Koralowy Zajazd

Prowincja o znacznej powierzchni otoczona niedużymi wysepkami umiejscowiona na morzu na zachód od Prastarego Lasu. Kantai zamieszkiwany jest przez klany: Hōzuki, Hoshigaki i Shabondama. Umiejscowiona na niej Hanamura stanowi stolicę nowopowstałego Cesarstwa. Ze względu na swoje umiejscowienie na Kantai rozwijany jest w szczególności przemysł wodny, a także rybołówstwo. Ze względu na wysoką wilgotność powietrza przy równocześnie niewysokiej temperaturze zaobserwować można na wyspach praktycznie cały czas występującą mgłę, które skutecznie zakrywa pole widzenia na większą odległość.

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Rindou Arashi » 9 wrz 2018, o 18:17

19 / ...

Kapela rozgrzewała się coraz bardziej, grając coraz mocniejsze i skoczniejsze kawałki. Powodowało to, że coraz więcej ludzi odchodziło od stołów, przez co trzeba było przesunąć część stolików dalej. Pojawiła się tez grupa, która postanowiła trochę pośpiewać do lecącej w tle melodii. Całą imprezę dopełniała obsługa donosząca ciągle jedzenie oraz przeróżne napoje. Ciężko było się oprzeć ten zabawie, jednakże zmęczony podróżą Ame zamierzał tylko załatwić co trzeba było i odpocząć przed podróżą w drugą stronę. Nim jednak to, trzeba było dowiedzieć się gdzie tak w ogóle jest cel, a tego póki co nie wiedział nikt. Mężczyzna za barem słysząc słowa chłopaka zaśmiał się, pamiętał swoje czasy młodości, kiedy także testował przeróżne specyfiki oraz wytrzymałość swojego organizmu. Szybko jednak wrócił on do swojej standardowej, gdyż Ame przeszedł bezpośrednio do tego czego potrzebuje. Karczmarz odwrócił się na chwilę i odłożył właśnie czyszczone naczynie na miejsce, po czym nachylił się nad ladą, spoglądając prosto w oczy shinobiego. Z delikatnym uśmiechem zapukał dwoma palcami w blat. Nie czekając na odpowiedzieć, zrobił krok w bok i chwycił za kolejne naczynie do wytarcia. Jednakże ciągle nie zrywał kontaktu wzrokowego. O co w tym wszystkim chodziło??
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1059
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Ame » 9 wrz 2018, o 19:17

Chłopak niespecjalnie żałował, że nie skusił się na tańce. Zmęczenie brało górę, a wiedział że nie ma już zbyt wiele czasu. Skoczna muzyka pomagała mu w nie zasypianiu, a w knajpie robił się co raz większy ruch. Przynajmniej tak mogło się wydawać przez ilość osób, które odeszły od stołu i ruszyły na parkiet. Pojawił się nawet pseudo chórek w postaci grupy ludzi, którzy chcieli pomóc grajkom w stworzeniu dobrej atmosfery. W tym tłumie na pewno ciężej było wypatrzeć rudowłosą kobietę ze względu na ilość osób. Z drugiej strony powinna wyróżniać się na tle innych, co dawało chłopakowi cień nadziei. Mimo wszystko jego głównym podejrzanym w sprawie posiadania wiedzy na jej temat jest nie kto inny jak starszy mężczyzna stojący za barem. Dziadek zaśmiał się, gdy Ame wyznał, że ma dosyć alkoholu na dziś. Wbrew pozorom chłopak niespecjalnie lubił testować swój organizm i jego wytrzymałość, ale tego już barman nie mógł wiedzieć, a im lepsze mężczyzna ma do niego nastawienie tym lepiej dla niego. Karczmarz odłożył naczynie, które czyścił chwilę temu. Nachylił się i patrzył Hozukiemu prosto w oczy. Uśmiechając się zapukał dwoma palcami w blat i zaczął wycierać naczynia. Ame nie od razu zrozumiał o co chodzi, jednak po kilku sekundach został oświecony przez bezkresną energie wszechświata.
- Haha! Rozumiem! W takim razie chciałbym zamówić kilka suszonych kawałków mięsa i trochę pieczywa na podróż. Mam dzisiaj na tyle dobry dzień, że jestem gotowy zostawić napiwek przy tym zamówieniu. - powiedział wymownie potrząsając lekko sakiewką w kieszeni, tak żeby wydała z siebie grzechot monet. Po demonstracji wydostał kilka z nich i położył w miejscu gdzie wcześniej barman wymowie zapukał palcami.
- Rudowłosa kobieta, która oczekuje przesyłki... jakbym miał jej szukać to gdzie? - zadał pytanie jeszcze raz.
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 339
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Rindou Arashi » 9 wrz 2018, o 19:37

21 / ...

Karczmarz na chwilę odszedł obsłużyć innych klientów, dając Ame czas na przemyślenie całej tej sytuacji. Ten z początkowo nie wiedział o co chodzi, jednakże po krótkich przemyśleniach odkrył czego od niego oczekiwano. W końcu jest jedna siła, która napędza cały ten świat. Starszy mężczyzna przygotował co trzeba było, po czym wrócił do lady, gdzie przesiadywał młodzieniec. Po usłyszeniu jego odpowiedzi uśmiechnął się i sięgnął po coś za siebie.
- Z pokojem będzie 100 ryo. Oczywiście zapasy i śniadanie wliczone w koszty. - cieszyło go, że nic się nie zmieniło w edukacji młodych shinobi. Wiadomo, że karczmarze wiedzą wszystko odnośnie swoich lokali, a tacy biznesmani jak oni lubią pieniądze. Poczekał on aż otrzyma pieniądze, po czym otworzył księgę i zapytał jako kogo ma wpisać go do księgi gości. Chwilę później podał mu mosiężny klucz do pokoju.
- Czerwonowłosa kobieta mieszka w pokoju naprzeciw. Nie wiem gdzie jest teraz. - uśmiechnął się, chowając pieniądze pod ladę. - Zapasy dostarczymy ze śniadaniem. Coś jeszcze Pan potrzebuje? - zapytał, a jeżeli trzymał przeczącą odpowiedź, podszedł do kolejnych gości, którzy oczekiwali go po lewej stronie lady.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1059
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Ame » 9 wrz 2018, o 19:57

Sam nie wiedział dlaczego karczmarz na chwilę odszedł. Może udawał, że nie usłyszał, jakiś rodzaj klauzuli sumienia? Ochrona danych osobowych? Miał nadzieje, że nie trafił na wyjątkowo uczciwego i sumiennego człowieka. Po chwili wrócił, jednak teraz wyglądało na to, że doskonale rozumie do czego dążył wcześniej niebieskowłosy. Może wcześniej Ame źle zrozumiał, a dziadek wcale nie chciał dać mu do zrozumienia, że w zamian za informacje należy się jakiś prezent? Jakkolwiek by się to nie potoczyło, wyglądało na to, że Hozuki dopnie swego i wreszcie ustali miejsce pobytu osoby, której miał dostarczyć paczkę. O ile prościej byłoby gdyby ta Ruda zechciała pokazać się na sali i dać sobie wręczyć to zawiniątko. W tym czasie karczmarz ostatecznie przedstawił jak sprawa wygląda z jego perspektywy. 100 Ryo za pokój, śniadanie i żywność na drogę nie wydaje się wygórowaną ceną, zwłaszcza że przypadkiem wynajęte przez niego lokum podobno ma się znajdować na przeciwko miejsca pobytu jego celu. Dziadek tak jak wszyscy lubił pieniądze i nie trzeba było go długo namawiać. Ostatecznie obaj są teraz zadowoleni, więc nie można powiedzieć, że im się to nie opłacało.
- Nie, to wszystko. Interesy z panem to czysta przyjemność. - powiedział chłopak uśmiechając się, po czym uregulował rachunek na kwotę wymienioną przez karczmarza. Po wszystkim zdecydował się skierować kroki w kierunku wynajętego pokoju, jednak zamierzał zapukać dokładnie do tego na przeciwko.
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 339
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Rindou Arashi » 12 wrz 2018, o 00:24

23 / ...

Karczmarz z wielką chęcią odebrał pieniądze, po czym wrzucił je na miejsce i poinstruował chłopaka co i jak. Widać było, że obu zadowoliła ta transakcja, każdy otrzymał czego chciał, więc czemu miałoby być inaczej. Ponieważ młodzieniec nie potrzebował niczego więcej, gospodarz zmienił miejsce, kierując się za wonią pieniądza do kolejnego z klientów, zapowiadała się owocna noc. Po odebraniu kluczy do pokoju nasz bohater postanowił udać się pod wskazany adres i zobaczyć, czy aby na pewno znajduje się tam ta osoba, której poszukuje. Przeszedł obok lady, mijając samotnie siedzącego człowieka, było to na tyle dziwne, gdyż nasz bohater dałby sobie rękę uciąć, że ten człowiek ostatnio siedział sam przy stole na drugim końcu karczmy. A może były to jakieś zwidy? W każdym razie skierował się on na schody, po czym wszedł na piętro. Znalezienie jego pokoju nie było trudne, gdyż całe piętro to był jeden korytarz z pokojami po obu stronach. Po odległości między drzwiami było widać, że są różnej wielkości. większość z nich to zapewne klitki z pokojem, stolikiem i szafką, jednakże był też taki większy, dla bogatszych gości. Oczywiście były też inne pokoje w budynkach na zewnątrz, tamte zapewne w innych, trochę bardziej luksusowym standardzie. Na korytarzy panowała cisza, którą przerwało jego pukanie. Usłyszał wtedy chwilowy płacz dziecka dochodzący zza drzwi, jednakże szybko on ucichł, tak samo jak wszystkie inne odgłosy. Jeżeli ktoś był w pokoju, to raczej nie dawał żadnego znaku życia.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1059
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Ame » 12 wrz 2018, o 11:15

Ame nie lubił wydawać pieniędzy, więc z bólem w sercu patrzył jak karczmarz kasuje 100 ryo. Przynajmniej uzyskał wszystko to czego potrzebował za jednym zamachem. Pytanie czy będzie to wystarczająco dużo żeby odnieść upierdliwą paczkę i pozbyć się tego balastu, jednocześnie w dalszej perspektywie zamieniając go na błyszczące monety. Nie chciał marnować czasu, więc udał się wprost do wymienionego przez gospodarza pokoju. Miał nadzieje, że zastanie tam kobietę i wszystko obędzie się bez zbędnych komplikacji.Po drodze minął dziwnego człowieka, który samotnie siedział przy stolę. Miał wrażenie, że wcześniej go widział w przeciwległym końcu sali. Zwrócił na to minimalną uwagę, bo każdy przecież mógł chodzić po karczmie swobodnie i niekoniecznie oznacza to, że z jakiegoś powodu śledzi niebieskowłosego. Głupio byłoby przylepić mu notkę, chwycić za fraki i oskarżać o działalność wywrotową. Nie było żadnych podstaw, żeby wzbudzić w Ame jakiekolwiek podejrzenia wobec tego człowieka. Chłopak wszedł po schodach i nie zaprzątał sobie już głowy dziwnym nieznajomym. Nie musiał długo szukać odpowiedniego pokoju. Korytarz był prosty więc zgubienie się tam było niemożliwe. Nikt się nie szwendał, z czego Hozuki był wyjątkowo zadowolony. Ciszę przerwało pukanie do drzwi. Oczywiście to Ame był tym, który pukał. Nie zważał na wystrój i wielkość mijanych pokojów. Był skupiony na celu, jednak zza drzwi usłyszał jedynie coś na kształt płaczu dziecka, który i tak bardzo szybko ucichł. Zapukanie do pokoju i tak traktował wyłącznie grzecznościowo, więc zdecydował się po prostu nacisnąć na klamkę i wejść na tyle kulturalnie na ile sytuacja pozwala. Ostatecznie mógł zostawić paczkę wewnątrz i udawać, że wszystko jest w porządku.
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 339
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Rindou Arashi » 12 wrz 2018, o 15:00

25 / ...

W koło panowała cisza, na korytarzu nie było nikogo, kto mógłby przeszkadzać naszemu bohaterowi w działaniu, dlatego też miał wolną rękę. Po zapukaniu nie było odzewu, czy to oznacza, że nie było nikogo w środku? Przecież chwilę temu słyszał jeszcze jakieś odgłosy. Ame postanowił, że po prostu wejdzie do pomieszczenia, jednakże klamka była zamknięta. Nawet mocniejsze szarpnięcie nie powodowało otworzenia drzwi. Zapewne mógłby on zastanawiać się nad wyważeniem ich, jednakże po chwili odezwał się zza nich ciężki, męski głos.
- Co jest?? - padło krótkie pytanie, po czym znowu nastała chwila ciszy. - Nie mam czasu na rozmowy, coś ważnego?? - przemówił po raz kolejny a chwilę później znowu jakieś dziecko załkało zza drzwi. Nie minęło 15 sekund, kiedy dało się słyszeć kroki na schodach, powolne i bardzo delikatne. Była to staruszka, która powolnym krokiem szła w głąb korytarza, zapewne kierując się do jednego z tutejszych pokoi. Była niziutka i przygarbiona a w dłoni trzymała duży klucz, który pewnie był tutejszy, gdyż przypominał ten otrzymany chwilę wcześniej od karczmarza. Dziecko ucichło, tak samo jak wszystkie inne dźwięki dochodzące z pokoju. Zapewne osoba za drzwiami czekała na odpowiedź od młodego rekina. Co on zamierza teraz zrobić? Jaki ma plan?
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1059
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Ame » 12 wrz 2018, o 16:04

Gdy chłopak zapukał nie uzyskał żadnej odpowiedzi nie licząc krótkiego płaczu jakiegoś dziecka. Była to oczywiście jasna wskazówka, że ktoś tam jest, tylko z jakiegoś powodu wzgardził jego próbą kulturalnego wejścia do pokoju. Ame nie lubił być ignorowany, więc zdecydował, że porzuci pozory grzeczności i po prostu wejdzie samodzielnie. Nie czuł, że wejście tam wymaga specjalnego zaproszenia. Chciał się pozbyć balastu i poczucia obowiązku. Zakładał, że po prostu zostawi paczkę na środku pokoju, może napisze jakiś liścik z wyjaśnieniem i nic więcej nie będzie go obchodzić. Niestety czasami najprostszy plan nie jest najlepszy, gdyż natknął się na przeszkodzę w postaci drzwi, które były zamknięte na klucz. Mimo wszystko jego akcja nie pozostała bez odpowiedniej reakcji. Zza drzwi doszedł do niego męski głos. Czyżby karczmarz go oszukał i w tym momencie niepokoi nie tych ludzi co trzeba? W tej chwili na schodach usłyszał delikatne i powolne kroki. Okazało się, że w korytarzu pojawiła się staruszka, która dzierżyła duży klucz w rękach. Szła bardzo powoli i zmierzała do jednego z pokoi, na co wskazywało podobieństwo klucza do klucza, który on sam wcześniej otrzymał od karczmarza. Rekin nie wiedział kim jest i w zasadzie go to nie obchodziło. Zmierzała do swojego pokoju i w najlepszym wypadku była tylko niepotrzebnym i niewygodnym świadkiem. Nie zamierzał jej jednak niepokoić.
- Szukam Rudowłosej kobiety, która czeka na przesyłkę z hanamury. - odpowiedział mężczyźnie, który czekał za drzwiami. Ame zdecydował się mówić otwarcie, gdyż jego pracodawca nie wtajemniczył go w żadne szyfry, pseudonimy ani żadne ważne szczegóły.
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 339
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Rindou Arashi » 13 wrz 2018, o 01:20

27 / ...

Po korytarzu obijał się stukot drewnianych butów babuszki. Szła powoli, aż w końcu wyminęła naszego bohatera i ustawiła się prze drzwiach prawie że koło nich, a precyzyjniej, na lewo od pokoju, który miał być jego. W tym czasie za drzwiami do których nasz heros pukał, po raz kolejny zaczęły się pojawiać krzyki dziecka, te tym razem trwały dłużej. Nie był to jedyny dźwięk, gdyż po chwili dało się usłyszeć także szczęk zamka. Drewniane skrzydło zaczęło się powoli otwierać, a zza nich wychylił się wysoki, rosły mężczyzna o ogromnych ramionach i długiej, czarnej brodzie. Jego włosy były w nieładzie a na sobie nosił zwyczajne, szare kimono. Spojrzał lustrującym wzrokiem na młodzieńca, bardzo dokładnie go przepatrując. Szpara powstała przez uchylenie drzwi nie była zbyt wielka, więc nie dało się dostrzec co takiego dzieje się w pokoju.
- Jakiej kobiety? Kto cię przysłał, dlaczego mnie nachodzisz? - powiedział, jednakże tym razem w jego głosie było coś nietypowego. Dotychczas męska, ciężka barwa delikatnie się spłaszczyła, przechodząc w wyższe tony. W tym momencie po raz kolejny dziecko zawyło, a mężczyzna odruchowo obrócił się na chwilę, spoglądając wgłąb swojego pokoju. Dało to okazje młodzieńcowi do lekkiego zerknięcia do środka. Nie widział za wiele, jednakże dostrzegł porozrzucane na podłodze kolorowe ubrania, oraz kilka rzeczy stojących na biurku, które zapewne służyły do opieki nad dzieckiem. To zapewne leżało na łóżku na końcu pokoju, jednakże nie widział on nic więcej poza samą ramą.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1059
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Ame » 13 wrz 2018, o 14:45

Staruszka najwidoczniej jest jego sąsiadką. Chłopak powoli przestawał ogarniać co tu się w ogóle dzieje. Przemykająca przez korytarz staruszka, ogromny, czarnobrody mężczyzna i płacz dziecka w tle tworzyły nieciekawą mieszankę. Przynajmniej w takiej sytuacji znalazł się Rekin po tym jak wspomniany facet otworzył drzwi, zaś sam Hozuki miał możliwość zobaczenia go wraz z kawałkiem zajmowanego przez niego pokoju. Najciekawsze jest jednak to, że z jakiegoś powodu Ame uznał, że ma dostarczyć paczkę rudowłosej kobiecie. Teraz doszło do niego, że on żadnej paczki nie miał. Sam nie wiedział co uroiło mu się we łbie. To chyba ze stresu spowodowanego całą tą sytuacją. Nieznajomy, którego spokój zakłócił Rekin dokładnie się mu przyglądał. Nie jest to wcale dziwne, biorąc pod uwagę to, że im dłużej stał na korytarzu, to tym bardziej zaczynał się obawiać, że został zmylony, a kobiety, której szukał wcale nie ma w tym pokoju. Z drugiej strony samotny mężczyzna z dzieckiem to nie jest częsty widok i można zadać sobie pytanie gdzie jest matka. Chłopak powoli gubił się w tym wszystkim, zaczynał myśleć, że sprawa zdaje się być nie do rozwiązania, jeżeli nie zdarzy się jakiś przypadek, który naprowadzi go na trop poszukiwanej.
- Szukam kobiety rudowłosej kobiety, od której mam odebrać paczkę dla pewnego gentleman'a z Hanamury. Znasz ją czy nie? Powiedziano mi, że mieszka w tym pokoju. - zaczynał mieć faceta serdecznie dosyć. Wystarczyłoby żeby odpowiedział na jego pytanie a ich drogi rozeszłyby się natychmiastowo.
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 339
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Rindou Arashi » 13 wrz 2018, o 18:24

29 / ...

Dziecko, które cały czas płakało, po raz kolejny ucichło, przywracając spokój na korytarzu. Mężczyzna słysząc słowa swojego gościa odwrócił się i delikatnie zmarszczył brwi. Przez chwilę myślał nad czymś, po czym otworzył drzwi trochę szerzej. Dzięki temu nasz bohater mógł trochę bardziej przyjrzeć się pokojowi wewnątrz. Mógł on teraz dostrzec porozrzucane na podłodze spore ilości ubrań, prawdopodobnie kobiecych, jednakże nie miał on pewności. Dodatkowo na biurku, tuż obok rzeczy do dzieci leżał spory plecak podróżny a obok niego ciemny płaszcz.
- Wejdź, wiem o co takiego chodzi. - odezwał się po raz kolejny jeszcze wyższym niż chwilę temu głosem. Mężczyzna wykonał krok w bok, wpuszczając niebieskowłosego do środka. Ten zdążył zrobić jeden krok, kiedy to nagle poczuł przeszywający jego ciało ból. Mężczyzna widząc co się dzieje krzyknął kobiecym, donośnym głosem, łapiąc się przy okazji za głowę. Kiedy Hozuki spojrzał na korpus, dostrzegł jak mniej więcej na wysokości mostka, przez jego ciało wyszło z 10 cm ostrza. Kiedy obrócił się bardziej, mógł zobaczyć stojącą z tyłu babcię. Ta z lekko zaskoczoną miną pozostawiła ostrze w ciele chłopaka, po czym odskoczyła krok do tyłu. Chwilę później pojawiło się charakterystyczne puff, a w miejscu, gdzie chwilę temu była staruszka, stał nieprzyjemny człowiek z dołu, który zdawał się od początku przyglądać naszemu niebieskowłosemu. Zaczął on składać pieczęcie, po czym wypuścił w kierunku Ame duża kulę powietrza. Czyżby nie spodobało mu się, że ma takiego sąsiada?
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1059
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Ame » 13 wrz 2018, o 23:50

Wyglądało na to, że mężczyzna stojący w drzwiach wreszcie zaczął powoli kapować o co mu chodzi. Co prawda Ame sam musiał się przez chwilę zastanowić o co mu właściwie chodzi, bo kilka zwojów w mózgu przestało odpowiednio pracować. Na szczęście wszystko wróciło do normy i udało im się dojść do jakiegoś porozumienia. Tamten otworzył drzwi szerzej i pozwolił chłopakowi na rozejrzenie się po pokoju. Wszędzie leżały kobiece fatałaszki, ale niespecjalnie go to dziwiło. W końcu miał odebrać paczkę od kobiety, a to że jej nie zastał - trudno. To tylko dodatkowy dowód na to, że prawdopodobnie jest w dobrym miejscu. Uwagę przykuły również dziecięce rzeczy oraz czarny płaszcz zaraz obok plecaka. Nie wskazywało to na nic konkretnego i wszystko wydawało się być w najlepszym porządku. Chłopak został zaproszony do środka i bez oporu wszedł do środka. No prawie bez oporu, bowiem opór pojawił się w okolicy jego mostka. Po chwili zorientował się, że ktoś od tyłu zdecydował się wbić mu nóż w plecy, od przodu ciężej wbić coś w plecy, ale na upartego można. Może i byłoby to dla niego tragiczne gdyby nie fakt, że jego ciało składało się z wody, dzięki czemu pchnięcie nie zrobiło na nim żadnego wrażenia. Do chłopaka nie dotarła reakcja mężczyzny i nie zauważył jego zmieniającego się głosu. Rekin odwrócił się i ze zdumieniem zauważył za to, że został zaatakowany przez staruszkę, które jeszcze chwilę temu dreptała przez korytarz. Moment później zrozumiał, że było to zwykłe Henge, zaś prawdziwym napastnikiem był siedzący na dole ponury zbir. Najwidoczniej faktycznie przez wieczór śledził niebieskowłosego. Może i zacząłby się zastanawiać w co on się znowu wpakował, gdyby nie to, że agresor właśnie formował powietrzną kulę. Wyglądało na to, że nie będzie miał czasu na żadne pieczęci. Unik w ciasnym pomieszczeniu również miał ograniczone możliwości. Ame zdecydował się zastosować kontratak w postaci techniki, która nie wymagała zbędnych gestów. Miał nadzieje, że potężny strumień wody zaskoczy i zdewastuje napastnika. W przypadku sukcesu Rekin użyje jednego z kunai z kabury na udzie i rzuci go w kierunku gdzie może znajdować się przeciwnik, następnie wyciągając miecz zbliży się do miejsca gdzie tamten się znalazł. W razie oporu lub podejrzanego ruchu dobije go.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 339
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Rindou Arashi » 14 wrz 2018, o 20:07

31 / ...

No cóż, cała sytuacja była niebywale interesująca. W końcu, od kiedy to spokojne staruszki wbijają długie miecze w młodzieńców? A no właśnie jakoś tak wyszło, że od teraz. Tylko, że nie była to 100-procentowa babcia, o czym nasz bohater się przekonał chwilę później. Kiedy tylko spostrzegł przeciwnika formującego technikę, ten odpowiedział tym samym. Wypuścił wodny strumień, który uderzył we właśnie zakończony pocisk. Ogromna powietrzna kula zderzyła się z wodą, rozbryzgując ją po całej okolicy. Potężne krople obijały się o ściany, powodując przy tym sporo huku. Jedna z takich kropel trafiła Ame, odrzucając go trochę do tyłu, przez co znalazł się on w centrum pokoju. Przeciwnik zniknął w głębi korytarza, dając naszemu bohaterowi chwilę na ochłonięcie, ogarnięcie sytuacji oraz wyciągnięcie wystającego z korpusu miecza.
W tym momencie drzwi zamknęły się po przez jeden ruch ręki wysokiego mężczyzny. A raczej rudowłosej kobiety, gdyż właśnie ta pojawiła się w jego miejscu po wypuszczeniu w okolicę odpowiedniej ilości dymu. Drugim ruchem przekręciła klucz w zamku, po czym rzuciła się do łóżka i zaczęła pakować płaczące dziecko do nosidełka, oraz wrzucając swoje rzeczy do plecaka.
- Przesyłką jest to małe dziecko. Musisz je za wszelką cenę dostarczyć do Hanamury. Oni gonią mnie aż od Sogen, musimy uciekać. - zarzuciła sobie na plecy plecak, po czym otworzyła okno, przez które było widać tylną część muru tutejszego Zajazdu. Wzięła dziecko na ręce, po czym zaczęła pakować się przez okno. Wtedy także usłyszeli oni dobijanie się do drzwi, oraz mocniejsze uderzenia, które po 3 zamieniły się w zaglądającą z między desek siekierę.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1059
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Ame » 14 wrz 2018, o 20:56

Mieczem nie miał się co przejmować. Gorzej z ciapowatą staruszką. Zupełnie jak w przypadku żartu o chińskim traktorze, który ostrzelał radziecki posterunek i odleciał w nieznanym kierunku. Ame kompletnie się tego nie spodziewał. Dzielnie wyszarpnął ostrzę ze swojego wodnistego ciała. Kolizja technik wcześniej odrzuciła go kawałek, ale miał wrażenie, że napastnik oberwał trochę bardziej. Przynajmniej tak wnioskował po znacznej odległości, na którą został odrzucony. Gdyby nie adrenalina to pewnie czułby się głupio, gdyż oberwał rykoszetem własnym jutsu.
Skoro technika go tak odrzuciła, to wewnątrz mogła zrobić całkiem niezły sajgon. Chłopakowi jakoś nie spieszno było tego sprawdzać. W zasadzie to nawet nie mógł, bo mężczyzna zamknął drzwi. Mężczyzna.. przynajmniej do zamknięcia drzwi. Jego miejsce zajęła rudowłosa kobieta. Zaczynał mieć dosyć wszechobecnego henge. Zaraz się okaże, że dziecko to tak naprawdę jeden z jeźdźców Hana.
Chłopak wysłuchał tłumaczenia kobiety. Wszystko jednak wskazywało na to, że wyobraźnia niebieskowłosego pracowała na zbyt wysokich obrotach, gdyż żaden jeździec nie zmieściłby się do nosidełka, w które zapakowała dzieciaka. Spakowała swoje rzeczy i zaczęła ucieczkę przez okno. W tym czasie chłopak usłyszał a moment później także i zobaczył siekierkę, która już zdążyła przebić się przez drzwi. Trzeba przyznać, że w tańcu to oni się nie ... ale Ame też nie. W końcu jednej na sali odmówił, nie? Wszystko wskazywało na to, że to jemu przypadnie zaszczytna rola progu zwalniającego. Na szczęście był przygotowany.
Wycofał się ze środka pokoju w kierunku okna, tak żeby osiągnąć w miarę bezpieczny dystans od drzwi. W torbie miał kunai oraz wybuchowe notki. Facet, który jest zajęty rąbaniem wejścia nie powinien mieć czasu na szybki unik. Rekin liczył na celny rzut przez szparę wyrąbaną przez napastnika. Z takimi myślami w głowie sięgnął do torby i rzucił kunai z przyczepioną notką tak jak to sobie wymyślił. Od razu po rzucie przygotował się do złożenia pieczęci na wypadek gdyby stało się coś nieprzewidywalnego. Jego asem w rękawie miała być słabsza wersja wcześniej zastosowanej techniki.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 339
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Koralowy Zajazd

Postprzez Rindou Arashi » 14 wrz 2018, o 23:02

33 / ...

Sytuacja w pokoju działa się bardzo szybko i dynamicznie. Widać było, że to nie pierwszy raz kobieta pakuje się w ten sposób, gdyż musiała być przygotowana na taką ewentualność. Kiedy tylko Ame zaczął sięgać do swojej torby po niszczącą broń śmierci, ta już otwierała okno, szykując się do zejścia po ścianie z użyciem chakry. Stanęła na krawędzi, po raz ostatni spoglądając na drzwi, w których robił się kolejny wyłom. Ten odsłonił zaglądającą do środka twarz. Mężczyzna o delikatnie zarysowanym wąsie i szalonym uśmiechu chciał rozejrzeć się po pokoju, kiedy to w jego twarz wbił się kunai rzucony przez shinobiego. Trafiony wykonał krok w bok, jednakże nie zdążył zrobić nic więcej, gdyż jego twarz zniknęła w świetlistej kuli ognia. Ta pochłonęła całe drzwi, zamieniając je w stertę popiołu. Siła uderzeniowa nie ominęła młodego rekina, spychając go w kierunku okna, przez które właśnie wyskoczyła kobieta z dzieckiem. Wylądowała bezpiecznie na podłodze, opatulając swoim rękami dziecko, po czym zaczęła biec w stronę muru, do którego miała około 50 metrów. Korytarz, w który zaglądał nasz heros był pokryty pyłem i dymem powstałym z wybuchu, dlatego też nie dało się tam zbyt wiele dostrzec. Jednakże słyszał on dochodzące stamtąd odgłosy biegu. Duże ilości butów musiały uderzać o drewniane schody. Nie była to jedyna ciekawa rzecz, jak dotarła do chłopaka, otóż kiedy wyjrzał przez okno, dostrzegł jak za uciekającą kobietą zaczęły biec kolejne dwie osoby, oraz dwie następne stały przy rogu budynku, napinając łuki. Było gorąco i to nie tylko z powodu palących się mebli. Jak na to wszystko zareaguje Ame?
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1059
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kantai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości