Sklep z wyposażeniem

Sklep z wyposażeniem

Postprzez Defrevin » 8 mar 2015, o 23:04

Sklep z wyposażeniem

Obrazek


Budynek ulokowany jest pośrodku osady, niedaleko siedziby władz. Położenie budynku w centrum sprawia, że miejsce to idealnie nadaje się do prowadzenia handlu, a umiejscowienie na widoku przechodniów utrudnia wszelkie próby dokonania kradzieży. Budynek składa się z przestrzennej sali, w której wywieszone są i umieszczone w gablotach wszelkie dostępne rzeczy do nabycia, a kupić tutaj można sprzęt niezbędny do wykonania misji. W asortymencie znaleźć można wszelakie rodzaje broni, ubrania, zbroje, a także oczywiście wszelkie niezbędne dodatki, które mogą podczas wypadu uratować życie. Drugie pomieszczenie to mała kanciapka, który służy równocześnie za magazyn sklepu.
Ważne: Zakup towaru jest działaniem fabularnym co oznacza, że wymagane jest napisanie posta w tym temacie.

Uwaga: Gracz w sklepie z wyposażeniem może również sprzedawać swój ekwipunek uzyskany zarówno z misji jak i podczas walki czy innych fabularnych działań, po cenie wynoszącej 1/5 pierwotnej ceny sprzedawanego przedmiotu.


Ważne: Każdy zakup musi być udokumentowany dodaniem poniższego formularza:
Kod: Zaznacz cały
[uhide=5][color=#BF8000]Posiadana gotówka:[/color] wpisujemy stan naszego konta bankowego
[color=#BF8000]Koszt zakupu:[/color] wpisujemy całkowity koszt poniesionego przez nas zakupu
[color=#BF8000]Pozostała kwota:[/color] wpisujemy kwotę, która została nam po odjęciu kosztu zakupu od stanu naszego konta[/uhide]
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2122
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:31
Wiek postaci: 0

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Shinsaku » 5 gru 2016, o 13:57

Zima jak to zima, śnieg, zimno. Sęk w tym, że na Hyou to były dosyć normalne warunki pogodowe, tak więc mieszkającym tu, a tym bardziej ludziom, którzy stąd pochodzą, owa pora roku nie zwiastowała niczego nowego, a tym bardziej utrudniającego życie. Może jedynie fakt, że dzień był krótszy, jednak poza tym nie zmieniało to zupełnie niczego. Dzień jak co dzień, i taki też był właśnie dzisiejszy poranek dla naszego młodego bohatera, który jak zwykle wstał rano, odbębnił toaletę, ubrał się, zjadł śniadanie i wybył ze swojego ciepłego domostwa, przemierzając zaśnieżone uliczki osady rodu Yuki. Shinsaku nie był porannym ptaszkiem, który dzień w dzień zrywał się z łóżka, by nie marnować dnia i wykorzystać go jak najbardziej produktywnie. Oczywiście nie bez wyraźnego powodu. Jednak tym razem miał cel. Cel, który chciał zrealizować. A jakiż to dokładnie? Ano odwiedziny sklepu w celu zakupieniu odpowiedniego osprzętu. Oręż shinobi był nieodłączną częścią każdego ninja, wręcz ich narzędziem pracy, choć rzecz jasna nie wszyscy polegali na nim tak bardzo jak niegdyś. Nie mniej posiadanie takowego było wręcz wymagane nawet jeśli potrafiło się sprzątnąć całą górę za pomocą jednej techniki. W końcu nigdy nie wiadomo, kiedy ten może uratować nam życie. Zaś nasz Shin-chan był jedynym z tych 'niewielu', którzy woleli posługiwać się narzędziem niżeli chakrą, tak więc przemierzał z wolna kolejne metry, nucąc pod nosem jakąś wesołą i bliżej nieokreśloną piosnkę, zbliżając się co raz bardziej do przybytku, gdzie zakupi to co trzeba.
- Przepraszam za najście. - przywitał się standardową formułką grzecznościową, gdy przekraczał próg sklepu. Oczywiście za nim go minął, dokładnie otrzepał swoje buciszcza z resztek śniegu, coby nie robić syfu sprzedawcy. Następnie uśmiechnął się szeroko i szybkim krokiem zbliżył do lady, gdzie rezydował mężczyzna.
- Dziś będą większe zakupy, tylko gdzie ja kurde miałem tą listę... - młodzieniec zaczął przetrzepywać wszystkie możliwe kieszenie w poszukiwaniu niewielkiej kartki papieru, a gdy wreszcie mu się to udało ją znaleźć, zerknął na nią i zaczął czytać poszczególne produkty, które miał zamiar zakupić.
- To tak, będę potrzebował dwóch toreb, jednej kabury, sześćdziesiąt senobonów, dziesięć wybuchowych notek, pięciu granatów dymnych, dziesięciu kunai oraz jedno tantō. - gdy skończył, podrapał się w tył głowy.
- Huh, trochę tego jest, haha. To jak, będzie miał pan to wszystko? - mimo wszystko dla pewności dał mężczyźnie owy skrawek papieru, coby się nie powtarzać, a następnie czekał. Skompletowanie wszystkiego z listy, mimo, że to 'pierdoły', zajęło chwilę czasu, ale Araiowi się nie spieszyło. Wykorzystał ten czas, by pogapić się na resztę asortymentu jaki oferował sklep. Katany, łańcuchy, pancerze, łuki, kusze. Było tego naprawdę sporo, i choć Shinsaku raczej nigdy z nich nie skorzysta, to mimo wszystko kiedyś chciałby chociaż raz potrzymać taki wielki miecz i machnąć nim kilka razy. Albo chociaż strzelić sobie z kuszy do celu. Tak z czystej ciekawości. No ale to może kiedyś, jak będzie okazja, przeca nie będzie marnował swoich drogocennych oszczędności dla tak głupiego pomysłu. Chociaż w sumie jakby się tak zastanowić, to chyba jego brachol, Junpei, miał na składzie jakiś stary łuk, może by go zapytać, czy by nie pożyczył? Rzecz jasna to nie wcześniej wspomniana kusza, ale zawsze coś.
Gdy mężczyzna wrócił i przytachał wszystko, co chciał nasz bohater, ten dokładnie przejrzał każdy produkt, coby się upewnić, że wszystko gra i śmiga, a następnie zapłacił krzykniętą cenę. A suma była to nie mała, ale warto, naprawdę warto. Po uregulowaniu należności, przymocował wszystko na swoje miejsce, po czym pożegnał się ze sprzedawcą i ruszył w świat.

Posiada gotówka: 1950 ryo.
Koszt zakupu: 1760 ryo.
Pozostała kwota: 190ryo.


[zt]
Shinsaku
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Natsume » 14 lut 2017, o 19:07

Natsume wkroczył powoli do sklepu z wyposażeniem, będącego zarazem budynkiem zamieszkałym przez jednego z najlepszych rzemieślników na całej wyspie Hyuo. Nie było to rzecz jasna przypadkowe - oczywiście, potrzebował trochę wyposażenia, ale i tak najważniejszym dla niego obecnie było przetestowanie sprzętu, na który plany otrzymał od kupców z Sabishi. Z tego, co orientował się, czytając zwój po drodze, polegało to na specjalnym, skórzanym karwaszu, który odpowiednio operowany był w stanie wysunąć z siebie wąskie, ukryte ostrze, które było idealnym narzędziem do zadania śmierci z zaskoczenia, czy to podczas walki, czy to podczas rozmowy. W celu dokonania skrytobójstwa, lub czegokolwiek tam innego. Odpowiednio użyte, mogłoby być naprawdę niebezpiecznym narzędziem. I dlatego tym bardziej spieszyło mu się, by to przetestować.
Podszedł spokojnie do lady i zawołał rzemieślnika. Gdy ten przyszedł, młodzieniec skłonił się na powitanie i z uśmiechem podał mu zwój od handlarza z pustyni.
-Czy istniałaby możliwość wykonania dla mnie tego przedmiotu? Wiem, nie jest to prosty projekt, ale jak nie pan, to kto inny mógłby mi z tym pomóc? - powiedział z uśmiechem, sięgając dłonią po sakiewkę z ryo. - [i][b][color=white]Oczywiście, w pełni opłacę materiały i robociznę.
Po otrzymaniu potwierdzenia, młodzieniec usiadł spokojnie na jednej z ławek i przymknął oczy, planując sobie pomedytować. Produkcja tego sprzętu może chwilę potrwać.
* * *
Kilka godzin później, rzemieślnik przywołał Natsumego i podał mu gotowy przedmiot. Skórzany karwasz idealnie pasował na lewe przedramię młodzieńca, a stalowy mechanizm nałożony na palce zupełnie nie przeszkadzał w normalnym funkcjonowaniu. Przetestował działanie broni i uśmiechnął się, widząc że wszystko pracowało jak należy.
Yuki położył sakiewkę z w pełni zasłużenie zarobionymi pieniędzmi dla rzemieślnika, po czym zakupił jeszcze kilka przedmiotów, skłonił się i z uśmiechem opuścił warsztat. To nie było byle co. Teraz pozostaje się przyzwyczaić do nowej zabawki...
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


z/t
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 1584
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 00:22
Wiek postaci: 28
Ranga: Nukenin S
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG/Discord: 6078035 / Exevanis#4988
Multikonta: Natsu, Chōjiro

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Shijima » 8 sie 2017, o 12:35

- Pozwolisz, że się na chwilę zatrzymamy?
Shijima zaprowadził, tak jak obiecał, Seinaru do tego niewielkiego, heh, przytułku, miejscowej karczemki, gdzie było parę pokoi do wynajęcia, pokazując mu najbliższą okolicę, bo tak naprawdę to czemu nie? Nie to, żeby była przed nimi jakaś misja, na której mogli umrzeć, skądże znowu, Shijima cały czas zachowywał się, jakby właściwie zaprosił Seinaru na wycieczkę krajoznawczą i w dodatku najwyraźniej jako przedstawiciel tych miejscowych czuł się zobowiązany, żeby pokazać przyjezdnemu miasto z jak najlepszej strony. Czyli... zaczynając od opowieści o Jashinistach i zaproszeniu go do podejrzanej jaskini. Em... wydaje mi się, że jednak Ranmaru nie zdałby egzaminu na kogoś, kto mógłby oprowadzać wycieczki, chociaż to tylko wrażenie, pewnie w dodatku mylne. Wracając jednak do sedna opowieści - kiedy już nasi bohaterowie zrobili sobie tą nie tak znowu krótką wycieczkę do innej z karczm i spowrotem Shijima zwolnił przy sklepie z wyposażeniem i pokazał na niego palcem. W końcu musiał zainwestować w jakieś nowe buciki, torebeczkę... a nie czekaj, to nie ta opowieść.
Wróć!
W końcu musiał zainwestować w jakąś broń - żadnej widocznej przy sobie nie nosił, to chyba dodawało mu paru punktów do wizerunku kogoś... przyjaznego. W każdym razie bardziej przyjaznego niż wszystkie te dryblasy z wielkimi mieczorami na plecach i od gościa z łapskiem w szafie. Coś w tym było - w tym kiju - że już lepiej bić się nim, bo przynajmniej nie jest się narażonym na widok dekapitowanych części ciała.
Shijima wszedł do środka i przywitał się grzecznie, wyciągając sakiewkę z ryo. Sprawa poszła gładko, szybko i natemat - Shijima wiedział, co chce kupić, a kupiec wiedział, co może sprzedać - brzmi w sumie dość rozsądnie, że osoba sprzedająca wie, co sprzedaje. Nie ważne. Ważne było to, że parę wakizashi przesunęło się przez palce shinobi, te długie, pasujące do palców kogoś, kto dzierżył pędzel. Ostrza były idealnie naostrzone, każdy z mieczy doskonale leżał w dłoni - wiecie, słyszałem kiedyś, że miecze posiadają duszę. Wykute w gorącym ogniu czekają, aż ktoś przeleje na nie swoje emocje, by zaśpiewać smętnie w dłoniach tego, kto niewinny - i kto pierwszy je uniesie, by przelać krew.
- Nie jest piękny? - Zapytał, spoglądając łagodnie na wakizashi, którego czysta stal odbijała blask światła we wnętrzu. - Możemy ruszać.- Spojrzał na swojego towarzysza broni i poprowadził go w stronę siedziby władzy.
[z/t]

Posiada gotówka: 950
Koszt zakupu:800
Pozostała kwota: 150
Shijima
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Seinaru » 8 sie 2017, o 12:51

Spacer w mroźnej scenerii pozwalał się skupić. Seinaru poświęcał teraz tyle samo uwagi nowemu otoczeniu, ile nowemu zadaniu. Czuł w sobie dziwny niepokój, czy może raczej tremę przed tym, kim naprawdę są Ci jasziniści. Był przez to jakby trochę nieobecny, jednak nie na tyle, aby umknęło mu jakiekolwiek słowo Shijimy. On chyba to rozumiał, zapewne często bywał w stanie takiego zawieszenia, chociaż w jego przypadku wynikało to zapewne z czystego, jakby niewinnego charakteru. Przez to wyobrażenie o chłopaku dziwnie oglądało się go w sklepie z bronią. Wyglądał o wiele za delikatnie na wojownika, choć pozory mylą zbyt często. Wiedzieli już zatem gdzie będą spać, jeśli będą mieli okazję jeszcze kiedyś ułożyć się do snu. Rzeczywiście, nowa knajpka wyglądała, pachniała i brzmiała o niebo lepiej. Okazało się, że spacer z nowym znajomym był dobrym wyborem.
W samym sklepie Kei trzymał się nieco z tyłu, dalej od lady i raczej rozglądał się nieco bezmyślnie, zamiast skupić uwagę na jednym konkretnym przedmiocie lub sprzedawcy. Gdy Shi był już obkupiony, Seinaru zerknął na jego nowe nabytki.
- Piękny...? Tak, piękny... - Odpowiedział po chwili zawahania bez przekonania. Tak naprawdę to broń sieczna w ogóle mu się nie podobała, żadna. Od razu widział na niej krew, a wyobrażenie uczucia rozcinania skóry bardzo go drażniło. Można było powiedzieć, że był wrażliwy, chociaż tak naprawdę miał za sobą już co najmniej jedną tragiczną misję. Zbyt dużo krwi spowodowało, że Kei odrzucił łuk i stał się czymś w rodzaju orędownika pokoju. Niemniej jednak nie łudził się. Wiedział co jeszcze czeka ich tego wieczora i choć niechętnie podejmował się realizacji tych zamierzeń, to jednak wizja nagrody bardzo go kusiła. Tym bardziej, że jeśli nie oni, to ktoś inny podejmie się tego zlecenia. Ciekawe kto spróbuje, gdy oni już zginą?
- Chodźmy już, dziwnie się tu czuję... - Wyszedł za swoim przewodnikiem i nowym towarzyszem. Może ten nie skończy jak ten czarny chłopak podczas walki z pająkiem w Atsui?

z.t.
Avatar użytkownika

Seinaru
Śmieszek
 
Posty: 2121
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 13:55
Wiek postaci: 27
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Ciemnoszara bluzka z długimi rękawami; ciemnoszare, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, której hełm jest przytroczony do pasa; wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem.
Widoczny ekwipunek: Nihongou w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Seinaru » 22 sie 2017, o 13:31

Po drodze z miejsca noclegu do miejsca spotkania z Shi Seinaru zajrzał jeszcze raz do sklepu, w którym jego towarzysz zaopatrywał się przed misją. Nie sądził, że jeszcze raz wróci tutaj z własnej woli, jednak wpadł na pewien niecodzienny, jak na niego, pomysł. Sklep z wyposażeniem mieścił się niedaleko Siedziby Władzy, którą zdążyli już zwiedzić, zatem samuraj nie miał problemu z jego odnalezieniem. Nie chciał jednak tracić czasu na zbędne ceregiele. Był tutaj tylko z konieczności, lecz już w nieco lepszym humorze niż poprzedniego dnia. Nie dało się nie znaleźć sprzedawcy. Brunet szybko odnalazł w sklepie potrzebne mu rzeczy i lekką ręką wydał część pieniędzy, które miał w torbie. Uprzejmie podziękował i wyszedł, nie spiesząc się już na spotkanie na Shijimą. Przecież na pewno na niego poczeka...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Seinaru
Śmieszek
 
Posty: 2121
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 13:55
Wiek postaci: 27
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Ciemnoszara bluzka z długimi rękawami; ciemnoszare, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, której hełm jest przytroczony do pasa; wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem.
Widoczny ekwipunek: Nihongou w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Shijima » 2 wrz 2017, o 10:26

Shijima naprawdę lubił Hyuo. Pokochał je wręcz bardziej od ciągłych wędrówek szczepu i od wojen, które majaczyły gdzieś na krańcach jego pamięci. Opieka skrzydeł Yukich była zbawienna, odświeżająca, a mimo tego nie potrafił pozbyć się wrażenia, tego nieprzyjemnego przeświadczenia wręcz, że to zbawienie nie potrwa zbyt długo. Miał wrażenie, że nadchodzą kolejne zmiany i nie był pewien, czy chce tych zmian i czy jest na nie gotów. Cokolwiek działo się tam, u tych ważnych, miał nadzieję, że nie spadnie przekleństwem na nich - tych małych. Zmiany, zmiany, zmiany... coś zatrważająco nieuniknionego. Świat nie mógł stać w miejscu. Musiał się rozwijać, tak samo jak ludzie musieli - Ranmaru tylko nie potrafił zrozumieć, dlaczego tych ludzi tak bardzo ciągnęło do wojny. Tak, jasne, teorie znał. Nawet praktykę pojmował - stety czy niestety "pojąć" nie znaczyło jeszcze "zaakceptować".
Nie miał zbyt wiele do zabrania, ale wyruszając na dłuższą wędrówkę zamierzał zaopatrzyć się w zapasy. Kolejna tragedia grała swoje werble w zakamarkach świata i wyglądało na to, że chcąc czy nie chcąc - przyjdzie wziąć w niej udział. Wkroczył do sklepu i powitał się krótko z pracownikiem, rozglądając się po bogatym asortymencie. Ostatnio naprawdę bardzo chciał wyruszyć na wędrówkę, chociażby krótką, ale jakoś nigdy nie sądził, że początkiem tej wędrówki nie będzie Teiz i zupełnie niezobowiązujące odwiedziny, żeby sprawdzić, jak miewa się znajomy samuraj. Wypadałoby zrobić dobre rozeznanie w całej trasie i zaopatrzyć się w mapę. Może wypadałoby się trochę bardziej pozytywnie nastroić na całą tą... wyprawę? Ha... dobre sobie.
- Bardzo dobry wybór. - Wyrwany ze swoich myśli uniosłeś spojrzenie na sprzedawcę, który uśmiechnął się do ciebie zachęcająco - odpowiedziałeś uśmiechem, chociaż nie był on szczery. Tylko skąd ten biedny człowiek mógłby o tym wiedzieć..?
- Obiecałem odwdzięczyć się pewnemu samurajowi, ale on chyba nie przepada za ostrymi broniami. - Ująłeś w dłonie dwustronny kunai, obracając go w palcach. Całkiem dobrze leżał w dłoni, rzeczywiście wydawał się idealny do defensywy. I na pewno można nim było przeprowadzić całkiem niezłą kontrofensywę. Odłożyłeś go i przeszedłeś dalej, korzystając z dobrych rad sprzedawcy.
Wybrałeś parę rzeczy i opuściłeś sklep.
[z/t]

*torba
*2 Bojowa pigułka żywnościowa
*2 Pigułka ze skrzepniętą krwią
*2 Bombka Dymna
*ołówek
*notes
*Notka wybuchowa
*3 Bombka świetlna
Posiada gotówka: 3750
Koszt zakupu: 2390
Pozostała kwota: 1360
Shijima
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Burizādo » 28 gru 2017, o 12:30

Przemoczony roztopionym śniegiem, jak i zmarznięty długim spacerem, doszedł w końcu do sklepu znanego każdemu ninja w okolicy. Zaintrygowany sposobem rekrutacji pracowników, oraz samą tożsamością nader szybkiego posłańca, pchnął odrzwia przybytku próg przekraczając.
-Ohayo! Ponoć można zarobić.
Zawołał od progu, z młodzieńczym, głupkowatym uśmiechem. Rozejrzał się po asortymencie, jak zawsze, przystanąwszy w centralnym punkcie sklepu. Dłonie splótł za plecami, w pozie cierpliwie wyczekującej. Zapowiadała się wyśmienita zabawa i doświadczenie! Jeden warkocz spadał mu na pierś, drugi wisiał bezwiednie na plecach. Włosy świeciły topniejącymi płatkami śniegu, przyciemniając jego niebieskie barwy.
Burizādo
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Shousuke » 28 gru 2017, o 12:40

TRYB MG - MISJA DLA YUKI BURIZADO
"Nic pochopnie"
5/15


Nasz młody bohater przekroczył drzwi sklepu i wszedł do środka. Na swoje pytanie uzyskał tylko głuchą ciszę. Czy w pomieszczeniu był ktoś jeszcze oprócz naszego bohatera? Póki co nic na to nie wskazywało. Gdy Burizado się rozejrzy, z pewnością zobaczy pustki na półkach. Po kątach walają się tylko pozostałości sprzętu, który niegdyś wypełniał sklep po brzegi aż do samych drzwi. Co się więc stało? Czy sklep został obrabowany? Jeśli tak to czy na tym polega zadanie? Znalezienie złodzieja to nie takie proste zadanie jakby się mogło wydawać. Skołowany Doko nie wiedział co zrobić. Stoi sam w praktycznie pustym sklepie... przecież teraz można jego oskarżyć o kradzież i to wcale nie byłoby trudne. Po pewnym czasie można by było przysiąc, że na zapleczu słychać jakiś hałas. Kto to może być. Jeśli to złodziej to bardzo prawdopodobne, że siedemnastolatka okrzykną bohaterem za złapanie go. Nie ma co zwlekać. Trzeba to sprawdzić. Trzeba być jednak przygotowanym, bo nikt nie wie co kryje się za ścianą...
Shousuke
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Burizādo » 29 gru 2017, o 18:03

W kompletnym zdziwieniu uniósł brwi, zauważywszy dziwny stan miejsca. Pusto, nieco jakby po rabunku. Remanent może? Czasami trzeba zamknąć i uporządkować na nowo swój inwentarz. Zabujał się, stając na piętach i jeszcze raz rozejrzał po sklepie.
-Halo halo?
Zarzucił w pustkę, nie chcąc krzyczeć. Może uda mu się coś podsłuchać, czy zaobserwować? Hah! I oto słyszy. Jakiś ruch, jakaś krzątanina na zapleczu. Wykluczał możliwość rabunku tego sklepu, tylko szaleńcy na ich wyspie by takie coś wyczyniali. Dlatego z przyjaznym, ciepłym uśmiechem, ruszył żwawo ku zapleczu.
-Dooobryyy! Ja tutaj do pomocy!
Zakrzyknął, długim skokiem przenosząc się do przejścia na zaplecze i stając w progu z ciekawskim spojrzeniem.
Burizādo
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Shousuke » 29 gru 2017, o 23:37

TRYB MG - MISJA DLA YUKI BURIZADO
"Nic pochopnie"
7/15


Liczba rzeczy jakie mógł zobaczyć w tym momencie Doko jest wręcz nieograniczona i nawet nie ma sensu nic wymieniać. Mając jakieś spojrzenie na sytuacje w wiosce młody odrzucił wersje z włamaniem. Czy słusznie? Być może, ale w świecie shinobi nigdy nie można odrzucać możliwości niebezpieczeństwa. Tym razem młodemu się udało, ale jak to będzie następnym razem? Czas pokaże. Póki co młody Burizado stał w progu zaplecza i to co zobaczył prezentuje się następująco: wielka połać pudeł, które aż proszą się aby je rozpakować, a pomiędzy nimi spanikowany czterdziestolatek, który nerwowo otwiera pudła. Od razu gdy Cię zobaczył w jego zrezygnowanych oczach można było zobaczyć nutkę nadziei, która parę chwil później przerodziła się w ogień. Wstał więc na równe nogi, podszedł do ciebie i okrzyknął:
-Więc to ty masz mi pomóc? Słuchaj, wczoraj miałem taki nalot klientów, że w sklepie prawie nic nie zostało. Nie wiem co się dzieje, ale wszyscy uzbrajają się w broń. Dziś przyszła dostawa, ale sam wszystkiego nie zdążę rozstawić po sklepie. Na tym polega zadanie. Pomożesz? Aha, jeszcze jedno. Nie wiem czy bywałeś u mnie w sklepie, ale tutaj wszystko ma swoje miejsce. Jeśli nie wiesz gdzie coś położyć, najpierw zapytaj mnie, dobrze?
Zaraz po tym podbiegł do pudeł i zaczął je przeszukiwać od czego tu zacząć...
Shousuke
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Burizādo » 2 sty 2018, o 17:33

Przytakiwał, uważnie słuchając sprzedawcy. Więc ludzie musieli przygotowywać się na nadchodzącą koronację. Pewnie Ci co chronią, Ci co obawiają się zamachów, oraz Ci, co chcą narobić kłopotów. Źle to zapowiadało dla samej uroczystości, ale tym się zajmę po wykonaniu zadania. Wpierw ruszył za sprzedawcą, chcąc z braku wyboru po prostu wziąć od niego rzeczy.
-Najprościej, jeśli Pan będzie segregował, a ja roznosił na początek. Znam tylko podstawowy rozkład, nie pamiętam dokładnie szczegółów sklepu.
Miał dość rzeczowy ton, uprzejmy. Jakby nie było, w tej chwili działał również na korzyść wioski. Schylił się, gotów przejąć jakikolwiek towar miał rozkładać.
Burizādo
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Shousuke » 4 sty 2018, o 08:53

TRYB MG - MISJA DLA YUKI BURIZADO
"Nic pochopnie"
9/15


Zadanie nie było trudne.Sprzedawca był uprzejmy więc praca nie może być taka zła. Po wstępnej analizie problemu obydwoje zabrali się do pracy. Z pudeł, które wręcz zalewały zaplecze trzeba wyciągnąć wszystko i posegregować. Sprzedawca zaczął od pudła z broniami miotanymi. Były to shurikeny różnych rodzajów. Od zwykłych, przez wszystkie z dziwnymi kształtami, a na kwadratowych skończywszy. Burizado otrzymał wielkie pudło do rąk przekazane od sprzedawcy, a ten z kolei po przekazaniu pakunku podszedł do drzwi i zaczął wskazywać palcem, w którym miejscu na półkach mają się znajdować rzeczy z owej paczki. Na wszystko jest miejsce i nie można się spieszyć. W sklepie musi być porządek i nie wolno pozwolić wkraść się chaosowi. Właściciel sklepu po wszystkich wrócił do swoich pudeł...
Shousuke
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Burizādo » 4 sty 2018, o 20:15

Trzymając pakunek z wszelakimi shurikenami, oraz posiadając instrukcję, Buri zabrał się natychmiastowo do roboty. Wzrokiem odszukał jakiegokolwiek krzesła albo drewnianej skrzyni, na której mógł stanąć, by zwiększyć zasięg swoich ramion i móc urządzić elegancką wystawkę. Z początku chciał wyjść z inicjatywą i pobawić się w artystyczną fantazję, ustawiając je w gwiazdę, ale stwierdził, że to może być niepraktyczne. Przecież shinobim głównie zależało na praktyczności, a i taka wystawka zajęłaby więcej miejsca, zmuszając do częstszego uzupełniania półek. Dlatego też ustawił je w rzędach od najtańszych najprostszych, po najdroższe. Nie zajęło to dużo czasu, przecież wystarczyło brać serię w dłonie i ustawiać podobnymi ruchami, jakby się je rzucało. Jeden typ za drugim, aż w pakunku zostało tylko trochę, na które już nie było miejsca na napakowanej półce.
-Dobrze! Kolejne poproszę!
Zakrzyknął, zeskakując i przynosząc pakunek z powrotem do sklepikarza.
-A to gdzie odłożyć?
Zagadnął, szukając miejsca na rozładowane już pakunki.
Burizādo
 

Re: Sklep z wyposażeniem

Postprzez Shousuke » 5 sty 2018, o 14:50

TRYB MG - MISJA DLA YUKI BURIZADO
"Nic pochopnie"
11/15


Zadanie Burizado nie było trudne i poradzenie sobie z nim nie należało do czynności najtrudniejszych. Już po chwili skończył rozkładać wszystkie rodzaje shurikenów bez większych przeszkód. Dobrze jednak, że nie posłuchał swojej artystycznej duszy, ponieważ sklepikarz z pewnością kazałby wszystko zmienić. Jak nikt ceni sobie porządek i organizację, a przy tym brak mu artyzmu. Więc jeśli coś jest użyteczne, ale brzydkie - to może takie zostać... No co zrobisz? Nic nie zrobisz. Następnie, po rozłożeniu shurikenów, młody Doko udał się do właściciela po następne wskazówki. Zużyte pudła kazał rzucić w kąt, później nastąpi czas sprzątania. W następnej kolejności młody otrzymał do rozłożenia miecze i kije, oraz wszelkiego rodzaju naginaty i dzidy na specjalnie do tego przeznaczonej wystawie. Po jednym egzemplarzu na wystawę, a resztę do szafki pod wystawą. Do roboty więc... Liczymy na ciebie Buri. Hyuo musi być zaopatrzone w broń zawsze, a szczególnie teraz - podczas obecnych wydarzeń.
Shousuke
 

Następna strona

Powrót do Fuyuhana (Osada Rodu Yuki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości