Szlak transportowy

Wyspa położona na południe od skupiska wysp Kantai, a także na południowy zachód od krajów kupieckich. Na wyspie znajduje się siedziba Rodu Yuki, a od niedawna również sprzymierzonego z nim Szczepu Ranmaru. Temperatura panująca na wyspie jest znacznie niższa od tej na Kantai co nad wyraz pokazują góry śnieżne a także licznie występujące wichury. Ludzie zamieszkujący wyspę utrzymują się z polowań oraz połowów.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 11 sie 2017, o 06:11

Seinaru zastanawiał się, gdzie już byliby z Shijimą, gdyby nie zdecydowali się ratować tamtego mężczyzny. Gdyby przesłuchali go szybko, brutalnie, źle. Wtedy od razu dowiedzieliby się wszystkiego. Zamiast tego, duet postanowił najpierw pomóc i liczyć na pomoc za dobroć. Kei wiedział, że w tych czasach to bardzo nietypowe podejście. Na szczęście zbliżali się już do miejsca, gdzie go spotkali.
- Poważnie ranny... - Powtórzył za pielęgniarką, zastanawiając się chwilę. Mimo wszystko postanowił jeszcze nie odkrywać wszystkich kart... a zresztą... co mu tam...
- Stoi z soplem wbitym w tyłek. Nie wiem od kiedy, ale wygląda na bardzo wyziębionego. Być może jego odmrożone kończyny są już nie do odratowania. Jeśli nie otrzyma pomocy, prawdopodobnie niedługo umrze. Jest przy nim mój towarzysz. - Miejmy nadzieję, że oboje jeszcze tam są. W przeciwnym wypadku, po tym co powiedział, Seinaru wyszedłby na niezłego idiotę. Niemniej jednak, byli coraz bliżej. Samuraj powoli uciekał już myślami dalej, do prawdziwego celu ich zlecenia. Może Shijima czegoś się dowiedział? Co zrobią, gdy oddadzą rannego w opiekuńcze ręce? Stracili nieco czasu, lecz gdzie byliby już, gdyby postanowili przesłuchać go brutalnie, szybko, boleśnie? Zapewne mieliby już jakieś poszlaki, jeśli nie od niego, to z pobliskiego otoczenia. Gdzie są teraz? Wciąż na początku. Jeśli tak dalej pójdzie, to nie zdążą przed świtem. Na szczęście w oddali zaczęły majaczyć już postaci Shijimy i tego drugiego. Seinaru przyspieszył kroku, gdy usłyszał jego wołanie.
- To tam! - Odezwał się do ratowników i podbiegł do dwójki stojącej na mrozie. Miał nadzieję, że teraz wszystko nieco się uprości.
Avatar użytkownika

Seinaru
 
Posty: 420
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Kij w lewej ręce lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akashi » 11 sie 2017, o 08:03

Misja Grupowa rangi C
19/45

Pomoc bliźniemu swemu, jakie to piękne. To spierze wasze grzechy, prawda? To właśnie o tym myśleliście, po to ta cała pomoc dla tego bezbronnego i rannego męża i ojca zapewne. A nie, zaraz macie inne powody, dla, którego mu pomagacie, swoje własne, chcecie wyciągnąć z niego informacje, a jego stan was nie obchodzi. Popełniłem błąd przydzielając was do zadań to, Shijima powinien iść, a ty zostać. Ty byś mnie nie rozczarował prawda? Pchną byś go w odmęty śmierci, prosto w me szpony, bez mrugnięcia okiem. Mam racje mój przyjacielu? Teraz prowadzisz pomoc, pomoc, która wybuchła śmiechem gdy im powiedziałeś, do jakiego przypadku ich prowadzisz. W sumie, co się im dziwić, zabawnie to wyglądało, a jakbyś znał powód, dla którego był w tej sytuacji też byś ich sprowadził? Czy pozwolił zamarznąć. – Ty sobie żartujesz, prawda?- Zapytał strażnik, ciągle chichrając się pod nosem, sopel tam gdzie słońce nie dochodzi zabawne. Lecz czy na pewno i czy to znajdowało się tak daleko od bramy? Przecież go widzieliście wcześniej stojąc tuż przy niej. Czyżbyś pomylił kierunki? Nie wszystko jest dobrze tylko śnieg sypie bardziej ograniczając widoczność. Tam dalej! To twój towarzysz trzyma tego niedołęgę. – To tutaj? To oni? –Zapytała jedna z pielęgniarek już poważnym tonem głosu, przyśpieszając kroku. Nie zajęło im to zbyt wiele czasu. Bowiem po dwóch minutach byli już przy tobie Shijima, możesz odetchnąć odpocząć i wymienić się informacjami ze swoim towarzyszem i postanowić, co dalej. –Odsuń się, my się nim zajmiemy. Dobrze się spisaliście. Jak do tego doszło? – Zapytał strażnik, łapiąc mężczyznę pod ramionami by mu nie upadł, a pielęgniarki przystąpiły do swej pracy. Najpierw odgarniając śnieg od nóg tego biedaka…. I licząc je swoimi technikami. Po czym jedna z nich zajęła się soplem. Zaczęła go rozpuszczać ciepłem swojej chakry. Ciekawa technika, ale więcej raczej nie musicie wiedzieć o tym. – To chyba twoje kimono? – Zapytał się strażnik zdejmując je z ramion ofiary
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 381
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shijima » 11 sie 2017, o 08:49

Chora sprawa, przysięgam. Najgorsze było to, że naprawdę nie było w niej niczego śmiesznego - przynajmniej nie teraz. Jeśli dożyją jutra pewnie Shijima znowu będzie uśmiechał się do własnych myśli, nie dowierzając, że spotkali kogoś... takiego. Bo chyba naprawdę trzeba być "specyficznym" człowiekiem, żeby tak skończyć, co nie?
Shijima od razu odsunął się od mężczyzny, przekazując go ostrożnie w ramiona doświadczonych ludzi, którzy wiedzieli, co z nim zrobić. Taak, mogli sobie darować tą marną stratę czasu, mogli go przepytać i ruszyć śladami tamtych, a potem, jeśli w ogóle by wrócili, to... co? Mijaliby jego trupa czy może jakiś wariat z wioski stwierdziłby, że wybierze się w te tereny na przechadzkę i akurat by go zgarnął? Ludzie lubią myśleć takimi kategoriami, wiedziałeś o tym aż za dobrze: ja mu nie pomogę, ale ktoś na pewno to zrobi, przecież akurat ja jestem zajęty, nie mam czasu. I tak każdy po kolei, mijając potrzebującego na ulicy. Z małym kruczkiem, że tutaj raczej nie było przechodniów. Takim sposobem łatwo było wyciszyć sumienie i zwalić swoją obojętność na to, że przecież nic złego nie może się stać.
- To był zakład po pijaku. - Krótko i na temat, a chociaż na jego twarzy nie pojawił się jawny wyraz niezadowolenia, to jego spojrzenie, w jakiś sposób twarde i zdystansowane, raczej mówiło samo za siebie. Tak samo zresztą jak jego głos. Wyciągnął rękę po kimono i odebrał je, wsuwając znów ręce w ciepłe rękawy. - Stoi tutaj od jakichś trzech godzin. - Bo już ze trzy godziny pewnie minęły. On mówił o dwóch, ponad dwóch, plus minus ten kawałek czasu sterczenia tutaj przy sprowadzaniu pomocy... Spoglądał przez chwilę, jak próbują odratować mężczyznę, nim odszedł parę kroków w stronę Seinaru. - Mówił o grupie kilku mężczyzn, podobno pięciu, ale nie był pewien. - Wtedy raczej byłaby mowa o kilkudziesięciu, prawda? - Kierowali się na zachód w stronę gór. Do jaskiń.
Obrazek
Aktor, godny za widza mieć boga w niebiosach,
Choć sam wpada w wytrawne swoich guseł szpony -
Marząc skrycie o rajskich zaciszach i rosach,
Z uśmiechem wyczekuje ostatniej zasłony.
Avatar użytkownika

Shijima
Pisarz Lata
 
Posty: 515
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:10
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz ♥
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3910&p=56595#p56595
GG: 12504223
Multikonta: Koala ♥

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 11 sie 2017, o 09:10

Sam uśmiechnął się razem z nimi, gdy wyśmiali powód całego alarmu. No bo skoro oni byli wciąż zrelaksowani i weseli, to dlaczego on by nie mógł? Seinaru i reszta w końcu, nareszcie, dotarli do poszkodowanego. Cała procedura "przekazania" przebiegła sprawnie, choć Kei był ogromnie zawiedziony, gdy Shijima wyjawił powód całego wypadku. Samuraj przez chwilę miał ochotę zdzielić głupiego faceta w głowę, lecz jego stan i obecność strażnika sprawiła, że szybko zrezygnował z tego pomysłu. Bez zbędnych ceregieli odeszli zatem od całego rabanu. Teraz jego towarzysz mógł przekazać mu informacje, które udało mu się zdobyć. Nareszcie! Nareszcie los się do nich uśmiechnął...
- Rozumiem, czyli naprawdę ktoś się tutaj dzisiaj kręcił... w stronę jaskiń. Myślę, że to najlepsze co na razie mamy i powinniśmy z tego skorzystać. - Zastanawiał się głośno, gdy powoli oddalali się od grupki pielęgniarek i ich pacjenta. W międzyczasie jednak coś innego zaprzątnęło jego głowę.
- Czy mógłbym mówić Ci po prostu Shi? - Wypalił nagle, jakby w środku innych myśli. Jakoś bardziej pasowało mu to przezwisko. Było krótsze i jakoś lepiej wpadało w ucho. Po tym jednak wrócił do rozmyślania nad postępami w misji.
- Myślę, że powinniśmy spróbować znaleźć tamtą piątkę. Chodźmy na zachód, przy odrobinie szczęścia uda nam się ich dogonić... - Puścił się biegiem po śniegu, lekko, chociaż skrzypiąco. Miał nadzieję, że uda im się osiągnąć tamtą grupę przed nimi, zanim na dobre zagubią się w jaskiniach, których mogła być tu niezliczona ilość na terenie, którego Seinaru w ogóle nie znał.
Kij trzymał wciąż kurczowo w ręku, chociaż teraz stał się on jednak nieco lżejszy. Kei cieszył się, że w końcu ruszyli do przodu, podjęli trop i mogą zacząć działać. Martwił się nieco o to, co zrobią, gdy już uda im się dogonić tamtych.
- O co dokładnie chodzi z tymi jashinistami? To zwykli mordercy? Ta ręka u krawca... dziewczyna... po co to wszystko? Wiesz coś więcej? - Zwrócił się ponownie do Shi podczas biegu.
Avatar użytkownika

Seinaru
 
Posty: 420
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Kij w lewej ręce lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akashi » 11 sie 2017, o 09:35

Misja Grupowa rangi C
22/45

Przygoda, przygoda ach przygoda, takie piękne chwile w śnieżnej krainie. Kto by się spodziewał takich zabaw tutaj, penetrowania analnego przy pomocy sopla, a może coś było w tym soplu, możecie wrócić i zobaczyć, może to być ciekawe doświadczenie, czyż nie? –Co?! Jakim idiotą trzeba być by robić takie rzeczy dla zakładu? – Powiedział z oburzeniem strażnik, w sumie się mu nie dziwię, każda normalna osoba by się porządnie wnerwiła na takiego niemotę jak on, ale jak już tutaj są to pomocy udzielą, chociaż najchętniej zapewne dali by mu w łeb i zostawili, ale ich zawody im na to nie pozwalają. A ten idiota nawet nic nie powiedział, po prostu stał, ani dziękuję ani nic. Szkoda mi takich ludzi, nie doceniają dobroci innych. Chociaż już w końcu możecie ruszyć w drogę i nawet macie poszlakę dzięki niemu, góry. Kto by pomyślał, że w górach są jaskinie i tam mogą się kryć. I wspominał coś o pięciu osobach, chociaż jego informacje przesiałbym przez sito, mógł mu mózg lekko zamarznąć i mieć złą koncepcje otoczenia i równie dobrze mogło być ich znacznie więcej. Widzicie te pagórki przed wami, nie przypominają masywu górskiego, ale na nazwanie górami raczej to zasługuje, do tego te piękne okoliczne lasy, w, których ktoś mógł się skryć i czyhać na nieuważnych wędrowców, Uważajcie moi mili, może was tutaj spotkać krzywda, której doznać nie chcecie, uwierzcie mi i zaufajcie, bądźcie czujni. W mrocznej gęstwinie lasu może kryć się niebezpieczeństwo. Zwłaszcza, że jesteście coraz bliżej swego celu.

Robicie z/t Tutaj
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 381
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 22 sie 2017, o 22:28

Po krótkiej przygodzie i nowej zawartej znajomości w Hyuo, Seinaru postanowił opuścić tą mroźną prowincję i udać się do Teiz - wyspie podległej samurajom. Zastanawiał się nad tym, kiedy ponownie spotka Shijimę. Musiał przyznać sam przed sobą, że ostatnie wydarzenia, podobnie jak śmierć jego dwóch towarzyszy na pierwszej misji, odcisnęły na nim kolejne piętno. Oprócz sprawdzenia samego siebie, poczuł się silniejszy niż i bardziej pewny swoich umiejętności. Czy to tak kształtuje się charakter samuraja? Kei ewidentnie nie czuł się jeszcze jednym z tych potężnych wojowników, którzy bushido stawiają ponad wszystko. On był tylko podróżnikiem podpierającym się kijem...

Skąd: Hyuo
Dokąd: Teiz
Czas podróży: 2h
Czas przybycia: ok. 1:30
Środek transportu: łódka, piechotka
Avatar użytkownika

Seinaru
 
Posty: 420
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Kij w lewej ręce lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Natsume » 5 wrz 2017, o 22:30

Skąd: Hyuo
Dokąd: Kantai
Czas podróży: 30 min
Czas przybycia: 0:00
Środek transportu: łódź Yukich

Post z wyruszeniem tutaj: viewtopic.php?f=80&t=77&p=59736#p59736
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 818
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 23
Ranga: Kogō, Shirei-kan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hikari » 6 wrz 2017, o 00:42

~ Mrzonka o cesarstwie ~
Misja rangi B 21/45+
Natsume




Dzień wyruszenia rozpoczął się dość standardowym porankiem. Może i były problemy z zamarzniętym jeziorem, ale jakoś sobie z tym poradził nasz bohater i był w stanie w nim popływać. Po ogarnięciu siebie poszedł do swego gabinetu w siedzibie władzy, ale tym razem jednak tylko na chwilę. Zebrać co potrzeba, wszystkie mapy do pokazania swojego projektu i planu, zwoje i inne takie pierdoły. Warto wspomnieć też o zabraniu butelki napoju wyskokowego. Powinienem nawet o niej jako pierwszej wspomnieć. Gdy Shirie-Kan Yukich wyszedł z budynku tam na zewnątrz czekała dwójka kobiet w pełnym stroju Sakki z odsłoniętymi maskami. Powitał go uśmiech Fuyuko i Motoko. Jego starej dobrej znajomej.
- Zero dzień dobry?
Dziewczyna pomimo lekkiego pozwolenia sobie na odrobinę humoru ruszyła od razu w drogę portu przyjmując słowa przełożonego od razu w pamięci. Zaraz po tym przeszła do konkretów.
- Spotkanie odbędzie się w niedokończonym pałacu cesarskim, którego budowa została wstrzymana. Mayumi uznała to za doskonałe miejsce, nikogo tam nie powinno być.
Przejście drogi do najbliższej osady portowej zajęło elitarnej czwórce Yukich dobrą godzinę marszu poza zabudowaniami i to w nie najgorszym narzuconym tempie marszu.




Rozpoznanie statku, którym mieli podróżować okazało się dość proste, bo po wejściu tylko do strefy portowej ktoś z Sakki znalazł ich szybciej niżeli zdążyliby się rozejrzeć. Nie zwlekając wszyscy przybyli ruszyli na pokład, gdzie czekał na nich Shirei-Kan rodu Ranmaru z dwójką swoich przybocznych wedle ustalonych zasad spotkania. Odezwał się też on pierwszy tylko na widok najświeższych pasażerów luksusowego rejsu. Załoga statku nie czekając aż wszystkie rozmowy zostaną ukończone i goście rozlokują się czy usuną z trasy od tylko postawienia pierwszych kroków na deskach pływającej konstrukcji przygotowywała się do wypłynięcia.
- Nie śpieszyło się wcale co?
Uśmiech na jego twarzy pojawił się i równie szybko znikł. Fuyuko wraz z koleżanką z pracy lekko się ukłoniły i to samo zrobiła gwardia przyboczna Waneko. Cztery głosy niemalże w tym samym momencie mówiące "Shirei-Kan". Takie tam przywitanie z zachowaniem szacunku dla liderów.
- Słyszałem, że Zangetsu miał ciekawą wizję miasta Hanamura, nie mogę się doczekać aby je zobaczyć no i niedokończony pałac cesarski. Podobno znajduje się na klifie i jedna z wież będąca latarnią morską została już ukończona. Niedługo przekonamy się na własne oczy. A co tam u ciebie? Stresujesz się?
Nawet nie wiedzieć kiedy, a statek wypłynął z portu i ruszył w kierunku błękitu bez końca. Trzeba przyznać, że ludzie będący odpowiedzialni za to są jednymi z najlepszych na wyspach, ale kto inny miałby być obsługą samych liderów na tak ważne spotkanie? W trakcie rejsu była ostatnia sposobność na porozmawianie sam na sam, bo moment kiedy cel podróży pałac cesarski będzie widoczny nastanie, a wtedy też praktycznie skończą się takie możliwości.
- Mówiłeś, że pijasz sake, wziąłem coś z sobą na taką ewentualność. Jakbyś nie miał nic przeciwko, do brzegu i tak dzisiaj nie przybijemy.



Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 1230
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Reika » 19 paź 2017, o 10:35

Reika została odprowadzona przez strażników pod samą bramę portu i na przystań weszła już sama. Nie miała za złe tego, jak ją potraktowali, ponieważ doskonale rozumiała ich nieufność. Ona tylko starała się zapewnić, że nie jest wrogiem i dzięki temu udało jej się chociaż zostawić wiadomość dla Natsume. Gdy Yuki się z nią skontaktuje, wtedy będą myśleć z ojcem, co dalej. Prawdopodobnie będzie musiała ponownie wybrać się na Hyuo, bo ta rozmowa nie była na listy, które można było przechwycić. Tym razem jednak poprosi ojca, żeby Mishima mógł jej towarzyszyć. Podróż na glinianym ptaku, wysoko po niebie, była zdecydowanie mniej ryzykowna, niż normalnie, gdzie mogła trafić na szpiegów. Teraz nikt nie wiedział o jej przedsięwzięciu, ale drugi raz może nie mieć tyle szczęścia, co Kazuo powinien wziąć pod uwagę, chcąc zachować swoje polityczne posunięcia w tajemnicy.
Będąc już na przystani, znalazła sobie ustronne miejsce za skrzyniami i przybrała postać mnicha, za pomocą Henge no Jutsu. W tej postaci wróciła na łódź, którą tu przypłynęła i zapłaciła rybakowi za rejs powrotny do Kaigan. Po krótkich przygotowaniach, wypłynęli z portu, a Hyuo powoli zostawała za nimi. Reika przez chwilę patrzyła na oddalającą się wyspę, nie mogąc uwierzyć, że jest tam tak cholernie zimno. Jej peleryna była na tyle gruba, żeby chronić przed mroźną zimną, a tu okazała się ledwo wystarczająca. Nie mogłaby mieszkać w takim klimacie, dlatego cieszyła się, że już wraca. Spojrzała na bransoletkę z muszelek na swoim nadgarstku i uśmiechnęła się. Jeszcze tylko trochę i znów go zobaczy. Musi być cierpliwa. Teraz tylko wrócić jak najszybciej do Shinrin.
Rejs przebiegł bez żadnych komplikacji i po długiej żegludze, Reika wreszcie mogła zejść na ląd. Podziękowała rybakowi za transport i ruszyła w dalszą drogę, kierując się w stronę Shinrin i zmieniając wygląd na inną kunoichi. Nie zamierzała przecinać prowincji Midori, tylko od razu dostać się do swojej prowincji od południa, więc szybkim tempem ruszyła w drogę, od czasu do czasu zmieniając wygląd za pomocą Henge no Jutsu. Obozowała po lasach i wsiach, omijając większe miasta i tłoczne gospody, bo tak było mniej prawdopodobne, że trafi na szpicli. Podróż strasznie jej się dłużyła, a tęsknota za Mishimą mocno kuła ją w serce. Jeszcze tylko trochę i znowu będą razem. Z każdym dniem jednak była coraz bliżej i już nie mogła się doczekać, kiedy padnie mu w ramiona. Zanim to jednak nastąpi, musiała zdać raport ojcu ze swojej misji. Mimo, że nie osiągnęła tego, co należało, to zostawiła furtkę, którą zawsze można było otworzyć. Natsume na pewno nawiąże kontakt i wtedy będzie można pomyśleć, co dalej.
W końcu, po długiej i wyczerpującej podróży, Reika przekroczyła granice Shinrin i mogła już spokojnie wrócić do swojej prawdziwej postaci. Była u siebie, ale do Hayashimury miała jeszcze spory kawałek i nadal kilka dni drogi. Niemniej, była już prawie w domu, a jej serce rosło z radości i tęsknoty. Zdecydowanie ten czas nie minął jej szybko, w pewnym momencie nawet straciła rachubę dni, jednak zdawała sobie sprawę z faktu, że wystarczająco długo jej nie było. Przyspieszyła i ostatnie kilka dni do stolicy, pokonała w wyczerpującym tempie, żeby wreszcie stanąć pod bramą Hayashimury i uśmiechnąć się promiennie. Nareszcie w domu.


[zt]

Skąd: Hyuo
Dokąd: Shinrin (przez Kaigan)
Czas podróży: 1h
Czas przybycia: 12:35
Środek transportu: Łódź

-100 ryo
Obrazek
Obrazek
|| Karta Postaci || Pieniądze || Punkty Historii || Akuma || Głos ||

Mam wyłączone SB. W razie jakiegoś kontaktu, proszę pisać na PW, GG, lub Discordzie.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1456
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta: Ayame

Poprzednia strona

Powrót do Hyuo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość