Port

Re: Port

Postprzez Ayatsuri Juranu » 9 lis 2018, o 18:16

"Wtopa"
Misja rangi D dla Yuki Yuri
15/15?


Yuri'emu mało brakowało, żeby wszcząć bójkę ze strażnikiem magazynu, jakkolwiek ciężko było ocenić szanse na wygranę któregokolwiek z nich. Lata fizycznego wysiłku, czy wyszkolenie Doko rodu Yuri? Szala mogłaby być wyrównana, chociaż mierzenie się zwykłego człowieka z osobą kontrolującą chakrę chyba lepiej wypadało na korzyść tego drugiego. Ale wycofanie się przedstawiciela klanu Yuki zostało wzięte w dobrym geście.

- No, no, no. Mądra decyzja. - skwitował. Przy kapitulacji chłopaka czuł się widocznie pewny siebie i swojej pozycji. To byłaby doskonała sytuacja, żeby go zaatakować, gdyby nie to, że wybrane zostało zawołanie tragarza ze statku. Ale nagły krzyk nie był tutaj zbyt mądrym rozwiązaniem, gdyż został wzięty jako wołanie posiłków, więc z powoli opuszczającej się pałki została przyjęta pozycja, z gotowością do ataku. Oburęczny chwyt i chęć do uderzenia. Pewnie nastąpiłoby od razu, gdyby nie cofnięcie się wcześniej chłopaka. Gdy jednak usłyszał wykrzyczane imię, a nie sam krzyk, rozluźnił chwyt, ciągle będąc gotowy do obicia mordy potencjalnemu złodziejowi.
- Gdzie ty jesteś? Zatrzymałeś się na lody? - słychać było wołanie. Kirei nie miał szczęścia. Znowu był wołany jak jakieś popychadło, ale chyba dobrze mu z tym. Gdy słychać było jego głos, drab opuścił ponownie pałkę do miejsca przy nodze. Faktycznie musiał znać załogę.
- Nie wiem coś ty za jeden, ale właź. Tylko szybko. - zza regałów wyłonił się nieszczęsny tragarz, z miną zmęczoną kolejnym wołaniem go jak psa - A ty pilnuj swoich. Gdzie Toshio? - to nabierało sensu. Skoro cały dzień była tu tamta dwójka, to zmiana kogoś na jedną skrzynię była kompletnie bez sensu.
- Miał mały wypadek. Deska w pomoście się pod nim załamała i wyłączyło mu nogę. - jakkolwiek tak można było odczytać znaczenie, to rozmowa obu osobników związanych zawodowo z transportem morskim była dużo bardziej okraszona nieprzyzwoitymi epitetami - Ten młody pomógł mi go wyciągnąć i odprowadzić na statek, więc kapitan go tu teraz przysłał ze mną. Jak coś to sprawdziłem już ładunek, zgadza się wszystko. Możemy brać? - odpowiedź skinieniem głowy pozwoliła na przejście Yuri'emu wgłąb magazynu. Oczywiście ciężko było pozbyć się łatki "młodego" gdy po prostu było się nowym w zawodzie, niezależnie od różnicy wiekowej.

Mężczyźni podeszli do siebie i zamienili jeszcze kilka zdań trochę ciszej, że Yuki nie usłyszał rozmowy między nimi, aczkolwiek była dość krótka. Serdeczny uścisk dłoni zakończył rozmowę, a Kirei poprowadził swojego pomocnika do zapieczętowanej już skrzyni, która była za paroma zakrętami regałów, co tłumaczyło zniknięcie tragarza i nieusłyszenia dyskusji. Można było już się brać do roboty...
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 706
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Całe ciało zasłonięte czarnym strojem. Na twarzy biała maska z charakterystycznym ptasim dziobem.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Yuri » 13 lis 2018, o 17:50

Nie każdy człowiek wie jaką mocą dysponuje klan Yuki, chociaż w tym mieście jest to akurat rzadkością, w tym jednak przypadku wina spadła raczej na to że zbir nie wiedział o tym iż Yuri jest członkiem owego klanu. W momentach napięcia chłopak był naprawdę o krok od zaatakowania, gdyż uważał się za silniejszego i wierzył że wyjdzie z konfrontacji zwycięsko, lecz postanowił pozostać wierny wcześniejszemu postanowieniu i do końca pozostał pokojowy. Cała sytuacja zgrabnie sama się wyjaśniła i już po chwili szedł z młodym członkiem załogi po skrzynię którą bez słowa postanowił już zanieść na statek. Już dosyć było mu wrażeń, a już na pewno jeśli wrażenia miały łączyć się z noszeniem ciężkich skrzyni. Yuri zdecydowanie za tym nie przepadał.
Yuri
 

Re: Port

Postprzez Ayatsuri Juranu » 13 lis 2018, o 22:37

"Wtopa"
Misja rangi D dla Yuki Yuri
17/15
Zakończenie


Yuri mając dość zatrzymującego draba ruszył po ostatni ładunek, który został do wybrania z portowego magazynu. Tuż koło pomostu, a jednak tak długo się zeszło w tym jednym przejściu. Dźwignął go razem z nieszczęsnym Kirei'em, którego zawsze wszyscy wołali wydzierając się. Ładunek nie był przesadnie ciężki, biorąc pod uwagę rozmiar tej skrzyni, która w długości miała ponad metr, ale jednak ciążyła na rękach. Słychać też było od czasu do czasu jakiś szczęk z środka. Czy to stal? Czy oni niosą broń? Możliwe. Chociaż broń byłaby zabezpieczona w jakiś pochwach czy szmatach, gdyż takie uderzenia podczas niesienia czy transportu morskiego mogłyby ją wyszczerbić. Więc może narzędzia? No cóż, Yuri pewnie dowiedziałby się, gdyby zamiast kłócić się ze strażnikiem, poszedł do sprawdzenia zawartości. Gdy wychodzili przez olbrzymie wrota na pomost, nielubiany przez chłopaka drab przygotował się do zamknięcia drzwi, żeby powstrzymać jak najszybciej chłód i dostającą się do środka mgłę.
- Pomyślnych wiatrów! - zawołał jeszcze na odchodne, ale tragarz był już tak zajęty prowadzeniem drogi po spróchniałych deskach, że nawet nie odpowiedział.

Kirei nie miał nic do powiedzenia podczas drogi powrotnej na statek, a Yuri nie przerywał mu tej ciszy, tak więc znowu byli otoczeni skrzypieniem desek, pluskiem wody i odległymi nawoływaniami. Czasem też obijaniem się łódek o pomost. Łódek to trochę mało powiedziane, bo część z nich była już bardziej żaglowcami, ale to nie zmienia faktu obijania deski o deskę. Podróż zajęła im dłużej niż w stronę magazynu, co na pewno było winą dodatkowego ładunku. W końcu dotarli i odstawili z ulgą ładunek przy trapie prowadzącym na "Łowcę burz". Nikt na nich nie czekał na pomoście, wszyscy już przygotowywali się do drogi. Gdzie im tak spieszno? W taką pogodę? Szaleńcy. Po chwili było widać jakieś ożywienie i kapitan przytoczył swoje muskularne ciało na pomost.
- No w końcu! Dobra robota. Trzymaj, to dla ciebie. - rzucił, wręczając Yuri'emu pieniądze, które nie były w zbyt dobrym stanie - pomięte i lekko brudne, ale ciągle pieniądze - Kirei, szybko, zwijamy się już. - kapitan chwycił za skrzynię w miejscu wcześniej trzymanym przez młodego obcego pomocnika. Oczywiście nie dokładnie tym samym, bo jakże by tak było mając jedną rękę zamiast dwóch, ale z tej samej strony skrzyni - Dzięki za pomoc, młody! Jakbyś chciał się zabrać z nami to wsiadaj! - jakkolwiek podejrzana sprawa była z wyruszeniem w taką mgłę, ale jednak chyba lepiej nie wchodzić z nimi w drogę, bo skończyć się to może źle... Gdy tylko Kirei z kapitanem wylądowali na pokładzie statku, trap został zabrany, a liny cumujące bezczelnie rozcięte nożami załogi. Nie przejmowali się odwiązywaniem. "Łowca burz" ruszył na szerokie wody z pełnym ładunkiem i jednym towarzyszem z ranną nogą...
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 706
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Całe ciało zasłonięte czarnym strojem. Na twarzy biała maska z charakterystycznym ptasim dziobem.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Yuri » 14 lis 2018, o 17:46

Udało się wyjść z nieprzyjemniej sytuacji cało chociaż w mniemaniu Yuriego to raczej drabowi miała szansę stać się krzywda. Wraz z przydzielonym mu kompanem już bez problemów zatachał skrzynię. Przy czym bez problemów było tutaj duży podkoloryzowaniem. Plecy bolały go jak diabli a dłonie zdążyły ścierpnąć, no ale nic. Ważne że było po wszystkim a pieniądze wylądowały w obolałych dłoniach. Oszczędności chłopaka ostatnio miały się dosyć krucho toteż cieszył się nawet z tej głupoty którą było jedynie 250 ryo. Zawsze będzie na dodatkowego drinka czy dwa. A skoro o tym mowa to nie zamierzał póki co płynąć dalej z załogą statku. Podziękował kapitanowi i obiecał że następnym razem kiedy przybiją do portu będą mogli na niego liczyć. Czy faktycznie zamierzał spełnić prośbę? Kto to wie… W każdym razie teraz był wolny i miał trochę gotówki do roztrwonienia…

z/t
Yuri
 

Re: Port

Postprzez Numa » 7 kwi 2019, o 19:07

Numa wędrując spostrzegł że śniegu jak było tak nadal jest w pizdu. Pewnie trochę się przemieścił z prawa na lewą jednak Bezdomny nie zwracał na to uwagi. Czy droga minęła jak lato? Sam nie był pewien jednak dotarł w końcu widział mały port w którym mógł jakoś zapakować się w drogę. Najpierw jednak Numa widział ludzi jak wychodząc z domów i poruszają się po okolicy. Numa jak to Numa przyglądał im się podejrzliwie. Czasem tez zawiesił oko na jakimś ciekawym indywiduum.

Po takiej wędrówce dotarł do portu. Na miejscu oczywiście odszukał rozpiskę statków. Następnie zapytał kogoś kto wyglądał na zarządcę portu aby upewnić się że statek dotrze na miejsce. Teraz miał sporo wolnego czasu sprawiło to że Numa spokojnie przycupnął sobie poruszając się co jakiś czas aby nie zamienić się w sopelek. Ruch był podstawmy warunkiem przetrwania w takich warunkach. Jeśli już naprawdę by przymarzał poszedł by oczywiście do jakiegoś przybytku się rozgrzać. A kiedy przybył jego statek Numa zamierzał wpakować się na pokład aby popłynąć do Hanamury.


Dokąd: Hanamura
Czas podróży: 30 min
Środek transportu: Łódka/statek


ps. Mg kazał wrzucić formułkę, pisząc że nie umiem w podróże :c

ps.2 /Chyba mnie tu zaraz nie będzie, gdybym pisał w innym temacie to pewnie mnie tu już nie ma. Więc Cmtm\ (ostatnio wyzywano)
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Port

Postprzez Yamanaka Inoshi » 10 kwi 2019, o 20:48

Misja Rangi - C - 21/...


- Rok 386 - Lato -
- Numa -
- Port, Huyo"-

- Ostatnia wieczerza -





" Kantai "

Numa był straszliwie podejrzliwy. Czy można go winić biorąc pod uwagę jego przeszłość? Chociaż, co za różnica, ludzie również byli podejrzliwi wobec niego. Ten hełm na jego głowie wydawał się budzić podobne spojrzenia jakie on serwował ludziom. Raczej nie miałeś na kim zawiesić oka, zwłaszcza na fakt, że dużej gamy barw w otoczeniu nie było. Biały śnieg, prawie jak w Karkonoszach gdzie też ciągle padało białe G. Ludzie wychodzili, kręcili się, to był w końcu port. Nie różnili się od siebie za dużo, zwłaszcza, że poubierani byli w ciepłe odzienie, kto wie. Może nawet z jednego sklepu. Numa lubił zastanawiać się nad tak nieistotnymi szczegółami więc mógł zgłębić i tą tajemnicę.

Odnalazłeś biuro zarządcy portu i tak jak przypuszczałeś, znajdował się tutaj spis okrętów które wpływają. Sam zainteresowany niezbyt miał ochotę się tym dzielić więc raczej od niego informacji nie uzyskałeś. Powiedział ci tylko który statek gdzie płynie i o której godzinie wypływa. Na twoje szczęście, statki mające zacumować w Hanamurze wyruszały wieczorem. Mogłeś więc wykorzystać ten czas dla siebie w celu znalezienia nie tylko statku ale i lokum na noc w samym okręcie. Uwicie sobie przytulnego gniazdka to część każdego sukcesu. Zrobiłeś jak uważałeś. Zabranie się na jeden ze statków i zapłacenie kapitanowi za miejsce było czymś z czym nawet taki bezdomny jak ty sobie poradził.

Jakkolwiek spędziłeś czas podróży, płynęliście całą noc. Dopiero o poranku dotarliście na miejsce, czyli do Hanamurskiego portu , klejnotu Cesarstwa. Po wydostaniu się z pod pokładu na pokład właściwy, dostrzegłeś jak mgła która spowijała okolicę zaczynała powoli się rozwiewać. Twoim oczom ukazał się znajomy już tobie, ogromny port, wielka dzielnica którą poznałeś w chwili największego kryzysu. W porównaniu z czasami Kami no Hikage to miejsce wyglądało kompletnie inaczej. Pozbawione było tylu obdartusów i strażników którzy próbowali utrzymać zdesperowany tłum w ryzach. Dzisiaj górowali robotnicy, nosili przeróżne towary z magazynów na swoje statki, jedni je ładowali, drudzy rozładowywali. Taka była kolej rzeczy, chodzili w tą i w tamtą zajęci swoją pracą. Gdy statek w końcu zacumował byłeś wolny niczym ptak. Teraz pytanie... Co teraz?

- Port Hanamury -
Posłaniec
Dżentelmen Jēmusu
Kelner Teruyo


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2900
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Port

Postprzez Hosomi » 1 maja 2019, o 19:54

Chłopak przeszedłszy wzdłuż głównej ulicy i wchodząc teoretycznie jak i praktycznie na teren portu. Zauważył, że mieści się tutaj coraz więcej ludzi im wchodzą bardziej w port. Po krótkim spacerku pełnym swobody zaczyna się to przekształcać w tułaczke podobną do szkoły przetrwania w przeciskach natargu. Lecz młodzieniec ze stoickim spokojem przeciskał się między ludźmi wraz ze swoimi zleceniodawcami, gdy nagle zapytał <<Wiedzą państwo coś na temat Kantai? Jakie są stosunki między Kantai a Hyuo? I jaka ma być pogoda?>> I uderzając się w czoło dopytał: <<No i co tutaj taki tłok nagle?>>
Avatar użytkownika

Hosomi
 
Posty: 32
Dołączył(a): 23 lut 2019, o 11:43
Wiek postaci: 12
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie czarne włosy, długie czarno-purpurowe ubranie
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń, Torba, Bandaże, Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7007
GG: 67693389
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Harruchi » 2 maja 2019, o 10:53

Hosomi Yuki Misja D
11/15

Zachodzące słońce pięknie barwiło niebo na pomarańczowo-czerwony kolor. Jakkolwiek zachód słońca jest wydarzeniem regularnym, które odbywa się raz dziennie, zachód słońca nad morzem nieustannie przyciąga tłumy. Piękno tego wydarzenia się nie zmienia i nawet mieszkańcy wybrzeży chętnie je oglądają. Podobnie było i teraz, gdy wielu ludzi przyszło, aby obejrzeć to jak najbardziej naturalne zjawisko. Hosomi przeciskając się przez tłum również obserwował zachód słońca, jednak jednocześnie przypatrywał się statkom. Było ich wiele, od małych kog, po wielkie okręty. Pracodawcy młodego shinobiego skierowali się do jednego, który miał na burcie wymalowany napis "Szanowna Matrona", który był średnich rozmiarów. Gdy weszli na statek, ten zwany Kosem szybko się oddalił wykrzykując rozkazy do odpłynięcia, więc na pytanie odpowiedział drugi z mężczyzn:
- Bywamy w Kantai często. Szanowna Matrona to statek handlowy i regularnie wymieniamy towary pomiędzy wyspami. Dzięki temu Cesarstwo zachowuje jedność. Wyspy obecnie mają dobre stosunki. Mamy w końcu jednego władcę. Odkąd powstało Cesarstwo jest jakby spokojniej i bezpieczniej, chociaż niektórzy gadają, że to tylko cisza przed burzą. O pogodzie natomiast nie jestem w stanie niczego ci powiedzieć. Mam nadzieję, że morze będzie spokojne, ale tego niestety nie da się przewidzieć. W kajucie o tam - powiedział wskazując palcem kierunek - znajdziesz miejsce do spania. Idź tam i prześpij spokojnie noc. Jak szczęście nam dopisze, to gdy się obudzisz, będziemy już w Kantai.


Pisz tutaj.
Avatar użytkownika

Harruchi
 
Posty: 96
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 15:05
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=115394#p115394
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Fuyuhana (Osada Rodu Yuki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość