Skalisty Wodospad

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Takuna Kaba » 28 wrz 2018, o 22:45

Obrazek
Ukryta wiadomość [ C ]
5 / x
Tenshi Senju

Kobieta nie była wytrenowana, a na pewno nie należała do shinobich, co Tenshi mógł zauważyć po jej niezbyt udanej ucieczce. Nie zamierzała wykorzystywać żadnych gałęzi ani nawet technik do tego, żeby zmylić swojego przeciwnika. Zamiast tego, próbując stawić kolejny krok, poczuła jak ziemia po nią zaczyna się ruszać, a sama w mgnieniu oka straciła równowagę upadając na ziemię raniąc sobie mocno lewe kolano, którego krwawienie zotało przysłonięte przez resztę pali oplatających wówczas ciało kobiety. Powstałe kawałki mokutonu niestety nie były najlepszym narzędziem do zatamowania krwawienia, przez co, choć niewidoczna, rana stale się powiększała, lecz oprócz szczypania, objawiające się grymasem na twarzy kobiety, póki co obrażenia nie wpływały w większym stopniu na funkcjonowanie kobiety. Ta jednak nie była skora do rozmowy i dopóki Tenshi nie ściągnął siłą z jej twarzy chusty, ta jedynie wpatrywała się w niego z odrazą w oczach.

Kto normalny śpi na drzewie na odludziu, wariacie – wyszydziła w kierunku chłopaka, a na jej twarzy pojawił się mały grymas bólu spowodowany raną. – Nie będę Cię o nic prosiła. Jak masz mnie wydać ojcu, to to zrób i przestań się bawić. Najął Cie, żeby mnie śledzić? Okropny gbur. Ygh, co za okropieństwo – przy ostatnich słowach kobieta próbowała jakkolwiek się wyswobodzić z objęć drewna, jednak nie dane jej było poczuć wolności w obecnej sytuacji.
Avatar użytkownika

Takuna Kaba
 
Posty: 84
Dołączył(a): 16 lip 2018, o 19:17
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń i torba przy prawej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5973&p=91836#p91836
GG: 0
Multikonta:

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Tenshi » 29 wrz 2018, o 18:57

Wyszkolenie to dziwna rzecz, nawet niewielka jego różnica mogła stanowić o tym, czy to co sobie założyliśmy ma jakiekolwiek szanse powodzenia. Tenshi nie był jakoś specjalnie silną osobą, właściwie to w swoim mniemaniu czuł się słaby. Wiedział, że jako tako się rozwija, tylko że nie robi tego tak jak powinien. Ponoć kluczem była systematyczność, a on? No cóż, robił to skokowo, spokojnie podróżował, a gdy naszła go ochota trenował do upadłego poznając nowe techniki. Niedoszły rolnik okazał się jednak sprytniejszy od kobiety, przynajmniej tak wolał sobie powtarzać. Niestety niefortunnie dziewczyna upadła rozcinając sobie dość paskudnie kolano, jak pech to pech.

Tenshi słuchał słów dziewczyny i za cholerę nie miał pojęcia o co jej chodzi. Postanowił zachować się tak jak człowiek powinien. Zrzucił bluzę, koszulkę i wyjął kunai. -Wariat? Może, ale chodzi raczej o ochronę przed zwierzętami.- Powiedział, wycinając podłużny pas materiału z koszulki. Na całe szczęście bandaże pokrywały nie tylko jego twarz, ale i większość ciało, przynajmniej w małym stopniu chroniły one przed zimnem. Podszedł do dziewczyny i przyklęknął, samą wolą sprawił, że drewno w okolicy rannego kolana rozstąpiło się robiąc miejsce by założył prowizoryczny opatrunek. -Przynajmniej się nie zapaskudzi.- Powiedział pod nosem. -Nie musisz mnie prosić, nikomu cię nie wydam, nie wiem nawet kim jesteś.- Westchnął cicho zawiązując materiał. -Nikt mnie nie wynajął, właściwie to mogę cię wypuścić jeśli obiecasz, że mnie znowu nie zaatakujesz, chyba będzie nam obu o wiele wygodniej nie sądzisz?- Jak powiedział tak miał zamiar zrobić, wystarczyło krótkie słowo i wolna kobieta mogła odejść w swoją stronę.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tenshi
Ciapciak
 
Posty: 47
Dołączył(a): 29 sie 2018, o 14:10
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6277&p=96799#p96340
GG: 46974707
Multikonta:

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Kuroi Kuma » 5 paź 2018, o 21:08

Ukryta wiadomość
Ranga C
Post 7/xx


//przejmuję na życzenie gracza :)
Przerażenie, strach, poruszenie. Te wszystkie emocje Tenshi mógł wyczytać z oczu kobiety, która zauważyła w jego ręku kunai. Ostrze, które nie przywodziło na myśl nic pozytywnego. To małe narzędzie w sprawnych rękach mogło zrobić wiele złego. Niedoszły rolnik wyglądał jak wyglądał, z ostrzem ręku mógł sprawiać wrażenie przerażającego. Dziewczyna mimo dosyć młodego wieku chyba zdawała sobie sprawę kim są shinobi, co robią, jak zarabiają na swój żywot. Przed chwilą wspominała coś o ojcu, o śledzeniu jej. Wiedziała że tak być nie może, że przecież tego by jej nie zrobił. Jej własny ojciec, opiekun. Czy mógłby jej to zrobić, czy mogłaby się czymś narazić najbliższej osobie, by ten wynajął kogoś kto chce ją... zabić? Trwało to tylko chwilkę, może nawet mrugnięcie okiem, nie dłużej niż ta sekunda czy dwie, które dla niej zdawały się trwać wieczność.
Chłopak rozciął materiał swojej koszulki, zauważyła bandaże, widziała jak drewno się chowa, słucha swojego stwórcy. Spojrzała na Tenshiego z bojaźnią, lecz nie odsunęła się, obserwowała tylko każdy jego najmniejszy ruch - to jak się schyla, jak zawiązuje materiał na jej kolanie. Kiwnęła głową, podziękowała, chociaż usta nie wymówiły żadnego słowa. Nie była tą tajemniczą divą, która potrafiła się ukryć za perfekcyjną maską. Dało się z niej czytać całkiem dobrze, póki widać było te duże, zielone oczy.
-Tak... tak chyba będzie najlepiej - powiedziała, chociaż nie do końca przekonana co do swoich słów. Była całkowicie zdezorientowana, popatrzyła na kolano, na zaczerniony bandaż. Nie był to profesjonalny opatrunek, prowizorka, lecz była za to wdzięczna. Wdzięczna od kogoś, kto jej to zrobił, a to Ci dopiero! Nie było tego na niej widać, chusta dobrze zasłaniała usta, ale przez chwilę nawet się do siebie uśmiechnęła.
-Ale lepiej... żebyś Ty także stąd odszedł. Tak, dla pewności
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 368
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 34
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Tenshi » 10 paź 2018, o 14:27

Tak to już z ludźmi jest, chcesz pomóc, rozbierasz się, wyciągasz nóż, a w ich oczach od razu pojawia się panika. Tenshi chyba powinien powiedzieć kobiecie po co to robi, szkoda tylko, że pomyślał o tym zaciskając improwizowany bandaż na jej kolanie. Właściwie to nawet okazała się skłonna do współpracy i w sumie dobrze, bo chłopak nie miał pojęcia co robić dalej, w końcu nie mógłby uwolnić kogoś kto zaraz spróbowałby go zabić, z drugiej strony zostawienie kogoś na wieki wrośniętego w drzewo nie byłoby "miłe". Z ust dziewczyny padło wiele słów, jedne miały więcej sensu inne mniej, jednak wszystkie przywodziły na myśl tylko jeden wniosek jej ojciec wynajął kogoś kto miał ją śledzić, jej to nie odpowiadało, a to wszystko przez jakąś paczkę... Zdecydowanie trzeba było jej pomóc. No może przynajmniej to zaproponować. -Czyli nici z wyspania się.- Westchnął. -Zróbmy to inaczej, nie mam pojęcia o co chodzi z tą paczką i właściwie nie chciało mi się fatygować węża, żeby ją przyniósł.- Podrapał się po głowie, szukając odpowiednich słów. Nie pasowało mu mierzenie się z jakimś tam szpiegiem i nie dlatego, że był tchórzem, po prostu mimo treningu nie spodziewał się dobrych wyników w starciu z kimś kto miał jakiekolwiek kwalifikacje do bycia shinobi. -Ty masz kłopoty, mi się nudzi, na moje to mogę pozbyć się szpiega czy tam ojca, dać paczkę... Dasz paczkę komu trzeba. Ty będziesz sobie coś tam robiła, a ja wrócę na swoje drzewo i prześpię jeszcze jakąś godzinę, pasuje?- Spokój i dobre drzewo mają niestety swoją cenę.
Avatar użytkownika

Tenshi
Ciapciak
 
Posty: 47
Dołączył(a): 29 sie 2018, o 14:10
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6277&p=96799#p96340
GG: 46974707
Multikonta:

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Kuroi Kuma » 10 paź 2018, o 19:16

Ukryta wiadomość
Ranga C
Post 9/xx



Wyspania się? Rolniobi najwidoczniej miał dosyć dziwną listę priorytetów. Najpierw pomaganie nieznajomym, potem drzemka, a dopiero później zanoszenie dziwnych paczek w jeszcze dziwniejsze miejsca. Do tego ten wąż z drewna, naprawdę dosyć specyficzną postać spotkała dziewczyna na swojej drodze.
-NIE! - wykrzyknęła wystawiając rękę przed siebie, dosłownie jakby chciała zawrócić shinobiego, zatrzymać go w miejscu. Przeklęła się w myślach, za szybka reakcja, zbyt gwałtowna. Skarciła się w głowie nie wiedząc w sumie z kim ma do czynienia. Nie mogła sobie pozwalać na tyle, co normalnie. Kiwnęła przepraszająco i wzięła głęboki wdech, później wydech. W końcu zaczęła mówić dalej:
-Nie nie, nie ruszaj ojca. To dobry człowiek, chociaż zdarza mu się wybuchnąć... - znowu przerwała na chwilę, spuściła wzrok na ziemię i złapała się za ramię. Może jednak zdarzało mu się to zbyt często? Za dwójką rozległ się jakiś szmer, rozmowy zapewne dwójki mężczyzn. Dziewczyna spojrzała w tamtym kierunku, potem na paczkę - Tymczasem ta paczka musi tutaj, a nas nie może przy tym być. Musisz mi pomóc, nie dam rady tak uciec. W końcu to Twoja sprawka - popatrzyła na swoje kolano, nadal zranione i próbowała jak najbardziej mogła, lecz nadal nie trwało to jak prośba. Księżniczki, kto by im dogodził?
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 368
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 34
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Tenshi » 13 paź 2018, o 07:24

Każdy ma swoje priorytety, no chyba, że ich nie ma, wtedy są szczere. Pomaganie, odpoczynek i zanoszenie jakiejś dziwnej paczki. To ostatnie nie było Tenshiemu pisane, zwłaszcza po ostatnim razie. Niby wykonał swoje zadanie niemalże perfekcyjnie, jednak przez napędzany strachem pośpiech nie odebrał wypłaty. Teraz okoliczności nieco się zmieniły, może dalej nie uważał się za potężnego, ale czas spędzony w bibliotece i poświęcony poznawaniu kolejnych technik sprawił, że przestał uważać się za bezbronnego. Fakt, że było jasno, znajdował się w lesie, a nie jakimś ciemnym zaułku i to, że wciąż nie miał bezpośredniego kontaktu z zagrożeniem, sprawiało że mógł je bagatelizować.
Krzyk kobiety nie był najprzyjemniejszą rzeczą jaką usłyszał, spróbował zgromić ją wzrokiem, chociaż nie był w tym najlepszy. -Nie mam zamiaru robić ci na złość, nie mam pojęcia o co chodzi, więc możesz mi to wytłumaczyć, albo powiedzieć żebym sobie...- Odwrócił głowę w stronę głosów, rzeczywiście ktoś nadchodził i to był chyba moment na to, żeby się schować. Dziewczyna zaczęła te swoje wywody, tylko że chłopak nie miał zamiaru marnować niepotrzebnie czasu, podbiegł, przerzucił ją przez ramię i ruszył truchtem w stronę drzewa na, którym znajdowała się wytworzona przez niego poprzedniego dnia platforma. Wniesienie kobiety na górę nie było takie trudne, w końcu wystarczyło wykorzystać chakrę i wejść po pionowej powierzchni, a potem położyć dziewczynę na platformie... Oczywiście obok posadzić węża, tak na wszelki wypadek. -Skoro już schowanie mamy za sobą to mówi się proszę.- Rzucił szeptem, obserwując okolicę.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tenshi
Ciapciak
 
Posty: 47
Dołączył(a): 29 sie 2018, o 14:10
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6277&p=96799#p96340
GG: 46974707
Multikonta:

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Kuroi Kuma » 16 paź 2018, o 22:15

Ukryta wiadomość
Ranga C
Post 11/xx



Dziewczyna sama chyba nie wiedziała jak postępować w tej dosyć dziwnej sytuacji. Z jednej strony miała coś do załatwienia, z drugiej strony shinobi który najpierw ją zranił, później próbuje jej pomóc. Mętlik jaki był w jej głowie ciężko było dobrze opisać. Faktem było jednak to, że do naszej dwójki zbliżała się cóż... kolejna dwójka. Tenshi niewiele myśląc zarzucił sobie dzierlatkę przez ramię i wlazł na drzewo i posadzić ją razem ze swoim wężem (bez skojarzeń) na platformie. Plan dobry, bo ukryta w gęstym lesie nie była zbyt widoczna, ale jednak BYŁA do zauważenia. Zbliżająca się para rozmawiała półszeptem, ciężko było jednak zrozumieć ich głosy, gdy były w oddali. Nie spieszyło im się zbytnio, wolno dreptali do miejsca, w którym paczka leżała sobie samotnie na ziemi. Skinęli ku sobie, jeden z nich się odsunął, na twarzy drugiego wystąpiły kropelki potu. Kucnął przy paczce, uniósł nad nią rękę i dotknął sznurka, który ją owijał. Dziewczyna zasłoniła twarz rękoma.
Bum. Wybuch rozniósł jegomościa po okolicy, jego części trafiły nawet w platformę, na której znajdowała się dwójka naszych ukrytych kochasiów. Drugi odruchowo się zasłonił, pokryty był we krwi swojego towarzysza. Na chwilę zastygł, nie wiedział co się dzieje, był oszołomiony. Zaczął nerwowo się rozglądać, by za chwilę zobaczyć twarz dziewczyny, która wychynęła, by sprawdzić czy wszystko się udało. To był shinobi, wkurzony shinobi, którego kumpel machał rączkami na 10 metrów. Wyjął ostrze z kabury przy boku i zaczął biec ku dwójce na drzewku.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 368
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 34
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Skalisty Wodospad

Postprzez Tenshi » wczoraj, o 15:07

Atak ze strony dziwnej dziewczyny, ucieczka z nią na drzewo bo ktoś idzie, nie wyjaśnione sprawy z ojcem, może i warto byłoby jej pomóc, co prawda słuchanie łzawych historyjek nie jest tym o czym marzy każdy nie wyspany rolnik, ale w końcu to też może być jakaś rozrywka. Tamten facet, który próbował otworzyć paczkę już się rozerwał, co prawda raczej niczego nie słuchał, a po prostu uruchomił bombę, ale fakt faktem lepiej już się bawić nie będzie. Krew, kawałki kości i fragmenty mózgu tego człowieka niestety nie ułożyły się w jakąś ładną mozaikę, a poleciały wszędzie. Tenshi ledwo wstrzymał odruch wymiotny, gdy kawałek zwęglonego mięsa, które jeszcze niedawno mogło być jakąś kończyną, albo właściwie czymkolwiek innym spadło na platformę. Oczy chłopaka niemal wyszły z orbit, sam przez krótką chwilę, gdy dziewczyna była uwięziona myślał o sprawdzeniu co jest w środku... Dziewczyna wychyliła się, w swej głupocie wyjawiła ich kryjówkę. Było ich przecież dwóch, mogła poczekać na krzyk, czy w ogóle nie wychylać się tak od razu. O co tu do cholery chodziło? Jakaś czarnowłosa chciała zabawić się w shinobi, chociaż patrząc na to jak zaatakowała chłopaka, można było łatwo stwierdzić, że nawet takie podstawy jak celne rzucanie senbonami było jej obce. Chłopak nie ukrywał, że jest gotowy jej pomóc, ale od tak urządzać jakąś krwawą łaźnie w środku lasu, nie wiedząc nawet za co przyjdzie mu walczyć? Mężczyzna wyjął ostrze.
Zdarzają się takie chwile w życiu, gdy człowiek musi podjąć decyzje, nie wiedząc co jest dobre, co złe. Właściwie nie wiedząc nic, w takich chwilach powinien kierować się przeczuciem, intuicją i im podobnymi, tylko że te nie zawsze łączą się z tym co chce zrobić. Wąż zwinnie wpełznął pod bluzę chłopaka i owinął się wokół brzucha, zwierzę, a raczej twór natury był gotowy do skoku, przynajmniej w nim mógł pokładać minimum zaufania. Tenshi wiedział, że o wiele lepiej byłoby przymierzyć się z tym gościem, którego przyjaciel właśnie postanowił malowniczo zamienić się w krwawą plamę. Tenshi szarpnął dziewczynę rzucając ją na platformę i zeskoczył z drzewa. -Gówno mnie obchodzi czemu macie zamiar się pozabijać, ale tamten upośledzony bocian, nie dałby rady nawet takiej żabce.- Rzucił, ze skrytym po bandażem uśmiechem. Po cichu liczył, że zabrzmi jak jakiś bohater, a nie niedoszły rolnik, który wątpi w swoje siły. Dzielny Senju wyjął swój bokken, mimo wszystko dobrze, że dzień wcześniej stworzył go w celach treningowych, chociaż z drugiej strony żelazo, które dzierżył mężczyzna było o wiele bardziej zabójcze, pozostawała mu jedynie przewaga zasięgu nad wrogim tanto. Chłopak wiedział, że nie powinien czekać, ale bezpośrednia szarża na przeciwnika, nawet w jego mniemaniu byłaby co najmniej idiotyczna. Szedł półkolem powoli zbliżając się do swojego przeciwnika, miecz miał wyciągnięty przed siebie, w pewnym sensie grał na czas, starając się obmyślić jakiś plan. Był gotów wykorzystać nowo poznany sposób obrony mieczem do zbijania nadchodzących ciosów, wąż ukryty pod bluzą czekał, aż dojdzie do zwarcia, by skoczyć i owinąć się wokół rąk, a potem szyi oponenta. Chłopak kumulował chakrę mokutonu, jego klanowa zdolność miała dwa zadania, pierwszym była obrona, jeśli nie zdołałby uniknąć, bądź zbić ataku wymierzonego na dystans, drewniane pale miały wyrosnąć przed pociskiem i przyjąć go do siebie, w miarę potrzeb splatając się ze sobą, bądź tworząc. Gdyby tylko doszło do zwarcia, dwa wyrastające jak chłopak liczył niespodziewanie pale, miały owinąć się wokół nóg przeciwnika, kolejne dwa, wystrzelić miały w kierunku jego rąk w tym samym celu, a na koniec jeszcze pięć tym razem zaostrzonych na tyle na ile pozwalały zdolności mokutonu uderzyć miały w plecy przeciwnika przebijając go najlepiej na wylot. Techniki i umiejętności to jedno, co jednak w tym czasie robić miał robić człowiek, dla którego natura była sprzymierzeńcem... No przynajmniej w obrębie 10 metrów? Zbliżyć się wspomnianym wyżej półkolem i gdy znajdzie się w odległości "susu" od przeciwnika, doskoczyć i zalać gradem ciosów jego głowę. No chyba, że ten okazałby się zbyt dobrym szermierzem, wtedy poza wspomnianym wyżej planem starłaby się zbijać ciosy, schodzić z ich linii i dopiero w ostateczności odskakiwać. Starał się wykorzystać przewagę miecza i utrzymać przeciwnika w jego odległości. Tylko czy tak naprawdę miało to znaczenia skoro poza bokenem na tego człowieka czekała nawałnica innych niespodzianek?



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tenshi
Ciapciak
 
Posty: 47
Dołączył(a): 29 sie 2018, o 14:10
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6277&p=96799#p96340
GG: 46974707
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość