Tablica ogłoszeń

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Sumairu Abe » 15 sie 2018, o 00:30

Obrazek
"Kto policzy, ten się naje..."
{Kaiso - Misja rangi D}
5/15

Rumieńce na twarzy pojawiły się ni z tego ni z owego, gdy Twój żartobliwy tekst zakończył wypowiedź. Delikatny chichot i uśmiech na twarzy rozmył na moment jej zakłopotanie. - Twoja żona będzie miała z Tobą dobrze, jeżeli to co mówisz jest prawdą. - Rudowłosa wzięła głęboki wdech, a następnie z dozą ulgi przeszła do wydechu. Co prawda jeszcze problem się nie rozwiązał... Ba! Nawet nie został wyjaśniony, ale już była ta iskierka nadziei, że Inari będzie mogła spać dziś spokojnie. Bardzo jej na tym zależało.

Ludzie zaczęli się schodzić i rozglądać za ogłoszeniami. Może i nie były to tłumy, ale jednak atmosfera się zmieniła. Dziewczyna już chciała zaproponować, że opowie o wszystkim w drodze do jej sklepu, ale rozmyśliła się i uznała, że lepiej wszystko postawić... czarno na białym.
-Mój ojciec handluje najróżniejszymi towarami... ma też wielu klientów i stosunki z nimi są dla niego bardzo cenne. Być może i nawet cenniejsze od zysków, które dzięki nim otrzymuje. - Inari spojrzała się w niebo i ponownie westchnęła. - Sprawa ma się tak, że dziś wieczorem przybędzie delegat z jednego z sierocińców, które znajdują się w okolicy. Ojciec regularnie sprzedaje im odzież, różnego rodzaju używane meble i inne cuda... Teraz byłoby podobnie, lecz sierociniec potrzebuje dużych ilości mundurków, które wykonywane są specjalnie dla mojego ojca przez zaufanego rzemieślnika. Wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że jeden z bardzo ważnych klientów taty również ma dziś pojawić się po te same mundury dla własnych interesów. Los... a raczej pech chciał, że mamy ich na stanie równo sto sztuk... czyli dokładnie tyle ile chce sierociniec i ile trzeba drugiemu klientowi. - Rudowłosa złapała oddech i przeczesała swoją grzywkę dłonią, która po chwili spoczęła na torebce. -Nie jestem w stanie podwoić tej ilości i zadowolić obie strony. Dobrze wiem, że ceny dla sierocińca są obniżone, zwłaszcza na tę chwilę, gdy mają nagły 'przypływ' podopiecznych... Drugi klient jest obrzydliwie bogaty i mógłby sobie znaleźć innego dostawce, czy też inne mundury, ale jest strasznie uparty i ważny dla interesu mojego ojca. Będziemy musieli jakoś to wszystko ze sobą pogodzić... Chociaż zrozumiem jeżeli uznasz, że nie chcesz się w to mieszać, czy coś... - Inari spuściła głowę i zaczęła wsłuchiwać się w szmery i głosy rozmawiających ze sobą zebranych pod tablicą ogłoszeń, od której wcale tak daleko nie staliście.

Sumairu Abe
 

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Sabaku Kuroko » 17 wrz 2018, o 23:08

Minęło kilka dni od tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w rodzinie małego Sabaku Nezumiego. Jego matka z racji braku odporności zmarła, bo nie była w stanie wytrzymać pustynnego klimatu. Kuroko mocno się przeliczył oceniając jej szanse. Ciężko mu było z myślą, że starał się ich nakłonić do zamieszkania w osadzie jego rodu. Dlatego do tej pory ma przebłyski, w których za każdym razem grzebie Hayanuki w piasku. Kilka dni później usłyszał mimochodem jak współklanowicze rozmawiali o tym, że nowo przybyły kupiec się powiesił. Kolejna wielka strata. Wioska bardzo by zyskała na kolejnym kupcu zaopatrującym ród. Najbardziej chłopakowi było jednak szkoda małego Nezumiego. Dziecko trafiło do sierocińca. Wszystko wina tego, że chłopak nie pomyślał o tym co będzie dobre dla nich, a dla rodu. Nie zamierzał jednak przestać. Jego poczucie przywiązania do rodu i wioski oraz chęć wzniesienia rodu ponad inne przeważała tutaj znacznie.
Przechadzając się po wiosce, Kuroko przeszedł pod tablicą ogłoszeń. Coś go tknęło i po paru krokach się zatrzymał. Cofnął się idąc do tyłu by stanąć przed tablicą. Stwierdził, że dawno nic ciekawego nie słyszał od innych mieszkańców więc poczyta na tablicy co tam się ciekawego działo lub dzieje. Tablica była cała zawalona ogłoszeniami więc trochę mu zajmie zanim wszystko przeczyta...
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 155
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Yamanaka Inoshi » 18 wrz 2018, o 21:11

Misja Rangi - D - 1/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko -
- Centrum Kinkotsu-

- Pielgrzym -

Obrazek



" Ogłoszenie "

Pustynia bywa czasem nieprzewidywalna a czasami jest pełna dziwnych zdarzeń, ostatnim razem z jakiegoś powodu sam się pośród nich znalazłeś, prosiłeś się o to? Nie mniej jednak wszystko dobiegło końca a ty mogłeś cieszyć się[?] zakończeniem które ostatecznie nie okazało się wcale takie szczęśliwe jak mogłoby się wydawać, właściwie jedyne co pozostaje to kwestionować zasadność tej rodziny i powodów dla których doprowadzili sami siebie do takiej sytuacji która zabrała ich życia.
Czy było coś złego w twoich działaniach? Ostatecznie zrobili co chcieli... Życie trwa dalej a ty przechadzając się po centrum osady, warto wspomnieć, że w wyjątkowo ciepły poranek, spostrzegłeś tablicę ogłoszeń, wyminąłeś ją oraz mężczyznę który właśnie zawieszał na niej ogłoszenie.

Tak naprawdę to trudno nazwać to zawieszaniem ogłoszenia, tablica była dosyć pełna więc szukał skrawka tablicy dla siebie. Mężczyzna ten miał na sobie całkiem ciemny, strój który wyglądał na wyjątkowo lekki. Ciemne oczy, ciemną brodę. Jego włosy natomiast skryte były pod czarną czapką która przypominała nieco turban z którego zwisał kawałek tkaniny idealny do zasłonięcia swojej twarzy w razie potrzeby.
Gdy Kuroko zdecydował się zawrócić i stanąć przy tablicy pełnej różnych ogłoszeń, mniej lub bardziej ważnych od razu zwrócił uwagę faceta ubranego na czarno który nieco krzywiąc się przy tym zdecydował się ostatecznie zagaić.
- Nie szukasz aby zlecenia, chłopcze? - Powiedział odrobinę niepewnie dalej trzymając w dłoniach pomięty nieco zwój który miał za zadanie rozwiesić na tablica która okazała się zajęta.
- Wiesz co? Zapomnij o tym co jest na tablicy - Machnął rękami starając się zwrócić uwagę młodzieńca. Przy samej tablicy nie było nikogo więcej, kawałek dalej przechadzali się natomiast mieszkańcy osady parający się czy to fachem handlarskim czy innym który w osadzie jak i poza nią był intratny lub zwyczajnie potrzebny.
- Poszukuję kogoś... Jakiś czas temu... Pewna rodzina z wyższych sfer z naszej osady zniknęła. Ostatni jej członek, chłopak imieniem Seitaro zadłużył się u wielu kupców a później również zniknął... - Westchnął kręcąc przy tym znacząco głową, oparł dłoń na swoich biodrach by drugą spojrzeć w dal, być może i w kierunku wschodzącego coraz wyżej słońca.
- Chcesz słuchać dalej? Nie wiem czy warto się produkować jeśli zdecydujesz się jednak to zignorować... Pewnie znowu będę musiał jednak iść z tym do władz wioski... - Po wypowiedzeniu tego zdania obrócił się w stronę tablicy przejeżdzając palcami po swojej brodzie w geście pewnego zamyślenia.



Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
 
Posty: 2982
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Sabaku Kuroko » 19 wrz 2018, o 22:43

Kuroko chwilę czytał ogłoszenia na tablicy zanim dziwny talibo-podobny człowiek się do niego odezwał. Kiedy chłopak spojrzał na niego kątem oka, pierwsza myśl jaka zagościła w jego głowie to " O w mordę... Nie jest mu gorąco tak na czarno ubranym i jeszcze z tą brodą? ". Młody Sabaku szybko jednak odgonił od siebie tą myśl. Kiedy zaczął machać rękoma by zwrócić uwagę Kuroko, w końcu się poddał i nie wyjmując rąk z kieszeni odwrócił się w jego stronę. Miał tylko w duchu cichą nadzieję, że ten gość nie wysadzi się za jakieś trzydzieści sekund i dopowie czego on chce. Przejechał po nim wzrokiem od góry do dołu aby się upewnić. Tak, to był ewidentnie talib jak w mordę strzelił. Początkowo zabawna myśl w głowie chłopaka zaczynała coraz bardziej przeinaczać się w obawę. Kiwnął głową lekko w górę aby kontynuował. Wtem zaczął opowiadać jak to kogoś nie poszukuje. Kogoś z jak on to określił "wyższych sfer". Szczerze powiedziawszy Kuroko naprawdę nie czuł się na detektywa. Nie był w tym dobry i w żaden sposób się w tym nie odnajdywał. Gość najwyraźniej widząc mentalną rozterkę chłopaka, zaczął się zastanawiać czy w ogóle jest sens młodemu Sabaku opowiadać o sytuacji. Zrezygnowany miał już odchodzić mrucząc coś o pójściu do władz osady. Chłopak go jednak zatrzymał.
Jeszcze nie powiedziałem "nie" nieprawdaż? Powiedz mi czy dobrze rozumiem. Chciałbyś aby ktoś poszukał zaginionego i sprowadził go spowrotem tak? - zapytał by się upewnić. Nie do końca był pewien czy aby na pewno dobrze odczytał intencje potencjalnego zleceniodawcy. - Magiczne "nie" mogę powiedzieć zawsze, ale wolałbym się upewnić czy aby błędnie nie oceniłem sytuacji. - dodał po chwili. Uznał jednak, że słabo rozmawiać na środku ulicy tudzież alejki. - Jednak raczej nie powinno się o takich rzeczach rozmawiać na środku ulicy. Może udamy się gdzieś gdzie nie będzie tylu ludzi? Proponuję jakąś karczmę gdzie jest gwar więc nikt nie będzie podsłuchiwał a nie będzie tylu ludzi co w centrum miasta, w którym w zasadzie jesteśmy. - zarzucił pomysłem po czym zaczął prowadzić do tawerny "Klejnot Pustyni".


Jak Inoś nie ma nic przeciw to Z/T Tutaj
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 155
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Atari Sanada » 10 paź 2018, o 02:59

Drobna kostka węgla przyciskana kurczowo przez kobiece palce zatrzymała się tuż nad pergaminem. Podróżniczka zawahała się przez chwile jakby szukała w głowie odpowiednich słów, które chciałaby zapisać, jednak sam dobór nie był problematyczny. Atari była zwykłą wiejską rybaczką uciekającą w objęcia nieznanego świata i nieskończonych przygód. Jej rodowód nie zakładał więc wielkiej edukacji. Można było rzec, że w swoich stronach dziewczyna uchodziła za inteligenta, który w całej swojej próżności marnuje czas na naukę czytania czy też pisania. Nie mniej nie osiągnęła poziomu mistrzowskiego, a wręcz przeciwnie. Tak naprawdę jej pojęcie o tych podstawowych zdolnościach cywilizowanych nacji była skromna. Potrafiła czytać, choć przychodziło to z trudem. Pisanie zaś wychodziło jeszcze bardziej niezdarnie.
Kilka okruszków węgielka opadło na pożółkły, twardy papier tak jakby chciał ośmielić podróżniczkę do pisania. Sztywna, nienawykła dłoń w nienaturalny sposób wcisnęła kruszec w pergamin i mechanicznymi ruchami poczęła tworzyć coś co miało być pismem. W szarych, pełnych skupienia oczach odbijał się ruch czarnego punkciku, aż do momentu w którym nie został on odłożony starannie na pokrywę beczki. Podróżniczka oderwała pergamin od ściany i z dumą spojrzała na całokształt. Potrafiła rozszyfrować znaki i ułożyć je w zdania, co oznacza, że inni również powinni. Na samym końcu zaś widniała jej chluba. Wyuczony do granic możliwości podpis, który wyglądał bardziej jak obrazek niżeli samo pismo. Wyszło więc całkiem dobrze, jak na kogoś kto ostatni raz pisał w zeszłą porę suszy, albo i nawet dłużej. Drobne dłonie podjęły rękodzieło i zwinęły w rulon, po czym Atari wyszła prędko z zaułka tuż przy tablicy ogłoszeń. Potrzebowała odosobnienia i chwili spokoju do stworzenia tak wyczerpującego dzieła życia. Jej żwawe kroki prędko zawiodły pod samą tablicę, gdzie prędko przybiła swoje ogłoszenie. Ślepia dziewczyny zlustrowały pergamin na tle innych i zapłonęła w nich iskierka wstydu. Bambusowy kapelusz osunął się niżej ukrywając w cieniu twarz podróżniczki, gdy ta oddalała się jakby coś jej bliskiego stanęło w ogniu.


Spoiler: pokaż
PoszÓkiwany towarzyszch bronj!


Poszókóje simiauka zdolnego w walce i ohronie. Wyprava na póstynne może w celó ohrony uciekaiących przed zUem woiny. Pżewidziane wynagroczenie w wysokosici 500 Ryuyo, jesili żodyn nie umrzy nie poniesiona zostanje rzadna simierci.
Zdolnyh podięcia sję mysji podeimę w hłodach sician "Kleinot Póstyni", dnja karzdego w połódnie.


                    Odnelść mnje morzna po bampusowym kapelószu.

~ Atari Sanada ~

[z/t]
Obrazek
Theme | Głos | Wygląd | #5f9ea0
Avatar użytkownika

Atari Sanada
 
Posty: 232
Dołączył(a): 4 gru 2017, o 15:55
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4424
GG: 60754875
Multikonta: Yama-uba

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Numa » 31 sty 2019, o 10:32

Numa spacerując przez osadę natrafił na pewną tablicę, jak to bywało w przypadku Zawsze oglądał szukając tam przypadkiem znajomych. Choć kto wie czy to nie smutna nadzieja że ktoś go poszukuje, wydawało by się to Numie takie fajne że komuś może na nim zależeć. Obserwując listy gończe czy też zaginionych niektórzy wydawali mu się znajomi. Czy było to spowodowane tym że wielu ludzi widział? A może naprawdę gdzieś widział tych ludzi. Sprawiło to że Numa postarał się zapamiętać te facjaty. Wówczas popatrzył na plakat zaginionej kobiety pomrugał nieco i ruszył dalej. Właściwie to zastanawiając się co ma zrobić teraz. Prowiant już miał dwa bukłaki pełne wody też, najlepiej było by jeszcze ukraść jakąś beczułkę z wodą, ale no trudno to musiało wystarczyć. I tak Numa zamierzał powolutku znikać z okolic w końcu co miał by tu robić? Nie był u siebie a suszyło nieubłaganie.


Sprawdzenie BB
/nmm\
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 619
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Kaze Tetsu » 12 maja 2019, o 09:54

Czarnowłosy chłopak zawędrował bliżej centrum osady, zanim zauważył. Bijąc się z własnymi myślami przez całą drogę, doszedł w końcu do wniosku, że za długo zwlekał z tą decyzją. Gdy stanął na przeciwko tablicy ogłoszeń, miał wrażenie, że spogląda na złowrogą istotę, która chce pozbawić go reszty nadziei. Tetsu wyciągnął notes i tym razem pisał bardzo powoli. Jego normalny charakter pisma, jest raczej nieczytelny, czego był świadom. Tym razem starał się wybitnie, obie wiadomości muszą być łatwe do zauważenia i zrozumienia. Gdy już skończył pisać, wyciął za pomocą kunaia dwie małe karteczki z notesu. Resztę ekwipunku schował na swoje miejsce. Wahając się jeszcze chwilę, w końcu przyczepił je do tablicy.

Szukam pracy.
Dla początkującego. Mogę też gotować.
Kaze T.


Poszukiwani zaginieni!
Dwójka zielonowłosych nastolatków. Wszelkie informacje na ich temat proszę kierować do pracowni rodziny Kaze.
Za potwierdzone informacje na temat ich miejsca pobytu, przewidziana jest nagroda.


Na ten moment musi to wystarczyć. Tetsu odszedł, kierując się w stronę innej dzielnicy miasta.

[z/t]
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Seinaru » 26 lip 2019, o 06:41

Wyszli z domu Ichirou, kierując się zapewne do jakiejś knajpy albo jadłodajni (oczywiście przed wyjściem Seinaru znowu ubrał się w zbroję i we wszystko, co zostawił wcześniej po wejściu do mieszkania Diaboła). Seinaru w ogóle nie znał Kinkotsu, więc oczywiście dał prowadzić się bardziej doświadczonemu koledze. Ich myśli zaprzątała jednak chyba ta sama sprawa. Naszyjniki które posiadali miały w sobie całkiem niezwykłą moc, a i Tadatoshi miał absolutną rację co do swoich przeczuć. O ile jednak samuraj uważał, że pojedyncze sztuki w posiadaniu danego shinobi nie są jeszcze wielkim zagrożeniem dla losów całego świata, nie sposób było odgadnąć co się stanie, gdy ktoś zbierze cały komplet tylko dla siebie. Wyglądało zatem na to, że Kei wplątał się w o wiele dłuższy i bardziej wymagający wątek niż zazwyczaj jednak ponownie - głupio było mu teraz odwrócić się na pięcie i zapomnieć o wszystkim czego się dowiedział. Niektóre rzeczy zdarzą się i bez naszego udziału, a tylko będąc bezpośrednio zaangażowani możemy zmienić bieg historii.
- Dopóki nie zbierzemy wszystkich aby przekonać się do czego służą, głupio jest nosić je cały czas ze sobą. - Oddał fuutonowy naszyjnik Ichirou z powrotem, nie żądając jednak swojego. Tym samym nie całkiem wprost, ale jednak zgodził się wziąć udział w poszukiwaniach pozostałych trzech kamieni.
- Ukryj je gdzieś w bezpiecznym miejscu. Ja i tak nie będę miał z tego pożytku, bo to co widziałeś to szczyt moich umiejętności. Są zbyt cenne żeby nosić je tylko jako ozdobę. - Zaufał mu, po prostu oddając swój wisiorek w bardziej powołane, jego zdaniem, ręce. Tym bardziej, jeśli ktoś jeszcze poluje na naszyjniki, to nosząc je przy sobie bardzo łatwo będzie je stracić. Co tu dużo mówić, Kei nawet zwykłego listu nie potrafił dopilnować.
W końcu dotarli do jakiegoś dużego miejskiego placu, a na nim stała lista ogłoszeń. To znaczy, że byli na właściwej drodze do kanjpy.
- No i mamy. Wieści ze świata. - Zaczął, gdy podchodził do tablicy, aby samemu z ciekawością zobaczyć czy nie ma tam niczego ciekawego.
- Ou, zoba na to - Nie omieszkał od razu poinformować Ichirou, gdy coś wpadło mu w oko. Ogłoszenie traktowało o niedalekiej prowincji Midori i o globalnej(?) mobilizacji wszystkich chętnych shinobi i innych awanturników do rozwiązania jakiegoś ichniejszego kryzysu. Było to wszystko opisane dość lakonicznie, ale z tego co Seinaru mógł wywnioskować to chodziło o jakieś dziwne anomalie klimatyczne, które nawet uśmiercają ludzi.
- Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale wygląda naprawdę niepokojąco. - Rzekł do Asahiego.
- Chyba skrócę swój pobyt na pustyni i wybiorę się do tego Midori. Zobaczę co dokładnie tam się stało. - Zdecydował dość szybko, ale taki był Seinaru. Ciekawe wydarzenia przyciągały go jak lep, a ukryta żyłka odkrywcy zakazywała ignorować takie okazje, zwłaszcza gdy działy się one praktycznie za miedzą.
Avatar użytkownika

Seinaru
Maruda
 
Posty: 1558
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Shinku Ame w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Ichirou » 26 lip 2019, o 17:10

Ichirou mocno zdziwił się tym, że samuraj bez większego żalu lub choćby refleksji rozstał się z naszyjnikiem, którego wyjątkowa moc właśnie stała się dowiedzionym faktem. Diaboł Świtu zupełnie nie pojmował takiego podejścia, bo sam nigdy by czegoś takiego nie zrobił. Dla niego nie do pomyślenia rzeczą było, żeby tak po prostu oddać komuś przedmiot, który śmiało można było nazwać artefaktem.
Odebrał rzecz jasna wisiorek be żadnego zawahania. Nie zadawał pytań, nie wnikał, bo jeszcze Keiowi by się odwidziało. Założył naszyjnik i schował go pod ciuchy, czyli tak samo jak poprzedni.
- Czyli już zdecydowałeś, że wspólnie rozejrzymy się za resztą układanki? - zapytał, choć tutaj odpowiedź nie była taka potrzebna. Niespodziewany, hojny gest (a może ucieczka przed odpowiedzialnością) oraz mówienie w liczbie mnogiej jasno określały plany mistrza turnieju.
Przystanęli przy sporej tablicy ogłoszeń, którą Asahi omiótł wzrokiem. Te same, nadszarpnięte przez czas portrety poszukiwanych, z czego kilka twarzy kiedyś widział osobiście. Informacja o rozbudowaniu wioseczki wokół jego rzeki, co napawało go sporą dumą. Mniejsze lub większe niebezpieczeństwa na pustkowiach, po których szalały bojówki Naohiro. Sporo mniejszych zadań, po które obecnie nawet nie miał ochoty się schylać. No i była też wieść z Prastarego Lasu, na którą zwrócił uwagę samuraj.
- Aż tak cię rwie do przygody? - zapytał nieco zdystansowany do ogólnoświatowego zlecenia. Gdyby coś się działo na pustyni, pewnie byłby pierwszym, który wyruszyłby na jego miejsca. A tak? Średnio przejmował się losami reszty świata, trzeba przyznać. Już nie pamiętał, kiedy przyszło mu wojować poza swoim regionem.
- Może zjedz najpierw, na głodnego przecież nie podejmujesz decyzji. No ale załóżmy... - Tu zrobił sobie króciutką przerwę, żeby przemyśleć sprawę raz jeszcze. Nie tylko tę przeczytaną przed momentem na talibcy, ale tę, której jeszcze nie zdążył wyłożyć Seinarowi. - ...że postanowimy wspólnie podziałać i pozbierać resztę fantów. Może i sami dalibyśmy radę, ale ile cholera wie, ile to potrwa. Na inne organizacje nie ma co liczyć, bo prędzej nam przeszkodzą niż pomogą. Trzeba działać na własny rachunek i tutaj mam na myśli to, co czym mówiłem w Hanamurze. No bo chyba to cię przywiodło tutaj, co? - zaczął temat, powoli ruszając w dalszą drogę, teraz już do samej knajpki. Plany planami, ale w zasadzie od czasów turnieju wiele się nie zmieniło. Ichirou miał inne zajęcia i problemy na głowie, by wychodzić z inicjatywą. Sama wizyta samuraja też go zaskoczyła, więc Sabaku czuł potrzebę podkolorowania sprawy. Skoro już w jego progach stanął niespodziewany gość z jeszcze bardziej niespodziewanym podarkiem, to nie można było nie skorzystać z powstałej okazji.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2782
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Youmu Nanatsuki » 24 wrz 2019, o 18:48

Który to tydzień mijał od ostatniej "akcji" Youmu? Któryś. Nie liczyła czasu i często dało się ją przyłapać na tym, że nie wiedziała jaki jest dzień. Właściwie nie miało to najmniejszego znaczenia, bo nieistotne jaki to był dzień, istotne było jak został spędzony. Tych, które poświęciła na trening było bardzo mało, a od dawna właściwie wcale. Odkąd wytrenowała nowe techniki, to nie czuła najmniejszej potrzeby w dalszej kontynuacji treningów. Zaprzestała na tym, a jej korzystanie z klanowych właściwości ograniczyło się do zwyczajnej zabawy lub uproszczenia sobie życia. I wcale nie tęskniła za czasami walki i wykonywania misji. Było tylko jedno "ale" - zaczynało jej się nudzić. Jak długo dało się żyć w oparciu o proste przyjemności? Wykwintne potrawy, luksusowe lokale, drogie alkohole, wspaniałe apartamenty, zacisza w cieniu i można byłoby tak wymieniać jeszcze długo, ale wszystko sprowadzało się do tego, by Youmu żyło się przyjemnie. Fundusze powoli malały, a więc i możliwości zaczęły być coraz bardziej ograniczane. Nie tak, żeby panna Nanatsuki wcześniej była bogata, bo kieszeń nawet w najbogatszych czasach drastycznie ograniczała jej ulubione, ekskluzywne atrakcje. I w takich momentach zdawała sobie sprawę, że znów musi rzucić się w wir niebezpiecznych wydarzeń, by móc dalej rozkoszować się prostym, wygodnym życiem. To był moment jej prawdziwej zabawy, w której mogła się wyszaleć, pokazać swoją najgorszą stronę. Wtedy było ją na to stać, a raczej - nie dbała o konsekwencje, bo chodziło o coś więcej. O zaspokojenie swoich pragnień i przełamanie monotonii. Po tym mogła wrócić do prostych przyjemności. Na jakiś czas.
Decyzja o podjęciu się jakiegoś zadania wcale nie sprawiła, że Youmu nagle przeszła do aktywnego poszukiwania misji. Właściwie jej życie się wiele nie zmieniło, ale teraz znacznie mniej olewała sytuacje, w których mogła zarobić. Jej brak aktywności jako ninja nie był wcale związany z brakiem okazji, bo ich było pełno - wszak czarnowłosa szlajała się po luksusowych lokalach wraz ze "śmietanką" towarzyską, a później spacerowała nocą po najgorszych zakamarkach osady, jednak gdy nie miała ochoty na "akcję", to nie miała i nie zamierzała się angażować w nie tak długo, jak tylko się dało. Przykładem tego mogła być walka Akashiego z tamtymi ninja. Youmu wtedy była odpocząć i robiła wszystko, byleby nie walczyć. I częściowo się to udało. Teraz jednak była otwarta na różne szanse, chociaż sama ich nie prowokowała. Minęło kilka dni, zanim przypomniało jej się, że przecież może sprawdzić tablicę ogłoszeń. Nie lubiła tego miejsca z powodu tłoku, jaki tam zawsze był. Zazwyczaj też nie było ogłoszeń dla ninja, a wszystko odnosiło się do handlu lub bzdurnych ogłoszeń dla najgorszego ścierwa społeczeństwa. Dla tych, którzy musieli poszukiwać wartości w błocie i gnoju - jak robactwo. Zatem w umyśle panny Nanatsuki tablica ogłoszeń była miejscem wręcz niegodnym jej, ale posiadającym pewien potencjał - mianowicie potencjał przypadku. Przypadkiem mógł być kawałek papieru lub tkaniny z zapisanymi kilkoma zdaniami o naprawdę lukratywnym zadaniu dla ninja.
Youmu postanowiła zatem, że tego dnia, podczas zmierzania do Promyka na śniadanie, swoją drogą - dawno po południu, obierze trasę okrężną, która prowadziła obok tablicy, by móc przystanąć obok niej. Nic jej nie ograniczało, nie miała obowiązków, zatem spała tyle, ile tylko zapragnęła i kiedy chciała. Czasami było to późną nocą, czasami drzemała cztery razy w ciągu dnia, właściwie przesypiając cały dzień, a czasami z powodu jakiegoś kaprysu wstawała ze wschodem słońca. Tym razem była w tej fazie, że długie noce spędzała poza domem - albo w oazach, albo w jakich lokalach. Często obserwowała niebo w tej przenikliwej ciszy i osiągnąwszy prawdziwy spokój, snuła plany, zazwyczaj zakrawające o marzenia o wyjątkowo niskim stopniu prawdopodobieństwa. Jednak to była Youmu, dziewczyna, która wierzyła, że jest istną boginią, nadczłowiekiem i dla niej nie było rzeczy nieosiągalnych. Zatem każde takie wysnute marzenie było zapisywane gdzieś w pamięci czarnowłosej jako cel, który zamierzała prędzej lub później osiągnąć. Ona naprawdę wierzyła, że jej się uda i gdyby plany nie były często związane z tyranią, ludobójstwem czy skrajnym narcyzmem, to można byłoby to uznać za całkiem uroczą oraz pozytywną cechę charakteru. Jednak nie w tym przypadku.
Zbliżając się do tablicy ogłoszeń poprawiła płaszcz, by zarzucić na głowę kaptur. Nie chodziło o pospólstwo, które w znacznej części jej nienawidziło, a raczej o prosty kontakt z tymi pozbawionymi wartości jednostkami. Nie chciała ich dotykać, patrzeć na nich, wąchać, ani żeby oni na nią patrzyli. Przemknęła między nimi tak, jakby samym otarciem mogła się zarazić jakąś śmiertelną chorobą i stanęła naprzeciwko tablicy, która była zawieszona niezbyt wysoko, ale jak dla Youmu, to wciąż nieco za wysoko. Stanęła na palcach i niezbyt uważnie zaczęła przeczesywać swym szkarłatnym spojrzeniem zamieszone ogłoszenia.
- Samo gówno... a mogłam zapytać Kirino, kurwa. - w żadnym stopniu nie była zadowolona, że wpadła na pomysł sprawdzania tablicy ogłoszeń, która to była miejscem niezwykle popularnym nie tylko przez oczywistą funkcję, ale także przez to, że była pewnym punktem orientacyjnym i bezpiecznym miejscem w osadzie. Znajdowała się niedaleko bramy, więc ktokolwiek wchodził lub wychodził z osady, to musiał ją mijać. I to wymagało wyjścia do ludzi, którzy naprawdę nie zasługiwali na najmniejszy kontakt z Youmu, nawet wzrokowy. Pomijając to, że rzeczywiście jak na razie nie było żadnego ogłoszenia, które mogłoby zadowolić wygórowane oczekiwania dziewczyny.
Obrazek
| Youmu Nanatsuki |
Theme
Avatar użytkownika

Youmu Nanatsuki
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 237
Dołączył(a): 10 lis 2018, o 20:11
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: W KP znajdziesz wszystko.
Widoczny ekwipunek: Czarna, duża torba nad tyłkiem i duży shuriken na plecach.
Link do KP: viewtopic.php?p=103822#p103822
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Akaruidesu Yoake » 24 wrz 2019, o 21:27

"Zagubieni"
Misja rangi B dla Youmu Nanatsuki
1/45?


Youmu Nanatsuki. Cóż to była za dziewczyna, klejnot pustyni. Prawdziwy kamień szlachetny. Tak szlachetny, że zabicie biedaków nie przysparza jej koszmarów, a picie wina w drogich restauracjach to normalna przyjemność. Po niefortunnych przygodach na pustyni, byciu uwięzioną pod skałami, poznaniu dziwnego osobnika w postaci Akashiego, ale jednak w końcu znowu w osadzie. I szukając czegoś do roboty. Mogło błysnąć w jej pamięci, jak to dawno temu na Hyuo przyglądała się tablicy ogłoszeń, a w następnej chwili mordowała członka klanu Yuki w ciemnym zaułku. Teraz jednak było na pewno cieplej i nie było jakiegoś żałosnego osobnika, który próbował odebrać jej zlecenie. Nie było też chłopa, który na świeżo przyczepiał ogłoszenie. Choć z pewną obrzydliwością dla panienki Nanatsuki, ale chyba przydałby się teraz ktoś taki, bo akurat zlecenia nie były najlepszego sortu. Wręcz większość z nich była gorszego sortu, chociaż znalazłyby się takie, które nie były zwykłym gonieniem kota, a na przykład pomocą ze ściąganiem długów, czy wręcz ochrona przed taką pomocą. Ciekawym było, czy te długi faktycznie istniały.

Chwila przyglądania się pozostawiła dziewczynę bezbronną. Nie usłyszała tego, który się zbliżał, a zbliżył się dość blisko. Kaptur też ograniczył jej wzrok, że nie dostrzegła go za bardzo nawet gdy stawał całkiem niedaleko. Było między nimi trochę miejsca, może z pół metra, ale widać, że też przyszedł tu do tablicy. Tylko po co? Zdradził się jednak dopiero, gdy się odezwał.

- Shinobi, prawda? – zagaił gość. Miał bardzo przyjemny, dobrotliwy głos. Śmiesznie musiało się to wydawać, bo wziął dziewczynę mocno z zaskoczenia. Wydawało się, jakby nie wydawał żadnego innego dźwięku poza mową. - Chyba cię kojarzę… – dodał po pochyleniu się, by zajrzeć pod kaptur dziewczyny. Wyglądał poczciwie, nawet mimo zaciętego wyrazu twarzy, ale po chwili się uśmiechnął. Okrągłe okulary i siwizna wystająca spod chusty na głowie mogła podsunąć wniosek, że może mieć już trochę lat, nawet przy gładkiej skórze. Pewnie się chronił chustami przed gorącym pustynnym powietrzem. Na sobie miał kamizelkę shinobi, a kończyny ukrywały się pod długimi czarnymi rękawami i nogawkami.
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 142
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Youmu Nanatsuki » 25 wrz 2019, o 18:21

Nie, nie przypomniała sobie Yukiego, którego poznała pod tablicą i niedługo potem zamordowała z krwią zimniejszą, niż jego lód. Był on kolejną ofiarą, która nie spełniła oczekiwań Youmu. Kolejnym z tych, którzy chcieli coś udowodnić, ale nie wiedzieli co, ani nie wiedzieli jak. Ileż to takich osób czarnowłosa zdążyła zaobserwować przez swoje życie? Pojedynczego dnia widziała kilka przypadków, które niekoniecznie dotyczyły jej samej. Otoczenie, gdyby poświęcić mu uwagę, było bardzo zajmujące. Wystarczyło przyglądnąć się ludziom, aby zrozumieć jakie cechy są mało wartościowe albo bezwartościowe, a jakie są wręcz balastem. A takimi cechami ludzie, według Youmu, byli wypełnieni po brzegi. Zatem młoda, właściwie, Maji przyglądała się społeczeństwu rzadko, bo było to jak oglądanie robactwa lub pracujących mrówek. Niby ciekawe, niby uświadamiało własną wyższość, ale jednak obrzydliwe.
Bezbronność nie polegała na braku uwagi, a przynajmniej według panny Nanatsuki. To, że ktoś zakradłby się za nią i mógł zaatakować z zaskoczenia nie oznaczało, że była bezbronna. Jego sukces nie był pewny nawet po trafionym uderzeniu, a dziewczyna wciąż miała szanse. I jej pewność siebie, że zdoła wygrać każdą walkę, utwierdzała ją w przekonaniu, że co jej nie zabije natychmiast, to jej nie zabije wcale. Teraz podczas przebywania w środku dnia na ulicy, przy tablicy ogłoszeń, obok której wielokrotnie przechodzą patrole straży, nie czuła się zagrożona. Nieistotne w tym momencie jest to, że Youmu przez całe swoje życie czuła się zagrożona tak wiele razy, że można byłoby to zliczyć na palcach jednej ręki. Nie czuła potrzeby bycia gotową do starcia, bo pomijając sprawy zewnętrzne, to po prostu nie wierzyła, że ktokolwiek zdołałby zaatakować kogoś jej pokroju. A nawet jeżeli, to byłaby to walka krótka, wzbogacająca czarnowłosą o kolejnego trupa na koncie. Mimo wszystko głos nieznajomego z takiego bliska zaskoczył ją. Drgnęła, serce przyśpieszyło, oczy rozszerzyły się w ułamku sekundy i nieco wolniej wszystko ustało. Serce zwolniło, oczy znów się lekko zmrużyły, a mina ponownie wyrażała znudzenie. Ciężko westchnęła, słysząc pytanie. Najpierw zupełnie je zignorowała, zastanawiając się czy warto tracić czas na kogoś, kto nie potrafi określić ninja po posiadanym ekwipunku.
A ilu widziałeś cywilów z wielkimi shurikenami na plecach?
- Mhm. - mruknęła, nie siląc się na jakieś słowa, bo szkoda jej było śliny na, według niej, potencjalnego, szarego śmiecia, który ma jakiś problem niewarty uwagi Youmu, a godny podrzędnego ninja wierzącego w idee pomocy i zbawiania świata. Skrzywiła się lekko, gdy zajrzał jej pod kaptur. Prawda, nie był głęboki, bo miał na celu jedynie skrywać głowę i kark czarnowłosej przed bezlitosnym słońcem, ale nie oznaczało to, że mógł tak zwyczajnie, nachalnie pod niego zaglądnąć. Zsunęła go z głowy powolnym ruchem, jakby od niechcenia i odwróciła się, wpatrując z beznamiętną miną w czterookiego osobnika. Na co mu były te okulary? Ani nie były przyciemniane, by nie raziły go promienie, ani nie przylegały szczelnie do twarzy, by nie dostawał mu się piach, pył i dym do oczu. Jaki zatem miały sens? Pozostawała sprawa stylu, ale wątpiła, by taki jegomość dbał o coś takiego, jak moda i styl. - Doprawdy? - dodała półgłosem z tonem przepełnionym obojętnością wobec słów nieznajomego. Znał ją? Nie dziwiła mu się. Każdy powinien ją znać, a przynajmniej większość wielbić. Tylko świadoma była, że świat był zbyt płytki intelektualnie, aby pojąć jej wspaniałość. Zresztą, gdyby byli inteligentni, to nie musieliby jej wielbić. Wtedy dorastaliby jej już nie tylko do pięt, ale może do... kolan? Może. Tak czy inaczej, Youmu nie miała zamiaru podtrzymywać tej bezwartościowej dyskusji, która tylko doprowadzała ją do głębszego obrzydzenia i znudzenia. Mężczyzna wyglądał jak shinobi z jakiejś pustynnej prowincji, a zapewne z właśnie tej, w której przebywali. Intrygująco wyglądało połączenie siwizny z względnie młodym wyglądem. Jak na człowieka z pustyni miał gładką, niezniszczoną słońcem skórę. Prawdopodobnie nie był stąd albo skrywał jakiś sekret, nad którym pannie Nanatsuki nie chciało się głowić. Wolała poczekać i zobaczyć jak rozwinie się sytuacja.
Obrazek
| Youmu Nanatsuki |
Theme
Avatar użytkownika

Youmu Nanatsuki
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 237
Dołączył(a): 10 lis 2018, o 20:11
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: W KP znajdziesz wszystko.
Widoczny ekwipunek: Czarna, duża torba nad tyłkiem i duży shuriken na plecach.
Link do KP: viewtopic.php?p=103822#p103822
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Akaruidesu Yoake » 25 wrz 2019, o 23:35

"Zagubieni"
Misja rangi B dla Youmu Nanatsuki
3/45?


Słonko pustyni w postaci Youmu jak zwykle nie robiło się wiele z otoczenia. Wzięta z zaskoczenia przez chwilę jednak odczuła negatywne skutki dezorientacji, ale na tyle krótko, by zupełnie nie powiązać tego z tym uczuciem. Ani przez chwilę nie wydało się dziewczynie, że brak jakichkolwiek dźwięków ze strony mężczyzny, poza oczywiście mową, było w jakiś sposób nienaturalne. Szczególnie, że z jej perspektywy wyglądał żałośnie – wieśniak, który się uśmiecha i nosi okulary, które są bezużyteczne. Ciekawa sprawa. A nie, zupełnie nieciekawa. Wszyscy doskonale powinni wiedzieć, jak mało tacy ludzie znaczą dla takiej księżniczki jak panienka Nanatsuki. A jednocześnie ją podziwiać. Pewnie miała niejednego adoratora, który tylko marzył, by jej ulec i stać się jej podnóżkiem. Tylko takie osoby raczej bały się zagadać. Tutaj mamy zaś człowieka o ciężkim do określenia wieku i pozycji. Miało się to jednak wkrótce zmienić…

- Doprawdy. – Odpowiedział na pytanie, lekko poważniejąc. - Youmu. – Wypowiedział jej imię. Wyglądało na to, że nie tylko ją kojarzył. On doskonale wiedział, kim ona była. Teraz jednak można było dostrzec, jak przytyka jedną rękę do drugiej i pojawiają się w niej papierzyska. - Mam zadanie dla Akoraito, jeśli jesteś zainteresowana. – Pokazał wyraźniej coś w rodzaju koperty, przechylając ją trochę przed jej wzrokiem. - Swoją drogą, jestem Maji Neto. – Maji. Czyli ktoś z przełożonych chciał coś wywiesić. Najwyraźniej był dobrze obeznany ze sprawami wioski, a teraz akurat przypadkiem trafił na nią. A może właśnie nie przypadkiem? Może to zadanie było jej przeznaczone?
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 142
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Youmu Nanatsuki » 27 wrz 2019, o 18:01

Nie tylko ją kojarzył, ale doskonale wiedział kim była. Zatem sława Youmu wyprzedzała ją samą? Jakoś w to wątpiła. Biedota znała tylko jej wygląd, a bogacze pamiętali, że była. Jej imię nie znajdowało się na językach ludzi, nikt go nie rozpowiadał i, wbrew pozorom, całkiem odpowiadało to czarnowłosej, która robiła rzeczy niekoniecznie społecznie akceptowalne, a nie była jeszcze dostatecznie silna, aby zupełnie nie zwracać uwagi na konsekwencje. Musiała mieć na razie pewne wyrzeczenia. Zatem szarowłosy musiał być kimś konkretniejszym i, tak jak wywnioskowała wcześniej, rzeczywiście był ninja. W dodatku nie byle jakim shinobim, a konkretnie przynależącym do szczepu Maji. Noszącym klanowe nazwisko, a więc też obdarzonym unikatowymi zdolnościami. Jak dotychczas panna Nanatsuki nie miała okazji współpracować bezpośrednio z jakimkolwiek klanowiczem. Nawet z nimi nie rozmawiała, pomijając oczywiście Kirino oraz strażników. Jednak jego pochodzenie nie było tak istotne jak zadanie, które posiadał. Skoro chciał je rozwiesić, to najprawdopodobniej było ono odgórne, od strony władz wioski, zatem sprawa stawała się nie tylko ciekawsza, ale korzystniejsza, chociaż z pewnością nie łatwiejsza w rozwiązaniu. Takie misje nie mogły być rozwiązywane zupełnie tak, jakby zapragnęła tego Youmu.
- Jestem. - odparła krótko, wystawiając mu przed nos dłoń, by wręczył jej kopertę. Nie raczyła nawiązać jakiegoś kontaktu ze względu na to, że się przedstawił. Nie czuła potrzeby zrobienia tego samego, skoro doskonale ją znał. Nie mieli o czym rozmawiać. Przynajmniej na ten moment. - Od Kirino? - zapytała niejasno, uważając, że Neto zrozumie o co jej chodzi. Wątpiła, by zlecenie było bezpośrednio od liderki, a także nie wierzyła, że ta misja coś więcej dla niej znaczy. Jednak znaczyła dla panny Nanatsuki tyle, że zarabiała reputację tak czy siak, a tego potrzebowała, by móc przejść do kolejnych podpunktów planu... planu na życie. Albo śmierć. Ryzyko było ogromne, ale czarnowłosa nie bała się go podjąć, po uprzednim przygotowaniu wszystkiego. "Przygotowania" i tak były bardzo ambitnym planem, zakładającym naprawdę prawdziwą wyjątkowość Youmu, gdyż osiągnięcie wszystkiego, co założyła sobie było wręcz rzeczą niewykonalną dla kogokolwiek innego. A ona nieśpiesznie, ale pewnie kroczyła przed siebie, powoli odhaczając kolejne stopnie w realizacji marzenia. Jak na marzycielkę, to była bardzo rzeczowa.
- Wiesz jak wyglądam, wiesz jak się nazywam i, zakładam, że wiesz o moim niedawnym awansie, skoro proponujesz mi zadanie dla Akoraito. Sporo o mnie wiesz, zważywszy na to, że nie jestem skłonna do ujawniania swojej godności byle komu, ani nie dokonałam niczego wielkiego. Jeszcze. - rzuciła te słowa półgłosem, jakby bardziej były jej głośnymi myślami, niż rzeczywiście wypowiedzią skierowaną do mężczyzny. Maji Neto. To brzmiało jak pseudonim, nie jak imię i nazwisko. Wypowiadało się to tak gładko, prosto, "na raz". Youmu Nanatsuki nie było tak banalne, ale z pewnością bardziej dźwięczne. Imię zawdzięczała swojej matce i była to chyba pierwsza oraz ostatnia rzecz jaką od niej otrzymała, która przejawiała jakąś jakość. Nanatsuki było jej wymysłem. Nawiązaniem do faz księżyca, które wyjątkowo lubiła obserwować. Brzmiało intrygująco i, przede wszystkim, dobrze. Tak uważała i dobrze, że nikt nie wpadał na pomysły krytykowania imion lub nazwisk, bo byłby to temat drażliwy dla dziewczyny. Przynajmniej tak jej się wydawało. Nie miała okazji przetestować siebie pod tym względem.
Obrazek
| Youmu Nanatsuki |
Theme
Avatar użytkownika

Youmu Nanatsuki
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 237
Dołączył(a): 10 lis 2018, o 20:11
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: W KP znajdziesz wszystko.
Widoczny ekwipunek: Czarna, duża torba nad tyłkiem i duży shuriken na plecach.
Link do KP: viewtopic.php?p=103822#p103822
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Akaruidesu Yoake » 29 wrz 2019, o 14:12

"Zagubieni"
Misja rangi B dla Youmu Nanatsuki
5/45?


Jak to jest, że nie mając zupełnie kontaktu ze swoim klanem poza otoczeniem samej liderki, a bywając w cieniu klanu Sabaku, czy wcześniej jeszcze wędrując na świecie i lądując na Hyuo, została tutaj tak łatwo rozpoznana przez obcego mężczyznę. Jest jakaś szansa, że był on strażnikiem, na którego dziewczyna nie zwróciła uwagi. Jednak czy strażnik by zajmował się wywieszaniem ogłoszeń z dala od swego posterunku? Wątpliwe. Chyba, że byłaby to sprawa osobista. Co dalej nie tłumaczyło aż tak dobrego pamiętania jej postępów i rangi, bo pewnie nie była jedyną osobą, która w ostatnich czasach odwiedzała Kirino.

Zastanawianie się jednak mogło być przerwane przez cichy szelest papieru, który zwiastował otwarcie koperty i wyjęcie z niej paru karteluszek. Podsunął je dziewczynie. Ta mogła zobaczyć rysunek jakiegoś dziecinnie wyglądającego chłopaka, trochę zapisków, mapkę. Najwyraźniej były to informacje, które nie miały być wywieszone, gdyż wśród kartek dało się znaleźć coś, co miało na sobie spory napis „UWAGA”. Nie musiała jednak zbyt długo się przyglądać zapiskom, gdyż Neto zaczął opisywać sprawę.

- Nie do końca od niej, ale je zaakceptowała. – Powiedział, potwierdzając tym, że zadanie faktycznie związane było z najwyższą władzą klanu Maji - Wykonuję ważniejsze zadania i często mam kontakt z dokumentami. A mam bardzo dobrą pamięć. – Usprawiedliwił się bez żadnego zakłopotania. Był bardzo pewny siebie. Pewnie nawet gdyby dziewczyna go zaatakowała, ta walka trwałaby ledwie sekundy, zanim by ją załatwił. Mimo uśmiechu i przyjemnego głosu ciężko było określić zamiary tego jegomościa. - To co tam masz. Jeden z naszych Doko udał się do wioski, która jest jedną z nielicznych pod jurysdykcją naszą, a nie Sabaku. Sprawa dotyczyła rzekomych zaginięć cywilów, ale nie znamy do końca tej sytuacji, gdyż ci durni wieśniacy zamiast konkretów opowiadają jakieś bajki. Zaginął. Dałem ci szczegóły jego zadania, szkic i mapkę do tej wioski. – Niewiele tam tego było, ale faktycznie, na pierwszy rzut oka wyglądało na to, że to o to chodziło. Koło jego rysunku portretu dzieciaka było też oznaczenie misji – „C”. To mogło sugerować, że poziom trudności mógł być faktycznie jeszcze wyższy… Czyżby dlatego potrzebowali Akoraito? - Zadaniem będzie znaleźć go i wyjaśnić sprawę tych zaginięć. – Ciągle pozytywny, ciągle tajemniczy. Wtem jakby coś mu się przypomniało. - A, i jeszcze jedno. Ci ludzie, jak mówiłem, gadają za dużo. Możesz ich trochę przycisnąć, ale jak się dowiem, że zabijasz naszych wieśniaków… – I co ciekawe, ciągle był pozytywny.
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 142
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kinkotsu (Osada Rodu Sabaku)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość