Serce Lasu

Tajemniczy Las oddziela region Prastarego Lasu oraz regionu Samotnych Wydm. Miejsce to jest bardzo tajemnicze, gdyż niewielu ludziom udaje się z niego powrócić. A przynajmniej o zdrowych zmysłach. Ci jednak, którzy powrócili opowiadali, że w lesie napotkać można najróżniejsze stwory, które kilkakrotnie przewyższają rozmiarami znane nam zwierzęta. Jak się można więc domyślić ogromne pajęczaki lub też kilkunastu metrowe węże są spowszechniałymi mieszkańcami tej krainy.

Re: Serce Lasu

Postprzez Hebi Oroshi » 6 lip 2017, o 14:24

Cała akcja zaplanowana przez chłopca udała się jedynie połowicznie, jego piaskowy twór zatrzymał upadek, jednak w żadnym stopniu nie zmieniło to faktu że wietrzny atak został potraktowany jak natrętna mucha, nie wyrządzając najmniejszych szkód mężczyzną na służbie kucharza. Oroshi nie miał jednak zbyt dużo czasu nad zastanawianiem się co dalej, gdyż tuż po chwili nad jego głową pojawiła się ogromna kula ognia mogąca spustoszyć okoliczną roślinność w mgnieniu oka… Czy faktycznie tak bardzo zależało im na białym wężu że gotowi byli zniszczyć wszystko co znajdowało się w zasięgu wzroku, narażając nawet własne życie mogli stać się przecież nieumyślnym celem szalonego ognia…
Oroshi nie miał w swym asortymencie zbyt wielu przemyślanych technik, jednak w obecnej chwili tylko piaskowe henge mogło w jakimś stopniu dać mu szansę na przetrwanie tego ciosu.
Chłopak z każdą chwilą coraz mocniej zdawał sobie sprawę że jednak nie będzie w stanie uratować albinosa, zginie tutaj rozszarpany przez przeciwników mających nad nim ogromną przewagę jeśli chodzi o umiejętności czy kwestie fizyczne… Zachował się jak dureń, który bez przygotowania i analizy sytuacji, wpadł prosto w sidła wroga.
Hebi spokojnie odetchnął głęboko, po czym stworzył kilka pieczęci, by zaraz zabrać się z miejsca skacząc od gałęzi na gałąź wzbijając się w górę… Jednak czy mu się powiedzie, czuł że stracił sporo chakry w pierwszym ataku, prawie jedna czwarta jego zapasów uleciała powodując pojawienie się na twarzy drobnych kropelek potu… Był zmęczony i pewny swej przegranej, co by nie uczynił i tak los spowoduje że przeciwnik wygra… Miał zamiar pojawić się za plecami przeciwnika z shurikenem, posyłając w jego stronę Kunai… Jeśli tylko technika podmiany zadziała.

Techniki/Koszta 78-5=73%chakry
NazwaSabaku Kawarimi
Pieczęci
Zwykłe KawarimiTygrys → Świnia → Wół → Pies → Wąż

Zasięg
Zwykłe Kawarimi20 metrów Ulepszone Kawarimi5 metrów

KosztE: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny
DodatkowePiasek zbliżony objętością do użytkownika. Piasek z gurdy lub otoczenia.
Opis
Rozwinięcie standardowej wersji kawarimi, ale tym razem użytkownik zamienia się miejscem z własnym piaskiem. Do poprawnego działania jutsu wymaga się spełnienia wszystkich wymagań podstawowego kawarimi.
Hebi Oroshi
 

Re: Serce Lasu

Postprzez Mishima » 6 lip 2017, o 15:36

Obrazek
Wymarły gatunek
#33

Theme


Matsu dotarł wkońcu do celu. Myślał to mu trzeba przyznać, nie wpadł w środek walki niczym nabuzowany nastolatek, tylko postanowił rozgryźć osobników, z którymi przyjdzie mu się zmierzyć. Dojrzał, że powodem spłoszenia zwierząt była walka miedzy dwoma ninja z restauracji i jego nowym kompanem. Nareszcie go znalazł! Widać nawet w dość dobrym momencie, bo jego sytuacja nie wyglądała kolorowo.

Oroshi nie świadomy zdolności rywali, postanowił przygotować technikę podmiany, która nie zadziałała na wielką kulę ognia. Poczuł, że jego ubranie zaczęło sie palić, tak samo zresztą jak okolica dookoła niego. Czuł wysoką temperaturę jednakże.. nie odczuwał żadnego bólu fizycznego. Dziwne. Co to miało być?! Wykonując manewry po gałęziach w górę, postanowił zaatakować rywala. Dzięki Bogu, że miał w zanadrzu przygotowaną podmianę, bo w tym samym momencie rywal na drzewie skończył składać pieczęci. Wziął głęboki wdech i zaczął strzelać w stronę chłopca, ognistymi pociskami. Było ich sporo, bo na oko piętnaście. Jeden trafił, a za nim doszedł cały rząd kolejnych. Gdy już mogło sie wydawać, że to na tyle i mają Hebiego z głowy, na jego miejscu pojawiło sie zwyczajnie skupisko piasku. Tego, którego użył do wzniesienia się. Wylądował teraz na samej ziemi. Dookoła niego sie paliło, przynajmniej on tak widział. Widzisz przed sobą drugiego rywala, który nie spuszcza Cie z oczu. Nad Tobą rywal numer dwa, który właśnie łapczywie zbierał powietrze do ponowienia ataku.

Wszystko to doskonale widział młody Uchiha. Ognistu atak, podmiane piachu. Nie był jednak tylko świadomy, co widzi przed oczyma jego kompan. W oczy rzucił Ci sie także fakt, że stojący przed Oroshim przeciwnik nic nie robi, tylko trzyma pieczęć. Czyżby łączenie faktów miało zaraz nastąpić, w jego pracującym umyśle?


Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Hōsenka no Jutsu

Pieczęci
Szczur → Tygrys → Pies → Wół → Królik → Tygrys

Zasięg Max.
35 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za 4 kule)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Najprostsza technika Katonu. Polega ona na nabraniu powietrza i wypluciu pewnej ilości kul ognia o małej wielkości. Ogromną zaletą techniki jest to, że w pociskach można ukryć mniejsze bronie, np. shurikeny, co sprawia, że pomimo małej rangi Jutsu to może sprawić wiele kłopotów. Jednak nic nie trwa wiecznie i po wykonaniu jednej salwy kul ognia trzeba nabrać powietrza na następną. W jednej salwie mieści się 15 pocisków. Przerwa między salwami trwa mniej więcej tyle co długi oddech, a następnie można wykonać kolejną salwę, bez składania pieczęci.

Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 227
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Serce Lasu

Postprzez Uchiha Matsu » 6 lip 2017, o 16:47

- Oroshi- pomyslał i ucieszył się, gdy jego oczy zobaczyły swojego kolegę. Niestety był on w tarapatach, przykleszczony, walczący jeden na dwójkę przeciwników. Jego szanse nie wyglądały na duże, więc Matsu postanowił szybko włączyć się do gry. Musiał mieć plan, by zaatakować wtedy, gdy najmniej się będą tego spodziewać. Trzeba było uknuć coś ciekawego i zarazem funkcjonalnego, by wyjść z tego cało. Ciekawe dlaczego go zaatakowali no i gdzie jest ten wąż. Młody Uchiha szukał oczami, po całym polu bitwy. Biały dusiciel ukazał mu się zaraz za Oroshim. Wie, że będzie musiał działać szybko, by bitwa nie obróciła się przeciwko nim

Młody Uchiha cierpliwie przyglądał się polu walki i dręczyło go to coraz bardziej i bardziej. Mimo tego, że jego nowy kumpel cały czas bił się z przeciwnikami. Musiał wiedzieć, kiedy będzie najlepszy moment do wyprowadzenia ataku. Mógł też widzieć po stopniu rozwoju przeciwników, że są oni całkiem dobrzy i ogarnięci. Trzeba uważać przede wszystkim na siebie. Ale jego przyjaciel też sam sobie nie poradzi z dwójką wyszkolonych przeciwnikow.

- Dwóch na jednego co frajerzy? Zaraz wyrównamy szanse- pomyślał i zaczął przygotowywać swój plan. Miał za zadanie zneutralizować przynajmniej jednego przeciwnika. Drugi i tak będzie zaskoczony atakiem zza pleców. Znajdował się w idealnej pozycji. Jego nakreślony plan zakładał, że zaatakuje techniką Kasuumi Jusha no Jutsu. Zdawał sobie sprawę z tego, że byli oni prawdopodobnie rozeznani w genjutsu, ale mimo tego w nocy i za krzakami i między gałęziami nie będzie to miało żadnego znaczenia. Postanowił stworzyć cztery swoje kopie, które nie były materialne, ale miały sprawiać wrażenie wielu osób. Matsu rozmieścił je w odstępach dziesięciu metrów od siebie i każdego z nich w prostej linii, tak by znajdowali się oni za plecami kłusowników. Dzięki temu oryginalny Uchiha będzie w stane przeskakiwać między kolejnymi i sprawiać wrażenie wielu osób. Gdy utworzył swoje kopie, zerknął na pole walki.

Jeden z głąbów stał bezczynnie trzymając jakąś pieczęć. Drugi cały czas szarżował na młodego Hebiego.
- Tego już za wiele- pomyslał i wyrzucił pierwszego kunaia z ręki. W tym samym czasie przeskoczył do kolejnego klona i dłubiąc w torbie wyciągnął 8 shurikenów i kolejno wyrzucił je ze klonem drugim i trzecim. Pierwsza i druga salwa została wycelowana w stojącego w bezruchu zawodnika. Kolejny posłąny kunai wyleciał z jego wyrzutni. Teraz znalazł swoją pozycję na ukrycie się. Oba kunaie leciały wprost na atakującego oroshiego dekadenta. Czekał na rozwój sytuacji by planować kolejne uderzenie. Myślał by skupić się teraz na nowo poznanych technikach.
Miał nadzieje, że ten plan przynajmniej odwróci uwagę obu kłusowników, a w najlepszym wypadku zabije lub rani jednego z nich. Będzie to zawsze jakaś podstawa to dalszego działania, gdyż wypadało zrobić sobie przewagę, podczas gdy Oroshi dobrze trzymał się sam, ale Matsu ogarniał, że długo tak nie da rady...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Uchiha Matsu
 
Posty: 478
Dołączył(a): 3 cze 2017, o 16:28
Wiek postaci: 15
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3652
GG: 706675
Multikonta:

Re: Serce Lasu

Postprzez Hebi Oroshi » 6 lip 2017, o 19:52

Hebi nie miał zamiaru się poddawać, jego technika została uaktywniona w chwili gdy ognisty pocisk trafił celu. Oroshi zebrał się w sobie mimo że z niejasnego powodu nie czuł płomieni smagających jego ciała… Chłopak wylądował tuż przed przeciwnikiem który stał ze złożoną pieczęcią, wiedział że musi się streścić jeśli chce zobaczyć jeszcze światło poranka. Znał już pewne zdolności drugiego z mężczyzn który wciąż posyłał w jego stronę kolejne ogniste salwy, jednak on mógł liczyć tylko na swoją sprawność umykając przed atakami posyłanymi raz za razem za tego dzierżącego shurikena.
Szybko przeanalizował fakty, zdając sobie sprawę że jeśli chce zyskać chociaż nikłą szansę musi pozbyć się przynajmniej jednego z nich… Skupiając chakre w swych stopach, skoczył do góry jednocześnie wyszarpując z torby cztery shurikeny,posyłając je w stronę tego trzymającego pieczęć… Chciał po ataku przyczepić się do pobliskiej gałęzi, odbijając się tak by znaleźć się za jego plecami.
Jeśli tamten jakimś cudem uniknął ataku, Oroshi ma zamiar wbić w niego Kunai który trzymał w dłoni od czasu gdy zapragnął zetrzeć się z dwójką nieznajomych…
Hebi Oroshi
 

Re: Serce Lasu

Postprzez Mishima » 6 lip 2017, o 20:45

Obrazek
Ostateczny rozrachunek
#36

Theme


Każdy z was miał jakiś plan, rzecz w tym jednak, że przeciwnicy nie zamierzali byc bierni. Także mysleli oraz szybko starali sie wprowadzić swój plan w życie. W najgorszej sytuacji znajdował sie chwilowo ninja, trzymający pieczęć. Oboje stwierdziliście, że jest on łatwym celem. Myślenie dobre, bo pozbywając sie go to Wy będziecie w większości.

Uchiha postanowił być sprytny i przebiegły. Szkoda tylko, że osobnik na drzewie w jakiś sposób, doskonale znał Twoją pozycje. Nie mógł Cię widzieć, więc w jaki sposób mogło mieć to miejsce? Kolejne powietrze, które wziął w płuca przeobraził w kolejne kule ognia. Kolejne piętnaście zaczęły lecieć w stronę, z których wyrzucone zostały shurikeny i kunaie. Każdy jeden leciał, tuż za Tobą. A raczej w miejsce, które przechodziłeś. Czyżby Cie wyczuwał? Miałeś teraz mało czasu na uniknięcie ataku. Trzeba było myśleć szybko, a nie skupiać sie na bezbronnym osobiku. Choć to też, kwestia sporna.

Oroshi zaś, zaatakował sprytnym ruchem pojawiając sie za przeciwnikiem. Ten tylko obserwował Cie oczyma, wykonując z miejsca inne pieczęcie. Zauważyłeś, że ogień dookoła ustąpił. W tym samym momencie wbiłeś kunai i zauwazyłeś przed soba kłodę z notką wybuchową. Ta zaczęła świecić. Zrobił podmiane? Na to wygląda. Pytanie tylko gdzie sie podział i gdzie zniknęły płomienie, odeszły na drugi tor. Bo teraz miałeś wiekszy problem, miał nastąpić wybuch. Tuż przed Tobą..


Spoiler: pokaż

Nazwa
Kawarimi no Jutsu

Pieczęci
Tygrys › Świnia › Wół › Pies › Wąż

Zasięg Max.
30 metrów

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny

Dodatkowe
W pobliżu musi się znajdować przedmiot możliwy do podmienienia

Opis Kolejna pomocna technika, która niejednokrotnie może uratować życie. Otóż jest to technika podmiany która pozwala w momencie ataku podmienić nasze ciało z zawczasu przygotowaną podmianą z beczką, kłodą bądź innym przedmiotem który znajduje się luźno na powierzchni oraz rozmiarami jak i wagą nie przekracza 1 naszego ciała. Kolejnym ograniczeniem techniki jest świadomość nadchodzącego ciosu. Użytkownik może podmienić się tylko w momencie gdy widzi nadchodzący atak. Wtedy tuż przed zadaniem ciosu następuje podmiana i nasze ciało zajmuje przedmiot wcześniej przez nas wybrany do podmiany.

Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 227
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Serce Lasu

Postprzez Hebi Oroshi » 6 lip 2017, o 21:55

Z braku pomysłów Hebi wybrał atak frontalny, jak bardzo więc spore było jego zaskoczenie gdy okazało się że tym razem atak sięgnął celu. Kunai powoli wbił się w ciało przeciwnika, tylko po to, by po chwili cała jego sylwetka zamieniła się w zimny pień z którym związał z miejsca technikę podmiany… Chłopak nie miał jednak zbyt dużo czasu by zastanawiać się nad prawdziwym położeniem wroga, zwłaszcza że tamten użył dodatkowo notki wybuchającej która mogła wyrządzić więcej krzywdy niż nierealny ogień który wcześniej spalał ciało Hebiego.
Młodzieniec nie sądził by udało mu się w porę uciec, więc zrobił to co najszybciej przyszło do jego głowy. Ponownie zastosował technikę elementu wiatru, odpychając od siebie płonący konar…
Jego uwagę zwrócił również inny fakt, drugi przeciwnik walczył właśnie z kimś innym, dając Oroshiemu szansę na skupienie własnych myśli.
Mimo przenikliwej ciemności, w rozbłysku katonowych płomieni, chłopak dostrzegł sylwetkę niedoszłego kompana pozostawionego w karczmowej sali… Co on tutaj robił, czyżby ruszył za chłopakiem gdy tamten po prostu wyszedł z sali. Przecież nie miał takiego obowiązku, nie znali się… Oroshi nawet nie znał jego imienia, co więc sprawiało że teraz czarnowłosy ryzykował dla niego własne życie… Chociaż może kryło się za tym coś jeszcze, coś czego nie widział jeszcze w bitewnym amoku.
Hebi spiął się do skoku, jednocześnie obserwując pole walki. Miał zamiar wytropić znikającego oponenta, pozostawiając starcie z Katonowcem przyjacielowi… W tej sytuacji chyba mógł go tak nazwać.
Hebi Oroshi
 

Re: Serce Lasu

Postprzez Uchiha Matsu » 6 lip 2017, o 22:20

Walka się zaczęła. Adrenalina została popmpowana do organizmu Matsu dość szybko i odczuwał już ferwor walki. Gdy wyrzucił swoje shurikeny i kunaie serce zaczęlo mu bić mocniej. Gdy przeskakiwał kolejno między kolejnymi klonami będąc pewien, że zmylił przeciwnika. Był jednak w błędzie. Nie dość, że nie trafił przeciwnika, to jeszcze ten wiedział, gdzie akurat się znajduje. Zaczął wyrzucać kule ognia w jego stronę. Był zdenerwowany, bo jego pierwszy plan spalił na panewce. Pomylił się i wiedział, że kolejna porażka mogła dla niego skończyć się tragicznie. Chciał tego uniknąć jak najbardziej i planował nastepny atak. Kolejna taktyka będzie musiała być zupełnie inna, by zaskoczyć go jeszcze bardziej.

Młody Uchiha postanowił postawić tym razem na coś ciekawszego i bardziej akrobatycznego w wykonaniu. Rozkazał swoim klonom uniknąć ognistych kul i ruszyć na przeciwnika. To samo zrobił młody Uchiha wyciągając dwa shurikeny z żyłkami. Wyrzucił je będąc na odległości siedmiu metrów i to samo kazał zrobić klonom. Chciał by przeciwnik nie dostał od razu, a zadziwiło go to, co miało nastąpić później. Gdy to mu się udało postanowił wykorzystać obie techniki Soushuriken i Kage Shuriken no Jutsu, by najpierw ukryć gwiazdki z linkami pod normalnymi shurikenami, by następnie nakierować shurikeny w odpowiednie miejsce, gdy te miną cel.

Młody Uchiha postanowił jednak upewnić się, że nie zostanie też zaatakowany z nienacka, czy może więcej przeciwników czai się gdzieś niedaleko. Mając wolne ręce, tylko mając zawiązane linki złożył pieczęci i postanowił wykonać technikę podmiany. Rozejrzał się za jakimś solidnym blokiem drewna w okolicy. Chciał być pewien, że nie zostanie przebity mieczem czy spopielony żywcem gdy będzie kombinował kolejne posunięcia. Przeciwników bowiem zostało dwóch i trzeba to będzie załatwić wkrótce. Miał nadzieje, że Oroshi dobrze sobie razi. Widział tylko przebłyski walki... Bardziej był skupiony na swojej potyczce. Wiedział, że musi wygrać...

Chciał dowiedzieć się wiecej na temat tego, jakim cudem jego przeciwnik go wyczuł. Czyżby był sensorem ninja, który potrafi wykryć każdego po jego energii wewnętrznej? Nie wiedział o co dokładnie chodzi i na czym to polega, ale postanowił podjąć kolejne próby ataków. Nie spocznie dopóki nie załatwi tego gościa i nie pomoże Oroshiemu. Bał się teraz o ich dwójkę i nie wiedział czy mają jakiekolwiek szanse. Cały czas analizował umiejętności i sposób wyszkolenia dwójki kłusowników-shinobi. Matsu był coraz bardziej zmęczony i odczuwał to na swoim ciele. Wiedział, że będzie musiał niedługo zwiększyć dystans i spróbować ostatecznej taktyki, jeśli ta nie wypali. Miał jescze kilka pomysłów, ale uważał, że pokazywanie całej siły od razu jest głupim pomysłem. Starał się dokładnie dostrzec ruchy przeciwnika i przewidzieć jego dalsze posunięcia. Czuł, że jest w stanie to zrobić.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Uchiha Matsu
 
Posty: 478
Dołączył(a): 3 cze 2017, o 16:28
Wiek postaci: 15
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3652
GG: 706675
Multikonta:

Re: Serce Lasu

Postprzez Mishima » 7 lip 2017, o 07:58

Obrazek
Ostateczny rozrachunek
#39

Theme


Pojedynek rozpoczął się na dobre. Walka miedzy czworgiem shinobi, rozchodziła sie hukiem dookoła. Zwierzęta już dawno pouciekały, wiec okolica była bezpieczna na tyle, żeby się już nie hamować. W swoim żywiole, okazał się być członek walecznego klanu, jakim bez dwóch zdań jest Uchiha. Buzująca krew w jego żyłach, dawała mu przekonanie, że żyje. Ta adrenalina, ta chęć walki. Miał do tego dryg. Jego pomysły były rownez, bardzo ciekawe. Użycie klonów do ataku? Wymieszanie ich jednocześnie ze sobą, przy użyciu shurikenów i żyłki? Ciekawe, ale czy wystarczające?

- Taka marna technika? Obrażasz mnie tym!

Jego przeciwnik zaskoczył tylko z drzewa, uśmiechając sie pod nosem. Gdy poczuł tylko podłoże, od razu ruszył w strone czterech klonów! Jest aż tak szalony? Skądże. Przy prędkości [szybkość 50], mknął nie zważając na nie uwagi. Dosłownie jakby wiedział, że są nieprawdziwe. Miał specjalne oczy albo zdolność, bez dwóch zdań. Kierował się wprost na Ciebie, szukając sie do frontalnego ataku. Dzieli was dwa metry, a przeciwnik atakuje Cię wprost, trzymając dużego shurikena.

Co zaś, tyczyło sie bohatera zwierząt? Również ruszył dobrze głową, wiedząc że nie ma czasu na normalną ucieczkę. Postawił wszystko na jedną kartę, próbując sie odepchać techniką wiatru. Trzeba przyznać, że miało to swoje plusy jak i minusy. Technika sie powiodła i odrzuciła go do tyłu, niczym porwany wiatrem. Notka w tym samym czasie eksplodowała, a co za tym idzie ogień z niej w połączeniu z większym wiatrem spowodował zwiększenie jej zasięgu. Płomienie sięgnęły Cie mimo ucieczki, choć nie byłeś w centrum wybuchu. Poczułeś spore poparzenie na rekach i twarzy. Ubranie na nogawkach i korpusie, zajęło się lekkim ogniem. Teraz miałeś pewność, ten ogień był realny. Upadłeś, przesunięty po odrzucie cztery metry od miejsca wcześniejszego. Ogień jak to ogień zaczął sie rozprzestrzeniać więc powinieneś szybko go ugasić. Czułem poparzenie, nie znając również pozycji rywala, który Cię tak załatwił. Oczywiście do czasu.

Byłeś w kiepskiej sytuacji, bo chwilę po tym znalazł się on za Tobą, chcąc wykorzystać czas kiedy sie paliłeś. Zdawał sobie sprawę, że Twoje ruchy będą wolniejsze i ograniczone. Jesteś świadom jego ataku kunaiem, lecz nie zdążysz zareagować. Czy to bedzie koniec? Czy tak sie zakończy, wyprawa w obronie ostatniego z gatunku?

Sytuacja zmieniała sie diametralnie, ale teraz wiedziałeś, że przegrałeś. Co mogło, sie więcej stać? Ano właśnie, to! W momencie ostatniego ciecia, mężczyznę zaatakowało nic innego jak białe, dzikie zwierze. Wbiło swoje kły w jego szyje, a grubym cielskiem i ogonem oplotło go, jak wcześniej Ciebie. Słychać było charakterystyczne pękanie i strzelanie kości. W oczach Twojego byłego rywala, widać było gasnące światło życia. Boa sie zrewanżował?

Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 227
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Serce Lasu

Postprzez Uchiha Matsu » 7 lip 2017, o 11:13

Walka nie przypominała zwykłej walki shinobi. Było w niej dużo chaosu i cały czas trzeba było być skupionym na jednym przeciwniku. Matsu nie miał nawet czasu by zobaczyć co dzieje się u swojego nowo-poznanego kompana. Był zajęty własnymi problemami, choć pocieszającym mógłbyć fakt, że wreszcie się odnalazł. Młody Uchiha wpętany w ognie walki czuł się jak ryba w wodzie. Uwielbiał sparingi ze swoim kuzynostwem, ale to było coś zupełnie odmiennego. Prawdziwa potyczka, możliwe, że na śmierć i życie. Nigdy w życiu nie był tak podekscytowany i nabuzowany energia, która rozsadzała go od środka. Orientował się w każdej sytuacji, ale mimo tego czuł presję, jaką wywoływała na nim ta walka. Był niepewny swoich następnych kroków, a przeciwnik wykonał kolejny niespodziewany manewr i tym razem ruszył na niego frontalnie.

Taktyka frontalny atak była niesamowicie głupia, ale shinobi z shurikenem dobrze wiedział co robi. Liczył się z tym, że może zostać zaatakowany nie mają żadnej zasłony, ale zbytnio się tym nie przejmował i parł dalej niszcząc kolejne klony. Był porównywalnie szybszy od młodego Uchihy i dało się to zauważyć. Chciał by to wyzwanie na prawdę zaowocowało u niego wzrostem umiejętności, a chociażby zdobyte tutaj doświadczenie przełożyć na walki w przyszłości. O ile uda mu się przeżyć ten pojedynek, bo to nie zostało jeszcze rozstrzygnięte. Oburzony na młodego Matsu, że potraktował go tak słabym jutsu w wirze nienawiści niszczył kolejne imitacje. Wydzierał się w niebogłosy w nienawiści do młodego Uchihy, który przyglądał się mu z zaciekaweieniem, próbując dotrzeć do tego w jaki sposób używa on swojego wzroku i na ile jest on pomocny z rozpoznawaniu klonów od oryginału.

Matsu miał mało czasu by przygotować strategię obronną. Wiedział, że cały czas jest podmieniony z belką kłody w okolicy, ale to nie wystarczyłoby na tego tura. Będzie musiał go jednak zabić, ale żeby ta sztuka mu się udała to wcześniej będzie musiał sprawić rannego lub martwego. To jedyna opcja. Wyjął kunaia i czekał aż przeciwnik podleci do jego oryginalnego ciała. Plan zakładał marną próbę ataku i odegranie zgonu, tzw porazki w momencie trafienia, by następnie zaatakować z ukrytej pozycji. Chciał by przeciwnik był przekonany o swoim kolejnym zabójstwie i by dało mu to sekundę, może nie dosłownie sekundę bo potrzebował kilku pieczęci na wykonanie kontrataku ale shurikenowiec będzie gryzł piach. Przygotował pieczęci i skupił energię by wykonać sekwencję. W momencie gdy technika podmiany zadziała i Matsu znajdzie się na odległości bezpiecznej do wykonania jutsu wypowiada słowa:
- Hari Jizo- Jego długie włosy porosły całe jego ciało, nastroszając się przy okazji na wzór senbonów. Była to defensywa absolutna. Zostawiała tylko małą przestrzeń na oczy. Gdy włosy były gotowę Uchiha przyjął odpowiednią pochyloną pozycję i posyła w stronę przeciwnika dzwadzieścia ostrych jak brzytwa senbonów stworzonych ze swoich czarnych długich włosów. Była to ostateczna technika ofensywna, którą posiadał i chciał wykorzystać ją pod sam koniec. Wiedział, że jest niesamowicie szybka i skuteczna. Ćwiczył ją bowiem u siebie na sali treningowej i wiedział do czego potrafiła być zdolna, gdy użyta prawidłowo.


Nazwa
Hari Jizo

Pieczęci
Tygrys › Koń › Świnia › Baran › Szczur › Wąż

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Technika polega na otoczeniu się naszymi włosami, które gwałtownie się rozrastają. W momencie gdy nas otoczą, chakra nadaje włosom właściwości ostrych igieł przez co spotkanie z nimi skończyć się może dla przeciwników nieciekawie. Włosy mogą wytrzymać atak niektórych nawet broni np. strzał, które to odbijają się od naszej ochrony.



Nazwa
Hari Jigoku

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
20 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (za dwadzieścia senbonów)

Dodatkowe
Wymaga uprzedniego użycia Hari Jizo

Opis Odmiana techniki Hari Jizo, w tym wypadku stricte ofensywna. Po utwardzeniu swoich włosów, użytkownik stroszy je i nastawia w kierunku, który sam wybierze. Następnie za pomocą chakry wystrzeliwuje je z ogromną prędkością. Dzięki tym czynnikom, ostre jak brzytwa i twarde jak stal igły z zastraszającą szybkością przeszywają ludzkie ciało, przechodząc przez nie jak ciepły nóż przez masło. Pomimo swojej ostrości, nie przebiją mocniejszych pancerzy, choćby zbroi.

Zużycie chakry:
72%- 18%= 36%
Obrazek
Avatar użytkownika

Uchiha Matsu
 
Posty: 478
Dołączył(a): 3 cze 2017, o 16:28
Wiek postaci: 15
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3652
GG: 706675
Multikonta:

Re: Serce Lasu

Postprzez Hebi Oroshi » 8 lip 2017, o 09:35

Hebi doskonale znał swoje możliwości, znał mocne i słabe strony, wiedział że jego atutem jest zręczność i szybkość dokonywanych działań. To jednak w nawet najmniejszym stopniu nie wystarczyło by pokonać przeciwnika który bazował na trybunach katonu… Jak bardzo dotkliwie przekonał się o tym gdy wybuch notki omal nie strawił jego ciała.
Zastosowanie elementu wiatru było w miarę rozsądnym posunięciem, zważając że jedynie wierzchnie okrycie, wraz z minimalnymi poparzeniami zakończyło niespodziewany atak. Oroshi zdekoncentrował się na tyle by nie zareagować w porę na pojawienie się przeciwnika za swymi plecami… To koniec, nim zdąży się ruszyć, zimny sztylet przeszyje jego ciało, a legenda o wężowym wojowniku zakończy się nim na dobre się rozpoczęła.
Hebi zamknął oczy gotowy na ostateczny cios… Nienawidził się, był zły że nie jest w stanie obronić sam siebie przed byle shinobi, a co dopiero uratować istotę o którą toczył się cały ten spór.
Wtem stało się coś czego się nie spodziewał, stojąc z szeroko otwartymi oczyma obserwował jak biały boa atakuje oponenta… Wgryzając się w jego ciało pozbawia go ostatniego tchnienia, uzasadniając jak bardzo ewolucja stworzyła go do niesienia śmierci nagłej i z zaskoczenia…
- Wiedziałem że sam dasz sobie radę, przepraszam że nie mogłem tego zrobić sam
Czy normalnym było że rozmawiał z wężem, oczywiście że tak… Przecież w głębi ducha czuł że należy bardziej do ich gatunku niż tych pseudo homo sapiens nazywających siebie ludźmi.
Teraz jednak przyszedł czas na kolejnego z przeciwników, w ogniu walki nie miał nawet szans na zorientowanie się w poczynaniach swego towarzysza.
Jego plan na teraz był porosty, zaczaić się gdzieś na uboczu licząc na zaskoczenie po czym zaatakować shurikenami by zwiększyć ich szanse… Szala się przechyliła, teraz to oni mieli przewagę.
Hebi Oroshi
 

Re: Serce Lasu

Postprzez Mishima » 8 lip 2017, o 19:19

Obrazek
Ostateczny rozrachunek
#42

Theme


Użytkownik genjutsu, jednym słowem gryzł piach. Można zatem powiedzieć, że wasza sytuacja uległa wielkiej zmianie. Oczywiście na plus. Było teraz dwóch, a raczej licząc naszego białego zwierzaka, trzech na jednego. W prostej matematyce oznaczałoby to, że użytkownik shurikena, jest na straconej pozycji. To jednak jest walka i nie raz byliśmy świadkami, zaskakujacych zmian sytuacji. Lepiej nie zakładać nic, do samego końca potyczki.

Jak zaś wyglądała sytuacja, między młodym Uchiha a szermierzem? Matsu postawił wszystko na jedną kartę, próbując uniknąć ciosu przygotowaną podmianą. Szermierz zaatakował go w furii, trafiając ciężkim shurikenem prosto w jego serce. Ku jego zaskoczeniu, w miejscu chłopca, pojawiła kłoda drzewa. Lecz nie tylko to było, planem Uchihy. Po przeniesieniu, zaczął składać pieczęcie. Musiał utrzymać nie za daleki dystans, więc rywal nie miał problemu z zauważeniem tego. Kwestia była taka, że złożonych pieczęci Uchiha musiał troche wykonać, co przełożyło się na wyrost włosów po całym ciele i wystrzał nimi niczym senbon. Plan dobry, ale czasochłonny wbrew pozorom. Bo przeciwnik miał czas na złożenie pieczęci również i gdy igły go dosięgnęły, na jego miejscu również pojawiła sie kłoda.

Minusem techniki Uchihy jest fakt, że nie widzi nic przez wyrośnięte utwardzone włosy. Ten moment postanowił wykorzystać szermierz, który był ciągle krok przed Tobą. Po podmianie pojawił się tuż za mlodzieńcem, ponawiając szturm. Wykorzystał duży shuriken, trafiając w gęste, utwardzone włosy serią cięć. Siła uderzenia specyficznej techniki szermierza, powaliła Cie na ziemie i odsłoniła częściowo Twoje schowane ciało. W tym samym momencie, postanowił Ci pomóc poparzony dość mocno Oroshi, wyrzucając w przeciwnika zaledwie shurikenem. Dzieliło ich kilka metrów, więc mężczyzna będący nad Tobą, zdążył unieść broń, chcąc zadać ostateczny cios. Widziałeś to, widziałeś unoszace się i opadające ostrze, mając bardzo mało czasu na reakcje. Czy właśnie teraz, w takich sytuacjach, przelatują osobą ich wspomnienia?


Spoiler: pokaż

Nazwa
Omotegiri

Pieczęci
Brak

Zasięg
Zależy od długości ostrza

Koszt
Brak

Dodatkowe Na czas używania techniki otrzymujemy +20 do siły

Opis Technika polegająca głównie na sile uderzeń - a ta jest dostatecznie duża, że jest w stanie obalić przeciwników na ziemię, nawet jeżeli poprawnie zablokowali oni wszystkie ciosy. Użytkownik wyprowadza przed siebie kilka silnych cięć, mierząc w jeden punkt na ciele przeciwnika. Sztuka ta jest bardzo przydatna - w rękach wprawnego szermierza staje się ona potężną, zabójczą bronią.



Nazwa
Kawarimi no Jutsu

Pieczęci
Tygrys › Świnia › Wół › Pies › Wąż

Zasięg Max.
30 metrów

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny

Dodatkowe
W pobliżu musi się znajdować przedmiot możliwy do podmienienia

Opis Kolejna pomocna technika, która niejednokrotnie może uratować życie. Otóż jest to technika podmiany która pozwala w momencie ataku podmienić nasze ciało z zawczasu przygotowaną podmianą z beczką, kłodą bądź innym przedmiotem który znajduje się luźno na powierzchni oraz rozmiarami jak i wagą nie przekracza 1 naszego ciała. Kolejnym ograniczeniem techniki jest świadomość nadchodzącego ciosu. Użytkownik może podmienić się tylko w momencie gdy widzi nadchodzący atak. Wtedy tuż przed zadaniem ciosu następuje podmiana i nasze ciało zajmuje przedmiot wcześniej przez nas wybrany do podmiany.

Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 227
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Serce Lasu

Postprzez Uchiha Matsu » 8 lip 2017, o 20:10

Walka cały czas się rozwijała i Matsu ruszył na swojego przeciwnika ze wszystkim co ma. Noc na pewno była pomocna w walce z przeciwnikami tego typu, mimo iż jeden z nich na pewno mógł wyczuć gdzie człowiek aktualnie się znajdował. Matsu na prawdę ciekawiła ta umiejętność i w przyszłości na pewno będzie chciał się tego nauczyć. Jego plan był dobrze przemyślany. Gdy wyłonil się ze podmiany zaczął od razu skladać pieczęci. Był dość zdesperowany i robił to jak najszybciej potrafił. Niestety nie było ogarnął tego dsostatecznie szybko. Wystrzelił swoje pociski, lecz na marne, gdyż przeciwnik zdążył podmienić się również. Jego technika zabiłaby go, gdyby tyko nie to. Zaplanował wszystko dobrze i wymierzył każdy ruch, lecz nie przewidzial tego, że przecwinik będzie szybszy.

Jutsu, które miał aktywne cały czas na sobie wymagało sporo chakry w utrzymaniu i do tego ograniczała mu widoczność. Każda technika ma swoje wady i zalety, ale trzeba będzie pracować z tym co się ma. Chciał widzieć więcej, ale niestety nie mógł sobie pozwolić na opuszczenie gardy. Wtedy na pewno by zginął. Jednak kłusownik nie dawał za wygraną i napierał coraz mocniej. Pod naporem jego cięć młody Uchiha niestety nie wytrzymał i runął na ziemie zdominowany gradem ciosów. Zdawał sobie sprawe, że będzie musiał jakoś się obronić i wyjął jednego z ostatnich kunai z torby by zablokować nadchodzący atak. Nie był pewien co zrobi przeciwnik aż do końca, ale długo nie musiał czekać na odpowiedź.

W następnej chwili zza krzaków wyleciał shuriken, prawdopodobie prezent od Oroshiego. Matsu postanowił wstać, jednak przeciwnik był szybszy i w chwili gdy chciał się podnieść unosi już miecz w górę. Młody Uchiha próbował jak najszybciej wyczołgać się z pod ostrza, lecz wiedział, że jest już za późno. Próbował nawet mysleć o jakiejś technice, ale na pewno nie zdąży złożyć pieczęci. Jedyne co mu pozostało do zrobienia to zaakceptować swój los. Przed oczami przeleciało mu kilka wspomnień z czasów dzieciństwa, które dawały mu najwięcej radości. Czas umierać...
- Nie! Nie poddam się- jego umysł przebudził się i postanowił jednak się bronić. Uniósł kunai wysoko w górę by zablokować nadchodzące ostrze. Z całych sił chciał by udało mu się przeżyć. Krew zaczęła jeszcze mocniej i szybciej płynąć w jego żyłach. Czuł, że to nie jest jego przeznaczenie by zginąć w nieznanym nikomu lesie.
Obrazek
Avatar użytkownika

Uchiha Matsu
 
Posty: 478
Dołączył(a): 3 cze 2017, o 16:28
Wiek postaci: 15
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3652
GG: 706675
Multikonta:

Re: Serce Lasu

Postprzez Hebi Oroshi » 10 lip 2017, o 09:19

Z odległości w której się znalazł mógł jedynie mieć nadzieję że jego kiepskie zagranie w jakimś stopniu pomoże towarzyszowi walczącemu z użytkownikiem katonu… Najwidoczniej tamten posiadał swoisty szósty zmysł, bo poza odtrąceniem shurikena, niczym natrętnej muchy nie stało się nic więcej.
Oroshi zły na siebie za brak możliwości kontrataku nie był w stanie dotrzeć na czas w miejsce gdzie niechybne ostrze zaraz miało dosięgnąć jego przyjaciela… Widział to, czuł że zaraz wszystko może się zmienić i znów zostanie sam na sam z oponentem który przez chciwość i własny brak empatii został katem dla więcej niż jednego gatunku…
Chłopaka odczuwał jak jego poziom chakry malał drastycznie z każdym podjętym działaniem, wiedział że kolejny atak może jedynie zbliżyć go do nieuniknionego końca. Spokojnie analizując swoje możliwości, odbił się od ziemi posyłając w stronę przeciwnika resztę shurikenów które znajdowały się w jego torbie… Musiał dać czarnowłosemu czas na reakcję, lub chociaż zdekoncentrować tamtego na tyle by przerwać morderczą akcję.
Hebi Oroshi
 

Re: Serce Lasu

Postprzez Mishima » 10 lip 2017, o 21:54

Obrazek
Ostateczny rozrachunek
#45

Theme


Matsu leżał na ziemi widząc, że szykuję się jego koniec. Starał sie zablokować broń rywala, swoim kunaiem. To jednak nie miało możliwości, żeby sie udało. Jakby tego było mało, miałeś wrażenie, że najpiękniejsze chwilę właśnie przemknęły Ci przed oczami. Takie rzeczy opowiadali zawsze osoby, które otarły się o śmierć. Dziwnym zjawiskiem był fakt, że zaczęły Cie szczypać oczy, co spowodowało, że tylko utrzymałeś swój kunai nieświadomie w miejscu. Wydawałoby się, że to koniec.

Na ratunek jednak ruszył, a raczej wyskoczył Oroshi. Miłośnik wężów wyrzucił całą resztke shurikenów, jakie tylko posiadał. Bylo ich kilka i pomknęły idealnie. Trafiły w dłoń, przez co broń mężczyzny zsunęła sie z lini wbijajac w ziemię, tuż obok Uchihy. Dwa kolejne trafiły, zaraz obok. W szyje i plecy, co spowodowało stratę kontroli. Mężczyzna runął w dół, nieświadomy, że to jego koniec. W górę trzymany przecież był kunai, chłopca z piekącymi oczyma. Całym ciężarem ciała, nie mogac sie zatrzymać nabił sie na broń. Jego krew rozbryzgła sie, zaraz na chłopca pod nim. Oczy właśnie traciły światło, aż wygasły całkowicie. To był koniec potyczki. Kto by sie spodziewał, że dwójka wyjdzie z tego wbrew pozorom cało?

Wiedzieliście, że trzeba bedzie czym prędzej, wybrać się do szpitala. Oroshi był dość mocno poparzony, a młody Uchiha był tylko bardzo przemeczony. Cóż to było za zjawisko wcześniej? Trzeba sie dowiedzieć.


Spoiler: pokaż
Misja kończy się wraz z waszymi postami, opuszczenia tego miejsca.

Oroshi zyskuje stałego przyjaciela, w postaci białego boa, który w żaden sposób nie może być wykorzystany bojowo. Oparzenia spowodowały, nieodwracalne szkody na lewej nodze i lewym ramieniu. 48h w szpitalu.
+ 50 pH, 0 ryo

Matsu zrozumiał, że jest coś na rzeczy silnych przeżyć. Ale nie udało mu sie odblokować Sharingana.
+ 50 pH, 0 ryo

Obu panów proszę o odjęcie zużytej broni.

Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 227
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Tajemniczy Las

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość