Szlak transportowy

Teiz jest małą wysepką połączoną długim mostem z Yinzin. W przeciwieństwie do innych prowincji ta nie jest zamieszkała przez żaden ród, ani lud. Teiz jest poddane Yinzin i współpracują razem otrzymując ochronę samurajów. Ludność tutaj głównie zajmuje się połowami ryb, polowaniami na wieloryby, humbaki i rekiny oraz hodowlą różnego rodzaju zwierzyny znoszącej chłodny klimat.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 21 gru 2017, o 14:51

Wow, Seinaru nie przypuszczał, że osiłek będzie dla niego przeszkodą nie do przebycia. Nie dość, że jego cios się nie powiódł, to nawet następne zaczepne uderzenie kijem było dla przeciwnika jak ugryzienie komara. Ten tylko odwrócił się i cisnął Keiem gdzieś głęboko w zaspy. Huh... wyglądało na to, że niczego więcej się już tutaj nie dowie. Samuraj wstał i otrzepał się ze śniegu i przewiesił swój kij przez ramię. Wyglądało na to, że nic tu po nim. Zapora nie do przebycia, a jej forsowanie powodowało tylko stratę czasu, którego miał naprawdę niewiele. Co więc musiał zrobić teraz? Zgodnie z sugestią pijaczka szukać na Yinzin? To, że nikt nie przybił do brzegów osady portowej nie znaczyło, że nikt nie przybył do Teiz w ogóle. A Seinaru był prawie pewien, że cała ta akcja porwania będzie działa się po cichu, dla jak najmniejszej ilości oczu. A we wzorowej wersji nikt nawet nie zauważy, że Cana przez chwilę była na wyspie, oraz że momentalnie z niej zniknęła.
Kei zdecydował, że najwyższy czas, wobec braku innych tropów, odwiedzić rannego samuraja, który miał eskortować Canę do lekarza. Wierzył w to, że może on odnotował jakiś szczegół, który mógłby naprowadzić chłopaka na trop porywaczy.
Avatar użytkownika

Seinaru
Złoty Pracuś
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Naginata w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj, Ukog

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akashi » 22 gru 2017, o 10:11

Misja Dla Seinaru
Ranga C 7/30


Mała sprzeczka, która odbyła się w obrębie osady portowej przyniosła dość niespodziewane skutki dla młodego samuraja, ale co mu się dziwić, kiedy ostatnio widział tego mężczyznę, on potykał się o swoje nogi, a teraz proszę. Nawet nie pomogłeś mu runąć na ziemie, a tylko lekko uszkodziłeś jego nogę co powinno mu przejść do jutra. jednak silny rzut w zaspy ostudził twój temperament i pozwolił zrozumieć, że nie ma co zadzierać z kim jego pokroju, może w samodzielnej walce miałbyś z nim jakieś szanse, ale biorąc pod uwagę cztery osoby u jego boku, miałbyś niemały problem, a nawet śmiercionośny. Chociaż pod natłokiem emocji farmer powiedział Ci coś więcej i zostawił w spokoju. Butelka sake w tym przypadku była ważniejsza niż obicie twojej twarzyczki. Niedługo później dotarłeś do znanego CI już miejsca, w okolice mostu wiodącego na sąsiednią wyspę. Po drodze tutaj nie spotkałeś nawet żywego ducha, a tutaj proszę na moście ktoś stał, tak jakby czekał, ale tylko na kogo? Zapewne niedługo będzie dane Ci poznać odpowiedź. Osoba ta była ubrana dość nietypowo jak na tą porę, klasyczne kimono z lekkim płaszczem, który grał role bardziej ozdoby, a nie ochrony przed zimnem. W ustach trzymał źdźbło trawy, które było już bardziej żółte niż zielone. Gdy tylko bliżej podszedłeś nieznajomy lekko uniósł swój wzrok i skinął głową w twoją stronę i wystąpił na środek mostu.
- Piękną mamy noc, czyż nie nieznajomy? - zapytał się, dość niepewnie mężczyzna spoglądając na niebo, które mieniło się już od gwiazd, a sam księżyc był już w pełni. - Ty jesteś tym co poszukuje odpowiedzi na pytania, których nikt tutaj by nie zadał. Prawda? - dodał po chwili znowu chroniąc swój wzrok przed twoim, poprzez zwykłe pochylenie głowy pod nakryciem. Mężczyzna wyglądał dość tajemniczo, a zaraz miejsce w jakim się znalazł zapewne nie należało do przypadkowych, a jeżeli przyjrzałeś się dość uważnie okolicy, było tutaj sporo śladów, ale każdy z nich urywał się przy samym moście, poza jednymi, która dochodziły do miejsca, w którym wcześniej stał mężczyzna, a przy samej krawędzi mostu znajdowało się coś co nie napawało optymizmem, a mianowicie ślady krwi, które prowadziły do wody. - Powiedz mi nieznajomy, kogo chcesz odnaleźć i kto jest twoim wrogiem. - powiedział, spokojnie z dozą opanowania, jednocześnie poprawiając dwa miecze przy swoim pasie, które wyglądały już na dość stare, ale wiadomo starość ostrza nie oznacza jego słabości. Tylko jaką ty decyzje podejmiesz w tym momencie.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1057
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 22 gru 2017, o 10:33

Dotarł wreszcie na most wiodący na Yinzin. Seinaru na szczęście nie odczuł boleśnie skutków spotkania z tamtym farmerem, jednak był świadomy tego, że na rozmowie z nim stracił bezcenny czas. Nie pozwalał sobie zatem na spokojny spacer teizeńskimi drogami, lecz zamiast tego żywo maszerował i już miał zamiar zacząć przekraczać rzeczony most, gdy ktoś pojawił się na jego drodze.
- Ta, piękną. Nie mam czasu, spieszy mi się. - Odpowiedział facetowi, który nawet się nie przedstawił, a Seinaru miał wrażenie, że od pytania i rozmyślań nad sensem życia dzieliły go zaledwie jeszcze tylko dwa słowa.
- Pytania, których nikt by nie zadał? - W sensie "ile nóg ma padalec?". Aż tak bardzo go to nie ciekawiło. Nie, w ogóle nie podobało mu się, że ktoś gra przed nim tajemniczego wędrowca, zamiast od razu jasno się określić. Takie gierki były teraz bardzo niewskazane, jeśli Twoim przeciwnikiem jest przede wszystkim czas. Nie do końca wiedział co mają oznaczać tropy dookoła tego miejsca, nie znał się na tym fachu, nie potrafił nawet określić czy są świeże.
- Chcę odnaleźć porwaną przed kilkoma godzinami dziewczynę. Jeśli się nie pospieszę to zostanie stąd wywieziona i zniknie po niej ślad. Nie mam czasu na zgadywanki, rozumiesz? - Powiedział prawdę, bo w sumie nie było tutaj potrzeby kręcić i zwodzić kogoś, kto nawet nie wiadomo kim jest.
- Zmierzam do szpitala na Yinzin żeby porozmawiać ze strażnikiem, który ucierpiał podczas tego porwania. - No, i teraz to chyba wszystkie dane. Odkrył wszystkie karty. Jeśli będzie to jeden ze złoczyńców, to od razu będzie można się z nim rozprawić, a jeśli by skłamał? Pewnie by musieli "sprawdzić ostrość swoich mieczy i honorowo zmierzyć się na moście". Cały ten samurajski bełkot, za którym Seinaru nigdy nie przepadał i szczerze mówiąc nie miał najmniejszej ochoty go wysłuchiwać, będąc w pośpiechu.
Avatar użytkownika

Seinaru
Złoty Pracuś
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Naginata w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj, Ukog

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akashi » 22 gru 2017, o 13:18

Misja Dla Seinaru
Ranga C 9/30


Seinaru najwyraźniej nie podobała się zaistniała sytuacja, tutaj mu się spieszy, a jakiś nieznajomy jegomości zaczyna zadawać mu jakieś dziwne, niezrozumiałe pytania, chcąc prawdopodobnie wybadać teren i zdobyć nieco więcej informacji na twój temat. Jednak Ty jako wytrawny strateg postanowiłeś zagrać nim w otwarte karty, mówiąc praktycznie wszystko co najważniejsze w zaistniałej sprawie, a zdziwienia mężczyzny nie było mało. Nie dość, że jego szczęka opadła w dół, wypuszczając źdźbło trawy, to nogi mu się ugięły prawie do tego stopnia, że padł przed Tobą na kolana. Przetworzenie wszystkich informacji jakie mu przedstawiłeś zajęło mu drobną chwilę, po czym wrócił na proste nogi i głośno się zaśmiał. - No proszę. Więc to czas jest twoim największym przeciwnikiem. - powiedział, przez potok śmiechu, uważnie się Tobie przyglądając, jakby chciał wyszukać w Tobie coś więcej, a może szukał słabego punktu, w który mógłby uderzyć? - Mogę Cię zapewnić, że dziewczynie nie spadł ani jeden włos z jej pięknej głowy. - powiedział, wyciągając z pochwy wyjątkowo piękna katanę o krwawym barwieniu ostrzu, szybko nakreślił na ziemi pionową linie przed swoimi stopami i znowu schował miecz do jego pochwy. Cała akcja trwała zaledwie ułamki sekund, a tu proszę, piękna linia, bardzo precyzyjna, naruszająca jedynie górną część podłoża. - Niestety muszę Cię zmartwić. Nie jestem osobą, która odpowiada za jej uprowadzenie. Jednak osoba, która za tym stoi, słono mi zapłaciła bym zatrzymał każdego kto będzie próbował przekroczyć most. - dodał, po chwili tak by nie dać Ci czasu na szybki atak, a samemu zrobił dwa kroki w twoją stronę. - Jednak nie chce brudzić swego ostrza szlachetną krwią. Dlatego mam dla Ciebie pewną zabawę. Jeżeli przekroczysz linie za mną. Puszczę Cię dalej i nie ruszę za Tobą i zatrzymam każdego kto będzie chciał iść za Tobą. - wypowiedział, zdejmując swój miecz, jednak tym razem z pochwą. Najwidoczniej nie planował zaatakować Cię od razu, a ze względu na twoją szczerość, zaproponował Ci pewną zabawę, która może być dużo łatwiejsza niż jego zabicie. - Mam nadzieje, że jesteś gotowy. - powiedział, cały czas skupiając swój wzrok na Tobie, a gdy wyraziłeś zgodę i miałeś gotową broń do walki, błyskawicznie ruszył w twoją stronę, chcąc wymierzyć bardzo precyzyjne i silne uderzenie swoją Sayi, a ty mogłeś jedynie szykować się do odpowiedzi, bądź ataku, jednak pamiętaj o co toczy się cała gra. Jednak on nadal nie zamierzał Cię zabijać, a jedynie zatrzymać.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1057
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 22 gru 2017, o 13:48

- No ta, czas, tak jakby... - Odpowiedział Seinaru na tą oczywistą konkluzję. Nie wiedział czy ma do czynienia z niedorozwiniętym samurajem, czy po prostu tamten lubił uchodzić za mądrego.
Kei zainteresował się jednak, gdy okazało się, że tamten samuraj rzeczywiście ma coś wspólnego nie z samym porwaniem, lecz przynajmniej z porywaczami. Dobrze, że odezwały się w nim jakiekolwiek ludzkie uczucia. Jednak ten głupkowaty samurajski honor czasem naprawdę był przydatny, jednak częściej dla ich wrogów. Seinaru miał zamiar z chęcią z tego skorzystać. Dobrze, że nie będzie to walka na śmierć i życie.
- Okej... - Kei odpowiedział tylko tyle na te naprędce wymyślone zasady gry. Kolejny już tego dnia miał zamiar go upokorzyć? A może to chłopak był na tyle niepozorny, że każdy kto go widział nie traktował poważniej od dziecka bawiącego się w piaskownicy? Z głośnym westchnięciem zdjął swój kijaszek z pleców i przygotował się do tego sparingu. No bo w sumie jakie miał wyjście? Musiał przejść przez most, a teraz wiedział na pewno, że jest na dobrej drodze, skoro tamten samuraj jej strzeże. A może po wszystkim uda mu się go jeszcze dopytać o jakieś szczegóły dotyczące jego zleceniodawców? W sumie to dziwny kontrast, samuraj który "nie chce brudzić swego ostrza szlachetną krwią", a którego mogą kupić nawet porywacze niewinnej dziewczyny. Hipokryta jak się patrzy. I do tego szybko zmieniał strony. Chociaż co Seinarowi po tym, że samuraj będzie strzegł dalej tego mostu, skoro wszystko co interesujące i tak jest już po drugiej stronie?
- Zatrzymasz każdego? Za darmo? - Uśmiechnął się szyderczo. Zrobił jedną nogą krok do tyłu i obserwował oponenta.
Gdy tylko zaczęli i tamten zerwał się czym prędzej aby skrócić dystans, Kei chwycił swój kij w zdrową dłoń gotowy do zablokowania ciosu, jednak drugą przyłożył do swojej klatki piersiowej i złożył połowę pieczęci Barana. Zamierzał wydobyć z siebie silny podmuch wiatru, który miał za zadanie odepchnąć samuraja za wyznaczoną przez niego linię. Przy tej niewielkiej odległości między nimi było to jak najbardziej możliwe. Heh, jeśli udałoby się zwiać go w pierwszym ruchu to byłoby miodnie. Tylko, że... tylko że tamten zapewne oprze się temu powiewowi. Jeśli tak się stanie, wówczas to Kei przechodzi do ataku i poprawia Gokuho, aby drugą falą już na pewno odrzucić przeciwnika i czym prędzej przekroczyć linię.
Jeśli jego plan na szybkie wygranie potyczki się nie powiedzie, wówczas blokuje pierwszy cios sayą swoją kijem i oddala się nieco, próbując zachować przewagę zasięgu swojej broni.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 24 gru 2017, o 14:29 przez Seinaru, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Seinaru
Złoty Pracuś
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Naginata w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj, Ukog

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akashi » 23 gru 2017, o 16:47

Misja Dla Seinaru
Ranga C 11/30


Nieznajomy wydawał się nieco dziwny, zwłaszcza że nie planował Cię zabić, a jedynie zatrzymać na wystarczająco dużo czasu by pozostali mogli opuścić wyspę nim ty dowiesz się gdzie są. Jednak w tym przypadku nie musiałeś zrobić nic wyjątkowego. Jedynie przekroczyć linie, którą on narysował na moście. Pierwszy ruch należał do niego, a ty planowałeś odepchnąć go jak najdalej by móc później spokojnie przejść przez most. Tylko niestety ten plan jak inne ma wady, a jego największa wadą było zlekceważenie siły przeciwnika, który mimo silnego podmuchu powietrza, który wydobył się z twojego ciała zdołał sięgnąć Cię swoją bronią, trafiając twoje udo z całkiem sporą siłą, wystarczająco byś odczuł to dość poważnie i utrudnić Ci ruchy, Następny wymierzony cios z twojej strony okazał się równie skuteczny, lecz oponent wbił swoją saye w ziemie tym samym niwelując jego efekt do minimum, co sprowadziło się do lekkich rozcięć w jego ubraniu, oraz pozbyciu się jego nakrycia głowy. Wtedy okazało się, ze twój oponent ma bardzo długie czarne włosy, sięgające do połowy jego pleców. - No proszę, nie spodziewałem się. - powiedział, przyglądając się swojemu pociętemu ubraniu i zaczerwienieniom na skórze. - Będziesz musiał się bardziej postarać by przejść za tą linie. - dodał po chwili, wyrywając miecz z ziemi i szykując się do dalszej zabawy. Jednak tym razem nie było mu śpieszono do atakowania, jedynie stał i czekał na twój ruch, tak jakby chciał sprawdzić twoją siłę. Jednak co ty zrobisz w tym przypadku? Dasz mu się sprowokować, czy jednak spróbować innych sztuczek, które pozwolą Ci zwyczajnie przejść przez linie. Jednak Pamiętaj czasu dużo nie masz, a każda sekunda jest na wagę złota. - Jak tam twoja noga? - zapytał się, nieco szyderczo, chcąc najwyraźniej lekko z Ciebie zadrwić i skłonić do dalszego ataku, tak jakbyś miał nie myśleć o niczym innym, jedynie o walce.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1057
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 24 gru 2017, o 14:54

Okej... jego techniki wiatru nie odniosły żadnego skutku, oprócz zwiania kapelusza jego oponenta. Widocznie nie był to pierwszy lepszy awanturnik, lecz wykwalifikowany najemnik, który wiedział w jaki sposób posługiwać się mieczem.
- Wszystko w porządku. - Odpowiedział mu na jego zaczepkę. Uderzenie w udo było dobrze trafione, lecz wyglądało na to, że wykonane na pół gwizdka. Czy tamten naprawdę nie mógł wykrzesać z siebie więcej? Meh, na pewno nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości. Niemniej jednak, Kei nie zamierzał zasypywać gruszek w popiele i postanowił chwycić się bardziej konwencjonalnych środków. Przesłał do swojego kija chakrę, aby zapłonął on błękitną energią i rozkręcił go swoich dłoniach, tworząc przed sobą wirującą tarczę po czym ruszył na przeciwnika i za linię. Jego kij był dłuższy, Kei miał po prostu zamiar ukarać każdą próbę podejścia do siebie gradem ciosów wirującej broni, jednak unikał typowego starcia dwóch broni. Miał nadzieję, że rozkręcona przez niego wirówka pozwoli mu na dotarcie do celu.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Seinaru
Złoty Pracuś
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Naginata w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj, Ukog

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akashi » 25 gru 2017, o 10:52

Misja Dla Seinaru
Ranga C 13/30



Może i ta zabawa nie miała z początku głębszego sensu, ale najwyraźniej, było coś w niej więcej, pewnego rodzaju forma treningu, która mogła udoskonali braki w ustawieniach oraz pozwalała zauważyć pewnego rodzaju braki i odchylenia. Czyżby on przez prostą zabawę próbował CI wytknąć twoje błędy, które mogły zaważyć nad twoim przeżyciem. Ucz się młody przyjacielu, gdy próbuje Cię uczyć ktoś słabszy od Ciebie. Jednak Teraz przyszła pora na twój atak i jego obronę. Ty w tym momencie postanowiłeś iść na całość pokazując praktycznie pełnie swoich możliwości, twój kij zaczął mienić się na niebiesko, a ty samemu zacząłeś nim poruszać. - Będzie to ciekawe doświadczenie. - powiedział, również skupiając się na swojej broni i szykując do obrony. Nieznajomy najemnik wyprowadził parę prostych machnięć przed siebie w twoją broń, a po chwili dało usłyszeć się trzask, wtedy twój przeciwnik odskoczył do tyłu, a pomiędzy twoim wirem mignęło Ci ostrze jego broni, najwidoczniej jego Saya nie wytrzymała siły uderzeń i roztrzaskała się w walce. - Cóż najwidoczniej przegrałem. - powiedział, wbijając ostrze swej katany w most. Spokojnie czekając aż zakończysz swój taniec kija samobija i przekroczysz linie mostu i pójdziesz dalej w swoją drogę, ku szpitalowi, który nadal był chyba głównym twoim celem. - Życzę Ci powiedzenia i uważaj, człowiek, który za tym stoi jest prawdziwym potworem. - dodał, opierając się o poręcz mostu i podejmując swój miecz. - Ja tutaj postoję, albo pójdę się napić, zamarzam tutaj. - powiedział, wyraźnie się uśmiechając. Tylko czy na pewno nie spotkasz go jeszcze na swojej drodze? I czy na pewno chcesz iść odwiedzić szpital, razem z ludźmi się w nim znajdujących. Czy może obierzesz inną drogę, bardziej ryzykowną poszukując odpowiedniego miejsca gdzie mogliby przebywać porywacze.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1057
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 25 gru 2017, o 13:12

Dużo zależało od tego ruchu. To prawda, można powiedzieć że Seinaru postawił prawie wszystko na jedną kartę. Chakra przesłana do kija wzmocniła go na tyle, że naprawdę ciężko było mu się oprzeć. Wszystko miało rozwiązać się przy najbliższym starciu się obu broni, przy którym to saya przeciwnika po prostu się skruszyła. To zwieńczyło ten sparing, po którym nieznany samuraj postanowił przepuścić Keia przez most w poszukiwaniu Cany.
- Dziękuję. - Kei powoli uspokajał się, jednak wciąż podejrzliwie zerkał na mężczyznę, gdy przekraczał jego linię.
- Potworem? - Do tej pory samuraj wyobrażał sobie złego porywacza raczej jako opasłego, starego łysola, który wysługuje się w swoich zachciankach władzą i pieniędzmi. Teraz jednak, po tym ostrzeżeniu, Kei zastanawiał się, czy ten "szef" również przypłynął na wyspę. Chłopak miał nadzieję dowiedzieć się tego w szpitalu w Osadzie Samurajów.
Przekroczył most i jak najszybciej dotarł do rzeczonego miasteczka, gdzie postarał się odnaleźć szpital, nawet pytają obcych ludzi o drogę. Nie zamierzał długo krzątać się po tamtejszych korytarzach. Jego celem było jak najszybsze odnalezienie rannego strażnika i żywienie nadziei, że będzie on w stanie rozmawiać i przede wszystkim będzie coś pamiętał.

z.t. do osady samurajów
Avatar użytkownika

Seinaru
Złoty Pracuś
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Naginata w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj, Ukog

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 5 sty 2018, o 10:04

Seinaru wyruszył nareszcie do Kantai. Nie wiedział dokąd konkretnie powinien się udać, jednak nie był to dla niego wielki problem. Szybko uporał się ze znalezieniem transportu. Najpierw na kontynent do Sogen, a następnie piechotą do Ryuzaku no Taki i dalej znowu łodzią do Kantai. Taki był pierwotny plan na podróż. Kei podczas pierwszego rejsu był dość milczący, zastanawiał się nad tym z kim przyjdzie mu się mierzyć chociażby w pierwszej rundzie. Jaki jest ten cały cesarz? Co tak naprawdę kryje się za tą koronacją? Tak naprawdę miał złe przeczucia co do całej tej imprezy, jednak i tak nie zamierzał się wycofać. Do tej pory jakoś wychodził obronną ręką ze wszystkich przydarzających mu się opałów. Teraz bardziej do stolicy nowego imperium przyciągał go turniej. Tak bardzo, że nie mógł powstrzymać się przed przekroczeniem tamtejszych granic.

Skąd: Teiz
Dokąd: Kantai
Czas podróży: 30 min (Sogen) + 30 min (Ryuzaku no Taki) + 30 min (Kantai) = 90 minut
Czas przybycia: ok. 11:40
Środek transportu: łódź x2 + piechotka
Avatar użytkownika

Seinaru
Złoty Pracuś
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Naginata w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj, Ukog

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kakita Asagi » 13 sty 2018, o 19:03

Post theme!

I znów w drogę! Niebieskooki samuraj skierował swoje kroki w kierunku portu, przy którego kejach stały najróżniejsze łodzie i jachty. Większość z nich stanowiły jednostki przystosowane do połowu ryb albo niedługich kursów wzdłuż przybrzeżnych szlaków, nic co zwróciłoby jego uwagę, on poszukiwał okrętów o wysokiej dzielności morskiej, wspaniałym ożaglowaniu i doświadczonej załodze...
Jako, że Asagi niedawno miał przyjemność podróżować statkiem, to wiedział czego się wystrzegać, przy wyborze potencjalnego przewoźnika, a raczej... czego się spodziewać. Prawdą bowiem było, że nie ma co wybrzydzać, tylko podłapać ten kurs, który będzie szedł w interesującym go kierunku. Pora nie była już najwcześniejsza, tak więc nasz bohater musiał sporo liczyć na łut szczęścia, które tym razem go nie zawiodło - akurat ostatni rejs handlowym okrętem odchodził w stronę Sogen.
Opłata uiszczona przy wejściu na pokład, ustalenie zasad i wskazanie kei, no dobra, swojego kawałka podłogi pod pokładem. Niebieskooki znalazł sobie kącik nieopodal transportu skór polarnych lisów, byle dalej od zapakowanych śledzi - nie chciał przesiąknąć zapachem ryb, zwłaszcza kiedy będzie spał. Bezpieczeństwa też nie można odkładać na bok, na rybacy bywają różni, a on nie co w swojej sakiewce ma - ot samurajska czujność się przyda i to przez cały rejs, ale oczywiście, bez nadmiernego szaleństwa czy też paranoi...

Skąd: Teiz
Dokąd: Sogen
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 19:04
Środek transportu: Łódź (-100 Ryo)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
W Kimonie Urodzony
 
Posty: 452
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Katana + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 19 kwi 2018, o 14:22

Nareszcie dotarł na swoje stare śmieci. I mean... nie do końca były to śmieci, bo Teiz w swojej pierwotności i rześkości przewyższała zdecydowanie resztę prowincji, dlatego Kei czuł się tutaj tak dobrze. Z dala od zgiełku i szumu innych portów, z dala od piasków areny czy niezbyt przyjaznego baru w Kaigan. Tutaj było jego miejsce, do którego zawsze chętnie wracał. Zanim jednak znalazł się w swoim domku na farmach, postanowił z miejsca odwiedzić swojego "lidera", czyli tutejszego zarządcę, Tadatoshiego. Nie był zbytnio zmęczony po podróży. Ostatni etap, którym była przeprawa łodzią był raczej odpoczynkiem, a ten niezbyt pożądany obowiązek zameldowania się samurajowi wolał odfajkować od razu, aby potem nie zaprzątać sobie sobie już tym głowy. Gdy więc tylko postawił stopę na suchym lądzie, udał się do siedziby władcy niewielkiej wysepki.

zt.
Avatar użytkownika

Seinaru
Złoty Pracuś
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Naginata w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj, Ukog

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hayami Akodo » 12 maja 2018, o 22:30

Watch the sky,
If you want something,
Say the wish.
But you missed - oh, you missed the chance for the light.


Obrazek

Płynęli dość cicho, spokojnie, choć wyróżniał się kolorami ubrania i bronią, to jednak Toba-san ani razu tego nie skomentował i po prostu wypełnił swoje zadanie. Dowiózł młodego człowieka do Ryuzaku no Taki, gdzie uzyskał swoją zapłatę, a potem popłynął w podróż powrotną. CIepłe, łagodne Sogen, znajome domy, fasady budynków, zarysy herbaciarni, gdzie razem z Chise wymieniali się poglądami na życie, port, w którym znalazł małą Anaki, jej barwne włosy, dziecięcy głos, kimono Chise i dziwny młodzieniec na korytarzu, pragnący się upewnić, że nie krzywdzi ślepej kobiety.
Jednak dobroć bolała bardziej niż zło.
W Sogen nawet nie zamierzał się rozglądać, rozdrapywać ran, przypominać sobie przeszłości. Nie miał daleko do domu Sagisy i po prawdzie mógłby tam pójść, ale...Tensę pochowano zapewne niedawno. Po co miał rozdzierać rany i sobie, i jej? Raczej zresztą nie chciałaby go widzieć po tamtych skomplikowanych sytuacjach, słowach, które padały niekontrolowanie na ziemię jak opadające na ziemię liście drzew. Jak płatki śniegu, które widział już w życiu sporo razy, otulające niedopowiedziane przeznaczenie. Nie chciał zresztą na razie niczego komplikować. Zbyt wiele zostało już zrobione i powiedziane w tej sprawie - teraz musiał po prostu pozwolić rzeczom samym się rozwiązać, na tyle, na ile pozwoli na to jego natura. Zabezpieczył los młodszych braci, przynajmniej teoretycznie, wysłał matce pieniądze, list i wszelkie wsparcie, o Yosuke się nie martwił, wiedząc, że ten sobie poradzi. Wynajął kolejną łódź, i rzuciwszy pieniądze rybakowi na jego starczą, pokrytą plamami wątrobowymi dłoń o zapachu ryby, rzucił krótko:

- Na Teiz.

Przespał całą podróż - obudził go dopiero zimny świt, jutrzenka rozlewająca się na niebie, uśmiech starego rybaka i jego szturchnięcie. Łódź stała już w porcie, mała, niczym się nie wyróżniająca spośród innych, właściwie jedyna w tej części Lazurowych Wybrzeży - nikt inny nie przybijał ani nie odbijał od wietrznego, pogodnego Teiz, którego największą cnotą było umieć czekać.

- Dziękuję - powiedział do rybaka, schodząc powoli na brzeg. Odwrócił się na chwilę. Ich spojrzenia spotkały się ze sobą, błękit przeciwko czystemu złotu... - Żegnaj.

Mężczyzna nie odpowiedział. Kiedy tylko klient zapłacił mu i zszedł na brzeg, odbił od razu i ruszył w drogę powrotną. Kasztanowowłosy samuraj, wykorzystując ten fakt, ruszył przed siebie. Zapamiętał ten krajobraz, jakby był tu wczoraj, chociaż minął już rok. A może więcej? Nie miał pewności. Czas na Teiz i Yinzin nie miał znaczenia, nie liczyło się jego upływu - najważniejsze były wspomnienia, słowa, kolory wyrastające jak kwiaty z twardej, splamionej krwią i zbrukanej honorem ziemi. Ruszył w kierunku domu Seinaru, uśmiechając się lekko do siebie na wspomnienie przyjaciela i tamtych chwil. Miał tylko nadzieję, że tym razem bohater Hanamury nie potraktuje go zabójczą solniczką. Jakim cudem w ogóle potrafił przetrwać, gotując samemu sobie w ten sposób? Ach, prawda, przecież był tam ktoś jeszcze.
Dziewczyna i pies.


_________________________________________________________________________________________________________
zt ---- > Dom Seinaru
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 794
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 18
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hayami Akodo » 15 maja 2018, o 01:46

Oh, all the skies that nobody could save
And just like a light, we faded away



Obrazek


W porcie prawie ze sobą nie rozmawiali. Hayami zajął się odszukaniem odpowiedniej łodzi, Seinaru zaś na niego zaczekał - skoro i tak wysługiwał się nim przez ostatnie tygodnie, dlaczego nie miałby zrobić tego teraz? Zwłaszcza, że dla Hayamiego nie był to jakiś wielki problem pójść do portu i odnaleźć po prostu łódź, która ich przetransportuje w odpowiednie miejsce. Szybko się taka trafiła - akurat pewien kupiec wypływał do Sogen i zgodził się zabrać ze sobą dwóch pasażerów, do tego samurajów, jednak postawił jasno i wyraźnie swój warunek cenowy. Gdy Hayami usłyszał, jakiej ceny wymaga ten człowiek za przewóz, spojrzał na niego jak na łagodnego wariata. Takiej sumy na pewno nie zamierzał zapłacić, przecież - u licha - nie jechali w dwieście osób, tylko w dwie, i to jeszcze każdy płacił za siebie osobno! Prychnął cicho.
Ludzie nigdy się nie zmienią.
Zawsze pozostaną tacy sami, Hayami - i ty na to nie możesz nic poradzić. Możesz jedynie obserwować ten świat, jak upada wśród świateł powoli w nicość, jak przypomina powoli tą fatalną gwiazdę, której jedynym przeznaczeniem od początku było zginąć. Zaniepokoił się o swoich braci, o Yosuke, o Sagisę - taaak, chociaż minęło już wiele czasu, to jednak nadal się o nią niepokoił, cóż za zaskoczenie - ale po chwili upomniał się surowo w myślach: nie histeryzuj. Jedne przeczucia, jak te ze śmiercią Shijimy, muszą się sprawdzić, inne nie mają takiego obowiązku. Nie powinieneś o tym zapominać, Przyjacielu; chociaż czy to nie twoje nindo mówiło coś o ludziach lekceważących życie? Jak to szło? Aha: człowiek, który lekceważy wroga, nieuchronnie skończy jako jeniec.
Wsiedli na łódź wraz ze swoimi rzeczami. Nie mieli tego wiele; Hayami nigdy nie zabierał ze sobą w podróż wielkiego majątku, a odkąd oddał Yosuke zbroję, jego zasobność znacząco się zwiększyła, Seinaru zaś pewnie miał zamiar wrócić na Teiz po zakończeniu misji Cany na dobre. Po co miałby poznawać to, co dla młodego Akodo było nieznane, tajemnicze i dzikie?
Jego przeznaczenie było inne - i gdyby mu się sprzeciwiał, byłoby tak, jak z osłem, który koniecznie chciał zostać krową.
Zapłacił przewoźnikowi za siebie, mrużąc oczy ze zmęczenia. Bogowie, ile dałby za to, żeby się przespać...Chociaż nie...Wolał mieć oko na tego rybaka i na ich trasę, żeby w razie czego być gotowym na każdą ewentualność. W końcu wszystko było możliwe.
Czekał z odpłynięciem na Seinaru, bo w końcu musiał - przyjaciel musiał załadować się przecież na łódź, wziąć wszystkie swoje klamoty et caetera.


___________________________________________________________________________________________________________

Skąd: Teiz
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 1 h
Czas przybycia: 04:02
Środek transportu: Łódź plus droga piesza
- 100 Ryou

zt ---- > Ryuzaku no Taki
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 794
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 18
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 15 maja 2018, o 07:00

Z tego co mówili ludzie, Ryuzaku jest niebezpiecznym miejscem. Mafijne miasto? Na wybrzeżu blisko Kami na Hikage i Cesarstwa? Seinaru już przed wypłynięciem czuł respekt, był skupiony na tym co się może stać podczas ich podróży. Niebezpieczna misja zawsze obarczona była ryzykiem. Kei pamiętał dokładnie jak został pokonany i poniżony przez tamtych dwóch w tunelu, gdy próbował odbić Canę jeszcze na Yinzin. Martwił się. Martwił się ciążącym nad nim klątwą, która powodowała, że przyjaciele wokół niego umierali. Czy teraz przyszła pora na Hayamiego? Czy nie powinien zabierać go w tą podróż, w ostatniej chwili odesłać do domu? Czy tamten w ogóle by go posłuchał? Oboje mieli młode serca, jednak Akami był o wiele bardziej zawzięty i uparty od Seinaru, przynajmniej takie wrażenie odnosił starszy samuraj.
Kei pozwolił Hayamiemu "czynić honory", i załatwić łódź, która ponownie miałaby zebrać Seinaru na kontynent. Krótki odpoczynek na wyspie dobrze mu zrobił, jednak teraz ponownie ruszał ku przygodzie. Choć... w głowie nie nazywał już tego przygodą, lecz misją ratunkową. Tak, nie spodziewał się już spacerku po swoich przeciwnikach, lecz poważnej walki na śmierć i życie. Postanowił, że będzie chronił Akamiego za wszelką cenę. Bo właścicie, komu jeszcze mógłby się jeszcze poświęcić? To ostatnia osoba, która na to zasługiwała. Gdyby Akodo zginął, Seinarowi nie zostałby już nikt.
Zabrał niewiele - zbroję, kij, bandanę i resztę podstawowego wyposażenia. W torbie oprócz ryo wpakował jeszcze kartkę z rysunkiem Cany, dołączony do listów, które wcześniej znalazł, obrazek miał okazać się ogromnie pomocny w poszukiwaniach. Booo.. jak zaczną szukać kogoś, kto został uprowadzony w tajemnicy na wyspę kilka miesięcy temu?

Skąd: Teiz
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 1 h
Czas przybycia: 09:00
Środek transportu: Łódź plus droga piesza
- 100 Ryou
Avatar użytkownika

Seinaru
Złoty Pracuś
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Naginata w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj, Ukog

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Teiz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość