie jest w torbie, bo jeśli to niewielka suma i jeden pierścionek, to gość równie dobrze mógłby iść do narzeczonej, czy coś, ale jeśli facet ma torbę wypchaną po brzegi kasą, to będzie to jak najbardziej podejrzane i już ona dopilnuje, żeby szczerze odpowiedział jej na kilka pytań. Póki co, należało się zająć tym białym kotem, więc Blondynka zwinnie ruszyła po gałęziach drzew, przeskakując z jednego na drugie i rozglądając się po ziemi za torbą i za białym futrem, żeby ocenić, czy dziki kot nie czai się gdzieś w pobliżu. To chyba musiał być albinos pumy, albo rysia, bo Reika nie chciała uwierzyć w fakt, że grasuje tu prawdziwa pantera śnieżna. To nie ten klimat. W każdym razie należało zachować ostrożność, bo takie kocisko ma przede wszystkim ostre pazury i do tego jeszcze zęby, którymi rozszarpują swoje ofiary na sztuki. Na samą myśl kunoichi skrzywiła się.
Kiedy w końcu dostrzegła coś na ziemi, rozejrzała się uważnie za drapieżnikiem, po czym ostrożnie zeszła na ziemię, żeby przyjrzeć się temu, co znalazła. Okazało się, że to pasek, prawdopodobnie od torby, której właśnie poszukiwała, bo nosił ślady kłów i pazurów kiciusia. Cóż. Reika schowała pasek do swojej torby i już miała ruszyć dalej, kiedy usłyszała niepokojący dźwięk. Zamarła, nasłuchując i zdała sobie sprawę, że kocisko jest naprawdę blisko. Nawet ogon było widać. Sądząc z dźwięków, mruczał z zadowolenia i ostrzył sobie pazury o pobliskie drzewo, dlatego też Blondynka nie zastanawiała się długo i przystąpiła do działania.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

- Kici kici~! - Zawołała do białej bestii.
Czas się przekonać, co to za białe kocisko, chodziło po lasach Shinrin. Reika znała się w miarę dobrze na zwierzętach, więc powinna określić jaki to gatunek, no ale okaże się, jak zwierze straci zainteresowanie ostrzeniem pazurów. Kiedy to nastąpi i bestia skupi uwagę na Reice, dziewczyna otoczona swoją tarczą, na początek zacznie syczeć i prychać, unosząc przy tym ręce z trójkunaiami, żeby wydawać się większa i bardziej przerażająca. Ten efekt, plus efekty jej zbroi, powinny przestraszyć drapieżnika, ale jeśli nie i kocisko rzuci się na nią, to Reice nie pozostanie nic innego, jak odpowiednio uskoczyć przed atakiem i potraktować zwierzaka uderzeniem, może nie samego ostrza, ale przede wszystkim tego, co to ostrze otaczało. Nie zamierzała zabijać kota, jeśli to jakiś rzadki albinos, ale jeśli zwierze będzie zaciekle walczyć, to nie będzie miała wyboru i kotek zostanie dywanem w jej pokoju.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1913
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Murai » 24 kwi 2016, o 14:19

Przygody w środku puszczy
9/15+
Misja D dla Reiki


Skacząca po drzewach dziewczyna w miarę szybko ustaliła pozycję bestii, ona sama zresztą bardzo jej pomogła wydawanymi odgłosami. Nie sposób było nie usłyszeć mruczącego kota dodatkowo drapiącego o korę. Już na ziemi dziewczyna postanowiła użyć jednej ze swoich technik grubszego kalibru. Czy takie coś było konieczne? Nawet nie zdążyła zobaczyć kota w pełnej okazałości. Chociaż może warto przedwcześnie się zabezpieczyć? Koty są bardzo szybkie jeśli chodzi o doskakiwanie do swojej ofiary, Kunoichi mogłaby nie zdążyć podjąć jakiejkolwiek akcji. Efektem techniki wykonanej przez Kunoichi było pokrycie jej wyjątkowo groźną powłoką z chakry, która wydawała interesujące dźwięki i generowała ogromne ilości światła. No i była bardzo niebezpieczna, wystarczyło tylko kogoś dotknąć. Jak zareagowała na to bestia? Ogon natychmiastowo zamarł w bezruchu, po czym zza pnia wychyliła się głowa zwierzęcia. Biała, usiana centkami głowa. Długie wąsy, groźne spojrzenie. Pantera jak się patrzy, a sądząc po kolorze - pantera śnieżna. Co mogła robić w tak niesprzyjającym jej środowisku? I gdzie była ta torba? Zwierze samo nie odpowie na te pytania. Widząc świetlistą zbroję na ciele Reiki, syknął i zmrużył oczy, by dostawało się do nich mniej światła. Kolejne syki poszły w ruch, tym razem ze strony dziewczyny. Zachowywała się niczym rasowy drapieżnik. Pantera cofnęła się mocno, sycząc równie groźnie i równie głośno. Chyba nie podobała się jej ta sytuacja ale czego się spodziewać po zetknięciu z tak dziwacznym zjawiskiem? Sytuacja była patowa, żadne nie chciało ustąpić. Pantera groźnie wpatrywała się w Reikę i wydawała groźne dźwięki, jej pazury były na wierzchu. Reika również wydawała dźwięki, mając w intencji przestraszenie zwierzęcia. Kto okaże się silniejszym osobnikiem?
- SHIRO. SHIRO... GDZIE JESTEŚ? CHODŹ TUTAJ SHIRO~ - czyjś obcy głos zdezorientował obydwu walczących. Na pewno nie należał do blondyna, dochodził zresztą z innej strony i odległości. No i głos był nieco niższej tonacji. Pantera natychmiastowo obróciła się w kierunku, z którego dobiegał dźwięk. Podniosła uszy i przez chwilę stała tak w bezruchu, po czym pobiegła sprintem w stronę tamtego człowieka z wyraźnym zainteresowaniem, na odchodnym raz jeszcze wyrażając swoją wrogość do blondynki głośnym sykiem. Reika mogła zauważyć niewielką skórzaną torbę, która wlokła się po ziemi za uciekającą panterą. Najwyraźniej zaczepiła się rzemieniem o tylną łapę i nie chciała zejść. Sytuacja ponownie się skomplikowała i to jeszcze bardziej niż poprzednio. Więcej pytań niż odpowiedzi. No i torba nad którą niemalże płakał jej właściciel, teraz znowu się od niego oddala.
ObrazekObrazekObrazek

Murai posiada zasoby chakry znacznie wykraczające poza zwykłych ludzi, dla sensorów jest więc doskonale widoczny i wyróżniający się
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1901
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Reika » 24 kwi 2016, o 16:39

Kiedy Reika zabezpieczyła się przed ewentualnym atakiem, poczuła się nieco pewniej i mogła w tym momencie zmierzyć się z tajemniczym kotem. Gdy tylko zawołała kota, ten wystawił łeb zza pnia drzewa, które właśnie służyło mu za drapak. Blondynka aż rozdziawiła buzię ze zdumienia, bo to istotnie była pantera śnieżna! Tylko co ona tu, do jasnej cholery, robiła?! Przecież to nie możliwe, żeby w lasach Shinrin były takie kociaki! Do tego bestia zaczęła się do niej rzucać, a raczej syczeć i prychać, bo póki co bała się podejść, ale nawet straszenie Reiki na niewiele się zdało. Czyżby musiała pogonić kocisko w nieco bardziej dosadny sposób? Nim jednak wzięła to pod uwagę, do jej uszu dobiegł jakiś męski głos, który kogoś nawoływał. Szczęka jej jeszcze bardziej opadła, gdy na to wołanie zareagowała pantera, która ostatni raz na nią burknęła i zaczęła wycofywać się w stronę nawoływania. Reika momentalnie anulowała technikę, patrząc na to ze zdumieniem.
- Nie no, to chyba jakieś jaja. - Powiedziała sama do siebie. - Ktoś hoduję sobie panterę śnieżną?!
Nie to jednak było najgorsze, bo gdy białe kocisko się wycofywało, Reika dostrzegła jak ciągnie za sobą torbę, której ona właśnie poszukiwała. Westchnęła i stwierdziła, że już gorzej być już nie może. Pozostało jej już tylko iść za kocurkiem, żeby móc porozmawiać z jego właścicielem. Może z jego pomocą odzyska torbę. Będzie jednak trzeba wyjaśnić facetowi, że przydałby się pupilowi kaganiec i smycz, bo atakuje ludzi w lesie. To nie będzie przyjemna rozmowa. Schowała swoje zabawki do torby na uzbrojenie, po czym wyciągnęła pasek od torby na dowód winy kociska i ruszyła szybkim krokiem w stronę właściciela. Kiedy zobaczy w zasięgu wzroku mężczyznę, postanowi do niego zawołać, aby nie ryzykować ataku, jeśli podejdzie bliżej.
- Przepraszam~! - Zawołała do mężczyzny. - Czy to pańska pantera? Jest pewien problem.
Kiedy odległość nieco się między nimi zmniejszy, Reika wskaże na torbę, przyczepioną do tylnej łapy drapieżnika i pokaże facetowi pasek, który trzymała w ręce.
- Pański pupil napadł w pobliżu na człowieka, a ta torba jest jego własnością. - Wyjaśniła zwięźle. - Czy mogę ją odzyskać?
Teraz pozostanie czekać na reakcję właściciela. Co będzie dalej?
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1913
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Murai » 24 kwi 2016, o 19:25

Przygody w środku puszczy
11/15+
Misja D dla Reiki


Konfrontacja z dzikiem zwierzem okazała się trudna dla obydwu stron. Reika nie mogła przepędzić zwierzęcia pomimo gwałtownych ruchów, wydawanych dźwięków i elektrycznej zbroi. Kotek natomiast syczał i parskał na dziwaczne i zarazem prowokujące zjawisko. Żadne jednak nie chciało zaatakować. Śnieżna pantera wyglądała iście bojowo a najeżona sierść i wysunięte pazury świadczyły o tym, że uważał Reikę za realne zagrożenie. No tak, Kunoichi z dwoma kunaiami pokryta piorunami chyba klasyfikuje się u większości ludzi jako zagrożenie. Pantera jednak uciekła po usłyszeniu czyjegoś nawoływania. Więc ta pantera jest oswojona? Niesamowite rzeczy! A przynajmniej Reika tak myślała, co ma jednak swoje podstawy. Kto byłby na tyle szalony, by trzymać śnieżną panterę i ją oswoić? I czemu ktoś taki znajduje się w tej prowincji? I dlaczego jeszcze nikt mu nie powiedział, że oswajanie pantery i puszczanie jej samopas po lesie to głupota? Dziwni ludzie chodzą po świecie i każdego dnia można poznać jakiegoś nowego czubka. Blondynka postanowiła pobiec na panterą, gdyż ta nadal miała torbę mężczyzny wypełnioną jego cennymi rzeczami. Obietnic trzeba dotrzymywać, więc nie wypadało się wrócić i powiedzieć blondynowi, że jednak nic z tego. Reika ruszyła w pogoń, wcześniej zabierając ze sobą pasek od torby jako oczywisty dowód winy. Problemem było, że dogonienie takiej pantery było dość trudne. Zwierze bardzo szybko się rozpędzało, a Matka Natura obdarzyła ten gatunek warunkami fizycznymi pozwalającymi osiągnąć bardzo duże prędkości. W połączeniu z kocią zwinnością dawało mu to znaczącą przewagę. Dogonienie go było dość ciężkim zadaniem, ale kiedyś musiał się zatrzymać. Ile można było biec? Dokładnie ciężko było stwierdzić, jednak około pięciu minut na pewno zeszło. W końcu blondynka mogła zauważyć dość interesujący obraz. W lesie poprowadzona była całkiem szeroka ścieżka, jedna z nielicznych. Prawdopodobnie prowadziła prosto do osady. Na drodze stał dość duży wóz, na którego przodzie siedział niepozorny woźnica. Z tyłu wozu, który był dość pojemny, siedział ogromny kot. Ten sam, który nie tak dawno walczył na charaktery z szokująco przekonującą dziewczyną. Przy drzwiach skutych łańcuchami stał mężczyzna, który trzymał w ręku porwaną torbę. Chudej postury, niczym patyk. Co lżejszy podmuch wiatru mógłby go porwać w niebo. Czarne, kręcone loki do ramion były dość nietypowym uczesaniem. Tak samo ubiór - zielono-czerwona pasiasta koszula i brązowe spodnie. Ogólnie cały on się jakoś wyróżniał. Oglądał torbę z różnych stron, jak gdyby próbując zidentyfikować właściciela szukając jego podpisu. Słysząc Reikę ten spojrzał na nią i z niego smutną miną podszedł do blondynki. Wysłuchał jej dokładnie.
- A jednak... cholera, bardzo przepraszam za Shiro. Mieliśmy mały wypadek i wydostała się z wozu. Uciekła w las, ale miałem nadzieję że nie nabroiła. Znaczy się jest wytresowana i niegroźna dla ludzi, ale czasami lubi psocić. Czy temu komuś stała się krzywda? Jeśli trzeba to pokryję koszty leczenia. - mężczyzna mówił szybko i nieskładnie, najwyraźniej mocno przejęty sytuacją. Już sięgał dłonią do sakiewki przy pasie, wcześniej oczywiście zwracając torbę Reice. Właściciel kotka powinien być odpowiedzialny za skody jakie on wyrządzi. A ten mężczyzna, mimo że dość osobliwy, wydawał się całkiem odpowiedzialny. O ile można pod to podpiąć wolę do pomocy możliwemu poszkodowanemu. Nadal nie wyjaśniało to jednak, co tutaj robili. Może jakiś błazen robił publiczne występy ze swoim kotem? Możliwe, możliwe.
ObrazekObrazekObrazek

Murai posiada zasoby chakry znacznie wykraczające poza zwykłych ludzi, dla sensorów jest więc doskonale widoczny i wyróżniający się
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1901
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Reika » 24 kwi 2016, o 20:13

Reika odetchnęła z ulgą, po właściciel białego kota okazał się całkiem rozumnym człowiekiem, pomimo dziwnego wyglądu. W każdym razie wyjaśnił dziewczynie sytuację, która teraz patrzyła nieco podejrzliwie na panterę, przeprosił za całą sytuację i zapewnił, że pokryje koszty leczenia. Zwrócił też Reice torbę nieszczęsnego Blondyna, który padł ofiarą kociego wybryku.
- Na szczęście nie został ranny. - Odpowiedziała kunoichi. - Skończyło się na poszarpanym ubraniu i tej nieszczęsnej torbie. Nie mniej mężczyzna był przerażony i mogło się to naprawdę źle skończyć. Proszę uważniej pilnować swojego pupila, bo nigdy nic nie wiadomo.
Jeśli facet będzie chciał pokryć koszty zniszczonego ubrania i torby, to Reika przyjmie od niego zapłatę i zapewni, że przekaże Blondynowi wraz z jego własnością. Potem pozostanie już tylko pożegnać się z właścicielem śnieżnej pantery i ruszyć w drogę powrotną do Blondyna, którego zostawiła spory kawałek dalej na drzewie. Kiedy już dostatecznie oddali się od ścieżki i zagłębi w las, zajrzy do sponiewieranej torby, żeby sprawdzić co w niej jest. Tak, jej podejrzenie o złodziejstwo nadal było aktualne i dlatego musiała sprawdzić jej zawartość. Jeśli się okaże, że są tam same wartościowe fanty i pieniądze, to będzie już wiedzieć, że ma do czynienia z łotrzykiem, ale jeśli wśród wspomnianych pieniędzy i pierścionka są jeszcze jakieś inne, bezwartościowe rzeczy, to będzie znaczyło, że Blondyn jest tylko zwykłym podróżnym, którego po drodze spotkała przykra niespodzianka w postaci białego kociska. Gdy zakończy oględziny wnętrza torby, ruszy na poszukiwanie poszkodowanego faceta. Od zawartości jego torby będzie zależeć to, jak zostanie przeprowadzona z nim rozmowa. Jeśli rzeczywiście jest złodziejem, skończy związany i odprowadzony do osady, a jeśli jest niewinny, to odda mu jego własność i pieniądze z rekompensaty, jeśli takowe wcześniej dostanie.
Podczas drogi powrotnej przez las, pozostało tylko Reice rozmyślanie o tym, że pantera była naprawdę pięknym stworzeniem i na pewno bardzo niebezpiecznym. Mimo usilnych starań Reiki, nie przestraszyła się i była gotowa stawić czoła kunoichi, co mogło się naprawdę źle skończyć, oczywiście dla zwierzęcia, a przecież szkoda by było. Cóż. Najważniejsze, że sprawa się wyjaśniła i można było odetchnąć. Teraz wiedziała, że w tym lesie nie ma takich wybryków natury i że biały kot był tu tylko przejazdem, co było dość uspokajającą myślą. Zdecydowanie wystarczą im wilki, niedźwiedzie i pumy.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1913
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Murai » 24 kwi 2016, o 20:51

Przygody w środku puszczy
13/15+
Misja D dla Reiki


- Całe szczęście. Jeszcze tego brakowało, by Shiro kogoś poharatała. Masz to jak w banku, to już się nie powtórzy. Ale chociaż za ubrania bym oddał pieniądze. Możesz mu to przekazać? Powinno wystarczyć. I przeproś go jeszcze ode mnie za sprawiony kłopot. - powiedział, po czym odliczył ze swojej sakiewki jakąś nieokreśloną kwotę i podał Reice. Pieniądze powinny raczej starczyć na nowe ubrania. Miły gest z jego strony. Dobrze wiedzieć, że na tym świecie są jeszcze ludzie potrafiący z pokorą i dobrym sercem wynagrodzić szkody, które nieumyślnie spowodował. Że też miał wiarę w twoją osobę, że Reika wywiąże się ze swojego zobowiązania i doniesie pieniądze komu trzeba, zamiast samolubnie przywłaszczyć je sobie. Faktycznie dziwny człowiek. Pomachał ci na odchodnym, wskoczył na powóz i dał znać woźnicy, by ten ruszał. Konie poganiane lejcami pociągnęły wóz dalej drogą, ku swojemu celowi. Reika, kiedy tylko oddaliła się wystarczająco w las, zaczęła przeglądać rzeczy mężczyzny. Trochę nieelegancko, ale w tym fachu nie ma na to miejsca. Tym bardziej, że padła groźba popełnienia poważnego przestępstwa. To mogła być torba z łupem, chociaż wydawała się w miarę lekka i miękka. No i była dość mała. Przeglądnięcie jej dało następujące wyniki. Znajdował się w niej niewielki mieszek pieniędzy, małe niebieskie dziwactwa, które po oględzinach okazały się suszonymi jagodami, biała chustka, mała książka będąca jakąś powieścią, Czapka z materiału złożona w kostkę. I rzecz najdziwniejsza - małe czerwone pudełko, które po otworzeniu kryło w sobie pierścionek wetknięty pomiędzy dwie poduszeczki. Mały, złoty, z kilkoma niewielkimi kamieniami szlachetnymi ułożonymi w elegancki wzór motyla. I co z tym teraz zrobić? Reika miała dużo czasu na rozmyślania o tym. W końcu dotarła na miejsce. Mężczyzna nadal siedział na drzewie i od jakiegoś czasu obserwował horyzont w poszukiwaniu ciebie.
- I jak poszło? Udało się Panience? Cała jest Paniekna? - zapytał się już z oddali. Ciekawym było tytułowanie Reiki per "Panienka", ale chyba nie będzie jej to sprawiało problemu. Teraz przyszła pora na ostateczny osąd - złodziej czy nie?
ObrazekObrazekObrazek

Murai posiada zasoby chakry znacznie wykraczające poza zwykłych ludzi, dla sensorów jest więc doskonale widoczny i wyróżniający się
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1901
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Głęboko w Lesie

Postprzez Reika » 24 kwi 2016, o 21:16

Nie ma co. Właściciel Shiro był naprawdę porządnym człowiekiem, bo postanowił pokryć koszt zniszczonego ubrania nieszczęśnika, który niefortunnie natknął się na panterę. To był naprawdę miły gest, tym bardziej, że zaufał kunoichi na tyle, żeby przekazać przez nią pieniądze. Zapewniła, że przekaże sumę poszkodowanemu i że przeprosi go za kłopoty. W końcu uprzejmość to podstawa, jeśli chciało się być dobrym i odpowiedzialnym shinobi, bo to wzbudzało poczucie zaufania w ludziach, którzy prosili ninja o przysługi i stykali się z nimi na co dzień. Należało podtrzymywać swoją reputację, żeby wiedzieli, iż są nie tylko godni zaufania, ale też skuteczni i dyskretni. Dzięki temu zawsze można było liczyć na jakieś ciekawe zlecenie.
Zawartość torby Blondyna rozwiała wątpliwości Reiki co do potencjalnej kradzieży, gdyż oprócz mieszka z pieniędzmi i pudełeczka z drogim pierścionkiem, były tam też inne, całkiem zwyczajne rzeczy. Swoją drogą pierścionek był naprawdę ładny i zapewne niedługo znajdzie się na placu narzeczonej. Tak więc Blondynka zamknęła torbę, owinęła ją jeszcze popsutym paskiem, żeby wszystko było w jednym kawałku, jeśli można to było tak nazwać, po czym ruszyła przez las do miejsca, gdzie zostawiła poszkodowanego mężczyznę. Ulżyło jej, że jednak się pomyliła i nie ma do czynienia ze złodziejem, więc raźno szła przez las, uważnie rozglądając się na wszystkie strony. To, że pantera już nie grasowała po lesie, wcale nie znaczyło, że było w tej okolicy bezpiecznie, więc mimo wszystko należało zachować ostrożność. W końcu dostrzegła w oddali Blondyna, który nadal siedział na drzewie i wypatrywał jej na horyzoncie. Pomachała do niego i dała mu znak, żeby zszedł na dół. Nie będzie się przecież do niego wydzierać. Słysząc troskę w jego głosie, uśmiechnęła się do niego szeroko i skinęła głową.
- Tak, wszystko w porządku i nic mi nie jest. - Odpowiedziała, po czym przekazała mu zmaltretowaną torbę z całą jej zawartością, którą mógł sobie spokojnie sprawdzić. - To była pantera śnieżna i uciekła z wozu swojego właściciela. Podobno jest oswojona i nie zagraża ludziom, ale czasami lubi nabroić. Została już bezpiecznie zapakowana do wozu i odjechała wraz ze swoim właścicielem, który prosił bym Cię przeprosiła w jego imieniu i przekazała te pieniądze za zniszczone ubranie i torbę.
Po tych słowach przekazała mu całą sumę, jaką dostała od tamtego mężczyzny. Nie ma co, wzorowa z niej kunoichi.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1913
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość