Ulice w osadzie

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Minoru » 14 lip 2020, o 21:29

Jakie to było dobre. Czuł się jak na szczycie świata, nie to co ostatnim razem. Czyżby treningi z ojcem aż tak bardzo wpłynęły na jego umiejętności? Co zatem osiągnie, gdy wróci i podda się jego kolejnym treningom? Chociaż aktualna sytuację zawdzięczał przede wszystkim swoim zdolnościom, Kenshiro jedynie zwiększył jego krzepę. Dość jednak stracił czasu na przemyślenia.
Ruszył więc, w kierunku ściany na której stał lider. Lecz nie na wprost, na niego, lecz najkrótszą drogą do ściany. Tam też wskakuje na nią, przysysając się do niej za pomocą chakry na stopach. Okrążył go, tak by zajść od pleców, a wtedy? Wtedy przyłoży ostrze do jego pleców, tak by jedno pchnięcie mogło przebić jego płuco. Był shinobi, nie powinno go to zabić.
Skąd pochodzisz? - zadał pierwsze pytanie.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 193
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Yasuo » 18 lip 2020, o 12:53

Minoru
Misja rangi C
25/30+
Lato, 388 roku


Wszystko poszło zgodnie z planem Minoru. W tej chwili nie było istotne czy wróg potrafi posługiwać się bronią czy nie i jakimi jej rodzajami. Nie miało też znaczenia czy wróg posiada odpowiednią sprawność fizyczną, by władać swoim orężem. Nie było też istotne to, czy lider bandytów jest tak samo sprawny jak Minoru, czy nie. Gdyby nawet jego siła, szybkość, percepcja, wytrzymałość dorównywały atrybutom Minoru, gdyby nawet potrafił posługiwać się swoją bronią w zadowalający sposób, to co z tego, skoro dał się zaskoczyć? Jednak czy był już na straconej pozycji? Nie należało chwalić dnia przed zachodem słońca. Jeśli nasz bohater będzie zbyt pewny siebie, to nie uda mu się wykonać zadania. Trzeba konsekwentnie dążyć do zwycięstwa i nie można spuszczać gardy.
To prawda, że lider bandytów miał problemy, ale problemy te wkrótce miały się skończyć. W końcu oślepienie wkrótce powinno minąć. I minęło, mniej więcej w chwili, gdy Minoru stał za jego plecami i przykładał mu miecz do pleców. Czuł to ostrze, które było kolejnym jego problemem. Trochę się jednak poszarpał, by wyrwać się z ruchomych piasków, które chciały go wciągnąć, jednak tylko trzymały. Siła nic nie dawała.
- Z twoich koszmarów, śmieciu - odpowiedział chłodno na zadane mu pytanie. Czy on rzeczywiście myślał, że uda mu się jakoś przestraszyć Minoru, a może myślał, że jest w stanie go pokonać? Był naprawdę taki głupi? Co mu szkodziło? No dobrze, miał ostrze przyłożone do pleców, ale skoro miał umrzeć lub zostać pokonany, to jednak nie podda się bez walki. On wiedział, wiedział już, że to co go krępuje nie jest prawdziwe. Złożył więc szybko jedną pieczęć (zakładam, że ta technika nie krępuje rąk) i wyzwolił się z genjutsu[1 - Lider].

Było to bardzo ryzykowne zagranie, ale co z tego? To była jedyna jego szansa na wygranie tego starcia. Jednak nie mógł tego tak zostawić i także musiał "iść za ciosem" i jakoś odgonić natręta. A sposób był prosty. Wyprowadzić atak, zmusić wroga do odskoku. Broń miał jeszcze niewyciągniętą, więc to było trudne. Dlatego wykorzystał styl walki, którego nigdy się nie uczył, ale styl ten był tak łopatologiczny, że każdy człowiek chyba - nawet bez odpowiedniego wyszkolenia - potrafiłby go wykonać w sposób zadowalający. Lekko się odwrócił i kopnął Minoru prosto w jaja, z półobrotu. Oczywiście nasz dzielny bohater miał trochę czasu, by wyprowadzić jakąś kontrę, blok czy unik.

Mapa:
Spoiler: pokaż
Obrazek

Legenda:
  • Postacie:
    • Pomarańczowa Gwiazda - Minoru
      Czerwona Gwiazda - Szef bandytów (ten z dużą ilością broni)
      Czerwone Koło - Gościu z wielkim kunaiem
      Czerwony Owal (spłaszczone koło) - Gościu z włócznią
  • Teren:
    • Brązowe prostokąty po bokach - Budynki (dokładnie ściany)
    • Ciemnobrązowy prostokąt - Ulica


NPC:
Spoiler: pokaż
Imię
?

Wygląd Jaki jest, każdy widzi

Przedmioty POSIADANE PRZEDMIOTY

Widoczne:
  • Włócznia (na plecach)
Niewidoczne:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Stan STAN POSTACI

Widoczny:
  • Porażony prądem
  • Rana przechodząca przez klatkę piersiową
  • Nieprzytomny
Niewidoczny:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Strona
Bandyta

Typ
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Umiejętności
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Imię
?

Wygląd Jaki jest, każdy widzi

Przedmioty POSIADANE PRZEDMIOTY

Widoczne:
  • Wielki Kunai (na plecach)
Niewidoczne:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Stan STAN POSTACI

Widoczny:
  • Porażony prądem
  • Rana przechodząca przez klatkę piersiową
  • Nieprzytomny
Niewidoczny:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Strona
Bandyta

Typ
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Umiejętności
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Imię
?

Wygląd Jaki jest, każdy widzi

Przedmioty POSIADANE PRZEDMIOTY

Widoczne:
  • Włócznia (na plecach)
  • Kosa (na plecach)
  • Duża torba (w okolicach pasa - po stronie pleców)
Niewidoczne:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Stan STAN POSTACI

Widoczny:
  • Pełne zdrowie
Niewidoczny:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Strona
Bandyta

Typ
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Umiejętności
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Informacje:
Spoiler: pokaż
Dla Minoru:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Dla Administracji:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BFFF]- Mowa Chiyuumi[/color][/b]

Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF4000]- Mowa dziadka[/color][/b]

Kod: Zaznacz cały
[b]- Mowa gościa z wielkim kunaiem[/b]

Kod: Zaznacz cały
[i] - Mowa gościa z włócznią[/i]

Kod: Zaznacz cały
[b][i]- Mowa lidera[/i][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Minoru » 19 lip 2020, o 21:45

Wszystko, ale to dosłownie wszystko wskazywało na to, że będzie to krótki i bardzo przyjemny (przynajmniej dla Minoru) pojedynek. Dwóch z trzech oprychów właśnie całowało chłodnik, trzeci miał przystawiony do pleców czubek katany i złapany został w jego genjutsu. Trochę pyskata była z niego bestia, ale jeśli ktoś był na tyle inteligentny by prowadzić rozboje w stolicy samurajów, to pewnie potrzebowal trochę więcej czasu by pojąć w jak bardzo złej sytuacji się znalazł. Albo powinien się znaleźć, ponieważ umysł Minoru dostał chyba jakiegoś wylewu i wszelkie funkcje motoryczne shinobiego zawiodły go, gdy jego przeciwnik złożył pieczęć do kai i postanowił wykonać kopnięcie w najcenniejsze klejnoty w posiadaniu jakich znajdował się Minoru.
Władza umysłu wróciła jednak do niego, w momencie gdy zaczynało być groźniej i miał jeszcze chwilę, by zareagować w jakiś sposób. Postanowił więc ruszyć do przodu (zgaduje, że robiąc obrót, zbił moje ostrze barkiem). Skrócił dystans tak by kopnięcie nie mogło dojść do skutku, a co najwyżej trafić go w bok jego ciała. Chciał uderzyć na niego barkiem, tak by wybić go z równowagi, a następnie pchnąć w prawy bark za pomocą ostrza. Czas na rozmowy się skończył



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 193
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Ichirou » 22 lip 2020, o 21:03

Misja rangi C
Minoru
27/30


To nie był najlepszy czas na uliczną burdę. W Watarimono wciąż rozgrywały się igrzyska rozgłoszone na cały świat shinobi, z powodu których w osadzie było tłoczno jak nigdy dotąd. Wielkie tłumy oznaczały z kolei mobilizację straży, której patrole były częstsze i liczniejsze niż zazwyczaj. Nie było więc najrozsądniejszym toczyć bójki na jednej z uliczek, no chyba, że celem było ściągnięcie uwagi w postronnych, bo takowi gdzieś w nieco dalszej okolic się przecież przewijali. Błysk bombki wybuchowej tym bardziej przeszkadzał w zachowaniu kameralnej atmosfery, dlatego kwestią czasu było tylko, aż ktoś z zewnątrz zjawi się na placu potyczki.
Żaden z dwójki walczących nie miał jednak czasu na tego typu rozważania. Od dywagacji, czy ktoś się pojawi lub nie, ważniejszym było pokonać przeciwnika i przetrwać. Lepiej być zastanym przez straż jako zwycięzca niż jako trup.
Osobnik o blond włosach zdołał pokonać unieruchamiającą ekipę i rozpocząć ataki, zanim Minoru dopadł jego pleców. Obrócił się i już zaczął wyprowadzać kopnięcie, ale przynależący do Yamanaków Dōkō zawczasu wychwycił jego zamiary. Dwudziestopięcioletni bohater miał więc czas na reakcję, a także sprawność ciała nie gorszą od rywala, dlatego zdołał uchronić się przed dotkliwym ciosem, skracając dystans i przyjmując kopniaka na udo będące z pewnością o wiele bardziej odporne na ataki od wrażliwego krocza.
A potem Minoru wyprowadził kontratak. Wykorzystując nabrany pęd trącił blondyna barkiem, a ten stracił przyczepność na jednej nodze. Osobnik musiał się zatem mierzyć z nową przeciwniczką – grawitacją, a na nią nie było już rady. Naturalną koleją rzeczy runął na ziemię, a jego pikowanie uprzedziło pchnięcie miecznika z Karmazynowych Szczytów.
Blondyn rąbnął o podłoże, co zagwarantowało Minoru odrobinę czasu na dokończenie planu. Niemłody Dōkō doskoczył do przeciwnika i pchnął ostrze w jego ramię, otrzymując w odpowiedzi stękniecie bólu rannego.
– Ja jebię – wycedził przez zęby, spoglądając ze złością na stojącego nad nim miecznika. – Czy w tej dziurze nie można nawet normalnie zarobić? Człowiek raz w życiu chce zrobić coś dobrego i pożytecznego dla świata, kupić cholerną truciznę na tę zawszoną teściową i oszczędzić wszystkim jej pierdolenia i wbijania głupot do główki swojej równie poronionej córci. Ale nie, musiał się pojawić jakiś chuj wie kto i chuj wie po co. Kim ty jesteś w ogóle człowieku? Najemnik? Gówno idzie na tym zarobić, wszędzie same skąpiradła, a jak jeszcze przyczepi się do ciebie jakaś pijawka, to jesteś, kurwa, stracony. S-t-r-a-c-o-n-y, rozumiesz??! – kontynuował słowotok, wyrzucając z siebie tyle życiowych złości, że aż zaczęła mu z ust bić piana.
Minoru mógłby nasłuchać jeszcze wielu równie ognistych zwierzeń, ale niedługo później do scenki dołączyła trójka mężczyzn – samurajów, odzianych w służbowe uniformy, bronie przy pasie. Ogółem rzecz biorąc, służby porządkowe. Ściągnęły ich pewnie odgłosy walki lub relacja jakiegoś świadka. Bez znaczenia. Istotniejsze teraz było to, że panowie dopiero rozeznawali się w sytuacji, utrzymując oparte dłonie na rękojeściach mieczy – tak w ramach przezorności. Scenka mimo wszystko była nieoczywista. Na drodze leżało dwóch zakrwawionych, chyba nieprzytomnych mężczyzn, a nad trzecim leżącym i również zranionym stał oprawca z wyciągniętym mieczem.
– Ten pan nas napadł – odezwał się blondyn, zmieniając dotychczas zajadły ton na absolutnie potulny i bardzo delikatny, licząc zapewne na to, że uda mu się wywinąć z niezbyt ciekawego położenia.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3247
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Minoru » 23 lip 2020, o 19:51

Poczuł ból gdy nadlatujące kopnięcie natrafiło na jego udo. Nie było to uczucie, które miałoby zwalić go z nóg, ale i tak wystarczyło by na jego twarzy pojawił się grymas bólu. Strach pomyśleć co by było, gdyby przyjął to uderzenie w klejnoty rodzinne. Minoru szedł jednak za ciosem i z impetem wpadł w swego oponenta, zwalając go z nóg, a następnie dokończył swoje combo, spadając na niego niczym drapieżnik na swoją ofiarę i zatapiając w jego barku ostrze swej katany.
I znów mu się udało. Cholera, jeszcze trochę a obrośnie w piórka. Przeskok między tym co pokazał na ostatniej misji, a co osiągnął tutaj była jak różnica między niebem a ziemią. A to wszystko dzięki tylko paru miesiącom ćwiczeń z jego ojcem. A pomyśleć, że całe życie robił wszystko by unikać treningów z nim. Nie mógł jednak odlatywać zbyt daleko w swe fantazje. Wróg jeszcze nie był pokonany, wciąż mógł mieć jakiegoś asa w rękawie. Na razie jednak postanowił zalać Minoru kakofonią dźwięków i użalań. Jego historia była dziwna, wręcz niewiarygodna, lub po prostu patologiczna. Nie wierzył, że ktoś był zdolny do takiego zła. Nie dość, że ten bandyta napastował bogu ducha winnego sklepikarza, zastraszał go i zbierał od niego haracz, to jeszcze planował za zarobione w ten sposób pieniądze dokonać morderstwa. Na coś takiego nie mógł się zgodzić.
Wzrok Minoru spoczął na twarzy mężczyzny. Jego dłoń zaciskała mocno rękojeść katany wbitej w ramię bark mężczyzny, tak że gdyby chciał się wyrwać, poczułby jeszcze większy ból. Nie odpowiedział mu, nic mu do tego kim był i co tu robił, zresztą, takie szumowiny nie zasługiwały na odpowiedź. Dobrze, że zaraz to się skończy, zwiąże go przygotowaną liną i odstawi go na posterunek sa…
Pojawienie się samurajów było tak nagłe i niespodziewane, że w pierwszym odruchu obawiał się, że nadeszło wsparcie dla bandytów. Jego ciało zesztywniało, mięśnie napięły się jak gdyby gotowe były do skoku. Dopiero słowa ostatniego z bandziorów uprzytomniły mu w jakiej znalazł się sytuacji. Jego dłoń natychmiast puściła rękojeść katany, a sam zrobił dwa kroki do tyłu, zginając ręce w łokciach, tak by przedramiona i dłonie skierowane były do góry. Ostrze katany pozostawił w ranie mężczyzny, nie chcąc by wzmogło się jego krwawienie.
Ci mężczyźni są zbójcami wyciągającymi haracz z właściciela sklepu wielobranżowego, pana <tu podaje imię, ponieważ w czasie misji mimo, że się przedstawił, to Yasuo nie narzucał imienia>. Zostałem wynajęty przez niego by schwytać tych mężczyzn i oddać ich w ręce sprawiedliwości, jeśli przeszukają panowie tych rzezimieszków, znajdziecie sakiewkę z pieniędzmi z haraczu od starszego właściciela sklepu. - Wytłumaczył się najspokojniej jak potrafił, choć spokojnym nie był. Psiakrew, jeszcze mu tylko samurajów brakowało, miał nadzieję, że legendy o ich spokojnej naturze są prawdziwe i nie odwalą jakiejś kaszany. Gotów był jednak poddać się im i pójść z nimi na posterunek jeśli tego będą żądać od niego.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 193
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Ichirou » 25 lip 2020, o 11:00

Misja rangi C
Minoru
29/30


Jeżeli Minoru myślał, że pokonanie trzeciego z przeciwników oznacza koniec problemów, to musiał teraz zrewidować swoje poglądy. Sytuacja dla straży, która pojawiła się właśnie na miejscu, wcale nie była oczywista. Mieli jedynie przed oczami okraszoną krwią scenkę, w której dwie osoby zostały mocno poranione a może nawet uśmiercone, a górujący nad wszystkimi miecznik być może właśnie szykuje się do egzekucji na trzeciej… ofierze? Napastniku? Chociaż nikt tutaj już nie wykonywał żadnych gwałtownych ruchów, to jednak konflikt wciąż pozostawał – słowo przeciw słowu, bo blondwłosy osobnik zaczął już swoją grę, całkowicie zmieniając swoje usposobienie i przyjmując rolę potulnego baranka napadniętego przez złego miecznika.
– Schowaj broń – nakazał dosadnie najstarszy z trójki samurajów, o już siwych włosach i dosyć długim, zakręconym wąsie. Jego prawa dłoń wciąż swobodnie spoczywała na rękojeści wakizashi zawieszonego przy pasie. Zaraz po krótkim komunikacie spojrzał wymownie na młodszych, towarzyszących mu strażników. Ci rozumieli starszego stażem bez słów. Skinęli jedynie głowami i podeszli do miejsca zamieszania, by sprawdzić stan pokiereszowanych. Jeden z nich podszedł do blondyna, gestem otwartej dłoni nakazując niemłodemu Dōkō odsunięcie się od swojego przeciwnika.
Jeżeli Minoru był skory do dostosowywania się do poleceń przedstawicieli służb porządkowych, to wydarzenia powinny rozwijać się w miarę rozsądnie, bez rozwiązań siłowych.
– Łże! To moje pieniądze, chciał mi je zabrać! – wycedził blondyn od razu po tym, gdy Minoru przedstawił swoją wersję. Siwy samuraj zakręcił wtedy wąsem i podumał przez moment.
– Jeszcze żyją – przerwał ciszę jeden z przybocznych strażników po dokonaniu pokiereszowanych, raczej nieprzytomnych mężczyzn.
– Pognaj po medyków. Przypilnujesz tę dwójkę – oznajmił spokojnie jego przełożony, a potem przeniósł wzrok na tych, między którymi należy rozstrzygnąć spór.
– Udamy się do właściciela sklepu i poznamy prawdę. Do czasu musicie oddać broń i postępować zgodnie z poleceniami – zwrócił się do Minoru i jego przeciwnika, a potem drugi ze strażników zabrał oręż leżącemu blondynowi, a potem wyciągnął dłoń w kierunku bohatera z Karmazynowych Szczytów, licząc na współpracę z jego strony.
Po paru chwilach na miejscu znaleźli się medycy, którzy przy eskorcie jednego ze strażników mieli przetransportować dwóch osobników w ciężkim stanie do placówki medycznej. Przywódca szajki został z kolejki podniesiony do pionu.
– Kim jesteście? Najemnikami, shinobi? Którykolwiek z was posiada odznakę? Macie coś jeszcze do dodania? – zapytał siwy samuraj. Minoru mógł w tym momencie wylegitymować się, ponieważ podlegał klanowi Yamanaka. Jego oponent nie przedstawił żadnej przynależności i próbował się tłumaczyć, że nosi broń jedynie w celach samoobrony.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3247
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Minoru » 25 lip 2020, o 21:23

Minoru nie wiedział jak powinien zareagować na słowa samuraja. Nie znał się na medycynie, ale zawsze mu mówiono, że tkwiący w ranie przedmiot zmniejsza krwawienie, więc jeśli ma „schować broń” będzie oznaczało to, że musi wyciągnąć ją z barku mężczyzny i może to zagrozić życiu mężczyzny. No chyba, że mówił o drugiej katanie, wbitej w ziemię niedaleko, ale jeśli ruszy w jej kierunku, czy nie uznają go za idiotę? Nie wiedział co powinien robić, więc nie robił nic i stał tak w miejscu, z rękoma uniesionymi do góry wpatrując się w samurajów jak sroka w gnat. Zupełnie jak gdyby był niespełna rozumu.
Dlatego też niemalże z radością zauważył, że dowodzący samuraj ruszył by rozpocząć oględziny samodzielnie i ściągnął z Minoru ciężar decyzji. Posłusznie cofnął się do tyłu nie chcąc nikogo prowokować, sytuacja bez tego była dość napięta. Nie odpowiedział na kłamliwe oszczerstwa bandziora, będzie się bronił tylko jeżeli samuraj zada mu pytanie, lub oskarży, z tym typkiem nie było sensu wdawać się w pyskówki. W dobrym świetle stawiało go również to, że pozostała dwójka żyła, to stawiało go lepszym świetle i tylko potwierdzało jego wersję wydarzeń… chyba.
Na przechadzkę do sklepu wielobranżowego przystał natychmiast, natomiast poproszony o oddanie broni wymownie spojrzał w kierunku katany wbitej w ramię mężczyzny jak i tej wbitej w ziemię kilka metrów dalej. Szybko jednak zreflektował się i odpiął obie swoje torby gdzie znajdował się pozostały jego dobytek i oddał w odpowiednie ręce.
Błagam nie zgubcie niczego, to nie są tanie rzeczy. - nie lubił rozstawać się ze swoim osprzętem, czuł się bez niego… goły i bezbronny. Potem było czekanie. Właściwie wszystko ułożyło się korzystnie dla Minoru. Gdyby nie pojawił się patrol, musiałby przytaszczyć całą trójkę na pobliski posterunek całkiem sam. A tak przynajmniej dostali szybciej niezbędną pomoc. Byli źli, ale nie zasługiwali na śmierć.
Minoru Rakurai, pochodzę z Karmazynowych Szczytów, z Soso i służę rodowi Yamanaka - Sięgnął ku swej szyi i wyciągnął na wierzch rzemyk na końcu którego znajdował się znak rodu Yamanaka, jego włodarzy. Potem zamilkł, powiedział wystarczająco dużo i nie miał nic więcej do dodania. Miał jednak nadzieję, że cała ta sytuacja niedługo się skończy i będzie mógł wrócić do oglądania turnieju.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 193
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Ichirou » 26 lip 2020, o 13:42

Minoru [zt], dalej tutaj -> Sklep wielobranżowy
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3247
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Yosuke » 28 sie 2020, o 00:19

Po odwiedzeniu sklepu oraz odpowiednim poupychaniu wszystkiego tam gdzie trzeba, przyszedł czas na dalszą przygodę na terenach Yinzin. Po ostatnich wydarzeniach, nie tylko z tych w trakcie turnieju, ale także z domu Yasuo czy ostatniej misji, Rekinek jeszcze bardziej miał dość tutejszych ludzi. Ich zepsucie oraz fałszywość była tak oczywista, że nie rozumiał dlaczego w świecie krążą te wszystkie legendy o wspaniałości i honorze samurajów. Dla nich nie ma żadnej świętości, nie uznają niczego, a samo wspomnienie chociażby o Hachimanie powoduje u wielu natychmiastową agresję. Było oczywistym, że cała ta otoczka z dbaniem o tradycję i inne wartości, to jedynie przykrywa przed prawdziwym zepsuciem, który toczy tą krainę. Teraz jednak trzeba było o tym zapomnieć, znaleźć spokojne miejsce i zabrać się za treningi.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 562
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Yosuke » 28 sie 2020, o 00:33

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 562
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Yosuke » 28 sie 2020, o 00:44

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 562
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Yosuke » 28 sie 2020, o 08:58

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 562
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Yosuke » 28 sie 2020, o 13:10

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 562
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Yosuke » 28 sie 2020, o 14:09

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 562
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Ulice w osadzie

Postprzez Yosuke » 28 sie 2020, o 18:59

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 562
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Watarimono (Osada Samurajów)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość