Chata Starca

Stanowiąca część Cesarstwa wyspa położona jest na południe od skupiska wysp Kantai, a także na południowy zachód od krajów kupieckich. Na wyspie znajduje się siedziba Rodu Yuki, jednak głowa rodu rezyduje na Hanamurze, piastując stanowisko Cesarza. Teren ten zamieszkiwany jest również przez klan Ranmaru. Temperatura panująca na wyspie jest znacznie niższa od tej na Kantai co nad wyraz pokazują góry śnieżne a także licznie występujące wichury. Ludzie zamieszkujący wyspę utrzymują się z polowań oraz połowów.

Chata Starca

Postprzez Tatsuo » 20 gru 2017, o 17:30

Obrazek
Na pewnym wzniesieniu, znajdującym się kilka kilometrów od Fuyuhany, wśród drzew, obok niewielkiego jeziorka położony jest stary, przykryty śniegiem budynek. To właśnie w nim mieszka Kazuo Shinken, lubujący się w naturze i szukający harmonii na dzikich zboczach gór samuraj w podeszłym wieku, który przygarnął swego pięcioletniego siostrzeńca i począł szkolić go w swej sztuce. Sam dom nie poraża wielkością, architekturą, ani wyglądem, ot stara chata stojąca w dziczy, jaką można znaleźć w pierwszej lepszej wiosce. Z zewnątrz zdaje się ona opuszczona, co jest częściowo prawdą, gdyż bywa i tak, że przez tydzień, czy dwa nie widać dymu wydobywającego się z komina. Po wejściu do środka, naszym oczom ukazuje się dość duże pomieszczenie, na środku znajduje się palenisko, wokół niego rozmieszczony jest niski, okalający go stół, a także kilka zabutonów. Pod ścianą stoją szafki służące do przechowywania między innymi misek, garnków i sztućców, oprócz tego znajduje się tu też miednica napełniona wodą i worki z zapasami żywności. Z owego pomieszczenia można przejść do niewielkiej komory będącej łaźnią, lub korytarza. Idąc korytarzem miniemy dwie sypialnie, a na jego końcu znajdziemy przejście do drugiego z większych pomieszczeń, który pełni funkcję sali treningowej. Właściwie poza trzema drewnianymi manekinami i szafką z kilkoma rodzajami broni nie ma tutaj nic, gdyż na potrzeby ćwiczeń musiała pozostać tutaj pusta przestrzeń. Wbrew pozorom w sypialniach też nie ma za wiele, ot materac pełniący rolę łóżka, komoda, czy dwie i szafka na rupiecie.
Tatsuo
 

Re: Chata Starca

Postprzez Tatsuo » 20 gru 2017, o 19:10

Wiosenne promyki słońca walecznie przebijały się przez ciemność nocy, wyłaniały się zza horyzontu, tworząc piękną, pomarańczową łunę i rozpoczynając tym samym nowy dzień. Młodzieniec wraz z wujem poczuli wyczekiwany, ciepły dotyk jasnej planet na swych twarzach, oboje otworzyli oczy przerywając medytację. Podczas gdy cała flora i fauna Hyuo dopiero zaczynała się wybudzać, oni byli już po ponad godzinnym treningu w ogrodzie, polegającym na obserwowaniu swego umysłu i myśli z niego się dobywających. Może niegdyś Tatsuo narzekałby na wczesne wstawanie, lecz teraz weszło mu to już w nawyk i stanowiło część jego porannego rytuału. Od kiedy ponownie tutaj zamieszkał, z dala od zgiełku miast i osad, wśród natury, gdzie czas płynie jakby wolniej i można go zagospodarować na tego typu czynności, stały się one dla niego czymś normalnym, czego zapewne nie mógłby sobie wyobrazić przeciętny rówieśnik Tatsuo, nocami podbijający karczmę za karczmą. Młodzieniec ubrany był w luźne białe kimono, z czerwonym haori i obtulony swym zimowym płaszczem, chroniącym go przed hipotermią.
- Piękny... - podsumował widok Kazuo, któremu najwyraźniej zabrakło słów do opisania tego, czego właśnie był świadkiem. Tatsuo zawsze podziwiał w nim to, że mimo tysięcy wchodów słońca, które widział jego wuj, ten za każdym razem był autentycznie poruszony kolejnym z nich. Jak gdyby każdy poranek doświadczał po raz pierwszy. Po zakończeniu podziwiania tego cudu, który codziennie odbywa się na naszych oczach, oboje udali się do chaty. Trening umysłu dobiegł końca, pora na trening ciała.

Odłożywszy płaszcz i haori, które mogłoby niepotrzebnie przesiąknąć potem, Tatsuo wraz ze swym mistrzem udali się na tak dobrze znaną młodemu samurajowi salę treningową. Do treningu nie używał oczywiście swojej katany, w końcu specjalnie do tego miał miecz Bokken, którego niegdyś używał Kazuo, gdy jeszcze specjalizował się w szkole Taka, lecz teraz wolał on używać jego cięższej wersji lub miecza Shinai. Po rozgrzaniu wszystkich stawów i zrobieniu kilkunastu okrążeń truchtem, stanęli przed sobą. Pierwszy raz od kilku dni mieli odbyć sparing. Przygotowali się i zaczęli. Tatsuo ruszył pierwszy, posłużył się techniką Iaidō, gwałtownie przesuwając się do przodu i tnąc poziomo. Starzec bez większego wysiłku uniknął ciosu i obrócił się za siebie, w stronę siostrzeńca, który kolejnym, szybkim atakiem niemal go dopadł. Kazuo zdążył jednak zablokować cios, ich miecze starły się ze sobą. Młodzieniec natychmiast odskoczył, gdyż wiedział, że nie ma szans w siłowaniu się z wujem. Jego jedyną szansą na wygraną, były szybkie, precyzyjne i możliwie nieprzewidywalne ciosy. Stary samuraj wydawał się spokojny, w końcu mimo podeszłego wieku nie często się zdarzało, żeby przegrał z Tatsuo. Nie miał zamiaru atakować, czekał na ruch chłopaka. I doczekał się, gdyż nie minęło wiele czasu, a ten ponownie ruszył z zamiarem ataku, szybko skracając dystans ich dzielący. Kazuo uśmiechnął się ukradkiem i gdy jego przeciwnik był w zasięgu dwóch metrów od jego prowizorycznego ostrza, zrobił szybki krok, wykonując pchnięcie prosto w jego gardło. Szatyn w ostatniej chwili zauważył ten ruch i ledwo zdążył wyhamować, mimo to końcówka miecza Shinai lekko musnęła jego grdyki. Jego mistrz wykonał technikę, o której młodzieniec zdążył już zapomnieć, tym samym wygrywając sparing. Następne godziny Tatsuo poświęcił na przypomnienie sobie tej jakże efektywnej techniki.

Nazwa Techniki: Ikioi
Ranga Techniki: C
Tatsuo
 

Re: Chata Starca

Postprzez Marusa » 20 gru 2017, o 20:39

1/15
To co się zdarzyło tego dnia, miało miejsce niedługo po skończonym treningu ciała, następującym po porannej medytacji. Dzień, który chociaż był zimny, to był również spokojny i słoneczny. Była to już pora, by przygotowywać obiad i nabrać sił przed dalszą częścią dnia. Odezwało się pukanie do drzwi. Niespecjalnie często na takim uboczu trafiali się goście. Gość, który za wami stał był ubrany w niebieskie kimono przewiązane czarnobiałym pasem i narzuconym haori koloru nieskazitelnego śniegi. Katana wystawała zza pasa po lewej stronie gościa. Gość mierzył około metra sześćdziesięciu, był kościsty, ale pomimo tego wyraźnie rysowały się ścięgna pod skórą, skórą, która posiadała wiele przebarwień, potwierdzających stanowczo długie życie. Sama postać wyglądała na staruszka, który chodził z kijem wielkości swego właściciela. Jego twarz okalały wysokie kości policzkowe, nos był duży i haczykowaty, włosów nie posiadał za gram, ale za to posiadał długą białą brodę. Pomimo ewidentnego wyglądu staruszka, ani kij, ani ruchy nie zdradzały starczych przypadłości. Odezwał się starczym głosem:
- Witaj Kazuo, ileż to już lat cię nie widziałem.
Zarówno przyjacielski głos, jak i spoufały brak końcówki grzecznościowej sugerują, iż dobrze zna wuja Tatsuo. Co prawda Tatsuo pewnie nie rozpoznał go natychmiast, ale Kazuo jak najbardziej. Rozpoznał w nim mistrza szkoły uczącej drogi wojownika, będącym również jego starym przyjacielem, z którym spędził tysiące godzin, w tym dużą część poświęcając na trening. Był nim Setsu Araki. Stary Araki wykazywał się w tym momencie niewiarygodnym hartem ciała stojąc w mrozie bez grubej warstwy chroniącej przed zimnem, cierpliwie czekając na zaproszenie.
Ostatnio edytowano 20 gru 2017, o 22:00 przez Marusa, łącznie edytowano 1 raz
Marusa
 

Re: Chata Starca

Postprzez Tatsuo » 20 gru 2017, o 21:20

Trening trwał kilka godzin, młodzieniec stracił rachubę przy trzeciej godzinie, gdyż zmęczenie nie pozwalało mu na nic więcej, niż powtarzanie ciągle tej samej sekwencji ruchów. Udało mu się przypomnieć i wyuczyć technikę, mógłby ją poprawnie wykonać z zamkniętymi oczyma, lecz trzeba będzie jeszcze wielu godzin by opanować ją do perfekcji. A kto wie, być może nawet uda mu się ją udoskonalić. Gdy Kazuo stwierdził, że już wystarczająco długo ćwiczą, odłożyli miecze treningowe Bokken i Shinai. Następnie Tatsuo udał się do łaźni, by rozgrzać wodę do kąpieli. W końcu nie będzie chodził cały zlany potem. Odłożył także kimono, które miał zamiar później wyprać. Podczas gdy młodzieniec brał kąpiel, Kazuo dołożył ognia do rozpalonego wcześniej paleniska i nastawił garnek z wodą, która miała posłużyć do sporządzenia wywaru z ziół. Młody samuraj uwinął się w pół godziny i był już ubrany, gdy ktoś zapukał do drzwi. Żaden z domowników nie spodziewał się gości, zatem oboje udali się w stronę drzwi, chcąc sprawdzić kto taki zapuścił się tak daleko od osady Yukich.
- Witaj Setsu, stary przyjacielu. Wejdź, wejdź do środka, zapraszam. - powiedział Kazuo, wyraźnie ucieszony widokiem przyjaciela, ponaglając gościa i zapraszając go gestem, - Cóż cię tu przywiało, na Boga?
Młodzieniec na początku był nieco zmieszany, nie spodziewał się, że osoba która ich odwiedziła jest przyjacielem jego wuja. Lecz skłonił się uprzejmie i przedstawił.
- Nazywam się Tatsuo Shinken. Jestem siostrzeńcem pańskiego przyjaciela, panie...
Tatsuo
 

Re: Chata Starca

Postprzez Marusa » 20 gru 2017, o 22:25

3/15
Staruszek od razu po zaproszeniu wszedł pewnym i miękkim krokiem do środka. Uśmiechnął się na formalne powitanie Tatsuo, po którym sam się lekko ukłonił, rad, że siostrzeniec jego przyjaciela jest kulturalny.
Witaj Tatsuo-kun. Wiele dobrego o tobie słyszałem od twojego wuja, jak ostatnim razem go widziałem. Jestem Setsu Araki. Odezwał się Setsu do jedynej młody osoby w tymtowarzystwie z uśmiechem na twarzy. Wyraźnie był zadowolony zachowanie Tatsuo. Swoje kolejne słowa zwrócił z powrotem do Kazuo. - A przynoszę wieści i propozycję. - Zrobił Setsu przerwę w wypowiedzi na odwieszenie świeżo zdjętego z siebie haori, po której wrócił do przyczyn jego przybycia. - Otrzymałem tytuł Wielkiego Mistrza w stylu Iaido. Chciałbym cię zaprosić na uroczystość. A swoją drogą, pamiętasz jedną z tradycji zmiany wielkiego mistrza w szkole?
Gość wymownie spojrzał na Kazuo. Spojrzenie wręcz emanowało pewnością, że wuj Tatsuo wie o co chodzi. Kolejne słowa Arakiego brzmiały następująco. - Myślisz, że Tatsuo mógłby wziąć w tym udział?
Przekaz dla Kazuo był prosty, chodziło o niewielkie zawody w iaido, organizowane z okazji wybrania kolejnego Wielkiego Mistrza szkoły. Niestety, same słowa Setsu nie pozwalały się Tatsuo domyśleć o co chodzi, więc musiał polegać, na ewentualnych wyjaśnieniach swego wuja.
Marusa
 

Re: Chata Starca

Postprzez Tatsuo » 21 gru 2017, o 11:12

Najwyraźniej gość był w bardzo dobrej formie jak na swój wiek, gdyż gdy przekraczał próg chaty, Tatsuo zauważył, iż porusza się on nadzwyczajnie sprawnie, choć jego mizerny wygląd sugerował, że może mieć z tym problemy. W końcu mało który kościsty, starszy człowiek porusza się tak pewnie. Widząc ukłon młodzieńca, odpowiedział tym samym i uśmiechnął się, a następnie przedstawił i oznajmił, iż wiele słyszał o nim od wuja. No cóż, z tego co młody Shinken wiedział, jego wuj bardzo rzadko opuszczał dom w celu spotkania się z przyjaciółmi, młodzieniec widział może dwóch, co najwyżej trzech, a o reszcie czasami usłyszał, lecz niewiele. Dla niego więc była to dość nietypowa sytuacja, mimo to zachowywał się naturalnie.
- Bardzo mi miło panie Setsu. Ja natomiast nie mogę powiedzieć tego samego, wuj sporadycznie mówi mi o swych przyjaciołach, a jeśli już, to są to informacje szczątkowe. - odpowiedział uśmiechem Tatsuo, - Widzę, że jest pan w dobrej formie jak na swój wiek. Nawet mój wuj ostatnio skarży się na bóle kręgosłupa. - stwierdził, zresztą zgodnie z prawdą. Ostatnimi czasy Kazuo zaczynał czuć ból w plecach, w dzień prawie go nie czuł, więc nie przeszkadzało mu to w normalnym funkcjonowaniu, lecz w nocy, po większym wysiłku potrafił się nasilić.
- Cóż mogę poradzić na starość? - rzekł Kazuo i jedynie rozłożył ręce. Araki pochwalił się swoim nowym tytułem i zaprosił swego przyjaciela na uroczystość. Stary Shinken jedynie przytaknął, na zadane mu pytanie.
- Oczywiście, że młody może wziąć w tym udział, przyda mu się jakieś wyzwanie, na którym będzie mógł przetestować swoje umiejętności. - odparł z uśmiechem na kolejne pytanie. Tatsuo spojrzał na niego wzrokiem domagającym się wyjaśnienia, gdyż mógł się jedynie domyślać o co chodziło. - No już, już, usiądźmy i wszystko sobie wyjaśnimy, zioła powinny się już zaparzyć.
Tatsuo
 

Re: Chata Starca

Postprzez Marusa » 21 gru 2017, o 13:46

5/15
Setsu się przyjaźnie zaśmiał na słowa młodzieńca.
-A kogo to w naszym wieku nie łamie kręgosłup. Na szczęście codzienne ćwiczenia i mój hart duszy pozwalają mi się nie przejmować tym. - rzekł przyjaźnie starzec z uśmiechem, kierując żartobliwe iskierki w oczach w stronę swego starego przyjaciela. - Młodzieńcze, uwierz mi, takich staruchów jak nas, nie ineresuje opowiadanie o innych reliktach przeszłości. Dużo bardziej wolimy o zielonych liściach wschodzącego życia.
Setsu chętnie wszedł głębiej do chatki Kazuo i po otrzymaniu swojej porcji ziołowego naparu, po którym oczywiście z wdzięcznością kiwnął głową, stwierdził:
-Nie ma to jak gorące zioła na przepędzenie mrozu z kości.
Czas powoli mijał, Setsu nie zamierzał od razu wyjawić biedniemu Tatsuo o co w tym chodzi, więc jeśli jego wuj tego nie zrobił przez kolejne spokojne i długie łuki naparu, to w końcu starzec postanowił się ulitować nad młodzieńcem i zaczął mu wyjaśniać.
-Tatsuo-kun. Zawody o których wspominał, i w których chciałbym abyś wziął udział, to niewielkie zawody dla młodych początkujących samurajów. Dotyczą one sztuki iaido, która charakteryzuje się sporym uduchowieniem. Ma to za zadanie przypomnieć młodym, że nie tylko ciało, ale również dusza jest ważna. Bez czystego i spokojnego umysłu miecz się tępi. Zresztą, te zawody uczą również, że nie zawsze jest potrzebny miecz.
Setsu tłumaczył spokojnie, bez pośpiechu. Po wytłumaczeniu najważniejszych rzeczy bez zbędnego zagłębiana się w szczeóły, postanowił na koniec dodać z przekorną iskrą w oku jedno pytanie do Kazuo.
- Pamiętasz jeszcze coś z nauk przed lat?
Marusa
 

Re: Chata Starca

Postprzez Tatsuo » 21 gru 2017, o 20:50

Widząc, że gościa rozbawiła jego wypowiedź, Tatsuo uśmiechnął się jedynie. Było dokładnie tak, jak powiedział Araki, mało było osób w podeszłym wieku, które nie skarżyłyby się na bóle, czy to kręgosłupa, czy innych części ciała. Cóż, tak to już urządziła moc stwórcza, Bóg, natura, a może jeszcze coś innego, że ciało ludzkie było ułomne tym bardziej, im dłużej funkcjonowało. I nawet chakra nie zniweluje całkowicie skutków gaśnięcia iskry życia. No chyba że ktoś zaprzedał duszę demonom pokroju Jashina, bądź kradnie i żyje z serc innych osób. Taka była kolej rzeczy, jedne dusze odchodzą, inne przychodzą.
- Mimo to myślę, iż niektórzy są warci choćby napomknięcia. - w tym momencie młodzieniec spojrzał na niewzruszoną minę Kazuo. Cała trójka usiadła na zabutonach. Tatsuo przeszedł między stołami do paleniska i zdjął naczynie zawierające wywar z mieszanki ziołowej. Następnie przyniósł kubki i nalał każdemu wywar.
- Setsu, przyjacielu drogi, opowiadaj gdzież cię powiodły wichry losu na tak długi czas? - rozpoczął rozmowę Kazuo, - Nie widziałem Cię od... 5 lat? - starzec mimo wszystko był ciekaw, co działo się z jego przyjacielem, poza tym, że udało mu się zdobyć tytuł wielkiego mistrza w Iaido. Rozmowa mogła się nieco rozwinąć, lecz nie musiała, tak czy inaczej wuj Tatsuo nie wykazywał chęci wyjaśniania na czym polegała uroczystość. Wolał, by to jego przyjaciel o tym opowiedział, co miało miejsce jakiś czas później.
- Wiem o tym, że dusza jest równie ważna co ciało, wuj ciągle mi to powtarza. Zresztą, w moim subiektywnym odczuciu dusza jest ważniejsza, w końcu to ona spaja wszystko co składa się na istotę żywą i to właśnie ona jest prawdziwie wieczna. - młodzieniec zawarł w tej wypowiedzi słowa wypływające prosto z serca, był całkowicie przekonany, że tak właśnie jest, - Muszę wziąć udział w tych zawodach! - powiedział zdecydowany.
Tatsuo
 

Re: Chata Starca

Postprzez Marusa » 22 gru 2017, o 18:13

7/15
Trójce osób płynął czas wraz z ubywaniem ziołowego naparu. Setsu, zachęcony pytaniem swego starego przyjaciela przez jakiś czas opowiadał o nowym pokoleniu, które miało swoje 5 minut w szkole, wspomniał paru absolwentach, którzy byli obiecujący podczas ich ostatnich treningów, które prowadził. Ewidentnie większość jego życia obiegała szkołę i treningi. Wspomniał również, że ostatnim rokiem zrobił sobie wycieczkę dla rozprostowania kości, ale akurat pech chciał, że wiatr go w drugim kierunku pokierował. Wywiodło się z tego dłuższe opowiadanie, że tak naprawdę kończąc je, wywar pewnie był już zimny. NNa sentencje, którą Tatsuo wyprowadził po słowach starego Arakiego, odrzekł:
-I pamiętaj o tym. To jest jak mantra, która prowadzi nas przez wytyczoną przez nas ścieżkę.
Tym razem Setsu brzmiał poważnie, ale na koniec nie omieszkał się uśmiechnąć znowu i dodać lżejszym tonem:
-Typowy pogląd młodzieży. Zawsze przełożą coś nad coś. Kiedyś zrozumiesz, że równowaga daje najbardziej wymierne korzyści. Zresztą - z uśmiechem na ustach i pogodnym znowu tonem, zwrócił się do wuja Tatsuo. - Pamiętasz Kazuo jeszcze te beztroskie dni, kiedy to wiedzę kijami się wbijało? - Krótko się zaśmiał, po czym dokończył swoją myśl. - Te ciosy bolały bardziej niż rany, ale na starość zacząłem doceniać baty mistrza.
Stare dzieje, które młodzieniec mógł znać tylko z opowieści swego wuja. Setsu po dłuższej chwili milczącej w jego wykonaniu melancholii odezwał się tym razem to Tatsuo:
-Powiedz mi Tatsuo-kun, nie chciałbyś spróbować ze mną zrobić krótkich ćwiczeń iaido? Przydałoby mi się rozruszać kości. - rzekł staruszkiem, lekko się śmiejąc
Marusa
 

Re: Chata Starca

Postprzez Tatsuo » 23 gru 2017, o 19:48

Opowieść Arakiego była niczym czarna dziura, która zasysa nawet światło, zakrzywia czas, a w którą zanurzył się młodzieniec. Z jego perspektywy czas wokół płynął bardzo szybko, a opowieść trwała, jak gdyby miała nigdy się nie skończyć. Od razu było widać, że starzec został nauczycielem z potrzeby serca, gdyż spełniał się w tej roli, można było to usłyszeć w jego słowach. Nie wielu było na tym świecie ludzi, którzy naprawdę spełniali się w tym co robili. Jednak Setsu i Kazuo byli jednymi z nielicznych, którzy naprawdę się spełniali, przynajmniej takie sprawiali wrażenie. Pierwszy prowadził szkółkę samurajską, drugi mieszkał w dziczy, w której wędrował poprzez zakątki swego umysłu i duszy, oraz przekazywał swe umiejętności i mądrość siostrzeńcowi. W pewnym momencie napar się skończył, a niedługo potem i opowieść dobiegła końca.- Będę pamiętał, o to może być pan spokojny. - młodzieniec z poważną miną skinął głową, wyrażając aprobatę dla odpowiedzi Arakiego. Zgadzał się z nim i rzeczywiście, to co powiedział było dla niego niczym mantra, mająca prowadzić go przez zawiłe ścieżki życia.- Być może tak jest, nie myślałem o tym w ten sposób. Starszym ludziom za to brakuje elastyczności, przez co niezachwianie trwają w swych przekonaniach, nie ważne jakie by one nie były. Staram się być elastyczny i dużo rozmyślam o moich przekonaniach. - odrzekł Tatsuo, z uśmiechem na twarzy i bynajmniej nie zgryźliwie, powiedział jedynie to, co myślał.- Ano pamiętam. Po tym jak dostałem pierwsze lanie, przez tydzień ledwo się ruszałem, a nawet w nocy trudno było zasnąć, ból długo utrzymywał mnie na jawie. Mimo to dobrze wspominam te chwile, być może dlatego, że wtedy byłem jeszcze młody. A teraz? Teraz jestem stary, a nadal czuję ból, tyle że w krzyżu. - powiedział Kazuo, jego mina z poważnej na początku wypowiedzi przeszła do wyraźnie rozbawionej na końcu.- Jestem akurat po kilkugodzinnym treningu, ale rzadko kiedy mam okazję trenować pod okiem kogoś innego, niż mój wuj. Przyda mi się trochę odmienności. - powiedział młodzieniec, cieszył się, że będzie mógł ćwiczyć pod okiem przyjaciela wuja, który podobno był dobry w Iaido, - Pójdę się jedynie przebrać. - powiedział i poszedł do swego pokoju po ubiór do treningu. Następnie cała trójka udała się na niewielką salę treningową, na której Kazuo i jego siostrzeniec skończyli niedawno trening.
Tatsuo
 

Re: Chata Starca

Postprzez Marusa » 24 gru 2017, o 14:05

9/15
Rozmowa się kończyła, Tatsuo zapewniał o swoich przemyśleniach, na które Setsu ostatecznie odpowiedział pobłażliwą miną. Można było odnieś, że jego zdaniem młodzieńca jeszcze dużo czeka i ciężko byłoby się z tym kłócić. Na propozycję treningu młodzieniec szybko zebrał się przebrać, Araki postanowił podzielić się ze swym przyjacielem tymi słowami:
- Przebywanie wśród młodzieży zawsze było najlepszym lekarstwem na starość. Jak kiedyś postanowi wyruszyć w podróż, a ty się zestarzejesz z nudów, to pomyśl o miłej posadce nauczyciela.
Słowa staruszka były wypowiadane z uśmiechem, po których to niedługo cała trójka przeniosła się do sali ćwiczebnej. Setsu stanął w jakimś miejscu sali, w taki sposób, by nic nie ograniczało jego ruchów. Pozycję miał spokojną, ale nie wydawał się gotowy do treningu.
- Kazuo nauczył cię podstaw iaido, prawda? Ja jestem gotów, zacznij jak sam będziesz gotów.
Zwrócił się do Tatsuo gość jego wuja.
Marusa
 

Re: Chata Starca

Postprzez Tatsuo » 25 gru 2017, o 02:27

Młodzieniec poszedł do swej sypialni, by przeszukać jedną z komód. Celem jego poszukiwań było oczywiście jakieś mniej wyjściowe kimono, w którym już wcześniej ćwiczył i którego zniszczenia się nie obawiał. Różnie bywa podczas sparingów, a szkoda tracić dobry, elegancki ubiór, tym bardziej, że rzadko bywał w osadzie Yukich. Kilka chwil później wybrał sobie przewiewne kimono o czarnej barwie i oczywiście przebrał się w nie. Podniósł swój lekki Bokken i udał się do swego wuja oraz jego przyjaciela.- Będę o tym pamiętał Setsu, choć wątpię bym skorzystał z tej oferty, to dziękuję ci za nią. Starczy mi już towarzystwa ludzi, teraz chcę tylko spokoju i bliskości natury. - powiedział Kazuo z wdzięcznością, w odpowiedzi na propozycję swego przyjaciela, w tym samym czasie przyszedł przebrany już Tatsuo. Starzy samurajowie wstali i udali się w ślad za nim, do sali treningowej. Kazuo rozsiadł się na zabranej przez siebie z jadalni macie zabuton, miał zamiar jedynie przyglądać się sparingowi, gdyż nie tylko doglądał młodzieńca podczas ostatniego treningu, ale też - jak zawsze zresztą - sam trenował. Nie był już młody i po prostu nie miał sił na dalszy wysiłek fizyczny. Młodzieniec widząc, że Araki ustawił się na pozycji, zrobił to samo, stanął naprzeciw niego i przygotował się. Mimo że jego przeciwnik był stary, to spodziewał się, że będzie równie dobry, lub lepszy od Kazuo, a ten przecież rzadko kiedy przegrywał.- Zaczynajmy więc. - rzucił krótko młodzieniec, ruszając w stronę Setsu, zanim ostatnie słowo wydobyło się z jego ust. Szybko skrócił dystans między nim, a starcem, będąc półtora metra przed zasięgiem jego ostrza odbił w swoją lewą, czyli w stronę po której jego przeciwnik nie miał miecza. I wtedy korzystając z zaskoczenia, lub przynajmniej dezorientacji, ciął pionowo, używając techniki Iaido i wkładając w to cięcie całą swoją szybkość i siłę. Jednocześnie nie tracił czujności, jeżeli Araki wcześniej zareaguje, to młodzieniec zbije jego cios dzięki Mikazukigiri i odskoczy.
Tatsuo
 

Re: Chata Starca

Postprzez Marusa » 27 gru 2017, o 17:07

11/15

I się zaczęło. Kazuo sobie w pobliżu usiadł popatrzeć, jak jego stary przyjaciel i jego podopieczny zaczęli swój sparing. Tatsuo był gotowy na jakąś akcję ze strony Arashiego, ale starzec nawet się nie ruszył, nawet nie przygotował miecza do wyjęcia. Jednak pomimo tego, oczy starego człowieka były wyraźnie skupione na młodym samuraju. Nie dość tego, że były skupione, one lustrowały całego samuraja, od mięśni na stopach, po czubek głowy i do mięśni palców. żaden szczegół ruchów jego przeciwnika nie był w stanie jemu umknąć, a młody samuraj mógł zobaczyć po oczach i odczuć właśnie tą dokładną analizę jego ruchów i ich śledzenia. Na półtora metra od odległości ostrza Tatsuo zrobił zwód w swoje lewo. Miał nadzieję na dezorientację przeciwnika i wymierzył szybko wertykalny cios, który posiadał sporą siłę. Jednak to, co było zadziwiające to ruch Arashiego. minimalny ruch do uniku cięcia młodego samuraja. Brakowało Tatsuo wręcz milimetrów do trafienia starego samuraja. Natomiast wspomniany stary samuraj, z uśmiechem szybko chwycił swoją broń i zamarkował cios wyprowadzany z sayi. Jednak sama katana nie wysunęła się na bardziej niż kilka centymetrów. Arashi szukał wzrokiem kolejnej wskazówki na temat kolejnego ruchu swego przeciwnika. Jeśli sam Tatsuo po zamarkowanym ciosie nie oddalił się, to stary Setsu spróbował oddalić się na dobry krok zdobywając znowu odrobinę wolnej przestrzeni.
Marusa
 

Re: Chata Starca

Postprzez Tatsuo » 28 gru 2017, o 00:35

Młodzieniec wykonał atak, który z marszu zaplanował. Wiedział, że starzec może okazać się trudnym przeciwnikiem, ale chciał się przekonać i przetestować jego siłę. Ruszył przed siebie, szybko skracając dystans, starzec nawet się nie poruszył, a jedynie obserwował go. Więc Tatsuo będąc blisko starca odbił na lewo i wykonał pionowe cięcie wykorzystując styl Iaidō. Cóż, tak jak się spodziewał, doświadczony nauczyciel sztuki walki mieczem jedynie się odsunął, unikając ataku. Przyszło mu to najwyraźniej z dużą łatwością, jak przystało na starego, doświadczonego samuraja, a także przyjaciela Kazuo. Zaraz po uniku chwycił za tsukę i zamarkował cięcie. Ostrze jego katany nie wysunęło się nawet na kilka centymetrów. Młodzieniec zareagował na ten ruch instynktownie, chcąc zrobić unik, powstrzymał się jednak i jedynie przygotował się do bloku przy pomocy Bokkena.Niecałą chwilę później, w czasie której Tatsuo zauważył, iż nadchodzący cios został sfingowany oraz że jego przeciwnik starał się oddalić. Postanowił nie dać mu na to szans. Przemknęło mu przez myśli, iż nie może zmarnować takiej okazji, być może normalnie nie miałby szans pokonać Arakiego, jednak teraz, gdy ten starał się zdobyć wolną przestrzeń i zwiększyć dystans dzielący go i młodzieńca, mógł mieć szansę na załatwienie tego w kilku najbliższych ruchach. Ruszył na starca, wykonując cios w jego tsukę tak, by ten instynktownie cofną z niej swoją dłoń i nie mógł wyjąć miecza. Wziął oczywiście poprawkę na to, że Setsu może okazać się szybszy i może uwolnić ostrze z saya, więc w tym przypadku Bokken Tatsuo miał zablokować miecz starca. Jeżeli jednak tak się nie stanie, a młody samuraj osiągnie swój cel, odpędzając dłoń przeciwnika od rękojeści katany, to obróci on Bokken ostrzem do góry i zaatakuje używając obu rąk.
Tatsuo
 

Re: Chata Starca

Postprzez Marusa » 28 gru 2017, o 22:45

13/15

Młodzieniec nie uskoczył przed markowanym ciosem. Zresztą tak zakładał stary Arashi. Kolejny ruch młodzieńca był bardziej zaskakujący. Większość młodych ludzi, którzy mieli Setsu za przeciwnika nie była taka chętna do takiej gonitwy. Starcowi podobał się entuzjazm Tatsuo. Starzec zastanawiał się czy jego przeciwnik wybierze stronę miecza by mu zablokować go, czy stronę wolną od wszelkiej broni, pozornie podatną na cios. Ta druga opcja wydawała się prawdopodobniejsza, z racji pierwszego ataku młodzieńca. Jednakże Arashi miał setki, jak nie tysiące godzin spędzonych na walkach, w tym również na śmierć i życie. Natarcie Tatsuo celowało w tsukę. Tylko powstał mały problem... stary przeciwnik młodzieńca wykonał szybki obrót na prawej nodze schodząc z linii ciosu. Dalej nie wyjmował swej katany z sayi. A co gorsza powstał drugi problem. Setsu nie zamierzał marnować energii i obrót poprowadził do końca, wyciągając katanę z sayi za pasa, by wykonać poziome cięcie. W czasie samego obrotu szybko obniżył własny środek ciężaru, schodząc do niskiej pozycji z wysuniętą bronią w pochwie do podcięcia młodego samuraja pod kolana. A to nie był koniec atrakcji, bo w momencie jakiejkolwiek reakcji Tatsuo, Arashi wykorzystuje swoją niską pozycję do pchnięcia, wykorzystując całą siłę wyprostowujących się nóg do nadania pchnięciu siły oraz szybkości. Pchnięcie było wycelowane prosto w brzuch Tatsuo.
Marusa
 

Następna strona

Powrót do Hyuo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości