Mały zajazd serwujący sake i gastro

Re: Mały zajazd serwujący sake i gastro

Postprzez Hitsukejin Shiga » 14 sty 2019, o 18:27

Misja D 1/15 - Normalna misja.

Ja wiem, ja wiem, czas wolny rozleniwia. Kiedy nie masz nic do roboty, wysoce prawdopodobnym jest, że... nie no, w sumie to są dwa wyjścia. Jednym z nich jest to, że się za Siebie weźmiesz, zaczniesz trenować, ćwiczyć i do pełnej akcji wrócisz za przeproszeniem na pełnej kurr... czyli w pełnej gotowości. Jest też ryzyko, że się po prostu rozleniwisz z nadmiaru dobrobytu w postaci wolnego czasu. No ale jeśli, kierując się starą zasadą przygód, lochów i awanturników, jeśli chcesz zasięgnąć języka to gdzie najlepiej to uczynić? No jasne, że u infobrokera! Nie no, żartowałem.
U KARCZMARZA. Oczywiście, że najbardziej soczyste ploteczki, najnowsze wieści zewsząd można znaleźć w dwóch miejscach - w burdelu i w zajazdach, karczmach czy tawernach wszelkiej maści. To pierwsze odradzam ze względu głównie na płeć odbiorcy, ale także na ogólne normy etyczne. Pamiętajmy, wszelka forma wykorzystywania seksualnego jest wysoce niemoralna i powinna być tępiona na wszelkie możliwe sposoby.

Tak, ale przechodząc do sedna, Natsuki postanowiła, że wybierze miejsce numer dwa i sprawi, sama sobie własnoręcznie, że jej zycie nabierze smaczku, nowe tory nowy wóz czy jak to tam się... Otwarte drzwi zamaszystym ruchem, energii pełno, życie paruje, świdruje, syczy od włożonej w czyn siły, wszystko takie zywe, mocne, tak, tak, już...!

A tutaj klops. W zajeździ puchy. Za szynkwasem stoi barmanka, ręce na dłoniach wsparce, łokcie na blacie, smutna jakby jej conajmniej wszyscy krewni jak jeden mąż pozdychali zabierając ze sobą także swoich pupili i domy i majątki i wszystko.
-I wszystko stracone. - Rzuciła kobieta, widząc, że ktoś wszedł do środka, ale nie wlepiając wzroku. Ot taka zagrywka na zwrócenie uwagi.


Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Mały zajazd serwujący sake i gastro

Postprzez Natsuki » 15 sty 2019, o 17:23

Zwrócenie uwagi poprzez głośne wypowiedzenie myśli. Sztuczka stara jak świat, a przy tym ciężka do ominięcia... Bo w końcu, co poza apatią można posiadać? W końcu zignorowanie czegoś takiego, to w odczuciu innych całkowite zignorowanie cudzych uczuć. Tutaj kierowana ciekawością, ale też mimo wszystko umiejętnością odczuwania empatii, zatrzymała się na chwilę spoglądając na barmankę, która wyglądała... Co najmniej żałośnie.
- Emm... Gdzie wszyscy? - zapytała po kilku sekundach, rzucając kilka spojrzeń po budynku, chcąc znaleźć jakąkolwiek odpowiedź dla swego pytania. O ile w normalnej sytuacji Natsuki jest gejzerem emocji, to w tym przypadku czuła się... Co najmniej nieswojo. Ale czego się spodziewać? Zazwyczaj unikała rozmów z tego typu osobami, a wyjście w tym przypadku będzie dość... Chamskie? To chyba dobre określenie.
- I... Co się stało? - dodała po chwili namysłu, nie chcąc wyjść na taką, która interesuje się stanem osobowym w karczmie, całkowicie olewając barmankę. Na obecną chwilę zatrzymała się w przejściu i milczała w oczekiwaniu na odpowiedź.
Natsuki
 

Re: Mały zajazd serwujący sake i gastro

Postprzez Hitsukejin Shiga » 19 sty 2019, o 01:12

Misja D 3/15 - Normalna misja.

Dobrze chociaż, że zdajesz sobie sprawę z problemu istnienia instytucji zdobywania czyjejś uwagi przez uwagi rzucane w powietrze, ot tak, bez wyraźnego powodu. Chociaż zabrzmiało to mongolsko... Uwagi dla uwagi? Ale tym rzeczywiście było. Jeśli ktoś robił coś takiego, że nie pytany w czym problem rzucał, że Łolaboga problem jest... taaa, tylko czeka, aż zaoferujesz mu pomoc. Ale z drugiej strony to oznacza, że skoro znasz takie zagrywki to się na nie nie złapiesz! Nic bardziej mylnego.
Natsuki nie zebrała w sobie dość apatii by nie przejąć się smutną, cierpiętnicza uwagą rzuconą w powietrze niczym przynęta, haczyk i cała wędka dla upartej rybki. Z jednej strony to dobrze, z drugiej... Czy masz ochotę mieszać się w czyjeś problemy? Co to za zabawa, jeśli będziesz musiała rozwiązywać czyjeś trudne sprawy? Co to za trening?
Kiedy tylko padło pierwsze pytanie żyłka szarpnęła, haczyk się wbił i już było po ptokach. Jasne, że trzeba teraz wykorzystać Natsuki do granic możliwości! Opowiedzieć o wszystkim, niech czuje moralną konieczność pomocy! Będzie musiała coś zrobić bo jej sumienie spokoju nie da.
-Wyszli. Sraczka. Wszyscy dostali rozwolnienia i to takiego srogiego po naszym jedzeniu. Ja nie wiem, czy ono zostało zatrute, czy ono jest nieświeże, zepsuło się jakoś, niby nie śmierdzi. Wszystko wywaliłam poprzednim razem, ale teraz kilka dni i znów się sytuacja powtórzyła. Ludzie przychodzą, jedzą, a za niedługo - klops, leci jak gejzer! To chyba mój koniec. Opinia spieprzona, wszystko zmarnowane... - Trzy stoliki w zajeźdzcie oprócz szynkwasu barmanki. Nad stolikami wiszą stylizowane lampiony w których tli się słabe światło. W zajeźdzcie jest stosunkowo czysto, nie ma smrodów świadczących o oczywistych problemach sanitarnych... Za szynkwasem jest przejście prowadzące do kuchni, a także właz w podłodze prowadzący do spiżarni.


Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Poprzednia strona

Powrót do Nami-shin (Osada Rodu Hōzuki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość