Czarne jezioro

Prowincja o znacznej powierzchni otoczona niedużymi wysepkami umiejscowiona na morzu na zachód od Prastarego Lasu. Kantai zamieszkiwany jest przez klany: Hōzuki, Hoshigaki i Shabondama. Umiejscowiona na niej Hanamura stanowi stolicę nowopowstałego Cesarstwa. Ze względu na swoje umiejscowienie na Kantai rozwijany jest w szczególności przemysł wodny, a także rybołówstwo. Ze względu na wysoką wilgotność powietrza przy równocześnie niewysokiej temperaturze zaobserwować można na wyspach praktycznie cały czas występującą mgłę, które skutecznie zakrywa pole widzenia na większą odległość.

Re: Czarne jezioro

Postprzez Kitashi » 17 wrz 2018, o 15:21

Gdy tylko dziecko znalazło się poza wodą chłopak mimo wszystko widział ze to nie koniec. Sina skóra i problem z oddychaniem były poważnym sygnałem że to nie koniec. Gdy chłopak otulił dziecko suchym materiałem by choć trochę się ogrzało nim zdążył się obejrzeć matka dziecka wyrwała mu je z rąk. Słysząc odpowiedź kobiety chłopak zagryzł usta i po chwili namysłu skupionymi oczyma spojrzał na kobietę.
-Patrząc na jego stan jeśli szybko nie dostanie się w ręce lekarza moze być niedobrze. Wiem gdzie jest szpital i mogę go tam zabrać, ale liczy się czas.
Powiedział kladąc lekko rękę na ramieniu kobiety i spoglądając jej w oczy.
-Jeśli Pani pozwoli mogę pobiec z nim do szpitala i potem po panią wrócić. Patrząc jak wygląda każda minuta się liczy.
Nie chciał działać wbrew woli kobiety, ale wiedział że gdyby matka miała iść z nim to dziecko zanim dotarliby do szpitala tempem kobiety, z dzieckiem byłoby bardzo źle. Nie znał się na medycznym ninjutsu, ale po wyglądzie chłopca każdy kto ma trochę oleju w głowie stwierdziłby że niewiele dzieli go od śmierci. Dlatego też zaproponował takie wyjście, sam jako shinobi mimo iż nie był najszybszy, to na pewno dużo szybciej dobiegłby do szpitala niż matka dziecka, a każda sekunda się liczy. Mimo iż dziecko miało na sobie ciepły płaszcz Kosekiego, to mokre ubranie w jakim był, oraz to ile już czasu spędził w wodzie sprawiało że bez wizyty w szpitalu się nie obędzie.
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 181
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Czarne jezioro

Postprzez Misae » 17 wrz 2018, o 22:46

MisjaD
Kitashi
7/...




Z dzieckiem nie było dobrze - wiedział to nawet Kitashi, który nie był medykiem... co dopiero mógł pomyśleć wprawiony iryonin kiedy zobaczyłby ten obraz - biała jak ściana twarz, sine usta i błądzące bez celu spojrzenie, które zdawało się gasnąć z każdą sekundą. O tak. Pomoc była potrzebna tak szybko jak tylko to było możliwe. I o dziwo wiedziała o tym również elegancko ubrana kobieta, która przecierając jedną ręką oczy oddała mu dziecko.
-Błagam, zajmij się nim! - powiedziała siląc się na zachowanie jakiejś siły w głosie. Nie nadawała się w tym stroju do biegu - to nie ulegało najmniejszym wątpliwością, więc jedyną jej nadzieją był tajemniczy bohater z wnętrza lasu.Nie byy to jakieś specjalnie referencje, ale w tej sytuacji kobieta nie mogła i tak powiedzieć nic innego niż - Nazywa się Hideki Masaki i ma 3 latka... - te informacje mogły być potrzebne bezpośrednio na miejscu, a gdy jej nie mogło tam być, to Koseki stawał się jedynym odpowiedzialnym za chłopca człowiekiem.
Dlatego też gdy tylko było to możliwe puścił się biegiem. Plan był zdawać by się mogło prosty - dotrzeć do szpitala tak szybko jak tylko było to możliwe nie zważając na nic by ocalić życie. Niestety jednak jak to już wcześniej zostało ustalone nic nie może iść zgodnie z planem więc i tym razem tak było. Po kilkudziesięciu metrach za krzakiem chłopak usłyszał głosy i łamiące się gałęzie, a jego oczom ukazała się czwórka elegancko ubranych samurajów. Jeden z nich z wyciągniętym mieczem, którego ostrze skierowane było w Kitashi'ego odezwał się...
-Hej! Kto tam? Przedstaw się i to natych-!
Avatar użytkownika

Misae
Miss Forum
 
Posty: 482
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Czarne jezioro

Postprzez Kitashi » 18 wrz 2018, o 13:58

Na szczęście kobieta nie przeciwstawiała się propozycji chłopaka, więc ten wziął zmarzniętego chłopca na ręce i po wydostaniu poła kimona z pod pasa otulił nim dziecko przyciskając je do siebie by osłonić je od wiatru i zapewnić nieco ciepła. Na informacje o danych chłopca Koseki kiwnął głową po czym obrócił się na pięcie i ile sił w nogach pognał w stronę terenów zabudowanych gdzie był szpital. Trzymał dziecko mocno przy sobie by nie wypadło mu z rąk podczas biegu oraz by nieco się ogrzało od ciepłoty jego własnego ciała. Mimo wszystko coś stanęło mu na drodze, w tym wypadku była to czwórka samurajów. Pamiętał ze w gronie straży hanamury znajduj się sporo owych wojowników wiec chłopak wyhamował i spojrzał na nich spokojnym wzrokiem, w którym jednak tliła się iskra pośpiechu.
-Koseki Kitashi, przepraszam Panów, ale muszę dostarczyć to dziecko jak najszybciej do szpitala w Hanamurze. Wyciągnąłem je z rzeki i jeśli szybko nie zostanie mu udzielona pomoc to najpewniej umrze.
Na potwierdzenie swych słów chłopak odsłonił na moment zsiniałe dziecko mając nadzieję iż mężczyźni nie będą go niepotrzebnie przetrzymywać. Miał nadzieje iż obejdzie się bez kłopotów, ale gdyby samurajowie okazali się nieprzychylni celowi chłopaka ten na wszelki wypadek kumulował chakrę, w razie gdyby musiał ich chwilowo unieruchomić. Oczywiście miał nadzieję iż obejdzie się bez tego, ale przezorny zawsze ubezpieczony.
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 181
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Czarne jezioro

Postprzez Misae » 18 wrz 2018, o 17:34

MisjaD
Kitashi
9/...




Chłopak był bardzo zaaferowany sytuacja, w której się znalazł. Od momentu kiedy znalazł chłopca czuł się za niego odpowiedzialny i traktował go z pełną troską. Nie chciał dopuścić aby doszło do tragedii i z wszystkich sił oraz znanych sobie metod chciał podnieść temperaturę ciała chłopca. Zima nie była najlepszą porą na kąpiel w jeziorze, a wiek ofiary nie pomagał. Chłopak był w kropce szczególnie, że drogę mu zaszła czwórka samurajów. Kosei od razu postanowił się przedstawić i wziąć sprawę w swoje kryształowe ręce. Mężczyźni przyjrzeli się chłopcu, a prowadzący im wojownik, aż pobladł.
-Hideki-sama! - krzyknął gdy zobaczył dokładnie dziecko tak szczelnie opatulane przez Kitashi'ego. Po jego twarzy widać było, że sprawa stała się jeszcze bardziej poważna. Rysy jego twarzy stały się jeszcze bardzie surowe, usta zaciśnięte do wąskiej linii, a zmarszczki i ściągnięte brwi sprawiły, że wyglądał na znacznie starszego.
-Gdzie jest Tamayori?! Co się stało? Odpowiadaj szybko! - warknął coraz bardziej niezadowolony. Jeden z pozostałych podszedł do młodzieńca z jasnym zamiarem odebrania mu Masaki'ego.
[
Avatar użytkownika

Misae
Miss Forum
 
Posty: 482
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Czarne jezioro

Postprzez Kitashi » 18 wrz 2018, o 21:01

Kitashi wiedział że nie może zawieść ani spowolnić biegu bo stan dziecka był groźny. Mimo to jak to bywało coś musiało stanąć mu na drodze, w tym wypadku była to grupka samurajów. Słysząc słowa samuraja i ich groźniejszy ton chłopak zaklął w myślach ale zaczął szybko wyjaśniać. Miał nadzieję że po pełnym wyjaśnieniu samurajowie pozwolą mu iść dalej i nie będą dalej go spowalniać.
-Spokojnie, trenując nad jeziorem usłyszałem czyjś krzyk za którym pobiegłem. Nad rzeką dojrzałem kobietę i to dziecko tonce w wodzie. Wyciągnąłem je z wody i po konsultacji z jego matką która powiedziała mi iż szła z nim do jego ojca gdy mały wyrwał się i wpadł do rzeki. Powiedziała mi że mały nazywa się Hideki Masaki, ma trzy lata i poprosiła bym zabrał go najszybciej jak się da do szpitala.
Widząc jak jeden z samurajów zbliża się do Kosekiego by zabrać dziecko ten zmarszczył brwi i cofnął się o krok.
-Najmocniej was przepraszam, ale jeśli nie jesteście lekarzami pozwólcie mi szybko dostarczyć małego do szpitala. Każda minuta zwłoki może sprowadzić na niego śmierć, a jak mniemam tego nie chcecie. Jestem shinobim, obiecałem matce tego malucha że zabiorę go do szpitala najszybciej jak to możliwe, sama wiedziała że w swojej szacie za mną nie nadąży, a nie chciała by przez nią Hideki za późno dostał się w ręce lekarzy. Więc proszę nie utrudniajcie mi tego i pozwólcie mi działać. Matka chłopca jest nad brzegiem rzeki, jeśli chcecie pomóc i jej i temu dziecku to pójdźcie po nią i przyprowadźcie ją do szpitala, a ja przypilnuję by mały dostał dobrą opiekę jak najszybciej. Jego matka mi zaufała, więc Panowie, jeśli chcecie by szybko dostał się w doświadczone ręce lekarzy dajcie mi działać.
Chłopak przypuszczał iż owi samurajowie to ochrona owej rodziny, wywnioskował to po dodaniu –sama do imienia dziecka i ich ogólnym zachowaniu, więc miał nadzieję że nie będą chcieli działać przeciwko woli kobiety dla której służą. Dlatego też chłopak ponownie owinął chłopca w połę swojego kimona by ciepło jego ciało zapobiegło dalszemu wychładzaniu się organizmu. Brodacz miał nadzieję że te wyjaśnienia i obawa przed złością państwa dla których pracują sprawi iż samurajowie pozwolą mu iść dalej. Chłopak był gotowy by w ostateczności zatrzymać mężczyzn kryształem gdyby Ci dalej próbowali zabrać dziecko lub go zatrzymywać. Liczyła się każda minuta więc chciał jak najmniej czasu tracić na tych samurajów, mając nadzieję że w końcu zrozumieją że on chce tylko dobra tego dziecka,a nie jest jakimś porywaczem.
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 181
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Czarne jezioro

Postprzez Misae » 21 wrz 2018, o 02:05

MisjaD
Kitashi
11/...




Niepokój, który zapanował między obecnymi i ta dająca się niemal kroić nożem atmosfera nie ułatwiała rozmów i pertraktacji. Mimo wszystko obecni samurajowie zdecydowali się choć chwilę wysłuchać Kitashi'ego. Kiedy tylko padło imię spotkanej wcześniej kobiety zapanowało jeszcze większe poruszenie. Widać było rosnącą złość i niezadowolenie u wojowników. Ktoś zaklął siarczyście, a ktoś zacisnął dłonie w pięść.
-To suka! - warknął pod nosem, prawdopodobnie dowódca tej całej ekipy - takie można było odnieść wrażenie po tym, że stał na przodzie i całkowicie przejął rolę rozmów z szatynem.
-Hideki-sama każe ją ściąć! - wtrącił jeden z bardziej napalonych na działanie samurajów, co od razu spotkało się z karcącym wzrokiem przywódcy. Nawet nie musiał nic mówić, aby podwładny cofnął się o krok zwracając wzrok w bok... choć nie ustępował mężczyźnie ani wzrostem ani budową ciała.
Stojący na przedzie uniósł prawą rękę na wysokości ramienia zaciśniętą w pięść. Koseki mógł nie wiedzieć co oznacza ten gest, ale wystarczył on aby pozostała trójka się rozdzieliła. Jedna osoba zaczęła składować dziesiątki gałęzi na prowizoryczne ognisko, ktoś starał się je rozpalić, gdy jeden z wojowników podszedł bliżej, wyciągając dłoń w pokojowym geście
-Zamknijcie się! - fuknął najpierw do pozostałych by zamieszanie, które zostało wywołane nieco się uspokoiło, po czym zwrócił oczy w kierunku młodzieńca z dzieckiem - Jestem Masamune Nami, jestem medykiem na dworze Hideki-sama. - przedstawił się z głębokim skinieniem głowy, uważając jednocześnie aby okulary na jego nosie nie spadły. Dla udowodnienia swoich słów otoczył dłonie zieloną poświatą, po czym ją zniwelował oczekując reakcji młodzieńca, przez ten czas odezwał się i przywódca
- Koseki-san... oddaj dziecko i wskaż proszę gdzie ostatni raz widziałeś Tamayori. To bardzo niebezpieczna i niezrównoważona kobieta.
Avatar użytkownika

Misae
Miss Forum
 
Posty: 482
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Czarne jezioro

Postprzez Kitashi » 21 wrz 2018, o 13:49

słysząc niepochlebne słowa chłopak zmarszczył brwi niezadowolony. Tym bardziej gdy jeden z samurajów napomknął o ścięciu. Mimo to czekał chwilę na dalszy rozwój wydarzeń. Gdy na gest dowódcy wszyscy zaczęli działać uniósł jedną brew, ale dopiero gdy jeden z wojowników podszedł przedstawiając się jako medyk. Widząc dowód w postaci leczniczej chakry nie musiał słyszeń ponaglenia dowódcy, od razu oddał dziecko medykowi, ponieważ wiedział że im szybciej medyk zajmie się dzieckiem tym lepiej. Na słowa dowódcy Koseki nieco warknął.
-Mi nie wyglądała na niebezpieczną, a na zmartwioną o dziecko. A dziecko jak dziecko bywa że się wyrwie. Nie muszę wam tego wskazywać, sam po nią pójdę, ale chcę mieć pewność iż nie spotka jej żadna krzywda. Mam z nią pewną umowę i jeśli nie pojawi się w określonym czasie na miejscu które wskazałem to jeśli będzie trzeba udam się do samego Cesarza, którego miałem okazję poznać osobiście i z którym rozmawiałem, by upewnić się iż niewinna osoba nie odniosła niepotrzebnie obrażeń. Zrozumcie ze dziecko to dziecko i nie zawsze uda się go dopilnować. A to że akurat obok była zamarznięta woda to czysty zbieg okoliczności.
Jeśli żaden z wojowników nie miał nic do dodania, ani nie próbował zatrzymać Kosekiego, ten udał się w miejsce w którym uratował dziecko by spotkać się z kobietą. Oczywiście w swojej wypowiedzi skłamał odnośnie jakiejś umowy z nią, ale chciał mieć pewność że kobiecie nic się nie stanie.
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 181
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Czarne jezioro

Postprzez Misae » 23 wrz 2018, o 00:59

Misja D
Kitashi
13/...




Medyk uśmiechnął się delikatnie i z wdzięcznością w spojrzeniu odebrał od chłopaka dziecko. Wiedział, że nie ma czasu do stracenia i jego umiejętności zostaną teraz poddane próbie - dodatkowo pod całkiem sporą presją o czym nie dało się zapomnieć. Zdjął z chłopca przy intensywnie już płonącym ognisku większość mokrego odzienia i ogrzewając go ostrożnie, przyłożył do jego siniejącego ciałka swoją leczniczą chakrę. Jego mina nie wyrażała niczego poza skupieniem... i chyba właśnie tak powinno być.
Pozostali z dość niemrawymi minami słuchali kolejnych słów Kitashiego. Nie podobało im się to co mówił i nie było ku temu nawet najmniejszych wątpliwości. Nic jednak nie mówili zostawiając swojemu dowódcy decyzję. Mężczyzna przerobił w milczeniu wszystkie informacje po czym odpowiedział.
-Zgoda - mimo, że wiedział z jaką niechęcią spotkają się jego słowa dobrze wiedział, że kt nie może zakwestionować jego wyboru. Tak też się stało i Koseki mógł pobiec w kierunku, gdzie zostawił Tayamori. Droga mogł wydawać się młodzieńcowi dłuższa kiedy juz nie miał nad głową wizji śmierci dziecka. Znalazł on jednak kobietę nieco dalej od miejsca gdzie ją zostawił, jednak trudno było wskazać przyczynę. Na pewno nie trudno było zauważyć zdziwienia na jej twarzy - wszak wrócił znacznie szybciej niż mogła zakładać.
-Już wróciłeś? Wszystko w porządku?
Avatar użytkownika

Misae
Miss Forum
 
Posty: 482
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Czarne jezioro

Postprzez Kitashi » 23 wrz 2018, o 14:57

Mimo rumoru wśród samurajów na słowa Kosekiego ten dalej stał wpatrzony w dowódce, a gdy usłyszał jego słowa kiwnął głową. W końcu mówiono ze słowo samuraja jest święte jak jego honor, więc postanowił mu zaufać.
-Dobrze wiec, zaraz z nią wrócę.
Powiedział spokojnym tonem, po czym ruszył w stronę rzeki, uprzednio nasłuchując czy nikt go nie śledzi. Gdy znalazł kobietę chłopak kiwnął głową.
-Tak, po drodze wpadłem na samurajów, którzy jak mniemam chronią ojca chłopca, wśród nich był medyk wiec oddałem mu dziecko, bo im szybciej dostanie medyczną pomoc tym lepiej. Chcieli abym Panią przyprowadził, ale słysząc jakie komentarze rzucili odnośnie Pani zawarłem nimi pewną umowę. powiedziałem im że niezależnie od wszystkiego nie mają prawa zrobić Pani krzywdy. Powiedziałem im że umówiłem się z Panią ze w określonym terminie mamy się spotkać. Jako że ja niebawem opuszczam Hanamurę, gdyby czuła się Pani zagrożona z ich strony proszę wybrać dowolny dzień i godzinę jako datę spotkania i wówczas niech Pani się uda do Cesarza, miałem okazję z nim krótko rozmawiać i wiem że na pewno nie odmówi komuś w potrzebie. No chyba że już teraz czuje się Pani zagrożona, wówczas nie bronię od razu udać się do Cesarza
Jeśli kobieta jednak postanowiła pójść z Kosekim, ten ruszył w stronę, gdzie spotkał samurajów. Miał nadzieję iż obejdzie się bez innych skomplikowanych sytuacji. Koniec końców miał jeszcze naukę do nauczenia.
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 181
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Czarne jezioro

Postprzez Misae » 24 wrz 2018, o 20:02

Misja D
Kitashi
15/15




Kobieta z rosnącym przerażeniem słuchała kolejnych słów wojownika. Widać było, że doskonale wie kim są tamci mężczyźni i nie ma co do nich zbyt pochlebnej opinii. Blada jak ściana przełknęła gulę, która rosła w jej gardle od dłuższej chwili. Oblizała wysuszone od mrozu usta. Zdawała się wszystko obliczać w głowie, ale przerażenie skutecznie jej to utrudniało.
-Udam się tam od razu... to nie są tacy dobrzy ludzie... dziecku nic nie zrobią, ale ja... - mówiła patrząc z trwogą w śnieg. Nie chciała tego. Nie chciała tracić życia, bo nie miała wątpliwości co by się stało gdyby jednak podjęła decyzję aby iść do czterech samurajów.
Minęła krótka chwila, a dziewczyna uklęknęła i ucałowała dłoń młodzieńca z wdzięcznością i uświęceniem zupełnie jakby pod jego postacią spadła na nią ogromna łasa i ogromne szczęście, którego wcześniej nigdy nie dane jej by zaznać.
-Bardzo dziękuję... nigdy nie odwdzięczę się za Twoją pomoc... - odparła i przedzierając się przez gęstwiny i śnieg pognała szukając lepszego jutra. Młodzieniec miał szansę spokojnie odejść, gdyż szansa, że samuraje go znajdą teraz kiedy tak bardzo skupieni byli na leczeniu dziecka było mało prawdopodobne.
Avatar użytkownika

Misae
Miss Forum
 
Posty: 482
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Czarne jezioro

Postprzez Kitashi » 25 wrz 2018, o 15:19

Chłopak kiwnął głową n decyzje kobiety.
-Cesarz to dobry człowiek z którym można łatwo się dogadać. Na pewno jakoś spróbuj. Nie spodziewał się że ta uklęknie, a co dopiero że ucałuje go w dłonie. Mimo to starał sie zachować powagę wiec odchrząknął i rzucił tylko
-Nie ma problemu.
Rzucił tylko a kobieta pobiegła w krzaki. Wówczas nie chcąc dać się namierzyć samurajom chłopak szybko pognał spowrotem nad jezioro. W końcu musiał opracować swoja technikę.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Gdy odpoczął w końcu stanął na równe nogi i ruszył do Hanamury.
z.t.
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 181
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Czarne jezioro

Postprzez Khusara Hatakame » 26 wrz 2018, o 18:47

Woda cicha i spokojna dawała świeży powiew, a każdy oddech sprawiał, że mężczyzna stawał się coraz bardziej płynący, pośród nieznacznego wiatru i szumu liści. Tak, to zdecydowanie można było nazwać wypoczynkiem. W końcu może on pobyć trochę w samotności, i nikt mu się w tym czasie nie naprzykrzy, przynajmniej na razie się na to nie zapowiadało. Czarnowłosy spoglądał swoimi fiołkowymi oczami na tafle wody, widząc w niej swe odbicie zanurzył rękę, natychmiast lustrzany obraz rozmył się niczym iluzja, a on przemywając twarz przygotowywał się do wysiłku. Lecz czy można było to nazwać wysiłkiem ? Jeśli miał być szczery, gdyby każdy trening miał polegać na tym co teraz miał zrobić, to bez najmniejszych oporów trenowałby całymi dniami. Medytacja, jedno słowo, a tak wiele znaczy, to dzięki niej uczymy się jak zapanować nad naszym umysłem i zaprzyjaźnić z naszym duchem. Khusara był człowiekiem wielce spokojnym i opanowanym, dlaczego ? A no można by powiedzieć, że to jego wrodzona cecha. Sporo w tym prawdy jest, lecz to zasługa głównie odprawianym obrzędom, gdzie wszystkie zmysły wyciszają swą chaotyczną naturę, a on sam skoncentrować się może na chwili obecnej.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Cóż nie dość, że przeprowadził trening, to czuje się wypoczęty i wyciszony, same plusy. Ale nie ma co przesiadywać za długo w jednym miejscu, zauważył, że okolica ta nadaję się do tego typu czynności dzięki niebagatelnej ciszy i charakteru tego miejsca, postanowił więc ją na przyszłość zapamiętać i wyruszył przed siebie.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 249
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie i tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Kantai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość