Szlak transportowy

Południowa prowincja Samotnych Wydm, zamieszkana przez Ród Haretsu oraz współrządzący wraz z nimi Ród Dōhito. Od wschodu graniczy ona z "niezbadanymi obszarami", od zachodu z Sabishi, zaś od północy - z Atsui. Tsurai, podobnie jak pozostałe prowincje tej krainy, obfituje w pustynie, odznaczając się wieloma wydmami, kaktusami, oraz licznymi jadowitymi zwierzętami. Ze względu na nieliczne oazy i bardzo nieprzyjazny klimat nie jest to prowincja zbyt często odwiedzana, lecz znana jest jako źródło wielu bardzo mocnych ziół.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Oshi » 30 mar 2018, o 06:53

Oshi ze spokojem zerknął przed siebie, gdy godziny mijały mu spokojne w podróży... Od ostatniej walki minęło raptem dwa dni, Senju czuł w sobie ten sam ból który towarzyszył mu za każdym razem gdy w grę wchodziło czyjeś życie... Sam nie wiedział nawet czego szukał w Kaigan, jego losem kierowały często decyzję których z początku nie rozumiał... Klon powinien był już dostać się do Kaigan, co oczywiście wiązało się z zainteresowaniem tym co mógł znaleźć podczas swej wędrówki. Oshi zaciągnął mocniej kaptur osłaniający twarz, po czym z nową dawką energii ruszył szlakiem prowadzącym do miast portowych... Kto wie co może go spotkać.
Skąd: Shinrin
Dokąd: Kaigan
Czas podróży: 30 min
Czas przybycia: 8:30
Środek transportu: piąta palce
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 489
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Czarne bawełniane spodnie.
-Typowe sandały do kostki.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ren » 5 cze 2018, o 18:58

Skąd: Tsurai
Dokąd: Shigashi no Kibu
Czas podróży: 30min/1h
Czas przybycia: 20:28/ 20:58
Środek transportu: Nogi

Ren znalazł się w końcu na głównym szlaku transportowym. Była to jedyna główna droga prowadząca "w świat", ponieważ Tsurai było bezpośrednio połączone tylko z Atsui, dlatego podróż wszędzie była dość długa. Temperatura była dość znośna, więc chłopakowi dość dobrze się podróżowało. Oprócz tego tylko piach, piach, piach i.... Więcej piachu. Nic konkretnego się nie działo. Zwyczajna nuda. Tutaj przejechała karawana, tutaj jakiś zbłąkany wędrowiec, tutaj jakiś handlarz próbował swojego szczęścia przy drodze. Tak droga mijała białowłosemu, który obserwował tylko zachowanie innych ludzi. Po dość krótkiej wędrówce dotarł już do terytorium Atsui. Te rejony też znał dość dobrze, więc stwierdził, że przydałaby mu się podróż w jakieś mniej znane rejony. Być może spotka go coś ciekawego. Może jakieś zlecenie, albo ktoś godny uwagi? Kto wie? Białowłosy podrapał się po głowie zastanawiając się, jaką drogę obrać. W końcu postanowił udać się w stronę Shigasu no Kiba, ponieważ z tego co wiedział, był to grunt neutralny, a nie był zbyt dobrze zaznajomiony z relacjami wielkich rodów. Ruszył w dalszą podróż z prowincji Atsui bez większego zastanowienia. Droga dalej przebiegała bez większych ekscesów. W końcu zaczął powoli odczuwać zmianę klimatu, która przyniosła wiele świeżego powietrza. Ani się obejrzał, a był już u granic jego celu.

z.t
Ren
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Numa » 18 paź 2018, o 22:30

I Ty Numo wyruszyłeś z cesarstwa w poszukiwaniu znajomej. I co skończyłeś tutaj, gdzieś na środku niczego, w zwykłej pustyni, w miejscu zapomnianym przez ludzi. Zabłądziłeś, szukasz drogi, co może przytrafić ci się dalej? Nie wiesz ? Nie masz pojęcia? Nic dziwnego. Więc co zrobisz ? Ruszysz dalej tak po prostu ruszyć dalej z kończącymi się zapasami wody, pewnie odnajdziesz kiedyś jakąś cywilizację. Jednak na co ci to ? Pewnie wpakujesz się w kolejne bagno, możliwe że podobnych rozmiarów jak Kami no Hikage. Mimo tego nie chcesz ustąpić. Dobrze idź dalej Numo przyj naprzód dotrzyj do wioski. Wiem że do niej dotrzesz, w jakiejś formie. I tak odszedłeś niepewny przyszłości z tego szlaku, kto wie czy jeszcze powrócisz na tą drogę.


/ challenge napisać posta w 2 osobie \
/nmm\
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 612
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akarui » 6 mar 2019, o 18:46

Dokąd: Sabishi
Czas podróży: pół h
Środek transportu: motonogą.

"Jedźmy, nikt nie woła..."

Słowa wielkiego poety przeczytane dawno temu na stałe utkwiły w głowie Iryonina. W wierszu podmiot liryczny opowiada o swojej podróży przez puste stepy. Tęskni za ojczyzną, która zostawia za sobą. Chciałby wiedzieć, że ktoś za nim tęskni, że ktoś chce jego powrotu. Ma nadzieję, że usłyszy znajomy głos, odwraca się, wypatruje, nasłuchuje... I nic.

Cytat ten może być jednak wyjęty z kontekstu i przedstawiony w zupełnie inny sposób. Na przykład tak, jak zastosował go właśnie Tozawa. Nikt za nim nie woła. Zrobił wszystko, co było w jego mocy. Dziewczynka jest bezpieczna, zwyrol trafił w ręce władz, statek jest bezpieczny, choć załoga zdziesiątkowana. Tajemnica zaginięć rozwiązana, ale nie można nikogo zapewnić, że to się nie powtórzy. Chciał zadbać o bezpieczeństwo Aiko i Tatami, jednak mu odmówiły. Została jedna rzecz do zrobienia: wrócić do Ningyō-shi i powiedzieć radnemu Haradzie co się dzieje pod Tajemniczym Lasem. Jeśli ten zechce coś z tym zrobić, będzie potrzebna zorganizowana wyprawa z prawdziwego zdarzenia, a nie jeden Shinobi wysłany ot tak, z dnia na dzień.

Droga upływała spokojnie i szło się szybciej niż do wybrzeża Tsurai. Może to dlatego, bo wracało się do domu? Do upragnionego odpoczynku? A może dlatego, bo okolica była niespokojna i przerażająca? Jeszcze parę dni temu krajobraz wyglądał zgoła inaczej. Teraz w oddali widać było dymy, jak z pożarów, widać było tułających się ludzi, a raz Akarui musiał przemykać rowami i krzakami, by nie spotkać się z jakimś przechodzącym oddziałem shinobich. Wyglądali jak po walce. W Tsurai ostatnim czasem coś się wydarzyło, ale lepiej się nie pokazywać i nie wychylać, tylko wrócić spokojnie do swojej wioski. No chyba, że medyk pozna kogoś z łagodniejszym usposobieniem, od którego dowie się czegokolwiek
MOWA

Moderator WT i Kuźni
Nie wiesz od czego zacząć swoją twórczość w tych działach? Napisz mi co planujesz, spróbuję pomóc przed pokazaniem Twego dzieła innym moderatorom ;)
Avatar użytkownika

Akarui
 
Posty: 1246
Dołączył(a): 8 cze 2017, o 00:03
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=54569#p54569
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 8 mar 2019, o 22:44

Misja B - Akarui
Murai (przejęta)
43


Pożegnania. Zazwyczaj smutne, w końcu rozdzielasz swoje szlaki z osobami z którymi miałeś jakieś przygody. Z którymi coś cię wiązało. Czy było tak w tym przypadku? Zdecydowanie było, przynajmniej u jednej ze stron. Z marynarzami, z rodziną którą właściwie uratował. Z dziewczynką. Ale trzeba było wrócić do swojego starego trybu życia. Wszystko miało zakończenie, prędzej czy później musiało dojść do końca. Taka już była natura tego świata. Dlatego też Akarui nie zwlekał z tym dłużej i odszedł. W kierunku swojego zleceniodawcy, żeby potwierdzić wykonanie zadania.

Droga swoje zajęła, w końcu mowa była tutaj o przejściu do innej prowincji. Piaski pustyni były ciężkim terenem, ale urodzony nań mężczyzna doskonale wiedział co i jak zrobić, jak się zachowywać. Był na to przygotowywany przez całe swoje życie jakby nie patrzeć. Po drodze napotykał nielicznych podróżników. Z ciałami skrytymi za chustami i ciałami schowanymi pod zwiewnymi odzieniami ciężko było ocenić ich wygląd czy wiek. Podmuchy piachu były tutaj częste, wiatr wzbijający w powietrze drobinki był dość uciążliwy. Karawany też podążały za tym schematem. Jedna z nich - kilka wielbłądów z tobołami towarów i kupcy - prowadzili żywiołową dyskusję. Wszyscy samotnie kroczący pośród wydm zostawali cicho, co zrozumiałe, dlatego też konwersacja przyciągnęła uwagę Akaruia.
-...więc sam rozumiesz, że Dohito i Haretsu są w dupie. Łapią się czego mogą, byleby skończyć ten cyrk. Ci zafajdani rebelianci doprowadzą do ruiny tą prowincję. Zwłaszcza jak otrzymają pomoc kogoś z zewnątrz.
- I tutaj powiem ci, że gówno wiesz, druhu. Do Sabaku nie pójdą, bo ci stanęli po stronie nowej władzy. Ayatsuri dłubią sobie w tych studniach z tego co słyszałem, co ich obchodzi reszta świata? Może jak odpowiednio dużo zapłacą to w Shigashi coś ugrają, ale sami gówno mają. Są w dupie i dobrze o tym wiedzą. Ale nawet wtedy się nie poddadzą, po prostu będą atakować i żyć z łupów. A ty, kretynie, wystawiasz im się jak na tacy bez żadnej eskorty...


Akarui mógł rzecz jasna włączyć się w rozmowę, zapytać o co chodzi. Nieco go nie było więc miał pełne prawo być niedoinformowanym. I wtedy się z nim podzielą kilkoma informacjami. O prowincjonalnej rebelii Dohito przeciwko Haretsu. O śmierci Haretsu Naohiro. O udziale Sabaku w tym wszystkim. I o tym, że zamaskowane jednostki gliniarzy, wraz z najętymi przez nich ninja, dokonywali mordu na cywilach żeby obarczyć winą Haretsu. O ostatecznym ustanowieniu nowego rządu, gdzie obydwa klany były na równi i rządziły razem. I o tym, że grupy rebeliantów nieustannie nękają szlaki handlowe, atakują patrole ninja. Utrudniają życie i funkcjonowanie państwa. I o incydentach, gdzie ludzie protestujący przez siedzibami władz byli wysadzani przez tajemnicze persony z właśnie Rodu Dohito. Za dużo informacji, zbyt chaotyczne? Nawet jeśli, to taka była ich wersja. Może inne były mniej bądź bardziej obiektywne, szczegółowe. Inne. Ale na razie musiał żyć z tym, co miał. Tymczasem podróż zbliżała się już ku końcowi, kiedy w końcu dotarł na tereny bliskie swojemu celowi. Skąd mógł właściwie już tylko znaleźć kogo trzeba i przekazać mu radosną nowinę...

z/t robisz
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1839
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Poprzednia strona

Powrót do Tsurai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość