Oaza

Południowa prowincja Samotnych Wydm, zamieszkana przez Ród Haretsu oraz współrządzący wraz z nimi Ród Dōhito. Od wschodu graniczy ona z "niezbadanymi obszarami", od zachodu z Sabishi, zaś od północy - z Atsui. Tsurai, podobnie jak pozostałe prowincje tej krainy, obfituje w pustynie, odznaczając się wieloma wydmami, kaktusami, oraz licznymi jadowitymi zwierzętami. Ze względu na nieliczne oazy i bardzo nieprzyjazny klimat nie jest to prowincja zbyt często odwiedzana, lecz znana jest jako źródło wielu bardzo mocnych ziół.

Re: Oaza

Postprzez Yamanaka Inoshi » 17 sie 2019, o 10:26

Misja Rangi - D - 7/...


- Rok 387 - Lato -
- Toshizo -
- Oaza -

- Burza -





" Zamieć "

Burza nie odpuszczała i zbierała kolejne ziarnka w niedalekiej... Oddali, trudno oszacować jaka to była dokładnie odległość, zwłaszcza wtedy gdy inne, mniejsze ziarnka uderzały zarówno o wóz, oraz o waszą dwójkę. Nie wspominając już o tych, które jakimś zawiłym sposobem próbowały wpadać do oczu. Towar jaki przewoził był częściowo upchany w skrzynkach, nie szczególnie wielkich, zresztą, tak samo jako jego wóz, również nie był duży. Wystarczający jednak do przewozu wielu towarów, takich, najzwyklejszych, bowiem, w żaden sposób ten wóz się nie wyróżniał na tle innych jakie wykorzystywany do przewozu towarów w tym regionie. - Nie, źle mnie zrozumiałeś... Znaczy się... Tak, ale burza do nas nie dojdzie, ominie nas - Wskazał ręką na burzę która wciąż szła w ich kierunku, co prawda mógł mieć większe doświadczenie odnośnie funkcjonowania takich zjawisk atmosferycznych od ciebie, ale ostatecznie nie musiał, mógł pierdzielić głupoty. - Słuchaj, ja z tym wozem już dalej nie pojadę, a nie zostawię towaru samego. Muszę dostarczyć... Eee... - Zaczął się rozglądać po swoich rzeczach, aż w końcu wyciągnął wór pełen czegoś... Niby to miękkie, niby nie jakieś straszliwie ciężkie... - To są koszule, jeśli chcesz wiedzieć! - Mówił głośno, bo burza wystarczająco huczała, ograniczając wasze zdolności percepcji dźwięku, jak i widoku. - Trzeba je donieść do miasta jak najszybciej, do sklepu Hiroko. Oczekuje ich w przeciągu dnia... - Westchnął ciężko podając ci wór, albo kładąc go obok jeśli zajmowałeś się narzutą. Sam również sięgnął po drugi kołek, i również zamierzał go wbić w ziemię. - Jeśli nie dojdą na czas to nici z wypłaty, jestem gotowy się podzielić jeśli pójdziesz teraz i je doniesiesz. Musisz tylko powiedzieć, że ja, Yeijiro Ciebie przysłałem. - To było takie proste, wziąć koszulę i maszerować do wioski, wydawałoby się, że właśnie tak banalny przebieg wydarzeń pozwoli Ci uciec przed burzą, oraz coś zarobić. Może nie dużo, ale zawsze coś. - No i jakbyś powiedział komuś, że koń mi uciekł... Chyba, że masz inny pomysł - Westchnął zrezygnowany, utrata zapasów nie wchodziła dla niego kompletnie w grę, pokrywanie kosztów dostawy i straconego materiału, to było dla niego zwyczajnie zbyt dużo. Musiał podjąć jakieś ryzyko, w końcu w żadnym z wypadków nie zapowiadało się, żeby miało być lekko. Mężczyzna zrobił jeszcze jedną rzecz, sięgnął po pewną fiolkę, by za chwilę wylać substancje na okolice wbitych kołków. Ziemia tam momentalnie stwardniałą, a raczej piach, stał się zbity, nie do rozdzielenia.
Yeijiro




Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
 
Posty: 2980
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Oaza

Postprzez Toshizo » 18 sie 2019, o 10:21

Ponowny rzut oka w stronę przewróconego wozu i od razu zdałem sobie sprawę, że zabranie wszystkiego nie wchodzi w grę, zaś cennych rzeczy jest tu zapewne sporo... Byliśmy w patowej sytuacji, chociaż mój nowy znajomy zapewnił mnie, że burza nas ominie. Istniało ryzyko kłamstwa czy błędnego oszacowania, aczkolwiek to bardziej uderzyłoby w kupca, niżeli we mnie. Do tego perspektywa ta byłaby miłym doświadczeniem, które pozwoli nam na swobodne działanie i ochronę całego dobytku mężczyzny... By to się jednak stało, pierw każdy musiał wykonać jakieś zadanie. Wzruszyłem ramionami i wyjątkowo schowałem język za zębami - moja rola była jasna, tak więc oszczędziłem czasu i śliny. W ten oto sposób chwyciłem jedną ręką kołek, a drugą tkaninę, którą naciągnąłem i odpowiednio ułożyłem. W tym czasie obok moich nóg wylądował worek koszul, które miały zostać dostarczone do lokalnego sklepu. Facet zajął się wbiciem drugiego pręta i tym samym stworzył sobie środowisko do przetrwania na czas mojej nieobecności.
Postaram się wrócić jak najszybciej, tylko mi tutaj nie zgiń... Po tych słowach chwyciłem towar i wyruszyłem w stronę, która wydawała mi się właściwa dla położenia osady. W całym tym zamieszaniu i ograniczonej widoczności oszacowanie odpowiedniego kierunku mogło okazać się trudne, acz żyłem nadzieją - być może jakaś siła wyższa okaże się miłościwa tak dla mnie, jak i dla biednego Yeijiro. Nie szczędziłem swojego ciała, starając się obrać przyzwoite tempo, choć wziąłem pod uwagę fakt, iż dalej muszę uważać na szalejący żywioł, utrzymywać kierunek, zapamiętać skąd szedłem (co będzie kluczowe w momencie powrotu po kupca) i na dodatek odpowiednio rozłożyć siły. Co prawda nie podejrzewałem, bym znacznie oddalił się od osady, ale wspomniane zasady miały zadziałać prewencyjnie. Zacząłem zastanawiać się, gdzie też mógł znajdować się sklepu Hiroko - bywałem w tamtych okolicach parę razy i nigdy nie skupiałem na nim swojej uwagi. Polegałem tutaj trochę na podświadomości, która pod wpływem adrenaliny potrafi wyostrzyć nie tylko nasze zmysły, ale także pamięć. Kolejnym (ostatnim?) problemem, chociaż już nieco dalszym, było dla mnie zorganizowanie konia - tutaj będę musiał poprosić o pomoc sprzedawców w miejscu docelowym.

Cholera, co za dzień.
Obrazek
Avatar użytkownika

Toshizo
 
Posty: 57
Dołączył(a): 9 sie 2019, o 13:14
Wiek postaci: 30
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Szczupły i wysoki mężczyzna, włosy blond, na twarzy biały puder.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7608
GG: 68899453
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Yamanaka Inoshi » 19 sie 2019, o 18:50

Misja Rangi - D - 9/...


- Rok 387 - Lato -
- Toshizo -
- Pustynia -

- Burza -





" Zamieć "

Może i Yeijiro nie wyglądał na najmądrzejszą z osób, to wciąż wydawał się co nieco wiedzieć o zjawiskach pustyni. Jakkolwiek nieprawdopodobne, mogłoby to być. Pomogłeś mu zrobić tymczasowe schronienie, które tak naprawdę nie miało żadnych możliwości, by przetrwać przeciwko sercu burzy, zamieci piaskowej która, nieubłaganie się do was zbliżała. Wyglądało na to, że jego tłumaczenia, w jakiś sposób pozwoliły Ci uwierzyć, tak jak i on wierzył w swoją... Trudno to nawet nazwać pewnością siebie. Zabrałeś przekazany towar, były nim koszule, których dostarczenie gonił termin. Niby nic wielkiego, a jednak ryzykował całkiem sporo oddając je komukolwiek, komuś takiemu jak ty, przyjezdnemu z pudrem na twarzy, na środku pustyni. Orientacja w terenie pozwoliła na oszacowanie, mniej więcej z jakiego kierunku przyszedłeś, nie z oazy, a do oazy z najbliższego miasta, czyli stolicy regionu. Piach utrudniał wszystko, lecz... Potrafiłeś mimo to dostrzec to, co było w tym wszystkim najważniejsze, czyli nieformalną drogę która pozwalała oddalić się od nadciągającej wichury. Szedłeś tak... Trudno powiedzieć jak długo, orientacja nie pozwalała ci na zbyt dużo możliwości wyboru drogi, bo wiedziałeś, że jak skręcisz, to już zabłądzisz. W końcu burza w twojej okolicy całkowicie ustała, a niewielkie ziarnka piasku rozpłynęły się w piaskowym morzu. Dostrzegłeś w oddali wioskę, osadę... Tak, to właśnie stąd wyruszyłeś na samym początku, Kozan wyłoniło się niczym z piasku, w całej swojej okazałości, jak na pustynną aglomerację. Daleko na horyzoncie zobaczyłeś bramę osady i już z tej odległości dostrzegłeś podróżników którzy przekraczali bramę, czy to w jedną, czy w drugą stronę. Pakiet koszul miałeś ze sobą, kwestia... Co dalej?

- Osada Kozan -

Yeijiro



Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
 
Posty: 2980
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Oaza

Postprzez Yuno » 22 paź 2019, o 22:07

W końcu nadeszła ta chwila. To jest właśnie ten moment kiedy na wstępie filmu coraz ciszej zaczynamy słyszeć melodię czy też utwór otwierający. Pierwsze wrażenie jest niezwykle ważne, dobry i mocny wstęp potrafi rozbudzić ciekawość i wpłynąć pozytywnie na dalszy odbiór. W przypadku Yuno mamy jednak do czynienia z nudnym staniem na granicy pomiędzy źródłem wody, a kamiennym brzegiem. Można powiedzieć, że tkwi w miejscu zupełnie bez celu i tutaj trzeba przyznać rację każdemu kto tak pomyślał. Nie robi zupełnie nic poza spoglądaniem na swoje wodne odbicie. Próbując stanąć w obronie chłopaka, a właściwie jego bezczynności można jeszcze dodać, że trzyma ręce w kieszeni. To niestety tyle jeżeli chodzi o to co właśnie robi. Stoi, gapi się i trzyma ręce kieszeni, a i nie zapominajmy o najważniejszym czyli oddychaniu. Spokojnym regularnym oddechem resetuje stoper w płucach. Gdzie się podziały jego wielkie plany? Gdzie jego marzenia o władzy nad światem? Intrygi, tajemnice, zdrady które pomogą mu w osiągnięciu celu. No właśnie nigdzie nasz bohater sobie stoi i patrzy sam na siebie czekając aż ktoś chyba podaruje mu to czego pragnie.
Avatar użytkownika

Yuno
 
Posty: 12
Dołączył(a): 5 paź 2019, o 20:39
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=127245#p127245
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Hayami Akodo » 27 paź 2019, o 22:05

MISJA RANGI D DLA AMAYORIEGO YUNO
"Unreal dreams"
1/15?


Obrazek


Wszyscy mamy jakieś marzenia. Pragnienia, które próbujemy osiągnąć. Cele, do których podążamy, wciąż żyjąc w nieskończonym świecie pełnym nierzeczywistych niespełnień. Marzeń, które pozostawiają po sobie wciąż i wciąż umierający ludzie.
Pochodzisz z Haretsu, niespokojnych, wybuchowych wojowników, którzy tworzą, niszcząc, budują, burząc. Coś jak Dōhito, tylko Twój ród żyje dla samej pustynnej rozkoszy destrukcji: nie dorabia do tego ideologii artyzmu, jak posiadacze licznych otworów gębowych.
Czekając na nowe możliwości, przynajmniej masz jedną.
Możesz odpowiedzieć na wołanie o ratunek, które wydaje z siebie jakaś młoda i znajdująca się niezbyt daleko od Ciebie niewiasta. A z drugiej strony - zawsze pozostaje opcja, by nie ratować nikogo. By myśleć tylko o swym losie, nie próbując niczego zmienić.
Ostatnio edytowano 29 paź 2019, o 21:04 przez Hayami Akodo, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1111
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Oaza

Postprzez Yuno » 27 paź 2019, o 22:37

Chwila spokoju i możliwość wyłączenia się, oderwania od codzienności. To wszystko na co liczył Yuno opuszczając na moment swoją osadę. Miejsce, które wybrał wydawało się do tego odpowiednie. Kawałek drogi trzeba było pokonać aby tu trafić. Chłopak był chyba jednym z niewielu, którzy zdecydowali się na taki spacer by nic nie robić. Nikogo znajomego spotkać się nie spodziewał. Liczył na odrobinę samotności połączoną z rozmową z samym sobą. Niestety ktoś na bezczelnego musiał dołączyć do konwersacji między Yuno a Yuno. Jakaś dziewczyna potrzebowała pomocy o czym co chwile dość głośno informowała całą najbliższą okolicę. Z początku chłopak miał zamiar zignorować jej wołanie jednak miał dość tego jak bezczelnie co chwile przerywała mu rozmowę z samym sobą. Poddenerwowany i zirytowany ruszył powolnym krokiem w kierunku z którego słyszał przeszkadzające mu wołanie o atencje.
Avatar użytkownika

Yuno
 
Posty: 12
Dołączył(a): 5 paź 2019, o 20:39
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=127245#p127245
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Hayami Akodo » 28 paź 2019, o 14:14

MISJA RANGI D DLA AMAYORIEGO YUNO
"Unreal dreams"
3/15?



Obrazek


Krzyk dziewczyny jest przeciągły, rozpaczliwy, zdesperowany, jakby błagała o ratunek. Kogokolwiek, kto tylko się trafi - a akurat trafiłeś się ty. Krzyczy więc, starając się przyciągnąć czyjąkolwiek atencję.
Kiedy ją odnajdujesz, leży w piasku, zapłakana; jest to młoda, przerażona dziewczyna, ubrana raczej w obce stroje, kompletnie nie pasujące do pustyni. Ciemne włosy, blada twarz pokryta kroplami potu i łzami, jasnozielone oczy, raczej chuda i drobna; to nie jest kobieta stąd, właściwie dziewczyna, bardzo dobitnie to widać. Oddycha ciężko, przestraszona, błaga Cię spojrzeniem, żebyś podszedł bliżej.

- Proszę, shinobi-san, pomóż mi! Jestem Yuka i jestem artystką - przedstawia się spiesznie pomiędzy jednym a drugim szlochem. Po chwili, gdy obecność mężczyzny pozwala się jej uspokoić, mówi prosząco: - Kiedy rysowałam sobie szkic okolicy jako studium do mojego nowego obrazu, przewróciłam się dość niefortunnie i nie mogę wstać. Czy mógłbyś narysować za mnie kilka rysunków okolicy i przynieść je do mnie, a potem przenieść mnie do osady? Zapłacę ci za każdy rysunek i za transport, tylko proszę, pomóż...

Cóż, widać pani artystka ma słabe nerwy. I tyle.
Ostatnio edytowano 29 paź 2019, o 21:03 przez Hayami Akodo, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1111
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Oaza

Postprzez Yuno » 28 paź 2019, o 23:33

To zdecydowanie nie było to na co liczył Yuno. Zdecydowanie nie to. Po cichu liczył na próbę morderstwa, rabunku lub czegoś w tym rodzaju. Paniczny krzyk dziewczyny w pobliżu, lokalizacja oddalona od pobliskich wiosek. Idealne miejsce aby dokonać rzeczy, które zostałyby przez społeczeństwo uznane za niegodne. Od razu osoba, która to zrobiła zostałaby napiętnowana i ukarana ale pierw musiał zostać spełniony jeden ważny warunek. Ludzie musieliby się dowiedzieć kto jest winny, a jesteśmy na delikatnym odludziu gdzie powinno łatwo dojść do ukrycia wszelkich dowodów. Niestety zamiast tego Yuno trafił na przewrażliwioną nastolatkę raczej nastolatkę przynajmniej takie odniósł pierwsze wrażenie. Płacz, histeria, wołanie o atencje, udawana depresja i to z powodu tak błahego jak jakiś rysuneczek. Rozczarowanie chłopaka po ogarnięciu w jaką sytuację się wpakował było widać gołym okiem. Dość szybko zamieniło się jednak na zdziwienie po tym co usłyszał z ust dziewczyny.
Yuno dość szybko postanowił wyjaśnić leżącej na ziemi młodej kobiecie swoje stanowisko w tej sytuacje.
Stanowczo, jednoznacznie i pewny swego powiedział:
-Chyba sobie żartujesz, jedyne co mogę zrobić to odprowadzić cię do wioski pod warunkiem, że idziesz sama. Nie mam zamiaru nosić cię jakieś pomylonej histeryczki bo ją nóżka boli...
Avatar użytkownika

Yuno
 
Posty: 12
Dołączył(a): 5 paź 2019, o 20:39
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=127245#p127245
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Hayami Akodo » 4 lis 2019, o 15:20

MISJA RANGI D DLA AMAYORIEGO YUNO
"Unreal dreams"
5/15



Obrazek


- Ach! Nie bądź tak okrutny! - dziewczyna drży na całym ciele. Wpatruje się w Ciebie, rozdygotana, wstrząśnięta, blada, jakby nie wierzyła w to, co mówisz. Czy naprawdę wraz z wybuchem wojen na tym świecie muszą ginąć gentlemani? Z jednej strony trudno oczekiwać od shinobi elegancji, obycia i wspaniałego wychowania, ideałów każących nieść pomoc słabszym w potrzebie. Z drugiej zaś świat nie został, Yuno, stworzony dla altruistów; gdy Haretsu potrzebowali wsparcia, nie zawsze słyszeli radosne zapewnienia, że inne klany opowiedzą się po ich stronie. Przecież zwierzęta rzadko kiedy liczą się ze zdaniem ofiar, które zjadają, prawda?
No właśnie...
...prawda. Czy rzeczywiście Yuka nie może iść sama i nie udaje, czy jedynie jest rozwrzeszczaną histeryczką? Wymuskaną, wypieszczoną miłośniczką sztuki, która na tę pustynię, do tej oazy trafiła jedynie dzięki temu, że bogowie nie mają poczucia humoru takiego jak Ty?
Cóż, okazuje się to dość szybko, bo ambitna artystka, chcąc udowodnić Ci swój ciężki i godzien litości stan,
rzeczywiście próbuje się podnieść z piasku - i rzeczywiście nie może. Jej prawa noga przybrała jakiś dziwny kąt, wygląda na faktycznie złamaną; sądząc po otoczeniu, mogła przewrócić się na kamienistej powierzchni i niefortunnie się uszkodzić dzięki typowej dla poetów, artystów i innych Strusiów lekkoduchów głowie w chmurach.
- Spójrz, naprawdę mam z tym problem. Gdybym go nie miała, nie budziłabym krzykiem pustynnych lisów - uśmiecha się delikatnie. - To jak, pomożesz mi? Naprawdę mogę ci zapłacić. Nie kłamię. Mam przy sobie trochę pieniędzy.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1111
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Oaza

Postprzez Yuno » 4 lis 2019, o 23:58

Yuno starał się zachować spokój. Przynajmniej na zewnątrz robił wszystko aby wyglądać na opanowanego i spokojnego. To co działo się wewnątrz to zupełnie inna historia. Nie mógł zrozumieć dlaczego ona w ogóle negocjuje warunki jakie jej zaoferował. Tak nie może być, oj zdecydowanie nie będzie tak jak sobie wyobraziła dama w opałach. To nie ta bajka, a Yuno to zdecydowanie nie rycerz w lśniącej zbroi. Powoli podszedł do Yuki zbliżając się na odległość około 1m i powiedział spokojnie lecz stanowczo.
- Wyjaśnijmy coś sobie. Nie jestem księciem na białym koniu. Jak już to raczej tym czarnym charakterem, którego ten książę powinien pokonać. Na twoje nieszczęście żadnego następcy tronu nigdzie nie widać ani słychać... Dlatego robimy po mojemu albo jesteś skazana na siebie... Druga kwestia to zapłata. Mam gdzieś czy mi zapłacisz czy nie. Przecież sam mogę wziąć od ciebie te pieniądze... Raczej nie ma szans, że mnie dogonisz.
Po ostatnim słowie chłopak czekał z niecierpliwością na to co usłyszy od napotkanej dziewczyny.
Avatar użytkownika

Yuno
 
Posty: 12
Dołączył(a): 5 paź 2019, o 20:39
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=127245#p127245
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Hayami Akodo » 16 lis 2019, o 19:48

MISJA RANGI D DLA AMAYORIEGO YUNO
"Unreal dreams"
7/15



Obrazek


Ze względu na sposób odgrywania postaci przez Yuno, jeżeli nie dokona konkretnych wyborów, w następnej turze zostaje podniesiona ranga misji.


Oddech dziewczyny zwalnia. Jej oczy gasną - nie umiera ani nic z tych rzeczy, po prostu jest już zmęczona silnym bólem i leżeniem w piasku przez tyle czasu. Faktycznie, na co liczyła? Widać jedynie w bajkach zdarzają się jeszcze prawdziwi mężczyźni. Mimo to artystka, zgodnie ze swą humanistycznie naiwną duszą i wiarą w bóstwa, próbuje kolejny raz odwołać się do Ciebie. Mam gdzieś, czy masz pieniądze, czy nie - ale jednak, gdyby faktycznie go to nie obchodziło, nie wspominałby o możliwości ograbienia jej z wszystkiego, co posiada. Czyli w pewnym stopniu jednak mu zależy, obchodzi go ta cała sprawa. Zatem warto próbować, nawet jeżeli on sam nie zamierza nie wiadomo jak wspierać jej potrzeb, wyciągać pomocnej ręki. Tacy są już Haretsu; wolą iść własnymi szlakami, nie licząc na nic i na nikogo, nie pomagać, bo przecież im nikt nie pomógł. Nie wtedy, gdy tego potrzebowali. Rebelie i wojny zmieniają ludzi, Yuno; ciebie może jeszcze nie dotknęło nic takiego, co w rzeczywistym stopniu oddziałałoby na twoją psychikę.

Jeszcze jedna próba.
Tylko to zostało rysowniczce: ostatnia próba wpłynięcia na Twoje uczucia, na Twoje podejście do tej całej sytuacji. Jeszcze jedna próba, ostateczne rozwiązanie problemu. A co potem? Cóż, istnieje wiele możliwości.
Albo zostawisz ją samą na pastwę zwierzętom i przypadkowi, nie biorąc na siebie żadnej odpowiedzialności - to takie dziwnie ludzkie, oczywiste, że nikt nie będzie na siebie brać zbędnego balastu - albo jednak się na coś zdecydujesz.

Czas na dokonanie wyboru, Yuno. Nikt przecież nie mówi, że to będzie trwać wiecznie.

- Gdyby cię to nie obchodziło, nie wspominałbyś o wynagrodzeniu. I umówmy się, nie zawsze wszyscy chcą być bohaterami, ale możesz mnie teraz albo porzucić, albo mi pomóc. To drugie przyniesie ci więcej korzyści... - artystka urywa na chwilę, przełyka ślinę, jakby nagle zaschło jej w gardle. Czuć napływ znacznie chłodniejszego powietrza; nadchodzi już wieczór.

Więc jaki jest twój wybór...?
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1111
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Oaza

Postprzez Yuno » 16 lis 2019, o 20:54

Yuno miał dość całej tej sytuacji. Płacząca dziewuszka zrobiła sobie kuku w nóżkę i teraz liczy na pomoc nieznajomego. Co by jednak było gdyby chłopaka tutaj nie było? Gdyby akurat nie był w miejscu, które Yuka wybrała jako swoją inspiracje do kolejnego dzieła. Pewnie umarłaby zostawiona sama sobie. Najbliższa osada jest kawałek stąd a jej noga mocno utrudniłaby dostanie się do niej. Na dodatek zbliżała się już noc a na pustyni są one niebezpieczne. Jej jedyną nadzieją był fakt, że kogoś spotka i ta osoba ją uratuje. Tutaj bohaterskim wejściem miał popisać się Yuno niestety dziewczyna źle trafiła. Jej jedyną nadzieją był chłopak na którym nie zrobiła większego wrażenia. Zresztą ona też chłopakowi do gustu nie przypadła.
Przedstawiciel postanowił jej jednak pomóc. Na jej nieszczęście miał zamiar zrobić to po swojemu. Przy okazji planował przy tym ją nastraszyć oraz powiedzieć dosadnie co o nie myśli. Zaczął jednak od zastraszenia, że to koniec ich wspólnej historii.
Pewnym siebie, spokojnym krokiem mijającym osobę Yuki ruszył w stronę dziewczyny przy okazji mówiąc:
-Sama tego chciałaś. Mam cię dosyć wariatko. Miłej nocy w samotności. Narka
W momencie w którym znalazł się na równi z młodą damą przystanął na chwilę mówiąc:
-Dawałem ci szanse... Szkoda, że tak to się skończy jak coś to jutro wrócę po to co zostawisz w swoim portfelu.
Gdy skończył swoją wypowiedź ruszył dalej zostawiając tym samym dziewczynę samą w sobie.

Tutaj skończyła się scena w której chłopak straszy nowo poznaną koleżankę. Po cichu liczył, że ta nie odwróci w jego kierunku. Gdyby to zrobiła zobaczyłaby jak Yuno zbiera porozrzucane kartki po czym siada po turecku i zaczyna coś tam rysować. Wszystko to robił najciszej jak umiał aby tylko rozżalona Yuka nie miała powodu do odwrócenia się.
Niestety artysta z niego żaden dlatego żadnych cudnych malowideł nie można od niego oczekiwać. Na dodatek nie starał się przy tym. Była to praca wykonana od tak na odpieprz się przecież to zrobiłem. Na jednej z kartek postanowił coś napisać zamiast narysować. Na ostatniej z niej napisał "Masz swoje rysunki miłego samotnego spacerku do najbliżej osady, mam nadzieje że twoja noga to wytrzyma". Gdy to zrobił spokojnie czekał aż dziewczyna zorientuje się że Yuno tak naprawdę nigdzie nie poszedł.
Avatar użytkownika

Yuno
 
Posty: 12
Dołączył(a): 5 paź 2019, o 20:39
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=127245#p127245
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Hayami Akodo » 16 lis 2019, o 22:07

MISJA RANGI D DLA AMAYORIEGO YUNO
"Unreal dreams"
9/15



Obrazek


Ha! Więc jednak! Więc ostatecznie przełamałeś ten impas; w okrutny wprawdzie sposób, potwierdzasz teorię, że nie ma w tym świecie rycerzy i księżniczek, są tylko zbójcy i ofiary - ale go przełamałeś! Powiedziałoby się: nareszcie odmieniła się karta, wystąpiłeś z inicjatywą. To dobrze; Yuka w pierwszej chwili odczuwa z tego powodu ulgę - wszystko jest bowiem lepsze od tej ciągłej niepewności, od tego zawieszenia, w jakim trwała, gdy nie chciałeś zrobić niczego, o co cię prosiła. Odmawiałeś, w wybuchowy, twardy sposób, trzymałeś się swojej gniewnej natury - a ona? Cóż. Nie była w pozycji do negocjacji. Była na dole przez cały ten czas, to ona musiała słuchać, nawet jeżeli miała pieniądze i gibki język; w ostatecznym rozrachunku postanowiłeś zdecydować się na show.

Słusznie czy nie, przynajmniej coś zrobiłeś.

Twoje odejście wprawia Yukę w panikę. Zaczyna gwałtownie łapać powietrze w płuca, trzęsie się, miotana niewyobrażalnym strachem - dla dziewczyny, artystki o bardzo wrażliwej duszy, raczej z głową w chmurach, zetknięcie z tak brutalnym zachowaniem jest okropne. To policzek od życia, wymierzony na otrzeźwienie - takie gorzkie przestań ryczeć, przecież musisz wziąć się w garść - i okrutne przypomnienie, że świat nie składa się z brunetek jeżdżących na jednorożcach w towarzystwie białowłosych zabójców.

Kiedy jednak wracasz z rysunkami i z zapisaną kartką, dziewczyna - po dłuższej chwili histerycznego oddychania i próbach uspokojenia się - jakoś dochodzi do siebie. Przełyka ślinę, a jej głos, kiedy się odzywa, jest wysoki i niespokojnie cienki, taki falsetowy:

- D...d...dzięki za...za rysunek...! Wró-wróciłeś! W-wiedziałam, że w-w-w-wrócisz! Och, b-b-b-bogom dzięki!

No właśnie. Bogom dzięki.
Ale to nie bogowie decydują o naszych losach, Yuno; w tym brudnym, pełnym chaosu, rzezi, krwi i niedopowiedzeń świecie, gdzie stal i złoto stoją wyżej niż miłość, a poczucie dumy wyżej od sprawiedliwości, gdzie honor dawno już się zdewaluował, a warstwa śniegu padającego gdzieś tam - hen, na Morskich Klifach - przykrywa przelaną krew, pojęcie wiary i kapliczki są jedynie wstępem do miłych interesów. Interesów, na których ani kupiec, ani klient nie zdobędą dobrego zarobku.
Interesu, w którym nie ma usatysfakcjonowanych.
Tak jak tutaj.
W tym momencie rozlegają się czyjeś kroki. Ktoś idzie, i to dość szybko, w Waszym kierunku. Cywil? Shinobi?
Odpowiedź znajdziesz w następnym odcinku.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1111
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Oaza

Postprzez Yuno » 16 lis 2019, o 23:13

Reakcje dziewczyny była tym czego oczekiwał młody przedstawiciel Haretsu. Chociaż jednak chyba spodziewał się bardziej ekspresyjnej formy wyrażania swojej rozpaczy. Po je wcześniejszym zachowaniu i słowach był pewien, że na pewno się popłacze będzie dużo głośniej wyrażała przerażenie jakie jej wtedy towarzyszyło. Tak czy siak Yuno był usatysfakcjonowany zachowaniem dziewczyny. Był pewien, że teraz gdy dostała nauczkę i lekcje to wszystko potoczy się po jego myśli. Oczywiście dalej nie zamierzał jej odpuszczać i dalej swoimi słowami miał zamiar jej dokuczać. Moment w którym zaczyna się uspokajać jest tym również tym momentem, który postanowił wykorzystać młodzieniec z bliznami na ciele. Zwłaszcza, że wypowiedź Yuki nie spodobała się głównemu bohaterowi tej misji. Mimo iż wiedział, że ta kłamie w swojej wypowiedzi. Oczywiście chodzi o część, w której mówi o tym jak to była pewna powrotu Yuno.
-Z pomylonej histeryczki do żałosnej i zrozpaczonej księżniczki, która próbuje odratować resztki godności... Naprawdę jesteś damą w opałach...Tyle, że ja już mówiłem "Nie jestem księciem na białym koniu"... Ciekawe czy ten kto się zbliża się nim okaże.
W końcowym fragmencie swojej wypowiedzi chłopak delikatnie i szyderczo uśmiechnął się aby jeszcze bardziej dać popalić Yuce. Po postawieniu niewerbalnej kropki na końcu ostatniej swojej kewsti Yuno odwrócił się w kierunku, z którego wydawało mu się, że nadchodzi nieznajomy. Na wszelki wypadek trzymał jedną rękę przy kaburze a drugą przy torbie i uważnie obserwował nadchodzącą nieznaną osobę.
Avatar użytkownika

Yuno
 
Posty: 12
Dołączył(a): 5 paź 2019, o 20:39
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=127245#p127245
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Hayami Akodo » 17 lis 2019, o 20:33

MISJA RANGI D DLA AMAYORIEGO YUNO
"Unreal dreams"
11/15



Obrazek


Yuka chciałaby coś powiedzieć, ale w tym momencie przerywa jej zbliżenie się wysokiego mężczyzny w płaszczu i nieco podniszczonych ubraniach, o typowo pustynnej urodzie. Mężczyzna zamierza zapewne albo zaatakować, albo zabrać dziewczynę ze sobą, skoro tamten leń niczego nie zrobił; przegapiać taką okazję, marnować ją na puste słowa! Cóż, wybory tego typu są zazwyczaj proste: zabijamy, kradniemy, wracamy do domu i wszyscy są szczęśliwi. Tylko czy na pewno tak to działa, Yuno? Przecież takie odrzucanie możliwości zarobku musi w końcu wzbudzić podejrzenia. Albo zwyczajnie sprawić, że ograbi Cię z niego ktoś inny.
Na całej scenie, takiej wyreżyserowanej, nienaturalnej - jak pustynia - pojawia się mężczyzna w kawałku materiału narzuconym na głowę jak arabski zawój, w spodniach hakama i w sandałach, z krótkim sztyletem przy boku. Wygląda na jakiegoś miejscowego rabusia lub kogoś, kto po prostu szuka zwady.
Pytanie, czy pozwolisz mu podejść jeszcze bliżej i zaatakować?

- Hej, shinobi! Jeżeli nie chcesz mi pomóc z tą ptaszynką, to lepiej się odsuń - ostrzega uprzejmie ten mężczyzna. Ma raczej niski, nieprzyjemny głos.- Chyba że też chcesz się zająć naszą pięknotką. Wtedy nie widzę kłopotu w tym, żeby się nią podzielić!

Więc? Co teraz, Yuno?
Co teraz?
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1111
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tsurai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość