Ukryta zatoka

Prowincja o znacznej powierzchni otoczona niedużymi wysepkami umiejscowiona na morzu na zachód od Prastarego Lasu. Kantai zamieszkiwany jest przez klany: Hōzuki, Hoshigaki i Shabondama. Umiejscowiona na niej Hanamura stanowi stolicę nowopowstałego Cesarstwa. Ze względu na swoje umiejscowienie na Kantai rozwijany jest w szczególności przemysł wodny, a także rybołówstwo. Ze względu na wysoką wilgotność powietrza przy równocześnie niewysokiej temperaturze zaobserwować można na wyspach praktycznie cały czas występującą mgłę, które skutecznie zakrywa pole widzenia na większą odległość.

Re: Ukryta zatoka

Postprzez Natsuki » 22 wrz 2018, o 16:21

Następna technika. Trening Suiton: Mizuame Haji został rozpoczęty powtórzeniem podobnej techniki, której przed chwilą uczyła się Na-chan. Tylko tym razem starała się powtórzyć ten efekt ograniczając się jedynie do jednej pieczęci. Tygrysa. Pierwsze splunięcia kończyły się w ten sam sposób - powstaniem kleistej kałuży a nie oczekiwanego wężowego kształtu. Stąd do pomocy przeszły zrobione na szybko notatki, opisujące w jaki sposób powinno wyglądać powstanie tej techniki, a także ile mniej-więcej powinien trwać proces zbierania chakry. I to one miały okazać się kluczowe... Według nich wychodziło, że Mizuame Haji wymaga o wiele więcej uwagi i nie ogranicza się do wyplucia i zapomnieniu o cieczy, a jednak posiada kontrolę kleju. Stąd z nowymi wskazówkami Natsuki wróciła do treningu.
I się po jakimś czasie udało. Za którymś razem, gdy po raz kolejny mieszała chakrę w żołądku, z jej ust wyszedł wężowaty, niebieski kształt, który zaatakował samotny, ostry kamień natychmiastowo oklejając się wokół niego. Po kilku jeszcze próbach, których celami były podobne obiekty, a nawet jedna ryba, dziewczyna była pewna, że ta technika już znalazła się w jej arsenale. Szczerze, wątpiła, aby jej się przydała, ale może?


Suiton: Mizuame Haji wykute
Natsuki
 

Re: Ukryta zatoka

Postprzez Natsuki » 23 wrz 2018, o 11:52

Trening. Tym razem techniki podobnej do znanej już przez Natsuki, ta której w obecnej chwili się uczy zwie się Suiton: Suiben. Szczerze, nie sądziła, by ta kiedykolwiek jej się przydała, ale życie lubi płatać figle. Stąd warto mieć szeroki arsenał technik. A sam proces uczenia się nie należał do skomplikowanych, przyłożyła natychmiastowo dłoń do kałuży, ta zafalowała ale poza tym nic się nie stało. W odpowiedzi na to brwi jedynie się zmarszczyły i ponowiła próbę, przesłanie chakry do rąk i uformowanie kształtu z tej wody nie jest przecież trudne! Umie częściowo to robić! Jeszcze raz! Szczur, Pies i Wół! I efekt ten sam, poza nieco większą reakcją wody... W odpowiedzi na to pięść wylądowała w wodzie.
- Działaj... - warknęła jeszcze raz składając pieczęcie, najpierw Szczur, potem Pies i na sam koniec Wół... W czasie składania starała się uspokoić, w końcu to na pewno ma wpływ, prawda? Tak musiało być, stąd uznając, że odpowiednio się wyciszyła ponownie spróbowała. Tym razem reakcja była widoczna, woda morska wyraźnie zafalowała w jej wnętrzu majaczył się jakiś konkretny kształt... Nie myśląc długo pociągnęła, a wraz z jej ręką wyszła struga cieczy przypominająca całokształtem bicz. To raczej oznaczało, że technika została już opanowana. Choć jeszcze trochę to potrenowała.


Suiton: Suiben wykute
Natsuki
 

Re: Ukryta zatoka

Postprzez Natsuki » 23 wrz 2018, o 13:03

Suiton: Takitsubo no Jutsu. Kolejna technika, której opanowanie wymagało już innego podejścia niż pozostałe, przede wszystkim z powodu wymagań terenowych - by je spełnić Natsuki musiała zmienić miejsce treningu, na szczęście przy tej Zatoce, było wiele klifów, które są niemalże niezbędne do wykonania tej techniki. Sama szkolenie się Takitsubo no Jutsu należało do spokojnych czynności, dziewczę, gdy tylko stanęło w pożądanym przez siebie miejsce, dotknęło ziemi i przesłało chakrę. Za każdym niepowodzeniem powtarzała czynność, jednak zwiększała wielkość przesyłanej chakry, chcąc pobudzić wody podziemne do działania i wyjścia na powierzchnie. Jednak jak na razie bez skutków, zasadniczo dopiero po może dwudziestu minutach, Na-chan zaczęła próbować wysyłać o wiele większą porcje chakry - w ilości podobnej, jakiej wymagają inne techniki tej rangi. Czyli niemalże 1/4 swojego zasobu, to raczej była optymalna ilość. Efektem było... Huk i wydostanie się wody w postaci wodospadu, szczerze, dziewczyna nie spodziewała się takiej ilości cieczy, co najwyżej strumyk a nie od razu wodospad... Co prawda, nie był jakiś wielki - ale to nie zmieniało faktu, że był imponujący. Ale tak czy siak, technika raczej opanowana, racja?


Suiton: Takitsubo no Jutsu wykute
Natsuki
 

Re: Ukryta zatoka

Postprzez Natsuki » 23 wrz 2018, o 16:26

I ostatni trening na dzisiaj. Tym razem technika niskiej rangi, wręcz początkująca... A wiedza na jej temat jest zadowalająca, więc z techniką nie będzie problemu. Natsuki najzwyczajniej na świecie wykorzystując technikę stania na wodzie, stanęła przy brzegu, utrzymując się jedynie na falach morza w zatoce. Po kilku sekundach skupienia, dziewczę zaczęło rozprowadzać chakrę natury wody, po swoim ciele, chcąc je skroplić. Znając swoją umiejętność klanową wyobrażenie sobie tego nie było specjalnie trudne, stąd technika udała się praktycznie za pierwszym razem. Natsuki ukryła się w morzu, a po chwili wyszła z dokładnie tego samego miejsca. Po wszystkim ruszyła w drogę powrotną do osady.

z/t


Suiton: Mizutetsu no Jutsu wykute
Natsuki
 

Re: Ukryta zatoka

Postprzez Reika » 6 mar 2019, o 22:15

Może takie lato, jak na Wyspach, nie było szczytem marzeń Reiki, która zdecydowanie bardziej lubiła wyższe temperatury, to jednak mimo wszystko lepsze było od innych pór roku. Także cieszyła się ze słabych, ale w miarę ciepłych promieni słońca. Razem z Mishimą ruszyli w stronę wybrzeża, aby znaleźć sobie spokojne miejsce, gdzie mogliby spędzić trochę wolnego czasu. O kąpieli nie było mowy ze strony Reiki, chyba że pomoczyć nogi, bo woda była dla niej zdecydowanie za zimna. No ale Brunet pewnie nie będzie miał oporów, żeby wejść do wody. Właził do zimniejszej i nawet go to nie obeszło.
Opuszczając Hanamurę, skierowali się prosto ku morzu, w znajome sobie strony. Wcześniej już tu byli kilka razy, więc zaznajomili się z terenem i nie musieli się martwić, że zabłądzą. Tym razem nie wybrali miejsca z drzewem kwitnącej wiśni, a udali się kawałek dalej, gdzie wybrzeże zakręcało, tworząc przyjemną zatoczkę w kształcie podkowy. Miejsce to było bardzo ustronne, co idealnie nadawało się dla tych, którzy szukali czegoś z dala od zgiełku przepełnionych plaż bliżej Hanamury. Reika zdjęła swoje buty i odstawiając je przy skale, po czym ruszyła w stronę morza, unosząc lekko swoją długą spódnicę. Aż się wzdrygnęła, czując chłód wody.
- Brrr, zimna. - Rzuciła do Mishimy. - W takich chwilach tęsknię za oazami na pustyni.
O tak, tam woda była cieplutka i aż przyjemnie się w niej kąpało, no ale cóż, nie mogli wrócić na pustynię. Było jednak pewne rozwiązanie tego problemu, a mianowicie tropikalna wyspa w Czarnym Archipelagu, jednak póki co, ta dwójka nie miała informacji o niej, no ale do czasu. Jeszcze wszystko przed nimi, a biblioteka stała przecież otworem. Podróżować też im Natsume nie zabronił, więc jak zrobią sobie takie wakacje, to raczej nic się nie stanie, a póki co, musieli się zadowolić chłodnym latem Morskich Klifów i zimną wodą morza. Reika chwilę brodziła na płyciźnie, po czym usiadła na piasku i obejmując ramionami kolana, wpatrywała się w dal horyzontu, pozwalając morskiej bryzie rozwiewać jej niebieski włosy. Jeśli Mishima do niej dołączy, to położy mu głowę na ramieniu, nadal wpatrując się w horyzont przed sobą.
- Myślisz, że powinnam odpuścić? - Zapytała niespodziewanie. - To już tyle czasu...
Nie musiała mówić, o co jej chodzi. Brunet doskonale załapie, że mówiła o próbie kontaktu z rodziną, bo tylko to od długiego już czasu nie dawało jej spokoju. Traciła nadzieję i pozostało jej albo pogodzić się ze stratą bliskich i żyć dalej nowym życiem, albo dalej walczyć, choćby to miało oznaczać narażenie samych siebie. Była w kropce i chętnie się dowie, jakie zdanie na ten temat miał Mishima. Może rzeczywiście czas zapomnieć o przeszłości i pomyśleć o przyszłości? Mijał im kolejny rok, a oni nadal nie zrobili kroku do przodu.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Ukryta zatoka

Postprzez Mishima » 8 mar 2019, o 21:20

Fakt, że lato na wyspach było znacznie inne niż to, które mieli okazję poznać będąc na pustyni. Tam nie zależnie od pory roku, było cieplej niż kiedykolwiek tutaj. To jednak nie specjalnie ruszało bruneta, który właśnie dotarł na dość ustronne miejsce w towarzystwie Reiki. Kolejny spacer, chociaż tym razem jakby w powietrzu, zwiastujący zupełnie coś innego, nowego. Skąd takie przekonanie? Niewiadomo. Może podmuch tego powietrza gdy byli przy morzu. Może wpływ promieni słonecznych po tak długiej zimie. Kto wie. Ale czuł w głębi duszy, że coś niedługo ma nastąpić. Jakoś przełom, jakaś zmiana. Napewno kończy się pewien okres, który mogli śmiało nazwać "zadomowieniem" na wyspach. Musiało coś ruszyć się dalej z ich życiem, z ich pracą i z ich rodziną. Właśnie teraz stał obok niej, trzymając ją w pasie, jednocześnie czując jej głowę spoczywającą na barku. Oboje patrzyli w niekończący się horyzont morza, otulani przyjemnym, chłodnym wiaterkiem. Co prawda woda była jeszcze zimna, ale w tym momencie jakby nie miało to znaczenia. Słysząc słowa Reiki doskonale wiedział czego one dotyczą, nawet nie mówione w pełni zdaniem.

- Nie sądzę, żeby poddanie się było jakąkolwiek możliwą opcją.

Spojrzał na nią tylko kątem oka, żeby zaraz znów spojrzeć na horyzont. Właśnie wtedy w kąciku jego ust można było dojrzeć lekki uśmieszek. Dość pewny siebie, jakby nawet lekko zarozumiały ale i pełen nadziei w to, co wierzył.

- Wyobraź sobie, że tak jak My teraz patrzymy w ten niekończący się horyzont, wypatrując za nimi, myśląc o nich.. Jestem pewien, że oni robią właśnie to samo. Nie umiem Ci tego wytłumaczyć, ale nie możesz przestać wierzyć. Nawet jeżeli czasem wątpisz, to tylko po to, żeby spróbować jeszcze raz, ale ze zdwojoną siłą. Odpuszczenie nie wchodzi w grę, więc nie wiem jeszcze jak.. ale spotkamy się jeszcze z Nimi. Prędzej czy później.

Już dawno powinien jej to powiedzieć, dodać jej otuchy właśnie w ten sposób. Mishima często jednak bywał zbyt pochłonięty rzeczywistością, żeby zwrócić uwagę na motywację i podniesienie wiary u Reiki. Teraz, ten spacer jakoś zupełnie inaczej na niego wpłynął. Poczuł nieodpartą siłę, która nie pozwoli im na przerwanie obietnicy. Nigdy nie pozwolił sobie na coś podobnego, więc tym razem to też się nie zmieni.
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
Gracz nieobecny
 
Posty: 440
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 31
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723

Re: Ukryta zatoka

Postprzez Reika » 9 mar 2019, o 22:12

Tak, już od pewnego czasu Reika zaczynała mieć wątpliwości. Czas leciał nieubłaganie, a oni nadal nie dali rady nawiązać kontaktu z Kazuo i Erumi. Z jednej strony kunoichi bardzo chciała znów zobaczyć rodziców, jednak z drugiej strony zdawała sobie sprawę, że próba skontaktowania się z nimi za wszelką cenę, stawiała ich przyszłość pod znakiem zapytania. Tak pochłonęła ją próba wywiązania się z obietnicy, że nie myślała o sobie i swojej przyszłości, którą przecież miała zbudować z Mishimą. Wszystko było zdecydowanie nie tak, a lata leciały nieubłaganie. Na razie mieli ten komfort, że byli we dwójkę i mogli coś jeszcze zdziałać, ale co jeśli to się zmieni? Wtedy będzie musiała wybrać. Albo przeszłość, albo przyszłość. Tak, traciła nadzieję i w końcu postanowiła to wyrazić na głos, jednak Mishima stanął na wysokości zadania, a jego słowa nieco ją podbudowały, co było widać po jej lekkim uśmiechu, gdy spojrzała na Bruneta. Póki mieli możliwość, mogli dalej próbować, a potem się zobaczy.
- Jestem ciekawa, co u nich słychać. - Wyznała. - Ojciec chciał zrezygnować ze stanowiska i bycia shinobim, a zamiast tego wieść spokojne życie kupca. Ciekawe, czy spełnił swoje słowa...
Doskonale pamiętała ten moment, kiedy pierwszy raz przedstawiła ojcu Mishimę. To właśnie wtedy Kazuo powiedział, że jest już zmęczony tym wszystkich i najchętniej rzuciłby posadę Lidera, a nawet shinobi, żeby zostać kupcem i mieć święty spokój. Śmierć syna i te wszystkie okropności, które się po drodze wydarzyły, odcisnęły na nim wystarczające piętno, żeby zwyczajnie miał dość. To już prawie dwa lata, odkąd zniknęli z Shinrin, więc bardzo możliwe, że Kazuo wreszcie spełnił swoje słowa. Oni jednak nie mieli jak się o tym dowiedzieć. A może jednak? Przecież Cesarstwo zawarło pakt z Shinrin. Ojciec musiał się kontaktować z Natsume, więc może Yuki będzie wiedział, co się obecnie dzieje u Senju. Warto byłoby zapytać.
- Może Natsume będzie coś wiedział. - Wypowiedziała swoje myśli na głos. - Cesarstwo powinno mieć swoje źródło informacji i może tam znajdziemy odpowiedzi. Nie zdziwiłabym się, gdyby tym źródłem byli Ranmaru. Ich zdolności idealnie nadają się do szpiegostwa. Musimy trochę się wzmocnić i wykazać, to łatwiej nam będzie w przyszłości poprosić o przysługę.
Tak, na początek warto byłoby uderzyć do Natsume, albo nawet do samego Lidera Ranmaru, aby dowiedzieć się tego i owego. Reika sama była inicjatorką porozumienia między Cesarstwem, a Shinrin, więc raczej nie powinni odmówić jej informacji na temat tego, co się dzieje w Prastarym Lesie. Kiedy już będą wiedzieć, jak się sprawy mają, da im to możliwość podjęcia kolejnych, odpowiednich kroków w kierunku skontaktowania się z Kazuo i Erumi. Przede wszystkim, powinni wykazać się na tyle, aby zasłużyć sobie na uznanie, a wtedy może uzyskają pomoc ze strony władzy.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Ukryta zatoka

Postprzez Mishima » 11 mar 2019, o 20:40

Jednym słowem można było określić to, co działo się aktualnie między nimi. Między albo raczej w ich towarzystwie, bo określenie przypływu zmian, wplatał się w ich sytuację bardzo dobrze. Prawie dwa lata minęły odkąd opuścili Shinrin, a przecież do dnia dzisiejszego jedyne co zdążyli zrobić, to zadbać o siebie i udomowić się. Tylko albo, aż tyle. Jedno było pewne, brunet nie spodziewał się, że będzie trwało to tak długo. Reika zresztą zapewne też nie. Gdy więc był wstanie wprowadzić ją z powrotem w lepszy stan emocjonalny, związany w głównej mierze z sytuacją ich rodziców, na jej twarzy malował się usmiech. Ewidentnie potrzebowała lepszego nastroju po tym wszystkim, a będąc z nią tyle lat, Mishima automatycznie wiedział jak wpłynąć na nią by odniosło to pożądany skutek.

- Napewno został kupcem. Minęły dwa lata. Skoro Nam udało się zadomowić na obcych wyspach to sądzę, że Oni poradzili sobie znacznie szybciej ze swoimi planami. Nie zdziw się jak jeszcze któregoś dnia spotkamy się na wspolnym straganie.

Zażartował Mishima spoglądając na nią tylko kącikiem oczu, by znów spojrzeć na niekończący się horyzont. To co mówił miało na celu poprawę sytuacji, bo zapewne nigdy nic z tego nie miało mieć miejsca. Nie wiadomo nawet czy żyją, ale lepiej żyć nadzieją niż jej brakiem. Tego akurat brunet nauczył się na własnej skórze już lata temu i to właśnie z tego Reika go wyciągnęła.
Jednak skoro nadszedł czas zmian, warto było się przygotować. Powinni wejść w rytm misji, żeby podróż potraktować jak coś naturalnego. Gdyby teraz się na nią wybrali zapewne brakowałoby im pewnego rodzaju "instynktu", który zaczął się zatracać przez dwuletnie uziemienie w domu.

- Nim do tego dojdzie, powinniśmy przejść przez jakąś cięższą misję. Przypomnieć sobie pierwotne instynkty by być gotowym na liczne zwroty akcji. A tego podczas długiej podróży możemy być pewni. Wróciliśmy do formy fizycznej, ale lepiej przypomnieć głowie jakie skupienie w trakcie jest wymagane.

Wolał patrzeć na pewne sprawy realistycznie i mimo, że byli Shinobi z mnóstwem lat doświadczenia, to jednak tak zwana "rdza" robiła swoje w każdym aspekcie życia, zwłaszcza jeżeli chodziło o walkę i pamięć ruchu.
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
Gracz nieobecny
 
Posty: 440
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 31
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723

Re: Ukryta zatoka

Postprzez Reika » 12 mar 2019, o 22:11

Wyglądało na to, że myślący realistycznie Mishima, był pewny co do faktu, że po takim czasie Kazuo z pewnością zrezygnował ze stanowiska i wiedzie teraz życie kupca. No cóż, może uda się to potwierdzić dzięki rozmowie z Liderem Ranmaru. Reika za to już całkowicie się rozpromieniła i nawet parsknęła śmiechem na słowa Burneta, że jeszcze się spotkają na wspólnym straganie. Ta myśl zdecydowanie poprawiła jej nastrój i dodała otuchy, co było wyraźnie widać.
- Mam nadzieję, że tak właśnie jest. - Odpowiedziała. - Zostawiłam im wiadomość, że będę próbowała nawiązać kontakt, więc na pewno będą czekać...
Ponownie wtuliła się w ukochanego, patrząc na daleki horyzont. Mieli już nowy, wstępny plan, więc warto byłoby spróbować, dopóki mieli taką możliwość, choćby to miało ich kosztować kolejne lata ich życia. Wspólnie stwierdzili, że lepiej złapać jakąś bardziej wymagającą misję, żeby przypomnieć sobie instynkt shinobi i przy okazji mieć w papierach dodatkowy plus. Kilka takich plusów i może coś już tego będzie można ugrać. Może staną troszkę wyżej w hierarchii i będą mieli więcej możliwość, oraz lepszy wgląd w niektóre informacje. Na razie jednak ich celem było dotarcie do Lidera Ranmaru, który mógłby im powiedzieć co nieco, jak się sprawy mają w Shinrin.
- To w takim razie powinniśmy się do tego dobrze przygotować. - Zaproponowała. - Trochę treningu dobrze nam zrobi, zarówno fizycznego, jak i chakrowego. Może na początek trochę się przebiegniemy?
Nie miała tu na myśli ścigania się i bóg wie, jak mocnego sprintu. Ot, zwykłe truchtanie, bardziej na wytrzymałość i kondycję, na co w sumie nie narzekali, no ale może uda im się po drodze zaczepić o jakieś bardziej ustronne miejsce, gdzie będą mogli przećwiczyć na spokojnie trochę swoich technik, żeby przy okazji nie zwracać na siebie uwagi. Tak, zdecydowanie należało się dobrze przygotować do misji, bo nigdy nie wiadomo, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Oczywiście byli na dobrej pozycji ze względu na jej medyczne umiejętności, jednak powinni przede wszystkim skupić się współpracy podczas samej walki. Znali swoje umiejętności doskonale, więc wystarczyło trzymać przeciwnika na dystans i wszystko powinno być dobrze, a jeden drugiemu nie wejdzie w pole manewru.
Tak więc resztę tego dnia postanowili spędzić bardziej intensywnie, trenując odpowiednio swoją sztukę walki, aby być w pełnej gotowości to zmierzenia się ze zleceniem, jakie zostanie im przedstawione. Czas było wziąć się za siebie i oboje doskonale zdawali sobie z tego sprawę, motywując siebie nawzajem, bo doskonale wiedzieli, co mogą dzięki temu zyskać.


[zt z Mishimą]
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Poprzednia strona

Powrót do Kantai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość