Centrum osady

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 28 lis 2018, o 17:55

Misja Rangi - C - 36/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Posiadłość... "

Spokój był uczuciem które nie mogło towarzyszyć ci w tej chwili zbyt długo. Stałbyś się nieostrożny i utracił uwagę, popełnił błąd a błędy... Błędy nie prowadzą w dobre miejsca, nie prowadzą nawet do przodu i nie pozwalają osiągnąć postępów w żadnym wypadku.

Alternatywna droga ucieczki to cenne koło zapasowe w razie jakby statek na którym jesteśmy zatonął, w tym wypadku nie trafiliście nawet na wierzchołek góry lodowej, mimo to czy twój świetny plan zapasowy uwzględniał ewakuację was obojga czy każdy miał liczyć na siebie? To już wiesz tylko ty, Kuroko... Wszedłeś na piętro i już w pierwszej chwili twoją uwagę przyciągnęły worki, kto by się spodziewał, że akurat one staną się obiektem twojego zainteresowania. Brązowe, materiałowe. Już dotykanie ich dałoby ci wrażenie tego co może się w środku znajdować, tak po prawdzie był to jakiś granulat, jakieś ziarna, były jednak dużo za duże na ziarna piasku, wiedziałeś o tym, wymacałeś to. Otworzyłeś worek i ku twojemu zaskoczeniu okazało się, że pełne są podłużnych ziaren o białym kolorze... To chyba był ryż, a raczej na pewno ryż. Nie dało się tego pomylić z niczym innym. Mogłeś się poczuć niczym ryżowy książe po otrzymaniu dostawy. Każdy worek był taki sam i na oko zawierał podobne ilości ryżu. Później przyszła kolej na skrzynie. Wtedy też obydwaj zabraliście się do roboty, zarówno ty jak i towarzyszący Fuji który także znalazł się na strychu. Skrzynie były dwie więc podzieliliście się robotą. Podczas gdy ty zacząłeś się rozglądać za kluczem do skrzyni białowłosy zabrał się do roboty.

Niestety próby otwarcia zamka kunaiem spełzły na niczym toteż zaczął kopać zamek, dźwięk który się rozległ mógłby obudzić umarłego, metal stukający o metal z impetem. Kolejnym nieszczęściem było to, że nie znalazłeś żadnego klucza, nie było pośród tych gratów niczego co przyciągnęłoby twoją uwagę na tyle by zacząć tam szukać klucza, ani niczego co go przypominało nie było na widoku. To chyba już był ten moment w którym zaczynacie przesadnie zwracać na siebie uwagę... Mimo to, ten metaliczno-skrzypiący dźwięk nie musiał dojść do wieży, prawda? Światło które widziałeś po drugiej stronie w wierzy wciąż było obecne a ty nie dostrzegłeś żadnych zmian w oświetleniu tamtego miejsca... Jasne, że mogłeś dalej bawić się we włamywacza przy pomocy piasku. Zajęłoby to chwilę i pozwoliło ci na otwarcie obydwu skrzyń, miałeś jednak aż tak dużo czasu do stracenia? Zwłaszcza, że jedno było pewne. Strażnik rzeczywiście był na miejscu albo zmierzał w waszą stronę.

Mimo wszystko chciałeś ją otworzyć prawda? Zdecydowałeś się poświęcić na to trochę czasu. Oczywiście jasnym było jak chciałeś to zrobić, ponownie wykorzystałeś piach który uratował ci skórę i był częścią ciebie od prawie zawsze... Albo od zawsze... Wsunąłeś ziarenka w zamek i po dłuższej chwili otworzyłeś swoją skrzynię, mogłeś zignorować poczynania Fujiego, mimo to stało się. Pozostało ci już tylko otworzyć wieko skrzyni, po jej otwarciu spostrzegłeś... Czego się spodziewałeś? Złota? Srebra? Znalazłeś stare bibeloty, trudno nazwać je wartościowymi, bliżej im do bycia bezcennymi dla odpowiednich osób. W środku znajdowały się zawinięte w materiał stare miski które mimo wszystko wydawały się zadbane, były ułożone tak by nic im się nie stało mimo znajdowania się w takiej starej i zapomnianej skrzyni. Pod miskami znalazłeś kilka dość starych książek po których widać już było pożółkłe kartki. Już po samych tytułach mogłeś wywnioskować, że jedna traktuje o florze i faunie pustyni a inna zawiera opowieści o bogini Amaterasu. Pośród nich znajdowały się również stare zabawki wykonane z drewna, na pewno potrafiłeś rozpoznać ludzkie kształty lalek oraz to, że niektóre ze szmatek które tam leżały służyły im za coś w rodzaju ubrania... Czas mijał a ty otwierałeś drugą skrzynię. Musiałeś się skupić by tego dokonać ale i tą w końcu udało ci się otworzyć. Po jej otwarciu spostrzegłeś świece o złotym kolorze, kilka brązowych świeczników, wstęgi koloru złotego oraz kilkadziesiąt talizmanów złożonych z kwadratowych kostek o szerokości dwóch palców. Były one wykonane z dosyć twardego materiału przypominającego kość, było jednak dość gładkie. Na kostkach wymalowane było złote słońce z promieniami sięgającymi krańców owej kostki.

Minęło trochę czasu podczas gdy ty zarówno dobierałeś się do skrzyń i przeglądałeś ich zawartość. Już kończyłeś gdy usłyszałeś odgłosy otwieranych szybko drzwi. Dźwięk wydawał się przytłumiony, musiało więc to być na którymś z pięter niżej...

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako



Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2976
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 28 lis 2018, o 22:50

No dobra. Trzeba przyznać, że sprawdzenie worków było strzałem kulą w płot. Okazało się, że w workach był tylko ryż. Musieli się jednak upewnić prawda? Nie chcieli zostawić niczego co mogłoby być istotne dla ich zadania. Wracając jednak do rzeczy istotnych. Widząc jak Fuji w geście... Desperacji?... Gniewu?... W każdym razie widząc Fuji'ego kopiącego skrzynię, chłopak tylko pokręcił głową w geście zażenowania wynikającego z zachowania jego towarzysza. Postanowił postąpić identycznie jak na początku z drzwiami frontowymi, czyli otworzyć je piaskiem. Chwilę to zajęło, ale udało się.

Wewnątrz skrzyń znajdowały się głównie pierdoły bibelotami przez niektórych zwanymi. Mogły mieć one jakąś wartość, ale na zdrowy i chłopski rozum najprawdopodobniej tylko sentymentalną dla właścicieli. Znalazło się tam jednak parę ciekawych rzeczy. Były to Świeca o złotym kolorze, złote wstęgi oraz najciekawsze, talizmany w formie naszyjników wykonane z materiału przypominającego kości. Na każdym były dziwne symbole. Mino dostojnie wyglądających wstęg oraz świecy, Kuroko postanowił zabrać tylko naszyjniki tudzież talizmany. Uznał, że mogą się przydać i może zleceniodawca będzie w stanie powiedzieć im coś więcej na ich temat. Jeśli nie to po prostu je sprzeda a jeden sobie zostawi, bo trzeba było przyznać, że wyglądały kozacko. Nagle czerwonowłosy usłyszał dźwięk. Dźwięk, którego za wszelką cenę wolałby nie usłyszeć. Były to odgłosy otwieranych drzwi i to otwieranych szybko. Dźwięk był stłumiony co dawało do zrozumienia, że musiało mieć to miejsce na jednym z niższych pięter.

Pssst...- zwrócił się do swojego towarzysza by go ostrzec. Starał się to zrobić bardzo cicho, ale na tyle słyszalnie by Fuji się zorientował. - Strażnicy już tu są. Przed chwilą weszli. Trzeba spadać. - wyszeptał do towarzysza wskazując palcem wskazującym w dół. Następnym ruchem wskazał okno. W tym momencie była to jedyna droga ucieczki by uniknąć złapania oraz ewentualnej walki. Chłopak przewidział, że może tak się zdarzyć dlatego miał już gotowy plan jak się stąd za jego pomocą wydostać. Podszedł po cichu do okna i otworzył je na oścież. Za pomocą swojej umiejętności kontroli piasku, przeniósł piach poza okno tworząc z niego piaskową chmurę.

Tędy nas nie złapią. - wyszeptał po czym wszedł w próg okna i wskoczył na chmurę i oddalił się kilka metrów przy okazji częściowo oblatując posiadłość. Miał nadzieję, że na podstawie widoku przez okna będzie mniej więcej w stanie oszacować co się dzieje i czy faktycznie byli to strażnicy. Można by się było spierać czy takie zostawianie towarzysza jest właściwe, ale Kuroko wierzył w umiejętności białowłosego, w jego pomysłowość, a co najważniejsze.... Dopiero się poznali i nic ich nie łączyło. W związku z tym ani nie był mu nic winien, ani nie był do niczego zobowiązany. Po spojrzeniu przez okna chłopak będzie kierował się do domu. To była długa noc a jutro miał spotkać się ze zleceniodawcą. Wypadałoby więc się przespać.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 150
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 2 gru 2018, o 19:20

Misja Rangi - C - 38/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Posiadłość... "

Chęć upewnienia się co skrywają tajemnicze worki była jedynie zwyczajną ciekawością, niczym więcej. Mimo to można było przewidzieć co tam się znajdzie, chociaż, lepiej być pewnym. Po pewnym czasie faktycznie usłyszeliście odgłosy dochodzące z dołu, z jednego z niższych pięter, może parteru. Poinformowałeś Fujiego o tym co usłyszałeś gdzie tak naprawdę obydwaj to słyszeliście, dobrze się jednak upewnić i porozumieć odnośnie dalszego planu i czy faktycznie ten dźwięk usłyszeliście i nie było to zwyczajne przywidzenie. Była ciemna noc i mogliście czuć się również zmęczeni a wyobraźnia potrafi płatać najgorsze figle. Wiedzieliście obaj, że dźwięk dochodzący z dołu, nawet jeśli był waszą wyobraźnią to był sygnałem, że czas stąd znikać, w końcu pewnym momencie będąc przeświadczeni o tym, że to tylko złudzenie... Faktycznie ktoś was zaskoczy. Kuroko podjął działania, nie mógł tutaj zostać. Od razu ruszył do okna i je otworzył. Nie miało w tej chwili znaczenia czy ktoś to zobaczy czy też nie, wychyliłeś się i od razu zebrałeś piasek ze swojej gurdy który dosyć szybko uformował się w małą chmurkę, wystarczająco dużą byś mógł postawić na niej swoją nogę i zarazem wystarczająco lekką by dzięki twojej chakrze unosiła się w powietrzu. To była twoja tajemna umiejętność, kontrola piasku.
Powiedziałeś " nas " Kuroko a mimo to zostawiłeś białowłosego tam gdzie stał. Czyli na piętrze... Taki zdradziecki ruch z twojej strony, nie mniej jednak nie potrzebowałeś partnera, przynajmniej tak ci się w tej chwili wydawało. Twój piasek pozwolił ci się oddalić bez najmniejszego problemu. Można powiedzieć, że byłeś bezpieczny. W trakcie lotu zobaczyłeś światło dobiegające od wejściowych drzwi domu, od wewnątrz. Prawdziwe partnerstwo zobowiązywałoby do pomocy przyjacielowi, czy jednak ktoś kto Cię śledził a później ty groziłeś mu swoim piaskiem mógł zwać się twoim przyjacielem? Twoja chmura szybko poniosła cię do twojego domu który znajdował się w dzielnicy mieszkalnej miasta. Już po parunastu minutach udało ci się bezpiecznie dolecieć do swojego okna i tam po wyjrzeniu przez okno na zewnątrz mogłeś się upewnić, że nikt Ciebie nie gonił i, że faktycznie możesz czuć się bezpiecznie.




- Dom Kuroko -



Fuji natomiast wciąż słyszał odgłosy dochodzące z poniższych pięter, tym razem przestawały już być tak przytłumione i odległe, słyszałeś je coraz głośniej i byłeś w stanie rozróżnić dwa głosy. Obydwa należały do mężczyzn, trudno jednak stwierdzić w jakim wieku byli, na pewno nie byli chłopcami a i do najstarszych nie należeli. Wyglądało na to, że Kuroko umknął niezauważony a oni dalej nie mają pojęcia o twojej obecności w tym miejscu, a przynajmniej... Nie są co do niej pewni. W końcu ktoś mógł zostawić cały ten bałagan już jakiś czas temu. Mimo to muszą sprawdzić ten budynek by zapewnić swojego przełożonego o faktycznych zajściach które miały tutaj miejsce.

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako



Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2976
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Centrum osady

Postprzez Fumetsu » 12 kwi 2019, o 21:50

1/15 Kradzież!
[ Fuji - misja D ]



Fuji? Tak miał na imię bohater nowo powstałej przygody, ale czy, aby na pewno o tym wiedział? Zapewne nie do końca. Jakaś skrzynka, zapewne chłopaczyna chciał dowiedzieć się co w środku jest, lecz to nie przyniosło skutków. Przeszłość, czyli możliwe, że poprzednia misja chłopaka? Idzie w zapomnienie pora na kolejną!
Młodzieniec próbował otworzyć skrzynie, a na dworze nie było deszczowo, pogoda była wręcz idealna, przebijające się promienie światła, jeszcze ptaki coś tam zaczęły „Śpiewać”. Dla niektórych ten śpiew mógłby anielski, dla innych czystym fałszem, ale czy ptak może fałszować? Zatem chłopak skierował się w stronę wyjścia co było słusznym rozwiązaniem, ponieważ warto zobaczyć pogodę, bo może była taka ostatnia w tym roku!
Stoi na zewnątrz, ludzie przechodzą obok ciebie, stałeś właśnie pomiędzy dwoma uliczkami, jedna prowadziła do domów troszkę bardziej bogatszych, więc możemy wyniknąć, że będą tam bardziej zamożni ludzie, natomiast po drugiej stronie (prawej), biedne domy, pomieszane z trochę lepszymi i gdzie się tutaj skierować, przecież mogą istnieć jeszcze coś takiego jak złodzieje, ale czy tutaj to występuje?
Na pewno jeżeli chciałby znaleźć robotę o wyższej stawce, może skierować się do bogatszych, ale przecież mógł zauważyć, że przy jednym domków, stała stara może i schorowana 60-latka, która najwidoczniej potrzebowała pomocy, lecz ta praca mogła liczyć się z brakiem wynagrodzenia… ale z drugiej strony, kto by jej nie pomógł? Ktoś bez serca, ktoś bez uczuć – właśnie ktoś taki!
Ciekawe co zrobi nasz bohater, pomoże babuni czy też zostawi ją, może wybierze bogatszą dzielnice, a może pójdzie przed siebie ignorując wszystko!
Ostatnio edytowano 12 kwi 2019, o 22:48 przez Fumetsu, łącznie edytowano 1 raz
Poprowadzone Misje:
[D] - Podejrzana Przesyłka! - Maname
[D] - Kradzież! - Fuji

[D] - Zaginione Zwierzę? - Izanagi
[D] - Niech żyje sztuka - Gundan OCENA GRACZA 7-8/10
[D] - Morskie opowieści - Tenshin- OCENA GRACZA 8/10
Misje Prowadzone Aktualnie:

Rezerwacja:
[C] - Byakuren

PRZYGARNĘ OSOBĘ NA MISJE RANGI D-C
Avatar użytkownika

Fumetsu
 
Posty: 108
Dołączył(a): 23 wrz 2018, o 17:18
Wiek postaci: 0
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2749&p=35227#p35227
GG: 0
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 12 kwi 2019, o 22:03

Fuji po ostatniej misji którą ledwo co ukończył postanowił udać się z powrotem do swojej ojczystej krainy. Miał dosyć piasku już na dłuższy czas. Wychodząc z budynku w którym się znajdował został oślepiony jasnymi promieniami słońca które sprawiły że przez pewien czas nic nie widział. W domu panowały ciemności dlatego ten kontrast pozbawił na chwilę białowłosego wzroku kiedy zaś go odzyskał mógł zdecydować w którą to stronę woli się udać. Jako że był prawilnym kolesiem od razu wzrok skierował w stronę bardziej ubogiej dzielnicy i dostrzegł tam też schorowaną kobietę, a właściwie to babcię która prawdopodobnie potrzebowała pomocy. Może i nie był on najmilszą osobą która mogła się tutaj zjawić, ale cóż staruszka nie powinna wybrzydzać. Podchodząc więc do potencjalnej klientki wysilił się na sztuczny uśmiech.
- Dzień dobry, wygląda Pani jakby potrzebowała pomocy - Zagadał.
Mimo iż chciał udać się prosto do domu uznał iż to dobra okazja by nabyć trochę dodatkowego doświadczenia.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Fumetsu » 12 kwi 2019, o 22:48

3/15 Kradzież!
[ Fuji - misja D ]



Skierował się do ubogiej dzielnicy zapewne zmiękł widząc staruszkę, ale nie wtrącam się do jego uczuć, aż tak. Kiedy znalazł się już przy starszej pani, po czym zadał jej pytanie, czy też ją o tym poinformował? Zapewne powiedział te słowa a starsza kobieta spojrzała na białowłosego chłopaka.
- Ty chcesz pomóc? Precz pieniędzy szukaj gdzieś indziej- powiedziała starsza kobieta po czym patrzyła na chłopaka złowieszczo, lecz zaraz odwróciła się za siebie i spojrzała jak dużo jest jeszcze drewna, wtedy coś w niej pękło?
- Przepraszam, że na ciebie naskoczyłam, możesz młodzieńcze mi pomóc powiedziała po czym podrapała się po swojej już starej głowie, lecz nadal dobrze pracującej – powtarzaj po mnie! - dopowiedziała do wcześniejszej wypowiedzi z lekkim uśmiechem.
Kobieta w jednej ręce trzymała laskę do podpierania się na wszelki wypadek, ponieważ widoczne było, że utykała na prawą nogę, zatem wzięła najmniejszego pniaczka, po czym rzuciła go do koszyka.
- Potem trzeba to zanieść do domu, gdy koszyk zostanie napełniony, powiem ci gdzie dokładnie – powiedziała te słowa, miała nadzieje, że białowłosy podróżnik nie zrazi się przedstawionego przed nim jasnego zadania, a ona będzie mogła w końcu odpocząć, bo wyglądało na to, że sama przesiaduje w domu, bez żadnej rodziny, więc wszystko musiała robić sama.
Za babcią stała dość duża górka zrobiona z opału, czyli pniaków, były rozrzucone, przez co mogło się zdawać, że jest ich dwa razy więcej, niż jest ich aktualnie. Górka miała co najmniej półtora metra, a pniaczki były różnej wielkości i grubości.
Poprowadzone Misje:
[D] - Podejrzana Przesyłka! - Maname
[D] - Kradzież! - Fuji

[D] - Zaginione Zwierzę? - Izanagi
[D] - Niech żyje sztuka - Gundan OCENA GRACZA 7-8/10
[D] - Morskie opowieści - Tenshin- OCENA GRACZA 8/10
Misje Prowadzone Aktualnie:

Rezerwacja:
[C] - Byakuren

PRZYGARNĘ OSOBĘ NA MISJE RANGI D-C
Avatar użytkownika

Fumetsu
 
Posty: 108
Dołączył(a): 23 wrz 2018, o 17:18
Wiek postaci: 0
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2749&p=35227#p35227
GG: 0
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 14 kwi 2019, o 21:02

Wcale nie zmiękczył go widok staruszki. Nigdy właściwie w ten sposób nie katalogował ludzi ponieważ jedynymi słusznymi kategoriami są siła i mądrość, a tego można oczekiwać po starszych ludziach. Słysząc jednak krzyk kobiety zaczął się zastanawiać czy też cokolwiek tutaj znajdzie. Kiedy jednak chciał już odejść Pani starsza najwyraźniej się opamiętała i poprosiła go o pomoc. Słysząc to spojrzał jak bierze koszyk z pniakiem.
- Proszę to zostawić, zajmę się tym sam. Jeszcze się Pani przewróci i złamie biodro - Powiedział.
Tak właściwie to wolał by nie przeszkadzała mu podczas ładowania koszyka. Przez chwilę zastanawiał się także czy aby inaczej nie zacząć przenosić drew jednak ich rozmiar był do tego nieprzystosowany. Tak więc bez zbędnego tracenia czasu załadował kosz, a gdy był pełny stanął przed staruszką.
- To gdzie teraz? - Zapytał mrużąc lekko oczy przez słońce które świeciło wyjątkowo upierdliwie właśnie w tej chwili.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Fumetsu » 15 kwi 2019, o 17:41

5/15 Kradzież!
[ Fuji - misja D ]



Chłopak, gdy staruszka wykrzyczała się na niego, najwidoczniej był zmarnowany i chciał odejść, lecz po chwili starsza pani się ocknęła i jednak go poprosiła o pomoc. Szybko uwinął się z spakowaniem drewna do koszyka, dziwne to było, bo młodzież przeważnie, nie lubi pracować ~ a to pracuś. Kobieta po skierowanych do niej słowa trochę oburzyła się gdy chłopaczek powiedział, że złamie biodro, przecież robiła to codziennie, dla niej była to rutyna, a przecież nadal nic sobie nie złamała, ale takie odzywki ją nie ruszały, najwidoczniej miała podobną przeszłość. Kiedy tylko Fuji zapytał gdzie ma to zanieść, skierowała się do swojego domu co jakiś czas patrząc czy chłopak nadąża za nią po czym skierowała się w jedne drzwi, a tam schody w dół. Gdy doszli już do piwnicy wtedy wskazała, aby drewno układał pod ścianą, kilka pniaków już tutaj było, więc powinien dowiedzieć się sam gdzie ma je układać.
Góra z każdym przeniesieniem zdawała się być o wiele mniejsza, a babcia gotująca coś w kuchni, bardzo możliwe, że obiad dla młodzieńca za wykonaną robotę, skierowała się do niego po czym popatrzyła na niego
- Chciałbyś herbatę, posiłek - zapytała staruszka po czym spojrzała na górkę, drewna jak szybko znikała.
Poprowadzone Misje:
[D] - Podejrzana Przesyłka! - Maname
[D] - Kradzież! - Fuji

[D] - Zaginione Zwierzę? - Izanagi
[D] - Niech żyje sztuka - Gundan OCENA GRACZA 7-8/10
[D] - Morskie opowieści - Tenshin- OCENA GRACZA 8/10
Misje Prowadzone Aktualnie:

Rezerwacja:
[C] - Byakuren

PRZYGARNĘ OSOBĘ NA MISJE RANGI D-C
Avatar użytkownika

Fumetsu
 
Posty: 108
Dołączył(a): 23 wrz 2018, o 17:18
Wiek postaci: 0
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2749&p=35227#p35227
GG: 0
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 20 kwi 2019, o 16:19

Z każdym wykonanym kursem stosik który miał przenieść robił się mniejszy zaś piwniczka starszej pani była coraz to pełniejsza. Koszyk także wraz z każdym kolejnym razem zdawał się zmieniać swoją wagę i stawać się coraz cięższy dlatego też kiedy staruszka zaproponowała Fujiemu odpoczynek chętnie na to przystał.
- Jeśli to nie będzie problemem to chętnie bym się czymś pożywił - Odpowiedział.
Nigdy nie odmawia się darmowego jedzenia, a szczególnie ciepłego. Mimo tego że nie wiedział dokładnie co zostało przyszykowane postanowił umyć ręce z żywicy która wydostawała się z niektórych pniaczków i usiadł przy stole czekając na posiłek.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Fumetsu » 20 kwi 2019, o 20:17

7/15 Kradzież!
[ Fuji - misja D ]



Nie oparł się ciepłego jedzenia? Nic dziwnego przecież darmowe zawsze smakuje najlepiej! No, ale chłopak znosił drzewo, a kobieta skierowała się w stronę kuchni i tam przeprowadziła swoje rewolucje, przecież słychać było tylko dźwięk obijających się o siebie garnków, misek, czy też łyżek. Zapewne szykowała sobie na później talerze, aby nie kierować się w to samo miejsce kilka razy, przecież nie miała ona młodych nóg. Po chwili zaczęły wydobywać się pierwsze zapachy, większość z nich była przyciągająca, przecież starsi ludzie, bardziej znają się na kuchni.
Kobieta skierowała się z miskami pełnymi zupy do chłopaka, po czym postawiła na jednym z pniaków, a ona usiadała na sąsiadującym.
- Częstuj się młodzieńcze - wypowiedziawszy te słowa, zaczęła po woli konsumować swój posiłek, lecz w między czasie czekała, aż chłopaczyna się zjawi i także spróbuje jej wyrobów
Poprowadzone Misje:
[D] - Podejrzana Przesyłka! - Maname
[D] - Kradzież! - Fuji

[D] - Zaginione Zwierzę? - Izanagi
[D] - Niech żyje sztuka - Gundan OCENA GRACZA 7-8/10
[D] - Morskie opowieści - Tenshin- OCENA GRACZA 8/10
Misje Prowadzone Aktualnie:

Rezerwacja:
[C] - Byakuren

PRZYGARNĘ OSOBĘ NA MISJE RANGI D-C
Avatar użytkownika

Fumetsu
 
Posty: 108
Dołączył(a): 23 wrz 2018, o 17:18
Wiek postaci: 0
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2749&p=35227#p35227
GG: 0
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 23 kwi 2019, o 19:29

Fuji nosił tak dalej drzewo, a jego czuły nos już zaczął odnotowywać iż obiad który przyrządzała kobieta znajdował się coraz to bliżej finiszu. Nie był w stanie określić dokładnie cóż zastanie na stole po samych zapachach, jednak ich intensywność sprawiała iż chciało mu się coraz to bardziej jeść, a odechciewało pracować co raczej było nieodpowiednie biorąc pod uwagę szczodrość kobiety. Po kolejnym koszyku przeniesionym i ułożonym pod ścianą chłopak poszedł do kuchni zawołany przez babcię która kazała mu się częstować. Jako że wymęczyło go to chodzenie, oraz wcześniejsza misja nie miał zamiaru się oszczędzać z jedzeniem.
- A więc smacznego - Powiedział i zabrał się za konsumpcję.
Jedzenie było dobre, bo przecież każdy wie iż babcie gotują najlepiej. Po skończonym jedzeniu chłopak od razu jednak zabrał się do pracy aby odwdzięczyć się za strawę.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Fumetsu » 25 kwi 2019, o 20:05

9/15 Kradzież!
[ Fuji - misja D ]



Kulturalny chłopaczek powiedział "Smacznego", w tym świecie ledwo kto umie nawet tyle powiedzieć, czy też podziękować za dany posiłek. Zatem, gdy chłopak jadł nagle można usłyszeć tupot koni jednego, dwóch może i też więcej? Coś ten odgłos było słychać co raz głośniej, to był znak, że są bliżej.
- Cholera! - zamrotała coś pod swoim noskiem babunia, która idealnie na ten moment skończyła spożywać posiłek, po czym skierowała nagle swój wzrok na nadjeżdżające konie!
Dwa? Trzy? Trzy konie biegnące galopem, ciekawe jaką już prędkość osiągnęli najwidoczniej, coś okradli? Każdy miał inny wygląd, także nie można było określić czy też byli to złodzieje a ci drudzy to straż? Nie mam pojęcia każdy wyróżniał się swoimi ubraniami.
Poprowadzone Misje:
[D] - Podejrzana Przesyłka! - Maname
[D] - Kradzież! - Fuji

[D] - Zaginione Zwierzę? - Izanagi
[D] - Niech żyje sztuka - Gundan OCENA GRACZA 7-8/10
[D] - Morskie opowieści - Tenshin- OCENA GRACZA 8/10
Misje Prowadzone Aktualnie:

Rezerwacja:
[C] - Byakuren

PRZYGARNĘ OSOBĘ NA MISJE RANGI D-C
Avatar użytkownika

Fumetsu
 
Posty: 108
Dołączył(a): 23 wrz 2018, o 17:18
Wiek postaci: 0
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2749&p=35227#p35227
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Kinkotsu (Osada Rodu Sabaku)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość