Zagroda Wielbłądów

Zagroda Wielbłądów

Postprzez Rindou Arashi » 15 kwi 2018, o 00:16

ObrazekTuż przed Kinkotsu, przy głównym trakcie prowadzącym do innych krain znajduje się średniej wielkości Stadnina w której rodzina Yoshimitsu hoduje swoje wielbłądy. Kompleks nie należy do największych, jednak znajduje się tutaj ogrodzony drewnianym płotem wybieg, przy którym umieszczono dwie stadniny. To w nich zwierzęta przesiadują, jeśli chcą schować się przed słońcem. Dodatkowo jest tutaj wiele innych potrzebnych do prowadzenia gospodarstwa budynków. Domy mieszkalne znajdują się na końcu całego kompleksu, to tam rodzinnie spędzają czas po pracy.
Podobno jest to najlepsze miejsce w którym można zakupić wielbłąda, nie ważne czy jedno, czy dwugarbnego. Dzięki czemu właściciele nie mogą narzekać na brak pieniędzy. Wielu kupców z daleka zapisuje się na zwierzęta właśnie z tego miejsca, szykując się do wysłania karawany przez pustynię. Także mimo iż nie jest to szczególnie wielka hodowla, stać wszystkich na zatrudnianie pracowników i w miarę komfortowe życie na tej wielkiej kuwecie.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Rindou Arashi » 15 kwi 2018, o 00:29

7 / ...

Na dworze zaczęło robić się ciemno a pustynia powoli zaczęła się wychładzać, co znaczyło, że pora brać nogi za pas i udać się do zagrody. Suzu narzuciła tylko na siebie jakieś cieplejsze ubranie i z uśmiechem na twarzy oraz piosenką na ustach udała się poza osadę. Jak to zawsze bywa, o tej porze na ulicach pojawiało się coraz więcej ludzi, wszyscy przeczekali już najgorsze temperatury i mogli wrócić do swoich zajęć. Przy bramie wyjazdowej karawany szykowały się do wyruszenia w dalszą drogę, pakowali ostatnie skrzynie, zawiniątka, szukali ostatnich ludzi, także przebicie się poza wioskę było trochę problematyczne, jednak co do dla naszej bohaterki.
Poza murami panowała cisza. Na niebie zaczęły pojawiać się pierwsze gwiazdy a temperatura robiła się przyjemniejsza. Co jakiś czas dało się dostrzec wykopujące z piasku skorpiony czy też przygotowujące się do noclegu węże. Standard w tych terenach. W końcu na horyzoncie zaczęły malować się budynki Hodowli Wielbłądów. Najpierw duże, w których trzymano zwierzęta, potem mniejsze w których można było znaleźć narzędzia, czy też mieszkańców. W końcu bystre zielone oko dostrzegło dwa przygotowane do jazdy dromadery a na nich dwoje jeźdźców. Jozuo kiedy tylko dostrzegł przyjaciółkę popędził swojego zwierzaka i wyjechał jej na przeciw, machając jedną ręką. Zdawało się, że ją staranuje, jednak na spokojnie nawrócił przed nią i doprowadził do swojego ojca.
- Cześć Suzu, dobrze cię widzieć. - Przywitał ją starszy mężczyzna o solidnej posturze i łysej, opalonej głowie. Uśmiechnął się delikatnie i pogładził swój wielgachny, ciemny wąs. - Pewnie wiesz co trzeba ale i tak ci przypomnę. W Stodole na poddaszu masz usypane suszone trawy, trzeba będzie za godzinę napełnić wszystkie koryta, potem woda z baniaka, ilości tak jak zawsze. Potem daj im z godzinkę, może dwie jeszcze na dworze i zagoń pod dach. Klucze wiszą przy drzwiach. Zanieś je potem mojej żonie i jesteś wolna. - jak zawsze wyrecytował regułkę, po czym skłonił się i strzelił lejcami, popędzając swojego zwierzaka. Jego syn porozmawiał z dziewczyną jeszcze chwilę, po czym także ją zostawił, dołączając do swojego rodzica.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Suzu » 15 kwi 2018, o 07:53

Oto więc Suzu, kolejna nadzieja klanu Sabaku, chwilowo opiekunka wielbłądów. Raźnym krokiem opuściła osadę, pozdrawiając z uśmiechem sporą część mijanych ludzi. Znali ją tu w okolicy, sama bardzo się starała wiedzieć wszystko i być wszędzie...
- Doberek! - zawołała w odpowiedzi na pozdrowienie tutejszego gospodarza - Jak tam pański kaszel, przeszedł trochę? Rozmawiałam z jedną aptekarką i może panu sprzedać bardzo dobre zioła w niższej cenie - dodała, szczerząc ząbki z wyciągniętym do góry kciukiem.
Nie drgnęła nawet, gdy jego wielbłąd ruszył w jej stronę, Jozuo mógł jednak zauważyć jak korek jej gurdy odskakuje i wysypuje się z niej macka piachu, która po zatrzymaniu wierzchowca wróciła na swoje miejsce. Suzia zaraz potem podniosła zatyczkę spod nóg. Potem pożegnała się jeszcze z kumplem i gdy już pojechali weszła do mieszkania przywitać się z jego mamą.

Zgodnie z poleceniem miała odczekać godzinę przed karmieniem, toteż na razie postanowiła przejść się po zagrodzie i policzyć wszystkie zwierzęta. Zawsze lubiła wielbłądy i ich wyluzowany wyraz pyska. Gdyby była zwierzakiem, chciałaby należeć właśnie do tego gatunku.
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Rindou Arashi » 16 kwi 2018, o 19:54

9 / ...



Nie minęło zbyt dużo czasu, kiedy rodzic z synem zniknęli za horyzontem, pozostawiając zielonowłosą dziewczynę sam na sam ze stadem Wielbłądów. Ta jednak nie planowała przyglądać się słońcu i od razu zabrała się spacerek. Pierwszy celem było przywitanie mamy kolegi. Jak zawsze można było ją odnaleźć w domu, gdzie w kuchni szykowała niedawno przywiezione przez jej męża owoce. Bardzo często kupcy starali się przypodobać hodowcy, przekupując go przeróżnymi podarkami z krańca świata, dlatego też miała co robić, testując przeróżne przyprawy, czy też zasłyszane przepisy. Kiedy spostrzegła dziewczynę uśmiechnęła się i zaprosiła ją do stołu, przy którym właśnie obierała i kroiła w ćwiartki soczyste, czerwone jabłka. Poczęstowała ją jednym z nich i pogadała przez chwilę, zadając standardowe, dorosłe pytania.
Czas leciał szybko i nie wiadomo kiedy musiała zająć się swoją robotą, w końcu to po to tutaj przybyła. Po wydostaniu się z części mieszkalnej od razu jej wzrok skupił się na wysokiej stodole, w której nocowały zwierzęta. Część ze zwierząt spokojnie szlajała się po budynku, jednak większość z nich znajdowała się na zewnątrz, gdzie chodziły sobie po ogrodzonym terenie. Cały wybieg znajdował się na w miarę równym terenie otoczonym wysokim na 2 metry drewnianym płotem w kolorze ciemnego piasku. Na jego środku znajdował się kamień większy od człowieka, którego szczyt został ścięty na równo, aby dało się na nim usiąść. Przez większą część dnia był on gorący od słońca, jednak teraz powoli zaczynał stygnąć.
Suzu postanowiła rozpocząć od przeliczenia wszystkich znajdujących się tutaj okazów. Miała jeszcze trochę czasu, więc musiała czymś zająć nudę. Nie wiedziała ile zwierząt jest dokładnie, jednak przeważnie było ich około 50 w różnym stadium rozwoju. Rozpoczęła swój obchód od budynku, który bardzo szybko został przejrzany, naliczyła tam około 10 leżących sobie w cieniu dromaderów. Na zewnątrz było ich więcej, jednak nie tak dużo więcej jak mogła się spodziewać. Zdawało jej się, że coś jest nie tak. Tylko co? Czyżby wydarzyło się coś czego nie wiedziała, a powinna??
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Suzu » 16 kwi 2018, o 20:05

Mama Jozuo nie musiała zapraszać Suzki dwa razy - zielonowłosa Kunoichi chętnie i bez jakiegokolwiek wahania poczęstowała się zaproponowanym owocem, z przyjemnością smakując lekko tylko kwaśnego miąższu. Takie poczęstunki były chyba powodem, dla którego przygarnęli łajzowatego Jozuo do swojej paczki. A może były też inne? Dla młodej Sabaku to było wystarczające.
Pogawędziła chwilę z mamą kolegi, z entuzjazmem opowiedziała o swoich ostatnich przygodach i cóż, trzeba było brać się do pracy. Niechętnie opuściła przyjemne mieszkanko i ruszyła na obchód pośród wielbłądów.
I nawet nie od razu dotarło do niej, że coś jest nie tak. Świadomość ta coraz bardziej jednak dawała o sobie znać z każdym kolejnym policzonym okazem i zielonowłosa przygryzła wargę, zaskoczona. To miała być lekka wieczorna praca, prawda?
- O kaguyowa kostka...! - westchnęła ciężko i wciąż jeszcze licząc zwierzaki ruszyła w kierunku bramy lub też kolejnych bram, zależnie od budowy ogrodzenia.
Czyżby któraś pozostała uchylona? Albo, jeszcze gorzej, ktoś pomógł w tym uchyleniu? Do głowy przychodziły jej różne możliwości, najgorsze zaś było to, że nie podobała jej się żadna z nich. Zawsze jednak pozostawała szansa, że w ciemności po prostu nie widziała jakichś zwierząt. Może pokryły się za tym wielkim kamieniem pośrodku czy coś...? Nadzieja matką głupich.
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Rindou Arashi » 16 kwi 2018, o 21:44

11 / ...



Z każdym kolejnym odhaczonym zwierzęciem jej obawy narastały. Kiedy zakończyła proces liczenia, coś ewidentnie jej nie grało, dlatego też postanowiła przejść się po ogrodzeniu i sprawdzić co jest nie tak. Na dworze robiło się coraz ciemniej i gdyby nie świecące na niebie gwiazdy, zapewne nie dostrzegła by zbyt wiele. Jednak jasne punkciki zapewniały jakąś widoczność. Do bramy nie było zbyt daleko, po chwili stała już przy zaryglowanych i zabezpieczonych łańcuchem wrotach. Zapewne nie znalazła by żadnego kolejnego tropu, gdyby nie potknęła się o jakiś kamień, wtedy jej wzrok skierował się na podłoże, gdzie dostrzegła kilka dołków w piasku, które mogły być śladami. Było ich w okolicy całkiem sporo, jednak te prowadziły w kierunku... płotu??
Po dokładniejszych oględzinach dotarła do przyczyny tego całego zamieszania. Otóż jedna z belek otaczających teren obluzowała się, odsłaniając niekończącą się pustynię. Zdawało się, że ślady prowadzą dalej, w nieznane, jednak czy warto było ryzykować noc na pustyni dla kilku zwierząt, które nie wiadomo gdzie są? A może miała ona jakiś inny plan, który pomoże jej odnaleźć zguby. Wszystko było w rękach młodej kunoichi.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Suzu » 17 kwi 2018, o 16:18

Kunoichi nie mogła uwierzyć własnym oczom. Jasne, ta ilość zwierzaków wydawała jej się jakaś mała, ale przecież geniuszem nie była i mogło jej się zwyczajnie w y d a w a ć. Nie. Wielbłądy usłyszały jakiś pustynny zew, pokonały uszkodzone ogrodzenie i teraz to ona, Suzu, będzie odpowiedzialna za stratę zwierząt. Na samą myśl zakręciło jej się z lekka w głowie, znała w końcu ceny.
Ale nie panikujmy, przecież wystarczy odnaleźć zwierzęta! I może jeszcze skopać tyłki ich porywaczom. I jeszcze...
Wodze jej fantazji zostały skutecznie powściągnięte przez kamień, o który udało jej się spektakularnie potknąć. Dobrze, że noc i ciemno, bo pewnie mieszkańcom przykro byłoby patrzeć na spadkobierczynię wspaniałej spuścizny Sabaku, potykającą się o podłoże. Sama Suzka podejrzliwie popatrzyła w dół, po to tylko by dostrzec... ślady? Tak to wyglądało.
ŚLADY!
Momentalnie zapomniała o swoim popisowym potknięciu i podążyła za nimi, oczekując na szybkie rozwiązanie problemu. Albo chociaż ciekawe! Skoro mogła pójść po śladach, będzie w stanie odnaleźć zaginione zwierzęta i sprowadzić je z powrotem! Oczyma wyobraźni już widziała swój bohaterski powrót na plecach największego z dromaderów, prowadząc resztę zaginionej części stada. O taaaak...!
Na razie jednak zaczęła od umieszczenia na miejscu obluzowanej belki, coby nie stracić jeszcze większej ilości zwierząt. Podparła ją też gurdą by znowu nie została obluzowana, po czym wyciągnęła korek z glinianego naczynia. Nie używała pieczęci, pieczęcie są dla słabych. Piach wysypał się sprawnie, tworząc przed dziewczyną unoszącą się w powietrzu, piaskową chmurkę. Zręcznie wskoczyła na jej powierzchnię i stanęła bokiem, z ciężarem ciała przeniesionym na tylną, lekko ugiętą nogę.
- No to fru! - zawołała i śmignęła na piasku przed siebie, omijając ogrodzenie i wszelkie potencjalne przeszkody. Ten sposób podróży sprawiał, że stopy nie grzęzły jej w sypkim piasku, a to już bardzo dużo! Poza tym, fajnie czasem było poczuć wiatr we włosach, nawet taki wymieszany z piachem.
Ruszyła po śladach, które zapewne wciąż dało się zauważyć na podłożu. Jeśli jednak niczego takiego nie dostrzegła, wzleciała kilka metrów w górę i zaczęła się uważnie rozglądać.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Rindou Arashi » 17 kwi 2018, o 22:16

13 / ...



Dziewczyna postanowiła nie próżnować, szybko zrzuciła ze swoich pleców glinianą gurdę i zatkała nią wyjście aby przypadkiem ktoś jeszcze nie opuścił tego terenu, po czym stworzyła pod sobą latającą chmurkę. Miała w koło tyle cudownego piasku, jednak postawiła na swój, sprawdzony wiele razy. Czyżby był jakiś specjalny? Może jest zielony!! A może po prostu jest bliski jej serduszku?
Po przeleceniu nad ogrodzeniem trop ciągle prowadził w jedną stronę. Zdawało się, że jest w miarę świeży. Nie była jakimś specjalnym tropicielem, jednak naliczyła 5 osobników idących koło siebie. Czyżby to jej zguby? Leciała nad wydmami, pokonując szerokie piaski. Księżyc powoli zajmował miejsce na niebie, rozświetlając puste i spokojne morze. Przyjemny wiatr we włosach ochładzał jej rozgrzane ciało, gdyby zamknęła oczy mogła by zapomnieć gdzie jest, gdyby jeszcze tylko usłyszała śpiew ptaków...
W końcu na horyzoncie zaczęły pojawiać się ruchome punkciki, które biegały w koło siebie. Kiedy przyjrzała się bliżej zaczęła rozróżniać zwierzęta oraz... jeźdźców?? Była całkowicie pewna, że na każdym z nich siedziała jakaś osoba. Machali do siebie rękami, coś krzyczeli i jeździli, wygłupiając się. Czyżby złodzieje?? Dopiero kiedy podleciała bliżej zaczęła poznawać głosy a potem twarze. Było to kilku z jej kolegów z podwórka. Wesoło sobie jeździli, przy okazji figlując i robiąc nawzajem żarty. Kiedy dostrzegli Suzu zamachali do niej, zapraszając do dołączenia do zabawy.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Suzu » 17 kwi 2018, o 22:39

Jakie to było miłe! Suzi pruła przez pustynię z szerokim uśmiechem i mogłoby się nawet wydawać, że na chwilę zapomniała o swoim celu. Nic bardziej mylnego, bo zamierzała doprowadzić zwierzaki z powrotem do zagrody, nakarmić je i tak dalej, ale w międzyczasie nie mogła sobie odmówić odrobiny wygłupów - bo czymże byłoby życie, gdyby traktować je zbyt poważnie? Z szerokim uśmiechem na pyzatej buźce śmigała przez wydmy, zataczała wokół nich ósemki, wznosiła się w górę i opadała gwałtownie, aby odbić w bok dosłownie w ostatniej chwili.
Ile można się tak bawić? BARDZO DŁUGO! Nasza bohaterka dosyć szybko jednak porzuciła tę rozrywkę, nareszcie bowiem w zasięgu jej widzenia pojawiły się sylwetki zaginionych zwierzaków. No w końcu! Co ciekawe zaś, na ich pleckach dostrzegła zarysy o zupełnie ludzkich kształtach, a to już potwierdzało jej teorię o porywaczach... oj ktoś tu dziś wieczorem nie wróci do domu. Z groźną miną ruszyła w prostej linii przed siebie, już bez wygłupów, skupiona na swoim celu. Najlepsze zaś było to, że znajomi rozpoznali ją znacznie szybciej niż ona ich - w efekcie Suzka przybrała groźną pozę i gotowa na agresywny atak zbliżała się w szybkim tempie, piątka jeźdźców natomiast w tym czasie machała do niej idiotycznie.
Dziewczyna gwałtownie zatrzymała swoją chmurkę w powietrzu, przyglądając się znajomym twarzom. Następnie wyprostowała się i strzepnęła pył z ubrania, odchrząknęła znacząco.
- Okoliczności zmuszają mnie do zignorowania faktu, że wyrastaliśmy na jednym podwórku, a każde z was ma pewnie na mnie więcej haków niż ja sama bym na siebie wynalazła - oznajmiła groźnie, wciąż z powagą na twarzy - Za uprowadzenie i zbałamucenie tych oto niewinnych dromaderów, czeka was wszystkich straszna kara...
Zrobiła pełną napięcia pauzę, po czym roześmiała się i wyciągnęła rękę z powrotem w stronę zagrody.
- WRACACIE Z NIMI DO ZAGRODY I DOPILNUJECIE, BY CAŁE STADO ZOSTAŁO PERFEKCYJNIE PRZYGOTOWANE DO SNU! - zawołała, nie mogła im przecież tak po prostu odpuścić, zmarnowali mnóstwo jej czasu, energii i potencjalnie też nerwów - A ja będę w tym czasie jeść jabłka z mamą Jozuo. O! A kto ostatni przy płocie ten KAGUYAAAAAAA! - rzuciła jeszcze hasłem i na swej chmurce popędziła z powrotem.
Oczywiście upewniając się, że wszyscy podejmują wyzwanie. Ale przecież nie ukradną zwierzaków. Zresztą, kto by chciał być nazywany Kaguyą? No właśnie...
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Rindou Arashi » 17 kwi 2018, o 22:53

15 / ...



Dzieciaki, a w sumie to już raczej młodzież, przyglądały się swojej poważnej koleżance, która niczym Strażnik Teksasu rozpoczęła swój monolog. Gdyby nie znali wystarczająco dobrze to może potraktowali by jej słowa w miarę poważnie, jednak skwitowali to jedynie kilkoma małymi kamykami rzuconymi w nią i wystawionymi językami. Chwilę później wszyscy wybuchli śmiechem, naigrując się i przedrzeźniając swoją koleżankę. Na szczęście wybrnęła z sytuacji skupiając ich uwagę na wyścigu. Nim zdążyła odwrócić się na swojej chmurce, te już pędziły w kierunku zagrody, pozostawiając za sobą tumany kurzu. Czym jednak były kopyta dla latającego piasku. Suzu bardzo szybko zrównała się z nimi a kilkadziesiąt metrów dalej objęła prowadzenie w tym wyścigu. Jednak czy wypadało śmiać się z konfliktów i wojen?? Zapewne nie, jednak w końcu to tylko dzieciaki...
Po zabraniu gurdy wielbłądy wróciło do zagrody a cała gromadka przyjaciół skierowała się w stronę stodoły. Jednak nim to nastało, dwoje rosłych kolegów naprawiło deskę. Okazało się, że specjalnie ją poluzowali aby co jakiś czas brać zwierzaki na tajne przejażdżki. Za każdym jednak razem naprawiali pozostawione szkody. Pustynia powoli się wyziębiała, przez co całej drużynie zaczęło się robić zimno, co zaowocowało powrotem do budynku. Teraz pozostało tylko nakarmić zwierzęta i za jakiś czas zagonić je do stodoły. Jedzenie jak zawsze znajdowało się na poddaszu w sosach suszonej trawy a woda brana była z bardzo głębokiej studni, tak głębokiej, że nawet wrzucony do niej kamień spada bardzo długo. A przynajmniej tak nie raz jednogłośnie stwierdzono podczas zabaw.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Suzu » 18 kwi 2018, o 18:21

RIP post [*]

Tak, ich relacje były doskonałe. Choć w sytuacji zagrożenia skoczyliby dla siebie w ogień, a przynajmniej w ognisko, to na co dzień cieszyły ich wzajemne pyskówki, podśmiechawki i różne inne przejawy braku dojrzałości. Jak kiedyś zechcą głaskania po głowie i milutkich słówek, pewnie znajdą sobie dziewczyny (omijając pewną zielonowłosą cholerę z daleka). A ona? Kto wie, kto wie. Tymczasem myśli Suzu dalekie były od niepotrzebnych trosk.
- Kiedyś obudzicie się martwi z głową w zadku wielbłąda, obiecuję! - ogłosiła z groźnym uśmiechem, wzlatując wyżej na piasku by uniknąć nadlatującej salwy kamieni.
A chwilę później już się ścigali, każde z nich starało się wycisnąć jak najwięcej ze swojego wierzchowca. Oczywiście przegoniła ich bez problemu, na szczęście nie znali jeszcze jej najnowszej techniki i nie mogli wiedzieć, na co się piszą. Haha! Ukryła swój piach z powrotem w gurdzie, podczas gdy reszta montowała z powrotem belkę na ogrodzeniu. Czy zganiła ich za robienie ludziom takich problemów? SKĄD!
- To był bardzo dobry pomysł! - pochwaliła zaradność w pożyczaniu wielbłądów, zupełnie jakby nie musiała przez to wkładać w pracę dodatkowego wysiłku.
Teraz jednak miała pomocników, nie było więc co narzekać.
- Dobra, ciągniemy słomki! Komu się trafi krótka, nosi wodę. Reszta bierze suszoną trawę z poddasza...
Sama wspięła się tam na chwilę i wróciła z taką ilością suszonych źdźbeł, by dla każdego trafiło się jedno. Ujęła je w obie ręce tak, by nie dało się poznać długości. Tak przygotowane podała kolegom, co zostanie dla niej to będzie. Bardzo liczyła na swoje szczęście, bo wolałaby nie nosić wody, jeśli może to zrobić ktoś inny.
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Rindou Arashi » 18 kwi 2018, o 23:23

17 / ...

Na dworze robiło się coraz zimniej, więc cała ekipa jednogłośnie przeniosła się do stodoły. Zimny wiatr, który co jakiś czas przelatywał przez pomieszczenie wychładzał przygotowaną na słońce odzież, jednak to nie przeszkadzało całej gromadce w wykonywaniu zadania. W sumie to nie wiedzieli dlaczego wykonywali polecenia Zielonowłosej, w końcu nie była szefem całej paczki. Z uśmiechem każdy pociągnął przyniesioną przez nią trawę a jeden z chłopaków, który wcześniej walczył z płotem zaklął pod nosem, co oznaczało, że wyciągnął wyraźnie najmniejszy element. Zakasał rękawy i złapał za dwa drewniane wiadra, po czym zaczął kursować, w końcu musiał zapełnić kilka koryt, nim będzie można zagonić zwierzęta do środka. Przygotowanie posiłku było proste, należało chwycić za widły i zrzucić trochę suszonych traw z poddasza, po porozkładać je po zaznaczonych miejscach. Zdawało się, że prosta sprawa, jednak nikt nie przewidział tego, że wszyscy postanowią zamiast pracować, rzucać w siebie źdźbłami i ganiać po całym budynku. Czy oni na pewno będą niedługo poważnymi obywatelami??
W końcu zwierzęta zaczęły domagać się jedzenia, wchodząc do środka i przeszkadzając dzieciakom w zabawie, co szybko zmusiło ich do zaprzestania i wrócenia do pracy. Przecież nikt nie lubi jak wielbłąd podgryza ci palce podczas wyciągania z między nich źdźbeł. Chłopak od wody miał najgorszą robotę, gdyż za każdym razem wlewał to co przyniósł do pustego zbiornika. Na szczęście wszyscy mniej więcej orientowali się jak wiele jedzenia należy rozdać, tak więc w końcu przyszedł czas na upragniony wypoczynek. O dziwo wszyscy byli zmęczeni, dlatego też postanowili usiąść sobie na krawędzi poddasza i pomachać nogami w powietrzu. Musieli trochę odczekać nim będzie można wysłać stado do spania. Tylko co robić w tym czasie?
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Suzu » 19 kwi 2018, o 19:53

Suszone trawki rozeszły się szybciej, niż Suzia zdołałaby przeliterować swoje nazwisko. Jej nadzieje spełniły się - w wodę udało się wrobić kolegę i nikt niczego nie kwestionował. Z pozostałymi kumplami złapała za widły i głupio przy tym żartując, zabrali się za noszenie suchej trawy. Właściwie więcej było tych żartów a zdecydowanie za mało pracy, o czym szybko postanowiły przypomnieć im same wielbłądy.
- No dobra, dobra, niech ci będzie, trzymaj ten pysk przy sobie... - wymamrotała Suzia, porzucając swoją pozycję za jednym z filarów.
Namachała się widłami zdrowo, ale w końcu zwierzaki zostały najedzone i można było o nich znów na jakiś czas zapomnieć. Nie było źle, w końcu sama nie siedziała w tej stodole. Zaproponowała zabicie czasu poprzez grę w kalambury na punkty, a kto mógłby odmówić kiedy w grę wchodziła tylko nuda i wieczorny chłód? Marnując czas w zupełnie nieproduktywny, ale za to fajny sposób, oczekiwali na odpowiednią porę by zagonić zwierzęta do budynku na noc. Suzu cieszyła się, że zabrała ciepłą bluzę, bo czuła pod skórą, że ta noc wcale się szybko nie skończy. W końcu zresztą zupełnie porzucili grę i dali się pochłonąć planom dalszej włóczęgi. Suzka nawet nie była zmęczona gdy zamykała wielkie wrota, upewniła się jeszcze pospiesznie, że wszystko jest zamknięte jak należy, po czym udała się do domu by oddać mamie Jozuo klucze.
- Zwierzęta nakarmione i pozamykane. Dobranoc! - zdała błyskawiczny raport, bo spieszyła się do swoich znajomych.
Jeśli gospodyni nie zatrzymała jej na dłużej, pożegnała się z szerokim uśmiechem i wypadła do kumpli na nocny chłód.
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Rindou Arashi » 20 kwi 2018, o 16:15

19 / 19

Zielonowłosa wraz ze swoją paczką szybko uwinęła się robotą i mogła wrócić do dalszych psot. Robiło się powoli zimno, a oni coraz bardziej zmęczeni, dlatego też zabawy zelżały. W końcu wszyscy przysiedli i zaczęli rozmawiać. Jedynie zielonowłosa nie była jakoś specjalnie senna. Czyżby to przez pobudzający lot na piasku?? W każdym razie, po jakimś czasie dało się zauważyć, że zwierzęta także robią się senne, tak więc pozostało zagonić pojedyncze sztuki z dworu do domu. Na szczęścien ie było ich zbyt dużo i już po chwili dziewczyna zakładała sporą, żeliwną kłódkę na zamek. Powolny szczęk mechanizmu odbił się echem w jej uszach, zapowiadając koniec pracy. Pozostało jedynie poinformować o zamknięciu.
Kiedy tylko dziewczyna przekroczyła próg domu poczuła zapach pysznego, domowego ciasta z jabłkami i cynamonem. Myślała, że się zaślini. Nie wiedziała gdzie szukać właścicielki, jednak jej nos pokierował ją do pewnego stojącego przy ścianie stolika, gdzie mogła znaleźć kartkę, pokrojone ciasto oraz woreczek z wynagrodzeniem. Liścik nie był zbyt duży, został napisany odręcznie przez gospodynię tego domu.
Dobra Robota! Podziel się ciastem wraz z wyprowadzającymi nasze zwierzęta przyjaciółmi. Uważajcie, w środku może być jeszcze gorące!!

Wiadomość nie kłamała, ciasto jeszcze parowało, co oznaczało, że dopiero niedawno wyciągnięto je z pieca, jednak sam zapach i wygląd mówiły, że będzie pycha. Pieniądze zgadzały się ze standardowym wynagrodzeniem, dlatego też nie było c zwlekać, jedynie brać jedzenie i wracać do domku, ciesząc się z kolejnego dobrze wykonanego zadania.


Misja zakończona Powodzeniem.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Zagroda Wielbłądów

Postprzez Suzu » 20 kwi 2018, o 17:43

No halo? Suzu rozdała wszystkim ciastko i jadła teraz z głębokim niesmakiem, popatrując na kolegów. Problemem nie był jednak smakołyk, bynajmniej. Mogłaby się założyć o własny piasek, że sama nigdy nie zdoła stworzyć tak miękkiego i rozpływającego się w ustach wypieku. To kumple budzili w niej mieszane uczucia. Noc taka młoda, a oni już ledwie żywi? I weź tu zaplanuj jakieś przygody czy zdobywanie świata, nawet przez pustynię by się pewnie nie przedostali.
Należy tu dodać, że Suzka w roztargnieniu nie poczekała na ostygnięcie ciasta i oczywiście sparzyła sobie język gorącym wypełnieniem. Kumple też się pożegnali i rozleźli ku swym mieszkaniom. Czy warto było jeszcze coś planować? Raczej nie. A jednak Zielonowłosa podjęła wcześniej decyzję by nie wracać do domu zbyt szybko i nawet przez głowę jej nie przeszło, że powinna zrezygnować z tego planu. Jeśli koledzy się nie spisują, trudno, trzeba zmienić kolegów.
Skierowała kroki ku otwartej pustyni, wciągając w nozdrza rześkie, nocne powietrze. Przynajmniej trochę sobie poćwiczy skoro nie ma nic lepszego do roboty, na brak energii nie mogła narzekać.
[zt]
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako


Powrót do Kinkotsu (Osada Rodu Sabaku)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość