Dom Bogatego Kupca

Re: Dom Bogatego Kupca

Postprzez Tsuya » 28 sty 2018, o 18:16

I tak dziewczyny zaczęły biec, a już po kilku sekundach, Tsuya wyrzuciła z głowy myśl o sytuacji młodej. Przynajmniej na chwilę, bo w tamtym momencie powinna skupić się na czymś zupełnie innym. Przez te wszystkie rozmyślania, mogła tylko zasmucić Chike. Co nie oznaczało, że się o nią nie martwiła. Polubiła ją. Może nie wystarczająco mocno, aby odwiedzać ją częściej czy zaufać, ale akceptowała ją. A i to zdarzało się dosyć rzadko, przez jej lekko paranoiczną osobowość.
Martwił ją jedynie fakt, że uczucie bycia obserwowaną nie znikało, a wręcz przeciwnie - narastało. Rozejrzała się dookoła. Jeśli nie zobaczyła niczego niepokojącego, wzruszyła ramionami i biegła dalej. Nie mogła przegrać z Chiką, a jednocześnie... hej, jaki park? Nie miała pojęcia o lokalizacji tego miejsca! Wzrokiem szybko namierzyła ośmiolatkę i pobiegła za nią. Kiedy już ją dogoniła, lekko zwolniła tempo i starała się biec równo z nią. Nie potrzebowała ani wygranej ani przegranej. Pomyślała, że najlepiej będzie zremisować, raz wyprzedzając dziewczynkę, a raz dać się wyprzedzić. I mając nadzieję, że nie sprawi tym przykrości młodej. Większych forów już dać nie mogła.
Tsuya
 

Re: Dom Bogatego Kupca

Postprzez Hitsukejin Shiga » 30 sty 2018, o 17:30

Misja D 5/15
O dziwo tak, w Watarimono, w osadzie samurajów, znajdował się park. Dla małej dziewczynki był to oczywiście niemalże las, a na pewno wielki park. Czym to miejsce było w rzeczywistości? Placyk, naprawdę, nic więcej, placyk, gdzie może jest kilkanaście do kilkudziesięciu drzew które odcinają plac od reszty osady, pomiędzy drzewami są puste, wolne przestrzenie tworzące coś na wzór pola treningowego, gdzie na ubitej ziemi i smutnych kępkach trawy znajdują się puste rury, do których zamontować można własne słupki ze słomy, a także cele czy inne tym podobne kukły treningowe. Dziewczynka była zachwycona faktem, że wielokrotnie wyprzedziła Tsuyę, do tego stopnia, że nawet to, że równie często była za nią - oglądając jej plecy, nie było w najmniejszym stopniu dla dziewczynki czymś negatywnym. Liczyło się tylko i wyłącznie to, że wiele razy była szybsza, a koniec końców udało im się zremisować! Mała piała z radości, bo nie była o wiele gorsza, a przynajmniej tak myślała. I to od Pani Samuraj! A w duchu sądziła, ze pewnie bedzie daleko daleko w tyle, a tu zdziwienie. Jednak, dotarły obie na polanę jednocześnie i jednocześnie zrozumiały, że nie są na niej same. Na środku trenował już jakiś mężczyzna, uderzając swoją kataną jedynie powietrze przed pachołkiem który zamontował jakieś dwa metry od Siebie, wpuszczając pal na którym owinięty był słomiany humanoidalny kształt do rury i mocując mocno. Miał cel, ale wykonywał cięcia w powietrzu, z zamkniętymi oczami, bardzo mocno koncentrując się na każdym ruchu. Dłonie miał zaciśnięte na rękojeści tak mocno, że aż pobielały mu paliczki palców, a same dłonie były już zaczerwienione. Czyżby jakiś żółtodziób? W sumie był bardzo młody, ale nie młodszy od Tsuyi, to pewne. Co ciekawe też, jego ruchy, mimo atakowania powietrza i dość osobliwego stylu zadawania cięc - były bardzo, bardzo szybkie i sprawne. Z każdym ruchem świstało powietrze, przecinane krawędzią tnącą katany niczym biczem.
Nie zwrócił uwagi na przybyłe dziewczyny, zbyt zajęty treningiem, jednak dla Chiki nie trzeba było wcale poświęcać uwagi - sama podbiegła do mężczyzny z okrzykiem podziwu. Samuraj wykonał cięcie, reagując w ostatniej chwili - katana zatrzymała się centymetry od dziewczynki, on otworzył oczy.
-Co tu robi dziecko? - Spojrzał na Tsuyę. - Nie masz gdzie wyprowadzać dzieci? - Mimo miłej aparycji, młody blondyn o dość ładnie zbudowanym ciele i lekko przekrzywionym nosie i niebieskich oczach miał bardzo niemiły charakter, sądząc z pierwszego wrażenia jakie zostawił.
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Watarimono (Osada Samurajów)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość