Zapomniana brama torii

Tajemniczy Las oddziela region Prastarego Lasu oraz regionu Samotnych Wydm. Miejsce to jest bardzo tajemnicze, gdyż niewielu ludziom udaje się z niego powrócić. A przynajmniej o zdrowych zmysłach. Ci jednak, którzy powrócili opowiadali, że w lesie napotkać można najróżniejsze stwory, które kilkakrotnie przewyższają rozmiarami znane nam zwierzęta. Jak się można więc domyślić ogromne pajęczaki lub też kilkunastu metrowe węże są spowszechniałymi mieszkańcami tej krainy.

Re: Zapomniana brama torii

Postprzez Yamanaka Inoshi » 21 maja 2018, o 21:29

Misja Rangi - B - 3/...

- Rok 384 - Zima - Senju Oshi
- Zapomniana brama torii -

- Nici dziedzictwa -

Obrazek



" Rozpościerający się chłód... "

Mrok który spowijał las sprowadzał ze sobą zadziwiający spokój. Poszczególne gwiazdy które byłeś w stanie dostrzec na niebie świeciły mocno rozświetlając granatowe niebo. Twoim oczom jawi się leśna gęstwina wysokich drzew, siedząc w koronie jednego z nich jedynym co widzisz to w oddali granica lasu a tak poza tym jesteś w stanie jedynie dostrzec bujne zielone czupryny ogromnych drzew z których składa się ten las. Są to różne gatunki, czy ma to jednak znaczenie jakie?

Ostatni czas nie był dla ciebie łatwym kawałkiem chleba, wciąż walczyłeś o swoje życie i sławę. Ćwiczyłeś starając się zdobyć nowe umiejętności. Słusznie zauważyłeś podobieństwo do swojego małego syczącego przyjaciela, obaj byliście łowcami, takimi którzy mogli wyczekiwać swojej ofiary godzinami, to był właśnie ten czas w którym cierpliwość odpłacała się z nawiązką. Mimo swojej niskiej rangi wyniosłeś sporo nauk ze swoich wypraw w nieznane oraz przygód zarówno w Shinrin oraz Kaigan. Czy jednak byłeś dla rodziny armatnim mięsem? Szczególnie w czasie takim jak ten gdzie starsi dbają o młodszych shinobi i chcą by był ktoś, kto mógłby przekazywać dumę klanu dalej. Patrzą w dal i widzą jak młodzi kiedyś ich zastępują i właśnie ty Oshi, jesteś jednym z tych którzy kiedyś mają przejąć pieczę nad klanem i wprowadzić kolejne pokolenie jeśli masz w sercu wystarczająco dużo determinacji i nie wahasz się.

Strach przed samotnością jest wielki prawda? Twój klan jest tym co dało ci twoją siłę i motywację, mimo to, że większość siły którą dysponujesz udało ci się zdobyć samemu. Mgła która wypełniała otoczenie utrudniała ci widok, mrok sprawiał, że nawigacja byłą utrudniona a w tym wypadku... Nawet i łowca staje się zwierzyną... Twoje przeczucie faktycznie uratowało ci w tej chwili skórę gdyż wyczułeś obecność zbliżającego się zagrożenia, czujność w jakiej należy pozostawać w miejscu pełnym zarówno mroku jak i mgły była czymś czego nie byłbyś w stanie opanować od tak. Doświadczenia zebrane w lasach twojego domu okazało się tutaj nieocenione pozwalając ci usłyszeć tupanie, jakby kroki rozchodzące się echem po okolicy. Były niecodzienne, jakby... Nie robił i czworonożny zwierz...

Nie minęła długa chwila aż wyczułeś dosyć bliską obecność potwora, prawdziwego monstrum które siedziało na jednym z pni gigantycznego drzewa po twojej prawej, niemal 15 metrów od ciebie. Bestia wydała z siebie klekoczący odgłos swoich zębów stukając o nie swoimi przednimi odnóżami. Stwór był gigantyczny w porównaniu do innych które widziałeś. Jego tors był większy niż pień wielkich drzew których w tym mrocznym miejscu pełno. Czyżbyś stał się właśnie posiłkiem dla tej bestii? Zaraz, bestia nie daje wytchnienia, spostrzegła cię już dawno, czekała tylko na idealny moment, w tej chwili wypluła w twoją stronę wytrzymałe nici mające za zadanie cię unieruchomić, tak jak zwykłą muchę, lecz ty nie byłeś zwyczajną muchą, prawda?

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1927
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Zapomniana brama torii

Postprzez Oshi » 22 maja 2018, o 09:38

Oshi przeskakiwał z gałęzi na gałąź, rozkoszując się samotną wędrówką przez Tajemniczy las. Wszystko wokół przepełnione było ukrytym niebezpieczeństwem, stare drzewa trzeszczały w oddali, wznosząc swe pieśni do nieba. Senju wyostrzył zmysły, by przygotować się na nawet najmniejszą ingerencję mrocznych dzieci. Jednak to dalej był jego las, posiadał w swych żyłach krew ludzi zrodzonych z natury. Ukryty w mroku, szerokich koron drzew, Oshi niemal śmiał się do siebie. Kiedyś stanie się cieniem który całkowicie złączy się z tym miejscem, otulając się w płaszcz z energi, przeniknie do samego serca. Wioska była daleko przed nim, nie martwił się tym jednak, czując że noc oczyszczenia wpływa na niego niezwykle kojąco. Burū ukryty gdzieś między kołnierzem a zaciągniętym kapturem, bacznie obserwował otoczenie. Sama jego obecność, dodawała mu dziwnej pewności siebie... Wreszcie nie był sam.
Czas mijał szybko, do czasu pierwszego szmeru który zwolnił podróż Oshiego. Następny, później kolejny, chłopak zatrzymał się wiedziony zdrowym rozsądkiem. Jednak już po chwili, mógł spojrzeć w ślepia wielkiej besti, która usadowiła się po drugiej stronie drogi. Oshi pierwszy raz w życiu widział tego rodzaju pająka, jednak przecież złożył sobie wcześniej obietnicę. Niech wszystkie stworzenia tego lasu wiedzą gdzie ich miejsce, to Senju tutaj rządzili... To był ich dom.
Oshi nie czekał na reakcję przeciwnika, wszystkie mięśnie niemal gotowały się do walki. Jego plan był prosty, zmieszać to stworzenie błyskawicznie z błotem... W pierwszej kolejności wybijając się z gałęzi na której stał, by ominąć atak monstrum. Jeśli wszystko poszło gładko, w powietrzu stworzył pieczęć węża. Przywołując jedną z technik, których nauczył się podczas treningów w siedzibie organizacji. Właśnie na takie spotkania należało być zawsze przygotowanym. Trzecim i ostatnim punktem jego akcji, miało być lądowanie z gracją, na gałęzi obok. Co to to nie, jeśli pająk sądził że pokona węża... Nie mógł zawieść niebieskiego stworzenia ukrytego pod jego kapturem, małe stworzenie wrogo wystawiało swój łepek do przeciwnika, w komiczny sposób oddając to, jak bardzo byli gotówi zginąć za dumę.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 1 rok i 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 70 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 343
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Biało/niebieskie kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Zapomniana brama torii

Postprzez Yamanaka Inoshi » 23 maja 2018, o 23:09

Misja Rangi - B - 5/...

- Rok 384 - Zima - Senju Oshi
- Zapomniana brama torii -

- Nici dziedzictwa -

Obrazek



" Coraz chłodniej... "

Pewność siebie to jedna z najważniejszych cech jakie może posiadać shinobi. Prawdziwy ninja, który zdobył doświadczenie na pewno wie kiedy powinien być pewny swoich umiejętności a kiedy powinien postępować ostrożnie i uważać na każdy ruch, swój oraz przeciwnika. To był twój las, zgadza się, dalej w twoich żyłach płynęła krew rodu który ujarzmił drzewa i mógł korzystać z ich pomocy. Nie byłeś jednak jedynym dzieckiem lasu w tym miejscu. Aż tak ci śpieszno do walki o przeżycie? Znowu walczyć o utrzymanie się przy życiu, nie tylko siebie ale i swojego nowego przyjaciela również, odwaga i pewność siebie powinna być odpowiednio dawkowana. Próbowałeś wybić się ze swojej gałęzi i udało ci się, jednak mogłeś poczuć jak część zadziwiająco szybkiej sieci oplątuje twoją rękę, pozornie uniknąłeś ciosu a jednak częściowo zostałeś trafiony, nie wyrządziło ci to żadnych szkód jednak pozostawiło wrażenie, że nie równasz się z byle jakim, słabym łowcą. Stworzenie na które natrafiłeś wiedziało co robiło. Wylądowałeś z gracją na gałęzi obok podczas gdy drewniane wici zaczęły oplątywać odnóża pająka. Stwór momentalnie zaczął wydawać z siebie odgłosy, ku twojemu zaskoczeniu jednak jego walka z twoim jutsu nie trwała długo, nie pozwolił się oplątać w pełni i zerwał więzy tuż po krótkiej chwili. Odskoczył i zaczął z zawrotną prędkością wspinać się po drzewie w twoją stronę. Ponownie splunął nićmi w twoim kierunku, żadna jednak nie leciała centralnie w ciebie, obie kierowały się nieco obok ciebie, nie w celu bezpośredniego trafienia którymś z ataków. Pająk nie zastanawiał się, instynkt przetrwania i łowczy kazał mu upolować poczwarę w twojej postaci a po pierwszym ataku zaczął się uczyć... Ruszył dalej wspinając się w twoim kierunku przy pomocy wszystkich odnóży z wyjątkiem dwóch pierwszych którymi stwór zdecydował się zasłonić.

Czy w dalszym ciągu byłeś pewny swoich działań i broniłeś się swoją dumą w starciu z tym stworem? Walka dopiero się rozpoczęła a bestia póki co pokazuje jedynie rąbek z tego co potrafi. Każdy shinobi musi znać swoje granice, czy ty znasz swoje, Oshi? Może to jeszcze nie są one, może jesteś w stanie go pokonać albo to właśnie ty staniesz się jego kolejnym obiadem, wszystko to rozstrzygnie się w przeciągu paru kolejnych chwil na które, cokolwiek by się nie stało. Musisz być gotowy. W końcu chodzi tutaj o twój Honor jako leśnej bestii, osoby która powinna być tutaj największym drapieżnikiem. Mimo to nie chodzi tylko o ciebie ale i o życie twojego małego przyjaciela który przylega do ciebie wyraźnie ciaśniej w związku z twoimi obecnymi ruchami. Musiał wyczuć stwora dużo dużo wcześniej z jakiegoś powodu nie ostrzegł cię jednak, może znacie się zbyt krótko? Może nie widział w nim aż takiego zagrożenia dla siebie? Jedno jest pewne, zdecydować znaczy przeżyć.

Obrazek
Legenda:
Fioletowy - Oshi
Biały - Pająk
Białe linie - Kierunki w które posłane zostały nici pająka
Zielone kłęby - Drzewa.


Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1927
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Zapomniana brama torii

Postprzez Oshi » 28 maja 2018, o 07:36

Oshi nie spodziewał się tego co miało zaraz nastąpić. Jego plan był niemal perfekcyjny, nie wziął jednak pod uwagę możliwości wydostania się besti. Tak niestety stało się chwilę po tym, jak pierwsze "wicie" zaczęły oplatać ciało ogromnego potwora. Chłopak wiedział że teraz może być tylko trudniej, zwłaszcza że pająk znał już zdolności swej ofiary a sam instynkt pozwalał mu teraz na ułożeniu innej techniki walki. Wojownik z drewnianego rodu uśmiechnął się pod nosem, widząc jak kolejne białe nici mkną w jego stronę. Tym razem atak nie był skierowany bezpośrednio na niego, widocznie miał rację co do zmiany sposobu walki. Jeśli jego najsilniejsze techniki przeciwko podobnym stworą nie dają żadnych rezultatów, to pozostanie mu jedynie zabawa przy pomocy samego raberu. Oshi wciąż trzymał bestie na dystans, przy pomocy jednej pieczęci węża przywoływał drewniane twory mające go bronić przed nagłymi atakami nici. Jednocześnie kontrował, przywołując pod pająkiem, nad jego ciałem i wszędzie gdzie tylko postanowił się ruszyć ostre jak brzytwa drewniane kolce. W czasie gdy bestia zajęta będzie odpieraniem ataków, chłopak miał zamiar przywołać z ziemi kolejną porcję drewnianych nici, które skrzętnie zatrzymają pająka w miejscu, a reszta kolców załatwi sprawę.
Mokuton dawał mu przewagę, drewno potrafiło jednocześnie bronić zmieniając się po chwili w mordercze narzędzie...
Nie mógł zmarnować zbyt wielu pokładów chakry, przecież był dopiero na początku swojej drogi do domu... Las był niebezpieczny, jednak On był gotowy, dorósł do tej chwili...Prawda?
Teraz nastąpiła chwila w której wszystko miało się wyjaśnić, czy chłopak będzie w stanie zapamiętać ten moment, a może to miał być koniec... Burū wciąż posykiwał cicho u jego prawego boku, nawet na chwilę nie ukrywając się w bezpiecznym kimonie chłopca. Może tylko On wiedział, może wybór Oshiego nie był przypadkowy, być może od początku widział w nim coś czego chłopak sam jeszcze nie dostrzegał. Walczyli tu razem, jeśli przegrają, tak samo razem stracą tu swe krótkie życie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 1 rok i 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 70 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 343
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Biało/niebieskie kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Zapomniana brama torii

Postprzez Yamanaka Inoshi » 30 maja 2018, o 09:10

Misja Rangi - B - 7/...

- Rok 384 - Zima - Senju Oshi
- Zapomniana brama torii -

- Nici dziedzictwa -

Obrazek



" Instynkt łowcy. "

Prawdziwy łowca nigdy nie może sobie pozwolić na niedocenienie przeciwnika, nie może on też popełnić nigdy żadnego błędu. Łowca który go popełni staje się zwierzyną, poznanie siebie jest równie istotne co przeciwnika. Czy twoje plany na zostanie cieniem są w dalszym ciągu aktualne? Zostanie niemalże niewidoczną poświatą w lesie, duchem którego boją się inni.
To odległe cele których spełnienie w ciągu tej zimy może okazać się niezwykle trudne... Czyżbyś nie docenił swojego przeciwnika? Być może prosty to umysł to jednak instynkt pozwala mu dokonywać rzeczy których nie jedna osoba się nie spodziewa. Czy potrafiłeś wyczuć instynktowne poczynania bestii? Próbowałeś się o tym przekonać, mimo to nie dałbyś po sobie poznać tego, że jednak odrobinę się obawiasz, gdyby to był człowiek twoja mimika być może doprowadziła by do jakiejś reakcji, przy bestiach takich jak ta nie ma tego efektu, zwierzęta wyczuwają strach i inne emocje, nic im z twojej mimiki, szczególnie w takiej sytuacji jak ta. Gdyby ta jednak była widoczna, prawda? W końcu twoją twarz zdobi drewniana maska z wizerunkiem węża. Skierowany w twoją stronę atak skończył się w taki sposób, że pajęczyny zostały wystrzelone po obu twoich stronach tworząc prostą trasę, wolną od przeszkód by ruszyć w twoją stronę i uniemożliwić ci ucieczkę w żadną ze stron. Twoje drewniane twory pozwoliły ci uniknąć obrażeń. Siła pająka jednak była dużo większa od twojej, drewno, źródło twojego kekkei genkai nie stanowiło dla niego najmniejszego problemu, wystarczyło jedno silne pacnięcie odnóżem by zniszczyć małą tarczę. Obserwowałeś stwora jak zbliżał się w twoim kierunku cały czas kontrując jego ruchy przy pomocy manipulacji drewnem. Kolce które wyrastały przed jego odnóżami wydawały się być idealnym motywem do ataku na tego stwora... On jednak też tak uważał i wyczuwał wibracje jakie wytwarzało twoje drewno podczas wychodzenia z ziemi, czy nawet konarów innych drzew. Wszystko to sprawiało, że jego odnóża unikały nadepnięcia na ostre drewno. Nie mogłeś go w ten sposób mocno zranić, jego odnóża były wystarczająco szybkie by unikać twoich zabawek a on sam był w stanie dostrzec je niemal w tej samej chwili w której dokonywałeś ataku. Czyżby spodziewał się takiej taktyki? Zwierz przepełniony instynktem przetrwania? Może jednak kiedyś prowadziło starcie z kimś podobnym do ciebie a jego los... No właśnie, skoro pająk jest cały i zdrowy to jego los maluje się czarno. Na twoje szczęście dostrzegłeś, że ogromna postura pająka nie pozwala mu unikać ciosów zadanych na plecy i odwłok, nie jest w stanie wykonywać uników w każdą stronę, jest na to po prostu zbyt duży. Mimo, że twoje reberu nie zadało mu poważnych obrażeń dostrzegłeś, że został trafiony kilkanaście razy przy twojej umiejętności. Czy zamierzał odpuścić? O nie, to wciąż tylko rany konieczne, bo w końcu kim jest łowca bez blizn?


Utrzymanie bestii na dystans było trudne, pająk przebierał odnóżami z zawrotną prędkością niemalże dorównując twojej i gdybyś nie musiał poświęcać swojego skupienia na celowane ataki być może i byłbyś w stanie się oddalić, w tym wypadku jednak każdy dwój krok równał się jego krokom, ucieczka od niego i poświęcanie części swojej szybkości i percepcji na wykonywanie ataków wydawało się dzielić twoje siły i marnować zasoby twojej chakry powoli doprowadzając do chwili na którą pająk czekał, chwili w której jego ofiara padnie wycieńczona i stanie się jego pokarmem. Pająk dokonał czegoś niespodziewanego, pośród gęstych drzew zdecydował się wskoczyć na jeden z konarów a później poruszać się po grubych gałęziach korony drzew które dokładnie przysłaniały wszelkie światło jakie tylko mogło dotrzeć do leśnego runa. Wtedy też przednimi odnóżami dotknął szybko do swojego pyska a później opuścił je szybko na podłoże gdzie też z każdym drobnym kroczkiem zostawiał za sobą białe nici, nieznacznie błyszczące się w leśnej ciemności jednak nie bardziej niż białe płatki śniegu które zdobiły chłodną ziemię. Z jakiegoś powodu pająk rozciągał za sobą nici... Co chciał poprzez to osiągnąć?

Obrazek
Legenda:
Fioletowy - Oshi
Biały - Pająk
Białe linie - Rozciągane nici.
Zielone kłęby - Drzewa.



Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1927
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Zapomniana brama torii

Postprzez Oshi » 1 cze 2018, o 09:53

Noc która w istocie była tylko początkiem jego spotkania z przeznaczeniem. Szumiące do tej pory drzewa ucichły, wszelki odgłos lasu jakby zniknął. Pojedyncza postać przeskakiwała pomiędzy gałęziami, starając się uniknąć śmierci. Senju Oshi był zbyt upartym głupcem by przyznać że ktoś może go pokonać. Walka z pająkiem, zwierzęciem podległym... Jego zdolności mokuton, powoli przestawały dawać nadzieje na wygranie tego starcia...
Może mógłby tak pomyśleć gdyby był kimś innym. W zasadzie Oshi nie przejmował się tym czy będzie musiał pozbyć się całej chakry, czy wykorzysta wachlarz znanych technik i możliwości. Przeciwnik musiał zostać zniszczony... Pająk nie pokona węża, zwłaszcza gdy ten wąż ma bardzo ważną misję życia do zrealizowania. Oshi wyłapywał każdy ruch swego oponenta, jednak doskonale zdawał sobie sprawę z jak wielkim zagrożeniem przyszło mu się zmierzyć. Bariery obroniły go przed pierwszym atakiem, białe nici oplotły tarczę krusząc ją niby dziecięcą zabawkę. Senju zdziwił się, sądząc wcześniej że jego zabawki są nieco bardziej wytrzymałe. Pozostając wciąż w natarciu, włochaty stwór na długich kończynach wciąż zbliżał się, zmniejszając dzielącą ich odległość. Oshi zdał sobie sprawę, że bestia posiadająca więcej ślepi, będzie potrafiła w porę odeprzeć atak. Dodatkowo jej atutem była zwinność i biała lepka nić. Jego kolce podróżniły tylko stwora, doprowadzając do momentu w którym agresja mogła być powodem jego porażki. Chłopak potrzebował dodatkowych par oczu, walka w pojedynkę okazywała się zbyt kłopotliwa... Odskakując od potwora, stworzył trzy pieczęcie potrzebne do swojego pomysłu. Klony miały wyjść po trzech jego stronach, posiadając zaledwie tyle chakry ile potrzebowały do walki. Oshi chciał cofnąć się do tyłu ciskając w jego stronę bombkę świetlną, pozostawiając w walce drewniane repliki. Pierwszy który wyszedł tuż przed nim, miał rzucić w stronę pająka kilka shurikenów[5 sztuk]. Zmniejszając jego wzrok jeszcze bardziej, by w tym samym czasie pozostałe dwa klony zaatakowały obie strony pajęczaka[przy pomocy kunai]. Wszystkie klony oczywiście zdawały sobie sprawy z zagrożenia związanego z błyskiem światła, więc zaatakowały dopiero po krótkiej chwili... Obierając na cel odwłok pająka, w czasie gdy ten pierwszy z przodu wybrał jego łeb jako miejsce ataku. Sam Oshi pozostając z tyłu, ponownie postarał się wykorzystać technikę manipulacji drewna, by pochwycić przeciwnika w jednym miejscu... Jego plan nie był może perfekcyjny, ale liczył na to że nagłe pojawienie się większej ilości jego wersji zmyli wroga.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 1 rok i 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 70 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 343
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Biało/niebieskie kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Zapomniana brama torii

Postprzez Yamanaka Inoshi » 2 cze 2018, o 14:05

Misja Rangi - B - 9/...

- Rok 384 - Zima - Senju Oshi
- Zapomniana brama torii -

- Nici dziedzictwa -

Obrazek



" Instynkt łowcy. "

Niektórzy łowcy bywają uparci. Gdy widzą, że ich techniki nie działają dążą z uporem maniaka do realizacji swojego celu przy użyciu tych samych środków. Dążą bez opamiętania z nadzieją, że coś to zmieni, zrealizuje ich plan który z góry skazany był na porażkę, raz i dwa, wciąż to samo, dlaczego tak się dzieje? Czy tak trudno dostrzec, że nasze umiejętności okazują się bezużyteczne przeciwko takiemu przeciwnikowi, przynajmniej w tym miejscu i tym czasie? Nie, trzeba próbować dalej, jest jeszcze jedna szansa, ta jedna i jedyna mogąca... No właśnie, mogąca dokonać czego? Odmienić los i przechylić szalę zwycięstwa na twoją stronę? Utwierdzić cię w twojej własnej sile oraz potędze twojego żywiołu? Czy będzie to prawda i rzeczywista jego siła czy może jedno wielkie oszustwo które zostanie odkryte w chwili napotkania silniejszej... Innej przeszkody?

Senju Oshi, członek klanu z prastarego lasu należał właśnie do takiej grupy. Do grupy łowców upartych którzy dążyli do swojego celu choćby nie wiem co, realizując go dostępnymi środkami, nie odstępując nawet na chwilę. Nawet podczas starcia na życie i śmierć, walki o przeznaczenie... Noc naprawdę była w tym lesie długa, korony drzew dokładnie zasłaniały wszelkie słońce jakie tylko mogło dotrzeć do runa leśnego, gdyby jeszcze jakieś świeciło to być może drobne snopy światła dostałyby się pomiędzy liśćmi i oświetliły ścieżkę, nic jednak takiego nie miało mieć miejsca, nie mogło. To mroczny las, las który skrywa w sobie wiele tajemnic i pozbawia nadziei.

Pająk poruszał się cały czas z szybkością która dorównywała niemalże twojej, rzeczywiście udawało ci się wyłapać część z ruchów bestii, jednak posiadając tyle odnóż mogła sobie pozwolić na drobne zmylenie twojego wzroku, tyle nóg wykonujących ruchy. Rzeczywiście, twoje zabawki powinny być wytrzymalsze, jednak bestia byłą w pełni sił i nie miała większych problemów ani ze ściganiem cię ani ze skruszeniem twojego drewna które mimo wszystko słabło razem z tobą podczas gdy ty ulegałeś zmęczeniu i traciłeś siły. Wiedziałeś już, że ataki zaczepno prowokacyjne nie mają racji bytu, bestia sobie z nimi poradzi. Mogłeś zrobić wiele jednak zdecydowałeś się na ponowne użycie mokutonu, twojego asa w rękawie i chyba jedynej wartościowej umiejętności, stawianie ciągle na jedną kartę, mimo, że jest asem bywa ryzykowne, ty jednak musiałeś podjąć to ryzyko. Nie widziałeś innej drogi... Odskoczyłeś składając pieczęcie i wtedy właśnie zaczęły z ciebie powoli wyskakiwać drewniane klony. Była ich trójka, każdy z nich był odpowiednio przygotowany do walki wręcz, samo wytworzenie ich kosztowało cię całkiem sporo chakry więc przydzielona im energia nie mogła być zbyt wyśrubowana, wystarczyło jednak by klony spełniły swoją rolę bojową. Wykorzystałeś swoje przyrządy ninja i wyrzuciłeś w kierunku potwora bombkę świetlną która wykonała swoje zadanie idealnie oślepiając potwora, zaczął wić się na boki nie widząc kompletnie nic. Przyszła pora na działania twoich klonów, pierwszy z nich wyrzucił pięć shurikenów w kierunku potwora, wydawało się, że lecą w stronę jego głowy, stwór jednak miotał się niemiłosiernie pozbawiony wzroku. Dwa przednie odnóża machały rozpaczliwie na boki chcąc odpędzić do siebie wszystkich i wszystko. Zadziwiające jest to, że sieć która ciągnęła się z jego odnóży wytworzyła wtedy coś w rodzaju tarczy, dwa z wyrzuconych shurikenów poradziły sobie z pokonaniem przeszkody nim ta nawet powstała. Pozostałe przeleciały przez nią nie wyrządzając jednak pająkowi szkód. Te dwa które trafiły w jego głowę raniąc go i wprowadzając w szał

Pozostałe klony wykonywały ataki w tej samej chwili zadając ciosy w odwłok pająka. Wydawałoby się, że przez pierwsze kilka ciosów które zostały zadane pająk wił się z bólu, gdy jeszcze dodatkowo drewniane kłącza zaczęły oplątywać jego odnóża uniemożliwiając mu jakikolwiek ruch... Twoje klony kontynuowały zadawanie ciosów w odwłok, po kilku takich ciosach pająk zwyczajnie padł, przez chwilę się ruszał aż po chwili przestał wydając z siebie rozpaczliwy odgłos. Kunaie twoich tworów skąpane były we krwi stworzenia podczas gdy ty mogłeś czuć się wyraźnie zmęczony tą batalią z tym stworzeniem, łowcą który nie chciał dać ci wytchnienia, był taki sam jak ty, nie chciał odpuścić korzystając z własnych umiejętności... Wydawałoby się, że wszystko już dobiegło końca, mimo to... Po krótkiej chwili odwłok pająka zaczął się rozpadać a z jego wnętrza wylała się fala pająków. Trudno zliczyć ich ilość. Były dużo, dużo mniejsze, nie większe niżeli dwie dłonie rosłego mężczyzny, była ich jednak ogromna ilość... Co teraz poczniesz oshi?

77% -30%[3 klony] [Technika klonowania] -6% [Po 2 % na klona] - 16% [Technika wiązania] =25%Chakry
Właściwy przelicznik.




Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1927
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Zapomniana brama torii

Postprzez Oshi » 9 cze 2018, o 09:47

Las wreszcie ucichł, walka Oshiego z przerośniętym pajęczakiem dobiegła końca. Chłopak pochylił się nad truchłem wroga, czując jak jego ciało powoli drętwieje, pozbawione zbyt dużej ilości chakry. Jego klony stały tak jak wcześniej, lecz On sam nie czuł dumy która miała się pojawić. Głos w głowie domagał się jeszcze, przeciwnik okazał się za mało zaspokajający... Nie przywiązując do tego większej wagi, Oshi uwolnił energię trzymającą klony przy życiu, spoglądając jak w jednej chwili zamieniają się w drewniane manekin ociosane przez prawdziwego mistrza. Kilka głębokich wdechów wystarczyło by przywrócić naturalny stan jego ducha... Droga była wciąż daleka, a jego podróż nie była w tej chwili już tak bezpieczna jak wcześniej. Musiał wybierać szlaki z daleka od potencjalnych miejsc przesiadywania takich stworzeń... Burū syczał w dziwny sposób, w czasie gdy jego wzrok niemal wtapiał się w powalone ciało wrogiego stworzenia... Węże miały chyba szczególną awersję do pająków, co w tym przypadku było dosadnie widać. Senju uśmiechnął się do siebie pod nosem, licząc że tym razem pójdzie mu lepiej... Jeśli nie spotka na swej drodze więcej podobnych niespodzianek, to już z samego rana powinien przekroczyć bramy osady swego rodu... Teraz większym jego problemem było to że pająk tak łatwo radził sobie z jego elementem Kekkei Genkai, jeśli w przyszłości spotka na swej drodze silniejszych przeciwników to aż strach pomyśleć... Potrzebował doświadczenia, znacznie więcej doświadczenia... Teraz jednak nie było powodu do dalszych zmartwień, zyskał to co chciał zyskać. Powalił przeciwnika udawadniając swą wyższość, gatunek który reprezentował był istotnym władcą tego lasu... W chwili gdy jego osoba miała już zniknąć z pola widzenia, odwłok pająka zaczął pęcznieć... Chłopak wiedział że nie wygląda to zbyt dobrze, dosłownie w ostatniej chwili po której przyszła ta myśl. Tuż przed jego oczyma pojawił się obraz tysiąca mniejszych pająków, które niczym pasożyty zaczęły wydostawać się z rozerwanego ciała. Oshi bez zastanowienia stworzył pieczęć węża, by pod jego stopami pojawił się słup na którym wybił się w powietrze. Miał zamiar przesmoczyć na pobliskie drzewo, uciekając z tego przeklętego miejsca jak najdalej... Prastary las skrywał swoje sekrety, mordercze sekrety mrocznych dzieci.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 1 rok i 2 miesiące
•Płeć: Męska
•Wielkość: 70 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 343
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy
-Blada cera
-Zlote oczy
-Biało/niebieskie kimono
-Czarny płaszcz z kapturem
-Wakizashi na plecach, przy pasku
-Drewniana maska węża na twarzy
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy)
-Torba biodrowa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Zapomniana brama torii

Postprzez Yamanaka Inoshi » 10 cze 2018, o 22:59

Misja Rangi - B - 11/...

- Rok 384 - Zima - Senju Oshi
- Zapomniana brama torii -

- Nici dziedzictwa -

Obrazek



" Cichnący las "

Czy to nie wspaniałe odczucie? Ta chwila w której triumfuje się nad przeciwnikiem, tym który ostatecznie okazał się słabszym a ty, jako zwycięzca pokazałeś swoją siłę i przewagę swoich umiejętności oraz żywiołu nad stworem który również robił co mógł, ostatecznie jednak nie podołał trudom jakie ty zwalczyłeś. Bestia była martwa a ty mogłeś odpocząć a przynajmniej tak myślałeś i opuściłeś gardę poprzez uwolnienie swoich klonów które padły na ziemię zamieniając się w zwyczajne drewniane kukły o kształtach nadanych im przez mistrza. Nie potrzebowałeś dużo czasu by się uspokoić i wrócić do stanu z przed bitwy którą stoczyłeś na tych białych leśnych polach w trakcie nocy. Tej długiej nocy którą wspierały wysokie drzewa i niekończące się poziomy gałęzi, przynajmniej pozornie. Pozostałeś teraz niemal samotny, niemal bo nie można pominąć twojego przyjaciela, małego węża który ci obecnie towarzyszy, niemal sam w tym mrocznym lesie pełnym strachów. Prastary las skrywał wiele sekretów, tak samo jak każdy z tych małych pająków również był jednym wielkim sekretem z którym ktoś kiedyś być może stoczy taką walkę jak ty. Wskoczyłeś na swój pal który wyrósł pod twoimi nogami, uniknąłeś pająków których chmara rozlała się po całej okolicy a niektóre rozpoczęły nawet wspinać się po twoim drewnianym tworze. Czym prędzej czmychnąłeś na jedną z gałęzi pobliskiego drzewa a już z nich zdecydowałeś się ruszyć przed siebie, byle dalej od tego lasu pełnego tajemnic i potworów...




Skakałeś z gałęzi na gałąź pośród ciemnych drzew, bardzo często wydawało ci się, że coś cię ściga, czułeś jakąś obecność, silną niczym oddech na twoich plecach, taką jakby miała zaraz pochwycić cię za ramię i zatopić kły w twojej szyi bądź ramieniu jednak gdy tylko odwracałeś się nie dostrzegałeś nic co mogłoby być takim wysysającym krew potworem, czy jednak warto kusić los? Chciałeś już wrócić do domu, mieć za sobą tę całą wyprawę będąc zarazem pewnym swojej siły. Byłeś już jednak wyraźnie zmęczony, walka uszczupliła twoje zasoby chakry znacząco a i przedarcie się przez las do prostych nie należało, szczególnie w tempie jakie obrałeś, powrót do domu to jedyny cel który się liczył, powrót z twoim nowym przyjacielem. Przeskakiwałeś z drzewa na drzewo aż dostrzegłeś, że gałęzie robią się nieco mniej gęste, mogłeś wreszcie dostrzec wschodzące na horyzoncie słońce które sugerowało, że rzeczywiście spędziłeś w lesie spory kawałek nocy. Słońce wznosiło się na horyzoncie jedynie odrobinę pozwalając ci dostrzec jak odbija się ono od śniegu którego niewielka warstwa przykrywała leśne runo. Byłeś już niemalże w domu, opuściłeś tereny mrocznego lasu, tego mogłeś być już pewien ale wciąż... Pozostało ci powrócić do domu...




- Prastary Las -
Ostatnio edytowano 13 cze 2018, o 18:18 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 5 razy


Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1927
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Tajemniczy Las

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość