Oaza

Południowa prowincja Samotnych Wydm, zamieszkana przez Ród Haretsu oraz współrządzący wraz z nimi Ród Dōhito. Od wschodu graniczy ona z "niezbadanymi obszarami", od zachodu z Sabishi, zaś od północy - z Atsui. Tsurai, podobnie jak pozostałe prowincje tej krainy, obfituje w pustynie, odznaczając się wieloma wydmami, kaktusami, oraz licznymi jadowitymi zwierzętami. Ze względu na nieliczne oazy i bardzo nieprzyjazny klimat nie jest to prowincja zbyt często odwiedzana, lecz znana jest jako źródło wielu bardzo mocnych ziół.

Re: Oaza

Postprzez Shin » 24 sty 2019, o 22:39

Misja rangi D - 9/15+
Milczenie jest złotem

Obrazek

Jest taki żart: dwóch ludzi spotyka się na środku pustyni, w tym jeden leci na ptaku i nie słyszy pierwszego, po czym pyta go, czemu stąpa po jego ziarnkach piasku. Jaki ten świat musi być niewielki, że właśnie wydarza się on na naszych oczach: Douhito uznaje przybysza za idiotę, a przybysz uznaje Shinsa za debila, i mamy piękny wstęp do skeczu o życiu na pustyni. Wszak tutaj takie sprawy to codzienność, co nie? Co to znaczy, "eeeeeh"?!
Przybysz usłyszał pytanie Shinsa i poważnie się zdziwił. Czyżby ten jegomość był jakąś ważną osobistością albo członkiem straży miejskiej? No chyba kupcy nie byli takimi idiotami, by poprosić miasto o obstawę! Przez kilka sekund, które w głowie Kamury wydłużyły się w dobre kilku minut myślenia, na pustyni pozostał jedynie przybysz w czerni i jego głowa pełna wątpliwości. Gdy wrócił myślami do świata, krzyknął ile tchu w piersiach:
- NIE SŁYSZĘ CIĘ, PODEJDŹ TUTAJ - by kupić sobie trochę czasu. Poprawił jedną z manierek z wodą, która niewygodnie mu się zsunęła z pasa i krzyknął coś o sprzedaniu czegoś dla kupca, skoro już go spotkał po drodze do miasta. Ciekawiło go, czy chłopak poprowadzi go do kupca i czy te 200 monet, które ma w plecaku na wszelkie wypadek, gdyby musiał odkupić przedmiot pożądania jego mocodawcy zdadzą się na wiele.

Avatar użytkownika

Shin
 
Posty: 410
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Brązowe włosy
Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
Torba na lewym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
GG: 6007040
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Shins » 24 sty 2019, o 23:28

Misja rangi D - 10/15+
Milczenie jest złotem

Obrazek

Tak się czasem składa, że człowiek znajdzie się w sytuacji, którą można nazwaćtkuriozalną. Przynajmniej z jego punktutwidzenia. Shins stał na ptaku ledwo kilka kroków od swojego - jak się okazuje skretyniałego - rozmówcy, a ten nie dość, że stwierdził, że go nie słyszy - co już było dziwne, czyżby kolejny głuchy? Przecież to już jakaś kumulacja! - to jeszcze wydzierał się do niego, jakby dzieliła ich nie wiadomo jak wielka odległość. Chyba z kilka kilometrów. Z pewnością członkowie karawany już wszystko słyszeli. W końcu nie byli głusi... no, większość z nich... chociaż teraz to już chłopak nie był tego takitpewien... jeszcze się okaże, że słyszący jest tylko on, kulas i kupiec. To byłoby na swój sposób zabawne.

Nic to - trzeba robić dobrą minę do złej gry, wyjścia nie ma. Tak więc Shins zszedł z glinianego ptaka i podszedł wolnym, spacerowym krokiem do faceta mówiąc - "Kim jesteś i co tutaj robisz sam na pustyni? To nie jest najlepszy pomysł."


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 25 sty 2019, o 23:45 przez Shins, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 328
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Shin » 25 sty 2019, o 20:40

Misja rangi D - 11/15+
Milczenie jest złotem

Obrazek

Mężczyzna uśmiechnął się widząc, że jego blef zadziałał, ale właściwie co mogło nie zadziałać? Proste plany są najlepsze, bo nie ma w nich luk i nie można popełnić w nich błędów, nie licząc tych karygodnych. No ale co można spieprzyć w zwykłej rozmowie z jakimś facetem, który rozumie co drugie słowo i lata na wielkim ptaku, bo jest zbyt leniwy, żeby przejść pieszo przez pustynie, a pewnie nie jeździ na wielbłądzie, bo go miękki tyłek boli. Miękki tyłek, pomyślał wędrowiec i zaśmiał się lekko, to mu się udało. Musi ten tekst kiedyś wykorzystać.
- Szedłem do miasta, ale widzę, że jedzie karawana, to chciałem podejść i spytać o pewien przedmiot - powiedział bez chwili namysłu. W sumie nie skłamał ani razu - jego głupia, szczera natura dawała o sobie znać za każdym razem, gdy wszystko szło po jego myśli, ale tym razem dał sobie słowo, że nie zawali. Gdy głupiemu bowiem odpowiada jego głupota, to broni on jej za wszelką ceną, by nie stracić swojego szczęścia.
- Zaprowadzisz mnie do kupca? Szukam tylko wisiorka z takim przezroczystym szkiełkiem... - powiedział - To już wyjaśnię temu kupcowi - powiedział niechętnie, chcąc skłonić nieznajomego z wielkim ptakiem, by pozwolił mu zbliżyć się do karawany. Kamuro pomyślał, że może do takiego idioty należy mówić wielkimi literami, więc głośno i wyraźnie dodał - CHCĘ IŚĆ DO KARAWANY - posiłkując się znakami ręki wskazującej na karawanę, gdy drugą pokazywał gest płacenia, pocierając palce jak kupiec starający się przeliczyć kilka monet lub kucharz dozujący szczyptę przyprawy, właściwie ciężko było zakwalifikować ten gest do ordynarnych. Liczył jednak, że to pomoże jakoś w negocjacjach i facet nie będzie robił mu większych problemów.

Ostatnio edytowano 28 sty 2019, o 23:50 przez Shin, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Shin
 
Posty: 410
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Brązowe włosy
Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
Torba na lewym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
GG: 6007040
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Shins » 25 sty 2019, o 21:53

Misja rangi D - 12/15+
Milczenie jest złotem

Obrazek

Dzień zapowiadał się dobrze. Nawet bardzo dobrze. A nawet bardzo, bardzo dobre. Shins znalazł karawanę idącątakuratttam, gdzie on. Do tego dostał angaż w jej ochronie, co zapewniło mu wikt i opierunek na czas podróży. No cóż mogło pójść niettak?! No! To gdzieś tak z rana było dobrze, bo teraz to był dramat. Albo i inny sonet. Czy coś.

Rozmówca Shinsa to jakiś czubek. Albo debil. A jeszcze bardziej prawdopodobne, że jedno i drugie. Najpierw ryczy jak wielbłąd w oazie do człowieka, który nie może go usłyszeć, bo jest zbyt daleko. Potem ryczy do człowieka, który stoi kilka kroków od niego, jakby stał nie wiadomo gdzie, chyba z kilometr dalej. A teraz jego słowom towarzyszy jakiś teatr niezbyt korespondujących z przekazywaną treścią gestów. I jeszcze gada od rzeczy o jakimś wisiorku, czy innej bransolecie. Skąd u licha mieliby mieć jakiś wisiorek. A nawet jeśli jakiś mają - w końcu to karawana kupiecka, mogą mieć wszystko - to co to za pomysł, że jest on akurat taki, jaki potrzebuje. Facet jest albo cholernie naiwny albo zdesperowany. Ale niech mu będzie, nietwyglądatgroźnie, to można pogadać z kupcem czy nie chce zarobić.

"No jak chcesz, skoro Ci na tym zależy to sobie z nim pogadaj. Karawana ma iść tędy to możemy poczekać na nich ażttutajtdojdą. A póki czekamy to powiedz mi, tak dla zabicia czasu, po co Ci ten naszyjnik?" - zapytał chłopak, licząc, że uda mu się dowiedzieć co chodzi po głowie dziwnego typa - "Aaaa, i nazywam się Shins, a Ty?" - zapytał pospiesznie.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 328
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Shin » 26 sty 2019, o 20:50

Misja rangi D - 13/15+
Milczenie jest złotem

Obrazek

No nie, to już nie mieściło się w głowie Hamury. Półgłówek umiał układać zdania złożone, dodatkowo był w stanie zadawać zaawansowane pytania! Ktoś musiał się nieźle napracować, żeby doprowadzić go do tego stanu. Co więcej, nieznajomy Shins, bo tak się przedstawił, od razu zaczął od szukania przyjaciół wśród wędrowców na środku pustyni. No bo przecież nie ma lepszego miejsca niż gorące, zalane słońce pustkowie, na który chyba nawet skorpiony nie chodzą, żeby znaleźć przyjaciela.
- A bo kuzyn zastawił w lombardzie... głupia sprawa - powiedział nie do końca prawdę, drapiąc się po głowie. Niby dlaczego miał odpowiadać na to pytanie? Coś jednak ruszyło się w główce odzianego na czarno i domyślił się, że mówienie o naszyjniku będzie podejrzane - Ale w sumie chcę jakikolwiek naszyjnik z zielonym kamieniem, żeby się jego żona nie dowiedziała, ona jest na wpół ślepa to nie rozpozna - ciągnął swoje kłamstwo, jak gdyby wszyscy kupcy na pustyni nosili przy sobie wisiorki z zielonym kamieniem.
- Jestem Hamu... Hamtarou. Hamu Hamtarou. to ja - zaśmiał się. Jeszcze chwila i zdradziłby jak się nazywa, a to byłaby już kompletna porażka z jego strony. No nic, postanowił poczekać aż karawana podjedzie, ale ta lekko skręciła za poleceniem niemego dowódcy i omijała wędrowców szerokim łukiem, czego Shins nie przewidział.
- Ej, oni tu nie idą. Idę do nich - zadecydował, ruszając bez pozwolenia w stronę karawany. No cóż, najwidoczniej nie zamierzał już Cię słuchać...

Avatar użytkownika

Shin
 
Posty: 410
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Brązowe włosy
Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
Torba na lewym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
GG: 6007040
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Shins » 26 sty 2019, o 22:00

Misja rangi D - 14/15+
Milczenie jest złotem

Obrazek

No tak. Jasne. Świetnie. Rewelacyjnie! Jak coś może pójść źle, to na pewno pójdzie. Po cholerę zmieniali kierunek jazdy, skoro mieli pójść tędy...? Trzeba do nich lecieć i niech się sprawa szybko zakończy. Po co tracić czasu na jakiegoś typa. Znacznietlepiejtsobie polatać albo posiedzieć na wielbłądzie.

Tak więc Shins wskoczył na glinianego stwora i poleciał wprost ku karawanie, by powiedzieć niememu dowódcy, by nie uciekali przed tym pajacem, bo ma jakiś interes. W czasie lotu chłopak zaczął myśleć nad tym, co usłyszał od faceta. Najpierwtgada coś o jakiś naszyjnikach. Że niby jakiegoś szuka. Potem, że niby sprzedany był w lombardzie. To się kupy niettrzymało. Atta na prędce uszykowana próba zamaskowania tego, żettyp się wygadał - że niby żona szwagra jesttniewidoma... Shins nie uwierzył w tak oczywistą banialukę. I jeszcze jak się przedstawił. Widać było, że prawie chlapnął swoje prawdziwe imię, tylko próbował na szybko to naprawić. Coś tu ewidentnie śmierdzi. Cała ta sprawa zaczęła mocno wkurzać bohatera, a im więcej o tym myślał, tym bardziej był poirytowany.

Gdy doleciał do karawany zameldował dowódcy, ale tak by i kupiec wszystko słyszał - "Chłopak przedstawił się jako HamutHamtarou. Ale coś kręci, jak mi się przedstawiał czuć było, że prawie powiedział swoje imię, tylko w ostatniej chwili cośtwymyślił, by go w pełni nie ujawniać. I gada od rzeczy o jakimś zielonym naszyjniku. Że niby zastawiony w lombardzie, aletszuka go akurat u nas. Ewidentnie zmyśla. Świerzbi mnie, żeby wysadzić typa w powietrze. Nie macie nic przeciwko? " - spytał czując coraz większe zdenerwowanie.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 328
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Shin » 27 sty 2019, o 15:22

Misja rangi D - 15/15+
Milczenie jest złotem

Obrazek

Hamuzo wreszcie doczekał się wieści. Shins dość długo rozmawiał z wędrowcem, ale w końcu wrócił i okazało się, że zbierał wywiad nim ten zaczął biec w stronę karawany. Całe szczęście ptak był dużo szybszy niż jakiś pierwszy lepszy nieznajomy.
Mężczyzna spojrzał na Shinsa proponującego, by pozbyć się problemu w najprostszy sposób. W jego głowie krążyły dziesiątki myśli, jak można szybko w inny sposób zająć się tą sprawą, albo wysłuchać wędrowca, ale z drugiej strony mógł on przynieść nieszczęście, zranić kupca albo coś ukraść. Hamuzo był weteranem i wiedział, że tu, na środku pustyni jest bezkarny. Piasek zasypie rozszarpane wcześniej przez jakąś zwierzynę szczątki i nie będzie śladu po jakiejkolwiek walce. Piasek to jedyny, milczący świadek. Milczący jak Hamuzo, i może dlatego mężczyzna tak kochał pustynię...
Widząc biegnącego wędrowca do biegu karawany pospiesznie pogalopował na swoim wiernym wielbłądzie Shidoshi. Gdy tylko milczący dowódca go zobaczył, wymachał do niego kilka znaków, a ten odpowiedział cichym głosem do Shinsa:
- Przytrzymaj go. Zajmij się nim jak karawana odjedzie. Na koniec zakop. Żadnych świadków. - lakoniczne zdania były wypowiadane w sposób tak beznamiętny i spokojny, że widać było, że nie jest to pierwsza taka sprawa w jego życiu. Mężczyzna jedynie skinął głową na dowódcę i zaczął wracać na swoją pozycję. Karawana ruszyła dalej...

z/t
Ostatnio edytowano 28 sty 2019, o 22:24 przez Shin, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika

Shin
 
Posty: 410
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Brązowe włosy
Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
Torba na lewym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
GG: 6007040
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Shins » 27 sty 2019, o 15:51

Misja rangi D - 16/15+
Milczenie jest złotem

Obrazek

Niespodziewany bieg odzianego na czarno mężczyzny zdenerwował Shinsa, który nie mógł przecież dopuścić, by ten dobiegł do karawany przed nim. Na szczęście Shins posiadał ptaka transportowego, co zapewniło mu stanowczą przewagę nadtnieznajomym, dzięki czemu bez trudu go wyprzedził i zameldował swojemu niememu przełożonemu czego się dowiedział. Itoczywiście zasugerował rozwiązanie problemu. A dowódca się zgodził, co bardzo satysfakcjonowało chłopka. W końcu cała ta podróż będzie miała trochę ikry.

Zatrzymać i zabić, gdy nikt nie będzie tego widział. Świetnie - takie misje Shins lubił najbardziej. Zrobił on za pomocą techniki C1:Shi Wan 2 średniej wielkości gąsienice, które niepostrzeżenie zakopały się w piasku i podążyły ku facetowi, podczastgdy Shins wsiadł na ptaka i, tak jak przed spotkaniem faceta, zaczął latać nad karawaną, jednak znacznie niżej bytwidzieć, co dzieje się na ziemi. A działo się sporo - jego figura wychyliła się znienacka podcinając chłopaka, a potem razem z drugą owinęły się wokół jego ciała krępując jego ręce wzdłuż tułowia oraz nogi. A także mocno zacisnęły się, aby utrudnić mutoddech. Shins miał nadzieję, że nawet jeśli gość jest ninja, to zablokowanie jego rąk uniemożliwi mu użycie technik niszczących jego gliniane twory.

Jeśli akcja się powiodła, chłopak odczekał, aż miejsce, w którym leżał skrępowany nieznajomy zniknie z zasięgu wzroku ludzi idących w karawanie, po czym zdetonował ładunki chcąc zabić swoją ofiarę. Po wybuchu przeleciał jeszcze nad miejscemtzdarzenia, by sprawdzić, czy na pewno udało mu się go zabić.




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 328
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Toshizo » 13 sie 2019, o 08:14

Przeciągnięte ziewnięcie w podróży sprawiło, że dla przypadkowych przechodniów wyglądałem na osobę podróżującą w trudach od wielu godzin, tymczasem ledwo wywlekłem się z osady, by rozprostować kości. Dzień nie rozpieszczał - było ciepło, wręcz gorąco, a otoczenie nie pomagało w ewentualnym ochłodzeniu się, jedyną pociechą był założony słomiany kapelusz, który dawał z siebie odrobinę cienia. Cudów nie ma, ale w ostateczności... - skwitowałem w myślach, jednocześnie leniwie rozglądając się po okolicy i zastanawiając, ile czasu minie, aż dotrę do jakiegoś miejsca, w którym będę mógł chwilę odpocząć. Jak się okazało - Bóg był dla mnie dzisiaj łaskawy i postawił na mojej drodze oazę, która wywołała uśmiech na mojej twarzy. Nieco wynaturzony uśmiech, ale jednak. Obmyłem ręce wodą, po czym przycupnąłem w cieniu i czekałem na schłodzenie się organizmu.
Znaczenie ciężko wyłowić z połowu
Zostaje jedynie łuska
Celnie spełnione życzenie - rybki z ołowiu
Avatar użytkownika

Toshizo
 
Posty: 26
Dołączył(a): 9 sie 2019, o 13:14
Wiek postaci: 30
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Szczupły i wysoki mężczyzna, włosy blond, na twarzy biały puder.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7608
GG: 68899453
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Yamanaka Inoshi » 14 sie 2019, o 01:33

Misja Rangi - D - 1/...


- Rok 387 - Lato -
- Toshizo -
- Oaza -

- Burza -





" Zamieć "

Cudów nie było, trudno się ich spodziewać pośród niekończących się piasków pustyni, zwłaszcza tych najbardziej wysuniętych na południe, pośród wielu prowincji kontynentu. Gorąc doskwierał ci niemiłosiernie w trakcie dnia, na całe szczęście dotarłeś do Oazy, jednego z bezpiecznych punktów pośród wielu, wielu, niewiadomych na tej niegościnnej pustyni. Nie trzeba było tłumaczyć radości jaka wyłoniła się na twojej twarzy gdy dojrzałeś oazę... Ale czy byłeś pewien, że jest ona prawdziwa? Może to fatamorgana? Nieee, nie może być, obmyłeś dłonie wodą, czułeś, mimo, że woda była ciepła, nagrzana, to wyczuwałeś różnicę pomiędzy nią, a otoczeniem, wydawała ci się przyjemnie chłodna. Tak samo jak ten cień który obrałeś pod drzewem w cieniu... I tak sobie przycupnąłeś. Siedziałeś chwilę... Potem dwie, cień był zaskakująco przyjemny aż nagle przysnąłeś. Mogło to być efektem różnicy temperatur i stanu pozornej błogości jakiego doświadczyłeś. Śniłeś, chociaż nie pamiętasz o czym, przebudziłeś się gdy słońce już dawno zaszło a na nieboskłonie znajdowały się same gwiazdy. Zerwał się wielki wiatr który poruszał, zarówno twoim ubraniem jak i tutejszymi drzewami, bardzo niekontrolowanie. Nie czekałeś długo, ale dostrzegłeś jak jakiś kawałek od ciebie, wzmaga się piaskowa burza. Ziarnka piasku niekontrolowanie podskakują w oddali, kręcą kłęby i wracają, cały czas zmniejszając dystans w kierunku oazy, a zarazem i widoczność...



Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2915
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Oaza

Postprzez Toshizo » 14 sie 2019, o 09:10

Odpoczynek w Oazie może okazać się dla osoby, która z niego skorzysta, bardzo ryzykowny. W nocy temperatura na pustyniach potrafi spadać drastycznie, mogą zerwać się burze piaskowe bądź w chwili ogólnego rozluźnienia człowiek może dać się podejść lokalnej bandyterce. Nie byłem świadomy, że jedno z tych zagrożeń właśnie na mnie czyhało i pod wpływem wygodnego miejsca, ciszy oraz ochłodzenia przymknąłem oboje oczu, finalnie udając się na drzemkę. Obudziłem się po pewnym czasie, sam nie wiem jakim, ale było już ciemno - niebo przywdziało gwiazdy, a ja mogłem odczuć znaczne obniżenie temperatury na zewnątrz. Przetarłem oczy, żeby upewnić się, że moje oczy będą w miarę użyteczne, po czym rozejrzałem się dookoła. W pewnym momencie uderzył we mnie silny podmuch wiatru, przyprawiając o gęsią skórkę. Tylko nie zwiej mi pudru z twarzy, konoyaro! - krzyknąłem oburzony w kierunku, z którego zawiało i wtedy też dostrzegłem wzbierającą się, wspomnianą wcześniej, burzę piaskową. Zacisnąłem zęby ze wściekłości, oszacowując, że ta kierować się będzie w stronę Oazy, chociaż żywioł ten jest w gruncie rzeczy nieprzewidywalny, mogący zmienić kierunek w każdym momencie. Na tę chwilę postanowiłem brać nogi za pas - jeszcze w truchcie mocniej zawiązałem pas wokoło kimona, po czym przyspieszyłem, obierając za cel pobliską osadę w Tsurai. Przecież jakaś dobra duszyczka zgodzi się wpuścić do środka miłego, pięknego Pana, prawda? Jeżeli nie, to trzeba będzie kombinować inaczej, ale póki co...
Znaczenie ciężko wyłowić z połowu
Zostaje jedynie łuska
Celnie spełnione życzenie - rybki z ołowiu
Avatar użytkownika

Toshizo
 
Posty: 26
Dołączył(a): 9 sie 2019, o 13:14
Wiek postaci: 30
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Szczupły i wysoki mężczyzna, włosy blond, na twarzy biały puder.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7608
GG: 68899453
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Yamanaka Inoshi » 14 sie 2019, o 13:08

Misja Rangi - D - 3/...


- Rok 387 - Lato -
- Toshizo -
- Oaza -

- Burza -





" Zamieć "

Wyglądało na to, że burza miała rozpętać się na dobre. Nie był to zbyt dobry znak. Jak każdy mieszkaniec, albo bywalec na dłużej niż chwila, na pustynnych ziemiach, wiedziałeś, że nieprzewidywalność tych terenów jest co najmniej, niebezpieczna. Po co ryzykować, czasami trzeba poświęcić to co przyjemne, by uniknąć rzeczywistego zagrożenia. Tak też zrobiłeś, niezbyt szczęśliwy, ale jeszcze w czas podjąłeś decyzję by oddalić się od oazy w poszukiwaniu innego miejsca, być może do lepszego odpoczynku, albo by zwyczajnie zniknąć z pola widzenia tej straszliwej wichury, która miała zaraz dotrzeć i do ciebie...

Krzyk... Wrzask... Cokolwiek to było, wiatr, piasek... Żadne z nich zdawało się nie odpowiadać na twoje wezwanie, ale czy to coś dziwnego? Wiatr, jedynie się wzmógł, a ty mogłeś ruszać dalej przed siebie. Marzenia o ciepłym łóżku, bezpiecznym od zawieruchy domu, tak... Zwyczajnie, po środku pustyni, to nic innego jak wspaniałe marzenie, aczkolwiek, bardzo nieprawdopodobne, niemal niemożliwe do spełnienia. Wydawało ci się, że znasz kierunek do najbliższej osady, tudzież wioski. W końcu, w jakiś sposób znalazłeś się po środku dzikiej pustyni, skądś przyjść musiałeś.... Kroczyłeś tak pustynią dobre kilkadziesiąt minut, wiatr nie odpuszczał a piach leciał zarówno w usta jak i oczy. Nie było to tak straszliwie uciążliwe jak w samym sercu wichury która poruszała się znacznie szybciej od ciebie. Nagle, usłyszałeś rżenie konia i głos należący do mężczyzny. - Stój, stój! - Chwila przerwy - Szlag by to! - Towarzyszył temu odgłos... Jakby drewna, być może nawet i wozu upadającego prosto w piach. Inne, oraz kolejne dźwięki rozmywały się pośród szumów wiatru, oraz piasku uderzającego o inne ziarnka i przeszkody. Widoczność nie była jeszcze straszliwie ograniczona i bez problemu po chwili rozglądania się mogłeś oszacować, skąd owe odgłosy dochodziły...


???




Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2915
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Oaza

Postprzez Toshizo » 14 sie 2019, o 13:21

Przełknąłem ślinę, oglądając się jeszcze w stronę burzy piaskowej, która z każdą chwilą przybierała na sile i w mgnieniu oka przyszło mi się użerać z potężnym żywiołem. Idealny dzień na odpoczynek, jak mogłoby się wcześniej wydawać, zmienił się w walkę... Może nie o przetrwanie, ale o na pewno o uniknięcie jakiegoś złamania, bądź też dwóch. Nic więc dziwnego, że w takim harmidrze bardziej przejąłem się tym, by po prostu oddalić się od epicentrum i nie zwróciłem tak dużej uwagi co do tego, gdzie kierują mnie moje nogi. Owszem, znałem drogę do osady, ale w takich chwilach emocję biorę górę i tym sposobem znalazłem się pośrodku pustyni, nie widziałem w zasadzie nic innego niż piach. Ten dodatkowo ciągle unosił się w powietrzu, miotany we wszystkie strony przez wiatr, i drażnił moje oczy oraz drogę pokarmową. W tych nieprzyjaznych warunkach musiałem teraz nie dość, że oddalić się od burzy, to jeszcze znaleźć drogę powrotną do Oazy bądź Tsurai, co wcale nie było takim łatwym zadaniem. Mijały kolejne minuty, aż wreszcie do moich uszu dotarły wołania, prawdopodobnie mężczyzny oraz... Odgłosy konia? Tak mogłoby się wydawać. Nie zarejestrowałem zbyt dokładnie całej sytuacji, ale po z pewnością mogłem ustalić źródło dźwięku w stronę którego się obróciłem, kątem oka lustrując czy znajduje się ono bliżej czy dalej szalejącej pogody. Wydawało się, że osoba ta potrzebuje jakiejś pomocy, a w tym miejscu jestem raczej jedyną deską ratunku. Cholera wie, kogo przyjdzie mi spotkać, ale sam chciałem udać się gdzieś w poszukiwaniu pomocy (schronienia), więc jakim nikczemnikiem byłbym, gdybym jej teraz nie zaoferował? Co się stało?! - krzyknąłem, zaczynając iść w kierunku dźwięków. Starałem się to zrobić w miarę sprawnie, bo cholera wie, czy sam siebie właśnie nie wpakowywałem w jakieś kłopoty. Finalnie moim oczom ukazał się widok...
Znaczenie ciężko wyłowić z połowu
Zostaje jedynie łuska
Celnie spełnione życzenie - rybki z ołowiu
Avatar użytkownika

Toshizo
 
Posty: 26
Dołączył(a): 9 sie 2019, o 13:14
Wiek postaci: 30
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Szczupły i wysoki mężczyzna, włosy blond, na twarzy biały puder.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7608
GG: 68899453
Multikonta:

Re: Oaza

Postprzez Yamanaka Inoshi » 14 sie 2019, o 17:14

Misja Rangi - D - 5/...


- Rok 387 - Lato -
- Toshizo -
- Oaza -

- Burza -





" Zamieć "

Idealny dzień... Na pustyni rzadko miano okazję jakiś dzień takowym nazwać. Odnalezienie drogi na pustyni nie było proste. Zwłaszcza, gdy w okolicy nie było dróg, a jedynym obiektem który pozwalał odnaleźć kierunek było słońce, księżyc albo... Albo dalekie wąwozy jako punkt orientacyjny. Ludzie kręcący się na pustyni bywali różni. Jedni pomocy, a inni okazywali się prawdziwymi sukinsynami których nie trzeba było ze świecą szukać. Usłyszałeś odgłosy i ruszyłeś w ich kierunku, zachowałeś jednak ostrożność, pamiętając o swoim własnym bezpieczeństwie. Dobroć podpowiadała ci, że będziesz musiał komuś pomóc, osobie która jest w potrzebie, bo przecież jak nie ty... To kto to zrobi? Los potrafił płatać przedziwne figle i mścić się w niespodziewanych momentach, chwilach takich jak ta. Wiele z nich potrafiło obracać się przeciwko i zamieniać strony. Zawołałeś i ruszyłeś w kierunku odgłosów, już po krótkiej chwili znalazłeś się zaraz obok przewróconego powozu, obok siedział mężczyzna który grzebał w rzeczach które przewoził. Nigdzie nie można było dostrzec jego konia. - Podróżny? Widać nie tylko ja mam dzisiaj pecha. Jechałem do Kozan z dostawą tkanin i innych rzeczy. - Podniósł łeb rozglądając się na boki, obserwując kierunek serca burzy. - Musimy się skryć... Albo ruszać dalej, ale nie mogę zostawić wozu... A dostawę muszę wykonać jak najszybciej, chociaż tych koszul inaczej nic nie dostanę... - Splunął na piach wyciągając z przewróconego wozu narzutę. - Pomożesz mi to dostarczyć jak najszybciej? - Wziął głęboki oddech by za chwilę podrzucić chłopakowi stosunkowo długi kołek, idealny do wbijania w piach. Nie znaliście się, ale w tej chwili, byliście jedynymi osobami w pobliżu, czy w obecnej chwili imiona miały jakieś znaczenie?
???




Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2915
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Oaza

Postprzez Toshizo » 16 sie 2019, o 20:49

Wraz z przesuwaniem się do źródła dźwięku piasek w powietrzu powoli przestawał dominować przed moimi oczami, finalnie będąc zmuszonym do ustąpienia na rzecz przewróconego wozu oraz mężczyzny. Ten spanikowany biegał w popłochu, starając się ogarnąć jak najwięcej towaru był w stanie. W pobliżu (czyli w zasięgu wzroku, który w tym momencie był raczej niewielki) nie widziałem konia - zwierzę prawdopodobnie spłoszyło się na skutek wypadku i uciekło, co nie było nadzwyczajne. Facet spojrzał na mnie i przywitał niezbyt oryginalnym, acz prawdziwym sformułowanie, na które moją odpowiedzią było jedynie wzruszenie ramionami - bardziej interesowało mnie dostrzeżenie jego towaru, chociaż nawet gdybym był w stanie to zrobić, to jego wartość pozostałaby dla mnie tajemnicą. Interesujące wydało się dla mnie pytanie o pomoc, gdzie już wywęszyłem interes dla siebie samego. Prowizorczyny plan, który mi przedstawiono nie wydawał się już tak miły dla duszy - wybałuszyłem oczy, patrząc na kołek. Chcesz robić tu tymczasowy schron z tkaniny, kiedy kawałek od nas szaleje burza piaskowa? Nie jestem zapewne tak zaznajomiony z terenem jak Ty, ale nie wydaje mi się to rozsądnym wyjściem. Oczywiście zrobię co uważasz za słuszne... W końcu w razie czego raczej uda mi się wyjść cało z tarapatów. Końcówkę zdania powiedziałem na tyle cicho, że w związku z panującym zamieszaniem mężczyzna nie powinien być w stanie tego usłyszeć, chociaż cholera go wie. Z dwóch przedmiotów można było jednocześnie zrobić tak schronienie, jak i worek na najcenniejsze rzeczy. Jeśli kupiec będzie nalegał, to zabiorę się za wykonanie jego pomysłu.
Znaczenie ciężko wyłowić z połowu
Zostaje jedynie łuska
Celnie spełnione życzenie - rybki z ołowiu
Avatar użytkownika

Toshizo
 
Posty: 26
Dołączył(a): 9 sie 2019, o 13:14
Wiek postaci: 30
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Szczupły i wysoki mężczyzna, włosy blond, na twarzy biały puder.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7608
GG: 68899453
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tsurai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość