Centrum osady

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 24 wrz 2018, o 20:02

Misja Rangi - D - 11/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym -

Obrazek



" Krawcowa Ine "

Dotarłeś do zakładu, ostatecznie zdałeś sobie sprawę odnośnie jego lokalizacji, zachowałeś pewną dozę ostrożności, czyżbyś bał się o własne życie albo, że bierzesz udział w wielkim spisku w którym za każdym rogiem może czyhać ktoś kto zrobi ci krzywdę a ty nawet nie zdążysz się obronić? Wszedłeś do środka jakby zastanawiając się czy ktoś jest w środku, zwłaszcza, że były teraz zwyczajne godziny pracy, można było do tego dojść bez problemu. Zawołałeś, nie doczekałeś się odpowiedzi jednak całkiem szybko po przekroczeniu progu dostrzegłeś wnętrze budynku przypominające sklep a na przeciwko od wejścia znajdowała się lada za którą siedziała kobieta o ciemnych włosach, nie była młoda, nie była też stara. Na pierwszy rzut oka nie mogłeś dostrzec siwych włosów na jej głowie o ile takowe posiadała.
Siedziała nieco znudzona, zajęta wyszywaniem jakiegoś kawałka materiału. Sam budynek posiadał na prawo od wejścia schody prowadzące na górę, bóg jeden raczy wiedzieć co tam jest. Po prawej stronie od lady znajdowały się również drzwi prowadzące pod ziemię, do piwnicy, albo jakiejś pracowni. Samo pomieszczenie udekorowane było w kolorowe dywany a na wystawach znajdowały się różnego rodzaju koszule, czy spodnie, na paru wystawach znajdowały się całkiem fikuśne buty z zakręconymi noskami.
Kobieta zwróciła uwagę na trochę nachalne powitanie jakim uraczył ją młodzieniec.
- D-dobrze... - Wstrzymała się na chwilę z tym co robiła zaskoczona otwartością i sposobem w jaki zaczął. Myślała, że zacznie zwyczajnie a on wpadł tutaj pełen energii.
- Chciałeś kupić coś konkretnego Kuroko? Tylko nie mów, że przysłała cię matka by zapytać o prezent dla ojca, dobrze wiesz, że jak ci powiem to się wyda i nici z waszej tajemnicy... - Mówiła rzucając odrobinę krzywe spojrzenie w kierunku czerwonowłosego. Tym bardziej zadziwiało ją to w jaki sposób ją wypytuje, zwłaszcza pytając dwa razy o to samo.
- Całkiem dobrze się czuję, dziękuje... Ty musisz coś chcieć skoro tak się o mnie wypytujesz... - Stwierdziła wracając powoli do swojego zajęcia które mimo, że wyglądało nudno, sprawiało, że i ona wygląda nudno, rzeczywiście też było nudne, pochłaniało ją w najlepsze.

Ine
Seto



Prowadzone misje:
[C] - Uczta dla sępów - Ayatsuri Juranu
{B} - Ostatni Smok - Maji Kenshi, Ryukata Nikusui
Rezerwacje:


Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2768
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 26 wrz 2018, o 19:20

Kuroko starał się być po prostu miły. Dlatego tak mocno zdziwiła go podejrzliwość ze strony Ine-san. Co prawda sprawiała wrażenie jakby zachowywała się normalnie i niczego się nie domyślała, ale po takim "powitaniu" już wiedział, że łatwo nie będzie. Dobrze, że niczego się nie domyślała. Może po prostu miała taki charakter? Kto wie... Kuroko nie bywał tam zbyt często, a w ostatnich latach już szczególnie. Wzruszył ramionami na oschłą reakcję i zwrócił się do krawcowej.
Szczerze? Po prostu jestem troskliwy. Pani samopoczucie nie musi mieć nic wspólnego ze zdrowiem. Jeżeli Pani tak to odebrała, to już na to wpływu nie mam. - powiedział ponownie wzruszając ramionami. Tym razem podniósł do tego ręce w geście rezygnacji. - Ale fakt faktem ma Pani rację. Przybyłem tu z innego powodu a pytania o Pani zdrowie i samopoczucie były przy okazji. - potwierdził jej chłopak. Musiał teraz bardzo uważać co powie. Każde słowo mogło zostać użyte przeciw niemu. Kurde, normalnie jak w amerykańskim filmie. W każdym razie, wiedząc doskonale co chce się dowiedzieć, wrócił do swojego (przynajmniej na tę chwilę) monologu. - W zasadzie jestem tutaj z ramienia ojca. W związku z tym, że jak Pani zapewne wie cały czas się szkolę, ojciec chciał bym nauczył się kilku rzeczy. W związku z tym przydzielił mi zadanie. Słyszałem, że Pani może mi pomóc i nie ukrywam, że liczę iż będzie Pani do tego skłonna Ine-san. - przerwał na chwilę. Chciał tutaj zbudować trochę dramatyzmu i jednocześnie zaciekawić ją.
Otóż na pewno Pani słyszała, że jakiś czas temu pewna zamożna rodzina zaginęła na pustyni podczas pielgrzymki. - kontynuował po chwili. Zaczął przechadzać się po sklepie oglądając towary jakby sam zbierał myśli w trakcie mówienia i się zastanawiał co w zasadzie było prawdą. Starał się mocno ważyć słowa, aby później w miarę możliwości uniknąć niepotrzebnych nikomu problemów. Dotknął dłonią dywanu na ścianie i się przy nim zatrzymał na moment. - Jedyną osobą, której z nimi nie było był chłopak, niejaki Seitaro. - mówiąc imię zaginionego, ukradkiem spojrzał kątem oka na Ine-san aby zobaczyć jej reakcję. Chciał wyłapać jak najwięcej szczegółów by móc je w spokoju przeanalizować. Po mniej więcej dwóch sekundach wrócił do tłumaczenia. - Ponoć miał słabość do hazardu i napytał sobie biedy. Mam także informacje, że u Pani też sobie nagrabił i miała Pani z nim na pieńku. - tym razem zwrócił się już bezpośrednio do Pani krawiec. Spojrzał na jej twarz i starał się wyczytać z niej jakieś emocje. - Mam nadzieję, że w miarę go sobie już Pani przypomniała. - powiedział kiedy podchodził bliżej do lady jednak już z nieco poważniejszą miną. - Co Pani jest w stanie mi o nim powiedzieć? Najmniejsza informacja może okazać się kluczowa. - dodał po chwili. W tym momencie zostawił przestrzeń dla Ine-san na odpowiedź.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 131
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 26 wrz 2018, o 20:41

Misja Rangi - D - 13/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym -

Obrazek



" Krawcowa Ine "

Kobieta nie odstępowała chłopaka wzrokiem na krok. Obserwowała jego ruchy zwracając też uwagę na to jak gestykuluje. Westchnęła nieco bo czuła pewną pretensję w gestach które chłopak wykonywał. Szybko nakierował jednak tory rozmowy w kierunku który go interesował. Wtedy już przestała się nim interesować i wróciła do swoich zajęć, podczas dalszej rozmowy a właściwie na wspomnienie o ojcu, początkowo była zaciekawiona, przez chwilę już szukała zajęć dla Kuroko, mimo wszystko zastanawiała się co naszło ojca by przysłał go akurat do niej. Czyżby dowiedział się o niespodziance?
Na wspomnienie o zaginionej rodzinie nawet nie drgnęła, takie rzeczy się zdarzały na pustyni, czasami po prostu ktoś z niej nie wracał, nie było w tym nic nadzwyczajnego. Na imię młodzieńca jednak przewróciła oczami. Spoglądając na jedną ze swoich gablotek z eleganckimi bucikami.
- A więc o niego ci chodzi? - Zmarszczyła lekko brwi na wspomnienie o całej niezwykle kłopotliwej sytuacji której powodem był ów chłopak. Bynajmniej nie chodziło o to, że sprawiał kłopoty, dla niej był jednym wielkim kłopotem, jednak wcale nie był zły. Ine przysiadła na swoim fotelu zakładając za ladą nogę na nogę, tym samym oparła ręce na nogach swobodnie, przez chwilę nie odpowiadała ponieważ zastanawiała się co właściwie chce powiedzieć.
- Eh... Jeżeli nic ci nie powiem to prawdopodobnie przyślesz tutaj swojego ojca, zgadłam? Wreszcie się zainteresowaliście - Pokręciła głową z wyraźnym brakiem zadowolenia i aprobaty do całej zaistniałej sytuacji.
- Seitaro to jeden wielki kłopot, gdyby nie sprawiał tylu problemów nie doszłoby do tego. Kupił ode mnie buty, powiedział, że zapłaci, nie zapłacił. Miałam dostać pieniądze w przeciągu dwóch tygodni. Nie dostałam. Trzeci tydzień tak samo. Czasami cieszę się, że moje córki również są shinobi, przynajmniej nie musiałam nikogo wynajmować by odebrał należności. Jeśli o mnie i mój konflikt z chłopakiem chodzi to odebrały mu buty i na tym się skończyło. Nie więcej, nie mniej. Nie miał czym zapłacić. Miałam już na nie innego klienta... - Jej usta wykrzywiły się odrobinę podczas wypowiedzi, nie był to łatwy temat bo nasyłanie ludzi by odebrali należności mogło kojarzyć się ze zwyczajnym bandytyzmem, co ma jednak zrobić kupiec w takiej chwili? Liczyć, że dostanie spłatę? Prosić wioskę by uregulowali należności lub rozwiązali sprawę i czekać nie wiadomo ile?

- I pomyśleć, że kiedyś pozwalałam by Rai się z nim spotykała - Złapała się nieznacznie za głowę kręcąc nią zażenowana na boki.
- Co ja w nim widziałam, chociaż przyznam ci... Szkoda go, gdyby nie uzależnił się od tych kości i kart to by pewnie był niedługo moim zięciem. Miał długie proste czarne włosy, całkiem niecodzienne jak na to miejsce. Rai je uwielbiała. - Zacisnęła nieznacznie dłonie zmieniając pozycje w której siedziała, oparła się wygodnie o oparcie by już po chwili znowu zająć się wyszywaniem materiału, co jakiś czas zerkała w kierunku młodzieńca który uraczył ją wizytą.


Ine
Seto



Prowadzone misje:
[C] - Uczta dla sępów - Ayatsuri Juranu
{B} - Ostatni Smok - Maji Kenshi, Ryukata Nikusui
Rezerwacje:


Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2768
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 26 wrz 2018, o 22:01

Kuroko bardzo uważnie słuchał opowieści i zarazem wersji wydarzeń Pani krawiec. Bardzo uważnie ją obserwował, zarówno pod względem gestów jak i tonu głosu oraz mimiki. Starał się zebrać dość informacji aby móc wyciągać ewentualne wnioski zarówno pod względem stanu emocjonalnego jak i prawdomówności krawcowej. Faktem było, że nie miał powodu aby jej nie wierzyć. Musiał jednak chociaż starać się zachować obiektywizm i zimny, zdrowy rozsądek. Nie mógł jej więc wykluczyć z grona podejrzanych. Mimo, że wysłuchując całej jej opowieści, która była składna i sensowna, cały czas czuł jakiś niedosyt. Miał wrażenie, że czegoś mu nie powiedziała. Nie chciał jednak na nią naciskać by nie nabrała podejrzeń. W związku z tym zamierzał jej zadać jeszcze tylko kilka pytań...
Rozumiem. Proszę mi powiedzieć, nie miała Pani z nim żadnych więcej styczności przed lub po tej całej sytuacji? Może słyszała Pani jakieś niepokojące plotki na jego temat? Myśli Pani, że mógł mieć jakiś szczególnych wrogów? Nie mówię tutaj o po prostu niezadowolonych sprzedawcach. - niechcący zasypał ją lawiną pytań. Chciał uzyskać odpowiedzi na te pytania, ponieważ mogły go one naprowadzić na dalszy trop. - A może zna Pani lub słyszała o kimś z kim mógłbym porozmawiać i byłby w stanie powiedzieć coś więcej? - zapytał. Nie zaszkodziło zapytać, ponieważ zawsze ta osoba mogła rzucić trochę więcej światła na tę sprawę. Chciał wyciągnąć z niej maksimum możliwych informacji. Wcale nie kłamał mówiąc, że najmniejsza informacja może być kluczowa. Zwłaszcza w punkcie gdzie nie wiedział praktycznie nic. Zamilkł na moment. Przyszła mu ciekawa myśl do głowy. - Bardzo przepraszam, że zajmuję Pani cenny czas, ale czy byłaby możliwość porozmawiać z Pani córką Rai? Wygląda na to, że najlepiej go znała. - dodał po chwili milczenia.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 131
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 26 wrz 2018, o 23:03

Misja Rangi - D - 15/15

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym -

Obrazek



" Krawcowa i jej córka "

- Zalecał się do mojej córki więc trochę go znałam, ale to nic szczególnego... Plotki na jego temat? Nie, raczej nie, zwykle był miły. Trudno mi powiedzieć czy mógł mieć jakichś wrogów, niezbyt interesowałam się jego rodziną - Odparła Ine odkładając zszywany materiał na blat. Następnie wstała otrzepała się i zaczęła chować zarówno nitki jak i igły z których korzystała do metalowego pojemniczka.
- Nie mam pojęcia, chyba tylko pozostali kupcy. Masaku i Katsu, ale ci dwaj są jak dwie przekupki na targu. Ponoć próbują razem stworzyć gildię kupiecką... Ciągle coś im nie pasuje. Czasami jak na nich patrzę to się zastanawiam dlaczego współpracują, jeden specjalizuje się w dodatkach, tak samo i drugi. Jeden jest jubilerem drugi robi ozdobniki typu Paski... Tak naprawdę to nawet nie odwiedzam jego sklepu. - Dokończyła chowają pudełeczko do szafeczki w biurku. Rozłożyła dłonie swobodnie, niemal tak samo jak chłopak zrobił to na wejściu do jej lokalu.
- Ojej... To chyba będzie problem z nią porozmawiać. Blondynka, jakoś metr siedemdziesiąt, powinieneś kojarzyć. - Zaczęła drapać się po głowie, chwilę pomyślała spoglądając w stronę wejścia na wyższe piętro.
- Hmm, wydaje mi się, że miała coś do załatwienia w klejnocie pustyni. Wiesz, ten drogi lokal w którym strach wodę kupować. - Uśmiechnęła się delikatnie w stronę krwistowłosego. Złapała za kubek z wodą który stał na biurku, napiła się i ponownie przysiadła na swoim fotelu, tym razem jednak złapała za pióro i zaczęła coś zapisywać na zwoju.


Ine
Seto

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:45 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 1 raz


Prowadzone misje:
[C] - Uczta dla sępów - Ayatsuri Juranu
{B} - Ostatni Smok - Maji Kenshi, Ryukata Nikusui
Rezerwacje:


Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2768
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 27 wrz 2018, o 12:14

Chłopak wysłuchał wszystkiego co krawcowa miała mu do powiedzenia. Nie było z tego za wiele konkretów, ale może w połączeniu z relacjami kupców da to jakiś większy obraz. Możliwe, a nawet bardzo prawdopodobne było, że to co mu mówiła jest tylko częścią większej układanki. Na obecną jednak chwilę chłopak dostał same ogólniki. Jednak córka Ine-san to mógł być dobry trop. Zawsze mógł się dowiedzieć jakiś uzupełniających szczegółów do historii krawcowej. Mimo tego, że za wiele mu nie powiedziała, nie chciał aby było jej przykro, że nie była pomocna lub żeby myślała, że jej opowieść nic nie dała.
Bardzo dziękuję, że mi Pani to wszystko powiedziała i poświęciła swój czas. - powiedział najszczerzej i najwdzięczniej jak tylko obecnie mógł. Więcej nie umiał z siebie wykrzesać niestety. - W takim razie pójdę poszukać Rai. Może ona będzie mi w stanie powiedzieć coś więcej. - poinformował kobiecinę. - W razie gdyby coś się Pani przypomniało ponad to co już mi Pani powiedziała to łatwo mnie znaleźć. W końcu jak Pani zapewne wie, cały czas kręcę się po osadzie - dodał z lekkim uśmiechem. Prawdą jest, że spod maski nie było tego widać. Jednak jak człowiek się uśmiecha to oczy też są od razu weselsze i po tym można było to rozpoznać. - Życzę dużo zdrowia i miłego dnia. - powiedział tym samym kończąc rozmowę.
Odwrócił się w stronę drzwi, otworzył je i wyszedł z budynku. Teraz już miał sto procent pewności, że blondynka, która była w tawernie, to była właśnie Rai. Jakby poszedł od razu do kupców to prawdopodobnie i tak gdzieś w osadzie by na nią trafił. Wolał jednak nie ryzykować i udać się spowrotem do "Klejnotu Pustyni" i z nią porozmawiać. Jej wersja mogła być bardzo dobrym, szczegółowym uzupełnieniem historii Ine-san. Warto więc było ten trop wykorzystać.


Jak Inoś nie ma nic przeciw to Z/T TUTAJ
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 131
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 6 paź 2018, o 15:11

Fuji po wyjściu z karczmy ruszył za Kuroko. Nie wiedział dokładnie gdzie zmierzają ponieważ niezbyt znał topografię tej wioski. Był tu dopiero jeden dzień dlatego ciężko określić mu cel tej podróży. Dochodząc do centrum osady rozejrzał się w koło. Można było dostrzec wiele ciekawych miejsc i pewnie jeszcze je zwiedzi kiedy nadarzy się taka okazja, a to nastąpi prędzej czy później skoro ma zamiar zostać tutaj na nieco dłużej. Kiedy tak się rozglądał zdał sobie sprawę że gdzieś zgubił swojego nowego "przyjaciela" za którym tutaj podążał.
- Gdzie jesteś - Powiedział sam do siebie pod nosem.
Niby jego fryzura była charakterystyczna i powinien wyróżniać się z tłumu jednak w tym momencie ciężko było go znaleźć.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 6 paź 2018, o 15:50

Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc i do zobaczenia. Już wam nie zabieram czasu. - powiedział do dziewczyn na odchodne po czym wyszedł z tawerny "Klejnot Pustyni". Po wyjściu z karczmy, chłopak wziął głęboki oddech i westchnął. Miał nadzieję, że rozmowa z córką Ine-san chociaż trochę rozwieje tajemnicę, chociaż trochę wyklaruje sytuację lub doda jakiś szczegółów. Niestety zbyt wiele istotnych informacji nie uzyskał. Na domiar złego, jakby samo śledztwo nie było wystarczająco trudne, ktoś go śledził. Podczas rozmowy z dziewczynami nie umknęła jego uwadze nietypowa postać, która ewidentnie przysłuchiwała się ich rozmowie. Nie podobał mu się ten fakt za grosz, postanowił więc zgubić tak zwany "ogon" i samemu stać się śledzącym.
Kim Ty cholero jesteś i czego ode mnie chcesz? - zaczął się w myślach zastanawiać. Zanim udał się we skazane przez Rai miejsce, kilka razy skręcił w kręte uliczki by w pewnym momencie za jednym z zakrętów schować się w alejce i przeczekać aż osoba, która za nim podąża przejdzie dalej. Potem już to on śledził człowieka podążającego jego tropem. Chłopak na pewno go nie znał, ponieważ widział go pierwszy raz na oczy a przynajmniej tak mu się wydawało. Wysoki i szczupły mężczyzna o niemalże śnieżnobiałych włosach i czarnej kurtce jakby nie patrzeć wyróżniał się z tłumu. Nie było więc trudno za nim podążać. Trochę czasu minęło jak mężczyzna błądził szukając go. Przynajmniej tak wnioskował Kuroko biorąc pod uwagę jak siedział w tawernie, podążał za nim a teraz błądził po wiosce sprawiając wrażenie szukania kogoś. W pewnym momencie przystanął. Młody Sabaku nie musiał się wiele zastanawiać co zrobić. Wyciągnął z kabury na prawym udzie kunai i ruszył w kierunku tego człowieka skradając się najlepiej jak tylko ojciec go nauczył przez lata spędzonych razem ćwiczeń. Zaszedł go od tyłu i postanowił skorzystać z elementu zaskoczenia. Jednym, płynnym ruchem wsunął rękę pod pachę oponenta opierając dłoń na jego karku by zablokować mu dostępne opcje poruszania. Drugą ręką natomiast, w tym samym czasie przyłożył mu do gardła kunai.
Kim jesteś i dlaczego mnie śledzisz? - zapytał zimnym, stonowanym głosem. Po jego wypowiedzi śmiało można było określić, że jest w pełni opanowany i nie zawaha się zabić człowieka, który go śledzi. Zwłaszcza, że nie był tutejszy co samo w sobie czyniło go podejrzanym. - Odpowiadaj... - dodał po chwili dalej zimnym głosem, ale już w nieco większym naciskiem jednocześnie przyciskając kunai bliżej gardła.
Ostatnio edytowano 6 paź 2018, o 18:54 przez Sabaku Kuroko, łącznie edytowano 1 raz
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 131
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 6 paź 2018, o 16:41

Fuji stał sobie na placu wyszukując w tłumie czerwonowłosego kiedy to poczuł czyjąś obecność za sobą i szybką akcję próby uwięzienia go w "przyjacielskim" stylu. Przykładając mu kunai do szyi, białowłosy tylko się uśmiechnął po czym zachichotał.
- Masz mnie - Powiedział cały czas się uśmiechając.
Przykładając palec doostrza próbował go odsunąć od swojej szyi, o ile Kuroko mu na to pozwoli, jeśli jednak postanowi bardziej się upierać z tym nożykiem pewnie będzie musiał użyć siły. Tamta opcja zmuszałaby go aby użył wolnej ręki, której postanowił nie unieruchamiać do uderzenia go łokciem, trzymając przy tym rękę trzymającą kunai tak aby odruchowo ostrze nie spadło na jego szyję. Gdy to dojdzie do skutku Fuji wykręci mu rękę z nożem na plecach tak aby go unieruchomić.
- Spokojnie nie jestem wrogiem - Odrzekł bez względu na to która opcja doszła do skutku.
- Póki co chciałem grać postać dobrego duszka który wspiera Cię z oddali ale skoro już wyszło że podążam za Tobą to trzeba się ujawnić - Dodał po chwili z uśmiechem i puścił go w razie drugiego scenariusza.
To czy Kuroko mu uwierzy czy też nie wszystko zależy od Buraczka, jednak Fuji nie miał zamiaru całkowicie wyluzować i cały czas uważnie obserwował ruchy chłopaka pomimo uśmiechu na twarzy.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 6 paź 2018, o 17:15

Łapiąc śledzącego człowieka, Kuroko już wdrażał swój plan na wypadek gdyby chwilowy przeciwnik się stawiał. Ze swojej piaskowej gurdy uwolnił całkiem niemałą ilość piasku, która za jego plecami opadła na ziemię i przesunęła się w stronę nóg oponenta. W związku z tym, że już całkiem mocno się ściemniało, nie powinno być widocznej różnicy między jego złotym pyłem a zwykłym piaskiem. Zgodnie z oczekiwaniami białowłosego, chłopak odsunął Kunai od jego szyi jednocześnie łapiąc piaskiem jego nogi. Błyskawicznie potem celem reszty piasku stały się ręce oponenta. Kuroko puścił wysokiego obcokrajowca tylko po to by piach mógł poza nogami unieruchomić jego ręce. Upewniając się spojrzeniem, że nogi i ręce oponenta są splątane, stanął przodem do niego.
Mam niby uwierzyć Ci na słowo, że nie jesteś wrogiem? - zapytał z pretensją białowłosego. - Nasłuchiwałeś w tawernie mojej rozmowy z dwiema dziewczynami, tak widziałem Cię. Potem mnie śledzisz. Niby jak mam wierzyć, że nie jesteś wrogiem? - zapytał ponownie żeby podkreślić, że nie wierzy w jego słowa. - Jeśli faktycznie nie masz złych intencji, chciałbym byś to udowodnił. - skwitował swoją wypowiedź.
Szczerze powiedziawszy nie chciał skrzywdzić cudzoziemca. Nie miał złych zamiarów. Kuroko po prostu chciał mieć pewność, że ten człowiek nie zaszkodzi zarówno jemu jak i jego zadaniu. Spojrzał swoim zwierzęcym, żółtookim spojrzeniem prosto w oczy człowieka, który przynajmniej na obecną chwilę w oczach młodego Sabaku miał status potencjalnego zagrożenia. Główne założenie polega na tym, że zależnie od tego co odpowie jego oponent, albo go wypuści i przeprosi albo ogłuszy i odda władzom pod pretekstem wszczynania burd w wiosce. Tak naprawdę wszystko zależało od tego co powie ten wysoki, szczupły, białowłosy koleś.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 131
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 6 paź 2018, o 19:51

Na początku kiedy Kuroko złapał białowłosego w swój piach zaczął się zastanawiać jak się z tego wydostać. Było to dosyć ciężkie do wykonania ponieważ w tym momencie raczej nie miał nawet jak wykonać pieczęci co oczywiście bo dłuższym zastanowieniu mógł wykorzystać na swoją korzyść.
- Nie ukrywałem się z tym w końcu siedziałem cały czas tak samo jak zasiadłem - Powiedział będąc skrępowanym.
- Do tego na pewno jesteś pewny że chcesz o tym wszystkim co wiem rozmawiać tutaj? Chciałeś zachować tajemnicę, a każdy gwałtowniejszy ruch Twojego piasku może zmusić mnie do wykrzyczenia tego co wiem - Odrzekł po chwili.
- Dodatkowo udowodnienie niewinności jest tak samo ciężkie jak udowodnienie mi winy. Śliski temat który powinniśmy na spokojnie rozwiązać zamiast jakieś babki z piasku stawiać. Uwolnij mnie więc gdyż nie dałeś mi szans się przedstawić, chyba że chcemy wojny między krainami. Wszystko zależy od Ciebie kolego - Dopowiedział uśmiechając się dalej.
Co zrobi Sabaku? Przekonamy się w następnym odcinku "Mody na piasek".
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 7 paź 2018, o 18:21

Rozmówca Kuroko wcale nie ułatwiał rozwiązania sytuacji. Wystarczyły tak naprawdę odpowiedzi na dwa pytania i chłopak zależnie od odpowiedzi już dawno temu mógł go puścić. Nie zmieniało to jednak faktu, że dalej niczego się nie dowiedział i białowłosy chłopak nadal był potencjalnym szpiegiem, który go śledził. Ehh.... No i co biedny czerwonowłosy chłopaczek miał począć? Tak naprawdę niezbyt wiele mógł zrobić w obecnej sytuacji. Rozejrzał się po okolicy i pomyślał, że może faktycznie lepiej się stąd ulotnić zanim ktoś zauważy co się tutaj wyprawia i wezwie władze wioski. Co prawda nie miał nic sobie do zarzucenia, ale kto wie jak władze by zareagowały widząc, że zły i niedobry Kuroko unieruchomił biednego, skołowanego, białowłosego chłopaka. Szybko zwrócił się do chłopaka, którego na daną chwilę uważał za szpiega.
Co do wykrzykiwania czegokolwiek. Myślę, że obaj byśmy tego nie chcieli. Jakby nie patrzeć w każdej chwili mógłbym Cię wypchać piachem co by stłumiło jakiekolwiek dźwięki a po co? Chyba żadnemu z nas nie jest to na rękę. - powiedział dalej się rozglądając czy nikt nie nadchodzi. - Proponuję się udać się w bardziej kameralne miejsce. - powiedział. - A... I jeszcze jedno. Proponuję Ci zachować mimo wszystko spokój, bo nie zawaham się spełnić swojej obietnicy jak wydasz z siebie coś na kształt krzyku. - rzucił po czym wzmocnił swój złoty pył i za pomocą swojego reberu umieszczonego na rękach i nogach białowłosego, uniósł go. Cała jego dotychczasowa wypowiedź była mówiona chłodnym, jednostajnym tonem. Z lewitującym na wysokości około 20 centymetrów Fujim obok i rękoma w kieszeniach, ruszyli w głąb uliczek. "Weszli" w jedną z najbardziej krętych, ślepych uliczek jakie Kuroko znał w tej okolicy. Jak tylko upewnił się, że nikogo nie ma w pobliżu, postawił srebrno-grzywego przy ścianie. Piaskowe "buty" i "rękawice" dalej okalały człony Fuji'ego. Natomiast by go nie unieruchamiały kompletnie, zmniejszył trochę nacisk. Połączył je natomiast czymś w stylu swoistego "sznura" z piachu. Miało to służyć za pewnego rodzaju łańcuch.
Dobrze. Wracając teraz do tematu. - zaczął kontynuować wcześniejszą wymianę zdań. - Miałeś okazję się "przedstawić" jak to określiłeś kiedy zapytałem kim jesteś i czemu mnie śledzisz. To, że z tego nie skorzystałeś tylko zacząłeś coś paplać o jakimś dobrym duchu to Twój wybór. - chłopak nie tracił opanowania, a przynajmniej nie dawał tego po sobie poznać. W rzeczywistości pomyślał sobie " Kurde, było blisko. " jak tylko schowali się w uliczce. Sam nie rozumiał dlaczego tak się zmartwił, ale jego intuicja nigdy go do tej pory nie zawiodła więc postanowił jej zawierzyć. - Szczerze? Żebym Cię wypuścił, wystarczy żebyś odpowiedział na dwa pytania, które zadałem Ci na początku. Zależnie od Twojej odpowiedzi albo Cię puszczę i może nawet przeproszę albo oddam do władz za napastowanie i śledzenie. W razie gdybyś zapomniał, powtórzę te pytania. Kim jesteś i dlaczego mnie śledzisz? Oczekuję odpowiedzi a nie strojenia sobie żartów i odwracania kota ogonem jak do tej pory. - powiedział nie wyciągając rąk z kieszeni. Co prawda znacznie poluźnił uścisk piasku mimo dodania prowizorycznego łańcucha z piasku. Był jednak gotów w każdej chwili wzmocnić uścisk spowrotem gdyby potencjalny wróg miał go zaatakować.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 131
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 7 paź 2018, o 18:40

Po co komu jakieś techniki do latania, jak wystarczy ziomek z Sabaku i każdy z nas może zostać supermanem. Kiedy udało mu się trochę zmniejszyć nacisk piasku na pozostałe partie jego ciała oczywiście nie liczyć przegubów, odetchnął nieco spokojniej.
- Jak tak stawiasz sprawę to wydaje mi się że nie jestem fanem kuchni pustynnej - Powiedział dalej sobie żartując.
Oczywiście nie chciał być nadziewany piaskiem jednak było to silniejsze od niego. Kiedy poleciał sobie za Kuroko do jakiejś ciemnej wąskiej uliczki wyglądało to nieco przerażająco.
- Tylko bądź delikatny senpai - Powiedział zarumieniony.
- Zero jakiegokolwiek poczucia humoru. To co słyszałem jest prawdą, mieszkańcy pustyni są naprawdę surowymi ludźmi. Jednak do rzeczy. Mam na imię Fuji i śledzę Cię z ciekawości. Przybyłem tutaj w celu samotnej wyprawy aby stać się silniejszym. Słysząc że kogoś szukasz chciałem Ci jedynie pomóc to tyle - Powiedział nieco znużonym głosem.
Taki brak zabawy odbijał się negatywnie na tym miłym charakterku białowłosego.
- Także więc podziękuję już za tą stylową biżuterię, ale jest nie w moim typie - Dodał mając na myśli kajdany.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 8 paź 2018, o 22:18

Dobrze. Załóżmy, że Ci wierzę. - powiedział. To co usłyszał od Fuji'ego naprawdę miało sens i było prawdopodobnym, że jest to prawda. Nie sprawiało to jednak, że zamierzał stracić czujność. Niechętnie, ale uwolnił swojego rozmówcę i wycofał swój złoty pył spowrotem do gurdy zabezpieczając ją poprzez wsadzenie korka do wylotu. Biorąc pod uwagę dotychczasowy przebieg ich rozmowy, ciężko było brać białowłosego jakkolwiek na poważnie. Co za tym idzie sprawiał wrażenie naprawdę niegroźnego. Był jednak obcym, więc Kuroko zamierzał mimo wszystko mieć na niego oko.
Powiedz mi. Długo zamierzałeś mnie tak śledzić? Myślałeś, że się nie zorientuję? - zapytał z niedowierzaniem. Co prawda nie był pewien jak długo był śledzony, ale na pewno przynajmniej od tawerny. Nie chciało mu się wierzyć by ten gość nie miał świadomości tego, że robiąc to w tak beztroski sposób zostanie wykryty.
W każdym razie... Śledziłeś mnie, zostałeś przyłapany. Co teraz zamierzasz? - zapytał wprost. Nie było sensu bawić się w okrężną drogę. Chciał, a nawet musiał poznać zamiary Fujiego by wiedzieć czy nie przeszkodzi mu w wykonaniu jego zadania. Chociaż nie da się ukryć, że już i tak dużo czasu na niego poświęcił. Kto wie? Może ten gość mógł zrobić lub powiedzieć coś co mogło dać chłopakowi jakiś nowy trop? Warto było wysłuchać tego co ma do powiedzenia skoro i tak już tyle czasu mu zabrał...
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 131
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 8 paź 2018, o 23:00

Kiedy został już postawiony na ziemi i uwolniony całkowicie od piasku zaczął się zastanawiać czy aby dobrze to wszystko sobie przemyślał. Póki co udawał sobie śmieszka i lekko szalonego człowieka jednak tak jak to było w Hamlecie w końcu wszystko może się przenieść na właściwe zachowanie białowłosego. Mając więc to na uwadze spojrzał na czerwonowłosego. Nie komentując tego zdania o zaufaniu Fuji postanowił przejść do kolejnej wypowiedzi Kuroko.
- Właściwie to nie. Mniej więcej w tej chwili chciałem Ci powiedzieć że za Tobą idę jednak mnie ubiegłeś - Powiedział to żartując sobie z zaistniałej sytuacji jednak było w tym wszystkim ziarnko prawdy.
Chciał mu się już ujawnić ponieważ miał dosyć opisywania jak to się napycha słodyczami lub innymi rzeczami kiedy to detektyw Kuroko jest na tropie.
- Jeśli pozwolisz ruszę wraz z Tobą. Nie za, nie przed, razem. Będę mógł udowodnić swoją wersję że nie jestem wrogiem osady, a jeśli kłamię to zaniesiesz mnie na posterunek z pomocą swojej techniki - Odrzekł spokojnie.
Dzięki temu że będzie podążał wraz z jednym z Sabaku będzie miał lepsze pojęcie gdzie zmierza, a do tego rozerwie się przy okazji na jakiejś misji.
- Także ruszamy....? - W tym momencie się trochę zaciął.
- Pamiętaj że życie tamtego chłopca może być na szali. I tak z innej beczki to jak masz na imię? - Zapytał gotów już do drogi.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kinkotsu (Osada Rodu Sabaku)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość