Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Ogromne, tajemnicze terytoria położone za wielkim Murem Granicznym, położonym na obrzeżach Sogen, wlicza się do nich również niezbadany teren na północ od Morskich Klifów.. Obszary te są w znacznej przewadze otoczone morzami... i w sumie niewiele więcej da się o nich powiedzieć. Historia tych okolic jest związana z rewoltą, która kiedyś rozlała się po sąsiadujących prowincjach i nieomal wyeliminowała klan Uchiha. Jednak od czasu zesłania ludzi związanych z tym wydarzeniem za Mur, sytuacja się ustabilizowała... lecz do dziś nic nie wiadomo o tym, co się tam dzieje.

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Hisui » 26 paź 2017, o 21:11

Notka jednak była zastosowana dobrze. Rany Kisho na pierwszy rzut oka wydawały się niegroźne i miała nadzieje, że naprawdę takie były. Jeden z głowy, Hisui starała się nie myśleć o sposobie w jaki jego głowa wybuchła, zostawiając ukryte pod ziemią ciało. Okropna śmierć, widzieć zbliżający się cios i nie móc nic z tym zrobić - ale jaka śmierć niby nie jest okropna? Może tylko ta łagodna we śnie.
Widząc wybuchający nagle spod stóp piach początkowo nie zareagowała, znając przecież zdolności piaskowego chłopaka. Pokazał je na samym początku, podczas prezentacji. Mimo jego milczącej postawy nie podejrzewała go o zdradę, tak samo jak Ren. Oboje plasowali się gdzieś w kategorii tchórzy, którzy uciekną zamiast podjąć walki, wobec Rakana była na dodatek pobłażliwa ze względu na jego młody wiek, w którym przecież ciężko okazywać opanowanie i zimną krew jak bardziej doświadczeni shinobi. Tak naprawdę jedyną osobą której się obawiała był Juuzou, ale widziała, że ten był przy Sowie, więc pod kontrolą. Dopiero kiedy złoty pył zaczął formować się w zaporę zmarszczyła brwi. Nadal jednak nie zakładała złych intencji, sądziła, że dzieciak próbuje tak jak jak Kisho wyrwać się przed szereg i załatwić wszystkich wrogów samodzielnie, a sojuszników ochronić. Pokręciła zirytowana głową, ruszając pod ziemią w kierunku następnego przeciwnika i na nim skupiła swoją uwagę. Właśnie wynurzała się w jego stronę, kiedy zauważyła miecz, który zbliżał się do chłopaka. Widziała, jak zaczął się poruszać, oczywiście, ale nie spodziewała się jego celu. Krzyk uwiązł w jej gardle, jak każdy inny dźwięk pozostał jedynie w jej głowie, odbijając się echem. Nie mogła nic poradzić, jak tylko zobaczyć jak ostrze odcina piaskowemu chłopakowi głowę, która odpada gdzieś z dala od ciała. Poczuła mdłości. Nie chciała tego widzieć, nie chciała wiedzieć, że cios nadszedł właśnie od Takeshiego.. Wolała wyskoczyć na przeciwnika i oddać się walce niż o tym myśleć.
Widząc przed sobą lwa zareagowała jak automat. Wyciągnęła przez siebie dłoń, uwalniając z niej energię, czakrę, ze sprężonym powietrzem. Celowała w lwa, chcąc cisnąć nim w jego własnego twórcę, ewentualnie trafić w ich obu. Niemal od razu złożyła pieczęć ptaka, tworząc za Dzikim dwa ziemne kolne, na które, miała nadzieję, przeciwnik wytrącony w równowagi się nabije. Jeden ułożyła tak, by zwiększyć jego zachwianie, na drugi zaś miał upaść. Jeśli to niestarczy do pokonania go.. Wtedy rozpocznie 32 uderzenia. Jednak miała nadzieje, ze wcześniejsze działania wystarczą.
Po pokonaniu tego przeciwnika odwróciła się do innych. Naładowała dwoje kusze i wystrzeliła dwa bełty w najbliższego przeciwnika, a następnie ponownie skoczyła pod ziemię, planując działać dywersyjne jak Kisho, tzn, łapać wrogów za nogi i wciągać pod ziemię, szczególnie tych, który sprawiali największe problemy.





Spoiler: pokaż
    SIŁA 20
    WYTRZYMAŁOŚĆ 50
    SZYBKOŚĆ 65
    PERCEPCJA 30 |+20 byakugan
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 30
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 165
KONTROLA CHAKRY B
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 105%
MNOŻNIKI: -
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
    NINJUTSU E
    DOTON C
    KLANOWE B
Czakra 86.5%-1.5-8=77

Spoiler: pokaż
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
2 kabury na broń, 1 torba, 2 kusze, 1 kołczan, 40 bełtów
[uhide]PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
1 kabura na broń, a w niej:
5 kunai
5 shurikenów
10 notek wybuchowych
2 granaty dymne
2 notka świetlna
1 bombka chili
1 Pigułka ze skrzepniętą krwią
3 "porcje" żyłki (9m)

1 torba, a w niej
Papierosy, zapasowe ubrania
1 kabura na broń a w nich
60 sebon

2 notatniki, 1 ołówek, w kieszeni


Spoiler: pokaż

Nazwa
Doton no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg
Dowolny

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jedna z prostych technik Dotonu. Polega ona na wytworzeniu dziury w ziemi, do której szybko wskakujemy, a następnie przemieszczamy się pod ziemią. W ten sposób można uniknąć ataku i zarazem zaatakować niespodziewanie przeciwnika. Dzięki temu można zadać ostateczny cios, albo oszałamiający na tyle, że dalsza walka będzie problemem dla ofiary.



Nazwa
Doton: Shinjū Zanshu no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg
Musimy stać pod przeciwnikiem, max. metr od niego

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 co turę)

Dodatkowe
5% za wciągnięcie

Opis Bardzo proste Jutsu Dotonu. Znajdując się pod ziemią musimy tylko namierzyć przeciwnika, a następnie ściągnąć go pod ziemię tak, aby znalazł się pod nią, z wystającą głową. Pomimo prostoty tej techniki, nieraz kończy ona walkę, ponieważ nie każdy jest użytkownikiem Dotonu, a pojedyncza głowa to bardzo łatwy cel. Wystarczy jedno cięcie i...



Ranga B - Kolejny poziom rozwoju daje użytkownikowi kolejne wzmocnienie jego Byakugana. Kontrola zasięgu wzroku przychodzi mu z łatwością i nie ma on problemu z przełączaniem się między widokiem na odległość i wokół siebie. Shinobi otrzymuje też nową umiejętność - jest on w stanie wyzwalać chakrę ze swoich tenketsu w taki sposób, by jej gęstość była w stanie zatrzymać nadchodzące uderzenia.
Zasięg
[tdial=50,W linii prostej]9 kilometrów[/tdial]
[tdial=50,Wokół siebie]90 metrów[/tdial]

Koszt Chakry E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)

Bonus
+20 percepcji przy aktywowanym Byakuganie




Nazwa
Hakke Sanjūni Shō

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe Na czas używania techniki dostajemy +20 do szybkości

Opis Technika Trzydziestu Dwóch Dłoni Osmiu Tygramów, jest jedną z bardziej zaawansowanych technik jak na ten poziom. Pozwala użytkownikowi na zablokowaniu trzydziestu dwóch punktów tanketsu w ciele przeciwnika co utrudnia mu poruszanie oraz znacząco osłabia jego korzystanie z chakry (zwiększa pobór chakry oraz wysiłek do wykonania techniki).



Nazwa
Hakke Kūshō

Pieczęci
Brak

Zasięg
Odrzut na 15 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe Na czas używania techniki dostajemy +20 do percepcji

Opis Specyficzna technika, która pozwala na przeprowadzenie perfekcyjnie dokładnego ataku na niczego nieświadomym przeciwniku. Otóż użytkownik techniki skupia się bardzo dokładnie poprzez wykorzystanie Byakugana na punktach witalnych, a następnie posyła w ich stronę szybkim ruchem dłoni sprężone z chakrą powietrze, które odrzuca przeciwnika przy równoczesnych obrażeniach zewnętrznych.




Nazwa
Doton: Doryūsō

Pieczęci
Ptak

Zasięg Max.
10 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za 2 kolce)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Ofensywna technika Dotonu niskiej rangi. Polega ona na wytworzeniu włóczni/kolców z ziemi, które wbijają się w ciało przeciwnika. Choć techniki można stosować ofensywnie, można też czasem się nią bronić. Dużym plusem tego Jutsu jest to, że kolce mogą wyrastać ze ścian, ziemi, skał. W zasadzie ze wszystkiego, wystarczy, żeby miało to kontakt z ziemią. Wystarczy jednak uderzenie o sile 40 bądź Jutsu D i z naszych kolców zostanie tylko proch...
Hisui
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Kenjiro » 27 paź 2017, o 00:24

Walka rozpoczęła się na dobre i prawie wszyscy już w niej uczestniczyli, Kenjiro po odpaleniu Sharingana nieco bardziej zorientował się w sytuacji. Na swój cel wybrał przeciwnika przed sobą, aby zmniejszyć dystans wskoczył na drzewo na północ od jego pozycji. Stwierdził że pozbycie się trójki najbardziej wysuniętych oponentów będzie dobrym rozwiązaniem, ponieważ drużyna będzie mogła przebić się do odciętych jej członków. Swoim Sharinganem wszystko bacznie obserwował, a szczególnie skupiał swój wzrok na atramentowych stworach. Zdawał sobie sprawę jak bardzo są niebezpieczne i że mogą się spróbować do niego podkraść w każdej chwili.


Gdy już znalazł się na miejscu złożył pieczęć tygrysa i użył techniki ognistego smoka, Skierował go do przodu. Orginalnie miał on trafić w pierwszego przeciwnika na lewo od drzewa wykorzystując element zaskoczenia. Jednak tak się składało że na jego linia lotu przechodziła jeszcze się jeszcze dwóch wrogów, którzy raczej nie przewidują ataku od tej strony. Jeśli przeciwnik wykona unik, Kenjiro manewruje lotem ognia tak, by i tak trafił w oponentów.


Nazwa
Katon: Gōryūka no Jutsu

Pieczęci
Tygrys

Zasięg Max.
35 metrów

Koszt
D: 45% | C: 35% | B: 25% | A: 15% | S: 10% | S+: 5%

Dodatkowe
Wymaga znajomości Katon: Ryūka no Jutsu

Opis Jutsu, polegające na wytworzeniu smoka z ognistej chakry. Potrafi on przelecieć bardzo daleko, bo nawet aż do 35 metrów. Jednak aby osiągnąć taki zasięg, należy mieć wysoką Kontrolę Chakry. Przez całą drogę można lekko manewrować tworem, dzięki czemu proste uniki na nic się zdadzą. Czołowe zderzenie z czymś takim oznacza śmierć. Niestety, nie zawsze uda się to zrobić.

Spoiler: pokaż
TRYBUTY PODSTAWOWE:
SIŁA 1
WYTRZYMAŁOŚĆ 81
SZYBKOŚĆ 81
PERCEPCJA 50 +10 Sharingan
PSYCHIKA 1
KONSEKWENCJA 1
Kontrola chakry B

CHAKRA: 64%

Seido A
Shrinagan D- 1 łezka

KATON A

Spoiler: pokaż
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
4 kabury na broń, dwie przypięte do pasa na kimona, a następne przypadają po jednej na nogę. Torba na prawym pośladku przypięta do pasa. Ochraniacz na czole z symbolem klanu Uchiha. Rękawiczki. Płaszcz.
PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):Zawartość 4 Kabur: Każda po 10 shurikenów i 6 kunai w tym do 1 kunaia w każdej przypięta jest wybuchowa notka, oprócz tej z lewej strony na nodze. Torba: Bojowa pigułka żywnościowa i 2x Pigułka ze skrzepniętą krwią w saszetce. 10x Krzywy Shuriken. 12 kunai.
Kenjiro
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Venus » 27 paź 2017, o 19:22

Obrazek

Naprawdę zaczynało się dziać! Z każdą kolejną sekundą każdy z uczestników Ekspedycji mógł poczuć na własnej skórze, że nie mają styczności z jakimiś idiotami, wymachującymi maczetami. Dzicy zrobili niewyobrażalnie wielki postęp w stosunku do swoich umiejętności. Zadziwiali i stali się realną przeszkodą, której nie wystarczyło jedynie przeskoczyć. Jednych to mogło frustrować, innych motywować do działania, gdy czuli przed sobą takie wyzwanie. Chyba druga opcja była lepsza, bo zdenerwowany człowiek, to człowiek mało lub źle myślący. A wtedy mogłoby to się skończyć naprawdę źle.
Huk, jaki rozszedł się po uderzeniu w ziemię przez Dzikiego, sprawił, że Rokuro odwróciła na chwilę wzrok by spojrzeć, co się tam dzieje i upewnić, że Kisho sobie radzi. Miala na to dosłownie chwilę, bo w momencie, kiedy chłopak chwycił swoimi udami rękę przeciwnika, blokując jego atak, sama ledwo co wykonała unik, uciekając przed bronią swojego wroga. Był to łańcuch, z dwóch stron zakończony zakrzywionym ostrzem. Chwila nieuwagi, chociaż przynajmniej upewniła się, że sytuacja u Kisho nie jest tragiczna, kosztowała ją niewielkim rozcięciem na kości policzkowej. Rana była bardzo płytka, ale szybko pojawił się krwawy ślad, którym kobieta nie za bardzo się teraz przejmowała, skupiając się na dalszych atakach, jak i obronie. Kyuzazame też nie zamierzał poprzestać jedynie na obronie, która zapewne uratowała mu głowę, ale mając chwilową przewagę, postanowił wykonać atak. Dość prosty, bo chciał po prostu zadźgać Dzikiego. Byle gdzie, oby wcelować i mu zaszkodzić. Tuż przed tym, jak ostrze wbiło się tuż nad prawym obojczykiem mężczyzny, ten wolną dłonią dotknął ziemi, jednocześnie dezaktywując poprzednią technikę, by nie marnować więcej chakry. Kolejny cios już został zablokowany. Kisho ujrzał ni to ostrze, coś jak kij czy laska, ale też nie było za długie, by najwidoczniej zręczniej się tym posługiwać. Jednak zdecydowanie było wytworzone z ziemi i właśnie blokowało kolejny atak z jego strony. Dziki nadążał za jego ruchami, chociaż nie było to łatwe. Może grał na zwłokę? Co prawda lew włączył się w walkę z Sową, ale węże dalej grasowały i najwidoczniej bardzo chciały Dzikiemu pomóc się uwolnić. Znajdowały się jakieś dziesięć metrów od Kisho, ale odległość szybko się zmniejszała.
Zadziwiająco, mimo początkowych problemów i niemożnością wyrządzenia krzywdy Dzikiemu, radził sobie teraz Kyoushi. Zmotywowany do działania, wiedząc, że poprzeczka jest wyżej, niż sądził do tej pory, ruszył do akcji. Szybkie działanie przyniosło mu oczekiwane efekty. Wyrzucony kunai z notką co prawda nie trafił Dzikiego, ale napotkawszy element błyskawicy, zrobił swoje. Wybuch zasłonił widok walczącym, a gdy tylko widoczność wróciła, Dziki już nie widział swojego przeciwnika. Zdezorientowany stanął twardo na ziemi, jakby chciał wyczuć, gdzie Kyoushi się pojawi, ale na nic mu się to zdało. Atak nadszedł szybko, nie miał niestety szans na obronę. Błyskawica, jaką wysłał w jego stronę młody mężczyzna z Sogen, powaliła go na ziemię, ale nie zabiła. Dziki miał parę poparzeń na swoim torsie i niezaprzeczalnie był sparaliżowany. Nie mógł się poruszyć, jedynie jego palce u rąk momentami drgały. I w tym momencie stało się coś jeszcze, czego nasz bohater na pewno się nie spodziewał. Teren wokół niego oraz Dzikiego, został pokryty tak gęstą mgłą, że nie było dosłownie nic widać. Nic a nic.
Jeden wąż nie zwiastował niczego dobrego, ale nie oznaczał od razu zakończenia walki. Z pozoru niezbyt wymagający przeciwnik, a raczej jutsu, miało zostać łatwo pokonane. O dziwo, Toshio chciał się podłożyć i w ten sposób pozbyć się niewygodnego zwierza. Nie atakował on bowiem otwarcie, a wił się dalej, chcąc zajść chłopaka tak, by ten nie zorientował się zanim nie spełni swojego planu. Stwór sprawnie owinął się wokół jego ciała, jakby chcąc go całkowicie zablokować i szybka wgryzł się w szyję. A przynajmniej chciał, bo zastał drewno. Atramentowy jęzor zadygotał niebezpiecznie, niepocieszony z obrotu sprawy. Nagle, wokół drzewa zaczęły pojawiać się kolejne takie stwory, było ich jeszcze cztery, wyszukując swojej ofiary. Za to klon Toshio szastał swoją bronią, by jakkolwiek zaszkodzić tworowi, który jeszcze był jeden! Tymczasowo żadne inne cudo się do klona nie zbliżało, a i ten jeden wystarczył, by sprawiać małe kłopoty. Sprawnie udawało mu się omijać rzucaną broń, chociaż jedna z gwiazdek była wyjątkowo blisko, niemal muskając jednym ze swoich ostrzy ogon twora. Tak się jednak nie stało, a wąż... zniknął z pola widzenia! W końcu ani Toshio, ani jego klon, nie potrafili widzieć dookoła własnej osi czy też przez przedmioty, rośliny i osoby. W tym momencie Drewniany Toshio mógł spostrzec, że przez próbę kontrolowania kuli ognia, Kenjiro nie był w stanie dobrze obronić się przed atakiem węża, który wgryzł się w jego lewą dłoń. Stąd też klon Toshio nie mógł zaprzepaścić tej okazji i wycelował broń w atramentowe stworzenie. Wąż się rozpłynął, ale ślad na dłoni Kenjiro pozostał, a kula ognia została zaprzepaszczona. I tak jak w przypadku Kyoushiego, Toshio, Jego klona oraz Kenjiro spowiła gęsta mgła, która uniemożliwiała dobre widzenie. W sumie to żaden z nich nic nie widział.
Szybki unik i atak. To właśnie chciała zrobić Hisui i to zaś uczyniła. Chcąc zablokować kolejny atak swojego przeciwnika, skumulowała chakrę i wstrzeliła w jego stronę cztery błotne kule. Może i by zadziałało, gdyby nie zgrało się to niemal z czasem kolejnego ataku ze strony Dzikiego. Błotne kule zostały rozcięte, całkowicie tracąc na swojej wartości. Nie stanowiły dla Dzikiego żadnego zagrożenie. Zresztą, wcześniejsze wietrzne ostrze, które posiadaczka Byakugana ominęła, miało naprawdę niesamowitą moc. Wbiło się w ziemię niczym nóż masło, pozostawiając dość spore rozcięcie w niej, ze szparą około dwudziestu centymetrów. I nim Hisui wyrzuciła swój kunai, przeciwnik zdążył opaść na ziemię, ponownie szarżując na dziewczynę. Nie oszczędzał ani siebie, ani jej. Cel miał jasny - zabić. I był przezorny, by obserwował bardzo czujnie swoją przeciwniczkę i tuż po tym, jak jego nogi dotknęły ziemi, wypuścił ze swoich ust kolejne wietrzne jutsu, skutecznie odrzucając broń z niespodzianką z powrotem w stronę Hisui, której unik wcale przy tej sytuacji nie pomógł. Jutsu miało spory zasięg i było długodystansowe, ale nie na tyle silne, by wyrządzić dziewczynie większą krzywdę. Młodą kobietę odrzuciło w tym dość gwałtownie, ale nie spowodowało to jej upadku.
W środku pola bitwy, w ognistym okręgu, znajdowała się kolejna dwójka bohaterów. Poczynania jednego z nich, a dokładniej jednej, bo Ren, były dość... obszerne. I zapewne, jej poczynania były nieprzemyślane i lekkomyślnie, bo utrudniła dalsze poczynania innych, którzy należeli do tej Ekspedycji. Sensorów może i było sporo jak na taką małą grupę, ale akurat połowa z nich znajdowała się nieco dalej. Plan Juuzou wcale nie był lepszy. Kontrolowany Dziki nie był w stanie nic zrobić, gdyż lew, przytrzymując go, przyciskał swoje wielkie, ciężkie łapy na jego rękach tak, że ten nie mógł ich podnieść. Może to i lepiej, bo dalsza część jego pomysłów też nie była zbyt genialna. Bo jak tu atakować Dzikiego Dzikim, skoro jeden znajduje się w środku okręgu, a drugi poza? Wepchnąć w ogień by się go nie dało, co najwyżej wciągnąć, o ile poparzenia by an to pozwoliły. Czas myśleć dalej, zwłaszcza, ze oboje wyczuliście lecące w stronę środku okręgu coś. Po prostu jakieś źródło chakry, dokładnie pięć.
Wcale nie lepiej przedstawiała się sytuacja u Takeshiego i jego tymczasowego kompana. Nie dość, że zniknął, może pod ziemią, może nie, to jeszcze zamierzał ich zamknąć w swojej kolczastej klatce, żeby ich nadziać, by wyglądali niczym szaszłyki na grillu. Jutsu w wykonaniu Takeshiego może i było efektywne, ale miało tylko jeden kierunek, nie rozchodziło się na boki. Przeciwnik, jeśli był pod ziemią, to nawet się nie ujawnił. A w miejscu, gdzie kolce zostały zniszczone, pojawiły się kolejne, odgradzając drogę ucieczki. I niestety, strumień wody nie miał też takiego zasięgu, żeby dotrzeć do Juuzou i Ren, czy chociażby zetknąć się z ognistym kręgiem. Tymczasowo wodna podmiana nie była potrzebna. Ale za to pojawiła się mgła, owijająca kolce, które znajdowały się z przodu, ale nie przechodziła dalej..


Info:
- Czas na odpis 48h
- Toshio, Klon Toshio, Kenjiro, Kyoushi - nic nie widzicie, mgła jest zbyt gęsta.
- Mgły nie rysuje, żebyście nie wiedzieli, gdzie jest, a gdzie jej nie ma.
- W razie pytań zapraszam na pw/gg.

Piękna mapka do wglądu:
Obrazek


Legenda:
- Szara gwiazda - Hisui
- Czarna gwiazda - Kisho
- Czerwona gwiazda - Rokuro
- Różowa gwiazda - Juuzou
- Fioletowa gwiazda - Ren
- Jasnozielona gwiazda - Toshio
- Ciemnozielona gwiazda - klon Toshio
- Pomarańczowa gwiazda - Kenjiro
- Turkusowa gwiazda - Kyoushi
- Niebieska gwiazda - Takeshi
- Czarne kropki - Dzikusy
- Czarne kreski - węże
- Szara, skreślona kropka - zabity Dziki
- Mocno błękitne kropki - członkowie Shinsengumi
- W środku droga, zielone kółka to drzewa
Obrazek

Jeśli czegoś potrzebujesz lub nie wiesz, śmiało zwróć się do mnie. Wystarczy napisać prywatną wiadomość czy też odezwać się na gg, zawsze odpowiem.
Have fun!
Avatar użytkownika

Venus
 
Posty: 1546
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 23:41
Wiek postaci: 0
Ranga: Bogini
Krótki wygląd: -
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: -
GG: 4208281
Multikonta: Nikusui

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Kisho » 28 paź 2017, o 17:12

Wszelkie plany nie wiadomo jak skrupulatnie tworzone i z iluawaryjnych schematów budowane, zawsze były i są jedynie oszacowaniem tego, co może się stać, ale nie koniecznie musi. Co za tym idzie nigdy nie można być pewnym, że jest się przygotowanym na wszystko. Kisho, najwidoczniej o tym właśnie zapomniał. Chociaż, może był tak bardzo skupiony na walce, że przestał myśleć o tym, co robić i po prostu zaczął działać pełną parą, nie zważając na konsekwencje. Coś takiego nawet by do niego pasowało.
Kilka poprzednich akcji wyszło mu prawie idealnie, z małymi problemami, to fakt, ale były one tak niewielkie, że ani na chwilę nie odjęły mu zapału do dalszej walki. I bynajmniej nie chodziło o jakąś ekscytację czy coś. Kisho po prostu walczył w obronie towarzyszy, w obronie ludzkiego życia, tak jak to zawsze miał w zwyczaju. Być może właśnie te szczere intencje wpakowały go w obecną sytuację, której bynajmniej się nie spodziewał.
Kisho nie znał możliwości dzikich, nie wiedział, na co naprawdę ich stać. Według informacji Sowy dawniej przypominali prymitywnych dzikusów nieznających się na niczym szczególnym, a teraz? Wypowiadają wojnę ludzkości, są w stanie tworzyć własne oryginalne jutsu, posiadają skradzione przez Uchiha limity krwi i z tego, co właśnie zobaczył, nauczyli się także technik znanych shinobim. Chociaż „zobaczył” to nieco mało powiedziane. Był światkiem i ofiarą takowej techniki. Justu, które należało do jego żywiołowej specjalizacji i którego specyfikację doskonale znał, właśnie było kierowane na jego twarz. Doton: Domu tak właśnie nazywała się ów technika, rzecz jasna o ile dzicy jej w jakiś sposób nie zmodyfikowali. Chłopak był pewny, że nie przeżyje bezpośredniego uderzenia w głowę. Najpewniej jego czaszka roztrzaskałaby się niczym arbuz uderzony młotem.
Nie będąc wysoce zaprawionym w boju, zwłaszcza w bliskim dystansie, Kisho był na zdecydowanie gorszej pozycji, ale nie miał zamiaru się poddawać. Wiedząc, iż Domu daje użytkownikowi znaczą siłę i wytrzymałość kosztem szybkości i zręczności, pokusił się wyprowadzić odpowiednią kontrę.

Momentalnie odchylił ciało maksymalnie w tył, robiąc większy dystans między jego głową a skamieniałą pięścią dzikiego. Właściwie to wygiął się w łuk, całkiem tak jakby zaraz miał podtrzymać cały ciężar ciała na dłoniach i zrobić zgrabny unik obracając się jak w salcie. On jednak miał nieco inny zamiar. Po wygięciu odbił się stopami w górę, chcąc zbliżyć swe dolne kończyny jak najbliżej ręki przeciwnika, by finalnie zakleszczyć ją między udami w silnym uścisku. Dodatkowo założył jeszcze stopy w taki sposób by dzikiemu trudniej było się uwolnić. Kisho zdawał sobie sprawę, iż przy takim manewrze najpewniej uderzy plecami i ziemię, ale lepsze to niż oberwanie skalną pięścią. Na tym uchwycie, wyjętym rodem z wrestlingu nie miał zamiaru kończyć. To było tylko przygotowanie sobie gruntu do wyprowadzenia ataku. Tym razem jednak, korzystając z bliskości i wolnych rąk, chłopak chciał wykończyć przeciwnika za pomocą kunai, po które w międzyczasie rzecz jasna sięgnął. Nie skupiał się wielce na tym, gdzie dokładniej ma celować. Korpus, najbliższe kończyny, dosłownie każdy fragment ciała nadawał się do zadania ciosu, a takowych chciał przeprowadzić możliwiej jak najwięcej by zabić, albo przynajmniej jak najmocniej okaleczyć i zwiększyć swoją przewagę.

TECHNIKI - CHAKRA - INNE
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


STATYSTYKI - DZIEDZINY - EKWIPUNEK
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
 
Posty: 452
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 18:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523
GG: 0
Multikonta:

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Kyoushi » 29 paź 2017, o 13:12

    Nakręcenie sytuacji dawało się we znaki. Było nie tylko ciężko, ale i nieprzewidywalnie. Białowłosy kompletnie nie spodziewał się by dzicy posiadali taką siłę, która mogłaby przygwoździć kogokolwiek z wyszkolonych shinobi – sam się do takich zaliczał, a mimo wszystko miał sporo problemów z przeciwnikiem, który mógłby go zabić bez mrugnięcia. Chyba tylko na tym mu w każdym razie zależało. Czerwonooki napalał się co raz bardziej. Ta walka była o wiele bardziej emocjonująca i przejmująca niż mogłoby się wydawać. Tuż po skorzystaniu z pierwszej techniki miał go wykończyć prostym atakiem, który… Spełzną na panewce. Wyglądało to tak, jakby był zupełnie odporny na ataki na tym poziomie. Dziki okazał się wojownikiem, który był wart wysilenia szarych komórek, co spodobało się bohaterowi odzianemu w czarny płaszcz. Nim zauważył technikę, która miała wydobyć się z ust dzikiego, pokazał swoje białe zęby w uśmiechu i podnieceniu. Adrenalina narastała, a czerwonooki czuł się doceniony przez los, że nie jest to kolejna płotka, którą zlikwidowałby bez wysiłku. Poczuł się ‘podniecony’.
    Gdy tylko uśmieszek zamienił się w przegryzioną wargę z powodu potrzeby podjęcia natychmiastowej decyzji, wtedy zauważył co się kroi w ustach dzikusa – miała być to broń, którą sam uwielbiał wykorzystywać przeciwko nieświadomym przeciwnikom. Element błyskawicy to to co lubił najbardziej. Widząc, co się kroi, jego serce zabiło dwukrotnie szybciej, a czas jakby stanął. Musiał teraz reagować, a czasu miał bardzo niewiele, szczególnie, że znajdował się naprawdę blisko przeciwnika, który planował użyć potężnej techniki.
    Przechodząc do rzeczy, białowłosy miał tylko jedno wyjście – albo kontrować, albo uchylić się przeciw temu promieniowi. Nie miał jednak zbyt wiele szans, ponieważ technika mogła się ugiąć i trafić go, nawet gdyby odskoczył. Trzeba było działać. Szybkim ruchem z wolną ręką od broni, sięgnął do kabury i prostym chwytem złapał za kunai z notką wybuchową i cisnął nim w przeciwnika, który mógł lub nie musiał spodziewać się, że jest tam notka, w końcu była przyklejona do rączki… Ale to nie koniec. Ten czyn powinien być jak najszybszy, a kunai wcale nie musiał dolecieć przed atakiem z ust dzikiego. W tym czasie białowłosy, gdy tylko wykona rzut i zorientuje się ‘że to już czas’ by spierdzielać, wykonuje prosty trick, przelewając chakrę do podłoża i ukrywając się w nim – chce to wykonać w miarę nie za szybko i nie za późno. Przygotowując glebę wcześniej, kryje się tuż po wystrzeleniu pioruna, który powinien swoim światłem przysłonić miejsce, w którym skryje się shinobi. Gdy tylko priomień przeleci, a notka wybuchnie, białowłosy ma plan wyłonić się z przygotowaną techniką w usta – jakby skopiował w stylu Sharingana element błyskawicy i wystrzeli go wprost na nieświadomego dzikusa, który skąd tak naprawdę nie ma świadomości, że młodzieniec potrafi ‘kopiować’ jego sztuczki. Wykonuje to tuż po wyjściu z ziemi, strzelając w przeciwnika, jeżeli ten nie został zabity od notki. W końcu coś musi się udać wojownikowi z Sogen, który mianował się Uchiha…
    Dopiero, gdy uda mu się zabić przeciwnika i pozbyć się węża, może ruszyć na pomoc innym członkom ekspedycji, wykonując swój atak kunai na stalowej lince, którym miałby cisnąć w nieświadomego przeciwnika w plecy i mieć go pod kontrolą.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 684
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Senju Toshio » 29 paź 2017, o 21:31

Toshio bardzo zależało na unieruchomieniu przeciwników, a potem wyeliminowaniu ich z pomocą towarzyszy. Wydawał się to być najlepszy scenariusz, który zapewni im powodzenie. Niemniej wraz z ich poświęceniem przeciwnik również nie próżnował i pokazywał na co go stać. Gdyby tylko doszło do tego chwilę później, młody Senju zdołałby rozegrać własne karty. Powstrzymał się, bo nie miałoby to większego sensu. Z tej pozycji mógł nadal przyglądać się wynikowi starcia. Mieć oko zarówno na lewą jak i prawą stronę pola. Robiło się nieciekawie, a na domiar złego długo nie pozostanie bez uwagi tubylców. Każde działanie sprawiało, że tak właśnie się stanie. Instynkt go nie zawiódł i szybko spostrzegł czającego się na drzewie węża. W pierwszej chwili był gotowy do konfrontacji, ale mógł także zwyczajnie uciec i uniknąć zamiarów gada. Trochę to nie w jego stylu, poza tym jeśli dalej będzie pełzał to w końcu obierze sobie za cel kogos innego. Nie zamierzał dostarczać kompanom trudności. Ten oślizgły stwór musiał się do niego pofatygować po jedynej dostępnej drodze - gałęzi. Chłopak zdołał wyjąć kunai i obserwować dokładnie zamiary węża. Szczerze nie podobał mu się taki rodzaj przeciwnika. Ze wszystkich mniejszych gatunków ten był najwytrwalszym ze wszystkich mu podobnych. Sunął tym swoim cielskiem zwinnie i niemal bezszelestnie. Wreszcie postanowił. Rzuci się na oponenta. Nie tak od razu i bezmyślnie. Z pewną dozą ostrożności, która zawsze gdzieś istniała poza wiedzą każdego człowieka. Miał świadomość, że to ryzykowne, dlatego chwycił kunai w zęby złożył serię pieczęci, która będzie jego wyjściem awaryjnym. Plan polegał na tym, iż zmusi węża do ataku. W końcu lepiej wiedzieć, że to zrobi niż zastanawiać się, kiedy znajdzie najsłabszy punkt. Reakcja była bardziej prawdopodobna właśnie teraz. Jeśli Toshio zdoła wychwycić moment skoku i rozpłatać atramentowego stwora, to tym lepiej. Raczej zakładał, że będzie musiał stawić czoła w walce bezpośredniej. Uniknąć jego paszczy, ale za to mieć na umyśle unieruchomienie jednej z części ciała. Tak ‘złapany’ wąż będzie łatwym celem. Chciał zarazem dać się pochwycić i odwrócić sytuację na swoja korzyść. Tym samym eliminując zagrożenie i móc skupić się na dalszej walce z Dzikimi. Odwrót wolał wykorzystać w ostateczności.
Drewniany klon nie miał wcale inaczej. Niby lustrzane odbicie również spodziewał się ataku wężowego tworu. Jemu z kolei do głowy przyszła bardziej naturalna myśl. Sprawdzić, czy na dystans nie będzie prościej. Posyłając w jego kierunku kilka gwiazdek i obserwować reakcję. Utrzymując równowagę musiał spodziewać się, że wąż zdoła okrążyć dookoła cały pień czy gałąź drzewa. Nadal motywem było to, aby zmusić przeciwnika do konfrontacji. W przygotowaną bronią mógł nastawić swoje drewniane ciało na więcej niż oryginał. I o ile mógł to stwierdzić, mieć na uwadze pozycję Kenjirou, któremu chciał asystować z racji ich bliskich pozycji. Wytworzona przez Uchiha ogniowa broń była cenna i szkoda ją zaprzepaścić. Każda nieregularność wytrącała z równowagi, więc rolą klona było skupienie się na obu wężach. Standardowe rzucanie w nich shuriken, licząc że fortuna uśmiechnie się do niego w minimalnym stopniu.


Statystyki:
Spoiler: pokaż
Chakra: 58% - 10% (Kawarimi)

Użyte przedmioty: kunai w ręce
Mokubunshin (1% chakry): 6 shuriken


Nazwa
Mokuton: Kawarimi no Jutsu

Pieczęci
Tygrys → Świnia → Wół → Pies → Wąż

Zasięg Max.
15 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Wariacja techniki Kawarimi no Jutsu. Pozwala na podmianę z własnoręcznie stworzonym drewnianym manekinem, wymodelowanym wcześniej dzięki umiejętnościom manipulacji drewnem. Kukła jest tych samych rozmiarów co użytkownik i spełnia wszystkie warunki do wykorzystania jej w technice. Za jej użyciem przemawia możliwość błyskawicznego kontrataku z wykorzystaniem drewna z którego manekin jest stworzony, szczególnie w przypadku bezpośredniej konfrontacji.


Podtrzymywana technika:

Nazwa
Kinobori no Waza

Pieczęci
Brak

Zasięg
Na ciało

Koszt
Minimalny, nieodczuwalny

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Kolejna z podstawowych jutsu, które potrafią wykorzystać nawet najwięksi nowicjusze spośród ninja. Technika ta pozwala na odpowiednią kontrolę i kumulację chakry w z góry określonym miejscu - tu są to stopy. Dzięki temu shinobi jest w stanie poruszać się po powierzchniach pionowych, a nawet poziomych (tylko w sprzeczności z grawitacją), czyli prościej - po ścianach i sufitach, drzewach, gałęziach, i po czym tylko nam przyjdzie ochota - nie wliczając wody.
Uwaga: Odpowiednio skumulowana chakra w stopach nie wyklucza korzystania z innych technik w trakcie jej używania.


Siła 20
Wytrzymałość 30
Szybkość 47
Percepcja 50
Psychika 10
Konsekwencja 10

KONTROLA CHAKRY C
STYL WALKI: Seido (shurikenjutsu)

POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
STYLE WALKI 1 (dziedzina D)
Shurikenjutsu D
ELEMENTARNE
Suiton C
Doton D
KLANOWE
Mokuton B


Ekwipunek:
Spoiler: pokaż
Ekwipunek (widoczny):
Plecak; Torba (przy prawym pośladku); 2x kabura (na prawym udzie); 3 bumerangi (przymocowane z tyłu przy pasie), ochraniacz na czoło.

Ekwipunek (niewidoczny):
Plecak (~100oz.):
  • 7 m stalowej żyłki
  • 4 m bandaża
  • 10 shuriken,
  • 5 kunai,
  • 3 bumerangi
Torba (39,5/40 oz.):
  • 12 kunai,
  • 3 notka wybuchowa,
  • 2 bombka dymna,
  • 1 notka świetlna,
  • 1 bombka świetlna,
  • 2 pigułka ze skrzepniętą krwią,
  • 2 bojowa pigułka żywnościowa.
2x kabura (40/40 oz.):
  • 24 shuriken
Kieszeń - prawa (5 oz.):
  • 4 bombek wybuchowych

Ekwipunek klona: 3 bumerangi (przymocowane z tyłu przy pasie); Plecak (7 m stalowej żyłki, 4 m bandaża, 3 bumerangi); Torba (16 kunai); 2x kabura (29 shuriken)
Senju Toshio
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Hisui » 29 paź 2017, o 21:50

Hisui cmoknęła z niezadowoleniem kiedy przeciwnik wyskoczył do góry, unikając ataku, ale równocześnie zaczęła się uśmiechać. Przeciwnik nie był taki łatwy, by załatwić go podstawowymi atakami z jej zakresu, a to od razu podwyższało stawkę. Sprawiało, że stawał się bardziej wartościowym celem, ale nadal nie na tyle by używać technik z wyższej półki, które zabierały więcej czakry. Wolała wymyśleć jakiś podstęp, ruszyć głową.
Kiedy zauważyła atak, od razu odskoczyła w tył, poza jego zasięg, zastanawiając się gorączkowo. Nie miała wiele czasu, zaraz pójdzie w jej stronie kolejne ostrze. Postanowiła się wycofać nieco dalej, od razu kontratakując swoim sposobem. Szybko skumulowała czakrę w ustach, wypluwając ją w postaci czterech kul błota, celując w zgiętą rekę przeciwnika, chcąc powstrzymać kolejny atak. To, że był w powietrzu ułatwiało jej zadanie, ciężko robić uniki nie stojąc solidnie na ziemi. Zwłaszcza, że miała aż cztery próby. Jednak nawet gdy to robiła wolała być w ruchu, by ciężej było ją trafić, gotowa na odskok w razie niepowodzenia. Nie chciała niedocenić przeciwnika, a przez to przypadkiem zginąć. Po odbiegnięciu na odległość kilkunastu metrów, jej postępowanie zależało od powodzenia lub nie jej kontrataku i zachowania przeciwnika, jednak jeśli przeciwnik był nadal zagrożeniem, zdecydowała się zaatakować notką, przyczepiajac ją do kunaia i ciskając nim w przeciwnika. W razie bezpośredniego zagrożenia będzie zwyczajnie unikać.


Spoiler: pokaż
    SIŁA 20
    WYTRZYMAŁOŚĆ 50
    SZYBKOŚĆ 65
    PERCEPCJA 30 |+20 byakugan
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 30
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 165
KONTROLA CHAKRY B
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 105%
MNOŻNIKI: -
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
    NINJUTSU E
    DOTON C
    KLANOWE B
Czakra 77% -1.5- 12 - 8 = 55,5%

Spoiler: pokaż
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
2 kabury na broń, 1 torba, 2 kusze, 1 kołczan, 40 bełtów
[uhide]PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
1 kabura na broń, a w niej:
5 kunai
5 shurikenów
10 notek wybuchowych
2 granaty dymne
2 notka świetlna
1 bombka chili
1 Pigułka ze skrzepniętą krwią
3 "porcje" żyłki (9m)

1 torba, a w niej
Papierosy, zapasowe ubrania
1 kabura na broń a w nich
60 sebon

2 notatniki, 1 ołówek, w kieszeni




Spoiler: pokaż

Nazwa
Doton: Doro Kōgeki

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
20 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (za 4 pociski)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Technika polegająca na wytworzeniu kuli błota w ustach. Następnie trzeba ją wystrzelić w kierunku przeciwnika tak, aby oberwał. Obrażenia w tym przypadku będą podwójne, ponieważ poza normalnymi wróg powinien mieć ograniczone ruchy. Błoto bowiem jest sporządzone z chakry i osłabia szybkość. Wszystko zależy jednak od trafienia, logiczne jest, że bieganiu przeszkodzi kula błota wycelowana w nogi, etc.
Hisui
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Ren » 29 paź 2017, o 23:22

Ren była dość zaskoczona gdy zobaczyła co się dzieje na polu bitwy. Z jednej strony swój rzuca się na swojego i go zabija, a z drugiej ekspedycje atakuje....atrament. Idąc na tą wyprawę spodziewała się bardziej prostej i łatwej walki z dzikusami niż z dziwnymi tworami. Najbardziej zaskoczyło ją zachowanie dzikiego który użył jakieś techniki która okrążyła ją w ogniu. Nasza bohaterka wiedziała jednak, że to jeszcze nie wszystkie asy z rękawa wrogów. Jak na razie młoda dziewczyna musiała się pospieszyć i zrobić jakiś ruch. Ren postanowiła postąpić może trochę lekkomyślnie i nie przemyślanie. Mianowicie chciała użyć techniki Suiton: Kirigakure no Jutsu i stworzyć mgłę o średnicy 50 metrów. Posiadała umiejętności sęsoryczne więc nie powinno jej to przeszkadzać. To samo tyczyło się jej kolegi który przed chwilą uratował jej tyłek. Taki ruch pozwalał na dość duże pole do manewru. Zapobiegał tym samym ataków ze strony nieprzyjaciela z za kręgu który raczej nie atakowałby na ślepo.

Spoiler: pokaż
KEKKEI GENKAI:
NATURA CHAKRY: SUITON
STYLE WALKI: Mokuzai
UMIEJĘTNOŚCI:
Wrodzona Sensor
Nabyta -
PAKT:
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
SIŁA 23
WYTRZYMAŁOŚĆ 25
SZYBKOŚĆ 50
PERCEPCJA 25
PSYCHIKA 1
KONSEKWENCJA 1
KONTROLA CHAKRY D
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 102%
Suma atrybutów fizycznych: 125
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
NINJUTSU E
GENJUTSU
TAIJUTSU
BUKIJUTSU
KYUJUTSU
KENJUTSU
SHURIKENJUTSU
KUSARIJUTSU
KIJUTSU D
IRYōJUTSU
STYLE WALKI 1 (dziedzina D)
kijutsu
---
---
FūINJUTSU
ELEMENTARNE
KATON
SUITON C
FUUTON
DOTON
RAITON
KLANOWE
JUTSU:
Ninjutsu:
Ninijutsu:
-[E]Bunshin no Jutsu
-[E]Henge no Jutsu
-[E]Kai
-[E]Kawarimi no Jutsu
-[E]Kinobori no Waza
-[E]Suimen Hokō no Waza
-[E]Nawanuke no Jutsu
Suiton:
-[D]Suiton: Kirigakure no Jutsu
-[D]Suiton: Mizu Kawarimi
-[D]Suiton: Mizutetsu no Jutsu
-[C]Suiton: Mizu no Tatsumaki
Kijutsu:
-[D]Gairaishū Kaiatari
-[D]Yosakugiri


Ekwipunek
Spoiler: pokaż
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
Kusari-gama owinięte łańcuchem od barku prawego do biodra lewego.
PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
4 kunai i 5 shurikenów chwilowo w kieszeniach


Poziom kontroli chakry-D
102%-30%

Nazwa
Suiton: Kirigakure no Jutsu

Pieczęci
Tygrys

Zasięg Max.
Suiton: na D - 35 m średnicy, na C - 50m średnicy, na B - 75m średnicy, na A - 100m średnicy , na S-125m średnicy

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 za podtrzymywanie)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Ciekawa technika Suitonu, pozwalająca użytkownikowi na wytworzenie bardzo gęstej mgły, przez którą właściwie nikt nic nie widzi. Shinobi staje w specjalnej pozycji (prawa ręka składa połowę pieczęci Barana, drugą zaś podnosi się nad głowę) i zaczyna wydzielać z siebie chakrę Wody. Im wyższa ranga danego shinobi, tym dłużej można utrzymać mgłę. Trzeba też zaznaczyć, że wytworzona zasłona nie jest w stanie oszukać doujutsu takich, jak Byakugan lub Tsujitegan. Sharingan jednak zostanie w niej zmylony.
Ren
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Takeshi » 30 paź 2017, o 09:23

Rybokage zaczął gnać w stronę dzikiego i jego plan nie mógł się udać, bo byłoby za prosto. Obok jego wroga stety albo niestety pojawił się Shinsengumi. O ile nie wątpił w ich siłę, tak tutaj całkowicie pokrzyżował mu plany przez co nie mógł spokojnie walczyć. Zaklął więc pod nosem, bo jego przeciwnik zniknął wykorzystując zapewne jakieś dotonowe sztuczki. I tu go miał, bo tego się nie spodziewał. Jakim potencjałem bojowym mogły dysponować jakieś dzikusy? Techniki ziemi, ognia, do tego jeszcze jakieś lwy i wiewiórki. Niech was szlag - szybko rozejrzał się gdzie nie ma kolców, uderzył nogą w ziemię składając przy tym pieczęć tygrysa i krzyknął (a co!)
-Mizu Kamikiri! - chcąc wytworzyć strumień i wykurzyć przeciwnika z ziemi i tym samym utworzyć sobie drogę do ucieczki. Juuzou walczył niedaleko niego, jak widać dawał sobie radę ze swoim przeciwnikiem w mniejszym czy większym stopniu, ale najgroźniejszy chyba był dla nich lew. Przynajmniej połowicznie, gdyż zamknął ich w ognistym kręgu bez możliwości ucieczki. Z drugiej strony użytkownik pewnie wyczaruje kolejnego i jeszcze kolejnego lwa aż nie skończy mu się chakra czy inna energia o ile do tej dziwnej techniki takowej potrzebuje. Miał nadzieję, że jego woda przynajmniej w jakimś stopniu ugasi ten krąg ognia. Co najważniejsze - celował strumieniem tak, by trafić w ognisty krąg, w jego bok, a nie w tych co stoją w środku. Nie miał innego pomysłu jak wydostać przeciwnika spod gruntu. Potem po prostu przebiegł po powierzchni wody w stronę Juuzou i składając pieczęcie do wodnej podmiany w razie czego, gdyby pojawił się kolec mógłby pojawić się na końcu swojego strumienia. Woda to jego żywioł, więc musiał się nim dobrze posługiwać.

Spoiler: pokaż
Użyte techniki

Nazwa
Suiton: Mizu Kamikiri

Pieczęci
Tygrys

Zasięg Max.
15 metrów

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Technika, za pomocą której można zaskoczyć niczego niespodziewającego się przeciwnika. Użytkownik składa pieczęć Tygrysa i silnie uderza nogą o ziemię. Pobudza to podziemne wody do działania, wytwarzając z nich bardzo szybki i silny strumień wody, który wystrzeliwuje spod ziemi z dużym ciśnieniem. Cios ten bez problemu jest w stanie przeszyć przeciwnika. Szybkość strumienia jest taka sama jak nasza własna.



Nazwa
Suiton: Mizu Kawarimi

Pieczęci
Tygrys › Świnia › Wół › Pies › Wąż

Zasięg
Maksymalnie 20 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
W pobliżu musi być jakiś zbiornik wodny

Opis Najzwyklejsze Kawarimi no Jutsu - lecz z jedną, za to znaczącą różnicą. Tym razem użytkownik może się zamienić miejscem z dowolną cieczą o tej samej objętości, co jego ciało. Dzięki temu można podmienić się z odrobiną wody z np. jeziora, nie zaburzając jej powierzchni - i co ważniejsze, wychodząc z opresji. Aby technika zadziałała, trzeba spełnić te same warunki co przy normalnym Kawarimi - trzeba być świadomym nadchodzącego ciosu.


Spoiler: pokaż
Statystyki i dziedziny
Chakra: 78% - 8% = 70% ewentualnie - 4% = 64%

SIŁA 65
WYTRZYMAŁOŚĆ 50
SZYBKOŚĆ 50
PERCEPCJA 50
PSYCHIKA 1
KONSEKWENCJA 1

KONTROLA CHAKRY Ranga S
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 105% (5% z wytrzymałości 0% poprzez klan)

STYLE WALKI 1 (dziedzina D)
Chanbara A
IRYoJUTSU Ranga D
SUITON Ranga B


Spoiler: pokaż
Ekwipunek
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
-Wakizashi (przypięte za plecami)
-Miecz obosieczny - z lewej strony
-Tachi - z prawej strony
-Kabura na broń
-Torba
-Plecak
-Rękawice
-Płaszcz
-Zbroja
PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
Shuriken: 8 - w kaburze na broń
Kunai: 8 - w kaburze na broń
Makibishi 60szt.
Sztylet - schowany w rękawicy
Wybuchowa notka 5 sztuk
Granat dymny 5 sztuk
Bombka Świetlna 4 sztuk - w KP jest 5, ale nie odliczyłem jeszcze jednej z ostatniej misji
Pilnik 5 sztuk
Pigułka z krwią 2 sztuki
Bandaże 10 metrów - metr obwiązany na twarzy i torsie, po pół metra na rękach (od dłoni w górę)
Takeshi
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Juuzou Yamanaka » 30 paź 2017, o 18:28

Plan na jaki zdecydował się chłopak prawie powiódł się w całości a prawie to dlatego, że żywa tarcza nie była tak poręczna jakby się mogło wydawać. Na domiar złego sprawy jeszcze trochę się pokomplikowały. Kolos, który tez zaliczał się do zmartwień Juuzou nie ruszył na niego i Ren od razu lecz zastosował technikę o dziwnym przeznaczeniu. Najpierw wypuścił przed siebie pokaźną kulę ognia a następnie ta rozproszyła się tworząc ogniste więzienie. Co do żywej tarczy ta nadal miała na sobie tygrysa o dziwacznej barwie lecz i z tym chłopka postanowil się szybko uporać. Z racji, ze to on kontrolował ciało dzikiego to nie musiał borykać się z bólem zadanym przez kły zwierzęcie wiec mimo tego bólu postanowił uchwycić zwierze i ścisnąć je jak najmocniej za pysk wciskając kciuki w jego kocie ślepia. W tym samym czasie Ren najwidoczniej podjęła inicjatywę i zaczęła składać pieczęci, widząc to Juuzou jeszcze raz uskoczył by oddalić się od większego dzikiego ale jednocześnie uważał by nie trafić na ścianę ognia.
Gdyby tylko efekt mgły skutkował Juuzou chciał wykorzystać przewagę umiejętności sensorycznych i w momencie unieszkodliwienia kota posłużyć się kontrolowanym dzikim by ten rzucił się na swego pobratymca starając się wepchnąć go we włssny ognisty twór i tam przytrzymać. Był to plan może nie do końca doskonały ale z pewnością pozwoliłby uchronić tą dwójkę od bezpośredniej konfrontacji z przeciwnikiem, który zdecydowanie górował fizycznie nad członkami ekspedycji.


Statystyki:
Spoiler: pokaż

ZDOLNOŚCI


KEKKEI GENKAI: Shintenshin Tensō
NATURA CHAKRY: Futon
STYLE WALKI: Chēn
UMIEJĘTNOŚCI:
  • Wrodzona - Kanchiki
  • Nabyta -
PAKT:
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 5
    WYTRZYMAŁOŚĆ 20
    SZYBKOŚĆ 30
    PERCEPCJA 15
    PSYCHIKA 51
    KONSEKWENCJA 1

SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH:55
KONTROLA CHAKRY C
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 102%
MNOŻNIKI:
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
    NINJUTSU E
    GENJUTSUC
    STYLE WALKI 0 (dziedzina E)
    • ---
    • ---
    • ---
    IRYōJUTSU
    FūINJUTSU
    ELEMENTARNE
      KATON
      SUITON
      FUUTON
      DOTON
      RAITON
    KLANOWE B

EKWIPUNEK:
- kunai 2szt
- senbon 10 szt
- dzwoneczki do senbon 10 szt
- bombka świetlna 1 szt
- stalowa żyłka 1 porcja [3m]
- shuriken 5 szt


AKTUALNY STAN CHAKRY: 67%


Zastosowane techniki:


Nazwa
Shinranshin no Jutsu

Pieczęci
Specjalna pieczęć techniki

Zasięg Max.
15 metrów

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jest to rozwinięcie techniki Shintenshin no jutsu z tym, że opiera się na przejęciu władzy nad ciałem przeciwnika, nie natomiast nad jego umysłem. Dzięki takiemu rozwiązaniu, nasze ciało nie ląduje nieprzytomnie na ziemi, a sami możemy dowolnie kontrolować ruchy swojego przeciwnika tak długo, jak utrzymujemy pieczęć. Zaletą jutsu jest też brak przenoszenia ran celu na użytkownika, można więc zabawić się nim wedle własnego uznania bez obaw o uszczerbek na zdrowiu. Jednak i tym razem istnieje szansa na wyrwanie się z telepatycznego więzienia. Pierwszym sposobem jest posiadanie wyższego poziomu konsekwencji od psychiki użytkownika, im większa różnica, tym łatwiej się wyrwać, a przy 50 punktach przewagi, bez problemu zwalczamy efekt jutsu, nawet go nie zauważając. Drugim zaś jest wsparcie alter ego, bijuu, lub innej, ukrytej wewnątrz ofiary osobowości, która wyprze świadomość Yamanaki.
Juuzou Yamanaka
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Kenjiro » 30 paź 2017, o 21:01

Kenjiro zaatakował atramentowy wąż podczas tworzenia smoka, dlatego jego plany o kontrolowaniu płomieni skończyły się fiaskiem. Postanowił wykonać unik tuż za lecącego smoka, który powinien go zasłaniać przed wzrokiem wroga. Wykorzystując to że wróg nie spodziewa się po wyminięciu smoka kolejnej fali ognia, brunet wykonuje technikę Katon: Dai Endan w stronę oponenta. Może tym sposobem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, uniknąć węża oraz przy okazji pokonać jednego z wrogów. Wtedy będzie mógł na spokojnie przemyśleć jak pozbyć się zwierzaka. Wszystko bacznie obserwował swoimi czerwonymi oczkami, aby nic nie niespodziewanego go nie zaatakowało.

Nazwa
Katon: Dai Endan

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
25 metrów

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4%

Dodatkowe
Wymaga znajomości Katon: Endan

Opis Lepsza wersja Endanu. Użytkownik po zgromadzeniu chakry w ustach, wypuszcza ją pod postacią wielkiego płomienia, który leci w kierunku celu. Technika jest bardzo przydatna ze względu na brak pieczęci. Warto dodać, że płomień ma dużą szerokość, dzięki czemu może zająć całą szerokość danego pomieszczenia, np. wypełnić korytarz. Siła ognia w tym przypadku potrafi zabić. Nie ma co mówić, po prostu kapitalne Jutsu.


Spoiler: pokaż
TRYBUTY PODSTAWOWE:
SIŁA 1
WYTRZYMAŁOŚĆ 81
SZYBKOŚĆ 81
PERCEPCJA 50 +10 Sharingan
PSYCHIKA 1
KONSEKWENCJA 1
Kontrola chakry B

CHAKRA: 46%

Seido A
Shrinagan D- 1 łezka

KATON A

Spoiler: pokaż
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
4 kabury na broń, dwie przypięte do pasa na kimona, a następne przypadają po jednej na nogę. Torba na prawym pośladku przypięta do pasa. Ochraniacz na czole z symbolem klanu Uchiha. Rękawiczki. Płaszcz.
PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):Zawartość 4 Kabur: Każda po 10 shurikenów i 6 kunai w tym do 1 kunaia w każdej przypięta jest wybuchowa notka, oprócz tej z lewej strony na nodze. Torba: Bojowa pigułka żywnościowa i 2x Pigułka ze skrzepniętą krwią w saszetce. 10x Krzywy Shuriken. 12 kunai.
Kenjiro
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Venus » 30 paź 2017, o 23:24

Obrazek

Naprawdę zaczynało się dziać! Z każdą kolejną sekundą każdy z uczestników Ekspedycji mógł poczuć na własnej skórze, że nie mają styczności z jakimiś idiotami, wymachującymi maczetami. Dzicy zrobili niewyobrażalnie wielki postęp w stosunku do swoich umiejętności. Zadziwiali i stali się realną przeszkodą, której nie wystarczyło jedynie przeskoczyć. Jednych to mogło frustrować, innych motywować do działania, gdy czuli przed sobą takie wyzwanie. Chyba druga opcja była lepsza, bo zdenerwowany człowiek, to człowiek mało lub źle myślący. A wtedy mogłoby to się skończyć naprawdę źle.
Huk, jaki rozszedł się po uderzeniu w ziemię przez Dzikiego, sprawił, że Rokuro odwróciła na chwilę wzrok by spojrzeć, co się tam dzieje i upewnić, że Kisho sobie radzi. Miala na to dosłownie chwilę, bo w momencie, kiedy chłopak chwycił swoimi udami rękę przeciwnika, blokując jego atak, sama ledwo co wykonała unik, uciekając przed bronią swojego wroga. Był to łańcuch, z dwóch stron zakończony zakrzywionym ostrzem. Chwila nieuwagi, chociaż przynajmniej upewniła się, że sytuacja u Kisho nie jest tragiczna, kosztowała ją niewielkim rozcięciem na kości policzkowej. Rana była bardzo płytka, ale szybko pojawił się krwawy ślad, którym kobieta nie za bardzo się teraz przejmowała, skupiając się na dalszych atakach, jak i obronie. Kyuzazame też nie zamierzał poprzestać jedynie na obronie, która zapewne uratowała mu głowę, ale mając chwilową przewagę, postanowił wykonać atak. Dość prosty, bo chciał po prostu zadźgać Dzikiego. Byle gdzie, oby wcelować i mu zaszkodzić. Tuż przed tym, jak ostrze wbiło się tuż nad prawym obojczykiem mężczyzny, ten wolną dłonią dotknął ziemi, jednocześnie dezaktywując poprzednią technikę, by nie marnować więcej chakry. Kolejny cios już został zablokowany. Kisho ujrzał ni to ostrze, coś jak kij czy laska, ale też nie było za długie, by najwidoczniej zręczniej się tym posługiwać. Jednak zdecydowanie było wytworzone z ziemi i właśnie blokowało kolejny atak z jego strony. Dziki nadążał za jego ruchami, chociaż nie było to łatwe. Może grał na zwłokę? Co prawda lew włączył się w walkę z Sową, ale węże dalej grasowały i najwidoczniej bardzo chciały Dzikiemu pomóc się uwolnić. Znajdowały się jakieś dziesięć metrów od Kisho, ale odległość szybko się zmniejszała.
Zadziwiająco, mimo początkowych problemów i niemożnością wyrządzenia krzywdy Dzikiemu, radził sobie teraz Kyoushi. Zmotywowany do działania, wiedząc, że poprzeczka jest wyżej, niż sądził do tej pory, ruszył do akcji. Szybkie działanie przyniosło mu oczekiwane efekty. Wyrzucony kunai z notką co prawda nie trafił Dzikiego, ale napotkawszy element błyskawicy, zrobił swoje. Wybuch zasłonił widok walczącym, a gdy tylko widoczność wróciła, Dziki już nie widział swojego przeciwnika. Zdezorientowany stanął twardo na ziemi, jakby chciał wyczuć, gdzie Kyoushi się pojawi, ale na nic mu się to zdało. Atak nadszedł szybko, nie miał niestety szans na obronę. Błyskawica, jaką wysłał w jego stronę młody mężczyzna z Sogen, powaliła go na ziemię, ale nie zabiła. Dziki miał parę poparzeń na swoim torsie i niezaprzeczalnie był sparaliżowany. Nie mógł się poruszyć, jedynie jego palce u rąk momentami drgały. I w tym momencie stało się coś jeszcze, czego nasz bohater na pewno się nie spodziewał. Teren wokół niego oraz Dzikiego, został pokryty tak gęstą mgłą, że nie było dosłownie nic widać. Nic a nic.
Jeden wąż nie zwiastował niczego dobrego, ale nie oznaczał od razu zakończenia walki. Z pozoru niezbyt wymagający przeciwnik, a raczej jutsu, miało zostać łatwo pokonane. O dziwo, Toshio chciał się podłożyć i w ten sposób pozbyć się niewygodnego zwierza. Nie atakował on bowiem otwarcie, a wił się dalej, chcąc zajść chłopaka tak, by ten nie zorientował się zanim nie spełni swojego planu. Stwór sprawnie owinął się wokół jego ciała, jakby chcąc go całkowicie zablokować i szybka wgryzł się w szyję. A przynajmniej chciał, bo zastał drewno. Atramentowy jęzor zadygotał niebezpiecznie, niepocieszony z obrotu sprawy. Nagle, wokół drzewa zaczęły pojawiać się kolejne takie stwory, było ich jeszcze cztery, wyszukując swojej ofiary. Za to klon Toshio szastał swoją bronią, by jakkolwiek zaszkodzić tworowi, który jeszcze był jeden! Tymczasowo żadne inne cudo się do klona nie zbliżało, a i ten jeden wystarczył, by sprawiać małe kłopoty. Sprawnie udawało mu się omijać rzucaną broń, chociaż jedna z gwiazdek była wyjątkowo blisko, niemal muskając jednym ze swoich ostrzy ogon twora. Tak się jednak nie stało, a wąż... zniknął z pola widzenia! W końcu ani Toshio, ani jego klon, nie potrafili widzieć dookoła własnej osi czy też przez przedmioty, rośliny i osoby. W tym momencie Drewniany Toshio mógł spostrzec, że przez próbę kontrolowania kuli ognia, Kenjiro nie był w stanie dobrze obronić się przed atakiem węża, który wgryzł się w jego lewą dłoń. Stąd też klon Toshio nie mógł zaprzepaścić tej okazji i wycelował broń w atramentowe stworzenie. Wąż się rozpłynął, ale ślad na dłoni Kenjiro pozostał, a kula ognia została zaprzepaszczona. I tak jak w przypadku Kyoushiego, Toshio, Jego klona oraz Kenjiro spowiła gęsta mgła, która uniemożliwiała dobre widzenie. W sumie to żaden z nich nic nie widział.
Szybki unik i atak. To właśnie chciała zrobić Hisui i to zaś uczyniła. Chcąc zablokować kolejny atak swojego przeciwnika, skumulowała chakrę i wstrzeliła w jego stronę cztery błotne kule. Może i by zadziałało, gdyby nie zgrało się to niemal z czasem kolejnego ataku ze strony Dzikiego. Błotne kule zostały rozcięte, całkowicie tracąc na swojej wartości. Nie stanowiły dla Dzikiego żadnego zagrożenie. Zresztą, wcześniejsze wietrzne ostrze, które posiadaczka Byakugana ominęła, miało naprawdę niesamowitą moc. Wbiło się w ziemię niczym nóż masło, pozostawiając dość spore rozcięcie w niej, ze szparą około dwudziestu centymetrów. I nim Hisui wyrzuciła swój kunai, przeciwnik zdążył opaść na ziemię, ponownie szarżując na dziewczynę. Nie oszczędzał ani siebie, ani jej. Cel miał jasny - zabić. I był przezorny, by obserwował bardzo czujnie swoją przeciwniczkę i tuż po tym, jak jego nogi dotknęły ziemi, wypuścił ze swoich ust kolejne wietrzne jutsu, skutecznie odrzucając broń z niespodzianką z powrotem w stronę Hisui, której unik wcale przy tej sytuacji nie pomógł. Jutsu miało spory zasięg i było długodystansowe, ale nie na tyle silne, by wyrządzić dziewczynie większą krzywdę. Młodą kobietę odrzuciło w tym dość gwałtownie, ale nie spowodowało to jej upadku.
W środku pola bitwy, w ognistym okręgu, znajdowała się kolejna dwójka bohaterów. Poczynania jednego z nich, a dokładniej jednej, bo Ren, były dość... obszerne. I zapewne, jej poczynania były nieprzemyślane i lekkomyślnie, bo utrudniła dalsze poczynania innych, którzy należeli do tej Ekspedycji. Sensorów może i było sporo jak na taką małą grupę, ale akurat połowa z nich znajdowała się nieco dalej. Plan Juuzou wcale nie był lepszy. Kontrolowany Dziki nie był w stanie nic zrobić, gdyż lew, przytrzymując go, przyciskał swoje wielkie, ciężkie łapy na jego rękach tak, że ten nie mógł ich podnieść. Może to i lepiej, bo dalsza część jego pomysłów też nie była zbyt genialna. Bo jak tu atakować Dzikiego Dzikim, skoro jeden znajduje się w środku okręgu, a drugi poza? Wepchnąć w ogień by się go nie dało, co najwyżej wciągnąć, o ile poparzenia by an to pozwoliły. Czas myśleć dalej, zwłaszcza, ze oboje wyczuliście lecące w stronę środku okręgu coś. Po prostu jakieś źródło chakry, dokładnie pięć.
Wcale nie lepiej przedstawiała się sytuacja u Takeshiego i jego tymczasowego kompana. Nie dość, że zniknął, może pod ziemią, może nie, to jeszcze zamierzał ich zamknąć w swojej kolczastej klatce, żeby ich nadziać, by wyglądali niczym szaszłyki na grillu. Jutsu w wykonaniu Takeshiego może i było efektywne, ale miało tylko jeden kierunek, nie rozchodziło się na boki. Przeciwnik, jeśli był pod ziemią, to nawet się nie ujawnił. A w miejscu, gdzie kolce zostały zniszczone, pojawiły się kolejne, odgradzając drogę ucieczki. I niestety, strumień wody nie miał też takiego zasięgu, żeby dotrzeć do Juuzou i Ren, czy chociażby zetknąć się z ognistym kręgiem. Tymczasowo wodna podmiana nie była potrzebna. Ale za to pojawiła się mgła, owijająca kolce, które znajdowały się z przodu, ale nie przechodziła dalej..


Info:
- Czas na odpis 48h
- Toshio, Klon Toshio, Kenjiro, Kyoushi - nic nie widzicie, mgła jest zbyt gęsta.
- Mgły nie rysuje, żebyście nie wiedzieli, gdzie jest, a gdzie jej nie ma.
- W razie pytań zapraszam na pw/gg.
- Nie patrzeć na poprzedni post. Wystąpił jakiś babol i mamy tam teraz ten sam post, co tu.
- Tak samo nie patrzeć na post Kenjiro, dawno po czasie, nie wlicza się.

Piękna mapka do wglądu:
Obrazek


Legenda:
- Szara gwiazda - Hisui
- Czarna gwiazda - Kisho
- Czerwona gwiazda - Rokuro
- Różowa gwiazda - Juuzou
- Fioletowa gwiazda - Ren
- Jasnozielona gwiazda - Toshio
- Ciemnozielona gwiazda - klon Toshio
- Pomarańczowa gwiazda - Kenjiro
- Turkusowa gwiazda - Kyoushi
- Niebieska gwiazda - Takeshi
- Czarne kropki - Dzikusy
- Czarne kreski - węże
- Szara, skreślona kropka - zabity Dziki
- Mocno błękitne kropki - członkowie Shinsengumi
- W środku droga, zielone kółka to drzewa
Obrazek

Jeśli czegoś potrzebujesz lub nie wiesz, śmiało zwróć się do mnie. Wystarczy napisać prywatną wiadomość czy też odezwać się na gg, zawsze odpowiem.
Have fun!
Avatar użytkownika

Venus
 
Posty: 1546
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 23:41
Wiek postaci: 0
Ranga: Bogini
Krótki wygląd: -
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: -
GG: 4208281
Multikonta: Nikusui

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Senju Toshio » 31 paź 2017, o 17:17

Rozegrana akcja ożywiła nieco bardziej ciało Toshio. Jakby ferwor rozgrywającej się bitwy nie był wystarczającym powodem do szybkiego tętna. Bicie serca odgrywało tu nadrzędną rolę. Dudniło, jak bębny, na których, jak się zdawało, grali gdzieś w oddali plemienni ludzie. Mętlik nie odbierał chłopakowi na tyle rozumu, żeby nie mógł sobie poradzić z powstałą sytuacją. Walka o przetrwanie tutaj, czy pośród innych zbirów nie różniła się wcale. Jedynie zmieniało się nastawienie. Przynajmniej nie miał problemów z odróżnieniem emocji przeciwnika. Oni od lat zmagali się ze swoja naturą i nieposkromioną nienawiścią. Trochę brała go litość. Jako Senju był niemal uczulony na krzywdę i nie pasowało mu to. Najchętniej chciałby móc coś z tym zrobić. Okazało się, że nadal nie posiada choćby skrawka siły do drgnięcia głazu, jaki stał na jego drodze. Niemal wisiał na gałęzi i spoglądał na odgrywający się spektakl. Pole widzenia raz przedstawiało wytworzoną zaporę ogniową, aby moment później spojrzeć ku ścianie kamiennych kolców. Drużyna została skutecznie podzielona i czekała na eliminację. Czuł się, jakby był jedynym, a zarazem najpodlej potraktowanym. Złapanym w sidła i wystawionym na ten widok. Poradził sobie z jednym, syczącym problemem, a na jego miejsce prędko wskoczyły cztery inne. Powielony problem przysporzył tylko więcej złości. Nie powinien czuć się w ten sposób ze względu na szkodliwe działanie dla umysłu. Przede wszystkim opanowanie pozwoli mu dojrzeć jakieś rozwiązaniem. Nim zdołał wymyślić skrawek decyzji, jak tym razem postąpić stała się rzecz najmniej pożądana. Mgła pojawiła się niczym rozlane mleko. Przesłoniła to, co dotąd było jedynym oparciem dla ducha Toshio. Aż chciałoby się zakląć, ale dla spokoju jedynie zacisnął mocniej zgryz. Wzmożony niepokój wcale nie ułatwiał pracy. Przykucnął, powstrzymując się od irytacji. Nie zapanuje nad nim tak pospolite, negatywne odczucie. mając w świadomości możliwość, jaką niosły ze sobą atramentowe węże wolał nie wchodzić z nimi w dalszy kontakt. To samo odradził klonowi. Właśnie w tym momencie zamierzał mu przekazać kilka rad. Drobne rozkazy, które mu powierzył trochę podgrzeją ekscytację związaną z ich pobytem na nieznanym lądzie. Innego rozwiązania nie widział, a wszystko lepsze od stania w miejscu. Czas porzucić obecny plan. Sprawdź, gdzie kończy się ta mgła. Chcę wiedzieć, co dzieje się dookoła. Nie daj się złapać, przelał myśli poprzez system łączący go z drewnianym klonem. Zwięźle i na temat. Czas działać, jeśli robiło się coraz gorzej. Mokubunshin miał ze skoczyć z drzewa i ruszyć wśród linii drzew. Minąć pozycję Kenjiro i zorientować się w sytuacji. Nie wykluczał tego, że szybko natknie się na przerośnięte koty czy inne dziki. Wolał nie walczyć. Zebrać informacje, czyli poruszać się z punktu do punktu i meldować, czy widzi innych.
Toshio zaś wpadł na doborowy pomysł. Skoro czają się na niego, to musiał wyeliminować je za jednym zamachem. Wyjął z ekwipunku notkę i zaczepił ją na kunai. Wbił ją w drzewo na odległość widoczności. Po czym zeskoczył na ziemię i pobiegł w kierunku ostatniej znanej lokacji Kyoushiego. W trakcie detonacji powinien być w bezpiecznej odległości i jedynie przygotować się na huk z niewielkim wstrząsem. Z satysfakcjonująca myślą posłał te kreatury tam, gdzie ich miejsce. Oby eksplozja objęła nie tylko drzewa, ale także te oślizgłe draństwa. W dalszej kolejności uzbroił się na następne nieprzewidziane okoliczności. W jednej ręce bumerang, który jeszcze go nie zawiódł i wracał za każdym razem. W drugiej poczciwy kunai, gotowy do blokowania uderzeń. W takim zestawieniu musiał zdać się na słuch i zapamiętany rozkład pola. Gdy tylko znajdzie członka klanu Uchiha chętnie przekaże mu to, co ewentualnie nie zdążył zaobserwować, pochłonięty w wirze walki. Miło będzie zebrać grupę z powrotem. Bardzo by się opłaciło i spowodowało mniej komplikacji. Pal licho, że nastawią się na zmasowane ataki. Będą wtedy stanowić porządna linię oporu. Warto przynajmniej posiadać nadzieję. I oby klon dotrwał do następnego postoju. Oryginał,
jak na razie musiał sprostać oczekiwaniom. Być godzien swego miana i pokładanych obowiązków, jako członka rodu Senju.


Statystyki:
Spoiler: pokaż
Chakra: 48%

Użyte przedmioty: kunai z notką wybuchową; uzbrojony w kunai i bumerang
Mokubunshin (1% chakry): uzbrojony w kunai

Podtrzymywana technika:

Nazwa
Kinobori no Waza

Pieczęci
Brak

Zasięg
Na ciało

Koszt
Minimalny, nieodczuwalny

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Kolejna z podstawowych jutsu, które potrafią wykorzystać nawet najwięksi nowicjusze spośród ninja. Technika ta pozwala na odpowiednią kontrolę i kumulację chakry w z góry określonym miejscu - tu są to stopy. Dzięki temu shinobi jest w stanie poruszać się po powierzchniach pionowych, a nawet poziomych (tylko w sprzeczności z grawitacją), czyli prościej - po ścianach i sufitach, drzewach, gałęziach, i po czym tylko nam przyjdzie ochota - nie wliczając wody.
Uwaga: Odpowiednio skumulowana chakra w stopach nie wyklucza korzystania z innych technik w trakcie jej używania.


Siła 20
Wytrzymałość 30
Szybkość 47
Percepcja 50
Psychika 10
Konsekwencja 10

KONTROLA CHAKRY C
STYL WALKI: Seido (shurikenjutsu)

POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
STYLE WALKI 1 (dziedzina D)
Shurikenjutsu D
ELEMENTARNE
Suiton C
Doton D
KLANOWE
Mokuton B


Ekwipunek:
Spoiler: pokaż
Ekwipunek (widoczny):
Plecak; Torba (przy prawym pośladku); 2x kabura (na prawym udzie); 3 bumerangi (przymocowane z tyłu przy pasie), ochraniacz na czoło.

Ekwipunek (niewidoczny):
Plecak (~100oz.):
  • 7 m stalowej żyłki
  • 4 m bandaża
  • 10 shuriken,
  • 5 kunai,
  • 3 bumerangi
Torba (39,5/40 oz.):
  • 11 kunai,
  • 2 notka wybuchowa,
  • 2 bombka dymna,
  • 1 notka świetlna,
  • 1 bombka świetlna,
  • 2 pigułka ze skrzepniętą krwią,
  • 2 bojowa pigułka żywnościowa.
2x kabura (40/40 oz.):
  • 24 shuriken
Kieszeń - prawa (5 oz.):
  • 4 bombek wybuchowych

Ekwipunek klona: 3 bumerangi (przymocowane z tyłu przy pasie); Plecak (7 m stalowej żyłki, 4 m bandaża, 3 bumerangi); Torba (16 kunai); 2x kabura (23 shuriken)
Senju Toshio
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Takeshi » 1 lis 2017, o 15:27

Rybokage nie był w najlepszej sytuacji. Był w tej dziwnej klatce razem z członkiem Shinsengumi i w sumie to ciężko było powiedzieć jak walczyć z kimś, kogo się nie widzi. Nie ułatwiało mu to sytuacji, bo to nie był jego sposób walki. Zerknął na swojego towarzysza niedoli - nieszczęsnego gościa w płaszczu, który w sumie nic nie zrobił.
-Masz jakiś pomysł jak się pozbyć tego sukinsyna? - zapytał go wprost, bo sam nie miał tej tajemnej wiedzy i nie miał nawet pomysłu jak go stąd wyrwać. Do głowy przychodził mu tylko jeden pomysł. Skoro tamten się ukrywał, to Takeshi także mógł to zrobić i może nawet wydostać się z tej feralnej sytuacji. Podszedł do wytworzonej przez siebie dziury w ziemi i po prostu wlał się w nią jakkolwiek by to nie brzmiało. Po prostu zamienił się w wodę i chciał dostać się na sam koniec tej wyrwy, by następnie wyjść z tej kolcowej klatki. Miał tylko nadzieję, że jego przeciwnik nie jest sensorem, bo tak to zobaczy jego chakrę. Skoro do tej pory nie zaatakował tymi kolcami, to raczej nie powinno być takiego zagrożenia. Już dawno poprzebijałby jego i gościa z muru. Obecnie wolał pozostać w ukryciu i wyjść z niego tylko, jeżeli jakimś cudem pojawi się ogień. To będzie dla niego największym niebezpieczeństwem, ale póki miał wodę, to był bezpieczny i mógł się w niej poruszać. Dzikich nie ubywało, ciągle było ich pełno, a ich drużyna nie za bardzo radziła sobie z eliminowaniem przeciwników. Może nie przegrywali, ale byli na tak wyrównanej pozycji, że ciężko było stwierdzić kto ma przewagę. Rybokage liczył też na swojego towarzysza w palowej klatce, bo w sumie gdyby się chociaż ruszył to byłoby miło i przyjemnie. Może też nie miał planu co robić, albo przygotowywał jakąś niespodziankę dla oponenta?

Spoiler: pokaż
Użyte techniki

Nazwa
Suiton: Mizutetsu no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)

Dodatkowe
W pobliżu musi się znajdować jakiś zbiorniczek wody, nawet kałuża

Opis Jutsu idealne do zastawiania pułapek na przeciwników. Shinobi rozprowadza chakrę Suitonu po całym swoim ciele, co pozwala mu na zmienienie swojego ciała w wodę i ukrycie się w innych zbiornikach - nawet tak niewielkich jak kałuża. Pozwala to na wykorzystanie elementu zaskoczenia na niczego nie spodziewających się oponentach. Wymaga jednak obecności niewielkiego zbiorniczka wody.


Spoiler: pokaż
Statystyki i dziedziny
Chakra: 105%

SIŁA 65
WYTRZYMAŁOŚĆ 50
SZYBKOŚĆ 50
PERCEPCJA 50
PSYCHIKA 1
KONSEKWENCJA 1

KONTROLA CHAKRY Ranga S
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 105% (5% z wytrzymałości 0% poprzez klan)

STYLE WALKI 1 (dziedzina D)
Chanbara A
IRYoJUTSU Ranga D
SUITON Ranga B


Spoiler: pokaż
Ekwipunek
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
-Wakizashi (przypięte za plecami)
-Miecz obosieczny - z lewej strony
-Tachi - z prawej strony
-Kabura na broń
-Torba
-Plecak
-Rękawice
-Płaszcz
-Zbroja
PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
Shuriken: 8 - w kaburze na broń
Kunai: 8 - w kaburze na broń
Makibishi 60szt.
Sztylet - schowany w rękawicy
Wybuchowa notka 5 sztuk
Granat dymny 5 sztuk
Bombka Świetlna 4 sztuk - w KP jest 5, ale nie odliczyłem jeszcze jednej z ostatniej misji
Pilnik 5 sztuk
Pigułka z krwią 2 sztuki
Bandaże 10 metrów - metr obwiązany na twarzy i torsie, po pół metra na rękach (od dłoni w górę)
Takeshi
 

Re: Nieznane Ziemie [LOKACJA EVENTOWA DLA EKSPEDYCJI]

Postprzez Ren » 1 lis 2017, o 21:15

Może nasza bohaterka nie przemyślała dwa razy tej decyzji, ale jednak wyszło jej to na dobre. Wiedziała dobrze, że może zaszkodzić części swojej ekspedycji, ale większości to wyjdzie na plus albo chociaż będzie bez znaczenia. Narazie najważniejsze było zachowanie swojego życia i pokonanie wroga. Można byłoby powiedzieć dwóch żyć bo w grę wchodził jeszcze Juuzou. Bez niego młoda dziewczyna małoby zdziałała. W tej chwili wszystko szło w miarę dobrze, ale zaraz mogło się to momętalnie zmienić bo Ren wyczuła coś co ją zaniepokoiło. Było to mianowicie źródło chakry lecące w ich stronę, a dokładniej źródła. Tylko jedna myśl nasuwała się Ren.....ptaki. Ptaki były tutaj jedyną opcją do rozważania. Chociaż mogła by być to jakaś inna technika. W sumie ptaki też były techniką więc wychodziło na jedno i to samo. Nasza bohaterka musiała na szybko obmyśleć jakiś plan działania. Nie wiedziała co to jest więc opcji było nie wiele. Najrosądniejszą było podtrzymanie mgły i doskoczenie do tygrysa. W locie szybko wyjeła by kamę i wpadając na zwierzę wbiłaby mu kusari-gamę w szyję a ciężarkiem uderzyła by zwierzynę w głowę. Wtedy Juuzou oswobodziłby dzikiego i zaatakowałby nim drugiego dzikusa.


Spoiler: pokaż
KEKKEI GENKAI:
NATURA CHAKRY: SUITON
STYLE WALKI: Mokuzai
UMIEJĘTNOŚCI:
Wrodzona Sensor
Nabyta -
PAKT:
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
SIŁA 23
WYTRZYMAŁOŚĆ 25
SZYBKOŚĆ 50
PERCEPCJA 25
PSYCHIKA 1
KONSEKWENCJA 1
KONTROLA CHAKRY D
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 102%
Suma atrybutów fizycznych: 125
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
NINJUTSU E
GENJUTSU
TAIJUTSU
BUKIJUTSU
KYUJUTSU
KENJUTSU
SHURIKENJUTSU
KUSARIJUTSU
KIJUTSU D
IRYōJUTSU
STYLE WALKI 1 (dziedzina D)
kijutsu
---
---
FūINJUTSU
ELEMENTARNE
KATON
SUITON C
FUUTON
DOTON
RAITON
KLANOWE
JUTSU:
Ninjutsu:
Ninijutsu:
-[E]Bunshin no Jutsu
-[E]Henge no Jutsu
-[E]Kai
-[E]Kawarimi no Jutsu
-[E]Kinobori no Waza
-[E]Suimen Hokō no Waza
-[E]Nawanuke no Jutsu
Suiton:
-[D]Suiton: Kirigakure no Jutsu
-[D]Suiton: Mizu Kawarimi
-[D]Suiton: Mizutetsu no Jutsu
-[C]Suiton: Mizu no Tatsumaki
Kijutsu:
-[D]Gairaishū Kaiatari
-[D]Yosakugiri


Ekwipunek
Spoiler: pokaż
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
Kusari-gama owinięte łańcuchem od barku prawego do biodra lewego.
PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
4 kunai i 5 shurikenów chwilowo w kieszeniach


Poziom kontroli chakry-D
102-36%
Ren
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Obszary poza Murem

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość