Droga Śniegu

Stanowiąca część Cesarstwa wyspa położona jest na południe od skupiska wysp Kantai, a także na południowy zachód od krajów kupieckich. Na wyspie znajduje się siedziba Rodu Yuki, jednak głowa rodu rezyduje na Hanamurze, piastując stanowisko Cesarza. Teren ten zamieszkiwany jest również przez klan Ranmaru. Temperatura panująca na wyspie jest znacznie niższa od tej na Kantai co nad wyraz pokazują góry śnieżne a także licznie występujące wichury. Ludzie zamieszkujący wyspę utrzymują się z polowań oraz połowów.

Re: Droga Śniegu

Postprzez Haruyasu » 31 paź 2015, o 14:27

Upalne dni takie jak te rzeczywiście nie należały do lubianych przez Haruyasu. W końcu jego ciało bardzo źle znosiło podwyższone temperatury. Na szczęście miał przy sobie swoją butelkę wody bez, której nigdy nigdzie się nie ruszał. Stojąc tak i podziwiając krajobraz sięgnął po wodę by zanurzyć w niej już lekko wyschnięte usta. Zrobił kilka łyków, zaspakajając pragnienie po czym ruszył dalej. Idąc jego usłyszał krzyk. Jak dawno nie słyszał dźwięku o tej barwie. Młody wojownik jako weteran walk i wojen jakie panowały na tym świecie nauczył się jednej bardzo przydatnej rzeczy. Krzyk dzielił się na pewne kategorie: cierpienie i ból, rozpacz i desperacja, szczęście i radość, smutek i żal, nienawiść i złość oraz wezwanie. Każdy z tych elementów charakteryzował się czymś zupełnie innym.

Czyjś krzyk sprawił, że Haruyasu zatrzymał się w półkroku. Westchnął delikatnie a na jego twarzy pojawiło się zainteresowanie. Stal tak przez dobrą chwilę i analizował sytuację. Pociągnął kilka razy nosem jak gdyby próbował wywęszyć ofiarę. Jednak w jego przypadku był to bezwarunkowy odruch. Starał się wyczuć charakterystyczną woń zgnilizny i rozlanej krwi. To coś co chłopak był w stanie rozpoznać z daleka. Tym razem niczego takiego nie poczuł co więcej czuł się zmieszany faktem tego, że krzyk miał charakter bólu. To znaczyło tylko jedno. Ktoś cierpiał ale nie z powodu wielkiej krwawej rzezi. Na tą myśl twarz Haruyasu posmutniała. Zapinając butelkę wody w pasku przy boku, ruszył w kierunku nieznanego krzyku. W kierunku wioski zapewne pełnej jej mieszkańców. Ludzkie mięso brzmiało tak bardzo apetycznie.
Haruyasu
 

Re: Droga Śniegu

Postprzez Tsukune » 31 paź 2015, o 19:06

3/15

Gdy nasz bohater z każdym krokiem zbliżał się do wioski miał dziwne wrażenie jakby temperatura robiła się coraz wyższa. Nie byłoby to nic dziwnego gdyby nie fakt iż słońce pojawiało się co jakiś czas zza chmur. Będąc w wiosce dało się wyczuć ogromny zaduch. Dodatkowo "mgła" chociarz była to parująca tak mocno woda nie dodawała ukojenia. Ludzie gnieździli się pod najmniejszym możliwym cieniem.
-Hej chłopcze jesteś shinobim tak? Mógłbyś zrobić coś z tą pogodą? Godzinę temu pojawił się jakiś dziwny błysk na niebie i od tamtej pory jest tu coraz goręcej. Oczywiście jak to załatwisz zapłacimy tobie zagadał do ciebie jakiś staruszek. Widać zlecił tobie misję. Czy będzie tak łatwo pozbyć się tego "piekła"? Może to sprawa jakiejś techniki? Bądź co bądź na pewno może być to ciekawe i proste zadanko? Tego nie można być pewny. Lecz jedno jest pewne. Może to być początek czegoś dużego i ekscytuącego co pchnie ciebie na różne tory, podda cię różnym testom. Jednak nigdy nic nie wiadomo prawda?
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2288
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 27
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Droga Śniegu

Postprzez Haruyasu » 1 lis 2015, o 13:00

Im bliżej wioski tym większy skwar i upał ogarniał całe otocznie. Było to coś niezwykłego a już na pewno niecodziennego. Oczywiście Haruyasu był podejrzliwym człowiekiem i wyczuwał w tym czyjąś ingerencję, jednak nim potwierdził swoja teorię chciał ją sprawdzić. Jak się później nie tylko on miał takie podejrzenia. Jak tylko wszedł o wioski od razu został zaczepiony przez starca. Człowiek w podeszłym wieku wzbudził w podróżniku pewnego rodzaju zainteresowanie. Haruyasu nie należał do tej ery, do tej a nawet do poprzedniej. Tak naprawdę nikt nie wiedział z jak odległych czasów pochodzi. Nie mógł umrzeć z starości, był wiecznie młody a wszystko dzięki demonicznemu klanowi. Pradawnemu legendarnemu, nie tej generacji nowego świata.

Chłopak na słowa starca uśmiechnął się dość sarkastycznie po czym przemówił, mówiąc wolno ale zrozumiale. Robił to w taki sposób jak gdyby z każdym słowem analizował a wręcz pożerał duszę starca. Rozrywał jego ciało od środka, penetrował jego umysł:


-Chłopcze?.....Shinobim?.....Błysk? Opisz mi starcze ten błysk. Jak wyglądał? Gdzie się pojawił? Czy towarzyszył temu błyskowi jakiś dźwięk? Czy w momencie błysku stało się coś równie dziwnego? Opowiedz mi o tym.

Co prawda Haruyasu nie był zarejestrowanym shinobim, nie przynależał do żadnego kraju. Był po prostu wolną jednostką podążającą za własnymi celami. Mimo to pieniądz zawsze się przyda. W końcu realizacja jego planów wymagała pewnych nakładów pieniężnych. A dzięki temu mógł lepiej poznać obecny świat i to w jakiej sytuacji się znajduje.
Haruyasu
 

Re: Droga Śniegu

Postprzez Tsukune » 1 lis 2015, o 13:43

5/15
Mężczyzna jakoś nie przejmował się twoimi słowami. A może był tak stary że aż się tym nie przejmował? Kto to może wiedzieć. Na pewno był kimś dziwnym i intrygującym. Wyglądał staro lecz jego wzrok był "czysty" i niczym nie zaćmiony co u tak "wiekowych" osób często się zdarzało.
-Pojawił się na niebie błysk podobny do błyskawicy która rozeszła się jak koła na tafli wody gdy wrzuci się do niej kamyk. Hmm...Chyba też pojawiły się dwa dziwne filary światła. Jeden gdzieś w tamtą stronę a drugi trochę kilometrów od morza oznajmił wskazując tobie wpierw kierunek w głąb lądu a drugi na morze. Chyba szybciej będzie iść na morze. Dzięki swojej umiejętności nie powinno to być zbyt trudne prawda? Może to jakaś dziwna technika to spowodowała? Najprawdopodobniej...lecz co to mogło spowodować? Tego będzie trudno się zapewne w tej chwili dowiedzieć. Jednak gdzie uda się nasz bohater? W aktualnym rozrachunku chyba lepiej iść do wody co doda tobie zapewne trochę animuszu i ostudzi?
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2288
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 27
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Droga Śniegu

Postprzez Haruyasu » 1 lis 2015, o 17:00

Opis zdarzenia, które miało miejsce w wiosce, rzeczywiście nie było czymś naturalnym. Błysk, któremu towarzyszyły wie kolumny światła, intrygujące. Chłopak w zamyśleniu przymknął swe powieki zaglądając w głąb siebie. Przywoływał obrazy z przeszłości, obrazy wojny walki i krwi, obrazy ludzkich twarzy żywych i martwych. Krew, zniszczone domy i wioski. Rozczłonkowane ciała, samotne dzieci, kości, zgliszcza i pustka. Oczywiście rozmyślając cały czas słuchał starca. Opis jaki został mu przedstawiony najzwyczajniej w świecie przywołał pewne wspomnienia. Haruyasu westchnął cicho tak by starzec, tego nie dosłyszał, po czym przemówił:

-Dziękuję Ci starcze...

Dziękował? Raczej rzadko to robił. W tym wypadku jednak nie dziękował za otrzymane informacje. Dziękował za przywołanie wspomnień. Za życie przed przebudzeniem:

-Zbadam tą sprawę jednak stawiam jeden warunek. W nagrodę prócz pieniędzy chciałbym zadać Ci kilka pytań, na które chciałbym żebyś mi odpowiedział. Jeśli tak...to ruszam !

Pożądał informacji. Chciał dowiedzieć się jak najwięcej o świecie, w którym przyszło mu żyć. Po wysłuchaniu odpowiedzi starca ruszył w kierunku wskazanym przez jego rozmówcę. W kierunku morze tam gdzie padł jeden z filarów światła. Witaj przygodo.
Haruyasu
 

Re: Droga Śniegu

Postprzez Tsukune » 2 lis 2015, o 13:33

7/15

Więc nasz bohater żądał jeszcze jakichś informacji? Interesująca z niego była osoba zapewne.
-Jeżeli będę znał odpowiedź na twoje pytania to odpowiem odpowiedział tobie starzec. W końcu nie wiedział jakie będziesz zadawał pytania a poza tym oczywistym jest że nie zawsze może wszystko wiedzieć. Słysząc odpowiedź nasz Haru wyruszył w morze. Chodzenie po nim dawało mu lekkie ukojenie od gorąca gdyż mgiełka jaka powstawała przez dość szybkie parowanie dawała lekki osłabienie "słońca". Trochę ładnych parę minut zajęło tobie dotarcie do miejsca. Idąc tak widziałeś cienki promień idący z wody. Gdy dotarłeś na miejsce widocznie pod wodą coś się znajdowało. Tylko co i jak się tam dostaniesz? To już twoje zadanie. Jednak jakoś tobie nie powinno to sprawić trudności.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2288
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 27
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Droga Śniegu

Postprzez Fuyue » 18 maja 2020, o 07:30

Fuyue tym razem nie inicjowała rozmowy podczas ich podróży. Jej rzadko spotykana gadatliwość definitywnie została zużyta na rozmowę na temat przedmiotów jakie mogli kupić jako prezent. Po wyjściu ze sklepu, nawet starając się, dziewczynka nie mogła znaleźć niczego do powiedzenia. Na szczęście, babcia chyba wiedziała co krąży po jej myślach i sama zaczęła pogawędkę.
- Chciałabym powiedzieć dlaczego nie odwiedza już pani tak często ale... sama nie znam swoich dziadków. Nie wiem jak taka wieź między nimi i wnukami działa... - powiedziała staruszce po krótkim zamyśleniu się. Nie była specjalnie przejęta tym faktem, co dało się wyczuć w jej neutralnym tonie. Nie wiedziała jak to jest posiadać ich, więc nie była też smutna z nieposiadania ich. Właściwie, nie miała nawet pojęcia dlaczego dziadków nie zna. Rodzice nigdy o nich nie wspominali, więc chyba coś musiało im się stać? Tata nie był stąd, więc to wyjaśniało dlaczego nie znała połowy z nich. Nie miała pojęcia jednak jak wyglądała sytuacja po stronie jej mamy. Będzie musiała się kogoś z klanu o to zapytać.
Kolejna informacja trochę zbiła Ranmaru z tropu. Wnuczek mieszka poza wioską z rodzicami? Do tej pory myślała że mówili o synu Hikaru, który nie został wcześniej wspomniany przez pijanego mężczyznę. Nie mieli specjalnie okazji dobrze pogadać. Teraz jednak, mieszkanie poza wioską i z kompletną rodziną trochę jej nie pasowało do tego co się dowiedziała o mężczyźnie.
-Ah... czyli mówimy o wnuku brata lub siostry Hikaru? - zapytała głupio, tak dla pewności. Miała pewne obawy czy jej pamięć nie zaczęła szwankować. Jeżeli tak to kariera Fuyue jako kunoichi szybko by się skończyła. Dziurawa pamięć z pewnością nie była czymś pożądanym. Staruszka zaciekawiła ją jednak niezgodą ze sposobem wychowywania wnuka, więc dziewczynka musiała zadać to pytanie - Dlaczego pani nie popiera ich metod?
No polecenie żeby zacząć iść bliżej siebie, Fuyue jednym swoim bokiem przywarła do staruszki. Jak nie mogła specjalnie objąć jej teraz ręką z uwagi na niesienie prezentu, tak gdyby coś się złego zadziało będzie w stanie wystarczająco szybko zareagować i uratować babcię przed upadkiem. Taki miała przynajmniej plan.
Avatar użytkownika

Fuyue
 
Posty: 39
Dołączył(a): 21 kwi 2020, o 17:11
Wiek postaci: 12
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - czarne, średniej długości włosy
- 145 cm wzrost, wygląda na wychudzoną
- jasnobrązowe oczy z nutą czerwieni
- jasna cera
- szara koszulka na krótki rękaw; czarne, długie i luźne spodnie; czarne sandały shinobi
- bandaż wokół głowy
Widoczny ekwipunek: - torba na prawym pośladu;
- kabura na lewym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8440
GG/Discord: 70950890 | Fuyue#3535
Multikonta: -

Re: Droga Śniegu

Postprzez Matsu » 18 maja 2020, o 16:06

Przyziemna sprawa
Misja Rangi D dla Fuyue
15/15


Obrazek




Rok 388, Zima

Droga rzeczywiście nie należała do jenych z najprostszych. Wiła się w każdym kierunku. Mijałyście po drodze prawie tak samo wyglądające punkty odniesienia. Czy to nie był rzew, który wyglądał tak samo, to jakąś przydrożną kapliczke których w okolicy było sporo. Jednak babcia znała trasę dość dokładnie i wiedziała gdzie idzie i bez problemu przemykała pomiędzy dróżkami, których dzisiaj nikt nie uczęszczał. Żadnych śladów butów, podków, wozów. Zupełnie nie wiadomo gdzie wypowadziła Cię przyjemna stara kobieta. Jakbyś jej trochę nie znała to mogłaś pomyśleć, że wyprowadziła Cię tutaj, żeby Cię zabić. Odezwała się w odpowiedzi na Twoje pytanie:
- Mówimy o siostrze Hikaru. To jak na razie mój jedyny wnuczek. Historia mojego syna jest dość tragiczna i nie chcę jej poruszać. A tutaj, więc...tutaj mam swoją małą pociechę, moje pimpi pimpi hihihi- zaśmiała się znowu w swoim szelmowskim stylu.

Po dobrych kilkunastu minutach wędrówki, na horyzoncie, ukazał się domek. Z jego komina pykał leniwie czarny dym, a obok znajdowała się stajnia. Podeszłyście bliżej i można było dostrzec, że w środku kręcą się jacyś ludzie. Konie również dało sie usłychać jak parskały w swoich zagrodach. Babcia nagle zatrzymała Cię gestem ręki i zwróciła się do Ciebie z prośbą:
- Dobra słuchaj zrobimy tak. Ja się schowam za drzwiami z mieczem, a Ty zapukasz i jak otworzy wnusio powiesz: Czy zastałam Kurosia? Ja wtedy wyskoczę i zwalę go z nóg taką niespodzianka, dobra?
Był to jakiś plan by zaskoczyć jej jedynego wnuczka, ale jaka była pewność, że to on otworzy drzwi? Musiałaś jednak spróbować, bo to już ostatnia prosta tej przygody.
Ostatnio edytowano 18 maja 2020, o 17:19 przez Matsu, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 76
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Droga Śniegu

Postprzez Fuyue » 18 maja 2020, o 17:04

Kunoichi mogła bez zawahania powiedzieć że droga którą szły, była jedną z dziwniejszych w jej życiu. Nie nazwała by jej konkretnie trudną, ale na pewno łatwo zgubić się na niej w drodze do wnuka staruszki. Nie mniej jednak, ta wykazała się niezwykłą pamięcią nawigując w takim terenie. Fuyue aż zaczęła się zastanawiać, czy faktycznie była ona zwykłą starszą babcią która po prostu była w stanie dotrzeć do domu rodzinnego z zamkniętymi oczami.
Na odpowiedź, że mowa było o siostrze Hikaru, czarnowłosa kiwnęła zwyczajnie głową. Nie spodziewała się, że jego siostra była kunoichi. Jakoś sprawiał wrażenie totalnie niezwiązanego z shinobi w jakikolwiek sposób. Z drugiej strony, ciężko oceniać mężczyznę tylko po jego alkoholowym stanie. Na co dzień mógł być kompletnie inny. Yue musiała pochopnie go osądzić. Uciekła też wzrokiem od staruszki, kiedy ta wspomniała o posiadaniu tutaj swojego "pimpi pimpi" - dziewczynka nigdy nie słyszała takiego zwrotu do kogoś i wolała go nie zapmiętywać. Z jakiegoś powodu, brzmiało to jakby córka Hikaru była mniej kochana. Ranmaru była pewna że zwyczajnie sobie to ubzdurała, ale mimo wszystko trochę ją ta myśl zabolała. Rodzina po tragicznych przeżyciach nie była gorsza, od takiej szczęśliwej, prawda?
Domek który dało się dostrzec na horyzoncie wybawił dziewczynkę z tych nieprzyjemnych myśli. Nie potrafiła ona się nie uśmiechnąć widząc jak cel ich podróży zbliżał się ku końcowi. Mimo tego jak miła była staruszka, Fuyue kompletnie nie czuła z nią jakiejś większej więzi i zaczęła mieć mieszane odczucia do niej. Powód jej uczuć zastanawiał ją dłuższą chwilę, ale ostatecznie dziewczynka przestała myśleć nad zrozumieniem ich. Nie mogła opisać słowami dlaczego tak było. Wiedziała tylko, że wolałaby podróż z Hikaru by odwiedzić siostrzeńca.
- Spróbuję... - odpowiedziała dość niepewnie babci na plan jaki usłyszała. Kurosia? Ranmaru nigdy nie mówiła do kogoś tak zdrobniale i jakoś słowo to nie chciało jej przejść przez gardło. Staruszce jednak na tyle na tym zależało, że Fuyue postanowiła spróbować dać z siebie wszystko - nawet jak nie było to jej w stylu. Zapukała więc do drzwi i czekała aż ktoś otworzy. W momencie w którym to się stało, uśmiechnęła się fałszywie i dokonała tego czynu niemożliwego.
- Czy zastałam może Kurosia? - po tych słowach, dziewczynka miała ochotę żygnąć...
Avatar użytkownika

Fuyue
 
Posty: 39
Dołączył(a): 21 kwi 2020, o 17:11
Wiek postaci: 12
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - czarne, średniej długości włosy
- 145 cm wzrost, wygląda na wychudzoną
- jasnobrązowe oczy z nutą czerwieni
- jasna cera
- szara koszulka na krótki rękaw; czarne, długie i luźne spodnie; czarne sandały shinobi
- bandaż wokół głowy
Widoczny ekwipunek: - torba na prawym pośladu;
- kabura na lewym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8440
GG/Discord: 70950890 | Fuyue#3535
Multikonta: -

Re: Droga Śniegu

Postprzez Matsu » 18 maja 2020, o 17:16

Przyziemna sprawa
Misja Rangi D dla Fuyue
17/15


Obrazek




Rok 388, Zima

Zapukałaś do drzwi i wzięłaś kilka głębokich oddechów. Nie byłaś pewna, czy to był właśnie najlepszy plan, by poradzić sobie z tą sytuacją, ale nic nie zaszkodzi spróbować. W końcu to staruszka płaciła za pomoc i w jej głowie plan był idealny. Nie czekałaś dlugo, a po drugiej stronie futryny znalazl się młody osobnik, który z miną umierającego jelenia przywitał Cię następującymi słowami:
- Ktoś Ty? Nie spodziewałem się dzisiaj... Chwilę, jak Ty mnie nazwałaś?- lekko oszołomiony zadał pytanie i lekko nie dowierzał. To co jednak zdarzyło się za parę chwil rzezywiście zbiło go z nóg i obalił się na drewniane deski:
- Niespodzianka Kurosiu, Gratuluje zdobycia poziomu Doko!- wykrzyknęła na caly las, aż spłoszyła pobliskie wrony. Była tak dumna, jakby co najmniej został liderem klanu czy wladcą lennym. Ale widać była bardzo dumna.

Młody nie za bardzo ucieszył się na widok swojej babci, albo był wyjątowo oszołomiony calym wejściem staruszki.
- Popatrz co Ci babcia kupiła!- wyjęła zza pleców gilotynę śmierci i wręczyla wnukowi, który cały czas leżal na ziemi. Teraz chyba pod całym ciężarem już w ogóle nie wstanie.
Jednak w tym momencie jego oczy zaświeciły się jakby ktoś zapalił pochodnię trzydzieści centymetrów od jego twarzy.
- To dla mnie? Wow, taki jaki chciałem. Dziękuje babciu- rzucił klingę na ziemię i powiesił jej się na szyi. Obściskała go i wycałowała za wszystkie czasy, a następnie puściła ledwie żywego by pozbierał się. Młody wziął miecz i pobiegł w głąb domu.
- Mamo, mamo zobacz co dostałem od babci, spójrz.- darł się od samej sieni.
Babcia natomiast skierowala się do Ciebie i powiedziała:
- Dziękuje kruszyno za pomoc. Na prawdę wyszło lepiej niż sobie to w głowie wyobrażałam. Doceniam dobrą radę i pomoc. A tutaj, obiecana nagroda- dokończyła i wyjęła z portmonety pokaźną sumę Ryo.- To tak na drobne wydatki. Tylko nie wydaj na głupoty!- powiedziała i zniknęła za drzwiami zostawiając Cię samą na mrozie i nie wiadomo gdzie.

Miszyn Komplit
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 76
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Droga Śniegu

Postprzez Fuyue » 19 maja 2020, o 13:44

Fuyue miała ochotę trochę schować się pod ziemię, widząc jak sam wnuk był zszokowany sposobem w jaki go nazwała. Nic dziwnego, w końcu jak inaczej można zareagować jak jakaś totalnie losowa osoba tak się do Ciebie zwraca? No właśnie, nie można. Na szczęście babcia dość szybko wzięła sprawy w swoje ręce i powaliła wnuka na ziemię, przy okazji raniąc też słuch wszystkich pobliskich osób. Dziewczynka miała ochotę trochę się zaśmiać widząc leżącego Dōkō, ale jednocześnie mu odrobinę współczuła. Wyglądał jakby coś połknął i ustało mu to w gardle. Inaczej mówiąc, jakby miał zaraz umrzeć.
Widok prezentu przywrócił go jednak do życia. W oczach zapalił mu się ogień, co było dość drastyczną różnicą od wcześniejszej miny umierającego jelenia, i rzucił się na szyję babci pełny szczęścia. Co prawda, wcześniej wyglądał jak niezbyt przyjemny chłopak, ale w tym momencie te jego aspekty zostały przykryte. Tak skromną opinią dziewczynki. Dość szybko też uciekł gdzieś w głąb domu i tyle go widzieli. Kompletnie zapomniał o sposobie w jaki Yue go nazwała i bardzo jej to pasowało. Mogła zapomnieć o tym zawstydzającym momencie w jej życiu.
- Nie ma za co pani dziękować... Właściwie to nie pomogłam zbyt wiele. - mówiąc to, kunoichi podrapała się palcem po policzku faktycznie tak myśląc. Uznawała się wręcz za balast. Nie zamierzała jednak sprzeciwiać się ocenie staruszki, która zdecydowanie wolała świętować z rodziną niż kłócić się o to czy była przydatna czy nie. Fuyue co prawda nie znała zbyt dobrze staruszki więc nie była pewna czy to zrobi, ale takie miała odczucie. Przyjęła zapłatę, której ostatecznie nie odmówiła mimo mieszanych uczuć w tej kwestii, i nim zdążyła się pożegnać, ta zamknęła drzwi. Młoda Ranmaru patrzyła tak na nie przez chwilę i ostatecznie westchnęła. To była dziwna misja. Nie widząc sensu w staniu na mrozie, po środku niczego, dziewczynka zaczęła kierować się do domu. Dalej miała pranie do zrobienia. Potem będzie miała czas na zwiedzanie okolic Fuyuhany. Dawno już nie odwiedzała lisków.

[z/t]
Avatar użytkownika

Fuyue
 
Posty: 39
Dołączył(a): 21 kwi 2020, o 17:11
Wiek postaci: 12
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - czarne, średniej długości włosy
- 145 cm wzrost, wygląda na wychudzoną
- jasnobrązowe oczy z nutą czerwieni
- jasna cera
- szara koszulka na krótki rękaw; czarne, długie i luźne spodnie; czarne sandały shinobi
- bandaż wokół głowy
Widoczny ekwipunek: - torba na prawym pośladu;
- kabura na lewym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8440
GG/Discord: 70950890 | Fuyue#3535
Multikonta: -

Poprzednia strona

Powrót do Hyuo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron