Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Midori » 6 maja 2017, o 16:46

15/15

Nikt nie przyszedł. Czekałem z powodu swojej grzeczności znacznie dłużej niż powinienem jednak na końcu zrozumiałem. Musiałem otworzyć pakunek i zobaczyć co jest w środku. Czy wogóle opłaca się biegać za jakąś dziewczyną jeśli zostawiła mi jedynie kanapke czy coś.
Szermierz otworzył pakunek, a jego oczom ukazał się zwój. Nie wiedział co jest w zwoju. Nigdy nie spotkał się z techniką starannie dopracowaną i opisaną w zwoju tak by inny shinobi mógł nauczyć się ów niczym magicznego zjawiska. Rozwinął go. Był tam Fūton: Gōkūhō. Samuraj miał problem z opanowaniem tej mocy jednak postanowił ruszyć na specjalny trening aby zgłębić te wiedzę. I tak oto skierował się w stronę okolicznych górskich kanionów.
z/t
Midori
 

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Shinjo » 12 wrz 2017, o 16:41

Nogi zaniosły Shinjo aż w okolice osady Hozukich, droga była krótsza niż się spodziewał, na mapie trasa wyglądała na ciągnącą się w nieskończoność, a okazało się, że była równie przyjemna co krótki, poranny spacer. W trakcie swojej podróży Shinjo wiele słyszał i czytał o różnych technikach, które każdy szanujący się ninja powinien znać. Z tego też powodu chłopak zatrzymał się na łące, chciał tutaj odbyć trening. Miejsce było idealne, kilka ścieżek, kilka drzewek, dużo wolnej przestrzeni i żadnego człowieka w zasięgu wzroku, lepiej wybrać nie mógł.
Ruszył spokojnym krokiem w stronę najbliższego drzewa, było niewielkie lecz solidne, nie był w stanie określić co to za rodzaj drzewa, wiedział tylko, że będzie jednym z kilku żywych acz niemyślących widzów.

Jak każdy jego trening ten również zaczynał się od teorii, wolał wiedzieć co ma robić, krok po kroku, a nie rzucać się od razu w wir prób i marnować swoje siły na nic nieprzynoszące próby. Wyjął więc zwój z szeroko rozumianymi technikami włosowymi i od razu zaczął czytać opis Hari Jizo. Po chwili znał już na pamięć całą sekwencję pieczęci oraz przebieg techniki. Schował zwój, poprawił włosy i już był gotowy na część praktyczną.
Szybko złożył wszystkie sześć pieczęci przywołując sobie w głowie sekwencję: tygrys, koń, świnia, baran, szczur i na końcu wąż, zaraz po tym jak złożył ostatnią z nich poczuł jak jego chakra kieruje się w stronę włosów i zaczyna je powiększać. Początkowa radość spowodowała rozproszenie się energii życiowej chłopaka i technika się rozproszyła zostawiając jego włosy przedłużone o kilkanaście centymetrów. Shinjo zaczął panikować, nie chciał skończyć z taką fryzurą, musiał opanować rozrastanie włosów, a potem ich powrót do normalnej formy. Znowu złożył pieczęcie i tym razem w jeszcze większym skupieniu zaczął przelewać charkę do włosów, albo może starał się jej nie przeszkadzać w działaniu. Jego bierność przyniosła zamierzony skutek, włosy zaczęły błyskawiczny wzrost, po chwili całe go otoczyły i najeżyły. Nie pozostało mu nic innego jak spróbować cofnąć technikę, co okazało się łatwiejsze niż przypuszczał, po prostu wystarczył delikatny impuls chakry by włosy zaczęły wracać do swojej normalnej formy. Teraz nie pozostało mu nic innego jak poćwiczyć dłużej dla lepszego opanowania nowej techniki, chciał ją móc wykonywać bez konieczności wielkiego skupiania...
Te kilka godzin które spędził na doskonaleniu techniki wystarczyły aby był pewny, że kiedy będzie trzeba, jego włosy go ochronią.

Po wyczerpującym treningu chłopak położył się pod drzewem i rozkoszował się widokiem zachodzącego słońca. Zmęczenie połączone z błogim widokiem bardzo szybko go uśpiły, obudził się dopiero po dobrych kilku godzinach, wkoło panował mrok. Wiedział, że już czas na niego, wstał, obmył twarz wodą z bukłaka i ruszył gdzieś, sam nie wiedział gdzie.


Hari Jizo, ranga C

z/t
Shinjo
 

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Aketoshi » 20 wrz 2018, o 19:56

Pogoda tego dnia była znośna. Nie było ani za gorąco, ani za zimno, czyli idealna pogoda do tego aby poczytać sobie książkę na świeżym powietrzu. Więc gdy tylko minęło południe, Aketoshi zjawił się na jednej z licznych polan Nami-shi. Nie tracąc swojego cennego czasu udał się pod jedno z kilku drzew w okolicy i usiadł pod nim, opierając się o jego pień. W prawej dłoni trzymał niewielką książeczkę zatytułowaną "Historia Klanu Hozuki Tom 1" i co chwilę przerzucał kartki palcem. Widać było że lektura go bardzo interesuje, ale i tak co kilkadziesiąt stron przerywał czytanie i rozglądał się za niepożądanymi osobami. Wolał być pewny że nikt go nie zaskoczy w żaden sposób, a że nie ufał nikomu to nawet do członków klanu podchodził z dystansem i pewną nieuzasadnioną obawą.
Avatar użytkownika

Aketoshi
 
Posty: 20
Dołączył(a): 19 wrz 2018, o 16:18
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6388&p=98449#p98449
GG: 0
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Natsuki » 20 wrz 2018, o 21:20

- Idealne miejsce! - rzuciła do siebie blondynka, poprawiając nieco swoją koszulę i przemieszczając się po łące, jakby czegoś szukając. I tak też było - Dziewczyna w obecnej chwili poszukiwała dobrego miejsca do treningu, tak jak codziennie! Co prawda, zazwyczaj robiła to w domu, jednak dziś wyjątkowo miała zakaz. Czemu? Nie miała pojęcia. Po minucie-dwóch chodzenia bez żadnego celu, znalazła... Głównym wyznacznikiem dobrego miejsca do treningu była jakakolwiek ilość wody, w tym wypadku natrafiła na kałużę, nawet niemałą, możliwe, że po deszczu, który zdarzył się dwa dni temu... Choć to trudno powiedzieć, czy to jest właściwie wykonalne...
- Dobra... Trzy pieczęcie. Tylko trzy! To nie ma prawa być trudne. - mruknęła do siebie, ot tak z przyzwyczajenia, zazwyczaj była pewna siebie, ale bycie samemu to co innego. Przykucnęła więc, przy wodzie i zaczęła składać pieczęcie: Królik, następnie Wół a na końcu Wąż! Gdy tylko je wykonała przyłożyła natychmiastowo dłoń do kałuży, ta zafalowała ale poza tym nic się nie stało. W odpowiedzi na to brwi jedynie się zmarszczyły i ponowiła próbę, przesłanie chakry do rąk i uformowanie kształtu z tej wody nie jest przecież trudne! Umie częściowo to robić! Jeszcze raz! Królik, Wół i Wąż! I efekt ten sam, poza nieco większą reakcją wody... W odpowiedzi na to pięść wylądowała w wodzie.
- Działaj... - warknęła jeszcze raz składając pieczęcie, najpierw Królik, potem Wół i na sam koniec Wąż... W czasie składania starała się uspokoić, w końcu to na pewno ma wpływ, prawda? Tak musiało być, stąd uznając, że odpowiednio się wyciszyła ponownie spróbowała. Tym razem reakcja była widoczna, a do tego to głównie woda na jej ręce zareagowała. Teraz wiedziała... Niepotrzebnie próbowała jakby wyciągnąć to co chce z kałuży! Wdech, wydech, wdech... Wyciszenie swoich myśl i ponowna próba... Królik. Wół. Wąż. Trzy pieczęci i przelanie chakry, tym razem efekt był... W pełni zadowalający. Natychmiastowo woda na dłoni Natsuki uformowała się w szóstkę shurikenów.
- W końcu! - krzyknęła głośno ze zwycięstwem w głosie i rzuciła wodną bronią, by ją wyczuć. Shurikeny pomknęły w losowych kierunkach, dwa do przodu, po dwa na boki i jakieś dwa do tyłu, gdy zrobiła obrót i nimi rzuciła. Teraz była bogatsza o nową technikę, o to chodziło!


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Kurusu - Rest in Pepperoni [*]
Avatar użytkownika

Natsuki
 
Posty: 36
Dołączył(a): 17 wrz 2018, o 21:27
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Na-chan jest niską blondynką o szmaragdowych oczach, które zazwyczaj twarz ułożoną ma w pewnym siebie uśmiechu - czym odsłania swój przydługi, lewy kieł i rekinie zęby. Na siebie zakłada zazwyczaj jeden ze swoich 3 zestawów ubrań [W KPku opisane].
Widoczny ekwipunek: Bokken przy pasie i nic więcej.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=98485#p98485
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Aketoshi » 20 wrz 2018, o 21:49

Aketoshi dalej czytał swoją książeczkę, która notabene powoli dobiegała końca. Mógł jednak zabrać ze sobą coś jeszcze, ale nie mógł się spodziewać że pójdzie mu to tak szybko. Chociaż z drugiej strony nie powinno go to dziwić, skoro wziął wersję kieszonkową, która jest mała i poręczna, ale podzielona na wiele tomów. W końcu jednak nadeszła ta chwila i ostatnia strona została przez niego pochłonięta, po czym zamknął książkę z cichym uderzeniem. Był to właśnie moment kiedy nieznajoma mu dziewczyna opanowała swoją nową technikę i zaczęła rozrzucać wodne shurikeny w różnych kierunkach. Pech chciał że akurat dwa z nich leciały w stronę mężczyzny. Na całe szczęście paraliż spowodowany zaskoczeniem nie pozwolił mu się ruszyć i zapewne uratowało go to od jakichkolwiek ran, ponieważ gwiazdki przeleciały tuż obok niego. Po kilku sekundach uspokoił się i wstał z deka poddenerwowany.
- Uważaj jak rzucasz idiotko! Chcesz kogoś zabić?! - Wydarł się w jej stronę. Pomimo że z natury jest spokojnym i mało konfliktowym osobnikiem to tym razem się wkurzył. Jakoś umknęło mu to że przecież jego organizm po prostu by zareagował automatycznie i zamienił się w wodę, aby uniknąć obrażeń. Dlatego też od razu skierował się w kierunku dziewczyny z oburzeniem na twarzy.
- Pomyśl za nim coś zrobisz! Następnym razem zabijesz Bogu winnego cywila i zniszczysz komuś życie, a i sama będziesz miała przez to problemy! - Szedł i dalej się wydzierał. Nie mógł znieść myśli że jakaś młoda dziewczyna mogłaby osierocić jakieś dziecko, a na dodatek sama trafiła by do pierdla na nie wiadomo ile lat.
Avatar użytkownika

Aketoshi
 
Posty: 20
Dołączył(a): 19 wrz 2018, o 16:18
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6388&p=98449#p98449
GG: 0
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Natsuki » 20 wrz 2018, o 22:04

Chwila ekscytacji była zadziwiająco krótka, została brutalnie przerwane przez jakiś oburzony głos. Dziewczyna natychmiast odwróciła się w kierunku z którego na nią krzyczano, jedynie zmarszczyła brwi, gdy usłyszała, że została obrażona. Nie lubiła takich ludzi, to nie jej wina, że nie widziała go! Mógł jakoś zasygnalizować swoją obecność, ale nie! Będę cicho w miejscu zapomnianym przez bogów i będę robił coś, a potem jaki ja jestem zdziwiony, bo jakiś shuriken się zapodział.
- Hę? Jaki jest twój problem?! - warknęła zirytowana w odpowiedzi, krzyżując ręce i spoglądając na tego-kogoś. Szybko jej wzrok spoczął na jego włosach, śnieżnobiałe... Rzucają się z daleka, to musiała przyznać. Jednak szybko skupiła się na jego spojrzeniu, nie miała zamiaru przerywać kontaktu wzrokowego.
- Nie moja wina, żeś był niewidoczny! Inni na pewno, by wydawali jakiekolwiek dźwięki! - rzuciła utrzymując zirytowany ton głosu, choć dyskutowała głównie z powodu nazwania jej idiotką. Inaczej prawdopodobnie, by zignorowała te oskarżenie. - Poza tym, kim TY jesteś, aby mnie pouczać?! To jest doskonałe miejsce na trening, zresztą jakiś byle shuriken nikogo nie zabije! - dodała, utrzymując na nim wzrok. Westchnęła po krótkiej chwili, jakby szukając jeszcze czegoś do powiedzenia... I znalazła.
- I tylko idioci nazywają innych idiotami! - te zdanie było zwieńczeniem jej pyskówek, w kierunku nieznajomego. A teraz skoro powiedziała to co chciała, skupiła się na uspokojeniu. To raczej w obecnej chwili było najważniejsze.
Kurusu - Rest in Pepperoni [*]
Avatar użytkownika

Natsuki
 
Posty: 36
Dołączył(a): 17 wrz 2018, o 21:27
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Na-chan jest niską blondynką o szmaragdowych oczach, które zazwyczaj twarz ułożoną ma w pewnym siebie uśmiechu - czym odsłania swój przydługi, lewy kieł i rekinie zęby. Na siebie zakłada zazwyczaj jeden ze swoich 3 zestawów ubrań [W KPku opisane].
Widoczny ekwipunek: Bokken przy pasie i nic więcej.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=98485#p98485
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Aketoshi » 21 wrz 2018, o 10:49

Zatrzymał się w połowie drogi do niej i słyszał jak ta zaczyna na niego warczeć. Gdyby to chociaż były jakieś racjonalne argumenty, ale niestety nie miał na co liczyć. Bo przecie według jaśnie pani to ktoś inny na pewno głośno co chwilę informuje "UWAGA JESTEM TUTAJ!" i tak co pół minuty, aby na pewno nikt go nie zaatakował znienacka jakimś wodnym shurikenem.
- -No to cię zaskoczę, bo się mylisz. Nikt nie ogłasza wszem i wobec że on tutaj siedzi i czyta książkę. Tym bardziej że miejsce na treningi jest na polu treningowym a nie na łące. Jak chcesz ćwiczyć to idź gdzieś gdzie nie będzie ludzi. Nie dość że możesz kogoś zranić to i ktoś może poznać twoje umiejętności. - Chciał jeszcze dodać że od razu widać że to jakiś młokos, który jeszcze nie wie jak powinien zachowywać się shinobi, ale przypomniał sobie że sam ma 22 lata i dopiero zaczął na poważnie brać tę drogę rozwoju. Chociaż z drugiej strony przez ostatnie lata szkolił się pod względem wiedzy, a nie umiejętności i gdyby tylko inaczej do tego podszedł to w tym wieku mógłby być już z dwie rangi wyżej. W końcu obrócił się na pięcie i wrócił pod swoje drzewo, aby dalej zagłębić się w lekturze. Jednak tym razem nie naukowej, a jakimś romansidle, które odziedziczył po matce, która była fanką książek, nie ważne o jakiej tematyce.
Avatar użytkownika

Aketoshi
 
Posty: 20
Dołączył(a): 19 wrz 2018, o 16:18
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6388&p=98449#p98449
GG: 0
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Natsuki » 21 wrz 2018, o 13:26

Dziewczyna westchnęła przeciągle, częściowo chcąc wyrazić swoje niezadowolenia faktem bycia pouczaną, a przy tym dlatego, że doskonale zdawała sobie sprawę, że nieznajomy miał rację. Gdyby nie ten drugi fakt, to by zakładała kontynuowanie tego co robiła, jednak w obecnej sytuacja było to trochę... Trudno stwierdzić. Przy okazji musiała upewnić się, że nieznajomy nie doniesie na nią, to by stworzyło problemy. Możliwe, że tylko pouczenie, jednak to i tak dużo.
- Dobra, dobra... Zrobiłam głupio, mogłam kogoś zranić, wiem, wiem... - mruknęła spokojniej licząc, że jest słyszalna. Nie lubiła przyznawać się do błędu, ale w tej sytuacji przynajmniej to mogło oddalić wizję problemów. Nie czuła skruchy, choć zdawała sobie sprawę ze swojego błędu. - Ale nikomu nic się nie stało, prawda? Prawda. Niepotrzebnie się wydzierałeś . - dodała już pewniej, a na ustach pojawił się uśmiech, gdy tylko wypowiedziała te słowa w pouczającym tonie. Trzeba uczciwie przyznać, że coś takiego było satysfakcjonujące.
- I co teraz zamierzasz zrobić? - rzuciła ruszając za nim, trochę z czystej ciekawości, a trochę ze względu na upewnienie się, że nie pójdzie i nie doniesie. Nawet zamiana w wodę nie uratuje jej przed gniewem ojca... Wszystko związane z irytacją rodziców jest czymś niepożądanym. A przy tym teraz musi pomyśleć, co robić. Chyba już nie ma technik do nauczenia się, które mogą być tak... Niebezpieczne dla otoczenia.
Kurusu - Rest in Pepperoni [*]
Avatar użytkownika

Natsuki
 
Posty: 36
Dołączył(a): 17 wrz 2018, o 21:27
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Na-chan jest niską blondynką o szmaragdowych oczach, które zazwyczaj twarz ułożoną ma w pewnym siebie uśmiechu - czym odsłania swój przydługi, lewy kieł i rekinie zęby. Na siebie zakłada zazwyczaj jeden ze swoich 3 zestawów ubrań [W KPku opisane].
Widoczny ekwipunek: Bokken przy pasie i nic więcej.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=98485#p98485
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Aketoshi » 21 wrz 2018, o 13:40

Kiedy się odwrócił, usłyszał dosyć zaskakujące słowa. Nawet przez chwilę nie pomyślał, że dziewczyna przyzna się do błędu, szkoda tylko że nie powstrzymała się przed dalszymi słowami. I ponownie, chociaż Aketoshi jest z natury spokojny i mało konfliktowy to nie mógł tym razem odpuścić. Jako osoba starsza musiał odznaczać się większą inteligencją niż jakieś nastoletnie dziewczynki.
- Dlaczego się wydzierałem? Bo na takie dzieci jak ty krzyk to najlepszy sposób, aby się na chwilę zatrzymały i przemyślały swoje zachowanie. Gdy im się po prostu powie na spokojnie co zrobiły źle to to zleją i dalej będą to robić. - Prychnął pod nosem. Sam nigdy taki nie był, ale to tylko dlatego, bo wolał czas spędzać w domu lub samotnie na polu treningowym na działce, a nie wśród mieszkańców osady i innych członków klanu. W międzyczasie w końcu dotarł pod drzewo i otworzył książkę.
- Jak zapewne widzisz, zamierzam teraz w spokoju czytać książkę. Dlatego prosiłbym o nieatakowanie mojej osoby, bo szkoda mi chakry. - Co chciał powiedzieć, to powiedział i mógł dalej pochłaniać słowa z książki, jednocześnie dając niemą odpowiedź, że nie zamierza nic więcej czynić z wyczynem nieznajomej mu dziewczyny. W końcu, gdyby zgłaszać każde przewinienie młodzieży z wioski to lider klanu nie mógłby wychodzić z własnego gabinetu, aby móc to wszystko ogarnąć.
Avatar użytkownika

Aketoshi
 
Posty: 20
Dołączył(a): 19 wrz 2018, o 16:18
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6388&p=98449#p98449
GG: 0
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Natsuki » 21 wrz 2018, o 15:20

- Kogo nazywasz dzieciakiem?! - naburmuszyła się niemal natychmiastowo, gdy tylko została nazwana dzieciakiem, oczywiście różnica wzrostu była spora. Chyba nawet całej głowy, jednak to nie jest powód, by się zaczął wywyższać. - Odezwał się wielki dorosły! Taki ważny, taki doświadczony, taki lepszy! - warknęła niezadowolona patrząc tylko jak ten potem czyta, westchnęła przeciągle pozwalając frustracji opuścić swoje ciało i ponownie skierowała swe spojrzenie na białowłosego.
- Co tak właściwie czytasz? - rzuciła pytaniem, ot tak dla podtrzymania rozmowy. Kłótnia też zalicza się do dialogu, a wymiana zdań z drugą osobą jest zawsze jedną z ciekawszych czynności. Oczywiści, póki nie trafi się na nudziarzu, ale jak na razie swoim zachowaniem nie wygląda na takiego. Przy okazji będzie musiała jeszcze kontynuować trening, ale to potem. Znajdzie sobie jakiś dobry zbiornik wodny i bez problemów, będzie mogła zająć się technikami. Oczywiście, jej zasoby chakry na tym ucierpią - ale póki nie wybiera się nigdzie, to nie jest to problem. Jednak wracając do rozmówcy...
- Szkoda ci chakry? Na pewno ktoś tak "dorosły", zna jakąś fajną technikę obronną. Prawda? - mruknęła przy okazji, akcentując przy tym słowo "dorosły", była zwyczajnie ciekawa co ten osobnik ma sobą do zaoferowania. Szczerze, spodziewała się czegoś w stylu "spadaj", ale niespecjalnie taka odpowiedź ją zadowoli. Najwyżej będzie musiała sprawdzić w praktyce.
Kurusu - Rest in Pepperoni [*]
Avatar użytkownika

Natsuki
 
Posty: 36
Dołączył(a): 17 wrz 2018, o 21:27
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Na-chan jest niską blondynką o szmaragdowych oczach, które zazwyczaj twarz ułożoną ma w pewnym siebie uśmiechu - czym odsłania swój przydługi, lewy kieł i rekinie zęby. Na siebie zakłada zazwyczaj jeden ze swoich 3 zestawów ubrań [W KPku opisane].
Widoczny ekwipunek: Bokken przy pasie i nic więcej.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=98485#p98485
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Aketoshi » 21 wrz 2018, o 15:31

Ignorował jej dalsze zaczepki i po prostu czytał swoją książkę. Nie było ona póki co zbyt wciągająca, ale czego się spodziewać po literaturze sprzed prawie stu lat. Historia jest prosta, mało skomplikowana. Postacie są przeciętnie, niewyróżniające się i na dodatek zdają się być strasznie sztuczne. Szczególnie dialogi wydają się nienaturalne. Całą historię można streścić w słowach "Była sobie księżniczka, która uciekła z domu i poznała rycerza, w którym się zakochała. Ten ją pojął za żonę, potem zdradził, a ta zrozpaczona wróciła do domu, ale jej rodzice nie poznali jej i popełniła samobójstwo."
- Książkę z literatury romantycznej trzeciego wieku. - Zapewne gdy to usłyszy to straci ochotę na dalszą rozmowę na ten temat. W końcu współczesna młodzież nie interesuje się książkami, a tym bardziej tymi romantycznymi i starymi. Chociaż nie ma co się dziwić, bo język w nich zawarty może być za trudny do zrozumienia. Nawet on czasami ma problem z niektórymi słowami.
- Nie znam żadnej techniki obronnej. - W końcu to że zamienia się w wodę nie do końca jest techniką. Jest to naturalna reakcja jego organizmu na nadchodzące ataki.
Avatar użytkownika

Aketoshi
 
Posty: 20
Dołączył(a): 19 wrz 2018, o 16:18
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6388&p=98449#p98449
GG: 0
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Natsuki » 21 wrz 2018, o 15:57

Odpowiedź dotycząca książki... Faktycznie zniechęciła Natsuki, coś tam czasami czytała, jednak nie lubiła takich rzeczy. Z perspektywy czasu żałuje, że kiedyś zerknęła do tego typu dzieła, ale przynajmniej spróbowała i może z czystym sumieniem stwierdzić, że tego nie lubi. Przez chwilę milczała jednak, myśląc czy coś powiedzieć na ten temat. Darowała sobie to jednak, nie będzie się przecież cały czas rzucać i pokazywać jaką osobą jest.
- Nie znasz? Szkoda. Ale powinieneś się nauczyć, nie możesz być piątym kołem u wozu w razie czego. - odparła poważniej niż wcześniej, osobiście lubiła tematy zahaczające o walkę i taktykę, orientowała się w tym - przynajmniej sama tak sądziła - sam nieznajomy też niby nie powiedział, że jest shinobi, jednak stwierdzenie o chakrze jest zbyt oczywistym tropem. Należy go tak traktować.
- Choć, zawsze dobrym rozwiązaniem jest oparcie defensywy o broń, choć jest to ryzykowne. - dodała po sekundzie, mając skupiony wzrok w kierunku osady. Westchnęła po chwili, nie wiedziała szczerze czemu nagle rzuciła tego typu pouczeniami, chyba po prostu lubi w razie czego wyłapywać błędy w stylu walki, innego wytłumaczenia na chwilę obecną nie ma. - Wiesz co? Zapomnij co przed chwilą powiedziałam, choć i tak pewnie mnie nie słuchałeś. - mruknęła odwracając na chwilę głowę w jego kierunku, przez chwilę myślała co jeszcze powiedzieć, jedynie jedna rzecz jej przyszła do głowy.
- A i w sumie... Pokaż tą książkę na chwilę. - rzuciła, chciała jedynie sprawdzić treść, nic więcej. Co prawda, gościu może mieć z tym problem, ale to raczej nie jest ważne. Prawda?
Kurusu - Rest in Pepperoni [*]
Avatar użytkownika

Natsuki
 
Posty: 36
Dołączył(a): 17 wrz 2018, o 21:27
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Na-chan jest niską blondynką o szmaragdowych oczach, które zazwyczaj twarz ułożoną ma w pewnym siebie uśmiechu - czym odsłania swój przydługi, lewy kieł i rekinie zęby. Na siebie zakłada zazwyczaj jeden ze swoich 3 zestawów ubrań [W KPku opisane].
Widoczny ekwipunek: Bokken przy pasie i nic więcej.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=98485#p98485
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Aketoshi » 21 wrz 2018, o 16:28

Uśmiechnął się pod nosem słysząc jej pouczenia. Był dopiero Doko więc to naturalne że jest piątym kołem u wozu i nie zmieni się to jeszcze przez dłuższy czas. Nim jednak zacznie rozwijać swoje umiejętności musiał nabrać odpowiedniego doświadczenia po przez wykonywanie prostych zleceń. Obecnie jednak nie było żadnych, które pasowałyby do jego nie za dużych umiejętności i możliwości. Jedyne co mu pozostało to czekać i co najwyżej liczyć na to że coś się wydarzy w jego otoczeniu aby mógł się jakoś wykazać. Co do nauki samych technik obronnych to póki co nie posiadał takiej potrzeby, ponieważ jego kekkei genkai powinno wystarczyć przeciwko zwykłym bandytom. Ważniejsze jest dla niego rozwinięcie swojej kontroli chakry, oraz możliwości fizycznych.
- Słuchałem. Jako że mam inne zdanie na ten temat to po prostu się nie wypowiadam. - Odrzekł nie spuszczając wzroku z stron książki, chociaż już od pewnego czasu żadna z kartek nie została przerzucona. Wychodzi na to że dziewczyna nie jest taka w ciemię bita i potrafi coś myśleć. Za parę lat powinna stać się w miarę przyzwoitą kunoichi, jeśli wcześniej nie straci życia przez jakiś głupi błąd.
- Zaskakujące. Wojownicza księżniczka prosi o romansidło. - Zaśmiał się pod nosem, po czym zagiął róg kartki i podał dziewczynie swoją literaturę. Była ona dla niego dosyć cenna ze względu na zmarłą mamę, ale dziewczyna nie sprawiała wrażenia takiej co by ją zniszczyła, albo ukradła.
Avatar użytkownika

Aketoshi
 
Posty: 20
Dołączył(a): 19 wrz 2018, o 16:18
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6388&p=98449#p98449
GG: 0
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Natsuki » 21 wrz 2018, o 17:07

W reakcji na stwierdzeniu o słuchanie jej słów, Natsuki jedynie podniosła brew. Musiała przyznać, że tego akurat się nie spodziewała. Jeszcze chwilę temu traktowana była jak bachor... Ale ostatnimi czasy rzadko się na kogoś wydzierała, więc faktycznie złe pierwsze wrażenie mogła wywrzeć. Na razie jednak jej poprzednie zachowanie się na niej odbiło, gdy by nie to co ostatnio może, by to uznała za komplement ale kontekst był jeden. I wiadomo jaki.
- Spadaj. Czytam książki, jestem po prostu ciekawa treści. Nic więcej! - rzuciła, nieco się unosząc po nazwaniu jej księżniczką, jednak mimo wszystko odebrała książka i przez kilka sekund przeglądała kilka sekund, na szybko wczytując się w losowe zdania. Gdy tylko skończyła delikatnie rzuciła w jego kierunku, by spadła na niego lub po prostu ją złapał. Tak jak się spodziewała, nie jej styl. Może kiedy indziej się przekona na pewno nie w najbliższych miesiącach.
- Tak jak myślałam, nie dla mnie. - powiedziała, lekko wzdychając myśląc przy tym co powiedzieć. Wiedziała o jaki temat zaczepić, ale zabrakło jej słów. Odkaszlnęła cicho, by jako tako dać sobie impulsu do mówienia czegokolwiek. - Jak możesz mieć inne zdanie na jakiś temat?! To nielogiczne! Ja wiem, że starsi ode mnie często są zadufani w swojej sile, czy cokolwiek tam mają, ale taka prawda, że zawsze trzeba mieć kilka linii obrony. Jedna jest dobra, ale dobry wojownik zawsze jest przygotowany na każdą ewentualność! A im więcej sztuczek zna, tym jest o wiele silniejszy. Choć nie mówię, że obrona jest najważniejsza. Powinieneś kiedyś potrenować, a nie siedzieć z nosem w książkach! - rozpoczęła, przy tym przyjmując ton, jakby pouczała kogoś kogo zna od dawna. Oczywiście, nawet nie znała chłopaka, rozmawiała jedynie dlatego, że lubi rozmawiać. To wszystko.
- A i swoją drogą. Jak będziesz chciał kiedyś dostać w dupę lub potrenować walkę bronią, to moja rodzina prowadzi Dojo. Kazali mi to ogłaszać, gdy tylko mogę. - dodała po chwili, przypominając sobie prostą prośbę. Było by głupio powiedzieć, że nikomu się nie powiedziało.
Kurusu - Rest in Pepperoni [*]
Avatar użytkownika

Natsuki
 
Posty: 36
Dołączył(a): 17 wrz 2018, o 21:27
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Na-chan jest niską blondynką o szmaragdowych oczach, które zazwyczaj twarz ułożoną ma w pewnym siebie uśmiechu - czym odsłania swój przydługi, lewy kieł i rekinie zęby. Na siebie zakłada zazwyczaj jeden ze swoich 3 zestawów ubrań [W KPku opisane].
Widoczny ekwipunek: Bokken przy pasie i nic więcej.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=98485#p98485
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Aketoshi » 21 wrz 2018, o 17:30

Obserwował jak ta odebrała od niego książkę i zaczęło czytać losowo wybrane zdania z środka książki. Osobiście nie widział w tym sensu, w końcu fabuła może być wciągająca, ale tylko wtedy gdy czyta się ją od początku a nie od środka. Nie zamierzał jednak tego komentować bo i nie było w tym sensu. W końcu Wojownicza Księżniczka i tak go nie posłucha bo będzie wiedziała lepiej. W końcu odrzuciła książkę, a chłopak ją złapał i schował do swojej torby na pośladku.
- Widzisz księżniczko, nie musisz się bronić przed ataki wroga, jeśli on nie może cię zaatakować. Na przykład z takiego powodu że nie widzi gdzie jesteś, a jako użytkowniczka suitonu chyba wiesz o jakiej technice mówię? Głupia nie jesteś, prawda? Po za tym trenuję, ale uważam że dobry shinobi powinien być także inteligentny i posiadać rozległą wiedzę, a właśnie po to spędzam niektóre dni na czytaniu. - Uśmiechnął się do dziewczyny, po czym podniósł się na równie nogi i spojrzał na nią z góry.
- Dziękuję za zaproszenie księżniczko. - Lekko się ukłonił - Gdy tylko będę miał okazję na pewno odwiedzę Dojo twojej rodziny i poproszę cię o parę lekcji odnośnie walki mieczem. Pytanie tylko czy jesteś w stanie mi coś zrobić tą wykałaczką przy swoim boku. - Zaśmiał się po raz kolejny tego dnia. To był chyba pierwszy raz gdy rozmawia z kimś tak długo, a na dodatek śmieje się przy tym. Położył dłoń na jej głowie i zmierzwił jej włosy.
-Chociaż pewnie i tak jesteś silniejsza ode mnie, więc po pewnym czasie byś mnie położyła na łopatki. - Taka była prawda. Już po samym tym że jest w stanie opanować technikę sutionu wyższej rangi, można stwierdzić że jest na trochę wyższym poziomie niż chłopak. Nie jest to jednak różnica tak duża, aby nie dało się jej kiedyś zniwelować, a nawet wyprzedzić. W końcu ktoś z poziomem 50, nie może rozwijać się tak szybko jak ktoś z poziomem 1.
Avatar użytkownika

Aketoshi
 
Posty: 20
Dołączył(a): 19 wrz 2018, o 16:18
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6388&p=98449#p98449
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nami-shin (Osada Rodu Hōzuki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość