Neko no Tani

Tajemniczy Las oddziela region Prastarego Lasu oraz regionu Samotnych Wydm. Miejsce to jest bardzo tajemnicze, gdyż niewielu ludziom udaje się z niego powrócić. A przynajmniej o zdrowych zmysłach. Ci jednak, którzy powrócili opowiadali, że w lesie napotkać można najróżniejsze stwory, które kilkakrotnie przewyższają rozmiarami znane nam zwierzęta. Jak się można więc domyślić ogromne pajęczaki lub też kilkunastu metrowe węże są spowszechniałymi mieszkańcami tej krainy.

Re: Neko no Tani

Postprzez Hikari » 13 paź 2018, o 04:51

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 19/30+
Ichirou Asahi




Młodzieniec Sabaku przez ostatnie lata nauczył się niesamowicie potakiwać. Z niczym nie ma problemu, wszystko jest w porządku. Nawet nie zauważył jak Kuro znikł, jeszcze przed spotkaniem z mędrcami, oni zresztą także właśnie uciekali. Tylko tyle, że odpowiedzieli na to pytanie może retoryczne na swój sposób.
- Ta walka będzie od ciebie wymagała czegoś więcej.
- Zresztą zaraz się przekonasz.
Ta dwójka się przez chwilę zaśmiała. O co im chodziło? Cóż przekona się tylko ten, kto włoży amulet w miejsce na piedestale. Ichirou nie próżnował w tej kwestii. Mimo wszystko nie wyglądało, aby było tutaj coś więcej poza wejściem, którym przyszli, a amulet pasował idealnie. Co szkodzi spróbować. Po wykonaniu tego czarne linie wraz z pieczęciami zaczęły się powoli chować do jego symbolu rodzinnego coraz bardziej przyśpieszając. Wraz z poprzednim ostrzeżeniem teraz wiadome było, że coś się wydarzy niedobrego. To prawda, każdy kawałek pieczęci został przez ten klucz wchłonięty, a potem nastała cisza. No nie zupełna, wodospad ciągle przecież szumiał za plecami.
Trwało to jakieś trzy, może cztery sekundy. Po tym czasie amulet zaczął świecić, a z niego... Coś się wylało, a potem uformowało w... Bezbarwnego Ichirou Sabaku! Wyglądało jakby się miało do czynienia z jego idealną kopią, tylko przez tego widać co jest za nim. Nawet gurdę posiadał, z której wyleciał piasek lecący na oryginał. Wszystko koloru bezbarwnego, jednak dzięki pochodni trzymanej w dłoni, a także paru na ścianach oświetlających pomieszczenie bez problemu dało się odróżnić położenie. Nie sprawiało to tej istoty w żadnym wypadku niewidzialnej.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Ichirou » 13 paź 2018, o 15:40

Pewnie, że umiał przytakiwać. I robił to dość często, jeżeli była z tego korzyść. Nigdy nie był typem osoby o silnym, nieugiętym kręgosłupie. Gdy sytuacja tego wymagała, mógł nieco zmienić swoją postawę, zachować się inaczej niż normalnie, przyaktorzyć, czy czasem zmienić po prostu zdanie. Oportunizm u niego był całkiem częstym zjawiskiem.
- Hmm? - mruknął jedynie, nie rozumiejąc w ogóle słów mędrców. Że czekała na niego walka? No nie było o tym póki co mowy. Fakt, koty wspominały już o jakiejś próbie, ale Asahi nie sądził, że będzie ona bojowa. Co miało przecież w świątyni na niego czekać? Może była ona zamknięta, ponieważ stanowiła więzienie dla jakiegoś szalonego kota w stylu Bakuru?
Jakoś nie było mu do śmiechu, bo nie wiedział, co go czeka.
W końcu został sam. Zrobił to, co miał zrobić i czekał na dalszy rozwój wydarzeń. I choć w jego głowie snuły się jakieś domysły na temat tego, co miałby spotkać w świątyni, to żadnym z tych domysłów nie był... on sam. Zgadza się. Jakimś dziwnym sposobem w świątynnej sali pojawiła się jego kopia, a raczej podobizna, ponieważ nie posiadała ona kolorów, jakkolwiek to brzmiało.
- To jest, kuźwa, jakaś sztuczka? - zapytał z grymasem niezadowolenia, ale nie otrzymał żadnej odpowiedzi.
No chyba, że za odpowiedź można było zaliczyć atak przy pomocy piachu.
Brązowowłosy Kogo nie miał pewności, czy jego podobizna jest materialna, ale wolał nie ryzykować. Kiedy stał się celem ataku, pierwszym odruchem było uskoczeniem w bok, by zejść z trajektorii nacierającego piasku. Zaraz po tym w ruch miały ruszyć i jego pustynne ziarenka z gurdy, które zostały wypuszczone wprost na nacierający atak. W ten sposób chciał po prostu sprawdzić, czy jego dziwna kopia ma w ogóle fizyczne parametry i jak duże zagrożenie stanowi.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 14 paź 2018, o 14:39 przez Ichirou, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2277
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Hikari » 14 paź 2018, o 11:34

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 21/30+
Ichirou Asahi




Przeciwnik z pewnością mógł zadziwić swoją formą. Kto się spodziewa walczyć z samym sobą? No prawie, brakuje tylko koloru jakiegokolwiek, jest to po prostu dziwny prześwistujący kształt wyglądający jak my. Do tego przy okazji posiada te same zdolności, a przynajmniej do tej pory tak się wydawało. W końcu zaczął używać bezbarwnego piachu tak samo jak oryginał swojego z gurdy. Tylko nic, a nic się nie odzywał to zdecydowanie go odróżniało od prawdziwego Ichirou.
Samo zderzenie obu technik pokazało, że starcie jest w pełni wyrównane. Ciężko było powiedzieć o jakiejkolwiek przewadze, prawdziwy piach nie mógł przezwyciężyć tego drugiego, a to okazało się nie być końcem. Przeciwnik też nie miał zamiaru stać nieruchomo cały pojedynek, bo odskoczył na bok i zaczął biec wprost na swój oryginał jakby chciał walczyć wręcz. Przecież powinien wiedzieć, że to nigdy nie była mocna strona Sabaku, ale z drugiej strony jego również. Pojedynek na piasek za to wydawał się niemożliwy do wygrania, starcie było w pełni remisowe więc pora szukać innych rozwiązań. Zresztą, Ichirou po włożeniu amuletu do piedestału odsunął się tylko lekko, teraz też tylko trochę odskoczył... Początkowy dystans wynosił 10 metrów? Nie dawało to wiele szans na reakcję, tym bardziej, że zdolności klanowe były... W pewnym sensie zablokowane. W przypadku przestania używania reberu zaleja nas te bezbarwne ziarenka przeciwnika.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Ichirou » 14 paź 2018, o 14:40

Wciąż nie rozumiał, jakim cudem po przeciwnej stronie pojawił się on sam, a raczej jego prawie wierna kopia. Czy była to materializacja jego sił życiowych, które zostały wchłonięte przez amulet? Co z tymi pieczęciami, które jeszcze przed momentem były widoczne na wisiorki?
Chyba lepiej było odłożyć poszukiwanie odpowiedzi na później. Koci mędrcy powinni przecież wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi. Szkoda, że nie uprzedzili go wcześniej, a jedynie uraczyli jakimiś enigmatycznymi ostrzeżeniami. Specjalnie chcieli go zaskoczyć, sprawdzić? Ach, no tak, przecież to miała być tak cała próba...
Niestety nie było tak dobrze i jego sobowtór posiadał fizyczne cechy. Co gorsza, umiejętnościami nie ustępował oryginałowi, ponieważ konfrontacja piaskowych ataków skończyła się impasem. A potem klon ruszył na niego biegiem, co było w gruncie rzeczy dość niespodziewane. Wariat, mogłoby się wydawać.
Choć jego sobowtór dążył do bezpośredniej walki, ten prawdziwy władca piasku wcale nie miał na to ochoty. Nigdy nie przepadał za taijutsu, które nie pasowało do jego sposobu walki, czy nawet ogólnie stylu bycia. Początkowo przyjął garę, ale tylko po to, by zmylić swojego przeciwnika. Tak naprawdę wystawienie przed siebie rąk miało jedynie ułatwić wykonanie zaplanowanego ruchu, a był nim atak przy pomocy senbonów.
Potem wykonał już dobrze wyćwiczoną sekwencję. Przyłożył prawą dłoń do opaski z plakietkami na lewej ręce, by natychmiastowo odpieczętować dwa połączone ze sobą shurikeny. Potem już tylko dwa sprawne ruchy nadgarstka, by cisnąć pociskami jeden za drugim z niemalże zerowym odstępem czasowym między tymi dwoma rzutami. Nadał przy tym shurikenom właściwej rotacji w taki sposób, aby te rozeszły się na boki i dzięki stalowej lince między nimi doszło do oplątania nacierającego sobowtóra.
Gdyby pojawiły się jakiekolwiek problemy, w ruch miał pójść piasek z gurdy, za pomocą którego osłaniałby się przed wszelkimi zagrożeniami.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2277
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Hikari » 15 paź 2018, o 10:32

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 23/30+
Ichirou Asahi




Walka z samym sobą może być trudniejsza niż komukolwiek się wydaje. Ostatecznie ten też zna każde nasze możliwości, chociaż można go próbować zmylić. Ciężko powiedzieć czy to była postawa gary, którą przyjął Ichirou czy też gardy, ale podstęp został dość szybko dostrzeżony. Do tego odległość między dwójką się zmniejszała, początkowe dziesięć metrów przy tej szybkości to wcale nie jest wiele. Przy wyrzucie było ich około pięciu, a wróg wraz z swoimi zdolnościami oraz informacjami był w stanie przewidzieć linkę między schurikenami. Natychmiast skorzystał z swojego rodzaju piasku z gurdy, aby złapać przeszkodzę. Zostały złapane jakiś metr przed sobowtórem, który nagle się zatrzymał na odległości czterech metrów. Można powiedzieć, że to było niezwykle niebezpieczne.
Jak widać wróg też nie koniecznie musiał chcieć walczyć wręcz, piasek który wykorzystywał do obrony teraz miał posłużyć do ofensywy. Technikę dało się poznać natychmiastowo, było to Rendan: Suna Shigure, które miało zalać salwą pocisków przeciwnika. Prawdziwy Sabaku na szczęście był przygotowany do obrony, a więc takowa jest możliwa tylko czego dokładnie użyje? A potem jak odpowie? Trzeba przecież wymyślić jakiś podstęp na samego siebie. W międzyczasie walczący wcześniej piasek z przeciwną masą został uwolniony przez chwilę używania techniki, ale przeciwnik i tak miał go do użycia możliwy w każdej sekundzie z tej strony.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Ichirou » 15 paź 2018, o 16:47

I weź tu, kuźwa, walcz ze samym sobą. Zagranie, które w teorii było całkiem sprytne i miało zaskoczyć, w oczach twórcy było łatwo do rozczytania, a więc i do zatrzymania. Po jakąkolwiek technikę by nie sięgnął, nie zaprezentowałby czegoś, czego jego oponent nie znał. Dokładając do tego identyczny poziom siły, trzeba byłoby chyba wymyślić na poczekaniu jakieś nowe, nieprzewidywalne jutsu, co rzecz jasna w ferworze walki nie było możliwe.
Jedyną opcją było opracowanie jakiejś zmyślnej taktyki i przechytrzenie samego siebie. Umysłową pracę jednak utrudniały działania wroga, który nie pozostawał bezczynny i po odparciu ataku wyszedł z kontrofensywą.
Nie potrzebował nawet chwili, by rozczytać, że sobowtór szykuje Rendan: Suna Shigure. Świetnie znał te technikę i był świadom jej mocy, która na całe szczęście nie była najwyższego szczebla. Do obrony powinna więc wystarczyć sama kontrola piachu, który momentalnie wyleciał z gurdy oryginału, by utworzyć solidną, mocno skompresowaną ścianę. To powinno by wystarczyć, by zatrzymać na sobie pociski, a przy okazji odgrodziło walczących Sabaku.
Był to zabieg absolutnie świadomy i celowy. Skoro za pomocą swoich umiejętności nie mógł przebić rywala, postanowił posłużyć się swoim arsenałem.
Natychmiast odpieczętował z plakietki dwa kunaie, przy czym jeden z nich miał dodatkowo doczepioną notkę świetlną. Bez utraty czasu wyrzucił w bok kunaia z notką, a sekundkę później wycelował w niego drugiego z kunaiów, by nagle zmienić
jego trajektorię niemalże po kątem prostym. W ten sposób kunai z notką miał natychmiast skręcić w kierunku bezbarnwego sobowtóra.

W chwili nastąpienia rozbłysku zamierzał wyłonić się zza ściany, tyle że z drugiej strony niż z tej, z której nadeszło natarcie. Licząc, że przeciwnik będzie nieco oślepiony lub przynajmniej skupiony na kunaiu z notką, wyprowadzi możliwie najszybszy atak za pomocą piachu, by spętać nogi i ręce swojego rywala, a zaraz potem całe jego ciało.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2277
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Hikari » 16 paź 2018, o 01:17

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 25/30+
Ichirou Asahi




Obrona przed wystrzeliwanym piaskiem była natychmiastowa, ostatecznie technikę przecież również banalnie było rozpoznać dla kogoś sprawnego. Dużo większym problemem było wymyślenie jakiegoś planu, a zniknięcie z oczu może być dość dobrym pomysłem. Przydałoby się tylko wiedzieć co w tym momencie robi przeciwnik, przecież nie powinien stać jak totalny kołek, w takim wypadku zdecydowanie byłby skazany na sukces. Z tego też powodu kunai z notką wcale nie musiał lecieć idealnie w przeciwnika, ale to było ryzyko kalkulowane. Przecież wystarczyła tylko chwila wrogiego zawahania prawda? Przynajmniej tak myślał oryginalny Ichirou.
Czekanie na rozbłysk mogło by trwać wieki, ostatecznie notka nie była aktywowana w żadnej chwili. To nie przeszkadzało jednak w planie, bo wychylenie się mogło być również w momencie powiedzmy zmienienia trajektorii lotu kunai'a. Ostatecznie jedyne co wtedy zastaliśmy to bezbarwną kulę z piasku, co by odpowiadało technice znanej Sabaku pod nazwą Suna no Tate. Obrona w pewnym sensie doskonała, ciekawe jak gruba była ta. Nie widać było żadnych luk, ale to nie sprawiało, że przeciwnik był ślepy. Ten postanowił o wiele lepiej wykorzystać swoje zdolności klanowe, nad nim zawisło w powietrzu bezbarwne oko, które umożliwiało mu kontrolować sytuację na polu bitwy. Atak piaskiem zakończył się tak więc tymczasowo niepowodzeniem, a kunai z notką był wbity w jego osłonę. W pewnym sensie to może być dobra okazja, ale z drugiej strony co planuje wróg? A raczej co planowałby w takiej sytuacji sam Ichirou?

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Ichirou » 16 paź 2018, o 06:24

Wykonanie nakreślonego planu wyszło mu naprawdę dobrze, bo każdy z poszczególnych kroków przeprowadził bardzo precyzyjnie. Całość zapewne zakończyłaby starcie, jednakże rywal nie pozostawał bezczynny i postawił na zagranie defensywne, jakim była piaskowa kopuła. Choć w pewien sposób odgrodził się od świata zewnętrznego, nie stracił na niego poglądu, a to za sprawą oka, które unosiło się tuż obok solidnej kopuły.
- Ty debilu - wycedził z grymasem niezadowolenia w stronę wroga, ale w gruncie rzeczy obraził poniekąd siebie i swój tok myślenia. Suna no Tate co prawda zapewniała bezpieczeństwo i chroniła ze wszystkich stron, ale z drugiej strony uniemożliwiała jej autorowi przemieszczenie się. I to właśnie prawdziwy Ichirou postanowił wykorzystać.
Zamiast kombinować i próbować przebijać się przez kopułę, zdecydował się zagrać tym, co miał najpotężniejsze. Powołał do ruchu wszystkie pokłady piachu, jakie tylko miał na podorędziu i jakie znajdowały się w okolicy, by otoczyć nimi kopułę, w której schowany był sobowtór. Wydawało się, że piach przeciw piaskowi niewiele zda, jednak wykorzystanie elitarnej techniki, przebijającej po wielokroć pustynną trumnę, zmieniało postać rzeczy. Piasek wokół kopuły miał przybrać kształt dużej, zwartej piramidy, w której piasek kompresował się wręcz do niemożliwych poziomów. Asahi śmiał wątpić w to, że sam w ogóle dałby radę z wydostaniem się tego zabójczo niebezpiecznego więzienia. Ścisk był bowiem tak duży, że był w stanie zmiażdżyć wszystko.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2277
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Hikari » 16 paź 2018, o 11:49

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 27/30+
Ichirou Asahi




Przeciwnik został wyzwany od debili, przecież takie wystawienie się tylko prosiło o dobicie przeciwnika. Gdyby tylko miał jakiś plan B, albo czas niektórych nie gonił tak bardzo może to starcie byłoby o wiele bardziej wymagające. Chociaż skoro oryginał nie pomyślał, że to może być jakaś pułapka toteż skąd jakiś sobowtór miałby zrobić coś takiego? Inteligentniejszy od swojego twórcy przecież nie będzie, a tutaj prosiło się, aby to klon teraz siedział w tej bezbarwnej bryle piachu. Ichirou nie czekał, natychmiast zaczął używać jednego z najpotężniejszych jutsu. Piasek zaczął wirować w powietrzu, bardzo szybko zbliżając się do wroga i tworzył coraz większą piramidę. Sam Sabaku musiał się oddalić, aby nie być w zasięgu techniki. Jednocześnie wszystko coraz bardziej ściskało, wraz z kolejną masą to przez długi czas dało wyczuć się opór przeciwnika. Jego bezbarwny piasek przecież też miał bardzo dużo siły, mógł się opierać nawet blisko minuty, kiedy się poddał. Wydawało się, że to jest koniec pojedynku, chociaż można się zapytać czemu ten bezbarwny koleś nie użył chociażby Sabaku Kawarimi? No cóż na to pytanie nie dowiemy się nigdy odpowiedzi.
Całe miejsce to zadrżało, wraz z pokonaniem przeciwnika. Słychać też było kamienie przesuwające się na samym końcu komnaty, ale widok początkowo zasłaniał wielki piaskowy twór. Potem już było tylko widać otwarte dalsze przejście, nie wypada nic innego niż brać pochodnie w dłoń i ruszyć dalej. Amulet na piedestale wydawał się jakby był wyblakły, stracił swoją moc. To miejsce przynosi tylko coraz więcej pytań, ale nie wyglądało aby kłamali z historią wisiorka. Idąc coraz głębiej trzeba było mierzyć się za to z coraz silniejszym wiatrem, który początkowo był nawet przyjemny tak później sprawiał problemy w stawianiu każdego kolejnego kroku. Wygląda to na kolejną próbę, którą trzeba było pokonać.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Ichirou » 16 paź 2018, o 21:02

Wielka piramida powstała na środku sali, a pochowany miał być w niej on sam, a dokładniej to jego sobowtór. Trochę dziwnie było grzebać swoją kopię w pustynnym tworze, ale z drugiej strony ta marna podróbka nie powinna w ogóle pojawić się na świecie. Ichirou miał zbyt wielkie mniemanie o sobie i zbyt duże przekonanie o własnej niepowtarzalności, by pozwolić na istnienie tworów, które imitowały jego osobę.
Zmiażdżenie wroga nie było jednak wcale takie proste. Przed dobrą chwilę trwało siłowanie się dwójki walczących. Piasek przeciw piasku. Zacieśniająca się piramida przeciw rozpychającej się kopule. Oryginał przeciw sobowtórowi. I choć początek tej konfrontacji był dość wyrównany, to z każdą kolejną sekundą szala zwycięstwa przechylała się na stronę atakującego. Różnica poziomów między poszczególnymi technikami była po prostu zbyt duża. Tworzące piramidę, kompresujące się warstwy piachu prędzej lub później musiały zgnieść wszystko to, co znajdowało się wewnątrz niej.
I zgniotły.
To było na tyle, jeżeli chodzi o zmagania ze swoją bezbarwną kopią, której pojawienie się wciąż pozostawało niezrozumiałym zjawiskiem. Asahi rozejrzał się po całej sali, by upewnić się, że nie ma w niej już zagrożenia, a potem zwrócił uwagę na swój rodzinny naszyjnik, na którym - jak się okazało - symbole zniknęły na dobre. Stracił swoją moc, czy jedynie zużył witalną energię, którą zdążył pochłonąć od Ichiego w ostatnim czasie?
Dopiero później postanowił ruszyć przejście, które przed chwilą się ujawniło. Sabaku nie miał pojęcia, co się tam kryje, ale można było się domyśleć, że to właśnie tam powinien się udać celem wykonania swojego zdania. Miał jedynie nadzieję, że tym razem obędzie się już bez kolejnych zmyślnych pułapek.
Przyjemny, orzeźwiający wiaterek w krótkim czasie przerodził się w uprzykrzający wiatr. Nie sposób było zgadnąć, skąd w świątyni tak silne ruchy powietrza, ale jeżeli zaczął być dużą przeszkodą, to Ichirou postanowił sobie nieco ułatwić marsz. Wypuścił część piachu z gurdy w dość zwartej formie i szybko utworzył z niego coś na wzór dużej tarczy, która miała oslaniać go przed silnym wiatrem. Nadał tej zasłonie w miarę opływowy kształt, by ułatwić sobie ciągłe przemieszczanie tarczy, która miała przebijać się przez masy powietrza.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2277
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Hikari » 17 paź 2018, o 11:52

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 29/30+
Ichirou Asahi




Wiatr stawał się coraz bardziej nachalny, z każdymi paroma metrami czy też pokonanym zakrętem. Tylko skąd on miał taką siłę? Dało się tam wyczuć jakieś dość potężne źródło chakry, prawdopodobnie ono było źródłem kłopotów. W pewnym momencie iście o własnych siłach było już zbyt wielkim wyzwaniem, trzeba było wspomagać się tarczą z piasku siłującą się z wiatrem. Wydawało się jakby ktoś tam umieścił jakieś tornado, chociaż przesadzam, ale najsilniejszy halny od wieków to co najmniej. Końca może nie było widać, ale dało się czuć, że zbliżało się do celu.
Będąc coraz bliżej z każdym krokiem nawet nasza ochrona stawała się coraz mniejsza, ziarenka po prostu odlatywały wraz z coraz większym naporem. Powoli oddychanie stawało się coraz trudniejsze, ale to wciąż nie poziom aby się tym jakkolwiek przejmować.Trzeba było twór stale uzupełniać, aby nie zostać bez niczego, to wyzwanie wydawało się nawet bardziej męczące od poprzedniego. Używając pełnego skupienia było w stanie jednak podążać dalej, aż nareszcie dało się dostrzec źródło naszych kłopotów. Był to wisiorek zamieszczony w podobnym piedestale do tego znajdującego się przy wejściu. Od niego też rozchodziły się linie z nieznanymi pieczęciami, a sam amulet błyszczał na zielono. Zdecydowanie można to uznać za nagrodę, tylko trzeba w celu uzyskania jej włożyć wciąż wiele wysiłku. Nawet lekko zaczynać walczyć o kolejne łyki tlenu. Będąc pięć metrów przesuwanie tarczy było możliwe w centymetrach, była to długa i ciężka praca aby dostać się w wymarzone miejsce. Przy metrze ciśnienie wytwarzane odbierało możliwość wdychania powietrza. Wyciągnięcie ręki, opuszkami palców sięgnięcie do wisiorka, a potem ostatecznie przy podrygu udało się go złapać i zdjąć z piedestału. Cała anomalia wtedy ustała, a wisiorek wyblakł. Mimo wszystko dało się Ichirou mógł w nim wyczuć bijącą energię, którą musiał dopiero zacząć poznawać.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Ichirou » 17 paź 2018, o 22:39

Z pewnością w swej karierze miał do czynienia z niejedną burzą piaskową, tyle że zawsze była ona zupełnie naturalna i miała miejsce na otwartym terenie. Tutaj miał do czynienia z czymś trudniejszym do wyjaśnienia - w końcu przemierzał zamknięte korytarze świątyni, w których nie powinno być prawa do powstania aż tak bardzo porywistej wichury. Zasłona z piachu nawet mimo opływowego kształtu nie gwarantowała komfortu w wędrówce. Ichirou musiał wciąż utrzymywać wysoką koncentrację i silić się z żywiołem, by pokonywać kolejne metry. Do tego co rusz wypuszczał kolejne pokłady pustynnych ziarenek, które wchodziły na miejsce tych oderwanych od piaskowego tworu.
Ostatnie kroki były najtrudniejsze. W grę wchodziło nie tylko siłowanie się z potężnym wichrem, ale też i walka z samym sobą i swoich oddechem. Wciągał łapczywie powietrze do płuc, a ostatni krótki odcinek pokonał już na bezdechu. A wszystko po to, bo dotrzeć do prawdopodobnego źródła tych anomalii, czyli piedestału z... kolejnym wisiorkiem? Cóż, nie miał zbyt wiele czasu na zastanowienia ze względu na warunki, więc po prostu zgarnął amulet z piedestału, co zaowocowało natychmiastowym powrotem okolicy do zupełnej normalności.
Mając wiedzę o prawdziwym działaniu jego rodzinnego wisiorka, nie zdecydował się na założenie nowej zdobyczy. Zawiesił go sobie na palcu i potem spokojnym krokiem wrócił do poprzedniej komnaty, czyli tej, w której znajdował się klucz. To tam powinni znajdować się mędrcy, ale jeżeli ich nie zastał, to prostu wrócił się jeszcze bardziej, by ich odszukać.
- To o to się w tym wszystkim rozchodziło? - zapytał, wystawiając dłoń przed siebie, by pokazać wiszący na palcu amulet.
- Byłbym bardzo wdzięczny za wyjaśnienie sprawy. Wciąż więcej nie wiem niż wiem - odparł, a potem westchnął cicho. Miał nadzieję, że kocie rodzeństwo w końcu raczy rzucić nieco więcej światła na dość tajemniczy dotąd temat świątyni jak i amuletu, który był w niej skryty.
- A co z moim wisiorkiem, już stracił całkowicie moc i nie będzie pożerał moich sił życiowych? Mogę go sobie zabrać? - zapytał jakoś później, zmieniając odrobinę temat. Nie, żeby był jakoś szczególnie sentymentalny, ale jakoś przyzwyczaił się do swojej pamiątki rodzinnej, bez której teraz czuł się odrobinkę nieswojo.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2277
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Hikari » 18 paź 2018, o 10:14

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 31/30+
Ichirou Asahi
~ Koniec misji ~




Wisiorek zdecydowanie nie wydawał się zwyczajny, wcześniej olbrzymi wiatr wraz z bijącą z niego chakrą, a teraz uczucie jakby w nim była zawarta esencja wiatru. Mimo wszystko ten zamiast odbierać energię wydawał się ją przekazywać, tylko jak dokładnie działał to była wielka zagadka. Dwójka mędrców była w pomieszczeniu z kluczem, czekała na moment kiedy Sabaku wyjdzie z tego długiego posępnego kamiennego korytarza. Jak się można było domyślić Ichirou posiadał parę pytań, kto by ich nie miał.
- Tak, ten wisiorek był tutejszym skarbem.
- Weź go z sobą, w snach widzieliśmy, że będziesz go potrzebował niedługo na pustyni.
- Chociaż nie wiemy w tej kwestii niczego więcej, takie rzeczy zawsze przynoszą tylko szczątkowe informacje.
- Niestety nie możemy sobie wybierać co chcemy zobaczyć w snach.
Kolejne szczątkowe informacje, które dodawały tylko więcej niewiadomych. Czy to zostanie jakoś wyjaśnione z strony tej dwójki? Cóż z pewnością jakaś doza informacji tak. Rozmowa była toczona w trakcie powrotu do dziedzińca, wydawało się, że koty się śpieszą.
- Ten amulet został z tej świątyni skradziony dawno temu, próbowaliśmy go kiedyś odnaleźć, ale nie było nam to dane. Do dzisiaj.
- Jako klucz do świątyni jego miejsce jest tutaj, zabierając go sprawisz, że ponownie się uaktywni. Jego zadaniem jest zbierać chakrę od każdego kto go założy.
- W przypadku zabranego skarbu sprawa wygląda jeszcze inaczej. Dokładne zdolności będziesz musiał poznać sam, ale nie powinno grozić Tobie żadne niebezpieczeństwo.
- Na większe wyjaśnienia nie mamy jednak odpowiednio długo czasu. Powinieneś się pośpieszyć i wrócić do domu, chociaż jemu nic nie zagraża czekają na ciebie bardzo ważne wydarzenia. Jeszcze się spotkamy, kiedy będziesz gotowy.
Ta dwójka wie zdecydowanie jak utrudniać komuś życie. Zamiast wyjawić wszystko wprost to mówią zagadkami. Trzeba im przyznać jedno, do tej pory nie mylili się odnośnie tego co widzieli w snach, a przynajmniej na to wyglądało oraz wiedzą sporo o świecie. O wiele więcej niż większość istnień ludzkich na to wygląda, ignorowanie ich zdania może być największą głupotą, wypada się przynajmniej zastanowić.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Neko no Tani

Postprzez Ichirou » 18 paź 2018, o 16:17

Zgodnie z prośbą otrzymał wyjaśnienia, ale te - jak na kocich mędrców przystało - był dosyć enigmatyczne i wciąż pozostawiały wiele niedomkniętych furtek, przez które przekradały się kolejne pytania. Wychodziło na to, że wymienił rodzinną pamiątkę na nowy wisiorek, przy czym ten drugi również posiadał w sobie moc, ale na szczęście nie kosztem sił witalnych posiadacza.
Jeszcze ciekawszą wzmianką była wizja, jakoby nowa zdobycz miała mu się przysłużyć w przyszłości. Był mocnym sceptykiem, nie był przekonany co do takich rzeczy jak chociażby wróżby, ale z drugiej strony kocie rodzeństwo tego dnia udowodniło już, że wie dużo. Bardzo dużo. Choćby z samej grzeczności postanowił więc nie polemizować. Po prostu przyjął podarek, który w następnej chwili zawisnął na jego szyi.
- Aż tak? - zapytał nieco zaskoczony ponagleniami mędrców. Ledwo co wybył z Atsui, a już jego prowincja go potrzebowała?
- W takim razie nie zabawię tu zbyt długo - odparł zawiedziony, wzdychając ciężko i wzruszając bezradnie ramionami, spoglądając przy tym wymownie na poczciwego Kuro, który zapewne znowu się pojawił gdzieś w okolicy.
- Dzięki w takim razie za wskazówki. Odpocznę chwilę i będę zbierał się do drogi. Chyba się jeszcze spotkamy, czyż nie? - skończył z drobnym uśmiechem na twarzy, a potem skłonił się już tylko na pożegnanie i opuścił świątynię.


***Miał zupełnie inne plany co do swojej wizyty w Neko no Tani, ale w związku z ważną informacją od mędrców musiał je nieco zmodyfikować. Nie zabawił tu zbyt długo. Zamiast biesiadować, ograniczył się jedynie do krótszych spotkań z dobrymi znajomymi. Wychylił lampkę wina z Matsumichim, uraczył się dobrze wysmażoną rybką od Kyo, pozdrowił Yuko i poinformował Seigo o sytuacji w swoim regionie. Przez ten czas zdążył wypocząć, by później wyruszyć w drogę powrotną, którą chciał pokonać możliwie najprędzej.

[zt]
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2277
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Tajemniczy Las

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość