Pola uprawne

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Pola uprawne

Postprzez Reika » 24 maja 2017, o 21:22

Widać było wyraźnie, że rezygnacja z zapłaty wprawiła w niemałe zdumienie zarówno gospodarza, jak i jego córkę. Reika westchnęła nieco przygnębiona z tego powodu, bo świat szedł w zdecydowanie złym kierunku. Shinobi mieli obowiązek bronić swojej prowincji i w takich sytuacjach nie powinni robić tego dla pieniędzy. Co innego, gdyby było to zlecenie eskortowania kogoś, albo przekazanie ważnej przesyłki i tak dalej, ale nie jeśli chodziło o pomoc własnym ludziom. Mieli stać na straży ich bezpieczeństwa i niezwłocznie reagować, a nie czekać, aż zdesperowani ludzie sypną groszem i wtedy łaskawie ruszyć dupę. Będzie musiała porozmawiać z ojcem na ten temat. Owszem, w dowód wdzięczności mogą przyjąć jakąś nagrodę, ale nie, jeśli ofiarodawcy sami nie mieli zbyt wiele. Dobrze, że to ona trafiła na to ogłoszenie.
- Już dobrze. - Chwyciła gospodarza za ramiona, żeby się tak już nie kłaniał. - To nic takiego.
A więc czwórka przeciwników, tak? Powinna sobie poradzić, jeśli użyje odpowiedniego sposobu, ale gdy usłyszała o ich liderze, kontrolującym robaki, skrzywiła się z obrzydzenia. Doskonale wiedziała, co to znaczy, a daleko nie trzeba było szukać informacji na ten temat. Ot, za ich południową granicą. Po sąsiedzku.
- Te robale mogą oznaczać tylko jedno. - Stwierdziła z przekonaniem. - Mamy do czynienia z członkiem klanu Aburame z Kaigan, a raczej z jakimś ich dezerterem, bo bardzo wątpię, żeby prawdziwy członek klanu ryzykował awanturę na naszych ziemiach i prowokował Senju. Właśnie oni potrafią kontrolować robaki i walczą z ich pomocą. Obrzydlistwo.
W tym wypadku będzie musiała zabić tego ninja, bo dopóki będzie żył, dopóty jego robale będą upierdliwą sprawą. Resztą łotrów można obezwładnić, związać i dostarczyć do lochu, gdzie zostaną osądzeni i przykładnie ukarani. Już ona się o to postara.
- Miło mi Pana poznać, Panie Reiji. - Odpowiedziała na przedstawienie się. - Ja jestem Reika, a za herbatkę dziękuję. Chciałabym wziąć się od razu do pracy i przejść się po okolicy. Jeśli pan pozwoli, zrobię przynętę z Pana córki, a raczej z jej wyglądu. Dzięki technice ninja, jestem w stanie zmienić się w jej idealnego sobowtóra i podłożyć się tym rozbójnikom. Może chwycą przynętę, gdy zobaczą ją samą, z koszykiem na zakupy. Rukia zaś powinna tu zostać i nie pokazywać się, żeby cała maskarada nie wyszła do tego czasu na jaw.
Plan był prosty. Złapać ich za pomocą przynęty w postaci Ruki i w odpowiednim momencie się ujawnić, rozpoczynając atak z zaskoczenia. Czy wszystko wypali, okaże się. Nie wiedziała, jak doświadczony jest Aburame, więc plan może zawsze awaryjnie ulec zmianie. Nie zamierzała też odchodzić daleko, żeby zbiry pod jej nieobecność udały się prosto tutaj, do domu...
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Pola uprawne

Postprzez Irie » 26 maja 2017, o 13:05

Misja dla Reiki
9/30+



Wykazywałaś ogrom życzliwości w stosunku od tych ludzi. Jak mogłaś się domyślić, nie każdy shinobi byłby na tyle troskliwy aby martwić się o fundusze zleceniodawcy. Niestety, świat bywał brutalny, od zarania dziejów panowała prosta zasada - przeżyje najsilniejszy.
Mężczyzna uśmiechnął się szczerze po twojej próbie wyprostowania go. Był nieco zakłopotany gdyż nie wiedział jak się należycie odwdzięczyć. Przyszła jednak pora na chłodną kalkulację, znałaś klan który specjalizował się w walce za pomocą robaków. Nieznane ci były powody, dla których ktoś z sąsiedniego terytorium zechciał rozrabiać na terenie senjuu. Wyglądało na to jednak, że nie należał on do najmądrzejszych. Reiji uniósł brwi w zdumieniu słysząc twoje wyjaśnienia. - To istnieją takie obrzydliwe cuda na tym świecie? Brzmi jakby ich lider był prawdziwym ohydnym potworem - Skrzywił się. Jego córka zadrżała i zacisnęła pięści, które spoczywały na jej udach. Bycie na celowniku kogoś takiego było nieprzyjemnym uczuciem.
Grzecznie podziękowałaś za uprzejmość, poinformowałaś o chęci rozpoczęcia zadania i przyjęcia twarzy Rukii. Mężczyzna przytaknął głową nie ukrywając podziwu. - Niesamowite. Posiadanie takich umiejętności jest po prostu niesamowite. Plan brzmi świetnie. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało. Nie będziemy nigdzie wychodzić by niczego nie popsuć. - Oznajmił z przejęciem. Pozostało ci po prostu wyjść i przyjrzeć się okolicy. Temperatura nie zachęcała do wyjścia, jednakże misja była misją, nie można wybrzydzać.
Irie
 

Re: Pola uprawne

Postprzez Reika » 27 maja 2017, o 18:21

Na słowa gospodarza o obrzydliwości tego klanu, Reika kiwnęła tylko głową, ale nie powiedziała nic więcej. Gdyby tylko wiedział, że na kontynencie można spotkać znacznie gorsze dziwy, jak na przykład nieśmiertelnych Kakuzu i Jashinistów, gdzie Ci pierwsi nie mieli organów, a ich ciało składało się z nici, zaś Ci drudzy żyli nawet z odciętą głową. Lepiej nie straszyć prostych ludzi takimi opowieściami. Robale były wystarczająco obrzydliwe, nawet dla niej i będzie musiała uważać. Nie może pozwolić, żeby te insekty ją dopadły, bo wtedy będzie katastrofa.
Gdy Pan Reiji zgodził się na jej pomysł z wykorzystaniem wizerunku córki, Reika uważnie przyjrzała się Rukii, żeby zapamiętać detale jej wyglądu i dobrze wykonać Henge no Jutsu. Ale o tym za chwilę. Pogrzebała chwilę w swojej torbie przy pasie i wyciągnęła z niej dwa trójkunaie, które ostrożnie położyła na stole. Musiała mieć pod ręką tą broń, jeśli chciała zrobić to, co zamierzała. Będzie ciężko, ale może nie będzie aż tak źle.
- Przyda mi się koszyk na zakupy. - Zwróciła się do gospodarza. - Tak dla niepoznaki. No i może trochę liny. Jeśli mi się uda, to spróbuję związać tych łotrów i zaprowadzić do lochu.
Gdy już będzie miała swój rekwizyt, pozostanie jej tylko jeszcze raz przyjrzeć się Rukii, złożyć trzy pieczęcie i wykonać Henge no Jutsu. Puff i już w salonie stały dwie Rukie, nawet tak samo ubrane, co musiało być naprawdę niesamowitym widokiem dla takich prostych ludzi. Reika uśmiechnęła się twarzą młodej dziewczyny, po czym schowała trójkunaie w fałdy swojego ''nowego'' ubrania i powiesiła sobie koszyk na ramieniu, do którego schowa linę i przykryje ją materiałem. Tak uzbrojona, mogła ruszyć na dwór, pod pozorem zakupów. Jeszcze tylko buty i szal wkoło szyi. Całej głowy nie chciała owijać chustą, gdyż liczyła na to, że blond włosy zwrócą uwagę zbirów.
- No to idę. - Powiedziała z westchnieniem. - Zaryglujcie się dobrze. Nie będę się na wszelki wypadek oddalać, ale biorę pod uwagę, że mogą przyjść od razu do domu.
Tak więc otulona ciepłym ubraniem i szalem, z koszykiem na przedramieniu, udała się powoli ścieżką w stronę najbliższego domu, płochliwie rozglądając się na wszystkie strony. Rukia doskonale zdawała sobie sprawę z niebezpieczeństwa, więc Reika postanowiła tak właśnie się zachowywać. Jak przerażony kociak, z przesadną czujnością, przemykający dróżką w stronę sąsiedzkiego budynku.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Pola uprawne

Postprzez Irie » 29 maja 2017, o 13:33

Misja dla Reiki
11/30+



Przystąpiłaś do przygotowań do wykonania swojego planu. Przyjrzałaś się Rukii, dokładnie zapamiętałaś jej detale, choć ciekawe czy ci łotrzy aż tak znali jej posturę? Lepiej jednak dmuchać na zimne. Następnie zaczęłaś porządkować rzeczy w swojej torbie. Poprosiłaś o 2 drobne rzeczy, Reiji pokiwał głową i natychmiast udał się do innego pokoju by znaleźć wymagane rzeczy. Po kilku chwilach wrócił niosąc zwykły wiklinowy koszyk niewielkich rozmiarów, w drugiej ręce miał sznur, który był już wiele razy używany, zbyt czysty to on nie był. Najwyraźniej był stosowany przy zwierzętach, jakie posiadał. Lina jednak była solidna i gruba. Właściciel podał ci potrzebne rzeczy po czym przyglądał się twoim dalszym przygotowaniom. Wykonałaś prostą, aczkolwiek skuteczną technikę. Bez problemu zamieniłaś się w idealną podobiznę Rukii. Stały teraz dwie identyczne kobiety. Reiji przetarł oczy ze zdumienia, zamrugał nimi kilka razy, przeskoczył kilkakrotnie wzrokiem z jednej osoby na drugą.
- Niesamowite - Szepnął. Sama córka zaś uśmiechnęła się ze szczerym podziwem w jasnych oczach. Wzięłaś swoje rekwizyty jak również niezbędna broń. Ubrałaś się ciepło i dałaś ostatnie wskazówki rodzince. Pracodawca kiwnął głową z wielkim przejęciem.
- Tak zrobimy - Zapewnił. Wyszłaś na chłodne powietrze, za tobą zostały szczelnie zamknięte drzwi od domu. Udałaś się na główną ścieżkę, pies sąsiadów leniwie wszczął alarm nie wysilając się na częsty szczek. Standardowe odgłosy wsi. Szłaś nerwowo rozglądając się naokoło, aby być bardziej wiarygodnym. Prócz szczekania jakiś psów, odgłosów innych zwierząt i brzęczenia upierdliwej muchy, panowała uporczywa cisza. Mało kto wychodził z domostw, w pobliżu nie widziałaś żywej duszy. Było to popołudnie, zbiry prawdopodobnie upodobali sobie wieczorne pory, lecz lepiej się mieć na baczności.
Irie
 

Re: Pola uprawne

Postprzez Reika » 29 maja 2017, o 20:59

Dostała i koszyk i linę, więc miała wszystko, co jej było potrzebne. Tak jak się spodziewała, przemiana w Rukię za pomocą Henge no Jutsu, wywarła na prostych ludziach niemałe wrażenie, zwłaszcza na gospodarzu, który przez chwilę skakał wzrokiem od jednej, do drugiej córki, jakby szukając różnic. Różnic nie było, ponieważ to jutsu było niezawodne, jeśli dobrze się wcześniej przyjrzało osobie, w którą chciało się zamienić. Tak więc, kiedy już się spakowała i ubrała, pozostało jej wyjść prosto w tą zimnicę i przejść po okolicy, mając tym samym nadzieję, że wystawi się zbirom jak na talerzu. Zachowała nawet pozory strachu, żeby bez problemu móc rozglądać się na wszystkie strony i wypatrywać zagrożenia.
Ten Aburame musi być jakimś dezerterem, bo jeśli nie, to będzie trzeba skontaktować się z Liderem w Kaigan i zażądać wyjaśnień. Nie po to mieli ten swój kruchy pokój, żeby go nadwyrężać takimi incydentami. To się tyczyło wszystkich stron, a przychodzenie do sąsiadów i robienie zamieszania, było najgorszą z możliwych głupot. No ale się okaże. Najpierw musi go dorwać, co nie będzie takie łatwe, ze względu na jego robale. Jeśli rzucą się na nią całą chmarą, to tylko jedna rzecz będzie w stanie ją przed tym ocalić, a przeciwników było przecież jeszcze kilku, choć tylko oprychy. Będzie ciężko, chyba że... zawsze miała do dyspozycji klony...Co ma być, to będzie.
Kręciła się więc po okolicy, nie tylko rozglądając się z udawanym strachem na wszystkie strony, ale też wyraźnie nasłuchując czegoś innego, niż zimowe odgłosy wsi. Jakieś nie takie chrzęszczenie śniegu, czy tego typu dźwięki. Chociaż w sumie to wątpiła, czy kupa zbirów jakoś specjalnie podkradałaby się do bezbronnej, wiejskiej dziewczyny. Raczej byliby pewni siebie i robiliby przy tym sporo zamieszania, żeby tylko jeszcze bardziej przestraszyć blondynkę. Okazało się jednak, że nie chrzęst śniegu zaalarmował Reikę, a zwyczajne bzyczenie upierdliwej muchy, która jakoś nie chciała odlecieć w swoją stronę. Problem polegał na tym, że była cholerna zima, a much w zimie za cholerę nie było! Kunoichi, nadal rozglądając się i nie dając niczego po sobie poznać, zlokalizowała wzrokiem owada, by następnie użyć w pełni swojej szybkości i refleksu. KLAPS! Jeśli robal nie okaże się super uber szybkim, pierdzielonym sprinterem, to właśnie zginął tragiczną śmiercią, przygnieciony przez klaśnięcie dłoni Reiki. Nie wiedziała, czy Aburame byli jakoś przywiązani do każdego swojego robala i wyczuwali, jak któryś ginął, no ale jeśli tak, to możliwe, że właśnie przykuła uwagę przeciwnika, a o to jej właśnie chodziło. Pozostało rozglądać się i uważnie nasłuchiwać.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Pola uprawne

Postprzez Irie » 30 maja 2017, o 20:48

Misja dla Reiki
13/30+



Szłaś główną dróżką zastanawiając się nad dalszymi krokami. Zachowanie tego Aburame nie należało do normalnych, mogło nawet wywołać niepokojące spory między dwoma wielkimi klanami. Trzeba było to jak najszybciej naprawić i wyjaśnić całą sytuację by uniknąć większych kłopotów. Kręciłaś się po okolicy dłuższą chwilę zachowując wzmożoną czujność, byłaś gotowa na wszystko jak również każdy potencjalny dźwięk był warty zarejestrowania. Jednym z nich było brzęczenie jakiejś muchy. Nie znałaś się aż tak na owadach, lecz nie trzeba tutaj eksperta aby stwierdzić, że muchy o tej porze roku nie występują. Postanowiłaś ją więc po prostu załatwić. Musiałaś się przy tym skupić gdyż mucha latała na pewnej wysokości, na którą musiałaś po prostu skoczyć. Wydawała się również dość szybka i zwinna, nie był to łatwy cel ataku. Wyskoczyłaś z 2 metry w górę i po prostu klasnęłaś w dłonie. Owad zginął i to bez problemu, wręcz zostawił niezbyt przyjemne resztki na twojej skórze. Istniała spora szansa, że tym ruchem przykujesz uwagę wroga, lecz latająca obok ciebie mucha wskazywała na wcześniejsze zainteresowanie twoją osobą. Czas pokaże. Teraz pozostało tobie jedynie czekać...
Wędrowałaś dalej, od zabicia owada minęło jakieś 15 minut. Czas ci się dłużył jednak niestety, misja tego wymagała. Monotonia powoli do ciebie docierała, kiedy nagle w dużej oddali dojrzałaś sylwetkę trzech osób. Szli oni ścieżką naprzeciw ciebie, byli w odległości jakiś 100 metrów. Czyżby byli to zwykły wieśniacy? A może jednak zabicie muchy przywiało tutaj oprychów?
Irie
 

Re: Pola uprawne

Postprzez Reika » 31 maja 2017, o 19:32

Zabicie latającego jej nad głową robala okazało się nieco większym wyzwaniem, niż się Reika spodziewała, ponieważ insekt był dość wysoko. Dla wytrenowanej kunoichi jednak nie było to aż tak trudne. Wystarczyło odpowiednio podskoczyć i szybko klasnąć dłońmi. Tak oto robal zginął tragiczną śmiercią, rozmazany na dłoniach Reiki, które szybko otarła o ubranie, krzywiąc się przy tym. Nie lubiła robali i to się raczej nigdy nie zmieni, a na samą myśl o tym, że będzie musiała zmierzyć się z Aburame, dosłownie ją trzepało. Dobrze, że miała na niego sposób. Zastanawiała się jednak nad tym owadem, którego właśnie zabiła. Czy miał ją tylko śledzić, czy też może była jakoś specjalnie pilnowana? Miała niemiłe wrażenie, że dzięki temu robalowi, Aburame mógł się poznać na jej maskaradzie i już zmierzać w stronę domu jej pracodawcy. Ehh, chyba wpada w paranoję, ale na wszelki wypadek lepiej zatoczyć koło i wrócić do Pana Reiji i Rukii. Nie miała pojęcia, jakie właściwości miały te insekty, ale spodziewała się, że jako pluskwy mogły spokojnie posłużyć.
Poprawiła więc koszyk na przedramieniu i ruszyła dalej, mając zamiar skręcić w najbliższą odnogę i skierować się z powrotem w stronę domu pracodawcy. Cały czas uważnie rozglądała się i nasłuchiwała, czy przypadkiem śmierć brzęczącej muchy nie pozostała bez echa, ale przez długi czas zupełnie nic się nie działo. Wyglądało więc na to, że łotrów nie ma nigdzie w pobliżu. To ją nieco uspokoiło, bo głupio byłoby wpaść im prosto w łapska.
Po dłuższym marszu, gdy zaczęła już troszkę marznąć, dostrzegła przed sobą trzy sylwetki. Zmrużyła oczy, aby lepiej widzieć, kto jest przed nią, ale osoby były za daleko. Będzie musiała poczekać, aż troszkę się przybliżą. Stanęła więc, obserwując i cały czas się przyglądając. Jeśli to mieszkańcy wsi, to odetchnie z ulgą i pójdzie dalej, ale jeśli nie, to czas się przygotować. Była ich trójka, a Pan Reiji mówił, że jest ich czwórka, łącznie z Liderem. Bardzo więc prawdopodobne, że ma przed sobą tych trzech zwykłych szubrawców. Pozna ich po wyglądzie i ubraniu. Jeśli tak, to nawet lepiej. Załatwi ich szybko i solidnie zwiąże, po czym zaciągnie do domu pracodawcy i zajmie się ich przesłuchiwaniem. Jak dobrze pójdzie, to dowie się, gdzie jest tamten Aburame i ich kryjówka wraz z wyłudzonymi łupami, należącymi do mieszkańców.
Tak więc gdy tylko osoby przed nią staną się lepiej widoczne i jeśli będą to napastnicy, Reika przywoła na twarzy Rukii strach i zacznie się niepewnie cofać. Gdy przyjdzie odpowiednia chwila, runie na nich, wykorzystując element zaskoczenia. Jeśli zaś w tej trójce będzie Aburame, Reika podejmie inne kroki, ale o tym już w następnym poście.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Pola uprawne

Postprzez Irie » 1 cze 2017, o 16:56

Misja dla Reiki
15/30+



Po zabiciu muchy postanowiłaś na wszelki wypadek zawrócić by zbliżyć się do domu. Istniała duża szansa na to, że sprowokujesz wrogów do kolejnego kroku. Nie znałaś szczegółów działania klanu aburame, ciężko było określić czy każda śmierć owada była odczuwalna przez ich członków, lecz lepiej było dmuchać na zimne.
Kręciłaś się właściwie w kółko by nie oddalać się zbyt daleko od domu i mieć go na oku. W końcu dostrzegłaś 3 osoby. Wytężyłaś wzrok, lecz ciężko było coś konkretnie o nich powiedzieć. Z każdą kolejną chwilą ich zarysy się wyostrzały, mogłaś określić że byli to dość młodzi mężczyźni, lecz przy pasach mieli broń w postaci zwykłych kijów. Dało ci to do myślenia, przygotowałaś się. Nie wyglądało jednak na to, że wśród nich był zakapturzony Aburame, nikt z nich nie miał płaszcza ani przysłoniętej twarzy. Czekałaś, aż ci podejdą bliżej. Zbliżali się, humor im niezwykle dopisywał gdyż już z oddali usłyszałaś ich ohydny i ochrypły śmiech, który roznosił się echem po całej wsi. Byli blisko, dostrzegli cię, najwyraźniej ucieszył ich twój widok gdyż z ich gęb nie schodził uśmiech. Przybrałaś więc odpowiednią pozę i mimikę. Oprawcy przystanęli w odległości jakiś 5 metrów od ciebie nie przestając rechotać.
- Oho, nie sądziłem że odważysz się wyjść. Czyżby twój ojczulek w końcu zapłacił? Wiesz, jesteśmy bardzo mili, wystarczy kilka drobnych i damy ci spokój heheh - Odparł jeden z nich, ten po środku. Miał ciemne krótkie włosy i pokaźną brodę. Był w sumie najlepiej zbudowany, choć ciężko było określić posturę przez ciepłe ubrania
- Dziwne, że nie zaczęłaś wiać jak dostrzegłaś kogokolwiek. Czyżbyś chciała zapłacić inną walutą? - - Zaśmiał się kolejny, był on twojej po prawej stronie. Nie wyglądał jakoś szkaradnie, bardziej był to zwykły zbuntowany młodzieniec. Trzeci nic nie dopowiedział, był on dość bladym blondynem z włosami do obojczyków i zielonymi oczami. Wszystkie te oczy spojrzały na ciebie z zaciekawieniem i nieukrywaną...rządzą. Nawet nie wysilili się, aby wziąć bronie w dłoń. Byli jak na otwartej dłoni. Zdecydowałaś się ich po prostu złapać, lecz w jaki sposób to uczynisz?
Irie
 

Re: Pola uprawne

Postprzez Reika » 2 cze 2017, o 19:51

Trójka ludzi zbliżała się, a gdy tylko Reika upewniła się, że to tych trzech łotrów, uśmiechnęła się w duchu. Dobrze. Z nimi rozprawi się siłowo, bo potrzebowała ich żywych. Postara się ich obezwładnić i związać, a potem dopilnuje, żeby wszystko jej wyśpiewali na temat swojego przywódcy i kryjówki, w której trzymają zrabowane dobra mieszkańców wioski. Mieli przy sobie tylko kije, więc nie powinno być trudno, zwłaszcza że szybkości i refleksu jej nie brakowało. Tak więc Aburame zostanie na koniec, jako wisienka na torcie. Tym lepiej, bo będzie musiała dobrze się przygotować do tej walki. Rój robali to nie przelewki i lepiej nie dać się im dorwać.
Zbiry ją dostrzegli i wyraźnie im to poprawiło humor, sądząc po ich rżeniu ze śmiechu. Najwyraźniej byli bardzo pewni siebie, a to tym lepiej dla Reiki. Element zaskoczenia tym bardziej wprawi ich w osłupienie, co kunoichi nie omieszka wykorzystać. Tylko spokojnie. Niech się jeszcze zbliżą, niech się pośmieją. Zaraz szczęki im opadną i będą kląć ze strachu, albo gniewu. Nadal udając przerażenie na twarzy Rukii, przyjrzała się uważniej każdej z twarzy, nadal powoli się cofając, kroczek po kroczku. Niech sobie jeszcze pogadają. Planowała złapać całą trójkę za jednym zamachem w ziemnej kopule i trzymać do czasu, aż nie stracą przytomności, ale widząc ich lubieżne spojrzenia, zrezygnowała z tego pomysłu. Postanowiła zwyczajnie nakopać im do tyłków, mając z tego nie tylko uciechę, ale i sporą satysfakcję. O tak, należy im się porządny wpierdziel za to, co właśnie chodzi im po głowach i za to, co planowali zrobić tej niewinnej dziewczynie.
Gdy tylko padło pytanie o zapłatę w innej walucie, Reika upuściła koszyk na zakupy, niby to ze strachu przed nimi, ale tak, żeby zobaczyli, jak ze środka wylatuje lina. Tak, ta lina miała chwilowo odwrócić ich uwagę i zastanowić, na cholerę dziewczęciu powróz. Czyżby chciała się wieszać? Sekundę po tym puffnęło i wkoło dziewczyny zakłębił się dym. Tak, Henge no Jutsu zostało zdezaktywowane i przed nimi już stała zupełnie inna blondynka, uśmiechając się przy tym wrednie. Miała też uniesioną w górę prawą rękę, po której właśnie spływały na jej ciało błyskawice, otaczając ją niby elektryczną tarczą.
- Na waszym miejscu poddałabym się. - Zwróciła się do nich lodowatym tonem. - Oszczędzi to wam siniaków...
Jeśli zdecydują się zaatakować, Reika runie między nich, korzystając ze swojego doświadczenia w Taijutsu. Jej celem będzie uderzenie lub kopnięcie każdego z nich na tyle mocno, żeby odczuli nie tylko cios, ale i też wyładowanie elektryczne, które przy odrobinie szczęścia sparaliżuje im jakaś kończynę, w zależności w co trafi. Tak czy inaczej, zaboli. Warto wspomnieć, że Reika w żaden sposób nie pozwoli się okrążyć. Będzie tak manewrować, żeby zawsze być na wylocie i atakować pięściami szczęki, głowy i brzuchy, zaś nogami kolana, krocza i stopy. Pilnując cały czas, żeby być na wylocie, Reice łatwiej też będzie unikać ich ataków. Jeśli któryś zamachnie się na nią kijem, to chwyci za drzewce i wtedy pośle porządnego, elektrycznego kopniaka.
Jeśli jednak zaczną uciekać, rzuci się za nimi w pogoń i będzie ich pojedynczo wyłapywać, nokautując porządnym ciosem, podsyconym Raitonem. Jeśli zaś stanie się coś innego, czego Reika nie wzięła pod uwagę, to cofnie się i zmieni taktykę.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Pola uprawne

Postprzez Irie » 3 cze 2017, o 22:20

Misja dla Reiki
17/30+



Faceci jak to faceci - stroili sobie nieprzyzwoite żarty, lecz nie miałaś pojęcia do czego byli zdolni. Czy byli bardziej cwani tylko w gębie, czy może jednak byli w stanie zrobić komuś poważną krzywdę? Na tę chwilę jednak nie było to zbyt istotne. Stojąc naprzeciw nich wykonałaś planowaną scenkę. Upuściłaś z udawanego strachu swój koszyczek, w którym ukazał się sznur. Tylko jeden z nich zwrócił na niego uwagę i wyraźnie się nieco zdziwił. Reszta przyglądała się głównie tobie bez większego zastanowienia. W tym samym momencie zdezaktywowałaś technikę, wokół ciebie ukazał się kłębek dymu, który szybko zniknął. Ukazałaś się im w swej prawdziwej postaci, twój ostry wzrok zmroził trzech kompanów, którzy chyba się nie spodziewali takiego obrotu spraw.
- Kurwa...kto to..? - Mruknął jeden z nich jakby pytając reszty, choć doskonale wiedział że nikt nie znał na to odpowiedzi. Wokół ciebie migotały elektryczne iskry dodając złowróżbnego wyglądu. Na twoje zdanie, cała trójka popatrzyła na siebie pytająco.
- Ej...jednak szefu chyba nie miał na myśli, że spotkamy Rukię - Zagadnął blondyn. Ciemnowłosy zaś uśmiechnął się niewinnie i pomachał rękoma.
- Kurde, uspokój się, kobieto. Robiliśmy se jaja, nie znasz się na żartach, czy co? - Widocznie chciał załagodzić sytuację. Trójka wyglądała bardziej na zaskoczonych niż wystraszonych. Widocznie nie brali niczego na poważnie.
Irie
 

Re: Pola uprawne

Postprzez Reika » 4 cze 2017, o 20:35

Element zaskoczenia udał się aż za dobrze. Trójka zbirów nawet nie ogarnęła, że ma w tej chwili zdrowo przewalone i nadal gapiła się na Reikę, nie bardzo wiedząc, co ze sobą zrobić. Słysząc o szefie, który powiedział, że spotkają Rukię, kunoichi doszła do wniosku, że ten robal, którego zabiła, mógł robić za pluskwę. Wyglądało na to, że za pomocą tego upierdliwego bzyka, jego właściciel wiedział o niej i jej położeniu. Niesamowite. To była cenna i zarazem niepokojąca wiedza, gdyż takie karaluchy mogły się wcisnąć dosłownie wszędzie i szpiegować. Będzie musiała wspomnieć o tym ojcu, tylko w jaki sposób odróżnić zwykłego robala czy muchę od pupilka Aburame? No za cholerę się nie da i to było jeszcze gorsze.
Kiedy ciemnowłosy zbir zwrócił się do niej, próbując złagodzić sytuację, Reika uśmiechnęła się do niego niewinnie, po czym wyciągnęła zza pasa dwa trójkunaie, trzymając je pewnie w dłoniach. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej, tym razem naprawdę wrednie.

- Ależ ja jestem spokojna. - Odpowiedziała. - A co do żartów, to jeśli się w tej chwili nie poddacie, to zaraz tak z was zażartuję, że na najbliższy rok stracicie poczucie humoru.
To był koniec negocjacji. Jeśli zdecydują się poddać, każe ciemnowłosemu związać pozostałych dwóch towarzyszy, zaś sama na końcu zwiąże ciemnowłosego. Oczywiście za nadgarstki i kostki, gdzie te pierwsze koniecznie za plecami. Jeśli zdecydują się walczyć, Reika runie do ataku, korzystając ze swojej powłoki z błyskawic i trójkunaiów w ręce. Nie, nie chce ich zabić, ani kaleczyć. Po prostu będzie uderzać rękojeścią ostrza i w razie czego, blokować trzema ostrzami ataki kijów, które podobno nabite były gwoździami. Oczywiście oprócz ciosów, polecą też kopniaki, a wszystko doprawione całkiem niezłym ładunkiem prądu z powłoki Raitonu. No i uniki. Raiton Raitonem, ale lepiej nie dostać w szczękę czy brzuch, więc kunoichi postara się też o uniki. Trójka zbirów nie powinna być dla niej wyzwaniem w tym wypadku, ale w razie czego, nie pozwoli się okrążyć i zawsze pozostanie na wylocie. Jej celem będzie obezwładnienie przeciwników. Jeśli dobrze trafi, to nawet dostaną chwilowego paraliżu. Gdyby jednak zaczęli uciekać, wykorzysta swoją szybkość, żeby ich dogonić i uraczyć elektrycznym ciosem prosto w kark i nerwy szyi. To powinno nie tylko zaboleć, ale też zwalić ich z nóg. No cóż, zobaczymy, co z tego wyjdzie. Gadanie w każdym razie właśnie się skończyło, bo nie miała zamiaru im podarować.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Pola uprawne

Postprzez Irie » 6 cze 2017, o 13:17

Misja dla Reiki
19/30+



Zbiry chcieli załagodzić sytuację, lecz pechowo dla nich, nie należałaś do ugodowych osób, szczególnie w konfrontacji z takimi zakałami. Wyciągnęłaś swoją broń, dopiero w tej sytuacji cała trójka się zawahała i wzięła całą sprawę poważnie. Przełknęli głośno ślinę i zamilkli, czekając na twoje polecenia. Postanowiłaś ich po prostu związać, gdyż nie mieli zamiaru cię atakować. Najwyraźniej byli cwani tylko w obecności lidera. Nakazałaś ciemnowłosemu by unieszkodliwił resztę. Od razu kiwnął głową, popędził po sznur po czym po prostu związał swoich kolegów. Ci właściwie nie protestowali, jedynie spoglądali niepewnie w twoim kierunku. Zrobił wszystko w okamgnieniu po czym zasalutował i powiedział, że skończył robotę. Przyszła twoja kolej. Wzięłaś długi koniec sznura i zaczęłaś zbliżać się do ostatniego bandziora...lecz do twoich uszów dotarł podejrzany dźwięk, który zbliżał się z masakryczną prędkością za twoimi plecami. Instynkt kazał ci po prostu odskoczyć w bok nie tracąc czasu na rozglądanie się. Tak też zrobiłaś, właściwie w ostatniej chwili. Podczas uniku, tuż obok twojej lewej strony przeleciał niewielki rój owadów, który był uformowany w ostry stożek i szarżował w twoją stronę niczym żywa lanca. Po ominięciu ciebie owady rozproszyły się w powietrzu tworząc niechlujny rój. Jeśli się rozejrzysz, w miejscu znajomego domu dostrzeżesz unoszący się dym...chyba lider postanowił wykonać krok.

Irie
 

Re: Pola uprawne

Postprzez Reika » 9 cze 2017, o 21:03

Wyciągnięcie przez nią broni najwyraźniej sprawiło, że trzech typków w końcu pojęło, że ma zdrowo przesrane, jeśli się nie poddadzą, dlatego też po chwili to uczynili. Najwyraźniej nie zamierzali narażać się w walce z wyszkoloną kunoichi, która w tej chwili uśmiechała się tak, jakby chciała ich żywcem obedrzeć ze skóry i do tego ciskała piorunami. Mądra decyzja.
Mając ich cały czas na oku, kazała jednemu związać pozostałą dwójkę, co uczynił bez wahania i nad podziw sprawnie. Reika tylko sprawdziła, czy więzy są porządnie zawiązane i tamci nie będą mieli możliwości się oswobodzić. Gdy wszystko było w porządku, pozostało już tylko związać trzeciego i zaciągnąć ich do domu Pana Reiji na spytki. Kunoichi więc anulowała swoją technikę i schowała za pas swoje trójkunaie, żeby mieć wolne ręce. Już miała wziąć się za wiązanie tego trzeciego, gdy usłyszała za sobą dźwięk, który bardzo jej się nie spodobał. Momentalnie odskoczyła, dosłownie w ostatniej chwili, umykając przed rojem owadów, które ją zaatakowały. A więc Aburame był tu gdzieś w pobliżu. Rozejrzała się szybko i dostrzegła smugę dymu, unoszącą się nad domem jej pracodawcy.

- Jasna cholera. - Zgrzytnęła zębami ze złości.
W takim przypadku szybko musiała zmienić swoje plany. Uważając na rój owadów, który mógł w każdej chwili zaatakować, co spowoduje, że Reika ponownie zrobi odpowiedni unik, kunoichi szybko złoży cztery pieczęcie na jedną z przydatnych technik Dotonu. Wkoło trzech zbirów wyrosną ciasno kamienne filary, które stworzą coś na wzór klatki. Dzięki temu, panowie nie będą mogli uciec, ani pomóc sobie nawzajem. Poczekają, dopóki Reika po nich nie wróci.
Kiedy sprawa tej trójki zostanie załatwiona, kunoichi ponownie chwyci za trójkunaie i uniesie je w górę, inicjując technikę Raitonu. Jej ciało ponownie zostanie otoczone barierą, ale tym razem znacznie silniejszą. Teraz robale nie będą w stanie jej ruszyć. Jeśli spróbują zaatakować, to zatrzymają się na barierze z Raitonu i natychmiast zginą. Nie będą w stanie się przedrzeć, nawet całym rojem. Były zbyt delikatnymi istotami, żeby się przebić przez coś tak silnego i destrukcyjnego. Co teraz zrobi Reika? Zabezpieczona barierą, pozostawi uwięzioną trójkę zbirów i ruszył biegiem w stronę domu Pana Reiji, najszybciej, jak tylko mogła. Oby tylko jemu i Rukii nie stało się nic złego. Nie powinna była się tak oddalać od domu pracodawcy. Cholera jasna, zabije tego Aburame. Jak nic go zabije!


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Pola uprawne

Postprzez Irie » 11 cze 2017, o 00:40

Misja dla Reiki
21/30+



Sytuacja zrobiła się mocno napięta, zdołałaś uniknąć roju owadów lecz teraz musiałaś szybko podejmować decyzję. Postanowiłaś zaoszczędzić na czasie i wykonałaś po prostu przydatną technikę z dotonu, w której zamknęłaś trójkę złoczyńców. Naturalnie zaczęli oni trochę protestować, zamknięcie w tak silnej technice nie należało do najprzyjemniejszych. Nie miałaś jednak czasu na zabawę z nimi. Dla bezpieczeństwa aktywowałaś silną technikę z raitonu, dzięki której wokół ciebie pojawiła się elektryczna bariera, dająca całkiem sporo bezpieczeństwa. Tymczasem rój po prostu się rozproszył i prawdopodobnie wrócił do swojego właściciela.
Pomknęłaś sprintem w stronę domu modląc się o bezpieczeństwo swoich pracodawców. Pędziłaś co sił mając nadzieję na dobre zakończenie, lecz czy takowe będzie? Nie miałaś pojęcia. Biegłaś wszelkimi możliwymi skrótami, aż w końcu twój wzrok zdołał dostrzec znajomy dom. Widok jednak był wstrząsający. Otóż jedna krawędź chaty stała w rosnącym płomieniu, wokół panował rój owadów, fruwał on naokoło jakby świętując zwycięstwo. Jednak najgorszym obrazem było to, co działo się na dachu tegoż domu. Na nim znajdował się Aburame, ubrany w długi czarny płaszcz, na głowie miał zarzucony kaptur, zaś wysoki kołnierz przysłaniał większość jego twarzy. Siedział zupełnie zrelaksowany, zaś jego dłoń była wplątana w blond włosy przerażonej Rukii, na której zadomowiły się owady. Pojedyncze chodziły po prostu po jej ciele. Sama zaś dziewczyna była po prostu skutecznie trzymana za włosy, klęczała krzywiąc się z bólu. Sytuacja właściwie patowa, jednakże może uda się wyjść z tego cało?
Irie
 

Re: Pola uprawne

Postprzez Reika » 11 cze 2017, o 22:44

Trójka zbirów, na których niepotrzebnie straciła tyle czasu, już po chwili znalazła się w klatce, czyli pomiędzy wielkimi, kamiennymi filarami, które nie dawały za wiele pola manewru. Dzięki temu jej nie uciekną i będzie mogła zająć się nimi potem. Skoro Aburame sam się znalazł, a planowała go zabić, to zbiry przydadzą się jej do ujawnienia, gdzie leży ich kryjówka, w której najprawdopodobniej trzymają wszelkie dobra, wyłudzone od mieszkańców tej wioski. Zapewne wioskowi będą chcieli odzyskać swoje oszczędności, jak i inne rzeczy, uznane za rozbójników za haracz. No ale o tym później. Dom Pana Reiji i Rukii palił się i należało jak najszybciej ruszyć im z pomocą. Reika aktywowała silną barierę z Raitonu, która miała ochronić ją przez główną bronią Aburame, czyli jego robalami. Ten rój, który wcześniej ją zaatakował, rozproszył się, więc kunoichi nie musiała się już nim przejmować. Ruszyła biegiem w stronę widocznego dymu, plując sobie w brodę, że nawaliła. Miała zapewnić bezpieczeństwo Rukii, a zamiast tego naraziła ją i ojca na niebezpieczeństwo. Niepotrzebnie tak się oddalała, a przecież wcale tego nie chciała.
Biegnąc ile sił w nogach, po chwili była już na miejscu. Ze zgrozą zastała rosnące płomienie jednej z krawędzi budynku, zaś na samym dachu przycupnął główny oprawca, mający w niewoli Rukię. Po panu Reijim nie było śladu. Czyżby był w domu? Nie słyszała wołania. Może jest nieprzytomny? Musiała pomóc Rukii, ale nie mogła zostawić Pana Reiji na pastwę płomieni, dlatego też rozejrzała się za robalami, które mogły latać w pobliżu. Gdy upewniła się, że jest względnie bezpiecznie, dezaktywowała barierę Raitonu, żeby od razu wykonać pieczęć Barana. Oczywiście w razie niespodziewanego ataku, robi unik, albo odskok. Obok Reiki stanęła jej skalna kopia, która charakteryzowała się sporą wytrzymałością, więc robale nie powinny nic zrobić kamieniowi. Klon od razu pomknął w stronę domu, żeby dostać się do środka i odszukać gospodarza. Musiał go wyciągnąć z płonącego budynku, zanim będzie za późno. Chyba, że go tam nie będzie, więc klon będzie krążył po posesji, żeby odszukać mężczyznę. Jeśli chodzi o oryginalną Reikę, ta ponownie otoczyła się Raitonową barierą, tak dla bezpieczeństwa, po czym wskoczyła na dach, patrząc z zimną furią na Aburame. Nie mogła póki co zaatakować, ponieważ trzymał Rukię, ale może uda się jakoś go zaskoczyć...


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość